clarissa3
30.06.14, 13:06
Bo czesto tu, na tym forum, ta wiara sie przewija:
Wszyscy wierzymy, że jesteśmy kowalami swojego losu. Nasza kultura wmawia nam, że wszystko zależy od nas. To kłamstwo.
To właściwie jedna z głównych zasad wolnego rynku - jeśli jest ci źle, to twoja wina.
- Tak, bo za mało się starasz. Ludzie przyjmują taki tok rozumowania, borykają się z poczuciem winy, że im nie wyszło. Wierzą, że są beznadziejni. Chcę zburzyć takie myślenie. Jasne, że wiele zależy od nas. Tyle że, jak piszę w swojej książce, „nie wszyscy mają takie same warunki na starcie, a niektórzy to w ogóle nie mają startu”. W świecie zdominowanym przez wolny rynek jest wiele przypadkowości. Dlaczego nie próbujemy przejąć władzy? Czy po to mamy za sobą całe wieki humanistyki i kultury, żeby to teraz wszystko oddać? Żeby rządziły seks i pieniądze?
weekend.gazeta.pl/weekend/1,138262,16228637,Hanna_Samson___Jestem_za_rewolucja__ale_bezkrwawa_.html#TRwknd