mona.blue 03.05.14, 17:19 Czy staracie się byc wobec wszystkich "w porządku", szanować ich? Czy różnicujecie swoje zachowanie w zależności od tego, jacy są ci inni, jak was traktują? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
artdaga Re: Jak traktujecie innych? 03.05.14, 17:34 Jak siebie, tak jak sama chcialabym, aby mnie traktowano. Jesli czyjes zachowanie odbiega od ogolnie przyjetych standardow staram sie zrozumiec dlaczego tak sie zachowuje. Czy to nie sa jakies "skrzywienia" pozostalosci z przeszlosci, z dziecinstwa. Ludzie sa na ogol dobrzy. ...."Czasem czlowiek musi przejsc przez pieklo, by zmienic sie w aniola".. A.Lisak Odpowiedz Link Zgłoś
hansii Zgodnie z przepisami 03.05.14, 21:23 konstytucja RP i ogolnie przyjetymi obyczajami. a reszta nam lata i poviewa. cos pomoglem ? Odpowiedz Link Zgłoś
malwi.4 Re: Jak traktujecie innych? 10.05.14, 23:17 chciałabym być wobec wszystkich "w porządku", bo często mój problem z kimś jest faktycznie moim problemem z samą sobą poza tym nie mnie oceniać, karać, wskazywać ścieżki różnicuję lubienie, gdy go brak, staram się być neutralna chyba konformistka ze mnie, ale bycie odważnym nie jest moją mocną stroną Odpowiedz Link Zgłoś
brygada_ww Re: Jak traktujecie innych? 11.05.14, 01:04 Tak jak sobie na to zasluguja, jak ktos we mnie kamieniem, kamieniem oddam Odpowiedz Link Zgłoś
hansii po kolei... 11.05.14, 05:26 brygada_ww napisała: > Tak jak sobie na to zasluguja, jak ktos we mnie kamieniem, kamieniem oddam. rozumiem. - ja rowniesz... ale: jest drugi aspekt: gdy (wczesniej) nie maja zaslug, ani przewin. wtedy inicjatywa nalezy do Ciebie: - podlug Prawa - obyczajow - czy widzimisie :) Odpowiedz Link Zgłoś
bardotka35 Re: Jak traktujecie innych? 11.05.14, 06:41 Nie da się do wszystkich tak samo, to jakiś mit grzecznej dziewczynki i jak osoba kulturalna się napatoczy, to on nie naruszy granicy, ale jak jakiś cham ze wsi i ta sama postawa, on pluje, a ty nadal grzeczna dziewczynka, bo tak ci wkodowano że taka masz być? Ja z każdym jestem inna i dlatego dowiaduje się o sobie niestworzonych rzeczy, bo ludzie oczekują że inni będą stabilni w kreowanym obrazie, jednorodnie określeni i tak nas wychowują , byśmy nie utrudniali a ja uwielbiam komplikować, tym samym każdy jest przekonany że akuratne podejście, w tym co widzi, to ten stabilny obraz. Nie mam potrzeby bezpieczeństwa, lubie drwić i najczęściej robię się taka jak komuś by nie pasowała. Dla religianta przykładowo jestem ateistka, dla ateisty wierząca, bo szukanie dialektycznej sprzeczności ,cech charakteru, światopoglądu, innej osoby jest bardzo rozwojowe lub wyprowadzam ludzi z równowagi bo są zbyt stadni i chcieliby abym się dostosowała do czegoś określonego na ich modłe. A taka wieloosobowość daje rozwój do popatrzenia z różnych strony, bo ateista naprzykład nie widzi swojego ateizmu, bo w nim tkwi.Znaczy nie widzi konsekwencji. Odpowiedz Link Zgłoś
kropidlo5 Re: Jak traktujecie innych? 11.05.14, 09:34 bardotka35 napisał(a): > Nie da się do wszystkich tak samo, to jakiś mit grzecznej dziewczynki i jak oso > ba kulturalna się napatoczy, to on nie naruszy granicy, ale jak jakiś cham ze w > si i ta sama postawa, on pluje, a ty nadal grzeczna dziewczynka, bo tak ci wkod > owano że taka masz być? Zgadza sie, zreszta tzw sztywnosc zachowan to jedno z kryteriow diagnozowania wielu problemow mentalnych, nawet z powaznymi typu schizofrenia na czele. Podchodzenie tak samo do wszystkich sytuacji, brak umiejetnosci wyciagania wnioskow, sztywne myslenie itp, proba gloszenia jakichs 'prawd o czlowieku' i nakladania tego samego flitra i szablonu do kazdej suytuacji. Warto uczyc sie z tego wychodzic chyba (choc oczywiscie pewne generalizacje i stereotyypy ulatwiaja zycie). Problemem tutaj jest nie to, ze niechcacy potraktujemy ufnie kogos o zlych intencjach i to wykorzysta- nie warto byc paranoikiem i bac sie wszystkich z powodu okazyjnych zagrozen- ale gorzej jest, poniewaz zrownuje sie dobra i zle dzialania (nie mowie o ludziach, ale o aktach) i dobre zachowania nie sa nagradzane. Innymi slowy, jak tako samo kulturalnie potraktujemy chama jak osobe uprzejma, to ham dostanie nagrode a uprzejmy kare (choc uprzejmy raczej nie jest uprzejmy dla narody to chyba zawsze milo jest, jak ktos doceni). Cham widzac, ze jego zachowanie poplaca moze wzmacniac swoje chamstwo- a tak to moze musialby zmienic zachowanie i przestac chamem byc? Odpowiedz Link Zgłoś
malwi.4 Re: Jak traktujecie innych? 13.05.14, 16:34 Kropidło to nie jest tak, że, gdy ktoś we mnie kamienieniem to ja w nim kwiatem. Nie udaję, ze nic się nie stało, i że nadal jest "ok". Nie jest ok, jest dystans, lub brak kontaktu, gdy mogę sobie na to pozwolić. Cham widzac, ze jego z > achowanie poplaca moze wzmacniac swoje chamstwo- a tak to moze musialby zmienic > zachowanie i przestac chamem byc? Nie warto tego "chama" traktować po chamsku, bo on odda tym samym jeszcze mocniej. I co?? tak w nieskończoność?? Lepiej nie dać się sprowokować i zakończyć dyskusję lub jak kto woli, można ironicznie za komplement podziękować. Z resztą często ten "cham" to nie "cham", ale ktoś, kto ma akurat gorszy dzień i ujście frustracji daje, i gdy potraktujesz go jak człowieka nie "chama" wyrzuty sumienia poczuje. Często nie słowa, a brak słów to siła. Stoicki spokój to siła. Niedawno fajne słowa napisała Ci Nanie, że dziś nie żałuje, ze czegoś w złości nie odpowiedziała, ale że właśnie wzięła udział w jakiejś awanturze. Coś w tym stylu. Ja też dziś wielu gorzkich słów żałuję. Wstydzę się ich. Nie warto było. Z resztą jeszcze pewnie nie raz powiem coś, czego pożałuję. W bliskiej relacji nie uznaję niereagowania na przykrości. W bliskiej relacji musi być wszystko wyjaśnione. Nie mogą niespełnione potrzeby się kumulować. Odpowiedz Link Zgłoś
torado Re: Jak traktujecie innych? 11.05.14, 10:26 bardotka35 napisał(a): A taka wieloosobowość daje rozwój do popatrzenia z różnych strony, > bo ateista naprzykład nie widzi swojego ateizmu, bo w nim tkwi. i kto to pisze :-D Odpowiedz Link Zgłoś
bardotka35 Re: Jak traktujecie innych? 11.05.14, 23:05 Torado Dla ciebie będe ateistka, dla kogoś innego przyjme inne postawy, ze mną nie da się nudzić, za to ta samomanipulacja daje elastyczność i jak poniżej napisała jedna osoba, to sztywność jest niebezpieczna i cofająca w rozwoju, bo co za świat widziany tylko z jednego podejścia, ubogi, a jednak nas się wychowuje na ubogich, by z nami nie było problemów i można nas posadzić jak rzodkiewki w danej przegródce i niektórzy tak uboga żyją, sztywność postulatów, postaw, charakteru, sterotypy....są niedojrzali boją się życia . Odpowiedz Link Zgłoś
hansii nie rob jaj, dobrzi ? 12.05.14, 03:09 bardotka35 napisał(a): ze mną nie da się nudzić, nie rob jaj, dobrzi ? nudzisz - jak 150. a zajmuje sie toba tylko dlatego, ze nie znosze anty-klerykalizmu. a ateizim, czy nawet fanatyzm religijny sa mi obojetne. Odpowiedz Link Zgłoś
g4l Re: Jak traktujecie innych? 13.05.14, 07:26 Jeśli ktoś jest dla mnie dobry to oddaję serce, natomiast, jeśli ktoś pode mną kopie dołek, to ja pod nim przynajmniej 3 dołki - i tyle. Znam w bardzo bliskiej rodzinie osobę, która biega za wszystkimi, załatwia sprawy, narzuca się - a oni mają to gdzieś i nic sobie z niej nie robią. Osoby, które są dla mnie w porządku mogą na mnie liczyć w każdej sytuacji, czy to prywatnie czy służbowo. Zawsze pomogę, wysłucham, w miarę możliwości doradzę, jeśli ktoś sobie tego życzy. A z tą chęcią słuchania prawdy na swój temat to jest tak, że niektóre przypadki, które znam chcą jej wielce słuchać, ale tylko w formie tego, co chcą usłyszeć. Więc masz do wyboru, albo żyć w zgodzie ze sobą, albo nie. Niby jest powiedzenie, że "z ludźmi trzeba jakoś żyć", ale jeśli jest osoba, która na przykład w oczy mówi ci o jakiejś rzeczy związanej z Tobą, że nie przejmuj się - jest OK, a potem za plecami z tego samego powodu obgaduje cię od góry do dołu to mi niepotrzebne są kontakty z takimi ludźmi. Odpowiedz Link Zgłoś
1lapaz Re: Jak traktujecie innych? 13.05.14, 11:40 > a potem za plecami z tego samego powodu obgaduje cię od góry do dołu to mi niep > otrzebne są kontakty z takimi ludźmi. skad mozesz wiedziec czy obgaduje za plecami? Bardziej bym obstawiala, ze jakis mniej zyczliwy probuje podkopac twoje zaufanie do ludzi, albo skłocic cie z ta osoba... Odpowiedz Link Zgłoś