tunia31
25.01.13, 14:22
Hej.Mam 12 letniego syna,mam problem,zaczyna się coś w nim dziać innego,tj. on jest raczej nieśmiały,wzorowy uczeń, ale całe dnie gra na kompie,a próby przerwania tego kończą się jego napadem frustracji, ostatnio widzę jak zrobił się taki"mroczny", napisał wiersz,smutny,o śmierci, mówi,że on taki jest i nie ma ochoty bezsensownie się uśmiechać,nie bardzo radzi sobie ze stresem, po sprawdzianie,jak zrobił ponadprogramowe zad. dostał bólu brzucha i źle się czuł, odczuł to jak pokonanie smoka, kiedy chcemy z nim pogadać, ewidentnie się denerwuje, jak się stresuje, to widzę, że najchętniej by się rozpłakał, tłumi w sobie emocje,a ja nie wiem jak do niego dotrzeć,jakie znaleźć mu zajęcie,aby się odstresował,jest ambitny. To tak,jakby stawiał sobie cel, stara się, a jak nie wyjdzie to się wpienia. Nie radzi sobie ze stresem, czy to już faza dojrzewania? Może ktoś podpowie mi co zrobić aby mu pomóc otworzyć się na ludzi,pokonać nieśmiałość i poradzić sobie ze stresem. Dodam że proponowałam mu rozmowę z psychologiem,ale on nie chce.Dzięki za podpowiedzi.