Dodaj do ulubionych

Moja ukochana siostra

31.03.02, 23:10
się pocieła. Wczoraj zrobiła sobie na ręku jedną rysę, nikt nie zauważył.
Dzisiaj się upiła i zrobiła sobie kolejną. Razem z mamą umieramy o nią ze
strachu, chociaż dobrze wiemy, że to tylko sygnał awaryjny, sama mi
powiedziała, że chce po prostu, żebyśmy zauważyły. Kocham ją jak cholera i
chcę jej pomóc. Może macie w rodzinie przypadki depresji? Może wiecie, jak to
leczyć? Może potraficie pomóc zagubionej w życiu osiemnastolatce...
Kurna, słyszę, jak ona płacze w pokoju obok i nie wiem, co mam zrobić... Jak
jej wytłumaczyć, że życie jest warte tego, żeby je przeżyć, że jeszcze tyle ją
czeka. Jak jej to powiedzieć?
Obserwuj wątek
    • Gość: lorenz Re: Moja ukochana siostra IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 31.03.02, 23:29
      Tylko natychmiastowy kontakt z dobrym psychiatra/podam adres,pisz na priva/
      i bdb srodki antydepresyjne.Traktujcie sprawe bardzo powaznie,niestety!
    • ta_mar_ta Re: Moja ukochana siostra 31.03.02, 23:57
      Szybko lekarz, dobry psychoterapeuta, jak najszybciej!!!!!!Nie odstępujcie jej
      z wartą przy łóżku DOSŁOWNIE, aż nie znajdzie się pod opieką specjalisty.
      Trzymam kciuki, niestety , nie mogę teraz inaczej pomóc...
      Ta_
      • a_g Re: Moja ukochana siostra 01.04.02, 13:01
        popieram natychmiast do psychologa, ale też postaraj się poświęcić siostrze
        trochę więcej czasu. Rozmawiaj z nią, tylko nie praw jej kazań, bo osiągniesz
        odwrotny skutek! Wyciągaj ją częściej na wspólne spacery, zakupy, kino,
        cokolwiek. Ona musi poczuć się bezpiecznie.
        Poza tym polecam magnez - jego niedobory znacznie osłabiają system nerwowy.
        Zastanów się nad podłożem jej smutku. Może czuje się w domu pomijana, może
        zakochała się nieszczęśliwie, czy nie schudła ostatnio? Im szybciej podejmiecie
        z mamą jakieś działania tym lepiej i naprawdę nie warto tu wstydzić się, że
        dziecko chodzi do psychologa/psychiatry. Wierz mi sama przeżyłam taki okres
        smutku kilka lat temu. Miałam jednak to szczęście, że w liceum była zatrudniona
        psycholog, a ja miałam na tyle rozumu, żeby do niej zajść...

        Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki.
        ag
    • Gość: ida Re: Moja ukochana siostra IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 01.04.02, 22:03
      Dużo powiedziała, chce pomocy. Bądźcie z Nią. Siedź z Nią w pokoju, trzymaj za
      rękę, nie zmuszaj do mówienia - niech tylko czuje, że ktoś jest obok, ale
      niczego nie oczekuje. Pozwalaj na płacz, dopóki się nie zmęczy albo sama nie
      zacznie mówić. Mnie takie właśnie zachowanie mojego kochanego brata i Taty
      pomogło, gdy byłam w totalnym dołku. Właśnie bycie obok (ja spałam albo
      płakałam, a Oni po prostu siedzieli ze mną, nie zadawali pytań, nie oczekiwali
      niczego - czuwali, czytali książki itd. - ale za każdym razem, gdy się
      budziłam, byli w pokoju). I też jestem za wizytą u psychologa, terapeuty.
      • Gość: Renka Re: Moja ukochana siostra IP: *.home.cgocable.net 02.04.02, 07:18
        Kazdy z nas ma dolki, ktore nie musza byc depresja. Niedobor witamin B,
        wystepujacy przy dietach bogatych w weglowodany, a ubogich w mieso powoduje
        stres, zachwianie rownowagi hormonalnej w organizmie.Kawa zabija wit B.Jedna
        filizanka dziennie wystarczy, aby zniszczyc calodzienne zapotrzebowanie na B .
        Trzeba, niestety, jak sie pije kawe, zazywac B comp dodatkowo.
        Pociecie sie, to sygnal.Ale od srodkow uspokajajacych poziom hormonow sie nie
        wyrowna.Trzeba na to diety i komfortu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka