kryska-etka 16.01.13, 20:11 postanowili umrzeć bo byli głuchoniemi i w dodatku tracili wzrok. Belgijscy lekarze dokonali aktu eutanazji. Nie widzę w tym nic co byłoby nieludzkie lub przestępcze. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kobza16 Re: eutanazja 40- letnich blizniaków 16.01.13, 21:40 Smutna historia, ale jesli człowiek w pełni swiadomie podejmuje się na taki krok, to powinnismy uszanowac jego decyzje. Odpowiedz Link Zgłoś
kryska-etka Re: eutanazja 40- letnich blizniaków 16.01.13, 21:42 powiedz to naszym katolikom Odpowiedz Link Zgłoś
to.niemozliwe Re: eutanazja 40- letnich blizniaków 16.01.13, 21:45 A Ty jestes katoliczką? Odpowiedz Link Zgłoś
to.niemozliwe Re: eutanazja 40- letnich blizniaków 16.01.13, 21:57 To co się martwisz, że się katolicy zmartwią? :D Odpowiedz Link Zgłoś
kryska-etka Re: eutanazja 40- letnich blizniaków 16.01.13, 22:04 bo rządzą w moim kraju i ustawy podpisują....to mnie martwi.. Odpowiedz Link Zgłoś
to.niemozliwe Re: eutanazja 40- letnich blizniaków 16.01.13, 22:05 Myslisz, ze mają za duży wplyw na zycie spoleczne? Na przepisy, na to co wolno, a czego nie wolno? Odpowiedz Link Zgłoś
kryska-etka Re: eutanazja 40- letnich blizniaków 16.01.13, 22:09 Oczywiście..gdyby Ci blizniacy nie urodzili sie w Belgii tylko w naszym cudownym kraju..to musieli by cierpieć przez wiele lat czekając na śmierć..no chyba ze popełniliby samobójstwo. Nie wolno np. mieć drugiej zony (za zgodą pierwszej):) Odpowiedz Link Zgłoś
to.niemozliwe Re: eutanazja 40- letnich blizniaków 16.01.13, 22:14 Ale chyba mozna wybrac sobie taka religie, ktora na to pozwala, wyjechac na urlop za granice do odpowiedniego kraju, wziac slub z druga i wrocic do kraju z formalnie zawartym zwiazkiem? Czy to mozliwe? Odpowiedz Link Zgłoś
kryska-etka Re: eutanazja 40- letnich blizniaków 16.01.13, 22:21 jestem przeciwniczka jakiejkolwiek religii...wiara w Boga nie ma nic wspólnego z religią..przekonałam się o tym w Jerozolimie... ludzie tam wpadają w szaleństwo...... tracą zdrowy rozsadek..całują kamienie..kiwają się pod jakimś murem... religia ogłupia..niestety rządy krajów tez Odpowiedz Link Zgłoś
l.witch.l Re: eutanazja 40- letnich blizniaków 16.01.13, 23:04 Albo medytuja, nie przyszlo ci do glowy ze dla pewnych osob, wiara, modlitwa, moze byc to forma medytacji? Odpowiedz Link Zgłoś
kryska-etka Re: eutanazja 40- letnich blizniaków 16.01.13, 23:06 medytacja..nie jest szaleństwem zgadzam się....ale szaleństwem jest dotykanie kamieni które "ozdrawiają i mają moc" Odpowiedz Link Zgłoś
l.witch.l Re: eutanazja 40- letnich blizniaków 17.01.13, 13:11 kryska-etka napisała: > medytacja..nie jest szaleństwem zgadzam się....ale szaleństwem jest dotykanie k > amieni które "ozdrawiają i mają moc" No i tu wychodzi twoja niemoc intelektualna! Cos wiecej widzisz poza horyzontem, o ktorym tu tak prawisz... Napisz ladnie z kultura i z dobra argumentacja czlowieka na poziomie, a nie jak dotad prostaka i chama-> to napisze ci dluzszy tekst na ten temat, o ktorym tutak nawijasz, a ktory rozjasni ci te twoje waskie horyzonty... Odpowiedz Link Zgłoś
sasiedka_sowietka Re: eutanazja 40- letnich blizniaków 17.01.13, 11:53 kryska-etka napisała: > jestem przeciwniczka jakiejkolwiek religii...wiara w Boga nie ma nic wspólnego > z religią..przekonałam się o tym w Jerozolimie... ludzie tam wpadają w szaleńst > wo...... tracą zdrowy rozsadek..całują kamienie..kiwają się pod jakimś murem... > religia ogłupia..niestety rządy krajów tez Jako przeciwniczka jakiejkolwiek religii wybralas zle miejsce na wakacje w Izraelu. Zamiast Jeruzalem moglas wybrac Tel Aviv, Eliat czy inne spokojne miejsca z mniejsza iloscia turystow, gdzie nikt nie calowalby piasku na plazy czy kamieni. Bylam kiedys na kilkudniowej konferencji w Eliacie i gdy mialam wracac, plakac mi sie chcialo, Izrael jest cudowny, tylko nalezy unikac miejsc naznaczonych religia i religijnymi turystami. Odpowiedz Link Zgłoś
leda16 Re: eutanazja 40- letnich blizniaków 17.01.13, 07:23 kryska-etka napisała: > bo rządzą w moim kraju i ustawy podpisują....to mnie martwi.. Widać Polska to nie "twój" kraj chociaż po polsku piszesz, bo w Polsce rządzi parlament, nie Kościół Katolicki, a mnie i innym światłym Polakom cudza religia nie przeszkadza. Ale rozumiem, że w "twoim" kraju Ty chciałabyś rządzić i własny ateizm przemocą narzucać, Tylko kraje pomyliłaś. Odpowiedz Link Zgłoś
sasiedka_sowietka Re: eutanazja 40- letnich blizniaków 17.01.13, 12:13 leda16 napisała: > kryska-etka napisała: > > > bo rządzą w moim kraju i ustawy podpisują....to mnie martwi.. > > Widać Polska to nie "twój" kraj chociaż po polsku piszesz, bo w Polsce rządzi p > arlament, nie Kościół Katolicki, a mnie i innym światłym Polakom cudza religia > nie przeszkadza. Ale rozumiem, że w "twoim" kraju Ty chciałabyś rządzić i włas > ny ateizm przemocą narzucać, Tylko kraje pomyliłaś. NIe podzielam w 100% pogladow Kryski, jednak jest sporo racji w tym co pisze. Wplywy kosciola katolickiego w Polsce sa bardzo duze. Wystarczy spojrzec, jaka jest pozycja kobiety w oczach ortodoksyjnych katolikow... kobieta nie ma prawa wyboru, dla przykladu za sterylizacje grozi kara zarowno kobiecie, jak i lekarzowi, ktory zdecyduje sie na wykonanie zabiegu na zyczenie kobiety, ktora przeciez jako czlowiek ma wolna wole. Podobnie narzucanie rodzenia dzieci uposledzonych genetycznie, czy tez dzieci z gwaltu. Wiec z ta swiecka wladza parlamentarna niestety przesadzilas. Odpowiedz Link Zgłoś
mysi.ogon Re: eutanazja 40- letnich blizniaków 17.01.13, 22:39 Nie mysle aby tym kierowal akurat kosciol. Pomysl ile pomimo wszystko robi sie zabiegow na 'czarno' i ile na tym zarabiaja ci co to wykonuja. Problem, jest taki, ze tego typu spraw nie idzie rozwiazac skupiajac uwage na 'niewlasciwych' sprawcach. Odpowiedz Link Zgłoś
mysi.ogon Re: eutanazja 40- letnich blizniaków 17.01.13, 21:55 kryska-etka napisała: > powiedz to naszym katolikom Sama im to powiedz i poczekaj na odpowiedz. Odpowiedz Link Zgłoś
l.witch.l To znaczy ze co? 16.01.13, 23:01 To ze jak jestes gluchy i niewidomy to jedno co ci zostaje z tego zyca to jedynie smierc? Lepiej aby cie nie bylo? Belgowie sa w ogole do dupy z tymi swoimi pogladami na swiat... Odpowiedz Link Zgłoś
kryska-etka Re: To znaczy ze co? 16.01.13, 23:04 człowieczku..spróbuj to sobie wyobrazić...nic nie słyszysz ..nic nie widzisz...0 kontaktu ze światem zewnętrznym....nie wydaje ci sie to przerażające? Odpowiedz Link Zgłoś
leda16 Re: To znaczy ze co? 17.01.13, 07:16 kryska-etka napisała: > człowieczku..spróbuj to sobie wyobrazić...nic nie słyszysz ..nic nie widzisz... > 0 kontaktu ze światem zewnętrznym....nie wydaje ci sie to przerażające? Oj kobiecino, na świecie żyje miliony osób niepełnosprawnych, również głucho-niewidomych, całkiem zadowolonych z siebie. A o Helenie Keller słyszała cośkolwiek, hę? Odpowiedz Link Zgłoś
l.witch.l kryska-etka... 17.01.13, 13:06 kryska-etka napisała: > człowieczku..spróbuj to sobie wyobrazić...nic nie słyszysz ..nic nie widzisz... > 0 kontaktu ze światem zewnętrznym....nie wydaje ci sie to przerażające? Ty jestes tak naiwniutka jak ten tescik jaki mi tu rzucilas pod oczy. Nawet szkoda z takimi imbecylkami o podobnych zapatrywaniach na zycie dyskutowac, bo przepasci pomiedzy rozsadkiem, a glupota nikt jeszcze nie przeskoczyl. Odpowiedz Link Zgłoś
kryska-etka Re: kryska-etka... 17.01.13, 15:59 ja natomiast takiego debila jak ty to w realu nigdy nie spotkalam...uf..... spadaj kretynie Odpowiedz Link Zgłoś
kryska-etka Re: kryska-etka... 17.01.13, 16:00 oj przepraszam..kretynko..no tak kobieta i taka tępa...wstyd Odpowiedz Link Zgłoś
l.witch.l Re: kryska-etka... 17.01.13, 16:40 Głupiutka jesteś, etka, choć dziurka pomiędzy nóżkami ci się rozrasta do rozmiaru krowich wymion. Pław się w tym twoim zacofanym podejściu do życia, bidulko, tylko zrób jedno dla ludzkości...nie rozmnażaj się wiecej! Odpowiedz Link Zgłoś
altz Re: kryska-etka... 17.01.13, 18:27 l.witch.l napisała: > Głupiutka jesteś, etka, choć dziurka pomiędzy nóżkami... Nie ma to jak rzeczowa dyskusja między kobietami :-D Szkoda mi tych bliźniaków, trzeba było zacząć uczyć ich języka migowego, Braill'a, ty bardziej, że byli we dwóch, zawsze można między sobą pogadać. Takie osoby mogą spokojnie zajmować się w jakiejś wycinku ogrodnictwem, mogą pracować na część godzin z dziećmi w przedszkolu i robić razem jakieś prace plastyczne, coś trzeba wymyślić, ale najpierw wypada nauczyć kontaktu. Jasne, że nie mogą pracować samemu, ale przy kimś mogą spokojnie pracować i mieć jakiś sens w życiu przy tym dawać komuś radość. Odpowiedz Link Zgłoś
l.witch.l Re: kryska-etka... 17.01.13, 19:51 Pojęcie- 'szkoda mi tych blizniaków' dla każdego jest inne. I tak prostaczkowy sposób myślenia zapewne nie ogarnia faktu, że każdy człowiek jest inny i każdy ma prawo do życia w obrębie swojej indywidualności.Nawet jeżeli to życie nie do końca jest pełnosprawne fizycznie. Przyzwolenie na eutanazję to w tym wypadku było przyzwoleniem państwa na samobójstwo. Coś co brzmi:"No coż kaleka z ciebie tak wielki, że rzeczywiscie nic tylko ulżyj se śmiercią." Historia zna bardzo wiele osób kalekich, a wielkich, ktorzy zasłynęli i przeszli do historii, tak choćby taki Aleksander Wielki, ktory miał lekkie uszkodzenie mózgu/ neurologiczne, prawdopodobnie podczas trudnego porodu. Czy choćby Gustaf Dalen, człowek wybitny! Wybitny naukowec, który podczas experymentu w 1912, który zakończył się wypadkiem /z cieśnieniem gazu/ stracił wzrok, kompletnie. Pomimo to, nadal prowadził badania naukowe oraz własną fabrykę...!Był też lekko głuchy po tym wypadku....Jakby ktoś nie wiedział o kim mowa podrzucam link.... sv.wikipedia.org/wiki/Gustaf_Dal%C3%A9n Co mam na myśli.... wszystko zalezy od ludzi. Nie można nieszczęsliwej kalekiej osoby SKREŚLAĆ jako człowieka 'niepełnowartościowego' a jego możliowści realizacji- przekreślać. A idąc tokiem myślenia takiej durnej dupy, jak ta etka, to tak wygląda. Ze to koniec swiata, nic tylko się zaszlachtaj boś kaleka! Dla jednych pewnie tak, dla innych nie. I moim zdaniem należy patrzeć na tych, którzy pomimo swoich tragedii życiowych nie dają się nieszczęsciom i idą dalej, realizujac swoje życie.Nie widząc przeszkód, a widząc możliowści! No ale jeżeli żyje sie w spolecznosci tak głeboko zdemoralizowanej jak w Belgii, to wcale nie dziwi, ze życie ludzkie, dla większosci ludzi o podobnej mentalności małp- tak wybitnie mało znaczy! Nażreć się, napić się i wyru..., to dla ludzi o mentalności primitywnej-materialistycznej jest całym światem! Taki jeszcze jeden 'człowieczek' żyjący we współczesnej grocie...Rzygać się chce jak sie czyta takie gnidy jak ta kryska-etka! Odpowiedz Link Zgłoś
altz Re: kryska-etka... 17.01.13, 20:07 l.witch.l napisała: > Pojęcie- 'szkoda mi tych blizniaków' dla każdego jest inne. I tak prostaczkowy > sposób myślenia zapewne nie ogarnia faktu, że każdy człowiek jest inny i każdy > ma prawo do życia w obrębie swojej indywidualności.Nawet jeżeli to życie nie d > o końca jest pełnosprawne fizycznie. A wiesz, że ważne rzeczy są zazwyczaj proste? :-) Może nawet prostaczkowe. ;-) Ja szanuję wybór, nawet do samobójstwa, ale uważam, że taki wybór jest bardzo często spowodowany głęboką depresją, niemocą, samotnością, brakiem celu czy czymś równie prostaczkowym. Mam dystans, bo zdaję sobie sprawę, ile codziennie umiera osób z braku wody, jedzenia, uleczalnych za bardzo małe pieniądze chorób, wojen, z powody wyrzucenia poza margines itd., te osoby wcale nie były gorsze od bliźniaków, ale pewno były mniej medialne. Wyzywanie kogoś od gnid świadczy wyłącznie o równowadze psychicznej osoby piszącej. Tak samo agresja wobec całej dużej grupy, ludzi zazwyczaj bardzo różnych, jest dla mnie podejrzana. Szkoda, że jest taki poziom dyskusji na forum, bo to przeszkadza w porozumieniu się. Odpowiedz Link Zgłoś
l.witch.l Re: kryska-etka... 17.01.13, 20:17 Acha! To z ciebie tez taki slodki kawal gnoja! Ty durny sku...synie! Poczytaj sobie ten caly watek a zobaczysz kto kogo tu atakuje...chooju jeden! Odpowiedz Link Zgłoś
altz Re: kryska-etka... 17.01.13, 21:12 l.witch.l napisała: > Acha! To z ciebie tez taki slodki kawal gnoja! > Ty durny sku...synie! Poczytaj sobie ten caly watek a zobaczysz kto kogo tu ata > kuje...chooju jeden! Brawo za ekspresję! :D Weź pastylkę! ;-) Może to hormony? Serio pytam. Sprawdź poziom hormonów i tarczycę przy okazji też. Tak się ludzie nie zachowują. Odpowiedz Link Zgłoś
mysi.ogon Re: kryska-etka... 17.01.13, 21:49 altz napisał: > Brawo za ekspresję! :D Weź pastylkę! ;-) > Może to hormony? Serio pytam. Sprawdź poziom hormonów i tarczycę przy okazji te > ż. > Tak się ludzie nie zachowują. Z ta mala poprawka, ze ludzie nie zachowuja sie rowniez tak jak ty. Odpowiedz Link Zgłoś
altz Re: kryska-etka... 17.01.13, 22:13 mysi.ogon napisał(a): > altz napisał: > > Brawo za ekspresję! :D Weź pastylkę! ;-) > > Może to hormony? Serio pytam. Sprawdź poziom hormonów i tarczycę przy okazji też. > > Tak się ludzie nie zachowują. > Z ta mala poprawka, ze ludzie nie zachowuja sie rowniez tak jak ty. Ty też sobie najlepiej zbadaj hormony. Myślę, że dużo kobiet ma zaburzoną gospodarkę hormonalną, stąd ta agresja kobiet. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
mysi.ogon Re: kryska-etka... 17.01.13, 22:27 altz napisał: > > Ty też sobie najlepiej zbadaj hormony. Myślę, że dużo kobiet ma zaburzoną gosp > odarkę hormonalną, stąd ta agresja kobiet. Pozdrawiam. A twoje hormony to jakie sa? Dominujacy rozmowe, bezczelny cham? Moze ten rodzaj hormonow sobie zbadaj. Moze wtedy zaczniesz pisac do rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
altz Re: kryska-etka... 17.01.13, 22:48 mysi.ogon napisał(a): > A twoje hormony to jakie sa? Dominujacy rozmowe, bezczelny cham? Po chamsku zaczęłaś sama się odzywać, ja tylko szukam przyczyny. ;-) Ja się Ciebie nie boję, więc się nie wygłupiaj, nie warto. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
mysi.ogon Re: kryska-etka... 17.01.13, 23:04 altz napisał: > mysi.ogon napisał(a): > > A twoje hormony to jakie sa? Dominujacy rozmowe, bezczelny cham? > Po chamsku zaczęłaś sama się odzywać, ja tylko szukam przyczyny. ;-) > Ja się Ciebie nie boję, więc się nie wygłupiaj, nie warto. :-) Widze, ze to szukanie przyczyny idzie ci cos niemrawo. Widac uzywanie glowy ci obcym, wiec nie wstydz 'zes' altz od lopaty. Odpowiedz Link Zgłoś
altz Re: kryska-etka... 17.01.13, 23:09 mysi.ogon napisał(a): > Widze, ze to szukanie przyczyny idzie ci cos niemrawo. Widac uzywanie glowy ci > obcym, wiec nie wstydz 'zes' altz od lopaty. Ile masz lat? :D Taka gadka jak z placu zabaw. Jak Ci się nie podoba nie musisz tu pisać. ;-) Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
mysi.ogon Re: kryska-etka... 17.01.13, 23:14 altz napisał: > > Ile masz lat? :D Taka gadka jak z placu zabaw. > Jak Ci się nie podoba nie musisz tu pisać. ;-) Pozdrawiam! Chciales powiedziec, ze byl to strzal w dziesiatke, a skoro nie masz argumentacji ani jakiejkolwiek wiedzy w temacie, to sie popisujesz frazesami wyuczonymi w internecie. No coz dla coponiektorych to jedyna droga do edukacji. Odpowiedz Link Zgłoś
altz Re: kryska-etka... 17.01.13, 23:17 mysi.ogon napisał(a): > altz napisał: > > Ile masz lat? :D Taka gadka jak z placu zabaw. > > Jak Ci się nie podoba nie musisz tu pisać. ;-) Pozdrawiam! > > Chciales powiedziec, ze byl to strzal w dziesiatke, a skoro nie masz argumentac > ji ani jakiejkolwiek wiedzy w temacie, to sie popisujesz frazesami wyuczonymi > w internecie. No coz dla coponiektorych to jedyna droga do edukacji. 12 lat czy ciut więcej? :-D Przyznaj się, że jesteś z gimnazjum? Nie wstydź się! :-D Zazdroszczę wieku. :-\ Odpowiedz Link Zgłoś
mysi.ogon Re: kryska-etka... 17.01.13, 23:29 No coz polamala ci sie lopata, wiec wzioles sie za internet, biedaczku. To widac od razu jaki masz rozmach. Odpowiedz Link Zgłoś
altz Re: kryska-etka... 18.01.13, 06:49 mysi.ogon napisał(a): > No coz polamala ci sie lopata, wiec wzioles sie za internet, biedaczku. To wida > c od razu jaki masz rozmach. O czym Ty piszesz jakieś bzdury o łopatach i agresywne teksty do wszystkich wokół? :-) A "wziąłeś" pisze się tak, jak u mnie. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
l.witch.l Re: kryska-etka... 18.01.13, 12:28 altz napisał: > O czym Ty piszesz jakieś bzdury o łopatach i agresywne teksty do wszystkich wok > ół? :-) > A "wziąłeś" pisze się tak, jak u mnie. Pozdrawiam. No jak na kogoś kto chciałby innym rady dawać, to widać żeś sam agresywny cymbał! Ktoś spokojniejszy dawno by przestał zarówno czytać, jak i pisać w tym durnym wątku kryski-etka. Widać adrenalina pyziowi skacze i ciągnie go do wirtualnej awantury. Odpowiedz Link Zgłoś
altz Re: kryska-etka... 18.01.13, 14:13 l.witch.l napisała: > widać żeś sam agresywny cymbał! Brawa za pełną kulturę! :D > Widać adrenalina pyziowi skacze i ciągnie go do wirtualnej awantury. O kim to, kumo? ;-) Widzę, że tutaj niezłe towarzystwo się zebrało, pasujecie do siebie. :-) Forum powinno zmienić nazwę na "Zakręceni" co najmniej. Zaczyna mi się tutaj podobać, chyba zostanę na dłużej. :D Odpowiedz Link Zgłoś
l.witch.l Re: kryska-etka... 18.01.13, 15:02 Alez o kulturze jest mowa z ludzmi na poziomie, ciebie ten zaszczyt raczej ominal. Gdybys rzeczywiscie byl na luzie, to bys nie odpisywal...widac jak dotad dobrze strzelam w te twoje niskich lotow ego... Odpowiedz Link Zgłoś
altz Re: kryska-etka... 18.01.13, 15:31 l.witch.l napisała: > Alez o kulturze jest mowa z ludzmi na poziomie, ciebie ten zaszczyt raczej omin > al. Piszesz o sobie, a ja tylko słucham. Prawie jak Twój psychoanalityk. ;-) Twoje teksty świadczą o Tobie. Odpowiedz Link Zgłoś
mysi.ogon Re: kryska-etka... 17.01.13, 21:53 altz napisał: > Wyzywanie kogoś od gnid świadczy wyłącznie o równowadze psychicznej osoby piszą > cej. Tak samo agresja wobec całej dużej grupy, ludzi zazwyczaj bardzo różnych, > jest dla mnie podejrzana. Szkoda, że jest taki poziom dyskusji na forum, bo to > przeszkadza w porozumieniu się. A wyzywanie l.witch.l od kretynek i debilek, w tym umniejszenie slowem <czlowieczku> uwazasz za bardzo zrownowazone i na poziomie?A moze nawet i pozytywne? Cos za bardzo chcesz, aby swiat krecil sie wokol twojego widzimisie, taki jeszcze jeden maly Piotrus Pan. Odpowiedz Link Zgłoś
jan_stereo Re: kryska-etka... 17.01.13, 21:58 jakby to witch powiedziala, spogladajac w lustro, spie...j Ty tepa, mysza cipo :")) Odpowiedz Link Zgłoś
mysi.ogon Re: kryska-etka... 17.01.13, 22:04 jan_stereo napisał: > jakby to witch powiedziala, spogladajac w lustro, spie...j Ty tepa, mysza cipo > :")) Mysle, ze ty podobnie jak pozostali tutaj <narcyzi> zachwycasz sie swoim smrodkiem spod wlasnego ogona. Odpowiedz Link Zgłoś
altz Re: kryska-etka... 17.01.13, 22:16 mysi.ogon napisał(a): > A wyzywanie l.witch.l od kretynek i debilek, w tym umniejszenie slowem <czl > owieczku> uwazasz za bardzo zrownowazone i na poziomie? Jakaś projekcja? Przecież ja tego nie pisałem. Bodajże Ty też nie, chociaż nie sprawdzałem. > Cos za bardzo chcesz, aby swiat krecil sie wokol twojego widzimisie, taki jeszc > ze jeden maly Piotrus Pan. Jakie widzimisię? Nie jesteś precyzyjna, dlatego bywasz niezrozumiała. Stąd też mogą się brać konflikty. Pozdrawiam. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
mysi.ogon Re: kryska-etka... 17.01.13, 22:24 Precyzja to u zegarmistrza a nie na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
altz Re: kryska-etka... 17.01.13, 22:27 mysi.ogon napisał(a): > Precyzja to u zegarmistrza a nie na forum. Czyli nie można Cię poważnie traktować, bo coś tam sobie burczysz? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
mysi.ogon Re: kryska-etka... 17.01.13, 22:33 Kontrolowac i zmieniac mozesz tylko siebie samego. O precyzji mozna mowic wtedy kiedy i ty sam bedziesz precyzyjny, a poniewaz nie jestes, to szkoda mi czasu na tak marnego jak ty rozmowce. Jak mowi przyslowie:< z glupim zglupiejesz, przy madrym zmarszczki ci zniknal.> Odpowiedz Link Zgłoś
altz Re: kryska-etka... 17.01.13, 22:50 mysi.ogon napisał(a): > Kontrolowac i zmieniac mozesz tylko siebie samego. > O precyzji mozna mowic wtedy kiedy i ty sam bedziesz precyzyjny, a poniewaz n > ie jestes, to szkoda mi czasu na tak marnego jak ty rozmowce. > Jak mowi przyslowie:< z glupim zglupiejesz, przy madrym zmarszczki ci znikn > al.> O! Znowu jakaś projekcja. :-) Ja nikogo nie zamierzam kontrolować. Popracuj nad sobą, warto! Odpowiedz Link Zgłoś
mysi.ogon Re: kryska-etka... 17.01.13, 22:57 A ktoz cie o rady prosi tutaj?! Zarozumialcze, za kogo sie uwazasz? Co? Sam popracuj nad soba ty chodzacy ideale. Odpowiedz Link Zgłoś
mysi.ogon Re: kryska-etka... 17.01.13, 21:57 Nie rzucaj perel swojej madrosci pomiedzy swinie. Kobieto, z kim ty rozmawiasz, musze sie ciebie spytac.:-8 Odpowiedz Link Zgłoś
mysi.ogon Re: To znaczy ze co? 17.01.13, 21:47 Gdyby ktos w realu odwazyl sie do mnie powiedziec ty <czloiwczku> to zapewniam cie dostalby w twarz! Jak mozna swoja miarka mierzyc innych ludzi. To ze ty tak myslisz, ze oni czuja to twoje wyobrazenia i fantazja. Widac slabo znasz zycie. Odpowiedz Link Zgłoś
altz Re: eutanazja 40- letnich blizniaków 17.01.13, 08:02 kryska-etka napisała: > postanowili umrzeć bo byli głuchoniemi i w dodatku tracili wzrok. Zazwyczaj jest tak, że jak się poprawiają warunki życia, to chęć do życia wraca. Ta eutanazja jest porażką pomocy belgijskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
jan_stereo Re: eutanazja 40- letnich blizniaków 17.01.13, 20:35 altz napisał: > Zazwyczaj jest tak, że jak się poprawiają warunki życia, to chęć do życia wraca. > Ta eutanazja jest porażką pomocy belgijskiej. To wedlug Ciebie, im sie ta glochota i pogarszajacy sie wzrok przytrafily wyniku bledow pomocy belgijskiej ? Odpowiedz Link Zgłoś
altz Re: eutanazja 40- letnich blizniaków 17.01.13, 21:20 jan_stereo napisał: > To wedlug Ciebie, im sie ta glochota i pogarszajacy sie wzrok przytrafily wynik > u bledow pomocy belgijskiej ? A czy ja coś takiego napisałem? ;-) Nie. Chodziło mi tylko o to, że można starać się pomóc jakoś funkcjonować ludziom z poważnymi problemami. Sam znam szczęśliwych niewidomych, znam również człowieka sparaliżowanego do połowy, który sam pracuje i prowadzi dodatkową działalność. Jeśli zaakceptują swoje ograniczenia, znajdą swoje miejsce w życiu i będą w stanie funkcjonować, to raczej nie będą chcieli popełnić samobójstwa. Ale takim osobom trzeba na początku pomóc. Odpowiedz Link Zgłoś
jan_stereo Re: eutanazja 40- letnich blizniaków 17.01.13, 21:40 Ja zalozylem, ze oni nie chcieli wcale zadnej pomocy w pierwszej kolejnosci, a jedynie zdecydowali nie zyc dalej bez wzroku i sluchu, bo niby z czego mieliby czerpac te przyjemnosc zyciowa: - nie mogac rozmawiac z innymi, - nie mogac czytac ani ogladac, Pozostalo im jedzenie i myslenie/wspominanie, a to przeciez jest zywot zwierzat hodowlanych niemalze, chociaz te maja wiecej dzialajacych zmyslow (wzrok i sluch). Mysle wiec, ze oni byli swiadomi swej sytuacji i podjeli te decyzje rozumnie. Nie kazde zycie sprawia przyjemnosc, bo tez i nie jest to cecha wrodzona zycia aby dawalo szczescie, nie kazdy zatem musi chciec takowego doswiadczac. Ci akurat zrezygnowali. Odpowiedz Link Zgłoś
sootball Re: eutanazja 40- letnich blizniaków 17.01.13, 22:07 Też jestem za, jeśli jest to przemyślana decyzja. Natomiast wydaje mi się niebywałym egoizmem zmuszanie kogoś do życia bo my uważamy to za słuszne. "Nie można skreślać", bla bla. Chodzi o to, że czyjaś samobójcza śmierć wzbudza w nas zawsze dyskomfort, a bezwzględny brak akceptacji jej jest jednoznaczny: "żyj i cierp, bo ja nie chcę czuć dyskomfortu związanego z twoją śmiercią". Odpowiedz Link Zgłoś
mysi.ogon Re: eutanazja 40- letnich blizniaków 17.01.13, 22:12 Też jestem za, jeśli jest to przemyślana decyzja. > Natomiast wydaje mi się niebywałym egoizmem zmuszanie kogoś do życia bo my uważ > amy to za słuszne. "Nie można skreślać", bla bla. Chodzi o to, że czyjaś samobó > jcza śmierć wzbudza w nas zawsze dyskomfort, a bezwzględny brak akceptacji jej > jest jednoznaczny: "żyj i cierp, bo ja nie chcę czuć dyskomfortu związanego z t > woją śmiercią". Eutanazja jest tym czym jest. Chcesz popelnic samobojstwo- twoja sprawa, zrob to. Ale nie pros o ta pomoc calego panstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
jan_stereo Re: eutanazja 40- letnich blizniaków 17.01.13, 22:17 mysi.ogon napisał(a): > Eutanazja jest tym czym jest. Chcesz popelnic samobojstwo- twoja sprawa, zrob t > o. Ale nie pros o ta pomoc calego panstwa. No tak, przy takim podejsciu to mozna wszystko zaczac robic we wlasnym zakresie. chcesz sie leczyc to sie lecz i nie pros panstwa, chesz miec spokoj na osiedlu to zorganizuj sluzby bezpieczenstwa przed bandytami i nie pros panstwa. Pytanie tylko na co sie placi te podatki, dlaczego cale panstwo prosi cale panstwo o oplaty, niech se samo zarobi ;")) Odpowiedz Link Zgłoś
mysi.ogon Re: eutanazja 40- letnich blizniaków 17.01.13, 22:21 Czy eutanazja to jest dla ciebie to samo co leczenie? Odpowiedz Link Zgłoś
sootball Re: eutanazja 40- letnich blizniaków 17.01.13, 22:36 zadaj sobie to pytanie jeszcze raz, ale najpierw wybierz się do hospicjum i poobserwuj jak ludzie w ogromnym cierpieniu modlą się o śmierć. Spójrz takiemu w oczy i powiedz, że życie do samego końca jest dla niego lepsze. Odpowiedz Link Zgłoś
mysi.ogon Re: eutanazja 40- letnich blizniaków 17.01.13, 22:41 No dobrze, a ty sama bylas w hospicjum? Widzialas to wszystko na wlasne oczy, wlasnie w HOSPICJUM? Odpowiedz Link Zgłoś
sootball Re: eutanazja 40- letnich blizniaków 17.01.13, 22:52 widziałam jak odchodziła moja mama. Nowotwór. OK? Jeszcze jakieś pytania? Odpowiedz Link Zgłoś
mysi.ogon Re: eutanazja 40- letnich blizniaków 17.01.13, 23:06 sootball napisała: > widziałam jak odchodziła moja mama. Nowotwór. OK? Jeszcze jakieś pytania? Mama ci odchodzila. No to troche za malo widzialas. Wiecej pytan to nie mam, do ciebie jak narazie. Odpowiedz Link Zgłoś
sootball Re: eutanazja 40- letnich blizniaków 18.01.13, 07:33 a ty zetknąłeś się osobiście z takim cierpieniem? Słyszałeś jak ktoś modli się o śmierć? Odpowiedz Link Zgłoś
jan_stereo Re: eutanazja 40- letnich blizniaków 17.01.13, 22:42 mysi.ogon napisał(a): > Czy eutanazja to jest dla ciebie to samo co leczenie? Jako usluga za ktorej dostepnosc place, tak. Odpowiedz Link Zgłoś
mysi.ogon Re: eutanazja 40- letnich blizniaków 17.01.13, 22:43 A kto ta usluge wykona, lekarz? Odpowiedz Link Zgłoś
jan_stereo Re: eutanazja 40- letnich blizniaków 17.01.13, 22:54 mysi.ogon napisał(a): > A kto ta usluge wykona, lekarz? A moze malarz ? Na zdrowy rozum osoba dedykowana do takiej pracy. Tak samo jak wykonuje sie w amerykanskich wiezieniach kare smierci i robi to oplacana osoba zajmuja sie tym zawodowo. Odpowiedz Link Zgłoś
mysi.ogon Re: eutanazja 40- letnich blizniaków 17.01.13, 23:09 jan_stereo napisał: > mysi.ogon napisał(a): > > > A kto ta usluge wykona, lekarz? > > A moze malarz ? Na zdrowy rozum osoba dedykowana do takiej pracy. Tak samo jak > wykonuje sie w amerykanskich wiezieniach kare smierci i robi to oplacana osoba > zajmuja sie tym zawodowo. malarz powiadasz, a czy widziales malarza, czy jakiegos innego pracownika komory smierci- leczacego ludzi? No w koncu, skoro to bez znaczenia dla ciebie, kto pracuje w sluzbie zdrowia i jakie ma kompetencje, to rownie dobrze mozesz zrobic to, ty sam. Odpowiedz Link Zgłoś
jan_stereo Re: eutanazja 40- letnich blizniaków 17.01.13, 23:34 napisalem Ci 'malarz' bo sie glupawo pytasz wyskakujac z lekarzem. Tu nie trzeba wywazac juz otwartych drzwi, takie profesje istnieja i sa dobrze rozpracowane. ps. o braku znaczenia dla mnie to sobie widze dospiewala mysza sama. Odpowiedz Link Zgłoś
mysi.ogon Re: eutanazja 40- letnich blizniaków 17.01.13, 23:44 Spoko stereo, nie goraczkuj sie. Jak cie stac na eutanazje, to w Austrii jest cala masa takich klinik, w czym problem? W koncu Polska w EU. Szybko i wygodnie, a plakac po tobie to i tak nikt nie bedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
sootball Re: eutanazja 40- letnich blizniaków 18.01.13, 14:39 "a plakac po tobie to i tak nikt nie bedzie." Nie wiem czy bardziej to było głupie, czy bardziej okrutne. Tak czy inaczej - gratulacje. Odpowiedz Link Zgłoś
altz Re: eutanazja 40- letnich blizniaków 17.01.13, 22:23 jan_stereo napisał: > Ja zalozylem, ze oni nie chcieli wcale zadnej pomocy w pierwszej kolejnosci, a > jedynie zdecydowali nie zyc dalej bez wzroku i sluchu, bo niby z czego mieliby > czerpac te przyjemnosc zyciowa: > > - nie mogac rozmawiac z innymi, > - nie mogac czytac ani ogladac, Mogli mieć siebie, mogli mieć kontakt z innymi ludźmi, ale w tym trzeba by było im pomóc. Mogli czytać książki, coś tworzyć samemu. Jest sporo możliwości. Taki Stephen Hawking nie wygląda na człowiek, który miałby ochotę popełnić samobójstwo. Czasami pojawiają się reportaże o ludziach bez kończyn zupełnie zadowolonych z życia. Ludzie z reguły chcą żyć, o ile pokonają jakieś swoje ograniczenia i znajdą sens życia. > Mysle wiec, ze oni byli swiadomi swej sytuacji i podjeli te decyzje rozumnie. Z pewnością. Tylko uważam, że nie widzieli innych rozwiązań, a takie na pewno były. Odpowiedz Link Zgłoś
sootball Re: eutanazja 40- letnich blizniaków 17.01.13, 22:43 spoko, pochodź w któryś weekend z opaską na oczach i dobrymi stoperami w uszach, tak z dzień czy dwa, a pod koniec tego weekendu wyobraź sobie że tak będzie wyglądać całe Twoje dalsze życie. I nie zapomnij wyobrazić sobie tych wszystkich normalnych ludzi, którzy nie omieszkają Ci powiedzieć, że PRZECIEŻ JAKIŚ powód musisz sobie znaleźć żeby żyć, no bo jak to tak żeby nie, a po wygłoszeniu tej złotej myśli, radośnie oddalą się popatrzeć na słońce i posłuchać śpiewu ptaków. Odpowiedz Link Zgłoś
mysi.ogon Re: eutanazja 40- letnich blizniaków 17.01.13, 22:46 A ty sootbal sluchasz spiewu ptakow i patrzysz w slonce? Odpowiedz Link Zgłoś
sootball Re: eutanazja 40- letnich blizniaków 17.01.13, 22:58 o tej porze roku to częściej na chmury i nie śpiewu, tylko krakania. Mimo wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
mysi.ogon Re: eutanazja 40- letnich blizniaków 17.01.13, 23:26 A skad ty mozesz sobie taka opinie wyrabiac na temat tego co czuja inni ludzie? I skad wiesz, ze gdyby ciebie spotkalo, to o czym, ta dyskusja tu sie na niby odbywa- jak bys wtedy- ty sama zareagowala? Tez bys chciala lapac sie na eutanazje? Moja mama- stracila pewnego dnia i sluch i wzrok, bylo to po wylewie krwi do mozgu. Byl to bardzo tragiczny czas, ale zesmy wspierali mame i podtrzymywalismy ja na duchu. Ona dzielnie to wszystko znosila. Wtedy tez mowilam i prosilam, aby mamie podawac leki regularnie, z dokladnoscia co do max 30 min.- tak aby nie bylo odchylek czasowych. I na tych lekach, ktore sa aktualne- po roku czasu mama powoli odzyslala zarowno wzrok jak i sluch! Dzis obecnie zarowno widzi jak i slyszy. Dlatego gadanie o eutanazji, to jest tylko glupie gadanie, dobre dla ludzi, ktorzy nie znaja zycia. Odpowiedz Link Zgłoś
sootball Re: eutanazja 40- letnich blizniaków 18.01.13, 07:44 Wyrabiam sobie opinię o tym jak się czuli na podstawie jednego faktu: POPEŁNILI SAMOBÓJSTWO. Ich też rodzina próbowała odciągnąć od tego. Przez dwa lata. I w końcu uległa ich zdaniu. Twoja mama miała szansę na wyzdrowienie. Nawet jeśli małą, to miała. To kluczowo zmienia sytuację. Eutanazja dla ludzi nieuleczalnie chorych, którzy w perspektywie mają tylko kolejne miesiące cierpienia, to akt najwyższego miłosierdzia. Odpowiedz Link Zgłoś
l.witch.l Re: eutanazja 40- letnich blizniaków 18.01.13, 12:32 sootball napisała: > Wyrabiam sobie opinię o tym jak się czuli na podstawie jednego faktu: POPEŁNILI > SAMOBÓJSTWO. > Ich też rodzina próbowała odciągnąć od tego. Przez dwa lata. I w końcu uległa i > ch zdaniu. > > Twoja mama miała szansę na wyzdrowienie. Nawet jeśli małą, to miała. To kluczow > o zmienia sytuację. Dla ciebie może tak. Ale wiedz, że zawsze są inni którzy widzą sprawę z wielu perspektyw. Chcesz aktu młosierdzia, to możesz pojechać do Austrii- dziś ceny spadły i wykonasz eutanazję za jakieś 5000 Euro. > > Eutanazja dla ludzi nieuleczalnie chorych, którzy w perspektywie mają tylko kol > ejne miesiące cierpienia, to akt najwyższego miłosierdzia. Odpowiedz Link Zgłoś
sootball Re: eutanazja 40- letnich blizniaków 18.01.13, 14:31 myślę że zmienisz zdanie kiedy sama będziesz tak cierpieć, albo przynajmniej jeśli będziesz miała okazję poobserwować takie cierpienie przez kilka tygodni. Wtedy właśnie perspektywa sie zmienia. Bo na razie to widzę że gdybasz sobie teoretycznie. Odpowiedz Link Zgłoś
l.witch.l Re: eutanazja 40- letnich blizniaków 18.01.13, 15:21 Albo ty bedziesz cierpiec a pomimo to bedziesz chciala zyc.Takiej opcji u ciebie nie ma? Z eutanazja jest jak z porodem. I sa kobiety tak tchorzliwe, ze nacpa sie srodkow przeciwbolowych i rodza dzieci, na ktore te srodki tez dzialaja. Albo sa normalne kobiety, ktore rodza w naturalny sposob. I sa tez normalni ludzie, ktorzy chca umierac naturalnie....lacznie z bolem. Poza tym w wielu szpitalach podaje sie ludziom ciezko chorym srodki przeciwbolowe, wprowadza w stan spiaczki wszystko, to aby zmniejszyc ich bol, wiec nie boj sie sootbal. ty tez to dostaniesz, o to zadbaja o ile poprosisz. Juz samo wprowadzenie w organizm tych srodkow, jest po czesci powolna eutanazja. Wiele osob umiera nie wychodzac ze stanu uspienia. Z kolei eutanazja w takim panstwie jak Polska, bylaby zaraz wykorzystana przez skorumpowanych nieuczciwych ludzi, nawet lekarzy, ktorzy by sie niecofneli dla pieniedzy zabic kogos, kto moze byl zdrowy...byle tylko zarobic forse... Wiec wybij sobie z glowy te idiotyzmy sootbal i jedz do Austrii,i tam ci dogodza podadza slodka trucizne do lozka, posluchasz muzyczki, a po 15 minutach juz cie nie ma . Tyle czasu ta akcja trwa. To sie nazywa szacunek TCHORZA do zycia! I inaczej sie to nie nazywa. Odpowiedz Link Zgłoś
altz Re: eutanazja 40- letnich blizniaków 18.01.13, 15:42 Ładnie zaczęłaś, koniec był jak zwykle. l.witch.l napisała: > Z kolei eutanazja w takim panstwie jak Polska, bylaby zaraz wykorzystana przez > skorumpowanych nieuczciwych ludzi, nawet lekarzy, ktorzy by sie niecofneli dla > pieniedzy zabic kogos, kto moze byl zdrowy...byle tylko zarobic forse... Jest duże ryzyko, bo jako społeczeństwo jesteśmy zdemoralizowani. To nie tylko łowcy skór, to większość Polaków. "Prawo jest po to, żeby je łamać", daje się w łapę nawet księdzu i nie chce robić uczciwych przelewów na rachunek, na egzaminach się oszukuje, jeździ samochodem po pijaku. itd. Z drugiej strony, zjawisko eutanazji w małej skali w Polsce występuje, odbywa się w formie wyłączenia aparatury za zgodą rodziny. Zawsze można dać trochę więcej przypisanego środka, pacjent jest słaby, wiele nie potrzeba. Czasami można to wyczytać miedzy wierszami nawet w zwykłej prasie. Odpowiedz Link Zgłoś
sootball Re: eutanazja 40- letnich blizniaków 18.01.13, 17:11 > I sa tez normalni ludzie, ktorzy chca umierac naturalnie....lacznie z bolem. Na to nie mam odpowiedzi, tylko gorzki śmiech. W szpitalu na wycięciu wyrostka też ma być "normlanie" i "naturalnie", bez narkozy? Eutanazja ma to do siebie, ze nikt niczego nie nakazuje. Decyzja jest dobrowolna. Jeśli będziesz chciała cierpieć bez sensu do końca, to będziesz. Odpowiedz Link Zgłoś
l.witch.l Re: eutanazja 40- letnich blizniaków 18.01.13, 21:54 sootball napisała: > > Na to nie mam odpowiedzi, tylko gorzki śmiech. > W szpitalu na wycięciu wyrostka też ma być "normlanie" i "naturalnie", bez nark > ozy? > Przeciez ci pisze na temat srodkow znieczulajacych podawanych ciezko chorym. Narkoza to nie to samo co eutanazja. Po tej drugiej juz sie nie obudzisz, czasami i to dosc czesto nawet, po tym pierwszym, tez nie. > > Eutanazja ma to do siebie, ze nikt niczego nie nakazuje. Decyzja jest dobrowoln > a. Jeśli będziesz chciała cierpieć bez sensu do końca, to będziesz. Cierpiec do konca, ale pomimo wszystko zyc. Wiele chorob jest wyleczalnych, o ile szpital ma dobre wyposazenie techniczne i dobrych lekarzy. Czasami warto poczekac na dobra technike medyczna i tak np. w tym roku beda wprowadzane tzw, wszczepienie wlasnych genetycznych komorek- nerwu wzrokowego, ktory zastapi komorki uszkodzone- nie jednej osobie to przywroci wzrok.Nie wspomne o laserze stosowanym do ustawiania siatkowki, metody stosowanej od wielu lat... Poza tym nie wiem, czy slyszalas, ale sa aparaty dla osob, ktore zle slysza, ba.... nie ma kompletnej gluchoty i poprzez te aparty w uszach ludzie calkiem dobrze slysza. To wszystko nalezy wiedziec. Zanim sie wezmie i zacznie rozmyslac nad eutanazja. Uwazam ze lepiej jest, ze ktos umiera przy silnych srodkach znieczulajacych, niz setki ludzi mialoby tracic zycie z powodu zwyrodnialych lekarz, czy innych, ktorzy doskonale prawo do eutanazji mogliby wykorzystac do swoich niecnych celow. Odpowiedz Link Zgłoś
sootball Re: eutanazja 40- letnich blizniaków 17.01.13, 22:51 Zajęło im 2 lata szukanie instytucji, która by to zrobiła. W międzyczasie rodzina próbowała ich od tego odwieść, ale w końcu to oni przekonali rodzinę. www.dailymail.co.uk/news/article-2262630/Brother-deaf-Belgian-twins-killed-euthanasia-describes-final-words-reveals-live-learning-going-blind.html Odpowiedz Link Zgłoś
altz Re: eutanazja 40- letnich blizniaków 17.01.13, 22:56 sootball napisała: > Zajęło im 2 lata szukanie instytucji, która by to zrobiła. W międzyczasie rodzi > na próbowała ich od tego odwieść, ale w końcu to oni przekonali rodzinę. Zrobili, jak chcieli. Mnie niespecjalnie rusza śmierć, więc się nie oburzam na to, że popełnili samobójstwo. Jedno mnie niepokoi, że to ustalili razem. Razem może zrobić różne głupoty, a jeśli razem decyduje się popełnić samobójstwo, to równie dobrze można razem żyć. Odpowiedz Link Zgłoś
sootball Re: eutanazja 40- letnich blizniaków 17.01.13, 23:03 oni zdaje się zawsze mieszkali razem, funkcjonowali jako "instytucja". Wszystko robili razem. "a jeśli razem decyduje się popełnić samobójstwo, to równie dobrze można razem żyć". To zdanie nie ma dla mnie sensu. Udowodnili, że nie równie. Oboje czuli się nieszczęśliwi. Odpowiedz Link Zgłoś
altz Re: eutanazja 40- letnich blizniaków 17.01.13, 23:14 sootball napisała: >> "a jeśli razem decyduje się popełnić samobójstwo, to równie dobrze można razem żyć". > To zdanie nie ma dla mnie sensu. Udowodnili, że nie równie. Oboje czuli się nieszczęśliwi. Niczego nie udowodnili. Można się czuć nieszczęśliwym i w końcu znaleźć swoje miejsce i szczęście, o ile się chce. A takie samobójstwo razem, jest dla mnie bardzo podejrzane. To powinna być indywidualna decyzja, razem zawsze łatwiej popełnić głupotę. Też byłbym w stanie nawet teraz z kimś coś łyknąć, choćby jakąś truciznę, a samemu już nie. Odpowiedz Link Zgłoś
sootball Re: eutanazja 40- letnich blizniaków 18.01.13, 14:38 Oni funkcjonowali jako duet chyba od zawsze. Razem byli względnie niezależni od innych, razem żyli i razem postanowili umrzeć, bo choroba genetyczna dotyczyła ich w jednakowym stopniu. Nie traktuj ich jak parę nastolatków, która obrobiła bank, a potem razem się zastrzelili "bo to takie romantyczne". Poza punktem końcowym, żadnych podobieństw. Odpowiedz Link Zgłoś
jan_stereo Re: eutanazja 40- letnich blizniaków 17.01.13, 22:52 altz napisał: > Mogli mieć siebie, mogli mieć kontakt z innymi ludźmi, ale w tym trzeba by było > im pomóc.Mogli czytać książki, coś tworzyć samemu. Jest sporo możliwości. No wlasnie nie podales ani jednej, przeciez oni nie beda mogli wkrotce czytac zadnych ksiazek (skoro traca tez wzrok). Zatem kontakty z innymi ludzmi moglby byc co najwyzej na zasadzie dotykania sie. > Taki Stephen Hawking nie wygląda na człowiek, który miałby ochotę popełnić samo > bójstwo. A co ma wspolnego z tymi ludzmi Stephen Hawking ? Przeciez to sa zupelnie inne umysly, stany fizyczne oraz indywidualnosci. Poza tym Hawking widzi i slyszy, moze sie tez komunikowac. > Czasami pojawiają się reportaże o ludziach bez kończyn zupełnie zadowolonych z > życia. A czasem sie pojawiaja reportaze o ludziach calych zdrowych fizycznie i niezadowolonych z zycia. Co ma jeden czlowiek z drugim wspolnego. Jak napisze ze nie lubie pracy w bibliotece to znajdziesz mi odpowiedz ze sa takie osoby co lubia ? > Ludzie z reguły chcą żyć, o ile pokonają jakieś swoje ograniczenia i znajdą sen > s życia. Tutaj ograniczeniem byl brak sluchu i nadchodzacy brak wzroku. Tego nie da sie na chwile obecna pokonac. > Z pewnością. Tylko uważam, że nie widzieli innych rozwiązań, a takie na pewno były. Wiesz, pisanie ze sa na pewno jakies rozwiazania ale ich nie widac, jest niejako rownoznaczne z tym, ze nie ma takowego rozwiazania (oni przeciez nie zachorowali z dnia na dzien, zyli z tym juz od wielu lat i mieli czas to przemyslec, duzo lepiej niz my tutaj na forum w te kilka godzin i to patrzac sobie z boku), zwlaszcza. ze sam chyba nie bardzo potrafilbys je wskazac. Odpowiedz Link Zgłoś
altz Re: eutanazja 40- letnich blizniaków 17.01.13, 23:05 jan_stereo napisał: > No wlasnie nie podales ani jednej, przeciez oni nie beda mogli wkrotce czytac z > adnych ksiazek (skoro traca tez wzrok). Zatem kontakty z innymi ludzmi moglby b > yc co najwyzej na zasadzie dotykania sie. Przecież są książki pisane Braill'em, o czym już pisałem. Między sobą można się kontaktować językiem migowym. Rodzinę też można nauczyć, przecież rodzina nie chciała samobójstwa. > A czasem sie pojawiaja reportaze o ludziach calych zdrowych fizycznie i niezado > wolonych z zycia. Co ma jeden czlowiek z drugim wspolnego. Jak napisze ze nie l > ubie pracy w bibliotece to znajdziesz mi odpowiedz ze sa takie osoby co lubia ? Ja też bym chciał zostać pilotem i nauczyć się gry na skrzypcach, nie mam już szans, ale z tego powodu nie załamuję się. Wierzę, że mogli coś znaleźć dla siebie. > Wiesz, pisanie ze sa na pewno jakies rozwiazania ale ich nie widac, jest niejak > o rownoznaczne z tym, ze nie ma takowego rozwiazania (oni przeciez nie zachorow > ali z dnia na dzien, zyli z tym juz od wielu lat i mieli czas to przemyslec, du > zo lepiej niz my tutaj na forum w te kilka godzin i to patrzac sobie z boku), z > wlaszcza. ze sam chyba nie bardzo potrafilbys je wskazac. Wiesz, że nie słyszałem o takim przypadku, w którym ktoś pomógł niepełnosprawnemu i on nadal chciał popełnić samobójstwo. Trochę się tym interesuję, chociaż amatorsko. Natomiast osoby pracujące z takimi osobami, wszystkie o tym mówią. Ale jeśli ktoś nie chce walczyć, to ma takie prawo. Odpowiedz Link Zgłoś
jan_stereo Re: eutanazja 40- letnich blizniaków 17.01.13, 23:39 altz napisał: > Przecież są książki pisane Braill'em, o czym już pisałem. Między sobą można się > kontaktować językiem migowym. Rodzinę też można nauczyć, przecież rodzina nie > chciała samobójstwa. Jak sie miedzy soba mieli migowym skoro mieli byc wkrotce niewidomi. > Ja też bym chciał zostać pilotem i nauczyć się gry na skrzypcach, nie mam już s > zans, ale z tego powodu nie załamuję się. Wierzę, że mogli coś znaleźć dla sieb > ie. A oni nie wierzyli ze moga cos zrobic. Nie zycz Ci takiej sytuacji, ale jak nie bedziesz w ich skorze to takie gadanie co ktos sobie mogl zrobic aby byl szczesliwym jest puste. Jeden sie nie zalamie i bedzie wegetowal do smierci, a inny powie zdecydowanie dosc i wyjdzie bez czekania. obie postawy sa rownoprawne. > Wiesz, że nie słyszałem o takim przypadku, w którym ktoś pomógł niepełnosprawne > mu i on nadal chciał popełnić samobójstwo. Trochę się tym interesuję, chociaż a > matorsko. Natomiast osoby pracujące z takimi osobami, wszystkie o tym mówią. Tylko jakbys pomogl owemu niepelnosprawnemu odzyskac wzrok i sluch ? Sa jakies metody ? Tutaj jest sedno owej dyskusji. Odpowiedz Link Zgłoś
altz Re: eutanazja 40- letnich blizniaków 18.01.13, 07:04 jan_stereo napisał: > Jak sie miedzy soba mieli migowym skoro mieli byc wkrotce niewidomi. Migowym da się migać pokazując choćby ręką, ręka w rękę i można sporo pokazać. Można przeliterować. > A oni nie wierzyli ze moga cos zrobic. Nie zycz Ci takiej sytuacji, ale jak nie > bedziesz w ich skorze to takie gadanie co ktos sobie mogl zrobic aby byl szcze > sliwym jest puste. Jeden sie nie zalamie i bedzie wegetowal do smierci, a inny > powie zdecydowanie dosc i wyjdzie bez czekania. obie postawy sa rownoprawne. Ja też Ci nie życzę :-) Sam też pewnie nie byłeś w ich skórze. ;-) Myślę, że można być szczęśliwym i nie wegetować nawet w takiej sytuacji, ale fakt, ludzie są różni. Można nawet pracować, choćby coś składać. Ciebie nie przekonam, więc się nie będę starał. > Tylko jakbys pomogl owemu niepelnosprawnemu odzyskac wzrok i sluch ? Sa jakies > metody ? Tutaj jest sedno owej dyskusji. Nigdy nie mówiłem o tym, że można im było pomóc, pewno nie. Dla mnie to nie jest najważniejsze, ale już ustaliliśmy te różnice. Są jakieś próby z wszczepianiem czujników, dość obiecujące, ale jeszcze długa droga przed tym. Odpowiedz Link Zgłoś
jan_stereo Re: eutanazja 40- letnich blizniaków 18.01.13, 16:47 Dziekuje za kulturalna rozmowe Altz ;')) Odpowiedz Link Zgłoś
altz Re: eutanazja 40- letnich blizniaków 18.01.13, 17:13 jan_stereo napisał: > Dziekuje za kulturalna rozmowe Altz ;')) Czy to ironia? Do Ciebie chyba nic nie napisałem niewłaściwego? Nie przekonamy siebie, zresztą ja nie jestem pewien do końca, jak to wyglądało i jakie były tam możliwe scenariusze. Znam takie dość skomplikowane przypadki, gdzie pacjenci funkcjonowali już tylko na morfinie. W żadnym przypadku nie mówili, że chcą popełnić jakiś rodzaj samobójstwa, ale to były osoby świadome swojego stanu, chodzące (ledwo), chociaż umierające. Pamiętam też nasz rodzimy przypadek, gdy chłopak chciał eutanazji, otrzymał pomoc i teraz funkcjonuje w miarę normalnie. Dlatego mam dużo wątpliwości. Mogę teraz już co najwyżej przerzucać się tymi samymi argumentami. Myślę, że nie warto. Również dziękuję i pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
jan_stereo Re: eutanazja 40- letnich blizniaków 18.01.13, 18:16 Zero ironii. Zwyczajnie jak sie dwie strony nie zgadzaja (zwlaszcza tutaj na forum) to mamy zaraz obrzucanie sie miesem, u nas tego nie bylo. Cieszy nie, ze sa jeszcze zrownowazeni ludzie zktorymi mozna sie wdac w sensowna argumentacje. ps. kiedys bylem bardziej narwany do przekonywania innych, wiec pewnie dalej ciagnalbym dyspute podwazajac z wieksza wnikliwoscia i zacieciem wszelakie kontrargumenty, ale mi przeszlo chwilowo, albo zelzalo ;')) Odpowiedz Link Zgłoś
mysi.ogon Re: eutanazja 40- letnich blizniaków 17.01.13, 22:01 Jeśli zaakceptują swoje ograniczenia, znajdą swoje miejsce w życiu i będą w sta > nie funkcjonować, to raczej nie będą chcieli popełnić samobójstwa. Ale takim os > obom trzeba na początku pomóc. A gdyby to tobie sie wydarzylo to ten rzeczownik w trzeciej osobie <oni> moglbys zastapic jeszcze jakims innym?czy jest taki? Zapewne jakos do twojej wyobrazni nie dociera fakt, ze jutro ty tez mozesz byc kaleka np. niewidomym. Temat pewnie obcy tobie. Odpowiedz Link Zgłoś
paco_lopez Re: eutanazja 40- letnich blizniaków 18.01.13, 22:06 wojna kobiet. kolejna wojne w internecie rozpoczął feldmarszałek kryśka niemco polko rusinka. to bitwa na szpady. jest ciężka artyleria już. no i jest lisowszczyk janek stereo. a ja osierocona polska. wszystko pasuje. konik świata. czyli ćwierć jego końca. Odpowiedz Link Zgłoś