hmmm11
26.09.12, 13:12
Hey
pisze do was w geście rozpaczy . Mam dość .
Coś o mnie .Dorastałem w patologicznej rodzinie gdzie ojciec był dyktatorem bez rozmów i dopowiedzeń . Do Czasu gimnazjum życie jakoś się układało (wytrzymałem romans ojca z inna kobietą gdy mu się nie układało na nas się wyładowywał, kolegów bijących mnie w szkole.).
Ostatnia klasa gimnazjum była najgorsza. Ksiądz wiedząc że jestem byłym ministrantem dokuczał mi na lekcji (mówił po nazwisku , do klasy wchodziłem za nim etc) MaMa moja była ze wsi, była czy nadal jest pełna kompleksów i tego co ludzie powiedzą. Dla niej najważniejsze co powiedzą ludzie w pracy.Cały czas potrafiła być zachwycona kimś a to joli córka to sro tamto.
Obie cała mi że jak pójdę do bierzmowania i przetrzymam księdza( nie wierzyła mi przecież wszyscy są normalni tylko nie ja ). Nigdy nie będe chodził na religie .Umowy nie dotrzymała tak jak tego że wiedziała że chce iść do technikum a nie do LO.
Czasy LO są dla mnie dramatyczne i schematyczne (wstawałem rano => szkoła=> powrót => książka szedłem spać ). 0 rozmów,0 chęci rozwiązania.
Nie miałem jak większość prawa do imprezowania czy opuszczania szkoły co więcej rodzice rozpoczęli budowę domu gdzie musiałem być pierwszym budowniczym , pomimo alergii co wiązało sie z kichaniem całą noc oraz wydzieliną z oczu.
w Lo czułem się źle oraz powiedziałem że nie widzę możliwości podejścia do matury bo jak się uczyć pracował na budowie i ciągle źle słyszeć tego nikt nie wytrzyma.
Obietnica II jak pójdziesz do matury nikt ci nie będzie wybierał drogi życiowej.
Ona leżała na kanapie ojciec przy komputerze gdy musiałem usłyszeć że za mnie składają podania na Univ , spojrzałem na matkę a ona powiedziała "a zapomniałam powiedz że chcesz iść żeby nie było że my ci wybieramy no POWIEDZ NO POWIEDZ... "wybiegłem pełen płaczu.
STUDIA to już porażka
Schemat jak w LO
ale zacząłem sie zamykać, z nikim nie rozmawiałem mój pokój nic więcej.
PO studiach nie znalazłem pracy , raczej robotę na myjni po 12 h za 5 zł . Musiałem wysłuchiwać że joli córka to 6 tys z anglii przywiozła...były i inne szykany .
Od roku jestem w Niemczech .
Matka rozsiewa propagandę e będę tu studiował , Zarabiam miliony .
Mam jej dość od tych myśli boli mnie głowa zaczynam tracić pamięć nie mogę sie skoncentrować co mam zrobić ? Jak u śnieżyć ból jak stać sie normalnym ?
Z jej strony nie ma nie było przyznania że zrobiła źle co mam zrobić dla siebie
Błagam o pomoc.