bez_beso
18.07.04, 14:58
Szanowni panowie!
Obejmujac ster wladzy panstwowej, chcialbym podzielic sie z Panami, bron
Boze - nie wladza, lecz kilkoma projektami, ktore mam zamiar urzeczywistnic.
Mysle o wcieraniu w dusze narodu partyjnotyzmu, mowie o tym, ze powinismy
posiadac wysokie aspirynacje, pozbyc sie wszelkich sentymentolow i krzyknac
na cale gardlo: vivat farmacja! - pardon : Sarmacja.
Mamy na ogol dobre choreskopy, niech wiec zadaniem naszem bedzie karmienie
Narodu otucha. - co dwie godziny lyzka stolowa. Ale o jednym pamietajcie,
rodacy, przed uzyciem wstrzasnac, zanim was uzyje do tego, o co mi chodzi.
Nastapil w Europie staus quo entente, czekamy na uregulowanie rachunku przy
odbiorze lekarstwa.
Niemcow nie trzeba sie obawiac, z chwila, gdy partia en-de doszla do wladzy,
Niemcy mowia: ende mit Polen - i bardzo sa zadowoleni.
Zreszta, co do najblizszych sasiadow, bedziemy ich od czasu do czasu
popierac, bo im sie pranie nalezy.
Moj poprzednik zwykl mawiac: pieniadz nasz jest jako ten ksiezyc, o ktorym
poeta powiada, ze "trzy razy odmienil sie w zloty" - a nic nie widac, Panowie.
JULIAN TUWIM, 1935