Dodaj do ulubionych

Wielonicki

16.07.04, 16:13
To mi sie wydaje nie do konca fair - posiadanie kilku nickow tu, na forum.
Jesli jeden ma sie tu, inny - tam, jeszcze inny (jak nie przymierzajac ja
sama), to w porzo, bo niby czemu nie, nikt nie jest oszukany.

Ale czemu dwa-trzy tutaj? Jesli to czesc zabawy i dla kazdego jasne, kto zacz
(ze ten-i-ten ma dwa takie-to-a-takie nicki), to nie widze problemu, ale
tworzenie wielonickowych intryg to przesada.

W celu?
Jakies mi sie to male potwornie wydaje,
zet
Obserwuj wątek
    • paco_lopez Re: Wielonicki 16.07.04, 16:20
      Przeciez te prawie wszystkie niki oprócz malwiny, jmx, kvinny, iwana to moje
      zabawy.
      • ziemiomorze Re: Wielonicki 16.07.04, 16:24
        paco_lopez napisał:

        > Przeciez te prawie wszystkie niki oprócz malwiny, jmx, kvinny, iwana to moje
        > zabawy.


        Ok, ale nie musiales tego tak publicznie...
        Teraz kazdy wie, ze ja to Ty.

        Niech to, niech to,
        z. aka (...)
    • Gość: az Re: Wielonicki IP: *.magtel.net.pl 16.07.04, 16:23
      Ja już znam rozwiązanie zagadki.
      To pewnie przez to społeczeństwo.
      Uderz się w piersi, własne.
      I dyskutuj tu dalej.
      • ziemiomorze Re: Wielonicki 16.07.04, 16:24
        Gość portalu: az napisał(a):

        > Ja już znam rozwiązanie zagadki.
        > To pewnie przez to społeczeństwo.
        > Uderz się w piersi, własne.
        > I dyskutuj tu dalej.

        Rany! Ty zlosliwcze.
        W nic sie nie bede uderzac, marzycielu.

        z
        • melanie Re: Wielonicki 16.07.04, 16:36
          To ja tez juz nie ja?
          jestem jakis pako'wany?
          A tak powaznie, ziemiomorze, moze podaj te nicki w rozbiciu na
          A=B itd. Bo chcialabym wiedziec (chyba nie tylko ja) kto nas robi w ciula
          • ziemiomorze Re: Wielonicki 16.07.04, 16:42
            melanie napisała:

            > A tak powaznie, ziemiomorze, moze podaj te nicki w rozbiciu na
            > A=B itd. Bo chcialabym wiedziec (chyba nie tylko ja) kto nas robi w ciula

            Ja tez, ale nic nie podam, bo sie tylko domyslam.
            Plotkowac brzydko
            z.
        • Gość: az Re: Wielonicki IP: *.magtel.net.pl 16.07.04, 16:48
          > Rany! Ty zlosliwcze.

          To nie mój wymysł.
          To cytat z licznych tutejszych wypowiedzi (Twoich nie?) oraz jeszcze
          liczniejszych z innych źródeł, np. tzw. autorytetów, moralnych czy innych.

          > W nic sie nie bede uderzac, marzycielu.

          No to kto ma się uderzyć?!
          Jesteś wybiórcza - za tych wezmę odpowiedzialność, za tamtych nie.
          • ziemiomorze Re: Wielonicki 16.07.04, 16:51
            Gość portalu: az napisał(a):

            > > Rany! Ty zlosliwcze.
            >
            > To nie mój wymysł.
            > To cytat z licznych tutejszych wypowiedzi (Twoich nie?) oraz jeszcze
            > liczniejszych z innych źródeł, np. tzw. autorytetów, moralnych czy innych.

            WW zlosliwosc polega na ujednokopycaniu odpowiedzi. Interesuje mnie nie
            strywializowany cytat ze mnie czy tzw autorytetow, ale Twoj wlasny poglad.

            > No to kto ma się uderzyć?!
            > Jesteś wybiórcza - za tych wezmę odpowiedzialność, za tamtych nie.

            Pisze o sobie rozne rzeczy, ale nigy nie wspomnialam o konsekwencji, prawda?
            Widac mam powody.
            Uderzam sie za swoje - i wierz mi, wliczam w nie takze obojetnosc,

            zet
            • Gość: az Re: Wielonicki IP: *.magtel.net.pl 16.07.04, 17:02
              > WW zlosliwosc polega na ujednokopycaniu odpowiedzi. Interesuje mnie nie
              > strywializowany cytat ze mnie czy tzw autorytetow, ale Twoj wlasny poglad.

              Moje poglądy zapodaję tu od wieków. Piszę (mam nadzieję) jasno i wyraźnie.
              Znam od dawna tę pustą odpowiedź, którą teraz cytuję tu i ówdzie. Toć to tak
              uniwersalna "prawda", że warto ją przypominać dziwującym się.

              > Pisze o sobie rozne rzeczy, ale nigy nie wspomnialam o konsekwencji, prawda?
              > Widac mam powody.

              E tam, zaraz konsekwencja.
              Na ile się orientuję, nie ma świętych na tym świecie.
              Mam nadzieję, że nie masz (ja też) na myśli chorągiewki czy innego relatywizmu.
    • wykrywacz.klamcow Re: Wielonicki 16.07.04, 16:34
      Nie widze problemu, jesli jawne wszem i wobec.
      (tlumacze sie?)
      A na temat wielu osobowosci, skrzetnie skrywanych... bylo juz pare burz :")
      • melanie Re: Wielonicki 16.07.04, 16:37
        Kwieto, wiem ze to ty. Ale przyznam, nie odrazu zaskoczylam. Coz, nie bedzie ze
        mnie agenta 07, a szkoda:(
        • wykrywacz.klamcow Re: Wielonicki 16.07.04, 16:45
          Wystarczylo spojrzec na sygnaturke :"P
          Fakt, dopiero teraz zlapalem ze linka do _Ano Malii_ gdzies wcielo.
          • wredna2 Wielonicku ;P 16.07.04, 21:18
            To raczej Ciebie gdzies wcieło z Ano_malii;P
            • wykrywacz.klamcow Re: Wielonicku ;P 17.07.04, 13:50
              Tez prawda...
      • ziemiomorze Re: Wielonicki 16.07.04, 16:43
        wykrywacz.klamcow napisał:

        > Nie widze problemu, jesli jawne wszem i wobec.

        Ja tez nie - wg mnie to czesc zabawy i jest ok.

        > A na temat wielu osobowosci, skrzetnie skrywanych... bylo juz pare burz :")

        I nigdy dosyc. Mlot na glowy wielonikowcow-intrygantow-tchorzy.

        Krwi,
        zet
        • wykrywacz.klamcow Re: Wielonicki 16.07.04, 16:44
          :")))
      • Gość: az Re: Wielonicki IP: *.magtel.net.pl 16.07.04, 16:54
        > Nie widze problemu, jesli jawne wszem i wobec.
        > (tlumacze sie?)

        Nie rozumiem tego.
        Jak myślisz skąd mają czerpać wiedzę o Twoich nickach osoby z przerwą w
        życiorysie forumowym?
        Co Ci daje występowanie raz pod taką, a raz inną ksywą?

        Tak se to napisałem.
        Masz prawo nazywać się tu jak chcesz, z powodów jakie sobie życzysz.
        Przede wszystkim interesuje mnie treść postów, potem ich autorzy.
        • ziemiomorze Re: Wielonicki 16.07.04, 16:57
          Gość portalu: az napisał(a):

          > Tak se to napisałem.
          > Masz prawo nazywać się tu jak chcesz, z powodów jakie sobie życzysz.
          > Przede wszystkim interesuje mnie treść postów, potem ich autorzy.

          A ja tego nie oddzielam, bo nie umiem. Jak wyraznie zaznaczylam, za zle mam
          tylko wielonikowcom, ktorzy uzywaja przebran, zeby dokopac, zamacic, a potem
          tchorzliwie uciec. Paskudztwo.

          zet
          • Gość: az Re: Wielonicki IP: *.magtel.net.pl 16.07.04, 17:12
            > A ja tego nie oddzielam, bo nie umiem.

            Nie wiem czy umiem. Staram się.
            Wyobrażam sobie mądre słowa w ustach (po mojemu, czy wedle
            innych) "przeciętniaka", lub głupoty u "ponadprzeciętnych".
            Zwróć łaskawie uwagę, że nie napisałem, iż autor nie ma dla mnie znaczenia.

            > Jak wyraznie zaznaczylam, za zle mam
            > tylko wielonikowcom, ktorzy uzywaja przebran, zeby dokopac, zamacic, a potem
            > tchorzliwie uciec. Paskudztwo.

            Cóż, bezpiecznie jest tak schować się w masie społecznej, krzyknąć zza węgła.
            Na szczęście jest kilka prawdziwych (po mojemu) osób na tym forum.
            • Gość: thais Re: Wielonicki IP: *.proxy.lucent.com 16.07.04, 17:18
              > Cóż, bezpiecznie jest tak schować się w masie społecznej, krzyknąć zza węgła

              Czy to ocena, czy tylko stwierdzenie ?
              • Gość: az Re: Wielonicki IP: *.magtel.net.pl 16.07.04, 17:43
                > Czy to ocena, czy tylko stwierdzenie ?

                Nie rozumiem pytania.
                Proszę jaśniej.
        • wykrywacz.klamcow Re: Wielonicki 16.07.04, 17:13
          > Przede wszystkim interesuje mnie treść postów, potem ich autorzy.

          Owszem, jednak gdy ktos zaczyna gadac z Toba udajac dwie (lub wiecej) rozne osoby, albo pod jednym
          nickiem Cie "glaszcze" a pod drugim dokopuje... nie bardzo.

          Co mi daje wystepowanie pod taka albo inna ksywka?
          obecny nick jest po to by uhonorowac dosc zabawna konkluzje (bez zwiazku z forum)
          • trzykrota Re: Wielonicki 16.07.04, 17:17
            sorry, w.k, ale czasami to jest i obrona
            musisz byc caly czas w ruchu, poniewaz jeszcze zaden pies nie obsikal jadacego
            samochodu:)
            pomyslales o tym? ;P
            • melanie Re: Wielonicki 16.07.04, 17:48
              Wlasnie tak myslalam, nawet chyba wiem kim jestes. Mowilam, ze podsmierdujesz.
              Moze dlatego malo kto chce z toba gadac. Boisz sie, ze ktos cie obsika? Nawet
              pies sika tam, gdzie mu sie chce, gdzie wg niego ciekawie pachnie.
            • wykrywacz.klamcow Re: Wielonicki 16.07.04, 18:38
              Dlatego mam udawac wielu ludzi ktorymi nie jestem?
              Nie boje sie obsikania.
              • vielonick Re: Wielonicki 17.07.04, 01:02
                udaanie? każdy z nas ma wiele twarzy i rozne nicki moga to pokazywac

                oczyviscie pisze to pod zmienionym nickiem ;)
                • wykrywacz.klamcow Re: Wielonicki 17.07.04, 14:38
                  I kazdy z nas "co innego mysli, co innego robi, co innego mowi"?
                  Rzecz nie w wielonickowaniu, ale w tym czemu ono ma sluzyc.
                  • vielonick Re: Wielonicki 17.07.04, 14:46
                    i czemu ma sluzyc?
                    • wykrywacz.klamcow Re: Wielonicki 17.07.04, 14:47
                      To przeciez pytanie do Ciebie
                      • vielonick Re: Wielonicki 17.07.04, 14:50
                        tez sie "przebierasz" wiec - po co?
                        • wykrywacz.klamcow Re: Wielonicki 17.07.04, 14:54
                          Przebieram?
                          Wiadomo kim jestem, nie udaje kogos innego. Nie odzegnuje sie od rzeczy pisanych pod poprzednim
                          nickiem.
                          • vielonick Re: Wielonicki 17.07.04, 15:04
                            przeciez na tym watku sa osoby ktore nie wiedzialy kim jest "wykrywacz.klamcow"
                            sugerujesz, ze tutejsi nie maja nic innego do roboty tylko sledzic twoja kazda
                            wypowiedz?

                            tobie sie wydawalo ze jestes rozpoznawalny a nie byles
                            • wykrywacz.klamcow Re: Wielonicki 17.07.04, 15:14
                              Moja intencja nie bylo chowanie sie.
                              Nie czulem tez potrzeby oglaszania sie "zmienilem nicka" - szczerze mowiac, kiedy go zakladalem nie
                              wiedzialem ile czasu go bede uzywal. Powstal pod wplywem glupawki.
                              • vielonick Re: Wielonicki 18.07.04, 00:32
                                moze wszyscy tak maja ;)))))))

                                re intencje: nie miales ale byli tacy co sie czuli oszukani
                                • wykrywacz.klamcow Re: Wielonicki 18.07.04, 10:46
                                  > moze wszyscy tak maja ;)))))))

                                  I dlatego udaja ze sa roznymi postaciami, przywalajac z lewej a glaszczac z prawej na przyklad?
                                  Hmmm

                                  > re intencje: nie miales ale byli tacy co sie czuli oszukani

                                  Trudno.
                                  • vielonick Re: Wielonicki 18.07.04, 16:10
                                    pzrypisujesz innym brzydkie intencje? wielonickowosc to moze byc pewna
                                    konwencja, zabawa, wyglupy.

                                    Jak ktos zmienia "tozsamosc" by przywalic to wystarczy troche wyczucia i uwazne
                                    czytanie zeby sie zorientowac kto sie chce ukryc ale jak ktos nie umie czytac
                                    to niech ma pretensje do siebie

                                    • wykrywacz.klamcow Re: Wielonicki 19.07.04, 09:50
                                      > pzrypisujesz innym brzydkie intencje? wielonickowosc to moze byc pewna
                                      > konwencja, zabawa, wyglupy.

                                      Moze byc, i czasem ja stosuje.
                                      Subiektywnie czesciej spotykam sie z "brzydkimi intencjami".

                                      > Jak ktos zmienia "tozsamosc" by przywalic to wystarczy troche wyczucia i
                                      uwazne
                                      > czytanie zeby sie zorientowac kto sie chce ukryc ale jak ktos nie umie czytac
                                      > to niech ma pretensje do siebie

                                      To wyglada jak tlumaczenie sie zlodzieja pt: "trzeba bylo lepiej zamykac
                                      drzwi" :")
                                      • vielonick Re: Wielonicki 19.07.04, 16:44
                                        > Subiektywnie czesciej spotykam sie z "brzydkimi intencjami".

                                        zastanawiajace ;))

                                        re zlodziej: albo kogos rozpracowales i wiesz o co moze delikwentowi chodzic
                                        albo nalezy olac goscia. Nie widze powodu, zeby sie przejmowac czyimis
                                        urojeniami
                                        • wykrywacz.klamcow Re: Wielonicki 19.07.04, 16:53
                                          Kiedy on mi tymi urojeniami chce wejsc na glowe - co wtedy?
                                          • vielonick Re: Wielonicki 19.07.04, 17:08
                                            sam sie pchasz w cudze urojenia ;)
                                            • wykrywacz.klamcow Re: Wielonicki 19.07.04, 17:12
                                              Eeetam.
                                              • vielonick Re: Wielonicki 19.07.04, 17:58
                                                najprostsze rozwiazania sa najtrudniejsze do przyjecia
                                                • wykrywacz.klamcow Re: Wielonicki 19.07.04, 18:45
                                                  kiedy akurat to ktore proponujesz jest dosc skomplikowane :"P
                                                  • vielonick Re: Wielonicki 19.07.04, 19:34
                                                    a co Cie obchodza cudze urojenia? rob swoje albo zalatw sprawe po mesku (jak
                                                    umiesz :)
                                                  • wykrywacz.klamcow Re: Wielonicki 19.07.04, 19:52
                                                    No wiec stawiam i wielonicki wale w nos.
                                                  • vielonick Re: Wielonicki 19.07.04, 20:04
                                                    a to nie Ty pisales, zeby wszystkich traktowac jednakowo, hihi?
                                                    i co, nie wychodzi? :)))
                                                  • wykrywacz.klamcow Re: Wielonicki 19.07.04, 20:06
                                                    Jednakowo - w jakim kontekscie?
                                                  • vielonick Re: Wielonicki 19.07.04, 20:13
                                                    w kontekscie zdenerwowania na widok niektorych nickow na forum

                                                    Twoje zycie naprawde kreci sie tylko wokol forum? idz na spacer, pobiegac,
                                                    zabierz olt do kina. Co sie wielonikami przejmujesz?
                                                  • wykrywacz.klamcow Re: Wielonicki 19.07.04, 20:20
                                                    Niestety, robie cos co wymaga ciaglego siedzenia przy komputerze :(
                                                    A zdenerwowanie - pytanie czy zasluzone
                                                  • vielonick Re: Wielonicki 19.07.04, 20:38
                                                    jak drazni to chyba uzasadnione? a jak nieuzasadnione to po co sie rzucac? :)

                                                    aaa, komputer to nie forum
                                                  • wykrywacz.klamcow Re: Wielonicki 19.07.04, 20:43
                                                    > jak drazni to chyba uzasadnione? a jak nieuzasadnione to po co sie rzucac? :)

                                                    No wiec wlasnie

                                                    > aaa, komputer to nie forum

                                                    Owszem, ale mam dlugie przestoje co chwila. W sam raz na forum a nie bardzo na cos wymagajacego
                                                    wiecej uwagi
          • malvvina Re: Wielonicki 16.07.04, 17:20
            a ja to mam peeelno nickow ! malvvina malwina malwina malwina oh ah !

            a raz nawet napisalam post pod zuuupelnie innym ! ha !!!
          • Gość: az Re: Wielonicki IP: *.magtel.net.pl 16.07.04, 17:48
            > Owszem, jednak gdy ktos zaczyna gadac z Toba udajac dwie (lub wiecej) rozne
            oso
            > by, albo pod jednym
            > nickiem Cie "glaszcze" a pod drugim dokopuje... nie bardzo.

            Spuśćmy zasłonę nad tą oczywistością.

            > Co mi daje wystepowanie pod taka albo inna ksywka?
            > obecny nick jest po to by uhonorowac dosc zabawna konkluzje (bez zwiazku z
            foru
            > m)

            Honoruj co i jak chcesz.
            Ja dopiero po pewnym czasie spostrzegłem kto występuje pod Twoim nowym nickiem.
            Głupio(?) by nam obu było gdybym napisał "wykrywaczowi" co na dany temat sądzi
            kwieto.
            • wykrywacz.klamcow Re: Wielonicki 16.07.04, 18:48
              > Ja dopiero po pewnym czasie spostrzegłem kto występuje pod Twoim nowym nickiem.
              > Głupio(?) by nam obu było gdybym napisał "wykrywaczowi" co na dany temat sądzi
              > kwieto.

              Sprostowalbym natychmiast. Pare osob rozgryzlo ten nick natychmiast i dalo o tym znac na forum wiec
              dalsze uswiadamianie uznalem (byc moze przedwczesnie) za zbedne
              • Gość: az Re: Wielonicki IP: *.magtel.net.pl 16.07.04, 18:52
                > Sprostowalbym natychmiast. Pare osob rozgryzlo ten nick natychmiast i dalo o
                ty
                > m znac na forum wiec
                > dalsze uswiadamianie uznalem (byc moze przedwczesnie) za zbedne

                Wciąż jest przedwcześnie. Musisz być czujny.
                Wciąż może zjawić się ktoś kto zna Cię jedynie jako kwieta.
    • trzykrota Re: Wielonicki 16.07.04, 17:09
      alez oczywiscie, ze sa weloniki:),(ze trzy lub nawet cztery osoby) ze tak powiem
      to sie rzuca w oczy chcesz czy nie chcesz
      ale to mi nie wadzi, niech pisza gdzie chca i co chca
      latwo mozna sie domyslec, kto jest kim

      a gdzie ty widzisz intrygi?
      przestan, zawsze ludzie chca sie przedstawiac w innym swietle
      tak bylo, jest i bedzie



    • jmx Re: Wielonicki 16.07.04, 17:19
      ziemiomorze napisała:

      > To mi sie wydaje nie do konca fair - posiadanie kilku nickow tu, na forum.
      > Jesli jeden ma sie tu, inny - tam, jeszcze inny (jak nie przymierzajac ja
      > sama), to w porzo, bo niby czemu nie, nikt nie jest oszukany.

      Dlaczego? Jest w porządku bo Ty tak robisz? Ja używam prawie wszędzie tego
      samego.

      Wieloniki są OK. Jeśli wiem z kim mam doczynienia ;-)
    • tati123 Latanie....nicków 16.07.04, 17:46
      .....A może są i tacy co chcą posiać jakąś jedną czy drugą myśl, by kiedyś
      zakiełkowała...., lata im na poklasku...jak np. nie lata Imaginowi, na kurniku
      jak np. nie lata Malone, na fanach, jak np. nie lata tej bździarze Triss
      Merigold, która jak dotąd powiedziała jedyne mądre, to to, że ma psa niepewnego
      pochodzenia i lata jej to.....; niczego nie chcą, niczego nie oczekują... a już
      podrywu...najmniej.... więc lata im np.: oooooooo a to to wiecie.......
      powiedziała Malvvina... hihihi..... a tamto jmx na spółe z ziemiomorze....
      Dlatego latają im nicki....
      • melanie Re: Latanie....nicków 16.07.04, 17:51
        tati123 napisała:

        > .....A może są i tacy co chcą posiać jakąś jedną czy drugą myśl, by kiedyś
        > zakiełkowała...., lata im na poklasku...jak np. nie lata Imaginowi, na
        kurniku
        > jak np. nie lata Malone, na fanach, jak np. nie lata tej bździarze Triss
        > Merigold, która jak dotąd powiedziała jedyne mądre, to to, że ma psa
        niepewnego
        >
        > pochodzenia i lata jej to.....; niczego nie chcą, niczego nie oczekują... a
        już
        >
        > podrywu...najmniej.... więc lata im np.: oooooooo a to to wiecie.......
        > powiedziała Malvvina... hihihi..... a tamto jmx na spółe z ziemiomorze....
        > Dlatego latają im nicki....
        _______________
        Chrzanisz, marusiu. Wlasnie dlatego maja wiele nickow, bo nie lata im. Ktos,
        kto ma jeden, jmx czy malwina i wiele tu na forum, to nam wlasnie lata. Nie
        boimy sie podpisac pod swoimi postami.
        • tati123 Re: Latanie....nicków 16.07.04, 18:05
          melanie napisała:

          > Chrzanisz, marusiu. Wlasnie dlatego maja wiele nickow, bo nie lata im. Ktos,
          > kto ma jeden, jmx czy malwina i wiele tu na forum, to nam wlasnie lata. Nie
          > boimy sie podpisac pod swoimi postami.

          Marusia umarła.... jakkiekolwiek bzdury by nie pisała, zawsze była jakąś tam
          waszą koleżanką "po piórze". Zabanowali ją.... i poza kilkoma "nieznanymi" nie
          postawił się nikt. Wszyscy najspokojniej zajmowali się swoimi porcjami
          codziennego brzdżenia. Z całą pewnością, gdyby komukolwiek to zrobiono, ja bym
          zareagowała ostro, a potem zwyczajnie przestała pisać.
          Dlatego uważam z całą stanowczością, że jako "społeczność forumowa" nie
          nadajecie się do niczego poza tandetnym brzdżeniem, ani w necie ani w realu....
          żaden "prawdziwy" chłop ani "prawdziwa" baba by was nie chcieli. To się chyba
          nazywa, że z wami nie można nie tylko koni kraść ale nawet wspólnie wyszczać
          się pod drzewo.... Was tylko łoić.... dlaczego tak dobrze wiem co możecie
          wybździć w odpowiedzi?

          • melanie Re: Latanie....nicków 16.07.04, 18:11
            Znowu chrzanisz, marusiu. Skad wiesz, co robilismy?
            Jak psychol wycinal WSZYSTKIE posty komandosa, to i ja i girl ostro
            protestowalismy. Wiem, ze gdy maile do psychola nie pomogly, to wlasnie ostry
            protest do gazety sprawil, ze zmieniono admina. Co do banu na ciebie, to nie
            bede sie tlumaczyc.
            • tati123 Re: Latanie....nicków 16.07.04, 18:14
              Dlaczego akurat mam się z Tobą sprzeczać, mamusiu 3-jga dzieci i z gf, które to
              dla mnie stanowicie wyższą szkołę jazdy?.... z Wami nie chcę..... a innym
              kiedys może cos napisze specjalnie.... :)
          • Gość: az Re: Latanie....nicków IP: *.magtel.net.pl 16.07.04, 18:18
            > Marusia umarła.... jakkiekolwiek bzdury by nie pisała, zawsze była jakąś tam
            > waszą koleżanką "po piórze". Zabanowali ją.... i poza kilkoma "nieznanymi"
            nie
            > postawił się nikt. Wszyscy najspokojniej zajmowali się swoimi porcjami
            > codziennego brzdżenia. Z całą pewnością, gdyby komukolwiek to zrobiono, ja
            bym
            > zareagowała ostro, a potem zwyczajnie przestała pisać.

            Może i Marusia była mi po piórze. Ale koleżanką? Nie.
            Cieszę się, że jej tu nie ma. Jak się pojawi to też nie będzie dla mnie wielkie
            AjWaj. Jej wola i administracji forum.
            To jest forum GW. Nie mnie tutaj się szarogęsić.
            A może to wszechspołeczne forum?
            • tati123 Re: Latanie....nicków 16.07.04, 18:31
              Gość portalu: az napisał(a):

              > AjWaj. Jej wola i administracji forum.
              > To jest forum GW. Nie mnie tutaj się szarogęsić.
              > A może to wszechspołeczne forum?

              Głupiś jak but Az i głupim umrzesz, że też takich do Gmin biorą,no? Gw może się
              wycmokać ze swoim banowaniem tak jak może się wycmokać z banowaniem Komandosa.
              GW nie ma tu żadnej woli ani jej jeden czy drugi durny moderator. Wasza wola
              się pokazała.... bzdeciarzu nie umiejący czytać.... Komandosem miłującym
              wolność aż rzucało.... nie godzien jesteś odcisków stóp jego całować....
              Ponieważ jesteś nikim, a życzę ci dobrze, dopisz to do alfabetu i wyciągnij z
              tego wniochy:
              Az - gdybym była facetem i do tego złośliwym, potrafiłabym w 10 minut odbić ci
              każdą laskę, na którą pracowałbyś 10 lat. Gdybym była facetem i do tego w
              porząsiu, a życie wpakowałoby nas w jeden kocioł, np. do wojska czy jednego
              pokoju w akademiku, dla własnego dobra czyściłbyś szczoteczką do zębów kible, a
              w soboty dodatkowo podłogę i kafelki... a spróbowałbyś stwierdzić, że jesteś
              innego zdania i ze już gdzieś się na ten temat wypowiadałeś.... noooo qrwa....
              ten łeb by ci tak latał i latał aż by odpadł, albo byś się naprostował....
              dopiero wtedy miałbyś szanse ujrzeć jakiś ciekawszy sromik w pełnej krasie...
              chociaż to nie pewne...
              • wykrywacz.klamcow Re: Latanie....nicków 16.07.04, 18:47
                > Wasza wola się pokazała...

                Widac nasza wola bylo abys tu nie pisala, tudziez ze wisi nam czy piszesz czy nie.
                Wot, szto.
                • tati123 Re: Latanie....nicków 16.07.04, 18:56
                  wykrywacz.klamcow napisał:

                  > > Wasza wola się pokazała...
                  >
                  > Widac nasza wola bylo abys tu nie pisala, tudziez ze wisi nam czy piszesz czy
                  n
                  > ie.
                  > Wot, szto.

                  Dziekuję ci Kwieto za zwolnienie z lojalności. Lojalność to coś takiego nie
                  znanego palantom. Dałam Ci adres na Egza, a to dla mnie oznacza automatyczną
                  ochronę człowieka, kimkolwiek by nie był.... hihihi teraz mnie zwolniłeś z
                  tego.... szmaciarzu, dupku.... och jak dawno chciałam się za ciebie wziąć...
                  masz szczęście... zero z ciemni fotograficznej, że ja nie mam czasu... ale
                  jeszcze cię kiedyś przyuważę..... spoko...
                  >
                  • wykrywacz.klamcow Re: Latanie....nicków 16.07.04, 19:40
                    Ow adres mnie zbyt nie zainteresowal. Jesli tu jest jak to okreslasz "bzdzenie" to tam do kwadratu.

                    Na wziecie sie za mnie czekam z niecierpliwoscia :"P
                    • tati123 Re: Latanie....nicków 16.07.04, 19:49
                      wykrywacz.klamcow napisał:

                      > Ow adres mnie zbyt nie zainteresowal. Jesli tu jest jak to
                      okreslasz "bzdzenie"
                      > to tam do kwadratu.
                      >
                      > Na wziecie sie za mnie czekam z niecierpliwoscia :"P
                      >
                      >
                      Obzywać się z tobą od gejów nie zamierzam, pomimo tego, że gnoisz na tym forum
                      najdłużej. Interpretować twoich bździn, twoich nieuctw w każdym nowopowstałym
                      wątku, także nie zamierzam, pomimo tego, że gnoisz na tym forum najdłużej. Tym
                      bardziej nie zamierzam pisać dla ciebie osobnego wątka, o czym marzysz, choćby
                      takiego o jaki się prosisz Komandosa... pomimo tego, że gnoisz na tym forum
                      najdłużej. Jesteś dla mnie zero, jako człowiek w realu i jako bździarz
                      forumowy, pomimo tego, że gnoisz na tym forum najdłużej. Slończyłam z tobą,
                      pomimo tego, że gnoisz na tym forum najdłużej. Slończyłam z tobą, pomimo tego,
                      że gnoisz na tym forum najdłużej. Nadajesz się w sam raz na kapusia,
                      moderatora, właśnie dlatego i pomimo tego, że gnoisz na tym forum najdłużej
                      • wykrywacz.klamcow Re: Latanie....nicków 16.07.04, 20:00
                        No to znam Twoja opinie. I co z tego ma niby wynikac?
                        • Gość: az Re: Latanie....nicków IP: *.magtel.net.pl 16.07.04, 20:44
                          > No to znam Twoja opinie. I co z tego ma niby wynikac?

                          Że się wtrącę...
                          Czytaj po wielokroć.
                          Naucz się na pamięć jak wygląda nie-bżdżenie.
                          Potem podziękuj i stosuj.
                          Tylko co z tego wyniknie...?

                          ;)
                          • wykrywacz.klamcow Re: Latanie....nicków 16.07.04, 20:53
                            Tylko ze nie wiem kto nie bzdzi.
                            Jak dziecko we mgle...

                            :")
                            • Gość: az Re: Latanie....nicków IP: *.magtel.net.pl 16.07.04, 20:55
                              Wzoruj się na czołowych krytykantach tegoforumowego bżdżenia.
                              No nie mów, że nie wiesz...
                              • wykrywacz.klamcow Re: Latanie....nicków 16.07.04, 21:28
                                Wiem, ale ich styl jakos do mnie nie trafia. I tresc.
                                Skazany na bzdzenie?
                                :"P
              • Gość: az Re: Latanie....nicków IP: *.magtel.net.pl 16.07.04, 18:58
                > Wasza wola się pokazała...

                No, pokazała się, tak pośrednio.
                Masz żal do mnie za moją i innych wolę.
                Jaką wolę powinniśmy mieć?

                Dzięki za dogłębne studium mojej osoby.
                Mniemam jednak, że nietrafione, tak jak sporo innego tego co piszesz.
    • joanna_1 Re: Wielonicki 16.07.04, 18:21
      całe to forum to niekończąca sie gra w szachy
      • riebionek Re: Wielonicki 16.07.04, 20:17
        Kocham wszystkie Joanny
        • joanna_1 Re: Wielonicki 16.07.04, 21:49
          I jak Ty je żuczku wszystkie pomieścisz? :-)
          • riebionek Re: Wielonicki 17.07.04, 12:42
            joanna_1 napisała:

            > I jak Ty je żuczku wszystkie pomieścisz? :-)

            Gdzie je mam pomieścić?
            Z tą miłością lekko przesadziłem, ale mają u mnie kredyt sympatii.:-)))
            Pierwszą znaną mi Joanną była moja pierwsza Pani w szkole, gdy miałem 7 lat.
            A potem pojawiały się inne. O wszystkich myślę bardzo dobrze.:-)



            • joanna_1 Re: Wielonicki 17.07.04, 12:56
              Mówi się, że w sercu się nosi.
              Ale mniejsza.
              Czyli jesteś już pozytywnie zaprogramowany :-)
              • riebionek Re: Wielonicki 17.07.04, 13:13
                joanna_1 napisała:

                > Mówi się, że w sercu się nosi.

                Właśnie o sercu myślałem, ale to zbyt górnolotne, aby o tym mówić.

                > Czyli jesteś już pozytywnie zaprogramowany :-)

                Samoprogramowanie to ciągła praca.:-) Gdzie te dobre programy można kupić? Czy
                są konieczne licencje? Czy można stosować kopie pirackie?
                • joanna_1 Re: Wielonicki 17.07.04, 13:52
                  soft sam tworzysz, hardware szukasz i znajdujesz :)
                  • riebionek Re: Wielonicki 18.07.04, 15:45
                    joanna_1 napisała:

                    > soft sam tworzysz, hardware szukasz i znajdujesz :)

                    Taka dobra jesteś, że umiesz sama soft tworzyć?
                    Dobry soft bazuje na wiekach doświadczeń dawniejszych programistów. Nawet te
                    najlepsze, z pieczęcią na licencji, miały poważne wady. Trzeba pilnować, aby
                    mój soft był kompatybilny z softami innych, aby nie doprowadził do awarii
                    hardwearu lub jego przedwczsnego zużycia. Nie wiem czy domorosły programista ma
                    dość wiedzy, aby spełnić te warunki?

                    R:-)))
        • vielonick Re: Wielonicki 17.07.04, 01:13
          riebionek napisał:

          > Kocham wszystkie Joanny

          bo sie obraze! ;))))))))
          (zakamuflowana do kvadratu:) )
          • Gość: az Re: Wielonicki IP: *.magtel.net.pl 17.07.04, 01:32
            > (zakamuflowana do kvadratu:) )

            Kwadratowy trójni(c)k...?
            • vielonick Re: Wielonicki 17.07.04, 01:34
              mejbi bejbi :)
              • Gość: az Re: Wielonicki IP: *.magtel.net.pl 17.07.04, 01:35
                To ci dopiero wieloni(c)k.
                • vielonick Re: Wielonicki 17.07.04, 01:47
                  nie mozna na nude narzekac ;)
                  • Gość: az Re: Wielonicki IP: *.magtel.net.pl 17.07.04, 01:53
                    Można i należy na nudę narzekać.
                    Zaś nie należy jej do się dopuszczać.
                    • vielonick Re: Wielonicki 17.07.04, 02:04
                      narzekanie na nude jest... nudne!
                      lepiej cos zrobic - natenprzyklad pojsc do lozka, hihihi ;)

                      dobranoc :)
                      • Gość: az Re: Wielonicki IP: *.magtel.net.pl 17.07.04, 02:09
                        Zamiast zabijać nudę snem lepiej znaleźć se zajmujące zajęcie.
                        Jak wygląda nuda...?

                        Wielu Dobrych Nocy nicku
                        • vielonick Re: Wielonicki 17.07.04, 02:15
                          jak kwieciu? ;D

                          nawzajem, nawzajem - nienudnych i niespanych :)))
          • riebionek Re: Wielonicki 17.07.04, 12:49
            vielonick napisała:

            > riebionek napisał:
            >
            > > Kocham wszystkie Joanny
            >
            > bo sie obraze! ;))))))))
            > (zakamuflowana do kvadratu:) )

            Zazdrosna?
            Dla Ciebie zrobię wyjątek, choć nie jesteś Joanną:-)))
            I po co ten kamuflaż? Czyżbyś zza węgła zadawała mi jakąś sympatię?
            Buzi:-)
            • vielonick Re: Wielonicki 17.07.04, 15:18
              :))) a bo to wiadomo kto jest kim na tym foro.... ;)
          • wykrywacz.klamcow Re: Wielonicki 17.07.04, 13:34
            Naiwnosc to piekna rzecz... :")
            • vielonick Re: Wielonicki 17.07.04, 14:42
              to vidac, kwieciu ;DDDDD
              • wykrywacz.klamcow Re: Wielonicki 17.07.04, 14:48
                Ciesze sie, ze sie zgadzamy :")
                • vielonick Re: Wielonicki 17.07.04, 15:05
                  milo spotkac zadowolonego z siebie faceta ;))))))))
    • Gość: frustro ad rem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.04, 20:55
      argumentum ad rem vs ad personam... (nie)którym łatwiej atakować osoby niż
      poglądy i wyśledzić by się wreszcie odgryźć...
    • moc_ca Re: Wielonicki 17.07.04, 09:21
      Chcemy czy nie, akceptujemy czy nie .. wielonicki istniały i będą istnieć.
      To także jeden z aspektow wolnośći forumowej. Jesli ktoś ma taka potrzebę -
      niechże sobie tworzy owe inne twarze, moze to pomaga mu w wypowiedzeniu się
      otwarcie, może pozwala zetrzec się kilku osobowościom ktore posiada, może
      wyzwala dziecko które w nim drzemie, moze daje szansę na wyrzucenie złych
      emocji które zatruwaja mu organizm ...
      Najbardziej prawdopodobne wydaje mi się stwierdzenie że kilka nicków tworzy się
      po to zeby (pod jednym z nich) móc bluzgnąć zza węgła lub krzyknąć jakąś
      niepopularną w społeczeństwie, na forum - kwestię. Kiedy człowiekowi brak
      odwagi, kiedy boryka się ze swoim tchórzostwem .. może to sposób na
      przeżycie??? Może pomaga otwierać się na życie, ludzi, owa praktyka???
      Nie mamy dostatecznej władzy aby zabronic tego rodzaju praktyk (mówię o
      wielonickowości), pewnie i nie mamy moralnego prawa do odbierania innym
      prawa do samostanowienia, tworzenia siebie. Niechże się kreują na takich jakimi
      chcą byc lecz nie mogą lub nie potrafią, my nauczmy się tolerować ich wiele,
      róznych twarzy i wspólistniec z nimi, tu na forum - to najprostsze
      i najskuteczniejsze zachowanie w zderzeniu z WIELONICKOWOŚCIĄ.
      pozdrawiam,
      moc_ca
    • Gość: wielonick Re: Wielonicki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.04, 11:02
      Wszystko zależy od tego jaka intencja przyświeca wieloni(c)kowcowi.
      Jesli przebiera się tylko po to, by zza węgla powiedzieć coś czego nie
      powiedziałby pod swoim zwykłym nickiem i jest to bluźnięcie mające na celu
      sprawienie komuś przykrości, to cóż - sam o sobie wydaje opinię, prędzej czy
      później może to się wydać, a wtedy pozostaje niesmak do tej osoby i już nie
      chce się z nią rozmawiać (a nawet czytać). Mam tu jedną taką osobę. Pod swoim
      zwykłym nickiem jest praworządna i wogóle och i ach. Chodząca świętość.

      Jesli ktoś się przebiera, by w sposób być może wstrząsowy, pokazać coś drugiej
      osobie, ale intencje są ok (to się wyczuwa), jest to dopuszczalne w mojej
      opinii. Zwłaszcza jak zwykła perswazja nie przynosi efektu. Byle nie było to
      coś pogrążającego i coś ohydnego.

      Poza tym gro tu osób, które mają rzeczywiste problemy, o których chciałyby
      porozmawiać, a sobie zapewnić jednak pewną anonimowość, tu chyba przebieranie
      nie powinno nikogo dziwić i jest usprawiedliwione.

      Jest też inny aspekt. Forumowcy nie zawsze bywają sympatyczni, potrafią z
      bliżej nieokreślonych powodów komuś dokopać. Być może leczą własne kompleksy.
      Pamiętam dziewczynę, która dostała popalić, w mojej opinii na to nie
      zasługiwała. Nie sądzę, że chciałaby poźniej występować tu pod swoim nickiem.
      Otarła sie o ostracyzm. Jeśli tu pisze nadal, nie zdziwił(a)bym się, gdyby
      zmieniła nick.

      Powodów do wieloni(c)kowości jest wiele. Nie mam nic przeciwko temu. Sam(a)
      występuję czasami pod różnymi nickami, ale pod żadnym nie wyrządziłe/am nikomu
      żadnej szkody. Mogł(a)bym w każdej chwili się do każdego z nich przyznać i pod
      nim podpisać, więc o co chodzi ? Sam(a) się nad tym zastanawiam. Najbardziej
      prawdopodobne jest to, że obawiam się zostać tak potraktowanym/ą jak ta
      dziewczyna, która została potępiona do kwadratu, mimo że na to nie zasługiwała.

      Prawdą jest, że dotychczas nikt mnie tu tak nie potraktował, ale świadomość
      tego, że mogłoby się tak zdarzyć, odbiera mi odwagę. Czy to tchórzostwo? Może
      asekuracja ? A może trzeźwa ocena sytuacji ?

      Poza tym, dla mnie ważny jest temat rozmowy, nie to, kto za jakimi słowami stoi.
      A więc o tym, kto jako kto tu wystepuje, decuduje zazwyczaj to jakie ten ktoś
      ma intencje i czego tu na forum szuka.

      W wątkach, w którym występują osoby, które cenię, lubię i od których wiem, że
      nie spotka mnie nieuzasadniona napaść, którzy mają tzw. kulturę rzetelnej
      dyskusji, nie obawiam się występowć pod ni(c)kami rozpoznawalnymi.

      Teraz zostaję również anonimowa/y. Czemu ? Bo to co napisałe/am może spotkać
      się z potępieniem ? nie zyskać aplauzu ? Przecież wiem, że i tak kilku z Was
      już mnie rozpoznaje, niezależnie od tego co wpiszę w pole "autor".

      Więc to może tylko taka gra? Co jest w tym nagannego ? Sam(a) płacę kilkoma
      niedogodnościami wynikającymi z takiego, a nie innego wyboru. Wszystko ma swoje
      plusy i minusy.
      • melanie Re: Wielonicki 17.07.04, 11:11
        I o tym wlasnie ten watek. Co innego podac swoj problem pod innym nickiem,
        oczekujac na pomoc, bo pod wlasnym pomoc moglaby byc stronnnicza, albo tez
        ukierunkowana na osobe ktora troche sie zna, wiec niekoniecznie objektywna, a
        co innego takie zachoawanie, jak twoje. Czego sie boisz, piszac ten post?
        Dlaczego sie schowalas? Bo sie przyznalas do wielu nickow? A znamy cie jako
        osobe praworzadna? Obrzydliwe.
        • Gość: wielonick Re: Wielonicki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.04, 11:25
          > Czego sie boisz, piszac ten post?

          Wyjaśniła/em w poprzednim poście, aby uniknąc takich pytań.

          > Dlaczego sie schowalas? Bo sie przyznalas do wielu nickow?

          Nie, nie dlatego.

          > A znamy cie jako
          > osobe praworzadna? Obrzydliwe.

          Nie mniej, niż to co Ty piszesz.
          • melanie Re: Wielonicki 17.07.04, 11:31
            Gość portalu: wielonick napisał(a):


            > Nie mniej, niż to co Ty piszesz.
            _______________________
            jeszcze jezyk pokaz. zalosne
            • Gość: wielonick Re: Wielonicki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.04, 12:21
              > jeszcze jezyk pokaz. zalosne

              po co ? jaki sens by to miało ?

              napisz mi co jest obrzydliwe w tym, że ma się kilka nick-ów? skoro pod żadnym
              nie użyłam zwrotu w jakikolwiek sposób uderzający w jakąkolwiek osobę na forum?

              Ty już mnie oceniłaś, zakładając że jestem praworządna lub chcę za taką
              uchodzic. W Twoich oczach kłóci się to z faktem wystepowania pod kilkoma
              nickami. W moich - nie. Nazwałaś mój sposób postepowania obrzydliwym.
              A ja uznałam, że pochopność z jaką to robisz jest nie mniej obrzydliwa.

              I znowu z Twojej strony ocena - "żałosne".
              I niech tak zostanie. Bo prawdopodobnie nie uzasadnisz swojej oceny. Bez
              inwektyw.
              • Gość: krish Re: Wielonicki IP: 62.233.233.* 17.07.04, 12:44
                no... kontyuujcie
                już mamy płeć
                dalej dalej

                krish the audience
                • joanna_1 Re: Wielonicki 17.07.04, 12:50
                  A tak w ogóle o co się pałujecie? Ludzieeeee!
                  • Gość: wielonick Re: Wielonicki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.04, 13:01
                    > A tak w ogóle o co się pałujecie? Ludzieeeee!

                    Też nie rozumiem, ale może to taka gra tych "praworządnych" jednonickowców...
                    są lepsi, więc dlaczego nie spałować?
                    • joanna_1 Re: Wielonicki 17.07.04, 13:50
                      To chiba nie przynalezność sprawia, a cecha charakteru - kłótliwośc
                • Gość: wielonick Re: Wielonicki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.04, 12:50
                  > już mamy płeć

                  nie była czytelna od samego początku?
                  to przykre...:(
                  • Gość: krish Re: Wielonicki IP: 62.233.233.* 17.07.04, 13:02
                    pewnie była, choć płeć najlepiej rozpoznawać po genitaliach
                    po innych objawach mozna sie paskudnie pomylić
                    ale bawiły mnie te (a)
                    • Gość: wielonick Re: Wielonicki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.04, 13:09
                      > ale bawiły mnie te (a)

                      mnie też:)
          • wykrywacz.klamcow Re: Wielonicki 17.07.04, 13:46
            > > A znamy cie jako
            > > osobe praworzadna? Obrzydliwe.
            >
            > Nie mniej, niż to co Ty piszesz

            Roznica jest taka, ze Melanie (niezaleznie od tego czy to co pisze jest "obrzydliwe" czy nie) bierze
            odpowiedzialnosc za to co pisze. Ty niekoniecznie.
            Dla mnie jest to roznica istotna
            • Gość: wielonick Re: Wielonicki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.04, 14:14
              > Roznica jest taka, ze Melanie (niezaleznie od tego czy to co pisze
              jest "obrzyd
              > liwe" czy nie) bierze
              > odpowiedzialnosc za to co pisze. Ty niekoniecznie.
              > Dla mnie jest to roznica istotna

              Niekoniecznie, ale nie z całą pewnością.

              Innośc jest trudno zaakceptować. Urawniłowka i koniec. Bez zastanawiania się o
              przyczyny.

              A z tą odpowiedzialnością Melani bym polemizowała. Widzę to inaczej.
              Wielu bierze odpowiedzialnośc za przynależnośc swoich słów, nie za ich skutki.
              • melanie Re: Wielonicki 17.07.04, 14:18
                Gość portalu: wielonick napisał(a):

                > A z tą odpowiedzialnością Melani bym polemizowała. Widzę to inaczej.
                > Wielu bierze odpowiedzialnośc za przynależnośc swoich słów, nie za ich skutki.
                ________________
                Mozemy polemizowac. Prosze podac przyklad, gdzie nie bralam odpowiedzialnosci
                za skutki. Odpowiedzialnosc biore za wszystkie swoje i czyny i slowa.
                • Gość: wielonick Re: Wielonicki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.04, 14:49
                  odpiszę wieczorem, zbyt do siebie wzięłaś to co napisałam w skrócie myślowym do
                  Kwieta.... chodziło mi o osoby wogóle, w tym również o te, które używają
                  jednego nicka.... moja w tym wina śpieszyłam się, myslałam że skrót myślowy
                  jest czytelny... sorry, ale muszę wyjechać
              • wykrywacz.klamcow Re: Wielonicki 17.07.04, 14:44
                > Niekoniecznie, ale nie z całą pewnością.

                Owszem. Gdzies pisalem, ze rzecz nie w wielonicku ale jego przyczynach.
                W wiekszosci znanych mi przypadkow przyczyny sa dosc "szemrane".

                > Innośc jest trudno zaakceptować. Urawniłowka i koniec. Bez zastanawiania się o
                > przyczyny.

                Akceptacja innosci nijak sie ma do uzywaniu wielu nickow. Jak niby? Albo za innym nickiem dalej jestes
                soba, i dalej jestes "inny", albo zmieniajac nick zakladasz maske za ktora skrywasz nieszczerosc -
                pytanie po co?

                > A z tą odpowiedzialnością Melani bym polemizowała. Widzę to inaczej.
                > Wielu bierze odpowiedzialnośc za przynależnośc swoich słów, nie za ich skutki.

                To inny problem. Nie unikniesz go tak czy siak.
                • Gość: wielonick Re: Wielonicki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.04, 02:44
                  > Akceptacja innosci nijak sie ma do uzywaniu wielu nickow. Jak niby? Albo za
                  > innym nickiem dalej jestes soba, i dalej jestes "inny", albo zmieniajac nick
                  > zakladasz maske za ktora skrywasz nieszczerosc - pytanie po co?

                  Właśnie w tej chwili sobie uświadomiłam: BO WAS NIE ZNAM. Dlatego zakładam
                  maski. Ale nie skrywam nieszczerości. Wręcz przeciwnie - pod nimi jestem
                  bardziej otwarta i szczera.

                  Długo się asymiluję....
                  • Gość: az Re: Wielonicki IP: *.magtel.net.pl 18.07.04, 03:04
                    > Właśnie w tej chwili sobie uświadomiłam: BO WAS NIE ZNAM. Dlatego zakładam
                    > maski. Ale nie skrywam nieszczerości. Wręcz przeciwnie - pod nimi jestem
                    > bardziej otwarta i szczera.

                    Nie darmo ludzie mówią: mierzysz innych podług siebie.

                    Nie mam problemu ze szczerością.
                    Myślę, że wynika to z wiary we własne przekonania.
                    Może właśnie ów brak wiary powoduje zakładanie przez Ciebie masek?
                  • wykrywacz.klamcow Re: Wielonicki 18.07.04, 10:47
                    > Właśnie w tej chwili sobie uświadomiłam: BO WAS NIE ZNAM. Dlatego zakładam
                    > maski. Ale nie skrywam nieszczerości. Wręcz przeciwnie - pod nimi jestem
                    > bardziej otwarta i szczera.

                    Maska szczerosci?
                    Hmmm
      • vielonick Re: Wielonicki 17.07.04, 15:00

        czy ty aby nie przesadzasz? z tego co piszesz wynika, ze ludzie tu pisza
        wylacznie po to by kogos ukrzywdzic. Jak ktos glupio gada i robi z igly widly
        to nalezy mu to powiedziec a nie glaskac po glowce. Ludzie tu chyba przychodza
        po szczerosc i obiektywizm dopieszczac ego moga gdzie indziej.


        > Jesli ktoś się przebiera, by w sposób być może wstrząsowy, pokazać coś
        drugiej
        > osobie, ale intencje są ok (to się wyczuwa), jest to dopuszczalne w mojej
        > opinii. Zwłaszcza jak zwykła perswazja nie przynosi efektu. Byle nie było to
        > coś pogrążającego i coś ohydnego.

        Hihi, a z tym to sie zgodze i sama stosuje czasami ;))))
        • Gość: wielonick Re: Wielonicki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.04, 23:17
          vielonick napisała:

          > czy ty aby nie przesadzasz? z tego co piszesz wynika, ze ludzie tu pisza
          > wylacznie po to by kogos ukrzywdzic.

          Jestem zdziwiona Twoim odbiorem, nie wiem w którym miejscu to wyczytałaś,
          żałuję ,że nie zacytowałaś, mogłabym się wtedy odnieść...
          A tak po prostu stwierdzę: absolutnie nie uważam, aby ludzie tu pisali
          wyłącznie po to by kogoś ukrzywdzić...


          > Jak ktos glupio gada i robi z igly widly to nalezy mu to powiedziec a nie
          > glaskac po glowce. Ludzie tu chyba przychodza po szczerosc i obiektywizm
          > dopieszczac ego moga gdzie indziej.

          ojojojoj.... co innego powiedzieć, co innego wdeptać w ziemię...
          • vielonick Re: Wielonicki 18.07.04, 01:07
            prosze:

            "Forumowcy nie zawsze bywają sympatyczni, potrafią z
            bliżej nieokreślonych powodów komuś dokopać."

            czyli: albo powody sa jasne - glupota piszacego (no niestety)
            albo tluczemy kto sie nawinie bez zwiazku z trescia postow i przeciwko takiemu
            spojrzeniu na forum bede protestowac.

            Zreszta to, ze jestes nieropoznawalna nie chroni Cie przed negatywnymi
            komentarzami. A skoro tlumaczysz sie na tym watku to znaczy, ze sama czujesz
            sie nie w porzadku wobec reszty.
            • Gość: wielonick Re: Wielonicki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.04, 02:18
              > czy ty aby nie przesadzasz? z tego co piszesz wynika, ze ludzie tu pisza
              > wylacznie po to by kogos ukrzywdzic.

              > "Forumowcy nie zawsze bywają sympatyczni, potrafią z
              > bliżej nieokreślonych powodów komuś dokopać."

              Dla mnie są to zupełnie dwa rózne stwierdzenia, jeśli nie widzisz różnicy,
              trudno nam będzie się dogadać.

              > czyli: albo powody sa jasne - glupota piszacego (no niestety)

              tylko kto jest arbitrem?

              > albo tluczemy kto sie nawinie bez zwiazku z trescia postow i przeciwko
              > takiemu spojrzeniu na forum bede protestowac.

              > Zreszta to, ze jestes nieropoznawalna nie chroni Cie przed negatywnymi
              > komentarzami. A skoro tlumaczysz sie na tym watku to znaczy, ze sama czujesz
              > sie nie w porzadku wobec reszty.

              Gratuluję wywodu. Rzeczywiście dalsza dyskusja nie ma sensu.

              • vielonick Re: Wielonicki 18.07.04, 16:03
                pani widze, z gatunku tych bardziej nerwowych i wrazliwych? ;)))

                wiec
                primo: arbitrem jest ten co czyta
                secundo: jezeli pietnascie osob pisze o jakiej sprawie w ten sam sposob to
                chyba swiadczy o sprawie a nie, ze z blizej nieokreslonych powodow chca sie
                wyzyc na przypadkowej osobie
                tertio: nie bedac rozpoznawalna tracisz jedna wazna rzecz - sympatie
                forumowiczow ale wybor nalezy do Ciebie.

                Za gratulacje dziekuje :)))) Nie trzeba miec mozgu Einsteina zeby dostrzec ze
                ciazy Ci wielonickowosc. W innym przypadku nie pisalabys tutaj, nie traktujesz
                tego w kategoriach zabawy.

                • Gość: wielonick Re: Wielonicki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.04, 07:23
                  > secundo: jezeli pietnascie osob pisze o jakiej sprawie w ten sam sposob to
                  > chyba swiadczy o sprawie a nie, ze z blizej nieokreslonych powodow chca sie
                  > wyzyc na przypadkowej osobie

                  kiedyś w szkołach uczono, że Ziemia jest płaska...:)
                  • vielonick Re: Wielonicki 19.07.04, 16:23
                    bawisz sie w Giordano Bruno? ;)

                    To Ty jestes dziewczyna z tamtego watku?
                    • Gość: wielonick Re: Wielonicki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.04, 00:02
                      vielonick napisała:

                      > bawisz sie w Giordano Bruno? ;)

                      wróżysz mi spłonięcie na stosie?

                      >
                      > To Ty jestes dziewczyna z tamtego watku?

                      Nie.



                      • vielonick Re: Wielonicki 22.07.04, 03:00
                        > wróżysz mi spłonięcie na stosie?

                        nie! ale
                        primo: Ty sie tego boisz, czy balas bo juz sie zalogowalas (o ile to Ty)
                        secundo: mialam na mysli Twoje, hm, edukacyjne zapedy pt. "ziemia jest JEDNAK
                        okragla"

                        mam takie privatne pytanie: czy ja (jmx) rozmawialam z Toba gdzies kiedys?
                        i jak sie zachowywalam? o jakas cenzurke prosze :)
                        szczera ofkors! :)
                        • giordano_bruno Re: Wielonicki 22.07.04, 03:23
                          > secundo: mialam na mysli Twoje, hm, edukacyjne zapedy pt. "ziemia jest JEDNAK
                          > okragla"

                          to nie chodziło o zapędy edukacyjne, wyrażałam tym wątpliwość w to, że gdy 15
                          osób jednogłośnie coś twierdzi, to musi to być prawdą...


                          > mam takie privatne pytanie: czy ja (jmx) rozmawialam z Toba gdzies kiedys?
                          > i jak sie zachowywalam? o jakas cenzurke prosze :)
                          > szczera ofkors! :)

                          trzykrotnie (sic!:)) - same superlatywy.... na maila czy na forum ?:)
                          • vielonick Re: Wielonicki 23.07.04, 02:12
                            > to nie chodziło o zapędy edukacyjne, wyrażałam tym wątpliwość w to, że gdy 15
                            > osób jednogłośnie coś twierdzi, to musi to być prawdą...

                            no, a Ty jedna przyjdziesz i powiesz "krol jest nagi! forum klamie!" ;)
                            jasne, ze nie musi ale jest wieksze prawdopodobienstwo, ze jest

                            re superlatywy: serio? uff, no to kamien z serca...
                            myslalam, ze znowu cos nabroilam i bym sie musiala tlumaczyc ;)
                            wal smialo, gdzie Ci wygodniej :)))))

                            no i skoro JA Cie chwalilam, to tym bardziej nie powinnas miec obaw co do
                            ukazania tozsamosci ;))))
                            • giordano_bruno Re: Wielonicki 23.07.04, 07:52
                              > no, a Ty jedna przyjdziesz i powiesz "krol jest nagi! forum klamie!" ;)

                              eeee, nie roszczę sobie takiego prawa....
                              piłka jest okrągła, a bramki są dwie...

                              > jasne, ze nie musi ale jest wieksze prawdopodobienstwo, ze jest

                              ale pozostaje tylko prawdopodobieństwem...


                              > re superlatywy: serio? uff, no to kamien z serca...
                              > myslalam, ze znowu cos nabroilam i bym sie musiala tlumaczyc ;)
                              > wal smialo, gdzie Ci wygodniej :)))))

                              poczekam na zimowe ubranko...:)

    • Gość: az Re: Wielonicki IP: *.magtel.net.pl 17.07.04, 12:04
      Nie rozumiem wielonikowstwa.
      To jest forum dyskusyjne. Na pierwszym miejscu stawiam treści, zaraz potem
      autora wypowiedzi. Generalnie chcę tu od czasu do czasu poważnie porozmawaiać
      na interesujące mnie tematy. Bardzo rzadko biorę udział w jakiejś tu zabawie,
      bo uważam, że do zabaw są inne miejsca. Ale rozmumiem, że niektórzy znaleźli tu
      swój dom, przyjaciół i często traktują to miejsce jak knajpkę. Skoro nie mają
      uciech w swoim realnym życiu, skoro nie chce im się w necie pójść w miejsca
      przznaczone dla rozrywki... Trudno. Zaakceptowałem już fakt, że to forum jest
      jak każde inne, groch z kapustą. Łowię skwarki.

      Po powyższym zagajeniu czas wziąć mi się za wielonicki.
      Jeśli kogoś to bawi, jeśli ktoś musi (wieloosobowość) to mówię - trudno. Nie
      czepiam się "chorych" czy trzpiotów.
      Inaczej widzę świadome zmiany nicków powodowane innymi przyczynami.
      Jeśli ktoś chce zasięgnąć tu opinii o swoim osobistym problemie, to rozumiem.
      Wyobrażam sobie coś takiego u mnie. Może to tchórzostwo, ale usprawiedliwione.
      Mam prawo zachować swoje prywatne życie w tajemnicy przed forumowiczami.
      Z kolei w rozmowach o sprawach ogólnych czy też obcych nam osób nie uznaję
      wielonikowstwa. Uważam to za oszustwo, za nie usprawiedliwione tchórzostwo.
      Zaś jeśli wielonick ma być stosowany do niecnych celów, to tu sprawa jest
      jeszcze prostsza. To zwykłe chamstwo.

      Nie zdarzyło mi się (do wczoraj) "wytropić" wielonicka. Nie zwracam na to
      uwagi. Robię wielkie oczy, kiedy ktoś o tym mówi. Przyznaję, że czujność innych
      w tym temacie zaoszczędziła nieco zła na tym forum.
      • Gość: white Re: Wielonicki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.04, 12:39
        A bocca to nie Ty?
        Tynfa warte to tropienie.
        • Gość: az Re: Wielonicki IP: *.magtel.net.pl 17.07.04, 12:46
          > A bocca to nie Ty?
          > Tynfa warte to tropienie.

          Nie.
          Dlaczego tak myślisz?
          Widziałem jakieś Twoje pytania w innym wątku, bocca prosił(a) o wyjaśnienia.
          Tropienie jak tropienie, takie dziwaczne supozycje jak Twoje są guzik warte.
          Rozumiem podejrzenia, jakieś skojarzenia. Wystarczy spytać wprost. I odpowiedź
          przyjąć lub nie. To już Twoja wola.
          • iwan_w wiesz, Az 17.07.04, 13:01
            Ja od dawna mam dziwne wrażenie, że Ty to ja. I że doznałem (a były jaskółki,
            były) rozszczepienia osobowości, tylko jeszcze o tym nie wiem, haha!:)
            • Gość: wielonick Re: wiesz, Az IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.04, 13:07
              iwan_w napisał:

              > Ja od dawna mam dziwne wrażenie, że Ty to ja. I że doznałem (a były jaskółki,
              > były) rozszczepienia osobowości, tylko jeszcze o tym nie wiem, haha!:)
              >

              Ciebie prędzej pomylić z Kwieto......... Ale! Przecież sam ze sobą byś nie
              rozmawiał, prawda ? To jeszcze nie ten etap:)
              • iwan_w O, święta naiwności! 17.07.04, 13:10
                Gość portalu: wielonick napisał(a):

                > Ciebie prędzej pomylić z Kwieto......... Ale! Przecież sam ze sobą byś nie
                > rozmawiał, prawda ? To jeszcze nie ten etap:)



                Czas uchylić mankiet tajemnicy (ale to tylko dla Ciebie) - w wątku Studium
                przedmiotu są tylko MOJE wpisy.

                Jestem nie tylko Kwieto, ale także... Kvinna, hahahha!:)



                Więcej nawet - Ty jesteś mną, tylko jeszcze o tym nie wiesz!
                • Gość: wielonick Re: O, święta naiwności! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.04, 13:14
                  Podoba mi się Twój tok myślenia, no bo przecież jest jakby mój, prawda ?
                  To co się dziwić?
                  • iwan_w wielonick czyli ja 17.07.04, 13:25
                    O:


                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=14235613&a=14250262


                    Zgrabnie to napisaliśmy, prawda?;)


                    Ale, ponieważ będąc cząstkami tej samej osobowści nie przestajemy się różnić,
                    pozwolisz, że nie zgodzę się z Tobą? To znaczy z sobą?

                    Nie przekonują mnie motywy, dla których zakładam tyle masek.


                    I - powiedz mi - kim ja jestem? Kiedy czytam to, co napisałem, to trochę jakby
                    Oleńka.

                    Ale nie. Pamiętam pewien Twój (cholera, mój) osobisty, weekendowy wątek...
                    • Gość: wielonick Re: wielonick czyli ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.04, 13:53
                      >
                      > Ale nie. Pamiętam pewien Twój (cholera, mój) osobisty, weekendowy wątek...


                      Jesli tak, to czemu mi sie dziwisz ? Nie, Ty się nie dziwisz. Ciebie nie
                      przekonują motywy. Nie mam na to wpływu.

                      Zostałam wystarczająco zraniona. Może nie chcę dopuścić, aby ktokolwiek jeszcze
                      mnie zranił. To takie irracjonalne ?
                      • iwan_w wydaje mi się, 17.07.04, 14:23
                        że rozpoznaję inne Twoje posty.

                        W tym takie, gdzie ukryłaś się pod innym nickiem, żeby nie narazić się pewnej
                        osobie (i - zdaje się, że nie tylko jednej), którą przedstawiłaś w przykrym
                        świetle. Nie chcę Cię "demaskować", jeżeli Ty tego nie chcesz.

                        Napisałaś:

                        Jesli ktoś się przebiera, by w sposób być może wstrząsowy, pokazać coś drugiej
                        osobie, ale intencje są ok (to się wyczuwa), jest to dopuszczalne w mojej
                        opinii. Zwłaszcza jak zwykła perswazja nie przynosi efektu. Byle nie było to
                        coś pogrążającego i coś ohydnego.

                        No właśnie, o tym mówiłem. Obawiałaś się reakcji, "zemsty". Ale to nie do końca
                        fair. Takie ukrycie. Ja lubię rozmawiać z ludźmi, a nie z literami - wolę więc
                        wiedzieć, że nick x potrafi nie tylko ładnie mówić, ale też dokopać drugiemu w
                        określonych okolicznościach. To składa się na jego integralniejszy obraz w
                        mojej głowie.

                        Napisałaś dalej:

                        Jest też inny aspekt. Forumowcy nie zawsze bywają sympatyczni, potrafią z
                        bliżej nieokreślonych powodów komuś dokopać. Być może leczą własne kompleksy.
                        Pamiętam dziewczynę, która dostała popalić, w mojej opinii na to nie
                        zasługiwała. Nie sądzę, że chciałaby poźniej występować tu pod swoim nickiem.
                        Otarła sie o ostracyzm. Jeśli tu pisze nadal, nie zdziwił(a)bym się, gdyby
                        zmieniła nick.


                        Napiszesz, która to dziewczyna? Obawiasz się tego rodzaju ataków wobec siebie?
                        Ostracyzmu? Dlaczego?


                        I dalej:

                        Poza tym gro tu osób, które mają rzeczywiste problemy, o których chciałyby
                        porozmawiać, a sobie zapewnić jednak pewną anonimowość, tu chyba przebieranie
                        nie powinno nikogo dziwić i jest usprawiedliwione.


                        Tutaj moje pełne zrozmienie. Gdybym chciał napisać na FP o czymś głęboko
                        osobistym, też prawdopodobnnie zmieniłbym nick. Przecież jesteśmy w publicznej
                        kawiarni, gdzie każdy może wejść i poczytać. A ja nie mam w zwyczaju w
                        miejscach publicznych mówić na głos o wszystkim, co mnie dotyczy.
                        • Gość: wielonick Re: wydaje mi się, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.04, 14:43
                          odpiszę wieczorem, teraz muszę wyjechać

                          • iwan_w Re: wydaje mi się, 17.07.04, 14:46
                            to mamy synchronizację:)


                            i ja znikam, chyba do poniedziałku
                        • Gość: wielonick Re: wydaje mi się, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.04, 01:33
                          iwan_w napisał:

                          > że rozpoznaję inne Twoje posty.
                          >
                          > W tym takie, gdzie ukryłaś się pod innym nickiem, żeby nie narazić się pewnej
                          > osobie (i - zdaje się, że nie tylko jednej), którą przedstawiłaś w przykrym
                          > świetle. Nie chcę Cię "demaskować", jeżeli Ty tego nie chcesz.

                          Zakończyłam mój pierwszy post w tym wątku słowami, że wszystko ma swoje plusy i
                          minusy. Tą największą niedogodnością jest możliwość przypisywania przez innych
                          nam - wielonickowcom postów, których nie jesteśmy autorami. Zapewniam Ciebie,
                          że nikogo na tym forum nie przedstawiałam w złym swietle. Do moich niechlubnych
                          początkowych zachowań na tym forum należą posty, które były cytatami słów
                          osoby, do której je posyłałam. Coś na wzór Twoich postów do Komandosa.


                          Jest mi to obojętne, czy "zdemaskujesz mnie", czy nie. Cokolwiek byś przywołał,
                          nie jest moje. Jak zaprzeczę, nie uwierzysz mi, skoro nie uwierzyłes słowom
                          moim w pierwszym poście, że nie wyrządziłam tu nikomu krzywdy.


                          > Napisałaś:
                          >
                          > Jesli ktoś się przebiera, by w sposób być może wstrząsowy, pokazać coś
                          > drugiej osobie, ale intencje są ok (to się wyczuwa), jest to dopuszczalne w
                          > mojej opinii. Zwłaszcza jak zwykła perswazja nie przynosi efektu. Byle nie
                          > było to coś pogrążającego i coś ohydnego.
                          >
                          > No właśnie, o tym mówiłem. Obawiałaś się reakcji, "zemsty". Ale to nie do
                          > końca fair. Takie ukrycie. Ja lubię rozmawiać z ludźmi, a nie z literami -
                          > wolę więc wiedzieć, że nick x potrafi nie tylko ładnie mówić, ale też dokopać
                          > drugiemu w określonych okolicznościach. To składa się na jego integralniejszy
                          > obraz w mojej głowie.

                          Jeszcze raz powtarzam, nie musiałam się obawiać niczyjej zemsty, nie miałam
                          powodów. Osoba, do której odsyłałam jej własne zapisy, mogła się zemścić gdyby
                          chciała, gdyż pod jednym nickiem bywałam przez parę dni i na kilku wątkach. Po
                          czym je zmieniałam, bez żadnego konkretnego powodu. Czy to tak ciężko jest
                          przyjąć ? Koniecznie trzeba wyszukiwać u podłoża mojej wielonickowatości
                          jakichś ciemnych stron i intencji?


                          > Napisałaś dalej:
                          >
                          > Jest też inny aspekt. Forumowcy nie zawsze bywają sympatyczni, potrafią z
                          > bliżej nieokreślonych powodów komuś dokopać. Być może leczą własne kompleksy.
                          > Pamiętam dziewczynę, która dostała popalić, w mojej opinii na to nie
                          > zasługiwała. Nie sądzę, że chciałaby poźniej występować tu pod swoim nickiem.
                          > Otarła sie o ostracyzm. Jeśli tu pisze nadal, nie zdziwił(a)bym się, gdyby
                          > zmieniła nick.
                          >
                          >
                          > Napiszesz, która to dziewczyna?

                          Oczywiście, że nie. Mogłaby sobie tego nie życzyć.

                          > Obawiasz się tego rodzaju ataków wobec siebie?

                          Oczywiście.

                          > Ostracyzmu? Dlaczego?

                          Ponieważ lubię to forum. Po takim ataku na mnie, jaki zafundowano tamtej
                          dziewczynie, nie pisałabym już tu.

                          • iwan_w wielonick 19.07.04, 10:50
                            Gość portalu: wielonick napisał(a):

                            > Zakończyłam mój pierwszy post w tym wątku słowami, że wszystko ma swoje plusy
                            i> minusy. Tą największą niedogodnością jest możliwość przypisywania przez
                            innych nam - wielonickowcom postów, których nie jesteśmy autorami.

                            Uniknięcie owej niedogodności uzależnione jest tylko od Twojej woli.


                            >Zapewniam Ciebie, że nikogo na tym forum nie przedstawiałam w złym swietle.

                            Patrz wyżej.

                            >Do moich niechlubnych początkowych zachowań na tym forum należą posty, które
                            były cytatami słów osoby, do której je posyłałam. Coś na wzór Twoich postów do
                            Komandosa.


                            Nie uważam, aby moje zachowanie względem puzona_57 (posyłanie mu w odpowiedzi
                            postów zawierających mniej więcej cytaty jego rozmaitych "wypowiedzi") można
                            było nazwać niechlubnym. Tym bardziej, że nigdy nie logowałem się pod innym
                            nickiem, kiedy z nim "rozmawiałem".
                            "Niechlubne początkowe zachowania." Czyli przeszłość? Co stoi na przeszkodzie,
                            żebyś teraz ujawniła, co to za posty i do kogo były kierowane?



                            > Jest mi to obojętne, czy "zdemaskujesz mnie", czy nie. Cokolwiek byś
                            przywołał,
                            >
                            > nie jest moje.

                            Post z charakteryzacją zewnętrzną pewnej osoby w wątku "Wyobraźnia, czyli..."
                            nie jest Twojego autorstwa?
                            To bardzo wygodne - cokolwiek byś przywołał, nie jest moje. Jeszcze raz - patrz
                            wyżej.

                            Jak zaprzeczę, nie uwierzysz mi, skoro nie uwierzyłes słowom
                            > moim w pierwszym poście, że nie wyrządziłam tu nikomu krzywdy.

                            Przedstawienie kogokolwiek w przykrym świetle nie jest dla mnie tożsame z
                            wyrządzeniem tej osobie "krzywdy".
                            Poza tym, argumenty, które przytaczałaś na rzecz obrony wielonickowców (terapia
                            wstrząsowa względem tych, którzy - Twoim zdaniem, oczywiście - zasługują na
                            nią), miały - przynajmniej na pozór - walor osobisty. Obrony własnej pod
                            tytułem: dlaczego jestem wielonickowcem.

                            Dlaczego zatem bronisz innych, używając tego argumentu? Jesteś
                            pewna "czystości" ich intencji? I tego, że taką "czystość" można obiektywnie
                            ocenić? Co dla jednego czyste, dla innego brudne.


                            > Jeszcze raz powtarzam, nie musiałam się obawiać niczyjej zemsty, nie miałam
                            > powodów. Osoba, do której odsyłałam jej własne zapisy, mogła się zemścić
                            gdyby
                            > chciała, gdyż pod jednym nickiem bywałam przez parę dni i na kilku wątkach.

                            Nie szkodzi, że kilka dni. To za mało, żeby Cię poznać. Odnieść się do tego, co
                            na ogół piszesz. Mogłaś się obawiać, że urazisz tę osobę na tyle, że będzie
                            krytycznie odnosić się do Twoich postów za tydzień, za miesiąc, za dwa. Do
                            Twoich postów albo do Ciebie samej.


                            Po
                            > czym je zmieniałam, bez żadnego konkretnego powodu. Czy to tak ciężko jest
                            > przyjąć ? Koniecznie trzeba wyszukiwać u podłoża mojej wielonickowatości
                            > jakichś ciemnych stron i intencji?


                            BEZ ŻADNEGO KONKRETNEGO POWODU? Tak, teraz jest to niezrozumiałe. Sądziłem, że
                            zmiany były podyktowane tylko osobistym charakterem niektórych wątków albo
                            obawą przed ostracyzmem (bliżej zresztą niesprecyzowaną).


                            > > Pamiętam dziewczynę, która dostała popalić, w mojej opinii na to nie
                            > > zasługiwała. Nie sądzę, że chciałaby poźniej występować tu pod swoim nick
                            > iem. Otarła sie o ostracyzm. Jeśli tu pisze nadal, nie zdziwił(a)bym się, gdyb
                            > y > zmieniła nick.
                            > >
                            > >
                            > > Napiszesz, która to dziewczyna?
                            >
                            > Oczywiście, że nie. Mogłaby sobie tego nie życzyć.

                            Nie ma w tym nic oczywistego. Z Twojej wypowiedzi wynika, że albo uciekła z
                            forum, albo zmieniła nick. Wątek, gdzie rzekomo niesłusznie dostała rzekomo
                            popalić istnieje zapisany w archiwum i każdy może tam wejść. Chodziło mi o
                            wskazanie tego wątku, na podstawie którego budujesz swoją opinię. Inaczej - nie
                            potrafię ustosunkować się do Twojego argumentu o ostracyzmie.



                            > > Obawiasz się tego rodzaju ataków wobec siebie?
                            >
                            > Oczywiście.

                            Znowu nic oczywistego. Dlaczego masz obawiać się właśnie Ty, a inni - piszący
                            tutaj pod stałymi nickami - nie?


                            > > Ostracyzmu? Dlaczego?

                            > Ponieważ lubię to forum. Po takim ataku na mnie, jaki zafundowano tamtej
                            > dziewczynie, nie pisałabym już tu.

                            Moje pytanie dotyczyło nie skutków ataku, ale jego prawdopodobieństwa względem
                            Twojej osoby.


                            >
                            • Gość: wielonick Re: wielonick IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.04, 23:43
                              Oj, żałuję, że wdałam się w tą dyskusję, zaczynam odczuwać lekki niesmak.

                              Jedno jest pewne, że masz zacięcie prokuratora, ale jako oficer
                              dochodzeniowy wypadłbyś słabo...:-)



                              > Tym bardziej, że nigdy nie logowałem się pod innym
                              > nickiem, kiedy z nim "rozmawiałem".

                              Czy to oznacza, że kiedy rozmawiałeś z innymi zdarzyło Ci się rozmawiać pod
                              innym nickiem ?


                              > "Niechlubne początkowe zachowania." Czyli przeszłość? Co stoi na
                              > przeszkodzie, żebyś teraz ujawniła, co to za posty i do kogo były
                              > kierowane?

                              Nie widzę powodu robić tego ponownie. Było adresowane do konkretnej osoby na
                              jednym z wątków, nie sądzę, żeby ona wymagała ode mnie powtórnego wyjaśnienia.



                              > Post z charakteryzacją zewnętrzną pewnej osoby w wątku
                              > "Wyobraźnia, czyli..." nie jest Twojego autorstwa?


                              Nie, gdybyś przypatrzył się dokładnie, wiedziałbyś, że to nie moje.
                              Na tym wątku nie umieściłam ani jednego słowa.


                              > To bardzo wygodne - cokolwiek byś przywołał, nie jest moje.

                              Bo nie jest.


                              > Przedstawienie kogokolwiek w przykrym świetle nie jest dla
                              > mnie tożsame z wyrządzeniem tej osobie "krzywdy".

                              Dla mnie jest. Uważam, że teraz starasz mi się wyrządzić krzywdę.


                              > Poza tym, argumenty, które przytaczałaś na rzecz obrony
                              > wielonickowców (terapia wstrząsowa względem tych, którzy –
                              > Twoim zdaniem, oczywiście - zasługują na nią), miały –
                              > przynajmniej na pozór - walor osobisty.

                              Nie miały, oparłam się na jedynym znanym mi przypadku, szczęśliwie zakończonym.


                              > Obrony własnej pod
                              > tytułem: dlaczego jestem wielonickowcem.


                              To Twoja interpretacja. Nie dlatego jestem wielonickowcem. Nie mam zamiaru
                              nikomu serwować terapii wstrząsowych.


                              > Dlaczego zatem bronisz innych, używając tego argumentu?
                              > Jesteś pewna "czystości" ich intencji? I tego, że taką "czystość"
                              > można obiektywnie ocenić? Co dla jednego czyste, dla innego
                              > brudne.


                              Co innego przyłożyć rozbudowanemu ego, co innego dokopać osobie w depresji.
                              Widząc co ostatnio rozgrywa się na forum, żałuję zbyt pośpiesznego
                              zredagowania tego akapitu przeze mnie. Gdybym go pisała dzisiaj, mocno bym się
                              zastanowiła nad przytoczeniem tego przypadku.



                              > Nie szkodzi, że kilka dni. To za mało, żeby Cię poznać. Odnieść
                              > się do tego, co na ogół piszesz. Mogłaś się obawiać, że urazisz tę
                              > osobę na tyle, że będzie krytycznie odnosić się do Twoich postów
                              > za tydzień, za miesiąc, za dwa. Do Twoich postów albo do Ciebie
                              > samej.


                              Cyklicznie wracam do starych nicków. Szanse wciąż są.



                              > > Po czym je zmieniałam, bez żadnego konkretnego powodu. Czy
                              > > to tak ciężko jest przyjąć ? Koniecznie trzeba wyszukiwać u
                              > > podłoża mojej wielonickowatości jakichś ciemnych stron i
                              > > intencji?


                              > BEZ ŻADNEGO KONKRETNEGO POWODU? Tak, teraz jest to
                              > niezrozumiałe. Sądziłem, że zmiany były podyktowane tylko
                              > osobistym charakterem niektórych wątków


                              Właśnie – „sądziłem”, bo nigdzie tego nie napisałam.


                              > albo obawą przed ostracyzmem (bliżej zresztą niesprecyzowaną).


                              Chyba nie przed ostracyzmem, przed czym innym, bardziej osobistym, nie
                              zamierzam się tłumaczyć.


                              > Pamiętam dziewczynę, która dostała popalić, w mojej opinii
                              > na to nie zasługiwała. Nie sądzę, że chciałaby poźniej
                              > występować tu pod swoim nickiem. Otarła sie o ostracyzm. Jeśli
                              > tu pisze nadal, nie zdziwił(a)bym się, gdyby zmieniła nick.


                              > > > Napiszesz, która to dziewczyna?
                              > >
                              > > Oczywiście, że nie. Mogłaby sobie tego nie życzyć.
                              >
                              > Nie ma w tym nic oczywistego. Z Twojej wypowiedzi wynika, że
                              > albo uciekła z forum, albo zmieniła nick.


                              Tego nie wiem, napisałam: Nie zdziwiłabym się, gdyby tak zrobiła.
                              Nie czytam wszystkich wątków. Chyba mam do tego prawo ? Nie wiem, czy tu jest,
                              i pod jakim nickiem.


                              > Wątek, gdzie rzekomo niesłusznie dostała rzekomo popalić istnieje
                              > zapisany w archiwum i każdy może tam wejść.
                              > Chodziło mi o wskazanie tego wątku, na podstawie którego
                              > budujesz swoją opinię.
                              > Inaczej – nie potrafię ustosunkować się do Twojego argumentu o
                              > ostracyzmie.


                              Chyba nie będziemy teraz dochodzić i oceniać. Więc nie ma sensu wskazywać na
                              ten watek, gdyż nie wiem czy osoba zainteresowana nie poczułaby się w związku z
                              tym źle.
                              Napisałam o swoich odczuciach, możesz mi wierzyć lub nie. Nie musisz się
                              ustosunkowywać do tego mojego argumentu, nie wymagam tego od Ciebie.
                              Przedstawiłam swój punkt widzenia.



                              * > > > Obawiasz się tego rodzaju ataków wobec siebie?
                              * > >
                              * > > Oczywiście.

                              > Znowu nic oczywistego. Dlaczego masz obawiać się właśnie Ty,
                              > a inni - piszący tutaj pod stałymi nickami - nie?


                              Piszę za siebie, nie wiem co czują i jak się zachowują inni. Mam wrażenie że
                              tzw, jednonickowcy odstepują sporadycznie od zasady. Post na który się
                              powołałes w wątku „Wyobraznia...” na to wskazuje. IP należy do kogoś kto
                              zagościł tu pierwszy raz, a więc to może oznaczać, że przedtem wystepował
                              jedynie jako jednonickowiec.(zalogowany).



                              > > > Ostracyzmu? Dlaczego?
                              >
                              > > Ponieważ lubię to forum. Po takim ataku na mnie, jaki
                              > > zafundowano tamtej dziewczynie, nie pisałabym już tu.


                              > Moje pytanie dotyczyło nie skutków ataku, ale jego
                              > prawdopodobieństwa względem Twojej osoby.


                              Napisałam wcześniej, że z mojego punktu widzenia nastąpiło to z bliżej
                              niezrozumiałych dla mnie powodów. Zatem mogę się podświadomie obawiać
                              bycia "nie trendy" , prawda ?
                              • iwan_w Re: wielonick 21.07.04, 09:51
                                Przepraszam, że odpowiadam z opóźnieniem.

                                Gość portalu: wielonick napisał(a):

                                > Oj, żałuję, że wdałam się w tą dyskusję, zaczynam odczuwać lekki niesmak.

                                A ja żałuję, że lekkiego niesmaku nie odczuwasz względem praktyk wielonickowców.


                                > > Tym bardziej, że nigdy nie logowałem się pod innym
                                > > nickiem, kiedy z nim "rozmawiałem".
                                >
                                > Czy to oznacza, że kiedy rozmawiałeś z innymi zdarzyło Ci się rozmawiać pod
                                > innym nickiem ?

                                Nie, nie oznacza. Moją historię na forum tworzą litery: iwan, iwan_w, iwan_k.
                                Nawiązywałem do Twojego argumentu - usprawiedliwiającego wpisanie się pod innym
                                nickiem po to, żeby zrobić komuś "terapię wstrząsową" incognito.


                                >
                                >
                                > > "Niechlubne początkowe zachowania." Czyli przeszłość? Co stoi na
                                > > przeszkodzie, żebyś teraz ujawniła, co to za posty i do kogo były
                                > > kierowane?
                                >
                                > Nie widzę powodu robić tego ponownie. Było adresowane do konkretnej osoby na
                                > jednym z wątków, nie sądzę, żeby ona wymagała ode mnie powtórnego wyjaśnienia.

                                Czyli nie chcesz się przyznać.


                                > > Post z charakteryzacją zewnętrzną pewnej osoby w wątku
                                > > "Wyobraźnia, czyli..." nie jest Twojego autorstwa?
                                >
                                >
                                > Nie, gdybyś przypatrzył się dokładnie, wiedziałbyś, że to nie moje.
                                > Na tym wątku nie umieściłam ani jednego słowa.

                                Nie zajmuję się tropieniem wielonickowców, nie analizuję IP gości portalu.
                                Swoje spostrzeżenie oparłem na podobieństwie stylu.

                                > > Przedstawienie kogokolwiek w przykrym świetle nie jest dla
                                > > mnie tożsame z wyrządzeniem tej osobie "krzywdy".
                                >
                                > Dla mnie jest. Uważam, że teraz starasz mi się wyrządzić krzywdę.

                                Po pierwsze - nie przedstawiam Cię w przykrym świetle, a tym bardziej -
                                nie "staram" się tego zrobić. Pytam tylko i krytykuję Twoją argumentację (poza
                                tą, która dotyczy wątków o charakterze osobistym) usprawiedliwiającą
                                wielonickowców.
                                Po drugie - przedstawianie w przykrym świetle to krytyka drugiej osoby. jeżeli
                                napiszę coś niepochlebnego o komandosie, bynajmniej nie będę poczuwał się do
                                tego, że wyrządziłem mu krzywdę.




                                >
                                > > Dlaczego zatem bronisz innych, używając tego argumentu?
                                > > Jesteś pewna "czystości" ich intencji? I tego, że taką "czystość"
                                > > można obiektywnie ocenić? Co dla jednego czyste, dla innego
                                > > brudne.
                                >
                                >
                                > Co innego przyłożyć rozbudowanemu ego, co innego dokopać osobie w depresji.
                                > Widząc co ostatnio rozgrywa się na forum, żałuję zbyt pośpiesznego
                                > zredagowania tego akapitu przeze mnie. Gdybym go pisała dzisiaj, mocno bym
                                się
                                > zastanowiła nad przytoczeniem tego przypadku.
                                >
                                >
                                >
                                > > > Po czym je zmieniałam, bez żadnego konkretnego powodu. Czy
                                > > > to tak ciężko jest przyjąć ? Koniecznie trzeba wyszukiwać u
                                > > > podłoża mojej wielonickowatości jakichś ciemnych stron i
                                > > > intencji?
                                >
                                >
                                > > BEZ ŻADNEGO KONKRETNEGO POWODU? Tak, teraz jest to
                                > > niezrozumiałe. Sądziłem, że zmiany były podyktowane tylko
                                > > osobistym charakterem niektórych wątków
                                >
                                >
                                > Właśnie – „sądziłem”, bo nigdzie tego nie napisałam.
                                >
                                >
                                > > albo obawą przed ostracyzmem (bliżej zresztą niesprecyzowaną).
                                >
                                >
                                > Chyba nie przed ostracyzmem, przed czym innym, bardziej osobistym, nie
                                > zamierzam się tłumaczyć.


                                Nie będę już więcej pytał.


                                > Chyba nie będziemy teraz dochodzić i oceniać. Więc nie ma sensu wskazywać na
                                > ten watek, gdyż nie wiem czy osoba zainteresowana nie poczułaby się w związku
                                z
                                >
                                > tym źle.
                                > Napisałam o swoich odczuciach, możesz mi wierzyć lub nie. Nie musisz się
                                > ustosunkowywać do tego mojego argumentu, nie wymagam tego od Ciebie.
                                > Przedstawiłam swój punkt widzenia.

                                Oczywiście, że nie muszę. Ale chciałem zrozumieć Twoją motywację. Przedstawić
                                własne zdanie. Polemizować. Spróbować przekonać.


                                > * > > > Obawiasz się tego rodzaju ataków wobec siebie?
                                > * > >
                                > * > > Oczywiście.
                                >
                                > > Znowu nic oczywistego. Dlaczego masz obawiać się właśnie Ty,
                                > > a inni - piszący tutaj pod stałymi nickami - nie?
                                >
                                >
                                > Piszę za siebie, nie wiem co czują i jak się zachowują inni. Mam wrażenie że
                                > tzw, jednonickowcy odstepują sporadycznie od zasady. Post na który się
                                > powołałes w wątku „Wyobraznia...” na to wskazuje. IP należy do kogo
                                > ś kto
                                > zagościł tu pierwszy raz, a więc to może oznaczać, że przedtem wystepował
                                > jedynie jako jednonickowiec.(zalogowany).
                                >
                                >
                                >
                                > > > > Ostracyzmu? Dlaczego?
                                > >
                                > > > Ponieważ lubię to forum. Po takim ataku na mnie, jaki

                                >
                                >
                                > Napisałam wcześniej, że z mojego punktu widzenia nastąpiło to z bliżej
                                > niezrozumiałych dla mnie powodów. Zatem mogę się podświadomie obawiać
                                > bycia "nie trendy" , prawda ?

                                Cóż. Jeżeli odpowiada Ci tego rodzaju anonimowość. Ale to przykre, że nie dasz
                                możliwości poznać siebie bliżej. Takiej, jaką dają Tobie inni, jednonickowcy.
                                • Gość: wielonick Re: wielonick IP: *.proxy.lucent.com 21.07.04, 11:21
                                  Mam mnóstwo pracy, więc odpisuję pośpiesznie...

                                  > A ja żałuję, że lekkiego niesmaku nie odczuwasz względem praktyk
                                  wielonickowców

                                  Nie odczuwam, bo w mojej praktyce wielonickowca nie ma niczego czego powinnam
                                  się wstydzić czy sobie zarzucać. Patrzę przez pryzmat siebie.
                                  Przeczytaj watek "CZEŚĆ", a może zrozumiesz że ludzie miewają różne problemy z
                                  sobą samym i wystepowanie pod róznymi nickami może wypływać z róznych motywów,
                                  niekoniecznie tych mało etycznych.

                                  > Nawiązywałem do Twojego argumentu - usprawiedliwiającego wpisanie się pod
                                  > innym nickiem po to, żeby zrobić komuś "terapię wstrząsową" incognito.

                                  Wychodzi na to, że się tłumaczę i usprawiedliwiam... Nie obwiniam ich tak mocno
                                  jak Ty.

                                  Ja nie wyszukiwałam oddzielnego nicka, cytowałam wypowiedź danej osoby pod
                                  nickiem, który mnie w danej chwili (2-3 dni) "obowiazywał".

                                  > Czyli nie chcesz się przyznać.

                                  Nie wiem, czy napisałam poprzednio jasno. Ja j u ż się przyznałam. Ta osoba nie
                                  zrobiła z tego tak wielkiego problemu, jaki Ty teraz robisz.

                                  Nie widzę potrzeby wyjasniać teraz o kogo chodziło... stare dzieje, było minęło.


                                  > Nie zajmuję się tropieniem wielonickowców, nie analizuję IP gości portalu.
                                  > Swoje spostrzeżenie oparłem na podobieństwie stylu.


                                  Ja też nie tropię... Zwracam uwagę na IP wtedy tylko gdy ktoś mnie specjalnie
                                  zainteresuje, lub przeciwnie - "odrzuci" mnie coś od niego.

                                  Ten konkretny post w wątku "Wyobraźnia.." był obrzydliwy i zwróciłam uwagę na
                                  IP.

                                  Jesli chodzi o styl to ja w tym konkretnym przypadku mam swój typ, i dziwię się
                                  że dla Ciebie ten styl nie jest czytelny. Znacie się tak dobrze, że potraficie
                                  opisać siebie wzajemnie, a styl ucieka ?

                                  Ze mną prowadziłeś dysputę na jednym z Twoich wątków. Anagramowałeś mój nick.
                                  Nie przeszkadzało wtedy Tobie, że dyskusję z Tobą rozpoczęłam pod jednym
                                  nickiem, a skończyłam pod innym ?


                                  > Po pierwsze - nie przedstawiam Cię w przykrym świetle..

                                  Imputujesz mi złe intencje, to wystarczy.


                                  > Oczywiście, że nie muszę. Ale chciałem zrozumieć Twoją motywację. Przedstawić
                                  > własne zdanie. Polemizować. Spróbować przekonać.


                                  Nie czytamy wielu wątków, co więcej chyba czytamy inne....
                                  Bo jesli nie zareagowałeś wtedy, to chyba mamy inną wrażliwośc...
                                  I polemika na wiele się nie zda.

                                  Zresztą nie gościsz w moich wątkach, a to oznacza że Ciebie interesuje inna
                                  problematyka...

                                  > Cóż. Jeżeli odpowiada Ci tego rodzaju anonimowość. Ale to przykre, że nie
                                  > dasz możliwości poznać siebie bliżej. Takiej, jaką dają Tobie inni,
                                  > jednonickowcy.

                                  Gdzieś w tym wątku napisałam, że długo się asymiluję.... nie czuję sie gotowa
                                  do tego, żeby wystepowac pod jednym nickiem....

                                  Co więcej potrafię pod jednym zyskać uznanie, a pod innym zebrać cięgi i to od
                                  jednej i tej samej osoby... Interesujące. Czy ta osoba rozmawiałaby ze mną w
                                  inny sposób, gdyby wiedziała, że ja to ja? Dla mnie naprawdę ważniejsza jest
                                  treśc, niż osoba, z którą rozmawiam, nie chcę aby na to co mi napisze miała
                                  wpływ jej sympatia do mnie... bo to zniekształca jej poglądy... czy ta
                                  argumentacja Ciebie przekonuje ?

                                  Pozdrawiam.



                                  • iwan_w Re: wielonick 21.07.04, 14:37
                                    Gość portalu: wielonick napisał(a):

                                    > Ja też nie tropię... Zwracam uwagę na IP wtedy tylko gdy ktoś mnie specjalnie
                                    > zainteresuje, lub przeciwnie - "odrzuci" mnie coś od niego.
                                    >
                                    > Ten konkretny post w wątku "Wyobraźnia.." był obrzydliwy i zwróciłam uwagę na
                                    > IP.

                                    > Jesli chodzi o styl to ja w tym konkretnym przypadku mam swój typ, i dziwię
                                    się
                                    >
                                    > że dla Ciebie ten styl nie jest czytelny. Znacie się tak dobrze, że
                                    potraficie
                                    >
                                    > opisać siebie wzajemnie, a styl ucieka ?


                                    Czy my mówimy o tym samym poście? Oto link do tego, o którym mówiłem ja:

                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=13862151&a=13954427

                                    Jeżeli tak, to powiedz mi, o kim myślisz: o Kvinnie czy o Lutym (nikt inny nie
                                    przychodzi mi do głowy - "potraficie opisać się wzajemnie").

                                    Mogę też od razu odpowiedzieć, że jesteś w błędzie. To nie jest styl żadnej z
                                    wymienionych osób, to po pierwsze. Po drugie, żadna z nich nie stroni od
                                    krytyki innych osób wyrażanej pod własnym nickiem. Po trzecie, kogo Twoim
                                    zdaniem ów post opisuje?

                                    I proszę Cię, abyś nie unikała odpowiedzi.


                                    > Ze mną prowadziłeś dysputę na jednym z Twoich wątków. Anagramowałeś mój nick.
                                    > Nie przeszkadzało wtedy Tobie, że dyskusję z Tobą rozpoczęłam pod jednym
                                    > nickiem, a skończyłam pod innym ?


                                    Nie wiem, czy mam właściwe skojarzenie. Jesteś (...)? Jeżeli tak, to żałuję, że
                                    nie występujesz tutaj pod nickiem, pod którym mógłbym Cię rozpoznawać. To dla
                                    mnie pewien wyznacznik. Nie jestem w stanie ani też nie mam ochoty czytać
                                    wszystkiego, ale sięgam do postów (wątków) konkretnych osób wiedząc, czego
                                    mniej więcej mogę oczekiwać. Nawiązuję z nimi rozmowę.

                                    Twoje pytanie, czy mi nie przeszkadzało - nie, bo wiedziałem, że rozmawiam z tą
                                    samą osobą. Kiedy pojawiasz się w innym wątku pod innym nickiem - cóż, nie
                                    jestem jasnowidzem.


                                    > > Po pierwsze - nie przedstawiam Cię w przykrym świetle..
                                    >
                                    > Imputujesz mi złe intencje, to wystarczy.

                                    Nie imputuję złych, tylko staram się dociec, jakie są. Licz się z tym, że mamy
                                    przed oczami tylko ciągi liter.

                                    > > Oczywiście, że nie muszę. Ale chciałem zrozumieć Twoją motywację. Przedst
                                    > awić
                                    > > własne zdanie. Polemizować. Spróbować przekonać.
                                    >
                                    >
                                    > Nie czytamy wielu wątków, co więcej chyba czytamy inne....
                                    > Bo jesli nie zareagowałeś wtedy, to chyba mamy inną wrażliwośc...
                                    > I polemika na wiele się nie zda.

                                    Nie potrafię się do tego w ogóle odnieść. Nie wiem, czy czytałem wątek, o
                                    którym mówisz. Wiele jest takich, do których nie wchodzę w ogóle, jeszcze
                                    więcej takich, w których odczytuję tylko post rozpoczynający wątek, ewentualnie
                                    kilka innych (kryterium osoby podpisanej).

                                    > Zresztą nie gościsz w moich wątkach, a to oznacza że Ciebie interesuje inna
                                    > problematyka...

                                    Są i takie wątki, które odczytuję w całości, chociaż - z różnych powodów - nie
                                    zabieram głosu. Nie wiem, czy Twoje do nich należą. Wydaje mi się, że niektóre
                                    kojarzę, ale nie mam pewności.


                                    > > Cóż. Jeżeli odpowiada Ci tego rodzaju anonimowość. Ale to przykre, że nie
                                    > > dasz możliwości poznać siebie bliżej. Takiej, jaką dają Tobie inni,
                                    > > jednonickowcy.
                                    >
                                    > Gdzieś w tym wątku napisałam, że długo się asymiluję.... nie czuję sie gotowa
                                    > do tego, żeby wystepowac pod jednym nickiem....

                                    A czujesz się gotowa do tego, żeby napisać mi w mailu pod jakimi nickami
                                    występowałaś/występujesz na forum? Tak jak pisałem, mam konkretne podejrzenia,
                                    ale nie wiem nawet, czy - biorąc pod uwagę Twoje nastawienie emocjonalne - mogę
                                    je wypowiadać na głos, żebyś potwierdziła albo zaprzeczyła?

                                    > Co więcej potrafię pod jednym zyskać uznanie, a pod innym zebrać cięgi i to
                                    od
                                    > jednej i tej samej osoby... Interesujące. Czy ta osoba rozmawiałaby ze mną w
                                    > inny sposób, gdyby wiedziała, że ja to ja? Dla mnie naprawdę ważniejsza jest
                                    > treśc, niż osoba, z którą rozmawiam, nie chcę aby na to co mi napisze miała
                                    > wpływ jej sympatia do mnie... bo to zniekształca jej poglądy... czy ta
                                    > argumentacja Ciebie przekonuje ?

                                    Tak jak pisałem - wolę wiedzieć, z kim rozmawiam. Tak, sympatia albo antypatia
                                    zniekształca. Nadaje się wtedy wypowiedziom inną treść lub inny ton. ALe ja
                                    wolę właśnie tak. To bardziej przypomina rzeczywistość. Przecież nie składamy
                                    się tylko z poglądów. Poza tym, wypowiedzi "poznanej" osoby można osadzić w
                                    szerszym kontekście (światopoglądowym, charakterologicznym i tak dalej) -
                                    bazując na tym, co pisała przy innych okazjach.

                                    Ale zgoda, rozumiem Twoją argumentację. Nie pozostaje mi nic innego, jak
                                    przystać na Twój wybór.



                                    • Gość: wielonick Re: wielonick IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.04, 22:00
                                      No dobrze, przyznam się. Nazwałam Cię wcześniej prokuratorem i zarzuciłam chęć
                                      wyrządzenia mi krzywdy, ponieważ masz rację. Przepraszam. Mam głębokie
                                      kompleksy, które uniemożliwiają mi obiektywne spojrzenie na siebie samą. Trudno
                                      mi się do tego przyznać przed sobą, a co dopiero na forum.

                                      Podobnie, używam wyrażeń typu "nieuzasadniona napaść" na określenie polemiki ze
                                      mną, ponieważ nie lubię dopuszczać do siebie myśli, że nie radzę sobie z
                                      krytyką. Nie tylko to. Źle znoszę nawet fakt, że ktoś ma inne zdanie niż ja.
                                      Zwykle przypisuję mu wówczas złe intencje, żeby ochronić swój własny wizerunek.
                                      A prawda jest taka, że mam skłonność do narzucania innym mojej opinii, ponieważ
                                      wydaje mi się, że odmienna stanowi atak na moją osobę.

                                      Jestem świadoma, jak wyżej napisałam, przyczyn mojego działania, ale czasem
                                      uważam, że te przyczyny je rozgrzeszają. Ponieważ nie są ode mnie zależne. Chcę
                                      myśleć, że nie są, bo w przeciwnym razie musiałabym podjąć wysiłek pracy nad
                                      moimi kompleksami. Przecież wygodniej jest nazwać własne tchórzostwo trzeźwą
                                      oceną sytuacji.

                                      Czuje niesmak w stosunku do siebie, kiedy strzelam zza węgla, a nazywam to
                                      pokazywaniem czegoś drugiej osobie, dyktowanym dobrymi intencjami, ale nie mam
                                      siły tego zmienić.

                                      • giordano_bruno niezłe 22.07.04, 02:14
                                        a już myślałam, że się nie doczekam, że nikt już tego wątku nie czyta...
                                      • melanie Re: wielonick 22.07.04, 02:19
                                        Ty tak przy okazji pogladow i IP zmienilas?:)
                                        • giordano_bruno Re: wielonick 22.07.04, 02:30
                                          melanie napisała:

                                          > Ty tak przy okazji pogladow i IP zmienilas?:)

                                          papużki-nierozłączki ?
                                    • giordano_bruno Iwanie 22.07.04, 02:40
                                      odpowiem na maila
                                      • vielonick jasne 22.07.04, 02:51
                                        chcesz zeby wszyscy teraz zdechli z ciekavosci i to chvile przed trzecia?

                                        sumienia nie masz, giordanie_b ;)))))
          • Gość: wielonick Re: Wielonicki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.04, 13:36
            Gość portalu: az napisał(a):

            > > A bocca to nie Ty?
            > > Tynfa warte to tropienie.
            >
            > Nie.

            Wierzę, bo chcę wierzyć. Ale zakładam, że prawda może być inna.


            > Dlaczego tak myślisz?

            Inna twarz, ale sformułowania wypisz, wymaluj. I może jeszcze coś...
            Ale to nie miejsce, nie ten wątek. Z wątka, w którym być może wyjasniłoby się -
            wycofałeś się.

            > Widziałem jakieś Twoje pytania w innym wątku, bocca prosił(a) o wyjaśnienia.

            (a)..............:)

            > Tropienie jak tropienie, takie dziwaczne supozycje jak Twoje są guzik warte.

            Przyznaję.

            > Rozumiem podejrzenia, jakieś skojarzenia. Wystarczy spytać wprost.

            Spytałam. Dwukrotnie.


            > I odpowiedź
            > przyjąć lub nie. To już Twoja wola.

            Racja.
            • Gość: az Re: Wielonicki IP: *.magtel.net.pl 17.07.04, 15:06
              > Wierzę, bo chcę wierzyć. Ale zakładam, że prawda może być inna.

              Pewnie, że na forum identyfikacja nickowa niezalogowanych osób nie daje żadnej
              gwarancji.
              Słusznie masz ograniczone zaufanie.

              > Inna twarz, ale sformułowania wypisz, wymaluj. I może jeszcze coś...
              > Ale to nie miejsce, nie ten wątek. Z wątka, w którym być może wyjasniłoby
              się -
              >
              > wycofałeś się.

              Szkoda, że nie mogę tego potwierdzić, ani temu zaprzeczyć. Nie znam "pisarstwa"
              bocci.
              Zapewne masz na myśli swoją rozmowę z boccą w "Alfabecie vlada ...". Pytałaś ją
              o jakieś "AZ". Czort wie co to takiego. Może Aktywna Zalotnica? Może inna
              organizacja, albo coś? Nie uczestniczyłem w tym wątku.
              Jeśłi chodzi Ci o inny wątek, podaj namiary na niego.

              > (a)..............:)

              Niech będzie .......a.
              Nie otrzymała Twojej odpowiedzi.
              Też jej jestem ciekaw. Bo a nuż mnie dotyczy (znaczy mojego nicka)?

              > Spytałam. Dwukrotnie.

              Mnie? Gdzie? Kiedy?
              • Gość: wielonick Re: Wielonicki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.04, 00:10
                > Szkoda, że nie mogę tego potwierdzić, ani temu zaprzeczyć. Nie znam
                > "pisarstwa" bocci. Zapewne masz na myśli swoją rozmowę z boccą w "Alfabecie
                > vlada ...". Pytałaś ją o jakieś "AZ". Czort wie co to takiego. Może Aktywna
                > Zalotnica? Może inna organizacja, albo coś? Nie uczestniczyłem w tym wątku.
                > Jeśłi chodzi Ci o inny wątek, podaj namiary na niego.

                Pisarstwo bocci jest dostepne w wyszukiwarce. Nie, nie mam na mysli "Alfabetu
                vlada". Podawanie wątku już nie ma sensu. Było minęło i ne vrati. Wtedy nie
                chciałeś udzielić odpowiedzi, tym bardziej teraz.

                > Nie otrzymała Twojej odpowiedzi.
                > Też jej jestem ciekaw. Bo a nuż mnie dotyczy (znaczy mojego nicka)?

                Widocznie nie udzielanie odpowiedzi robi się w pewnych okolicznościach
                zaraźliwe.

                > > Spytałam. Dwukrotnie.
                >
                > Mnie? Gdzie? Kiedy?

                Bocce w Alfabecie vlada, Ciebie dzisiaj.
                • vielonick Re: Wielonicki 18.07.04, 00:37
                  jezeli czujesz zal to wyjasnij sprawe do konca a nie rob chlopu wody z mozgu

                  "nic sie nie stalo" ale mina grobowa
                • Gość: az Re: Wielonicki IP: *.magtel.net.pl 18.07.04, 00:44
                  > Widocznie nie udzielanie odpowiedzi robi się w pewnych okolicznościach
                  > zaraźliwe.

                  W ogólności nie udzielanie odpowiedzi jest prawem każdego.
                  To prawo nie ma zastosowania w przypadku rzucenia podejrzenia. Brak Twojego
                  wyjaśnienia jest pomówieniem bocci i mnie.
                  Dziwie się. Przykro mi.
                  W sumie mam to w nosie.
                  • Gość: wielonick Re: Wielonicki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.04, 01:50
                    Gość portalu: az napisał(a):

                    > > Widocznie nie udzielanie odpowiedzi robi się w pewnych okolicznościach
                    > > zaraźliwe.
                    >
                    > W ogólności nie udzielanie odpowiedzi jest prawem każdego.
                    > To prawo nie ma zastosowania w przypadku rzucenia podejrzenia. Brak Twojego
                    > wyjaśnienia jest pomówieniem bocci i mnie.


                    Powiem inaczej: wczoraj zauważyłeś moje pytanie do bocci, musiałeś też
                    zauważyć, że nie otrzymałam jednoznacznej odpowiedzi. Trzeba było wczoraj
                    zareagować.

                    > Dziwie się. Przykro mi.
                    > W sumie mam to w nosie.

                    No i jesteśmy w domu. Dziękuję.
                    Mi też miło się rozmawiało.
                    • Gość: az Re: Wielonicki IP: *.magtel.net.pl 18.07.04, 02:31
                      > Powiem inaczej: wczoraj zauważyłeś moje pytanie do bocci, musiałeś też
                      > zauważyć, że nie otrzymałam jednoznacznej odpowiedzi. Trzeba było wczoraj
                      > zareagować.

                      To, że nie otrzymałaś jednoznacznej odpowiedzi od bocci nie upoważnia Cię do
                      podtrzymywania podejrzeń w stosunku do mnie.
                      Jeszcze do wczoraj nie wiedziałem, że Twoje pytanie do bocci: "Czy Ty jesteś
                      AZ?" tyczy mojej osoby. Wyjaśniłem to wyżej, mogło tyczyć czegokolwiek o nazwie
                      AZ, jakiegoś skrótu. Twoje oczekiwanie na moją reakcję nie miało więc
                      racjonalnych podstaw.

                      > No i jesteśmy w domu. Dziękuję.
                      > Mi też miło się rozmawiało.

                      Oj, nadal brzydko pogrywasz.
                      Żadnej przyjemności w rozmowie z Tobą nie miałem.
                      Powiem więcej:
                      Uważam Cię za człowieka o podłych intencjach i czynach.
                      Twoje "mi też miło się rozmawiało" na moje "przykro mi" uznaję za chamstwo.
                      Do zobaczenia pod innym nickiem (Twoim oczywiście).
                      • Gość: wielonick Re: Wielonicki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.04, 02:52

                        > Twoje "mi też miło się rozmawiało" na moje "przykro mi" uznaję za chamstwo.


                        Moje "Mi też się miło rozmawiało" było na Twoje:
                        > W sumie mam to w nosie.

                        Dobranoc.
                        • Gość: az Re: Wielonicki IP: *.magtel.net.pl 18.07.04, 02:59
                          > Moje "Mi też się miło rozmawiało" było na Twoje:
                          > > W sumie mam to w nosie.

                          Od "mam to w nosie" do "miło" jest odległośc liczona w latach świetlnych.
                          Ament

                          Dobranoc
                          Miłych snów
        • vielonick Re: Wielonicki 17.07.04, 15:13
          Gość portalu: white napisał(a):

          > A bocca to nie Ty?
          > Tynfa warte to tropienie.

          hihihi ;D
          trzeba miec zmysl tekstu i umiec czytac miedzy wierszami

          mozesz byc pewna, bocca to nie az :)
          • Gość: az Re: Wielonicki IP: *.magtel.net.pl 17.07.04, 15:17
            > mozesz byc pewna, bocca to nie az :)

            Bóg zapłać...

            ...tynfa albo dwa ;)
            • vielonick Re: Wielonicki 17.07.04, 15:23
              "szlachetnosc broni sie sama" i za darmo ;)

              kmputer mi szaleje, pa na r_azie :))
              • Gość: az Re: Wielonicki IP: *.magtel.net.pl 17.07.04, 15:36
                > "szlachetnosc broni sie sama" i za darmo ;)

                Pewnie, że tak.

                Lepiej jednak czasem przyspieszyć ten proces. Bo brak jasności może zwodzić
                innych. A ślepców i złośliwców nie brak wokół.

                Komp też mi rozrabia.
                Papa
              • melanie Re: Wielonicki 17.07.04, 20:08
                girl, wrocilas, gdzie bylas jak ciebie nie bylo? Przestan sie wyglupiac i
                ujawnij sie. To nie w twoim stylu, tak sie chowac
                • vielonick ;))))) 18.07.04, 00:39
                  ciekawosc pierwszy stopien do piekla ;)))))

                  wszystko w swoim czasie :)
                  • Gość: az Re: ;))))) IP: *.magtel.net.pl 18.07.04, 00:51
                    Życzę sobie pośpiechu.
                    Gubię się...
                    Napisz mi kto to vielonick, kto wielonick, kto bocca, a kto az.

                    ;)
                    • vielonick Re: ;))))) 18.07.04, 00:56
                      ludzie hiba? ;D
                      • bocca Re: ;))))) 18.07.04, 09:35
                        eee tam, hiba zartujesz...
                        raczej ludziska.
                        • vielonick Re: ;))))) 18.07.04, 15:49
                          a jakies vyjatki? ;)))))

                          dziendobry! :)))))
                          • velonik Re: ;))))) 18.07.04, 15:59
                            Zaden dobry, nie spalem cala noc, wstalem, zobaczylem,
                            czy slonce sie kreci wokol ziemi i znikam.
                            A z Toba, to dobrze wiesz, ze wole welonik,
                            niz wielonick.
                            dobranoc.
                            • vielonick Re: ;))))) 18.07.04, 16:06
                              kiedy ja mam uczulenie na welonik ;))))

                              milych snow ;)
    • Gość: frustro nick jest dla mnie wyrazem twarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.04, 23:19
      lubię od czasu do czasu posłużyć się innym nickiem...przebieranie nickami
      stanowi wówczas substytut wyrazu twarzy,jest formą komunikacji (nie)werbalnej,
      uzupełnieniem wypowiedzi słownych. "Jeden nick wart miliona bajtów"(cóż za
      oszczędność) może wyrazić więcej niż tysiąc słów... Internet jako nowe medium
      zmusza do szukania nowych form porozumiewania (nie)koniecznie drogą paplania...
      Zachęcam więc do (nie)przebiegłego żonglowania nickami... jak w życiu minami...
      bez gwarancji dobrego odbioru
      • nicksoltysa Re: nick jest dla mnie wyrazem twarzy 17.07.04, 23:31
        Gość portalu: frustro napisał(a):

        > lubię od czasu do czasu posłużyć się innym nickiem...przebieranie nickami
        > stanowi wówczas substytut wyrazu twarzy,jest formą komunikacji (nie)werbalnej,
        > uzupełnieniem wypowiedzi słownych. "Jeden nick wart miliona bajtów"(cóż za
        > oszczędność) może wyrazić więcej niż tysiąc słów... Internet jako nowe medium
        > zmusza do szukania nowych form porozumiewania (nie)koniecznie drogą
        paplania...
        > Zachęcam więc do (nie)przebiegłego żonglowania nickami... jak w życiu
        minami...
        > bez gwarancji dobrego odbioru

        mam twoj wyraz twarzy?pasuje do twojej obecnej miny.
        pozdro
        soltys
        • Gość: frustro Re: nick jest dla mnie wyrazem twarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.04, 23:37
          przyjaciel czy wróg?
    • Gość: ryb Re: Wielonicki IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 19.07.04, 20:57
      Ty to widzisz, ja to widze a oni nie widza. A nie widza, bo gdzie sie schowaja
      gdyby co? Ten typ ludzi tak ma, nic z tym nie zrobisz...
    • joanna_1 Re: Wielonicki 21.07.04, 11:23
      A wszystko przez to, że jedni traktują forumowanie jako zabawę, a innym nie
      zawsze do śmiechu.
      • Gość: az Re: Wielonicki IP: *.magtel.net.pl 21.07.04, 13:09
        joanna_1 napisała:

        > A wszystko przez to, że jedni traktują forumowanie jako zabawę, a innym nie
        > zawsze do śmiechu.

        Jest tyle sposobów, miejsc bardziej odpowiednich na zabawę. Dlaczego akurat
        ciuciubabka? Dlaczego tu, na forum o dość poważnym tytule Psychologia?

        Generalnie: marna to zabawa, kiedy bawi się tylko jedna osoba (może kilka)
        kosztem innych.
        Generalizuję, bo być może czyjeś tutejsze zabawy w nicki nie czynią nikomu
        krzywdy.
        • joanna_1 Re: Wielonicki 21.07.04, 21:05
          Im bardziej społeczna tematyka, bliżej problemow człowieka tym więcej chęci do
          forsowania swoich racji i manipulowania. Pewnie dlatego to przebieranie.
          Na Forum Kuchnia trudno o zajadłośc i bal maskowy. POza tym tu pewnie chętniej
          sami sobie sie przyglądamy...

          Choc jestem jednonikowcem pewną formę wielonikowania jestem w stanie zrozumieć,
          na inną trudno przez internet wpłynąć...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka