larusse
09.08.12, 22:29
no więc:
Mam prawie 26 lat (a tak naprawdę to jestem czterdziestka-piątka po przejściach tylko nie wyglądam). Jeden mąż przeminął (mój), drugiego dostałam w spadku (mojej mamy). Z każdym rokiem wyglądam gorzej. Poczucie humoru też już nie to. Umysł stępiony. Najchętniej to bym siedziała w domu. Rosół gotowała. Na tarasie siedziała. Sigariety paliła. A tu:
MĘŻA MUSZĘ SZUKAĆ
no bo jak bez męża... w tym wieku nie wypada... zresztą, kiepsko prowadzę samochód...
Rany... nigdy nie szukałam męża... nie wiem nawet jak się to robi. :-(
Myślałam, żeby popytać kolegów. No bo to w sumie najbardziej bezpieczne. Ale pewnie się przestraszą i odmówią (i tak już większość myśli, że jestem jakaś nienormalna. "Taką cię polubiliśmy"-to moja koleżanka do mnie, ale koledzy też na pewno tak myślą tylko nie mówią...) No więc raczej słabo. A podchodów mi się nie chce robić. Bo to taka ściema trochę.
Pomyślałam też, że dobrze jakby był chirurgiem plastycznym (nie, że lecę na kasę (mam swoją. zresztą mnie niewiele trzeba) czy prestiż, ale bym sobie nowy nos bez zbędnych formalności zrobiła na przykład) albo stomatologiem (ładny uśmiech i takie tam...) i ortodoksyjnym chrześcijaninem (mam słabość do takich bo sama jestem ortodoksyjną chrześcijanką).
No, ale nie wiem jak się szuka np. takich chirurgów... No bo co? Trzeba się na studia medyczne zapisać? Czy na wizyty umawiać (i gry miejskie odgrywać)? Albo nie wiem... obczaić gdzie "bywają" np. dentyści i też tam zacząć bywać?
Myślałam, że może zrobię listę chirurgów w województwie(skąd dane?)
Wykreślę żonatych.
A później wynajmę studentów, żeby namówili któregoś, żeby został moim mężem (studenci niedużo biorą).
W dodatku ten mój mąż musi mieszkać u mnie w domu (dom, a w zasadzie stare zamczysko, ma w wyposażeniu męża mojej mamy), no bo taty na pastwę losu nie zostawię... słabo więc. Na pewno nikt nie będzie chciał mieszkać z moim tatą.
Nie mam żadnego asa w rękawie (ani wyglądu, ani talentu). Czasu coraz mniej, a dzieci trzeba rodzić. Kulturę tworzyć...
Sytuacja wygląda nieciekawie.
Dawniej to by się swatce zapłaciło i z głowy...
co robić???