16.09.13, 14:41
Moze ktos podzieli sie swoimii, a moze zidentyfikuje sie. Od dawna uwazam, ze mam dziwne sny- choc pewnie jestem w tym mniej nietypowy niz mysle. Pomijajac to, ze sa dziwne, to pewne schematy czesto wracaja- tez nic pewnie nadzwyczajnego, ale niektore sa dosc chyba nietypowe.
Ostatnio wraa do mnie mala mongolska dziewczynka, ktora prosi, abym poszedl z nia i pomogl jej wyregulowac jej radio. Ide, reguluje i odbiera jakas stacje, dziekuje mi i odchodze.

Ogolnie czesto wracaja w moich snach motywy wielkiej wody- morza, jeziora- ktora jest jakos straszna. taka masa wody. Wraca tez czesto motyw katastrofy niby nuklearnej, niby huraganu- jestem w miescie i widze ze na przedmiesciach jest jakis wybuch i mam malo czasu zanim powiew dotrze aby sie schowac i schowac dobytek.
Ostatnio byl wieli wybuch w Ameryce, Obama oglaszal w tv i musialem schowac siebie i zwolac znajomych do wielkiego garazu, a potem byl wiatr.
Kiedys czesto miewalem sen (podobno ostatnio w sondazach wyszedl jako najpopularniejszy koszmar senny brytyjczykow) ze gdzies w miejscu publicznym nagle odnajdue sie nago albo pol-nago i musze sie jakos ukryc albo dotrzec do domu. Kiedys bylem nawet w kosciele w samej komzy, bardzo krotkiej (do pasa) i niczym wiecej.
W dziecinstwie mialem czesciej teraz rzadko ten sen, dosc powszechny, kiedy chce krzyczec a nie moge albo- czesciej- kiedy chce szybko biec a biegne wolno- ten ostatnio akurat przesladuje mnie dosc czesto i dzis- wlasnie z tym wybuchem ostatnio tez- uciekalem przed fala powietrza i bieglem tak wolno.
No i kolejny sen-koszmar, jade pociagiem i wysiadam i okazuje sie, ze zapomnialem lub nie zdazylem zabrac wszystkiego bagazu i potem gonie ten pociag, szukam innych polaczen. I ostatni- musze wyjsc z domu, a mam w nim bardzo slaby zamek, taki ze mozna z lekkiego kopa otworzyc i wychodze na pare godzin albo wyjezdzam na kilka dni i musze 'zamknac' na ten gowniany zamek, i liczyc ze nikt nie wlamie sie.

Obserwuj wątek
    • clarissa3 Re: Sny 16.09.13, 15:07
      jak nic duza kasa bedzie wkrotce!

      ;)
    • hansii Nie przejmuj sie, nie Ty jeden. 16.09.13, 15:15
      kropidlo5 napisał:
      Od dawna uwazam, ze mam dziwne sny - choc pewnie jestem w tym mniej nietypowy niz mysle.


      Slusznie myslisz. Wlasnie ostatnio mi sie snilo, ze wbiegam w pilnej sprawie do WC - a tam ani jednej rolki papieru toaletowego i ostro zaczalem sie (we snie) zastanawiac, kto mi je buchnal...
      • aqua48 Re: Nie przejmuj sie, nie Ty jeden. 16.09.13, 17:04
        Ja też miewam dziwaczne, ostatnio śniła mi się sąsiadka, która zmarła pół roku temu. Zapytałam ją ostrożnie czy zdaje sobie sprawę z tego że nie żyje, a ona, że tak, tak, ale wpadła tylko na chwilę pogadać. I tak siedziałyśmy i gawędziłyśmy sobie miło :)
    • nvv Re: Sny 16.09.13, 21:57
      Sny w ogóle są dziwne.

      W DNA mamy jakąś pamięć od przodków. Dowodem na to są instynkty
      • kropidlo5 Re: Sny 16.09.13, 23:29
        > Ja nic nie pamiętam z moich ostatnich snów, ale wiem że chciałbym mieć sny świa
        > dome, tylko nie znajduje czasu na te zabawy typu "co 15 minut patrz na zegarek
        > i sprawdzaj czy wskazówki się ruszają" (takimi trickiem można odnaleźć się w śn
        > ie). Sny świadome (jeśli ktoś by nie wiedział) polegają na tym, że odzyskujemy
        > świadomość i możemy sterować tym co się dzieje, robić cokolwiek z kimkolwiek...
        > :> i spełniać swoje fantazje. Raz w życiu mi się to zdarzyło i tak się uci
        > eszyłem, że aż się obudziłem. Tzn. mogłem mieć wiele takich snów, ale tylko jed
        > en zapamiętałem. Bo jedna bajka to zyskać świadomość w śnie, druga bajka to zap
        > amiętać sen.


        tak, zawsze fascynowaly mnie zjawiska przysenne, mialem okazje wielu z nich doswiadczyc, niestety okazalo sie, ze to nie moj unikalny talent, a opisane w nauce fenomeny:)

        Pierwszym z nich jest swiadomosc, ze sie spi w czasie snu. Snisz, ze wiesz ze snisz. I na przyklad we snie probujesz sie obudzic, ale nie mozesz. Albo snisz, ze budzisz sie, widzisz swoje lozko, wstajesz, idziesz do lazienki, a potem nagle budzisz sie naprawde i zauwazasz, ze obudziles sie dopiero teraz. Takie sny mialem czesto w autobusach. Czasem zabawne, bo np snilo mi sie, ze obok mnie usiadl jakis pasazer, ale przebudzalem sie i okazywalo sie, ze jednak nikt tam nie siedzi.
        Sen regulowany - nie probowalem, ale doswiadczam czesto przebudzenia i jak sen jest fajny, to szybko probuje 'wrocic' wen, czasem sie udaje, a czasem nie.

        Miewam tez przysenne skurcze miesni, czego akurat nie lubie- glwonie w momencie zasypiania- przysypiam i zaczynam snic i w tym snie np jakis pies chce mnie ugryzc, wiec ja go kopie i nagle faktycznie potrzasam noga i sie wybudzam. Ten fenomen przysenny nawet mnie wystraszyl jakis czas temu, bo zaczalem miec tez takie drgniecia np szczeki- i zaczalem sie bac, ze kiedys we snie przygryze sobie jezyk albo wylamie zeba, no ale zauwazylem, ze te drgniecia tak naprawde sa dosc delikatne, ledwie co, tylko raczej w mojej glowie one sie wydaja duze.

        Lubilem ez zawsze eksperymentowac ze sluchaniem muzyki w polsnie, walkman na uszy i wiozlo mnie to gdzies i wybudzalem sie i zasypialem co minuta, tutaj z kolei mialem ciekawy fenomen dotyczacy czasu, bo zorientowalem sie, ze 'we snie' minela godzina jakby a tak naprawde minely dwie minuty bo zlecialo tylko pol jakiegos utworu.
    • malwi.4 Re: Sny 16.09.13, 22:42
      Pamiętam jeden sen z dzieciństwa, nie wiem czy snil mi się raz czy więcej ale emocje czuję, jak go przypominam sobie - jest szaro, może pochmurnie, stoje sto metrów od domu moich dziadków, w którym się wychowałam i próbuje krzyczeć w stronę domu, ale głos się nie wydobywa. A ja czuje lęk i chce, by ktoś wyszedł i zobaczył, ze stoje.

      Ze strasznych snow, to jeszcze taki (w dzieciństwie kila razy i teraz też mi się z raz zdarzyło) ze przygniata mnie jakas "masa". Ja się budzę spięta i czuje ulgę (ze jestem w swoim łóżku w domu rodzimym - gdy mi się to snilo jak dzieckiem byłam)

      I jeszcze taki, ze robi się późno i ciemno a jestem daleko od domu rodzinnego - ten to tylko w "dorosłości" miewam.

      Co jakiś czas mi się śni, ze jestem w liceum i siedzę nieprzygotowana na lekcji. I czasem w tym snie myślę sobie, ze to niemożliwe, ze ja jeszcze liceum nie skończyłam. A szkoda w sumie...

      I co jakiś czas mi się sni, ze do mojej starej pracy wróciłam (tęsknię za nią). Ale się (zwykle) dziwię we snie, ze wróciłam do starej, a miałam szukać nowej, i czasem się pojawia lek, skoro tu siedzę to z kim dziecko jest.

      Mojemu osiemdziesieciokilkuletniemu dziadkowi tez co jakiś czas się sni, ze jest w swojej pracy i mnóstwo roboty ma i się "dzieje".

      Myślę, ze sny odzwierciedlają wydarzenia codzienne, leki, obawy. Pewnie ty Kropi duzo czytasz "polityki" stad jakieś "Obamy".

      Na koniec dodam, ze dzis w nocy miałam bardzo sympatyczny sen... to dobranoc :)
      • kropidlo5 Re: Sny 16.09.13, 23:18
        malwi.4 napisała:


        > I jeszcze taki, ze robi się późno i ciemno a jestem daleko od domu rodzinnego -
        > ten to tylko w "dorosłości" miewam.
        >
        > Co jakiś czas mi się śni, ze jestem w liceum i siedzę nieprzygotowana na lekcji
        > . I czasem w tym snie myślę sobie, ze to niemożliwe, ze ja jeszcze liceum nie s
        > kończyłam. A szkoda w sumie...



        Z tymi dwoma sie identyfikuje!
        Co do szkoly, to jest dziwne, ale zawsze bylem raczej sumiennym uczniem a snilo mi sie wiele razy to samo:
        - ze jest polowa roku szkolnego a ja zauwazam, ze nie prowadzilem w ogole zeszytow i nie bylo mnie na polowie zajec
        - ze ide do szkoly i okazuje sie, ze w ogole nie wiem gdzie mam lekcje i jakie, nie wiem w jakiej sali, nie mam przy sobie zeszytow i czas leci, ja szukam a juz 1,2,3 lekcja zleciala.

        Co do bycia daleko od domu to mam powtarzajacy sie sen, ze wyjechalem gdzies pociagiem albo autobusem i wysiadam na jakims odleglym przystanku i okazuje sie, ze juz nie ma autobusow powrotnych albo ze w ogole nagle nie ma autobusow czy pociagow wiec planuje isc do domu na piechote i licze, ze zdaze przed noca, ale okazuje sie ze nie mam zadnej mapy i nie znam terenu.

        • nvv Re: Sny 16.09.13, 23:35
          mnie się długo po zakończeniu szkoły średniej śnił wielokrotnie scenariusz, w którym nie dostaje zaliczenia z w-f z powodu niskiej frekwencji, więc upada plan dostania się na studia.
          prawda była taka, że (w ostatniej klasie szkoły średniej) faktycznie się w-fem stresowałem (i celowałem w frekwencje minimalną aby tylko mieć zaliczenie), choć wypierałem nie chcąc o tym myśleć, wolałem się koncentrować na nauce, ale gdzieś w głębi mnie to stresowało.

          jak miałem ~5 lat to często mi się śniło, że jestem w budynku który się wali/przewraca.
          • kropidlo5 Re: Sny 16.09.13, 23:58
            nvv napisał:

            > mnie się długo po zakończeniu szkoły średniej śnił wielokrotnie scenariusz, w k
            > tórym nie dostaje zaliczenia z w-f z powodu niskiej frekwencji, więc upada plan
            > dostania się na studia.
            > prawda była taka, że (w ostatniej klasie szkoły średniej) faktycznie się w-fem
            > stresowałem (i celowałem w frekwencje minimalną aby tylko mieć zaliczenie), cho
            > ć wypierałem nie chcąc o tym myśleć, wolałem się koncentrować na nauce, ale gdz
            > ieś w głębi mnie to stresowało.


            Wiec byly jakies ku temu podstawy, ze tak sniles, ja natomiast nie jestem w stanie znalezc zadnych podstaw do swych snow. Nigdy nie wagarowalem, zawsze mialem dobre oceny, moze to wlasnie stad ten strach- 'co by bylo gdyby'.
            tak czy tak szkola skonczyla sie 20 lat temu wiec to zamierzchla historia, wiec mysle, ze to ma zwiazek z czyms innym niz sama szkola, po prostu jakas obawa ubrana w takie szaty i tyle.
        • malwi.4 Re: Sny 17.09.13, 11:50
          Ja nie byłam dobrą i sumienną uczennicą. Mogłabym "lepiej" ale miałam niechęć do całego świata. Jedynie polski chłonęłam całą powierzchnią. I matematykę lubiłam.

          W sumie nie zdarzało mi się stresować przed zajęciami z powodu nieprzygotowania jak w tych moich snach w dorosłości. Nie lubiłam mojej szkoły średniej. Nie czułam się dobrze w klasie. Zakończenie roku po maturze to jeden z dwóch najpiękniejszych dni w moim życiu. Niesamowita ulga. Pamiętam to uczucie.
        • johnnie-w-alker Re: Sny 20.09.13, 20:34
          "Co do bycia daleko od domu to mam powtarzajacy sie sen, ze wyjechalem gdzies pociagiem albo autobusem i wysiadam na jakims odleglym przystanku i okazuje sie, ze juz nie ma autobusow powrotnych albo ze w ogole nagle nie ma autobusow czy pociagow wiec planuje isc do domu na piechote i licze, ze zdaze przed noca, ale okazuje sie ze nie mam zadnej mapy i nie znam terenu."

          To bardzo symboliczny sen.Spróbuj go zinterpretować.
          • malwi.4 Re: Sny 20.09.13, 23:02
            Interpretować można różnie.

            Sny odzwierciedlają nasze leki, pragnienia. W tym snie może być tęsknota za domem rodzinnym. A ten dom rodzinny z pragnień wydaje się być nieosiągalny. Może też jest (w tym) snie poczucie pustki, samotność, bezsilność wobec pragnień.
            • malwi.4 Re: Sny 20.09.13, 23:24
              Upsss. Kropidlo może nie być zadowolony, ze pozwoliłam sobie na interpretacje jego snu (publicznie). Ja miewam sen podobny, wiec uznajmy, ze o sobie pisałam.

              A może ten sen oznacza, ze nadszedł czas, by Kropidlak zaopatrzył się w telefon z nawigacją po prostu.
              • kropidlo5 Re: Sny 21.09.13, 09:21
                Nic obrazliwego nie napisalas.
                Ja nie interpretuje swych snow, gdybym sprobowal to ten uznalbym za jakas manifestacje leku przed brakiem stabilnosci, zakorzenienia, ktory mi ciagle towarzyszy, moze brak poczucia bezpieczenstwa.
          • kropidlo5 Re: Sny 21.09.13, 00:15
            johnnie-w-alker napisał(a):

            > "Co do bycia daleko od domu to mam powtarzajacy sie sen, ze wyjechalem gdzies p
            > ociagiem albo autobusem i wysiadam na jakims odleglym przystanku i okazuje sie,
            > ze juz nie ma autobusow powrotnych albo ze w ogole nagle nie ma autobusow czy
            > pociagow wiec planuje isc do domu na piechote i licze, ze zdaze przed noca, ale
            > okazuje sie ze nie mam zadnej mapy i nie znam terenu."
            >
            > To bardzo symboliczny sen.Spróbuj go zinterpretować.

            pewnie tak, mam wiele pomyslow ale zadnego ktoryby sie jakos wysuwal na czolo, jakis pomysl?
    • 1lapaz Re: Sny 17.09.13, 11:19
      Kiedys myslałam, ze sny to taka forma psychoterapii. Czest sniło mi sie kłótnie z osobą bliską i budziłam sie z taka świadomością, że sprawa załatwiona i po problemie. Jednak po dłuższym czasie te stresy i tak wyszly na swiatlo dzienne. Sny nie pomogły i tylko swiadczyly o ukrytych pretensjach. Wszystko trzeba bylo zalatwic w rzeczywistosci tak czy inaczej :(
    • feniks_4 Re: Sny 17.09.13, 20:08
      kropidlo5 napisał:


      > Ostatnio wraa do mnie mala mongolska dziewczynka, ktora prosi, abym poszedl z n
      > ia i pomogl jej wyregulowac jej radio. Ide, reguluje i odbiera jakas stacje, dz
      > iekuje mi i odchodze.

      Dziewczynka/ Kobieta w snach mezczyzny symbolizuje wewnetrzna postac ANIMY - jego kobiecej strony, czujacej osobowosci, wrazliwosci.
      Wszystko w tym snie wskazuje na Twoj pozytywny zwiazek z Twoja kobieca strona, regulujesz dziewczynce radio i moze odebrac jakas stacje.
      Sluchanie radia oznacza sluchanie wewnetrznego glosu.
      Jednoczesnie dziecko/dziewczynka symbolizuje czesc nas, ktora chce i powinna dorosnac.
      Czyli Twoja kobieca strona osobowosci jeszcze sie rozwija.


      > Ogolnie czesto wracaja w moich snach motywy wielkiej wody- morza, jeziora- ktor
      > a jest jakos straszna. taka masa wody.

      Woda, morze symbolizuje glebokie, nieswiadome uczucia (ktore maja wplyw na Twoje zwiazki)
      Jezioro - tendencja do zatracania sie w zwiazkach i niedostatecznego dostrzegania siebie.
      Potop oznacza zalanie emocjami, uczuciami, kryzys zyciowy, potrzebe wyciszenia sie.

      Wraca tez czesto motyw katastrofy niby n
      > uklearnej, niby huraganu- jestem w miescie i widze ze na przedmiesciach jest ja
      > kis wybuch i mam malo czasu zanim powiew dotrze aby sie schowac i schowac dobyt
      > ek.

      Sny o katastrofach ukazuja aktualne osobiste kryzysy. Sny o wojnie oznaczaja, ze konflikty zarowno wewnetrzne jak i zewnetrzne wprawiaja nas w lek i sa wyparte. Wskazuja na potrzebe uswiadomienia sobie aktualnych konfliktow w sobie i w swoich zwiazkach z ludzmi i rozmowy na ten temat z nimi.



      > Ostatnio byl wieli wybuch w Ameryce, Obama oglaszal w tv i musialem schowac sie
      > bie i zwolac znajomych do wielkiego garazu, a potem byl wiatr.

      Wiatr symbolizuje intelekt, nowe idee, cos nowego.

      > Kiedys czesto miewalem sen (podobno ostatnio w sondazach wyszedl jako najpopula
      > rniejszy koszmar senny brytyjczykow) ze gdzies w miejscu publicznym nagle odnaj
      > due sie nago albo pol-nago i musze sie jakos ukryc albo dotrzec do domu. Kiedys
      > bylem nawet w kosciele w samej komzy, bardzo krotkiej (do pasa) i niczym wiece
      > j.

      Nagosc w snach symolizuje bycie soba, negatywne sny na temat wlasnej nagosci oznaczaja lek przed odrzuceniem, kiedy okazuje sie innym swoje uczucia. Wewnetrzna cenzura uniemozliwia pozytywny kontakt z prawdziwam Ja. Nalezy sie zaakceptowac takim, jakim sie jest naprawde.
      Nie zwracac uwagi na wlasne falszywe wyobrazenia o sobie.

      > W dziecinstwie mialem czesciej teraz rzadko ten sen, dosc powszechny, kiedy chc
      > e krzyczec a nie moge albo- czesciej- kiedy chce szybko biec a biegne wolno- te
      > n ostatnio akurat przesladuje mnie dosc czesto i dzis- wlasnie z tym wybuchem o
      > statnio tez- uciekalem przed fala powietrza i bieglem tak wolno.

      Zaklocenia w poruszaniu sie symbolizuja wyparcie duchowych zranien.
      Wskazuja tez na zaleznosci w zwiazkach.

      > No i kolejny sen-koszmar, jade pociagiem i wysiadam i okazuje sie, ze zapomnial
      > em lub nie zdazylem zabrac wszystkiego bagazu i potem gonie ten pociag, szukam
      > innych polaczen. I ostatni- musze wyjsc z domu, a mam w nim bardzo slaby zamek,
      > taki ze mozna z lekkiego kopa otworzyc i wychodze na pare godzin albo wyjezdza
      > m na kilka dni i musze 'zamknac' na ten gowniany zamek, i liczyc ze nikt nie wl
      > amie sie.

      Pociag symbolizuje droge zyciowa, rozwoj osobowosci.
      Podroz- negatywnie we snie odczuwana oznacza odrzucanie wewnetrznej zmiany, blokowanie rozwoju wewnetrznego.

      Zamek w drzwiach to symbol otwartosci i zamkniecia w sobie. Slaby zamek moze oznacza zbytnia otwartosc, slabe granice - malo asertywnosci?
      • malwi.4 Re: Sny 17.09.13, 21:23
        O, jaka fajna odpowiedź, do refleksji dla Kropidlaka
        • kropidlo5 Re: Sny 17.09.13, 21:29
          Tak, dzieki feniks za obszerna odpowiedz, brzmi interesujaco;)
    • yadaxad Re: Sny 17.09.13, 21:41
      Na ogół miewam fabularne sny, bardzo szczegółowe w każdym planie, od ludzi, przez architekturę, krajobrazy zmienną akcje, relacje. Tak, że w życiu często mnie łapie deja vu. Oczywiście sny lękowe, nie przygotowany egzamin, czy zagubienie w połączeniach komunikacyjnych, też mnie łapie. Jedyny sen, który był w mym życiu dziwny, to sen z najwcześniejszego dzieciństwa, jeszcze zanim nauczyłam się mówić. Słoneczna plaża i zalewająca ją fala sięgająca nieba. Zamęczałam rodziców niezrozumiałym dla nich pytaniem - cotam talo?(co tam stało?) Sen się powtarzał, potem już go umiałam opisać, ale zrozumiałam go dopiero po poznaniu efektu tsunami. Ale bardzo realistyczną wizję tego miałam zanim mogłam ją odebrać z zewnątrz. Coś jak ostatni moment z poprzedniego życia, nie dziecinnie realistyczny. Choć to nie jest moja filozofia.
    • lutsyfer Snij Kropi i nie narzekaj;) 18.09.13, 12:24
      Zdrowy sen nie tylko przedluza zycie, ale i tez skraca dzien roboczy:)
      Ta dewiza sie kieruj, a bedziesz szczesliwy;)
      • martyna2525 Re: Snij Kropi i nie narzekaj;) 19.09.13, 05:32
        dziś śniłam o tym że na stacji wlewałam paliwo małą łyżeczką :) jestem wykończona
    • paco_lopez Re: Sny 21.09.13, 08:35
      ja tez mam dziwne - tak mi sie wydaje. niedawno snił mi sie mały chłopczyk , tak około 2 lata i ktos mi powiedział , ze to mały józef stalin....i udusiłem gó...arza.
      • kropidlo5 Re: Sny 21.09.13, 09:22
        paco_lopez napisał:

        > ja tez mam dziwne - tak mi sie wydaje. niedawno snił mi sie mały chłopczyk , ta
        > k około 2 lata i ktos mi powiedział , ze to mały józef stalin....i udusiłem gó.
        > ..arza.

        Interpretacja: czujesz nadodpowiedzialnosc za losy swiata.
        :)
    • 51jolka Re: Sny 21.09.13, 10:13
      Mnie sny ostrzegają zawsze...tłumaczę sobie je sama ,o ile pamiętam co mi się śniło.
      Dzięki temu uniknęłam rożnych błędów w pracy i w życiu.
      Wiem że to brzmi niewiarygodnie ale nie raz przekonałam się że dobrze to robię.
      Natomiast nie wiem czy potrafiłabym kogoś ostrzec lub przetłumaczyć jego sen.
    • yaxe Re: Sny 22.09.13, 22:12
      >Kiedys bylem nawet w kosciele w samej komzy, bardzo krotkiej (do pasa) i niczym wiecej.

      a myslalam, ze juz sie dzis tak szczerze i od serca nie rozesmieje

      :DD


      niestety nie pamietam snow, lub pamietam bardzo rzadko, podziwiam, ze wszyscy tak pamietacie i ze szczegolami potraficie opowiadac

      wiem jednak ze czasami miewalam koszmarne sny, koszmarne bo wlasnie objawiajace jakas niemoc, jak wlasnie chcialam krzyczec o pomoc a glos sie nie wydobywal lub biec a nogi byly ciezkie jak olow, lub mialam juz cos zlapac, gdzies dobiec, a to wciaz sie oddalalo...
      • kropidlo5 Re: Sny 22.09.13, 23:55
        tak, z ta komza to bylo wiele lat temu ale mi utkwilo. pewnie fakt, ze jako dziecko bylem ministrantem na to wplynal.

        a z ta niemoznoscia to u mnie staly motyw.

        chociaz, kiedys snilo mi sie tez czesto, ze potrafilem latac, to byly piekne sny. Pamietam, jak wznosilem sie jak ptak, a potem latalem ponad miastami i wojewodztwami, choc miedzykontynentalnego lotu nie kojarze:D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka