Dodaj do ulubionych

Tęsknota....

27.03.02, 09:24
Jechałam dziś rano do pracy i zupełnie nagle przypomniało mi się moje
dzieciństwo takie beztroskie i wiecie zapragnęłam być znowu taką małą
dziewczynką z długimi włoskami zaplecionymi w warkocz, ganiać po podwórku z
koleżankami, grać w gumę a największe wspomnienia wzbudził we mnie trzepak.
Pamiętacie taki zwykły trzepak do dywanów na którym robiło się fikołki. Boże ja
chcę być znowu małą dziewczynką a jeszce wczoraj mój o 14 lat młodszy brat
stwierdził że ma dosyć szkoły i że zazdrości mi bo ja już pracuje i nie muszę
siedzieć i się uczyć a ja chętnie bym się z nim zamieniła. Czy też czasami
macie takie mysli że chcielibyście cofnąć czas?
Obserwuj wątek
    • Gość: Jarko7 Re: Tęsknota.... IP: *.it.volvo.se 27.03.02, 09:32
      No jasne, najczesciej jesli pojawiaja sie jakies trudnosci jak wiatr wieje w
      oczy i jeszcze droga pod gore.... u mnie jest wlasnie ostatnio taki czas...i
      jakims cudem natrafilem na to forum...wczoraj przez nie prawie nic nie zrobilem
      w pracy...tylko czytalem rozne watki... to naprawde niezle...

      Trzepak to jedno, a zostawanie na dworze tak dlugo az robilo sie zupelnie
      ciemno i juz nic nie mozna bylo robic, a spac sie nie chcialo... tak sie balem
      ze nastepny dzien jest "za tyle godzin" to byla wiecznosc...
      • lastka Re: Tęsknota.... 27.03.02, 09:58
        Gość portalu: Jarko7 napisał(a):

        > No jasne, najczesciej jesli pojawiaja sie jakies trudnosci jak wiatr wieje w
        > oczy i jeszcze droga pod gore....

        A ja mam takie wrażenie że coś ważnego mnie ominęło, czas mi ucieka i gubię się w
        tym wszystkim. Sama nie wiem co to jest ale tak w środku mam taką pustkę? Nie
        wiem.

        W sumie życie układ mi się całkiem normalnie mam faceta z którym jestem
        zaręczona, mam pracę niczego mi nie brakuje a jednak to dziwne uczucie w okolicy
        żołądka nie daje mi spokoju.

        • ry_benka Re: Tęsknota.... 27.03.02, 10:06
          Jak ja dobrze Cię rozumiem!!!!

          Tak bardzo chciałabym znów mieć te 8 lat i z radością łapać każdą chwilę i
          każdy promyk słońca...

          Tęsknię za tym całą sobą, calutką... To jedyne uczucie, które wypełnia moją
          wewnętrzną pustkę...

          Pozdrawiam Cię tak cieplutko jak tylko umiem...
    • ninaa Re: Tęsknota.... 27.03.02, 09:48
      ... cos w tym jest... Jasne, ze się tęskni... Dopiero po czasie stwierdza się "było tak dobrze i beztrosko"... Było
      przede wszystkim ŁATWIEJ .. Teraz jestesmy już duzi..., sami o siebie dbamy i jeszcze musimy/chcemy/kochamy
      dbać o najbliższych... Ale... trzeba lubić swoje życie..., nie poddawać się.., znaleźć czas na fikołka i wykonać go
      na pierwszym napotkanym trzepaku ... Oj, tak !! Róbmy fikołki i nie dusmy dziecka żyjącego wciąż w nas
      samych...!! Zapraszam do fikołków !! :-))
    • vicca Re: Tęsknota.... 27.03.02, 10:12
      ... i mieć poobijane kolana pomalowane na niebiesko gencjaną, grać w berka i
      bez skrępowania wchodzić na drzewa (teraz, mimo, ze ciągle to robię to dla
      obserwatorów wygladam pewnie nieco dziwnie :)) ).
      Zauwazyliście, że tęskni się za drobiazgami, ktore z reguły nam umykają? Za
      takimi ulotnymi wrazeniami - smak lodów, miły zapach itp. ;)
      • ry_benka Re: Tęsknota.... 27.03.02, 10:17
        i to poczucie, że o nic się nie trzeba martwić, bo czas nie istnieje... życie
        po prostu jest...

        Moje dzieciństwo skończyło sie bardzo szybko, ale i tak cieszę się że mam do
        czego wracać... boli tylko, że bardzo wielu bliskich mi ludzi nie ma nawet
        tego...
      • Gość: Manitra Wspomnienia z dziecinstwa... IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 27.03.02, 10:27
        wata cukrowa,lody bambino z drewnianym patyczkiem,slodki jak ulepek napoj w
        woreczku foliowym,duze okragle lizaki na patyku,spacer z rodzinka do
        pobliskiego stawu by nakarmic kaczki i labedzie,pierwszy w zyciu film w kinie
        na "Wielkiej przygodzie Bolka i Lolka",chodzenie po drzewach i dachach,zdarte i
        poobijane kolana,lepienie balwana i zjezdzanie saneczkami z moim Ukochanym juz
        nieststy niezyjacym Tata..ech...tak,to byly cudne czasy,dobrze,ze byly i beda w
        nas tkwic po to,zebysmy zachowali w sobie te dziecine i obysmy jak najczesciej
        ja z siebie wydobywali,nie ukrywali,nie tlamsili,nie wstydzili sie... :o))))))

        posdrufka dla calej naszej forumowej dzieciarni i macham do Was oblepionymi od
        czekoladki lapkami :o)))))))))))))))))
        • vicca Re: Wspomnienia z dziecinstwa... 27.03.02, 10:37
          oj tak! Napój w woreczku i gąbka (taka pianka cieta w kostki), i "miśki" (duże
          za 1 zł, małe za 50 gr), i oranżada (najlepiej w zielonej butelce), i coca -
          cola (towar wybitnie deficytowy!) ;)))
        • lastka Re: Wspomnienia z dziecinstwa... 27.03.02, 10:52
          A pamiętacie gre w kości albo śruby jak się siadało na szkolnym korytarzu w
          kółeczku i żucało się w te sruby najpierw jedną podrzucalo się do góry i tzrba
          było szybko złapać jedną i tak az do pieciu. Albo bierki, fortuna, chińczyk,
          berek, gra w klasy a teraz dzieci zupełnie inaczej się bawią inne bajki
          oglądają a do kina nie idą na Bolka i Lolka. A bajki takie jak krecik albo
          reksio? Lody Calipso te z murzynkiem one miały taki cudowny smak i lizaki
          kupione na odpuście albo herbatniki szkolne ale te w czekoladzie oj ale kiedyś
          było fajnie.

          A na wielkanoc pamiętam jak stukałam się jajkami z dziadkiem albo robiliśmy
          górkę z piasku i je staczaliśmy z tej górki. Na lany poniedziałek wszyscy się
          oblewaliśmy i nikt się nie obrażał.

          Gumy Donald i te historyjki. Kurcze ale kiedyś było fajnie!!!!
          • Gość: Manitra Re: Wspomnienia z dziecinstwa... IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 27.03.02, 11:15
            oj tak,tak reksio i krecik to bylo to !!! :o))))))))))) i gra w kapsle,i tor
            przeszkod,ile przy tym bylo radosci i emocji,nie tak jak teraz przy grze
            komputerowej o zabijaniu...
    • lastka Re: Tęsknota.... 27.03.02, 10:54
      O jeszcze mi się przypomniało, mama kupiła mi wtedy lalkę taką duż którą jak
      się przechylało to płakała i mówiła mama.
      • Gość: frisky2 Re: Tęsknota.... IP: 62.233.139.* 27.03.02, 11:19
        Nie tesknie za dziecinstwem. Wlasciwie nigdy. Nie dlatego, ze mi bylo zle.
        przeciwnie, bylo calkiem ciekawie. Ale teraz tez jest ciekawie, moze nawet
        bardziej. Poza tym wiem, ze to co bylo juz sie nie wroci.
        To nie znaczy, ze ne mysle o dziecinstwie - owszem czasami wspominam je i to
        bardzo sympatycznie. Ale zdaje sobie sprawe ze to tylko fajne wspomnienia i
        moge dziekowac Bogu - czy losowi, jak kto woli - ze takie mam.
        A poza tym z dziecinstwa czerpie pewne nauki - jak zachowywac sie wobec dzieci,
        chociazby.
    • kwik Re: Tęsknota.... 27.03.02, 15:03
      Czasem, gdy zamkne oczy, przywołuję wspomnienie z dzieciństwa. Widzę siebie na
      wiklinowym krzesełku, przytulam kota, a słońce pali niemiłosiernie, mrużę oczy.
      Wokół zielona trawa. I gwiazdki pod przymkniętymi powiekami. Bezgraniczne
      szczęście dziecka.
    • Gość: Rae Już nie chcę IP: *.wielopole.sdi.tpnet.pl 27.03.02, 15:54
      rozbicie między walczącymi o moje zaainteresowanie matka i babcią. to moje
      dzieciństwo. zastanawianie się, która jest ważniejsza. jak pojsc do jednej,
      żeby drugiej nie było przykro. to moje dzieciństwo.

      teraz ważna jestem JA.
    • Gość: Matylda Re: Tęsknota.... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 27.03.02, 21:58
      A mnie sie dzisiaj snili moi rodzice i nagle tak mocno zapragnelam ich
      zobaczyc. Poczulam bliskosc mojej mamy i tak bardzo za nimi zatesknilam, ze az
      chce mi sie plakac.
    • Gość: wredna2 Re: Tęsknota.... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 28.03.02, 16:56
      A ja wciaz szukam pewnego smaku z dziecinstwa... to byly takie wafle
      przekladane , sprzedawane na sztuki w piekarni na przeciw mojego domu...

      Nie znalazlam przez tyle lat i pewno juz mi sie nie uda...


    • barabasz Re: Tęsknota.... 28.03.02, 18:47
      wszystkie rybki na tym watku,
      - mylicie sie w ogole i w szczegole !!!

      "czas" nie istnieje obiektywnie, jest to kategoria stworzona przez czlowieka
      ucielesnionego...

      b.
      • vicca Re: Tęsknota.... 29.03.02, 12:05
        To ja pozwolę zacytować sobie bardzo madre zdanie "Istnieje tylko przeszłość.
        Teraźniejszość nie istnieje - jest tylko asymptotą... Mimo tego nie ma nic
        trwalszego od teraźniejszości spod ktorej wladania nie możemy się wydostać..."

        Pzdr V*
    • bird_man cofnac czas 28.03.02, 20:03
      chcialbym cosfnac czas, ale nie z tesknoty za dziecinstwem..
      jak sobie uswiadomie, ze niektore dziewczyny w moim zyciu byly gotowe zrobic
      dla mnie "wszystko" a ja glupek wolalem pojsc na trening albo z kolegami na
      piwo to mi serce peka z zalu..
      przy drugiej szansie nie zrobil bym tych bledow znowu..
      oj, bylem durny...
      • Gość: Martyna Re: cofnac czas.....nigdy!! IP: *.abo.wanadoo.fr 28.03.02, 22:08
        Na samo wspomnienie mlodosci, az ciarki przechodza po kosciach! Jedynaczka, z
        rozbitej rodziny, ze sklonnosciami do alkoholu rodzica; to byl koszmar; czulam
        tak wielka pustke w mlodosci, ze teraz ciezko mi powiedziec co to jest wogole
        dziecinstwo; to butelki z alkoholem chowane w szafie, pod zmywakiem, libacje w
        domu, wyzwiska, ze jestem nie chcianym bachorem; i w wieku 17lat - moja
        depresja; i wtedy, kiedy bylam juz niemalze na granicy zycia, ta mysl zrobic
        wszystko, zeby wyrwac sie z tego kraju i uciec! I 4lata pracy nad jezykiem,
        soba, i oczywiscie zarobic na siebie i zdobyc wize na wyjazd ; ten cel
        urzeczywistnil sie; niestety, od wspomnien nie mozna uciec! z dala od miejsca
        gdzie przezylam, ten mlodzienczy koszmar, sa dni, kiedy jednak te wspomnienia
        powracaja; dlatego mlodosc to nie tylko trzepak, lody....ale to ta cala strefa
        uczuc i zycia rodzinnego, ktorego tak naprawde nie poznalam!

        Pozdrawiam
        • Gość: marla cofnac czas IP: *.siedlce.cvx.ppp.tpnet.pl 29.03.02, 07:08
          Ja nie tęsknię do dzieciństwa jako takiego, różnie do bywało, tylko do paru
          chwil. Do plastikowych zwierzątek na stole, gdzie pudełka po butach udawały
          skały, a lusterka z Sipińską czy Rodowicz na odwrocie jeziora i była Afryka. I
          Do zabaw w Aniołki Charliego albo Załogę G (pamięta to ktoś jeszcze?).
    • Gość: Matylda Re: Tęsknota.... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 29.03.02, 22:01
      Ci z nas ktorzy mieli dobre dziecinstwo tesknia do niego, bo to byl okres kiedy
      ktos ( rodzice) o nas dbal , opiekowal sie nami, kochal nas . Dzisiaj kiedy
      juz jako dorosli borykamy sie z problemami zycia codziennego, kiedy to my
      wlasnie musimy dac to poczucie beztroski i bezpieczenstwa naszym dzieciom,
      chcielibysmy choc na chwile znowu poczuc ze ktos daje nam wsparcie i pomocna
      dlon. Moi rodzice spedzaja te swieta sami. Mysle o nich, mysle jak bardzo
      chcialabym teraz byc z nimi razem. Niestety za daleko....
    • debe Re: Tęsknota.... 29.03.02, 22:29
      czasami tez tak mam, nie to zebym chciala jakos bardzo przezywac wszystko
      jeszcze raz, ale jak przypomne sobie wakacje u Dziadkow.... ogromna lake i
      rzeczke i truskawki, i zima duzy, goracy piec, i Babcine pierogi, ktorych nigdy
      juz nie sprobuje, i bajki, ktore Dziadek opowiadal i mnostwo drobiazgow....

      ..takie wspomnienia zostaja z nami przez cale zycie, i czasami chcialoby sie
      chociaz na moment przeniesc sie do takich chwil....

      co do tych gporszych wspomnie, pewnie ze wracaja, ale nie mysle o nich ze
      zloscia czy nienawiscia... byly, teraz moje zycie zalezy ode mnie...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka