Dodaj do ulubionych

Billboardy

05.08.04, 15:41
Billboard wygląda tak. Napis.

TRZY SZTUKI EKSTRA NAWILŻONE

Ilustracja - trzy dziewczyny trzymające w rękach uniesionych do góry
prezerwatywy (?)

Seria (nie znam fachowego nazewnictwa) billboardów.

Napisy.

SZUKAM PARTNERA Z MOCNYM OWŁOSIENIEM.
TEL 0-8O1...

i

LUBIĘ SSANIE NA DYWANIE.
SZUKAM PARTNERA.
0-801...

na tle falującej tkaniny.

Dobra, domyślam się, że chodzi o dywany i jeśli ktoś głupawy zadzwoni pod
wskazany numer to pewnie będzie chodziło o jakieś maszyny czyszczące dywany
czy tp., ale - cholera - dlaczego reklamodawcy są tak do bólu WULGARNI?

Żródło: Warszawa.
Jak jest w innym miastach?

A poza granicami pl?

Podoba Wam się taka reklama?
Obserwuj wątek
    • tribeca Re: Billboardy 05.08.04, 15:59
      cóż, widać uznali, że do grupy celowej dotrze taki właśnie przekaz. Rzadko
      kiedy reklamy z podtekstem erotycznym są wyrafinowane i inteligentne, a szkoda
      • kvinna też mi się tak pomyślało 05.08.04, 16:06
        Czemu jednakże nie biorą pod uwagę, że inteligentniejszej (aha) publice ekhem
        zbiera się cokolwiek na wymioty?

        I druga kwestia: bingo, zastanawiałam się kiedyś nad odbiorem naprawdę
        wyrafinowanego, jak to zwiesz :) przekazu, inteligentnego dla kupującego
        konesera. Z nawiązaniami do Sztuki.

        Ja się pytam! Czemu nie bierze się mnie pod uwagę?

        :)
        • wykrywacz.klamcow Re: też mi się tak pomyślało 05.08.04, 16:14
          Bo nie jestes wiekszoscia do ktorej jest skierowany billboard, albo masz inny
          gust niz ten kto zatwierdzil reklame.

          To jest tak jak z telewizja, wszyscy narzekaja ze robi glupie programy, ale z
          drugiej strony kazdy kanal sie tlumaczy ze takie sa oczekiwania jego widzow.
          Kto ma racje?
          • kvinna ja 05.08.04, 16:21
            Żądam niewulgarnych reklam (jeśli już muszę je oglądać).

            Krótka piłka: podoba Ci się taki rodzaj reklamowania produktu? Prezerwatywy
            jeszcze jestem w stanie zaakceptować [ :):)], z trudem, ale "dywanów" już nie.
            Odrzuca.
            • wykrywacz.klamcow Re: ja 05.08.04, 16:26
              Sek w tym, ze jak spytasz sie kogokolwiek na ulicy, to pewnie odpowie Ci ze
              albo go nie interesuje, albo sie nie podoba.
              Z drugiej strony, reklama nie jest od podobania sie, tylko od bycia skuteczna -
              pomysl - zwrocila (w ten czy inny sposob) Twoja uwage, zaprzatnela Twoja glowe
              skuteczniej niz niejedna "fajna" reklama.
              Jest pewne ryzyko, ze sie na firme obrazisz i nie bedziesz kupowac jej
              produktow, mysle jednak ze tacy ludzie sa (byc moze niestety) zdecydowana
              mniejszoscia.
              • kvinna ja, mniejszość, żądam, abyś 05.08.04, 16:29
                wymyślił mi fajną reklamę gumek!
                • wykrywacz.klamcow Re: ja, mniejszość, żądam, abyś 05.08.04, 16:36
                  Bylo pare takich, np. "Mama mi pozwolila" :"P
              • ziemiomorze Re: ja 05.08.04, 16:31
                wykrywacz.klamcow napisał:
                > Jest pewne ryzyko, ze sie na firme obrazisz i nie bedziesz kupowac jej
                > produktow, mysle jednak ze tacy ludzie sa (byc moze niestety) zdecydowana
                > mniejszoscia.

                No i wlasnie o to chodzi - ruch konsumencki jest u nasz w powijakach. Mysle, ze
                warto kontynuowac wlasna walke z wiatrakami i uparcie bojkotowac produkty firm,
                ktorych dzilalnosc i/lub reklamy sie nie podobaja.
                Placisz za produkt - placisz za jego reklame, proste.

                z.
                • wykrywacz.klamcow Re: ja 05.08.04, 16:37
                  Dlatego nie kupuje w mediamarkcie :"P
                  Ale wiem, ze jestem mniejszoscia.
              • moc_ca Re: ja 05.08.04, 16:32
                wykrywacz.klamcow napisał:

                > Sek w tym, ze jak spytasz sie kogokolwiek na ulicy, to pewnie odpowie Ci ze
                > albo go nie interesuje, albo sie nie podoba.
                > Z drugiej strony, reklama nie jest od podobania sie, tylko od bycia
                skuteczna -
                >
                > pomysl - zwrocila (w ten czy inny sposob) Twoja uwage, zaprzatnela Twoja
                glowe
                > skuteczniej niz niejedna "fajna" reklama.
                > Jest pewne ryzyko, ze sie na firme obrazisz i nie bedziesz kupowac jej
                > produktow, mysle jednak ze tacy ludzie sa (byc moze niestety) zdecydowana
                > mniejszoscia.
                >
                Nawet jeśli kvinna dziś się obrazi .. za dwa miesiące kiedy będzie w "potrzebie'
                przypomni sobie, jej podświadomość, jaką markę prezerwatyw powinna wybrać
                a kiedy mimo ich uzycia pobrudzi sobie dywan , poszuka firmy, tej właśnie
                z bilboardu, która ssąc odczyści go tak że nie zostanie śladu! :-))
                • wykrywacz.klamcow Re: ja 05.08.04, 16:39
                  Nie do konca - ja mam swoja czarna liste firm ktorych produktow unikam.
                  Pewnie jesli "bede w potrzebie" i nie bede mial innego wyjscia to sie przestane
                  krzywic, choc watpie w dlugotrwaly romans z ktoras z tych firm.

                  Ostatnio probowalem ktoras odkreslic, ale dala plame na calej linii
        • ziemiomorze Re: też mi się tak pomyślało 05.08.04, 16:18
          Jedyne, co mozesz zrobic, to bojkotowac prezerwatywy tej firmy i (chyba)
          odkurzacze tej drugiej. Twoje konsumenckie prawo. Bo najwyrazniej wysmakowani i
          wyrafinowani nie uzywaja ani jednego, ani drugiego.

          No i - nie marudz, billboardow uzywa sie w naszym miescie takze do milych
          rzeczy ('blizna po matce' Monisi Zielinskiej albo akcje Galerii Zewnetrznej).

          z.
          • kvinna nie tak, zetko 05.08.04, 16:25
            Jakkolwiek dywany gromadzą w sobie roztocza, które ryjkami mogą ugryźć w
            kostkę. A prezerwatywy..[skrzywienie..:)]

            Ja lubię czytać napisy, w jakie ubrane jest miasto.
            A to, co widzę, jest żenujące.

            Myślisz, że `grupa docelowa` w ogóle czyta hasła reklamowe?
        • tribeca Re: też mi się tak pomyślało 05.08.04, 16:22
          znam inteligentnego, wrażliwego (także artystycznie) człowieka, który robi
          reklamy. Pracuje ten człowiek w agencji znanej z dobrych reklam. Ale robią i
          reklamy ...hmmm... średnie, o jednej powiedziałabym, ze bardzo prosta
          (delikatnie, z uwagi na sympatię do tego cżłowieka:)). Reklama ATL ma trafić do
          wielu ludzi, jeśli będzie zbyt wyrafinowana, to nie wszyscy z docelowej grupy
          ją zrozumieją. Na szczęście w mniej masowych projektach bierze się pod uwagę
          gusta bardziej "wyrobionych" odbiorców, więc ktoś Cię kvinna bierze pod uwagę,
          ale nie celuje do Ciebie z billboardu:)
    • moc_ca Re: Billboardy 05.08.04, 16:20
      A ja sądzę że zamierzony efekt zostal osiągnięty! Zauważyłaś reklamę?
      Odczytałaś prawidłowo?
      I o to chodziło!
      :-)
      • tribeca Re: Billboardy 05.08.04, 16:25
        niekoniecznie prawidłowo, bo ssanie na dywanie to może być reklama odkurzacza,
        a ona coś o dywanach myśli:)

        ale racja - nieważne, jak mówią, byleby mówili. Jeśli taki był cel, to został
        osiągnięty.
      • kvinna Taaa... 05.08.04, 16:27
        A propos gumy. pomyślałam, że smutny ten koleś, który spostrzega kobietę (bo
        taki był przecież podtekst) jako (najlepiej by było) zawsze gotową sztukę, jest
        męską szowinistyczną...

        Bo ta reklama była skierowana do 17-letniego osiłka?

        To jakie społeczeństwo nam rośnie?! :)

        oburzona babcia kvi :)

        • wykrywacz.klamcow Re: Taaa... 05.08.04, 16:29
          Reklama byla skierowana do Ciebie - zauwazylas nazwe firmy? Zapamietalas ja?
          • kvinna Nieee 05.08.04, 16:30
            Zapamiętałam tylko żądania POŚLIZGU...
            od kobiety.
            • wykrywacz.klamcow Re: Nieee 05.08.04, 16:40
              To znaczy ze reklama byla zle zrobiona :"P
    • ziemiomorze Ekstremisci 05.08.04, 21:12

      Przekroj ostatni, korespondencja z Paryza:
      PRZEGANIANE REKLAMY

      "Milosc nie jest obrazkiem", "Jogurt nie uczyni cie
      szczesliwym", "Dyskryminacji - Nie!". To hasla z paryskiego metra.
      Trwa tam energiczna akcja protestu przeciwko reklamie. Czlonkowie
      antyreklamowego 'podziemia' zamazuja flamastrami i sprayem billboardy
      prezentujace cudne modelki zajadajace sie jogurtem, przymierzajace ponczochy
      albo probujace tuszu wydluzajacego rzesy (podobno o 30 procent!).
      Za akcja stoi Ruch Oporu przeciw Agresywnej Reklamie. Moze mu brakowc rozsadku,
      ale nie brak argumentow przeciwko reklamom. Dzialacze sprzeciwaja
      sie 'powolnemu oglupianiu ludzkosci', 'odmozdzaniu konsumenta' poprzez klamliwe
      kampanie na uslugach 'neoliberalnego kapitalu'. Zdaniem Ruchu reklamy
      zasmiecaja miasta, wiejskie pejzaze i zalewaja telewizje.
      W przeciwienstwie do francuskiego Ruchu Wyzwolenia krasnali (grupa porywa z
      ogrodkow 'uwiezione' tam kiczowatw rzezby) ruch oporu wobec reklamy to sprawa
      zupelnie powazna. Dyskutuja o niej zazarcie zwolennicy i przeciwnicy akcji,
      takze socjologowie i filozofowie na lamach 'Le Monde' i innych prestizowych
      tytulow. (...)

      No, kwi - do roboty

      zet
      • kvinna O, widzisz, fajne 06.08.04, 13:19
        O uwalnianiu krasnali pisała w swojej powieści MM (czytałaś?), nawet nie
        wiedziałam, że idzie za tym poważne zjawisko we fr. :) Malvvina, rozwiń, proszę
        temat.

        Czyli...jestem postępowa ;)
        Ludzie, dlaczego my zawsze sto lat za...murzynami? ;)
    • ouk Re: Billboardy 05.08.04, 22:21
      kvinna napisała:

      > Billboard wygląda tak. Napis.
      >
      > TRZY SZTUKI EKSTRA NAWILŻONE
      >
      > Ilustracja - trzy dziewczyny trzymające w rękach uniesionych do góry
      > prezerwatywy (?)
      >

      no co, nie wszystkie muszą być taakie oblatane w tych sprawach jak Ty Kwinna.
      Ja śadze, że ich zdziwienie i zwiazana z tym ciekawośc jest naturalna. One po
      prostu przyglądają sie tym parującym jeszcze gumkom z bliska
      Nie ma sie czym bulwersować.
      Zadzwoń do ojca maybacha-dyrektora on ukoi uspokoi Ci te egzaltacje-palpitacje
      • kvinna Mniemam, że nie zrozumiałeś 06.08.04, 13:12
        I donoszę Ci, że widok spermy, parującej [wulkan :)] mnie nie gorszy.
        I tyle do Ciebie, ouk.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka