Dodaj do ulubionych

Nie na temat, dla tych, co chca sie posmiac

25.03.02, 15:11
Pewien czlowiek spacerowal sobie po plazy, gdy zobaczyl
zakorkowana butelke. Rozejrzal sie dookola i nie widzac nikogo otworzyl
butelke. Z butelki wyfrunal Dzin i odzywa sie:
- Dzieki twojej uprzejmoci jestem wolny! Spelnie jedno twoje
zyczenie, ale tylko JEDNO!
Mezczyzna pomyslal i mowi:
- Zawsze chcialem spedzic wakacje na Hawajach, ale boje sie
samolotow, a na statkach dostaje klaustrofobii i choroby morskiej. Gdyby
jednak byl dojazd autostrada, to bym sobie pojechal.
Dzin zastanowil sie i mowi:
- Chyba NIE DA RADY. Ocean jest za gleboki, za duzo materialow
by bylo potrzeba. Rzecz praktycznie nie wykonalna. Czy nie mozesz
wymylic czegos innego?

Mezczyzna pomyslal jeszcze chwilke i mowi:
- Jest jeszcze jedna rzecz, ktora mnie zastanawia. Chcialbym
zrozumiec kobiety, co je rozsmiesza, czemu placza bez powodu,
czemu maja taki temperament i w ogole wszystko.

Dzin zamyslil sie...
- Chcesz miec na tej autostradzie dwa czy cztery pasy?





Obserwuj wątek
    • jamelia Re: Nie na temat, dla tych, co chca sie posmiac 25.03.02, 16:33
      Wysmienity :-)
      Skąd je bierzesz?

      jamelia
      • czarodziejka do jamelii 25.03.02, 18:04
        jamelia napisał(a):
        > Skąd je bierzesz?

        ten o dzinie - dostalam dzis mailem
        temten o zlotej rybce (z watku "nie na temat, dla kazdego wku..") z pamieci

        pozdrawiam ;o)
    • bayarka Re: Nie na temat, dla tych, co chca sie posmiac 25.03.02, 16:47
      :)))))))))))))))))))))))))))))

      bayarka
      • Gość: Manitra Re: Nie na temat, dla tych, co chca sie posmiac IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 25.03.02, 17:20
        dobre,dobre,co tam - bardzo dobre ;o))))))))))))))))))))))))
    • czarodziejka pozwole sobie ....... powtorzyc dowcip 25.03.02, 18:52
      dla tych, co chca sie posmiac,
      a nie natrafili na ten dowcip w innym watku
      pozwole sobie powtorzyc go TUTAJ:





      nad brzegiem rzeczki w rozklekotanej chalupce zyla sobie stara baba,
      niewielki miala dobytek, a najcenniejsze co miala to ta stara chalupka, stare
      koryto i stary wylinialy kocur

      pewnego dnia baba zlowila zlota rybke, ktora - jak to w bajkach bywa -
      poprosila
      o wolnosc w zamian za spelnienie trzech zyczen
      no to se baba zazyczyla:
      1) zebym byla mloda i sexy jak pamela anderson
      2) zeby to stare koryto zamienilo sie w srebrnego mercedesa z wiecznie pelnym
      bakiem
      3) zeby moj kocur stal sie mlodym i przystojnym jak arnold schwartzeneger*

      baba rybke wypuscila i stalo sie to, czego chciala
      baba poleciala do lustra, przejrzala sie w nim i zaklaskala w rece z radosci,
      poleciala do merca, usiadla na fotelu, sprawdzila ze wygodny, wysiadla i
      zatanczyla z radosci
      potem spojrzala na arniego, a on cos stoi markotny, o drzwi chalupki sie
      opierajac,
      patrzy na babe krzywo, a gdy ta do niego podeszla tak sie odezwal:
      "i po cos ty mnie, babo, wykastrowala?"



      • Gość: ada Re: pozwole sobie ....... powtorzyc dowcip IP: *.astercity.net / 10.133.133.* 25.03.02, 19:23
        dzieki!!!!!!!!!!!!!

        powtorze przyjaciolom ,pozwolisz?

        pozdrawiam serdecznie
        • czarodziejka do ady 25.03.02, 19:26
          ada napisał(a):
          > powtorze przyjaciolom ,pozwolisz?

          alez oczywiscie ;o)
          a propos: nie jestem autorka wyzej wymienionych,
          tez je tylko rozpowszechniam

          pzdrwm ;o)




          smiech to zdrowie ;o)
        • Gość: Sławek Re: pozwole sobie ....... powtorzyc dowcip IP: 172.16.10.* 25.03.02, 20:02
          Skoro lecą dowcipy "nie na temat" to ostatnio taki dostałem:

          Joe, starszy juz facet z zanikami pamieci zaczal opowiadac podczas spotkania z
          przyjaciólmi w swoim domu, ze teraz leczy sie u bardzo dobrego lekarza.Goscie
          oczywiscie chcieli poznac nazwisko tak wspaniale opisywanego specjalisty:
          (Joe) - No wlasnie mialem na koncu jezyka... pamietacie moze, byl taki grecki
          poeta, w starozytnosci, taki slepy...
          (Goscie) - No byl, Homer. To co, ten lekarz ma na nazwisko Homer?
          (Joe) - Nie, nie! On napisal taka epopeje, o tym jak Grecy sie tlukli pod
          takim miastem w starozytnosci, które próbowali zdobyc...
          (Goscie) - No tak, zdobywali Troje. To co, ten lekarz sie jakos podobnie
          nazywa? Albo mieszka na takiej ulicy?
          (Joe) - Nie, nie, nie! Tam byl taki wódz, tych, no, Greków, taki glówny...
          (Goscie) - Agamemnon?
          (Joe) - Ooo! No i on mial brata...
          (Goscie) - Menelaosa. Ale co to ma wspólnego z lekarzem!!???
          (Joe) - Zaraz mówie. I tam byl taki wódz trojanski, który temu Mene... jak u
          tam, uprowadzil zone.
          (Goscie) - Aaaa, Parys! Ten lekarz nazywa sie Parys?
          (Joe) - Nieeeee! Nie! Ta zona, co on ja uprowadzil, to jak miala na imie?
          (Goscie) - Helena.
          (Joe) - No wlasnie, Helena! Helenkaaaaaaaaa!!! - wola do zony w kuchni - jak
          sie nazywa ten mój lekarz????
          • czarodziejka Sławku 25.03.02, 20:14
            buahahahahaha
            buahahahahahahaha
            ;oD
            dzieki
            ;o)
    • re_ne Re: Nie na temat, dla tych, co chca sie posmiac 25.03.02, 22:26
      Pyta sie maz zony
      - zdradzilas mnie kiedys?
      - no coz, jesli mam byc szczera,....3x!
      - hm...
      - 1 razem kiedy chcielismy kupic dom, zaden bank nie chcial udzielic nam
      kredytu,a pewien dyrektor banku......,zrobil to bez zadnych trudnosci!
      - jaka ty jestes kochana - przeciez zrobilas to dla nas!A jak bylo 2 razem?
      - pamietasz, jak miales zawal? Nie bylo nas stac na ta operacje, ale pewien
      lekarz zgodzil sie zrobic ja za darmo.....
      - ty jestes na prawde kochana, przeciez zrobilas to dla mnie, no a jak bylo za
      3 razem ????
      - a pamietasz, jak bardzo chciales zostac prezesem klubu golfowego, ......i
      zabraklo ci 17 glosow!!!!!






      Przychodzi kobieta do lekarza i narzeka na bol glowy, lekarz jej radzi - niech
      pani masuje skronie przez ok 5 min i powtarza sobie: nie boli mnie glowa, nie
      boli mnie glowa, nie boli mnie glowa..... - bol ustapi!
      Tak jak radzil jej lekarz , masowala skronie, powtarzala - bol minal!
      Pomyslala wiec, moze by tak wyslac do niego meza, bo ostatnio......, ja troche
      zaniedbuje...
      Maz wrocil od lekarza, zamyka sie na 5 min w sypialni.........
      POMOGLO!!!!!
      Na 2 dzien to samo - POMOGLO!!!
      Na 3 dzien ciekawska zona podsluchuje co on tam tak szepcze!!!!????
      I slyszy: " to nie moja zona, to nie moja zona, to nie moja zona,..."!!!!!!





      Dzwoni weterynarz do faceta i pyta sie:
      - przyszla do mnie pana zona z kotem do uspienia, czy mam faktycznie to zrobic?
      - alez oczywiscie!!!!! ale kota niech pan wypusci - on zna droge do domu!



      Mowi dziewczyna do chlopaka:
      - jak mnie pocalujesz, bede twoja na cale zycie!!!!
      - dzieki ze mnie ostrzeglas!!!

    • olek13 Re: Nie na temat, dla tych, co chca sie posmiac 25.03.02, 22:41
      Ze szpitala wariatów jest zwalniany pacjent. Żegna się z psychiatrą, wychodzi i za chwilę wraca przerażony:
      - Panie doktorze, tam, za drzwiami jest kura!
      - Proszę pana, przecież pan już wie, że nie jest pan ziarnem pszenicy.
      - No tak - mówi pacjent - ale... czy kura o tym wie?
    • Gość: Pastwa Re: Nie na temat, dla tych, co chca sie posmiac IP: 172.17.15.* 25.03.02, 22:56
      Zasłyszany gdzieś dowcip:

      Przegląda wnuczek z dziadkiem album ze zdięciami.
      Dziadek: tutaj kochaniutki twoja świętej pamięci babcia,tutaj Twój wujek
      podróżnik, a..
      Wnuczek: zaraz, zaraz dziadku, a tutaj ? ten pan z wąsikiem, to kto?
      Dz.: to był Hitler, bardzo zły człowiek i...
      W: a co ty tam robisz z tą podniesioną ręką do góry w jego stronę?
      Dz.: bo widzisz wnuczku, ja mu mówię: hola, hola zły człowieku!!!!
    • Gość: Krystyna Re: Nie na temat, dla tych, co chca sie posmiac IP: *.trondheim.avidi.online.no 26.03.02, 00:25

      Zamiast zyczen Swiatecznych, troszeczke humoru.
      Ta historyjka o ludzkiej glupocie podobno prawdziwa.

      Krystyna


      Beczka

      Szczecińska prokuratura badała, czy pracodawca jednego z miejscowych murarzy
      nie popełnił przestępstwa, nie zapewniając mu bezpiecznych warunków pracy. Oto
      treść pisma poszkodowanego murarza do prokuratury.

      Szanowni Państwo, w raporcie jako przyczynę wypadku podałem “próba
      samodzielnego wykonania pracy". W piśmie stwierdzili Państwo, że powinienem
      podać pełniejsze wyjaśnienie. Sądzę, że poniższe szczegóły będą wystarczające.
      Jestem z zawodu murarzem. W dniu wypadku pracowałem sam na dachu nowego,
      trzypiętrowego budynku. Kiedy zakończyłem pracę, stwierdziłem, że mam ponad 150
      kg cegieł porozrzucanych wokoło. Zdecydowałem się nie znosić ich na dół
      pojedynczo, lecz spuścić je w beczce, używając liny na bloku przytwierdzonym do
      ściany.

      Po zabezpieczeniu liny na dole wszedłem na dach i zawiesiłem na niej beczkę
      załadowaną cegłami. Potem zszedłem na dół i odwiązałem linę, a następnie,
      trzymając ją mocno, zacząłem powoli opuszczać 150-kilowy ciężar.
      W raporcie o wypadku napisałem, że ważę 80 kilogramów. Możecie sobie Państwo
      wyobrazić, jak duże było moje zaskoczenie nagłym szarpnięciem do góry –
      straciłem orientację, nie puściłem jednak liny. Nie muszę dodawać, że ruszyłem
      do góry w raczej szybkim tempie, po ścianie budynku. W połowie drugiego pietra
      spotkałem się z opadającą beczką – to tłumaczy pękniętą czaszkę i złamany
      obojczyk.

      Zwolniłem trochę z powodu beczki, ale kontynuowałem gwałtowne wciąganie, nie
      zatrzymując się, aż kostki mojej prawej ręki nie weszły w blok. Na szczęście
      pozostałem przytomny i byłem w stanie nadal trzymać mocno linę pomimo bólu i
      ran.
      W tym samym czasie beczka z cegłami uderzyła o ziemię. W wyniku uderzenia dno
      pękło, a zawartość wypadła. Pozbawiona cegieł beczka ważyła już tylko 25
      kilogramów. Przypominam, że ja ważę 80 kilogramów, więc w tej sytuacji zacząłem
      gwałtownie spadać i w połowie drugiego piętra ponownie spotkałem się z beczką,
      która tym razem wznosiła się do góry.
      W efekcie mam pęknięte kostki i rany szarpane nóg. Spotkanie to opóźniło mój
      upadek na tyle, że odniosłem mniej obrażeń przy upadku na stos cegieł -
      złamałem tylko trzy żebra.

      Z przykrością muszę stwierdzić, że gdy leżałem obolały na cegłach, nie mogłem
      wstać ani się poruszać, a ponadto przestałem trzeźwo myśleć i puściłem linę.
      Pusta beczka ważąca więcej niż lina spadła na dół i połamała mi nogi.
      Mam nadzieję, że udzieliłem Państwu wyczerpujących odpowiedzi potrzebnych do
      zakończenia postępowania w mojej sprawie. Teraz już Państwo zapewne rozumieją,
      w jakich okolicznościach wydarzył się mój wypadek Z poważaniem,
      (nieczytelny podpis i numer polisy)

    • czarodziejka wszystkie dzieci sa nasze ;o) 26.03.02, 02:12
      ***1***
      - Tato! Patrz dźwiedź!
      - NIEDŹWIEDŹ synku.
      - A taki podobny!




      ***2***
      - O! tato, tam leci toperz!
      - Nietoperz, synku.
      - Jak nie toperz to co?





      ***3***
      Przychodzi Jasio do apteki:
      - Czy jest niesteta?
      - Jaka niesteta?
      - No przecież mówiła pani wczoraj niektórym ludziom "Niestety nie ma"

      • Gość: KIKA Re: wszystkie dzieci sa nasze ;o) IP: 62.89.99.* 26.03.02, 08:49
        MAMO CO TO ZA ZWIERZĄTKO DRONKA?
        NIE MA JASIU TAKIEGO ZWIERZĄTKA
        JAK TO NIE MA, A MARCIN POWIEDZIAŁ ŻE PAJĄK JEBIEDRONKI
        • Gość: Malwina Re: zemsta jest rozkosza.... IP: *.abo.wanadoo.fr 26.03.02, 09:29
          dlaczego kawaly o blondynkach sa zazwyczaj krotkie ?
          - zeby mezczyzni mogli je zapamietac.
      • czarodziejka Re: wszystkie dzieci sa nasze .... a zwierzatka? 27.03.02, 22:55
        **************************
        Na lekcji biologii nauczycielka mówi:
        - Pamietajcie, dzieci, źe nie wolno całować kotków ani piesków, bo od tego mogą
        się przenosić różne groźne zarazki. A może
        ktoś z was ma na to przykład?
        Zgłasza się Jasio:
        - Ja mam, proszę pani. Moja ciocia całowała raz kotka.
        - I co?
        - No i zdechł.





        ************************
        Nauczycielka się pyta dzieci, jakie zwierzęta mają w domu. Uczniowie kolejno
        odpowiadają:
        - Ja mam psa...
        - Ja kota...
        - U nas są rybki w akwarium...
        Wreszcie zgłasza się Kazio:
        - A my mamy kurczaka w zamrażarce...

    • czarodziejka Wenus z Milo 05.04.02, 00:48
      Ojciec z córką zwiedzają Luwr.
      Przed posągiem Wenus z Milo ojciec zauważa:
      - No i widzisz, córeczko, do czego doprowadza obgryzanie paznokci?

      • czarodziejka zegar 05.04.02, 02:12
        Malzonek wraca pozno do domu.
        - Ktora godzina? -pyta zaspana zona.
        - Dziesiata - odpowiada maz.
        - Tak? Slysze ze wlasnie bije pierwsza...?
        - No przeciez zera nie moze wybic, kochanie...
    • Gość: eliza Re: Nie na temat, dla tych, co chca sie posmiac IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.05.02, 14:49
      Mój nastoletni syn wychodził właśnie do szkoły, gdy zauważyłam, że jeden róg
      kołnierzyka koszuli ma ukryty pod swetrem, drugi zaś wyłożony na sweter.
      Zwróciłam mu uwagę.
      - Wiem, że tak jest - powiedział beztrosko. - To nie niechlujstwo, tylko moda,
      którą wprowadziliśmy z kilkoma kumplami.
      Po paru tygodniach moja cierpliwość się wyczerpała:
      - Dłużej tego nie zniosę! Za każdym razem, kiedy widzę ten niezdecydowany
      kołnierzyk, mam ochotę go poprawić.
      Wyłożyłam schowany róg kołnierzyka na sweter, wygładziłam, po czym czule
      ucałowałam syna.
      - I o to chodzi - powiedział z szelmowskim uśmiechem. - Dziewczyny robią
      dokładnie to samo.
    • kasiakassia Re: Nie na temat, dla tych, co chca sie posmiac 07.05.02, 13:47

      Marketing w trzech krokach

      1. Idziesz na przyjęcie, widzisz super dziewczynę.
      Podchodzisz do niej i mówisz: "Jestem super w łóżku! Co Ty na to?"
      To nazywa się marketing bezpośredni.

      2. Idziesz na przyjęcie, widzisz super dziewczynę.
      Dajesz znak przyjacielowi, on podchodzi do niej i mówi: "Cześć, mój przyjaciel
      stojący tam jest świetny w łóżku. Co Ty na to?"
      To nazywa się reklama.

      3. Idziesz na przyjęcie, widzisz super dziewczynę.
      Ona podchodzi do Ciebie i mówi: "Słyszałam, że jesteś świetny w łóżku, co Ty na
      to?"
      To nazywa się mieć silną markę...


    • kasiakassia Tłumaczenie z języka męskiego:) 07.05.02, 13:51
      Tłumaczenie z języka męskiego

      M - Mężczyzna mówi
      Z - Znaczenie

      M: Idę na ryby.
      Z: Zamierzam zalać się w pestkę i kiwać się nad strumieniem z patykiem w dłoni.

      M: To męska sprawa.
      Z: Nie ma żadnego racjonalnego wyjaśnienia tej sprawy i nawet nie próbuj tego
      zrozumieć.

      M: Czy mogę ci pomóc przy obiedzie?
      Z: Dlaczego jeszcze nie ma obiadu na stole?

      M: Mmm. Tak, kochanie. Oczywiście, kotku.
      Z: Absolutnie nic nie znaczy.

      M: Zbyt długo musiałbym to wyjaśniać.
      Z: Nie mam pojęcia, jak to działa.

      M: Spóźnimy się!
      Z: Teraz mam wymówkę, by prowadzić jak kierowca rajdowy.

      M: Odpocznij kochanie, pracujesz zbyt ciężko.
      Z: Odkurzacz zagłusza mi telewizor.

      M: To ciekawe, kochanie.
      Z: Kiedy przestaniesz gadać?

      M: To bardzo dobry film.
      Z: Jest w nim broń palna, noże, szybkie samochody i piękne kobiety.

      M: To typowo kobiece zajęcie.
      Z: To brudna, trudna i niewdzięczna praca.

      M: Wiesz, że mam kłopoty z pamięcią.
      Z: Pamiętam imiona wszystkich bohaterów Gwiezdnych wojen, znam adresy
      wszystkich dziewcząt z którymi się kiedykolwiek całowałem, pamiętam numery
      rejestracyjne wszystkich samochodów jakie kiedykolwiek miałem, ale nie
      pamiętałem, że dziś masz urodziny.

      M: Myślałem cały dzień o tobie i postanowiłem kupić ci kwiaty.
      Z: Dziewczyna, która sprzedawała je za rogiem to niezła laska.

      M: Co tym razem zrobiłem?
      Z: Na czym tym razem mnie przyłapałaś?

      M: Wyglądasz wspaniale.
      Z: Boże, nie próbuj już kolejnej sukienki. Umieram z głodu!

      M: Nie zgubiliśmy się. Doskonale wiem, gdzie jesteśmy.
      Z: Już nikt nas żywych nie zobaczy.

      M: Dzielimy się domowymi obowiązkami.
      Z: Ja bałaganię, ona sprząta.


      :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
    • kasiakassia jeszcze cos:)))) 07.05.02, 13:59
      *****

      celnik spotyka Davida Coperfielda . Magik pokazuje na wagon , przykrywa go
      brezentem , mówi hokus pokus i wagon znika . Na to celnik pokazuje cały pociąg
      spirytusu i mówi: - widzisz pociąg spirtu ?No to teraz uważaj, magik. Wyciąga
      pieczątkę , stawia stempel i mówi: no to teraz masz pociąg zielonego groszku.


      *****

      Przychodzi uchachana od ucha do ucha krowa do lekarza.
      - Co pani jest pyta lekarz?
      - Nic, to trawa tak na mnie działa...


      *****

      Wysiada kobieta na stacji metra w srodmiesciu i pyta przygodnego faceta: jak
      sie dostac do Filharmonii?
      - Prosze pani, grac, grac i jeszcze raz grac,



      Pozdrawiam:))))
    • pastwa Dowcipów kilka... 11.05.02, 19:31
      Szefowa działu personalnego dużej firmy ... zmarła. Przychodzi do
      Perłowych Bram i puka. Wychodzi św. Piotr i mówi .

      - Wiesz niedawno wprowadziliśmy nowe rozwiązanie: każdy kto do nas
      przychodzi musi najpierw iść do Piekła na 24 h, potem do Nieba na 24 h i
      dopiero wtedy wybiera. Dziś idziesz do Piekła . I tak szefowa się znalazła
      w Piekle. Patrzy a tam mnóstwo znajomych - inne szefowe działów
      personalnych, księgowi, dyrektorzy, prezesi itd., a wszyscy pija szampana,
      grają w golfa, tenisa, polo itd. 24 h szybko minęły .
      Niebo, a tam chmurki, harfy,ptaszki, śpiewy. No bardzo miło. 24 h tez szybko
      minęły .
      Następnego dnia szefowa staje przed św. Piotrem.

      - No i co wybierasz?

      Szefowa odpowiada, ze przykro jej, w Niebie jest fajnie, ale ona jednak
      woli Piekło . Św Piotr na to: - Niech tak się stanie .
      W Piekle tymczasem szefową wita ... jakiś paskudny diabeł, a wszyscy znajomi
      wychudzeni i w łachmanach łupią kamienie kilofami . Szefowa roztrzęsiona pyta
      diabła: - No ale
      wczoraj był szampan, zabawa. To musi być jaka pomyłka, prawda?

      - Skąd. Wczoraj była rekrutacja. A dziś do roboty!!!

      ----------------------------------------------------------------------


      Do gabinetu dyrektora wpada bez pukania jego podwładny. Wylewa

      dyrektorowi kawę na koszulę, skacze po biurku, pokazuje mu język i

      wygarnia wszystko. W tym samym momencie do gabinetu wpadają

      koledzy. - Stasiu, Stasiu! To był żart, wcale nie wygrałeś w totka!

      -----------------------------------------------------------------------


      Pracownik działu Human Resources przynosi prezesowi plik cv . Prezes
      bierzeje i połowę wyrzuca do kosza.
      Zaskoczony pracownik woła: Ależ Panie Prezesie, wszystkie te kandydatury
      spełniają nasze oczekiwania!
      Prezes spokojnie odpowiada: Proszę pana, w naszej firmie nie potrzebujemy ludzi,
      którzy mają pecha.

      ----------------------------------------------------------------------------

      Jak się macie ? - zażartował dyrektor.

      Dobrze - zażartowali pracownicy

      -----------------------------------------------------------------------

      Facet biegnie mocno spóźniony do biura. Widzi że pociąg ma już odjeżdżać.
      Przyspiesza i modli się w duchu

      -Boże żebym zdążył

      Potyka się o krawężnik i pada jak długi

      -Boże ale nie popychaj













      • czarodziejka Re: Dowcipów kilka... 11.05.02, 19:36
        Jedzie Arab przez pustynie z zona do lekarza. Arab oczywiscie na
        wielbladzie zona 50m za nim na piechote. Jada tak juz 3 dni i w pewnym
        momencie arab nagle staje odwraca sie i pyta zony:
        - Masz czarny mazak ???
        - Nieeeee.
        - To smigaj do domu po mazak !
        Po szesciu dniach zmizerniala zona powraca do swego wybranca.
        - Masz !!!
        - Mam, mam, a bialy masz ???
        - Nieeee, nieee maaam.
        - To jazda po bialy mazak!
        Znow mija szesc dni, wraca.
        - Masz !!!
        - Mam, mam. To narysuj mi na plecach szachownice.
        - ???!!!
        - Nooo !
        Mija chwila arab pyta:
        - Narysowalas ?
        - Tak, narysowalam.
        - Proporcjonalna, dokladna ?
        - No pewnie.
        - To podrap mnie w A4.

        -------------------------------

        Do zatloczonej restauracji wchodzi mezczyzna i widzac, ze przy stoliku
        siedzi tylko jeden gosc, zwraca sie do niego:
        - Czy to miejsce jest wolne?
        Siedzacy schyla sie pod stolik i pyta:
        - Janek, bedziesz jeszcze siedzial?

        -------------------------------


        Lekarz przeglada rentgenowe zdjecie i ogromnie sie dziwi.
        -Panie, masz pan zegarek w zoladku. To nie sprawia panu zadnych problemow?
        -Jasne, ze tak. Zwlaszcza przy nakrecaniu.

        -------------------------------


        - Przestepstwa dokonano z nocy z pietnastego na szesnastego lipca.
        - Przepraszam, ale nie doslyszalem, w nocy z pietnastego na ktorego ?



Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka