Dodaj do ulubionych

ciagle zla na siebie

02.09.12, 12:50
witajcie ponownie,/+) juz o tym pisalam. ze ciagle mnie zlosci w zasadzie wszytko co robie. jak robie jedno, to juz jestem zla, ze nie drugie. a jak drugie, to, jak wczesniej. dla spokoju, wymyslilam, ze wczesniej sobie ustawie na kartce liste na dany dzien, wtedy nie bede mogla sie zloscic, w koncu sama ja ukladalam.
nic, dalej sie wk..
i najlepsze, potrafie uzasadnic, dlaczego to zle, ze nie to a tamto. tyle, ze moge tak z kazda rzecza.
owszem poszlam do terapeutki. i sama jej wpakowalam, ze mamusia tak prktykowala na mnie odkad i dokad amietam. mamusia musiala byc psychicznie. nikt normalny nie pastwi sie nad innymi swoimi rzygami.
no i dobra. i co z tego. dawno juz z m. sie nie kontaktuje. i dobrze, zaraz mi tu ktos wyskoczy, ze dom, to tak te pietna zostawia..
a ja w to nie wierze. i co lepsze nie akceptuje tego zeby jakas psycholka, ktorej lata nie widzialam miala rzadzic w moim zyciu. "terapeutka" od siedmiu bolesci wylozyla mi dlaczego teraz wymagam terapii o czasie nieokreslonym. g.. prawda. na pewno mozna szybciej i inaczej, niz grzebiac sie w przeszlym bagnie. ktos moze slyszal o innych opcjach?
na pewno nie ide rozwazac i rozwazac......!!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • szaman.ka Re: ciagle zla na siebie 02.09.12, 13:28
      Mam taką propozycję: zamiast wkurzać się nieustannie na siebie,wkurz się, ale to tak porządnie na matkę,która Ci zaszczepiła swojego klona.
      Powiedz jej,że ten jej klon nie będzie rządził Tobą i masz w d... to, co on Ci dyktuje.
      Ty masz swoje priorytety i potrzeby i to Ty będziesz od tej pory decydować o tym, co chcesz robić.
      Tę swoją złość musisz wyrazić wprost do matki,chociaż nie musi ona tego słyszeć.
      Jeśli nie chcesz tego robić na terapii,lub psycholożka Ci tego nie proponuje, to zrób to tak:
      postaw przed sobą puste krzesło i wyobraź sobie,że siedzi na nim Twoja matka.Gdy sobie już to wyobrazisz,to powiedz do niej głośno, wszystkie pretensje,które masz do matki.
      To powinno tak być sformułowane :
      Mamo ,jestem wściekła na Ciebie o to,że stale krytykowałaś i się złościłaś na mnie,że robię nie to co powinnam w danej chcili. Mam żal do Ciebie,że .......... .Jestem zła na Ciebie o to,że nigdy nie szanowałaś mnie,ani moich uczuć,ani moich wyborów,tylko zawsze je krytykowałaś. Nie dawałaś mi żadnej swobody w tym co mam robić.
      ( nie znam dokładnie co Ci mówiła Twoja matka, ani o co jesteś najbardziej na nią zła,ale mniej więcej tak to powinno wyglądać)
      Odtąd ,ja będę decydować o tym ,co jest ważne dla mnie ,a co nie.
      I to ja,a nie ty będę decydowała o tym ,co chcę robić,a czego nie i nie zamierzam się tym przejmować- czy to będzie się tobie podobać czy nie.
      I w ten sposób wygarnij wszystkie pretensje, jakie do niej masz i to wszystko, jak chcesz teraz zmienić swoje zachowanie.
      Ta technika" pustego krzesła" pozwala wydobyć z siebie różne uczucia ,z których nie bardzo sobie zdajemy sobie zwykle sprawę,a które nami rządzą i utrudniają nam życie.
      Życzę powodzenia.
    • lifeisaparadox Re: ciagle zla na siebie 02.09.12, 15:15
      Nie wiem, ja gryzę tematy psychologiczne od dawna. Najprościej jest to faktycznie konfrontować ze specjalistą, generalnie to dobrze jest posłuchać osoby której czacha nie dymi ze złości na co dzień i sobie trochę przekodować tego innego świata myśli i wartości.

      Jak masz takie podejście to faktycznie czas nieokreślony to rzetelna informacja, no bo jak się tak ciskasz i chcesz pomocy, ale też nie chcesz bo Cię to złości, to nie wiadomo ile to potrwa lat, zanim zaczniecie normalną relację w terapii.

      Znaczy jak już piszę to żeby nie wyjść na głupiego, zaznaczam że jestem całkiem świadomy że możesz na mnie wyskoczyć z pazurami co ja ci tu za rady narzucam i kim ja w ogóle jestem żeby takie sądy wygłaszać i że powinienem się zamknąć jak nie wiem o czym piszę i generalnie hehehe... to nie jest śmieszne :(
      Ale ja zaczął bym z terapeutką od tego co tu napisałaś, jak się czujesz z tymi prognozami, co o niej myślisz w tym kontekście na stanowisku terapeutki, jakie masz odczucia. Tak z kulturą nazywaj emocje że chcesz ją udusić czy coś w tym stylu. To się powinno między wami wyjaśnić, żeby jakoś zacząć Prawdziwie a nie tak że idziesz tam i udajesz opanowaną a szlag Cię trafia jak nie wiem co. Pokonanie tego dystansu to ten pierwszy krok który jest najtrudniejszy. Osoba która budzi w tobie świadomość na jakiego debila wyjdziesz jak się otworzysz i naprostujesz przyznając jej rację, to musi być ktoś kto da Ci pewność że nie zostaniesz zdewaluowana w jej oczach, wykpiona czy co tam jeszcze może cię tak strasznie denerwować w takiej relacji.

      Ja tak zawsze w cuda wierzę
      • szaman.ka Re: ciagle zla na siebie 02.09.12, 17:05
        Generalnie, trzeba stwierdzić,że terapia nie jest procesem łatwym i przyjemnym i uczucia złości na terapeutę mogą się pojawiać. Ważne jest, byś miała zaufanie do niej.Jeśli tego nie ma,to taka terapia nie ma sensu.
    • shachar Re: ciagle zla na siebie 02.09.12, 15:43
      Myślę, że wystarczy godzinę posiedzieć naprzeciw człowieka, ktory nie podskakuje w fotelu ze złości, to da Ci obraz tego jaka jesteś pojebana i da do myślenia trochę.
      Ludze nie chodzą notorycznie wku...eni, nie robią sobie list, nie kłapią dziobem jak złe psy (no chyba że jesteśmy w Polsce, na co trzeba wziąć poprawkę i całe państwo wysłać do psychiatryka).
      • szaman.ka Re: ciagle zla na siebie 02.09.12, 17:00
        A Ty na co jesteś taka wkurzona ?To co napisałaś, nie świadczy o dużym zrównoważeniu.
        • zentis Re: ciagle zla na siebie 02.09.12, 17:33
          ona napisala o sobie. przedstawila innym swoj poziom intelektualny i etyczny.
          a ze jest zmarginesu w zakresie obu ww, napisala tak jak to metowi dostepne.)
          • lifeisaparadox Re: ciagle zla na siebie 03.09.12, 02:31
            zentis napisała:

            > ona napisala o sobie. przedstawila innym swoj poziom intelektualny i etyczny.
            > a ze jest zmarginesu w zakresie obu ww, napisala tak jak to metowi dostepne.)

            Chyba nie ma co winić kogoś tylko za to, że wziął przykład z zachowywania się osób które przejawiają negatywne wzorce i padło się złudzeniu, że jest to coś dobrego bo te osoby są pewne siebie czy, stwarzają pozory dobrego samopoczucia, ale na dłuższą metę wychodzi że to prowadzi do konfliktów z otoczeniem.
            Człowiek ma wolną wolę, ale najtrudniej jest sprostać zmianom bez personifikowania zachowań, które nie są wkodowaną w nasz mózg cechą, ale braniem przykładu ze złych zachowań - które też nie są wkodowane w mózg innych ludzi z których ten przykład bierzemy.
            Dlatego nie jest to takie trudne, żeby porzucić walkę o kto jest lepszy a kto gorszy, bo nasze zachowanie nie jest nami, a nasz system zachowywania się i myślenia to nasze wybory które można zmieniać.
            Warto też pomyśleć, kto myśli że jest swoim zachowaniem i broni go jak lew w naszym otoczeniu, a ile jest oświeconych osób rezygnujących z przepychanki.
    • szaman.ka Re: ciagle zla na siebie 02.09.12, 17:18
      i najlepsze, potrafie uzasadnic, dlaczego to zle, ze nie to a tamto. tyle, ze moge tak z kazda rzecza.
      owszem poszlam do terapeutki. i sama jej wpakowalam, ze mamusia tak prktykowala na mnie odkad i dokad amietam. mamusia musiala byc psychicznie. nikt normalny nie pastwi sie nad innymi swoimi rzygami.
      no i dobra. i co z tego. dawno juz z m. sie nie kontaktuje. i dobrze, zaraz mi tu ktos wyskoczy, ze dom, to tak te pietna zostawia..
      a ja w to nie wierze. i co lepsze nie akceptuje tego zeby jakas psycholka, ktorej lata nie widzialam miala rzadzic w moim zyciu. "terapeutka" od siedmiu bolesci wylozyla mi dlaczego teraz wymagam terapii o czasie nieokreslonym. g.. prawda. na pewno mozna szybciej i inaczej, niz grzebiac sie w przeszlym bagnie. ktos moze slyszal o innych opcjach?
      na pewno nie ide rozwazac i rozwazac
      ......!!!!!!!!


      Jeśli chcesz być mądrzejsza od terapeutów,to nikt Ci nie pomoże.Terapeutka tak Ci powiedziała,bo nie może przewidzieć jak będziesz się zachowywać podczas terapii.Czy będziesz otwarta i współpracująca czy też będziesz odrzucać wszystko co Ci się mówi.
      Ja oczywiście nie wiem czy ona jest kompetentna czy nie. Tak jak napisałam,jeśli nie masz do niej zaufania,to taka terapia nie ma sensu.Wtedy należy zmienić terapeutę.
      To,że się z mamą nie kontaktujesz od dawna,to o niczym nie świadczy.Mimo tego,to co Ci mama mówiła nadal Ciebie kontroluje.Czasami rodzice już nie żyją,a dorosłe dzieci nadal są pod ich presją i kontrolą.
      Zrób to, co Ci radziłam i napisz mi jak się po tym poczułaś. Ważne byś te uczucia wszystkie poczuła i wyraziła. Tego nikt nie musi słuchać.
      Pozdrawiam,


    • to.niemozliwe Re: ciagle zla na siebie 02.09.12, 18:04
      A jak to wyglada w pracy?
    • bibe08 Re: ciagle zla na siebie 02.09.12, 18:54
      Jest inna opcja. Może by się zważyć na pętli.
      • to.niemozliwe Re: ciagle zla na siebie 02.09.12, 20:24
        To zadna opcja.
    • kropidlo5 Re: ciagle zla na siebie 03.09.12, 13:08
      A co sie kryje za to zloscia? Moze wstyd, poczucie nizszosci? To sie tak czesto maskuje, bo wstyd to podobno najbardziej niekomfortowe z uczuc. Ja sam dlugo odkrywalem, ze moja rodzina (glownie matka) wpedzila mnie w glebokie poczucie wstydu. To, ze ktos cie obraza, wyzywa, poniza itp to na pozor zlosci, ale na dluzsza mete wpedza wlasnie w toksyczny stan ciaglego wstydu i poczucia winy. Szczegolnie gdy robi tak ktos bliski i znaczacy jakos (nawet negatywnie).
      U mnie to jest problem zasadniczy, cale dziecinstwo sie 'musialem' wstydzic, i to za takie rzeczy ze np za duzo jadlem,tak to trwalo latami, w okresie dojrzewania doszlo zawstydzanie, ze jestem zul, len, nieudacznik itp, a ptem jak na zlosc przyssal sie do mnie taki pseudo-przyjaciel, ktory latami nic innego ni robil tylko tez mnie zawstydzal.

      Calosciowo to sie maskuje i przenika, jako cos z pogranicza niskiej samooceny, wstydu i winy 'mnie mniej wolno i mneij sier nalezy', obawy przed krytyka i odrzuceniem, obawy przed negatywna ocena i tal dalej. Uswiadomilem sobie, ze za tym wszystkim czai sie wiecznie zawstydzony czlowiek.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka