IP: 192.168.0.* 23.03.02, 19:20
dzisiaj kolejny dzien obzarstwa, jedzenia nie wiem po co, zeby umilic sobie
nauke (matura tuz, tuz), stlumic trawiacy mnie smutek, czy po prostu z
lakomstwa? moze taki ekshibicjonizm pomoze mi cos zmienic. jutro nic nie jem.
jutro o tej porze postaram sie zeznac jak mi poszlo.
chorowalam kiedys na anoreksje, teraz borykam sie z bulimia. kosztem tego ze
nie wymiotuje mam ogromne wyrzuty sumienia i niechec do siebie i mojej
slabosci. jak to przezwyciezyc? jak powrocic do normalnego wygladu? jak zaczac
normalnie jesc, nie oceniajac jakosc jedzenia po ilosci kalorii...?
Obserwuj wątek
    • Gość: wredna Re: obiecuje IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 24.03.02, 15:22
      I jak? Udalo Ci sie choc troche ograniczyc niedzielne objadanie sie?

      Trzymam kciuki za Ciebie! Badz silna! Wiem, ze na pewno jest to mozliwe...

      :))))))))))))
      • Gość: Grubas Re: obiecuje IP: 192.168.0.* 24.03.02, 23:34
        yyyyyyyyy
        matura to chyba niezbyt dobry okres na odchudzanie. Ale udalo mi sie jesc
        prawie same warzywa i owoce!! no, oprocz jednego jogurciku i kawalka Lu...
        ale gdyby nie to, ze siedzialam dzisiaj w czytelni nie wiem czy by mi sie nawet
        to udalo....
        moze jutro bedzie lepiej
        pa
        • Gość: Grubas Re: obiecuje IP: 192.168.0.* 24.03.02, 23:35
          aha, i dziekuje za wiare w moje sily!!
    • Gość: roseanne Re: obiecuje IP: *.sympatico.ca 24.03.02, 23:50
      same owoce i jogurcik to tez nie dobrze. Brakuje bialek -moze fasolka, groch,
      soja,ewentualnie miesko. Dolozyc tez nalezy odrobine cukrow zlozonych -
      grahamka?
    • Gość: Toi Re: obiecuje IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 25.03.02, 01:26
      Gość portalu: Grubas napisał(a):

      > dzisiaj kolejny dzien obzarstwa, jedzenia nie wiem po co, zeby umilic sobie
      > jak to przezwyciezyc? jak powrocic do normalnego wygladu? jak zaczac
      > normalnie jesc, nie oceniajac jakosc jedzenia po ilosci kalorii...?

      Poczytac o sensownym odzywianiu / diecie - 1000 kalorii?
      Nie tracic nadziei i wciaz probowac od poczatku
      Zreszta - tu nie chodzi o schudniecie, chyba ze masz naprawde duza nadwage,
      prawda?
      Trzymaj sie cieplutko

      • Gość: wredna Re: obiecuje IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 25.03.02, 02:05
        Gość portalu: Toi napisał(a):



        > Poczytac o sensownym odzywianiu / diecie - 1000 kalorii?
        > Nie tracic nadziei i wciaz probowac od poczatku
        > Zreszta - tu nie chodzi o schudniecie, chyba ze masz naprawde duza nadwage,
        > prawda?
        > Trzymaj sie cieplutko



        Toi czy Ty wiesz co to jest anoreksja/bulimia? To bardzo ciezkie schorzenia ,
        ktore od samego zaglebiania sie w literature nie mijaja.

        Masz racje, tu nie chodzi o schudniecie, choc takze o to chodzi... tu chodzi o
        wyleczenie chorej duszy, o usuniecie tkwiacych w psychice przyczyn choroby ,
        ktore w ten wlasnie sposob daly o sobie znac.


        A do Grubej - staraj sie wlasnie tak jak ostatnio z premedytacja zajac sie czyms
        intensywnie i omijac z daleka wszelkiej masci " jadlodajnie" , miej przy sobie
        do przegryzienia jakis niewielki owoc lub chocby pestki slonecznika / mala
        paczuszke / nigdy slodycze!
        I trzymaj sie ....

        A jesli chcesz to moge podac Ci namiary na dobrego lekarza specjalizujacego sie w
        leczeniu tych przypadlosci, ale podaj adres na priva.

        pozdrawiam

        wredna
        • Gość: wredna Re: sorry... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 25.03.02, 09:00
          Przepraszam Grubas, ze zmienilam Ci nicka!!!

          :)))))
    • Gość: fnoll Re: obiecuje IP: *.bydgoska.krakow.pl 25.03.02, 10:25
      zabij swoich rodzicow - bo komu jak nie im zawdzieczasz ten niewdzieczny stan?

      ze wzgledu na to, iz cywilizowane z nas zwierzeta - zabij ich raczej
      symbolicznie niz doslownie ;)

      powodzenia! :)))

      fnoll
      • Gość: fanny Re: obiecuje IP: *.chello.pl 25.03.02, 10:55
        Pisuj do nas nie o tym co zjadlas, tylko o swoich sukces, ze czegos nie
        zjadlas, chociaz mialas ochote.
        Pisuj kiedy oparlas sie przymusowi wyrzucenia z siebie tego co zjadlas, a my
        bedziemy przesylac Ci buziaczki :-))))
        Obiecaj, ze postarasz sie zamiast do klo, wpadac do internetu, zeby sobie
        pomarudzic i z czegos sie pocieszyc razem z nami.
        I pisz o czym chcesz, Twoje zycie nie kreci sie tylko wokol jedzenia.

        Ja jestem ciekawa czy zdajesz nowa czy stara mature i dlaczego wlasnie tak
        wybralas?
        • Gość: Grubas Re: obiecuje IP: *.v1.pl / 192.168.0.* 21.04.02, 12:01
          nie wiem co napisac jest mi wstyd. Wy poswieciliscie mi troche uwagi, nawet
          sobie nie zdawalam sprawy ze to jest mozliwe.
          a dzisiaj znowu nie wyszlo. to jest niesamowite, ale jak wchodze do tego domu
          to piersze o czym mysle to jedzenie. potwornosc.
          nic to, zaczynam od nowa.

          zdaje stara mature, bo ja nie mialam wyboru. chodze do 5-letniej klasy
          (czytalas kiedys artykul w Wyborczej "W jak wykiwani"? - to wlasnie mioja
          klasa....) i my od poczatku mielismy zdawac stara.
          dzieki za wszystko!
          • olek13 Re: Pokochaj siebie 21.04.02, 12:37
            Wiesz, żeby się z tym uporać, spróbuj trochę innej drogi. Masz silne poczucie winy i ono uniemożliwia Ci zrobienie kroku naprzód. Zrób inaczej - zaakceptuj siebie, siebie taką, jaką jesteś. Nie bój się, że w ten sposób się poddajesz. Nie, to tylko niezbędny etap w drodze do uwolnienia. Ta droga wiedzie przez akceptację, a nie przez walkę. Pokochaj siebie, siebie prawdziwą, potem będzie łatwiej. To, co przeżywasz teraz, to tylko doświadczenie, które do czegoś jest Ci potrzebne. Pozwól sobie na zrozumienie tego, staniesz się bardziej świadoma i wszystko się zmieni.
            Cokolwiek o sobie teraz myślisz, to wiedz, że jesteś wspaniałą, niepowtarzalną istotą.
            Pozdrawiam Cię serdecznie
          • Gość: Kulka Re: obiecuje IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 21.04.02, 13:58
            Moim skromnym zdaniem problem leży w domu,o czym sama zresztą piszesz.Daj sobie
            narazie spokój, zdaj maturę i idź na studia do innego miasta ,najlepiej na
            drugim końcu kraju.To da ci zmianę środowiska i ograniczenie kontaktów z domem
            rodzinnym do minimum. Nawet nie zauważysz kiedy schudniesz.Po prostu zacznij
            życ dla siebie , to wszystko.
            Pzdr i zyvze powodzenia
            ps.u mnie takie działanie odniosło skutek
            • Gość: Grubas Re: obiecuje IP: *.v1.pl / 192.168.0.* 21.04.02, 14:06
              probuje tez tak z tym walczyc. mamy puste mieszkanie, blisko szkoly wiec od
              czasu do czasu tam mieszkam, ale tak na 3, 4 dni. nad jedzeniem wtedy panuje
              nie ma obzarstwa. ale jest inny problem wtedy - mam jakies poczucie winy z
              jednej strony ze mama siedzi sama w domu (mieszkamy tylkowe dwojke), a z
              drugiej czuje sie strasznie sama. zapraszam znajomych, zeby ze mna mieszkali,
              ale oni tez maja swoje sprawy i to dziala tylko na krotka mete.
              ja siebie pokochac, kiedy sie jest taka swinia i wszyscy naokolo maja Cie w
              dupie?
              w tej chwili mam naprawde skrajnego dola. jeszcze musze sie uczyc a nie chce mi
              sie.....mam ochote to zakonczyc.
            • Gość: Renka Re: miejsce na inna przyjemnosc IP: *.home.cgocable.net 21.04.02, 14:18
              Ja nie wierze w takie bajki, jak zmiana miejsca.
              Jedzenie jest przyjemnoscia.
              Jak kazda przyjemnosc, trzeba ja rozsadnie dozowac, bo co za duzo , to
              niezdrowo. Ludzie, ktorzy jedza bardzo dobrze, zawsze maja urozmaicone i bogate
              posilki, wcale nie sa grubasami.Po prostu jedza po to , aby zaspokoic pierwszy
              glod.Grubasy jedza z nawyku.Siegaja po COS, bo akurat maja stres z jakiegos
              powodu. Stres trzeba rozladowac inaczej, niz poprzez jedzenie.Trzeba znalezc
              sobie INNA przyjemnosc.Nie wiem, co lubisz robic, oprocz jedzenia. Bo, ze nie
              lubisz sie uczyc, to widac. Wolisz jesc.
          • Gość: fnoll Re: obiecuje IP: *.bydgoska.krakow.pl 21.04.02, 14:40
            nie wiem czy wiesz, ale potrzeba jedzenia jest bardzo blisko potrzeby milosci,
            i czesto gleboko sfrustrowane potrzeby emocjonalnej bliskosci, jeszcze z
            pierwszych miesiecy zycia, wyrazaja sie wlasnie w obzarstwie - jedzenie staje
            sie dla nas "ersatzem" uczuc, nigdy nie zaspokajajac do konca

            takze, jak sugerowalem w sposob przewrotny wczesniej, twoje obzarstwo
            prawdopodobnie nie jest czyms tylko twoim, to raczej moze objaw szczegolnej
            relacji miedzy toba a twoimi bliskimi

            jesli by przyjac takie zalozenia opanowanie obzarstwa nie lezy w twoim
            interesie - bo to tak jakby sie pozbawic milosci

            chyba, ze znajdziesz inny sposob zaspokajania swych potrzeba emocjonalnych

            mowiac prosto: jesli hcesz sobie odebrac obzarstwo, musisz dac sobie cos w
            zamian

            powodzenia :)

            fnoll
            • Gość: Grubas Re: obiecuje IP: *.v1.pl / 192.168.0.* 21.04.02, 20:59
              kurcze, ja sobie z tego wszystkiego doskonale zdaje sprawe!!! nawet chodze na
              grupy terapeutyczne!! i nawet niedawno mialam sen, po ktorym uswiadomilam sobie
              to jeszcze bardziej, ze jedzeniem rekompensuje sobie pustke wokol mnie. z
              facetami nie idzie mi najlepiej, jeszcze takowego nie mialam, a to tylko
              dlatego, bo sama sie balam, tworzylam pewien dystans i mimo ze tego nie
              chcialam, facet sie zrazal.
              teraz, kiedy probowalam jakos przelamac lody, przestac czekac na Godota i
              zadzwonic do chlopaka z ktorym przez chwile udalo mi sie utrzymac blizsza wiez,
              dostaje policzek!
              opadam z sil
          • Gość: A27 Re: obiecuje IP: *.proxy.aol.com 21.04.02, 23:09
            Z tego co mowisz, to wypracowalas taki mechanizm, ze jak przychodzisz do domu
            to zaczynasz jesc. Wiele osob z podobnymi do Ciebie problemami ma taki
            mechanizm. Dom ma byc miejscem komfortu psychicznego, wiec probujesz sobie dac
            ten komfort przez jedzenie. Moze zawsze po przyjsciu do domu powinnas sobie
            wziac prysznic czy kapiel. Jedna przyjemnosc zastapic inna. Albo wlaczac
            sobie ulubiona plyte i polozyc sie na chwilke na tapczanie.
            Czy Ty faktycznie jestes gruba, czy tak sobie tylko wyobrazasz, bo wiele bylych
            i aktualnych bulimiczek ma spaczone spojrzenie na wlasne cialo.
            Czy Twoje kolezanki postarzegaja Cie jako przy koscie, czy jako raczej w normie.
            • Gość: Grubas Re: obiecuje IP: *.v1.pl / 192.168.0.* 22.04.02, 19:29
              masz racje. moze nie jestem jakas gruba, ale w porownaniu z tym co kiedys bylo,
              to jest to roznica ok 10 kg. duzo. ale najbardziej mnie przeraza to, ze
              przestaje nad tym panowac. teraznawet jestem w takim stanie, ze po prostu boje
              sie stanac na wadze. jak jeszcze chodzilam na silownie, czy aerobik to jeszcze
              bylo to dla mnie jakims usparwiedliwieniem, ale obecnie nie moge sobie na to
              pozwolic, bo musze poswiecic wiecej czasu na nauke. chodze tylko na joge w tej
              chwili i mimo wszystko mam wrazenie ze obrastam tluszczem.

              spodobal mi sie Twoj pomysl z prysznicem, czy tez zastapinenia sobie tej
              przyjemnosci inna. jutro tak sprobuje. wielkie dzieki!
              • kwieto Re: obiecuje 22.04.02, 22:28
                No dobrze, ale... co z tego? A jesli bedziesz nawet wazyc 200kg, to co z tego
                wlasciwie? Czy MUSISZ byc szczuplutka jak kijek do szczotki? A jesli tak - to
                wlasciwie dlaczego? Zeby byc ladniejsza? A po co?
                • Gość: Grubas Re: obiecuje IP: *.v1.pl / 192.168.0.* 23.04.02, 19:13
                  kwieto napisał(a):

                  > No dobrze, ale... co z tego? A jesli bedziesz nawet wazyc 200kg, to co z tego
                  > wlasciwie? Czy MUSISZ byc szczuplutka jak kijek do szczotki? A jesli tak - to
                  > wlasciwie dlaczego? Zeby byc ladniejsza? A po co?

                  wlasnie to: to Twoje magiczne slowo: szczuplutka! to nie chodzi o bycie ladnym
                  czy nie, to chodzi o bycie szczuplutka!!

      • Gość: A27 Re: obiecuje IP: *.proxy.aol.com 21.04.02, 23:03
        Gość portalu: fnoll napisał(a):

        > zabij swoich rodzicow - bo komu jak nie im zawdzieczasz ten niewdzieczny stan?
        >
        > ze wzgledu na to, iz cywilizowane z nas zwierzeta - zabij ich raczej
        > symbolicznie niz doslownie ;)

        Wiesz co fnoll, to juz jest pop psychologia niegodna Ciebie. Dlaczego za
        wszystko winic rodzicow. Moze winne sa wiecznie dokuczajace kolezanki albo
        kultura masowa?
        >
        > powodzenia! :)))
        >
        > fnoll

    • arbuz13 do grubasa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 22.04.02, 22:57
      kochanie nie odchudzaj sie teraz. teraz masz sie uczyc po maturze zaczniesz
      ograniczać jedzenie. nie mozna sobie powiedzieć od jutra nie jem. ustal sobie
      termin od kiedy zaczniesz sie odchudzać. myślę, że po maturze....
      masz bulimie nerwicową. wiec w tej sytuacji albo sie uczysz albo jesz/ jedzenie
      ci teraz bardzo pomaga w nauce/.niestety taka jest prawda. wiem co mówię bo gdy
      się zdenerwuje jem... życzę dużo szczęscia.
      3 lata temu schudłam 30 kg.
      • Gość: Grubas Re: do grubasa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.v1.pl / 192.168.0.* 23.04.02, 19:16
        tak, moze masz racje. tez sobie to powtarzam. wszystko jest z reszta ok w
        tygodniu....teraz np calkiem kontroluje sytuacje. dzisiaj wcale sie nie
        objadlkam, ale najgorzej jest w weekendy. caly dzien przede mna!!!
        bardzo dziekuje za slowa otuchy. tez schudlam dosyc duzo jak mialam 15 lat - 20
        kg. to byly czasy......
        • Gość: Grubas Re: do grubasa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.v1.pl / 192.168.0.* 24.04.02, 21:54
          dzisiaj calkiem dobrze. coprawda mam ostatnio jakies dziwne smaki: jadlabym
          tylko chleb i zupy. ale pomaga mi narazie takie myslenie, ze jedzenie mi pomaga.
          nie mam przynajmniej wyrzutow sumienia i tez jem tak zeby nie byc glodnym.
          dodatkowo bylam dziesiaj na jodze i cwiczylismy oddychanie tak, aby sie
          odprezyc, zrelaksowac. Okazuje sie ze to jest wlasnie najtrudniejsza rzeczt!
          Dlugo mialam problemy z "ochlodzeniem" glowy, z rozluznieniem sie.
          ale jak juz troche popuscilam, czulam sie super!
          pozdrawia wszystkich!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka