Dodaj do ulubionych

CZy to moja wina ??

17.11.12, 13:15
Witajcie.opowiem wam moja historie i oczekuje na ocene czy to ja jestem zazdrosna strzana baba ?? Poznalismy sie rok temu on 35 ja 45 na czacie, pierwsze spotkanie drugie i zaiskrzyło cos. on był w zwiazku z laska tzw.wolnym zwiazku , razem mieszkali. Rozstali sie po jakims czasie od naszego powstania ,ale zaznaczam ,ze nie ja byłam powodem tylko ich juz długie nieporozumienia. Jezdziłam do niego w miare mozliwosci , dzieli nas odległosć 30km. Było super wprawdzie nie pozwalał mi sprzatac itd ale ja to robiłam z przyjemnościa ,żeby zadbac o niego. Poniewaz zawsze było kruchou niego z kasa w wiekszości ja robiłam zakupy. Był bardzo zakochany. Ale pierwsze nieporozumienie wyszło na jaw jak przeczytałam jego sms od jego dawnej byłej ktora przyjechała do rodzicow , poniewaz od dawna mieszka na drugim końcu Polski. W tych smsachumawiali sie na spotkanie , do ktorego doszło u niego w domu do czego sie przyznał jak mu powiedziałam. Twierdził ,ze nic sie nie wydarzyło tylko gadali,ale byl tez sms do niej od niego czy chcialabys powrócic , sprobowac ponownie ?? Burza mineła , ale ja juz byłam ostrozna . Potem były zdjecia jakis lasek na fonie , tzn piersi itd. Potem okazalo sie ,ze na poczcie miał pelno maili ze zdjeciami róznych Pan o podobnej tresci nawet gorszej np waginy. Wciaz twierdzil ,ze nic sie nie dzieje ,ze mu nie ufam !!!! ze tylko rozmawia. Niedawno odczytałam sms ze z jakas kobieta prowadzil dialog smsowy o tresci ,ze on nie szuka na jednorazowe spotkania tylko na przyjażń i seks. kobieta w moim wieku. Przepelnieniem czary goryczy bylo jak znowu na poczcie znalazlam wysłana poczte do jakiejs laski jego zdjec. Skonczylam napisalam mu wiele przykrych słów w sms. Nie odezwał sie juz. Najgorsze jest to ,ze obarczył mnie takim poczuciem winy ,ze mysle ,ze to ja jestem winna ,zazdrosna chorobliwie i ,ze to ja naruszyłam jego prywatność. Prosze o obiektywna ocene.Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • seth.destructor Re: CZy to moja wina ?? 17.11.12, 15:56
      Nie wiem, co to jest strzana, ale jesteś zazdrosna i naruszyłaś jego prywatność. Nie widzę tu nic o tym, żeby wasz związek był mniej wolny niż jego poprzedni. Nie wiem, na jakiej zasadzie więc chciałaś mieć go na własność i jakie były wasze stosunki, skoro szukał przyjaźni i seksu, więc rozumiem, że od ciebie ich nie miał.
      • hera.1 Re: CZy to moja wina ?? 17.11.12, 16:18
        sorry miałobyc straszna baba. a wracajac do watku..nasz zwiazek mialbyc normalny ,,nie tłum tylko my dwoje,ale on widocznie przyzwyczajony do klikania z innymi i krecenia wciaz to robil. Miał wszystko czego chcial milosc , trosje , przyjazń i seks , dlatego własnie mnie to boli ,ze szukal u kogos seksu i przyjazni.. wciaz nowe i nowe znajomosci...
        • to.niemozliwe Re: CZy to moja wina ?? 17.11.12, 16:56
          Widocznie potrzeba wolnosci i nowosci w zyciu sekualnym jest dla niego wazniejsza niz wasz zwiazek. Daj mu ostateczny wybor i zaakceptuj go. Przeciez nie zwiazesz sie z kims takim.
          • silverbaum albo 17.11.12, 19:54
            to.niemozliwe napisał:

            > Widocznie potrzeba wolnosci i nowosci w zyciu sekualnym jest dla niego wazniejs
            > za niz wasz zwiazek. Daj mu ostateczny wybor i zaakceptuj go. Przeciez nie zwia
            > zesz sie z kims takim.

            albo ow Pan inaczej rozumie slowo "zwiazek" :)
    • lifeisaparadox Re: CZy to moja wina ?? 17.11.12, 19:24
      Gość jedno mówi, drugie robi.
      Zdecydowanie twoja wina :D
    • szaman.ka Re: CZy to moja wina ?? 18.11.12, 19:47
      Nie uważam,by to była Twoja wina.Owszem ,naruszyłaś jego prywatność,lecz dzięki temu przejrzałaś na oczy i nie pozwoliłaś się nadal oszukiwać i wykorzystywać.Widocznie coś Ci zaczęło podpadać jeśli zaczęłaś go sprawdzać. A swoją drogą; czego oczekiwałaś od faceta poznanego przez internet ?
    • rt.4 Hera... 25.11.12, 12:20
      Jezeli juz szukasz winy w sobie to raczej w fakcie- ze jestes zbyt dobra, otwarta i fajna dziewczyna. Ale czy to jest jakas wina? Toc to skarb, byc takim w obecnych czasach, gdzie wiekszosc ludzi jest egoistyczna i samolubna i pazerna na pieniądze...

      Widac z tekstu, ze bardzo chcialas byc w tym zwiazku i tylko szkoda, ze to na kogos takiego trafilo.

      Nie szukaj z nim wiecej kontaktu i nie marnuj swoch lat na zwiazek z kims tak zaburzonym.

      Opis tego faceta wskazuje na zaburzenie psychiczne, w sferze emocji. Cos w rodzaju seksholizmu. Czesto idzie to w parze z brakiem umiejetnosci w odczytywaniu wlasnych emocji...Doskonale tacy ludzie odczytuja emocje innych ludzi i asymiluja je jako swoje wlasne...to taki przyklad. Psycholodzy zajmujacy sie 'syndromem aleksytymii'- mowia ze ma ten syndrom- ok. 40% populacji... To strasznie duza cyfra, ktora jakos nie maleje. A Internet sprzyja i rozwija tego typu kontakty, ktore sluza zaspokojeniu jedynie swoich potrzeb seksualnych.

      Facet jest juz starszy...Zapewne nie spotka zadnej porzadnej kobiety na swojej drodze, wiec za jakis czas znowu bedzie szukal do ciebie....

      Jezeli chcesz zachowa zdrowie psychiczne to takich ludzi zwyczajnie unikaj, jak ognia- to sa bardzo niebezpieczni dla zdrowia kobiet faceci.

      Te jego zainteresowania tymi paniami to takie zainteresowania substytutem, ktory poprawia mu sampoczucie choc na jakis krotki czas. Czesto, a nawet w prawie wszystkich uzaleznieniach seksulanych wystepuje wraz z duzym-i stanami lękowymi.

      Tam gdzies pisalas, ze pomagals mu w finansach. Brak pieniedzy to ogromny stresor wywoloujacy wszelkiej masci lęki i stany strachu, ktore i przed ktorymi ludzie uciekaja na rozne sposoby...

      Dlatego najlepiej zajmij sie soba, a gdy bedziesz sie dobrze sama ze soba czuc- to twoja energia i tak przyciagnie do ciebie wlasciwych ludzi...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka