Gość: X
IP: 213.17.164.*
20.03.02, 14:56
Nie wiem jak dłużej to wytrzymam. Nie mam nikogo bliskiego oprócz mamy. Wszyscy
przychodzą i odchodzą - siostra wpdada na 2 sek. bo dalej musi leciec, nikt nie
dzwoni, nikt sie za mną nie stęsknił - ja sie moge odezwać, umówić z kimś - na
plotki itp., ale po co: czuje ze nie ma dla innych znaczenia czy rozmawiaja ze
mna czy z kims innym. Pogadaja i pojdą do swojego życia. A ja wrócę do czterech
ścian. mam własne piękne mieszkanie, dobry samochód, pracę - no i co z tego.
Nie mam przyjaciól, nie mam zanjomych. jeżeli chcesz napisac zebym sie
zastanowiła, bo to też moja wina, to po prostu lepiej nie pisz.