malwi.4 03.07.14, 21:27 często tu na forum pojawia się taka rada "zadbaj o swoje potrzeby" co to są te potrzeby?? o jakie potrzeby chodzi?? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
brygada_ww Re: dbać o swoje potrzeby 03.07.14, 22:08 Polecam do przeczytania stary watek, gdzie jest wiele przedyskutowane o motywach, potrzebach itp. Ja tam pisalam spod nicka manka_swojska:) forum.gazeta.pl/forum/w,210,117126177,117126177,powiedz_mi_a_powiem_Ci_kim_jestes_.html?t=1404418013842 Odpowiedz Link Zgłoś
behind_these_hazel_eyes Re: dbać o swoje potrzeby 03.07.14, 22:36 To chyba wszystko to, co robimy, bo chcemy, bo sprawia nam przyjemność, radość... To wszystko, co sprawia, że czujemy się dobrze, komfortowo... Traktowani dobrze, czyli tak, jak tego chcemy. Gdy dajemy się zapędzić w kierat codziennych obowiązków bez chwili wytchnienia to na nic już nie ma sił i chęci... Odpowiedz Link Zgłoś
clarissa3 Re: dbać o swoje potrzeby 04.07.14, 11:54 te twoje potrzeby to te wynikajace z faktu bycia czlowiekiem - jak schronienie, pozywienie, itp. Poczytaj pod haslem 'Maslow'! Wszustko co stoi na drodze do spelnienia tych potrzeb tak naprawde zagraza twojemu zdrowiu, wiec waznym jest aby te podstawowe choc byly spelnione. Walcza o to aktywisci ustalajac Prawa Czlowieka (Human Rights) z rzadami negocjujac i naklaniajac do przestrzegania - w perspektywie jednostki, w zwiazkach, chodzi o rownowage - by jeden drugiego nie wykorzystywal czy pastwil sie nad nim (zwykle nia) wplywajac w ten sposob niekorzystnie na zdrowie, rowniez psychiczne. Wielu niestety rozumie to jako gromadzenie roznych fantow w ilosciach nie do przerobienia.. Coz!;( Odpowiedz Link Zgłoś
brygada_ww Re: dbać o swoje potrzeby 04.07.14, 13:11 clarissa3 napisała: > te twoje potrzeby to te wynikajace z faktu bycia czlowiekiem - jak schronienie, > pozywienie, itp. Poczytaj pod haslem 'Maslow'! > Wszustko co stoi na drodze do spelnienia tych potrzeb tak naprawde zagraza twoj > emu zdrowiu, wiec waznym jest aby te podstawowe choc byly spelnione. Walcza o t > o aktywisci ustalajac Prawa Czlowieka (Human Rights) z rzadami negocjujac i nak > laniajac do przestrzegania - w perspektywie jednostki, w zwiazkach, chodzi o ro > wnowage - by jeden drugiego nie wykorzystywal czy pastwil sie nad nim (zwykle n > ia) wplywajac w ten sposob niekorzystnie na zdrowie, rowniez psychiczne. Dokladnie, ale gdzie te prawa czlowieka? Przyklad: jedna chora psychicznie pastwi sie nad wybrana przez siebie ofiara i jest git, bo chora psychicznie dostaje kick. Zastraszanie przez chora psychicznie skutkuje psychoza, bo ile moze zniesc normalny, spokojnie zyjacy czlowiek, gdy musi sluchac od chorej psychicznie, ze go posadza, powiesza itp. Pojawiaja sie leki i koszmary nocne, co skutkuje zmeczeniem fizycznym i psychicznym, dekoncentracja itp. Gdyby wszystko zalezalo od ofiary, to chorej psychicznie pokazalaby drzwi, ale wszystko zalezy od Losu, dla ktorego chora psychicznie, niebezpieczna wariatka jest pepkiem tego swiata, coz tam, ze inni ludzie na tym cierpia. > Wielu niestety rozumie to jako gromadzenie roznych fantow w ilosciach nie do pr > zerobienia.. Coz!;( Zgadzam sie z Toba w 100%:( Odpowiedz Link Zgłoś
torado Re: dbać o swoje potrzeby 04.07.14, 21:26 dbać o swoje potrzeby to dla każdego co innego oznacza pewnie, dla mnie czuć się zauważaną przez siebie samą, zaopiekowaną, mieć poczucie, że nikt mnie nie wykorzystuje :-) Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: dbać o swoje potrzeby 05.07.14, 23:45 A nie możesz sie "odciąć" od tej chorej psychicznie? Odpowiedz Link Zgłoś
brygada_ww Re: dbać o swoje potrzeby 06.07.14, 00:18 mona.blue napisała: > A nie możesz sie "odciąć" od tej chorej psychicznie? Dlaczego wnioskujesz, ze pisze o sobie? Gdy zaczne mowic o swoich potrzebach to uslysze, ze to nie burdel, wiec idu w pizdu, nie mam ani checi, ani czasu na forumowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: dbać o swoje potrzeby 04.07.14, 21:31 Ja nie jestem najlepsza w tym temacie. Często zapominam o swoich potrzebach albo przedkładam potrzeby innych nad swoje. Odpowiedz Link Zgłoś
to.niemozliwe Re: dbać o swoje potrzeby 04.07.14, 23:09 Istnienie potrzeb to cecha natury ludzkiej, istota czlowieczenstwa. Niemoznosc ich zaspokojenia dziala uposledzajaco lub wrecz dewastujaco. Wiekszosc ludzi, ktorzy zaczynaja o sobie i innych w kategoriach istnienia potrzeb doznaje czegos w rodzaju olsnienia, iluminacji. Potrzeby moga byc dotyczace autonomii, saktyfikacji, integralnosci, wspolzaleznosci, zabawy, duchowosci, cielesnosci. Np. potrzeby wspolzaleznosci to np. milosc, przyjazn, empatia, znaczenie dla innych, uczciwosc, itp. Potrzeby autonomi to swoboda w wyrazaniu planow, marzen, swoboda w ich spelnianiu. Potrzeba integralnosci to np. poczucie osobistej wartosci, poczucie sensu, tworczosc jest tez przejawem potrzeby integralnosci. Potrzeby duchowe to np. piekno, pokoj, porzadek, lad... Potrzeba sakryfikacji (swietowania), to np. zaloba, celebrowanie sukcesow. Potrzeby fizyczne sa najbardziej oczywiste. Potrzeby nie maja hierarchii waznosci, co najwyzej hierarchie "pilnosci". Czlowiek, ktory nie uswiadamia sobie swoich potrzeb dziala bezcelowo, chaotycznie. Ten, ktory ich nie wyraza - pozbawia sie szansy na ich konfrontacje z rzeczywistoscia lub mozliwoscia zaspokojenia przez innych. Ten, ktory nie rozumie potrzeb innych i nie czyni nic by im pomoc w ich zaspokojeniu jest dla nich bezwartosciowy, mimo tego, ze obiektywnie ma urode, inteligencje lub inne pozytywne cechy. Ludzie nie wyrazaja potrzeb, bo wspolczesne spoleczenstwo nie sprzyja temu wtlaczajac w role i przyczepiajac maski. Jesli chcesz poprawic relacje z ludzmi na ktorych Ci zalezy, dobrze zidentyfikuj ich potrzeby i zrob autentyczny gest w kierunku ich zaspokojenia. W pewnym sensie, uwazam takze, zaspokajanie potrzeb innych ludzi jest sensem zycia. A przynajmniej je skutecznie wypelnia. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
torado Re: dbać o swoje potrzeby 04.07.14, 23:13 to.niemozliwe napisał: > W pewnym sensie, uwazam takze, zaspokajanie potrzeb innych ludzi jest sensem zy > cia. A przynajmniej je skutecznie wypelnia. :-) w jakim sensie zaspokajanie potrzeb innych jest sensem życia? W relacjach z ludźmi musi występować wspołzależność, inaczej to prosta droga do uzależnienia się od innych... Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: dbać o swoje potrzeby 04.07.14, 23:15 torado napisała: > w jakim sensie zaspokajanie potrzeb innych jest sensem życia? W relacjach z lud > źmi musi występować wspołzależność, inaczej to prosta droga do uzależnienia się > od innych... a czym jest ta współzależność? Odpowiedz Link Zgłoś
torado Re: dbać o swoje potrzeby 04.07.14, 23:21 mona.blue napisała: > > a czym jest ta współzależność? kocham siebie, jestem zaspokojona, chcę dla innych tych dobrych rzeczy, które sprawiają, że oni czują się dobrze, ale też chcę, żeby oni mieli na względzie moje dobro i troszczyli się o to, czy ja czuję się dobrze :-) Odpowiedz Link Zgłoś
to.niemozliwe Re: dbać o swoje potrzeby 04.07.14, 23:19 W takim sensie, ze jest niewiele aktywnosci, ktore nie sluzylyby innym: robimy cos dla rodziny, dzieci, przyjaciol, szefow, klientow, rodzicow. Ja tez teraz to pisze Tobie, nie do siebie. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: dbać o swoje potrzeby 04.07.14, 23:11 malwi.4 napisała: > często tu na forum pojawia się taka rada "zadbaj o swoje potrzeby" > > co to są te potrzeby?? o jakie potrzeby chodzi?? Ja kiedyś pod pojęciem potrzeby rozumiała tylko potrzeby materialne, ale to nie tak. Najważniejsze chyba, żeby mieć zaspokojone potrzeby psychiczne (oczywiście, jeżeli jest zapewniony byt materialny na pewnym poziomie). Przede wszystkim chyba najważniejsza jest potrzeba miłości i poczucie bezpieczeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: dbać o swoje potrzeby 04.07.14, 23:15 Widzę, że Niemożliwy fajnie podszedł do tematu :) Odpowiedz Link Zgłoś
torado Re: dbać o swoje potrzeby 04.07.14, 23:18 mona.blue napisała: > malwi.4 napisała: > > > często tu na forum pojawia się taka rada "zadbaj o swoje potrzeby" > > > > co to są te potrzeby?? o jakie potrzeby chodzi?? > > Ja kiedyś pod pojęciem potrzeby rozumiała tylko potrzeby materialne, ale to nie > tak. > Najważniejsze chyba, żeby mieć zaspokojone potrzeby psychiczne (oczywiście, jeż > eli jest zapewniony byt materialny na pewnym poziomie). > Przede wszystkim chyba najważniejsza jest potrzeba miłości i poczucie bezpiecz > eństwa. > jeśli tych potrzeb sama sobie nie zaspokoisz to skazujesz się na uzależnienie od innych..., a nikt tak Ciebie nie pokocha i nie zaopiekuje się Tobą , jak Ty sama, bo tylko Ty wiesz czego, tak naprawdę w głębi siebie potrzebujesz :-) "Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego" i jedno z drugim nie może być rozerwalne, bo przynosi udrękę w dłuższej perspektywie... Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: dbać o swoje potrzeby 04.07.14, 23:33 torado napisała: > jeśli tych potrzeb sama sobie nie zaspokoisz to skazujesz się na uzależnienie o > d innych..., a nikt tak Ciebie nie pokocha i nie zaopiekuje się Tobą , jak Ty s > ama, bo tylko Ty wiesz czego, tak naprawdę w głębi siebie potrzebujesz :-) nie wszystkie potrzeby da się zaspokoić samemu, często są do tego potrzebni chyba inni ludzie "Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego" i jedno z drugim nie może być rozerwal > ne, bo przynosi udrękę w dłuższej perspektywie... a czym jest wg ciebie "miłość bliźniego"? Odpowiedz Link Zgłoś
torado Re: dbać o swoje potrzeby 05.07.14, 00:15 mona.blue napisała: > nie wszystkie potrzeby da się zaspokoić samemu, często są do tego potrzebni chy > ba inni ludzie jasne, ale najpierw trzeba odnaleźć tę miłość do siebie w sobie, bo moje doświadczenia są takie, że jeśli sama siebie nie kochałam, nie byłam dla siebie oparciem to szukając tego oparcia i tej miłości u innych uzależniałam się od nich i bałam się, że ich stracę, odejdą i wtedy moje potrzeby miłości, bezpieczeństwa znów nie będą zaspokojone. Jasne, że cudownie jest być kochanym, ale tak samo cudownie, jak umieć siebie samego kochać. > "Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego" i jedno z drugim nie może być rozer > wal > > ne, bo przynosi udrękę w dłuższej perspektywie... > > a czym jest wg ciebie "miłość bliźniego"? > > jest pragnieniem takiego samego dobra, jakiego pragnie się dla siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
clarissa3 Re: dbać o swoje potrzeby 05.07.14, 17:56 proponuje tez spojrzec na to w inny sposob, przez zadanie sobie pytania: kim ja mogalbym / moglbym byc gdyby odjac wszelkie ograniczenia takie jak np. kraj urodzenia, srodowisko, warunki ekonomiczne, zobowiazania rodzinne, gender, itp. Co tam we mnie jest co jest wstrzymywane i stoi na drodze do pelnego zdrowia i rozwoju mojego potencjalu? Nie jestem ......... bo........?! Odpowiedz Link Zgłoś
hansii no moglbym byc... 05.07.14, 20:58 gigolo... - ale brakuje mi urody a przemiennie : utracjuszem, ale brakuje mi stalego doplywu gotowki. - co robic, by wyjsc tym pragnieniom naprzeciw ? Odpowiedz Link Zgłoś
torado Re: no moglbym byc... 05.07.14, 21:01 hansii napisał: > gigolo... > - ale brakuje mi urody > > a przemiennie : > utracjuszem, ale brakuje mi stalego doplywu gotowki. > > - co robic, by wyjsc tym pragnieniom naprzeciw ? > wyjść :-D Odpowiedz Link Zgłoś
hansii Re: no moglbym byc... 05.07.14, 21:12 torado napisała: > wyjść :-D z siebie ? - za duzo roboty. nawet Clarissa tego nie potrafi, to ja tym bardziej... co innego - gdybys Ty do mnie kiedys wieczorem przyszla... Slubna ma czesto II. zmiane... Odpowiedz Link Zgłoś
clarissa3 Re: no moglbym byc... 06.07.14, 15:17 obsmiewasz ale to wlasnie tak - pracuj z ta uroda jaka masz, a nie fantazjuj co by bylo gdybys mial inna. A jak juz potrzebujesz wiedziec to zwierze sie ze najwiekszym ograniczeniem w moim zyciu zawsze byli moi wlasni bracia - bo ich dziecmi trzeba sie bylo zajac, bo ich dzieci potrzebowaly, ich kariery byly najwazniejsze, bo zony wazniejsze, itp. .. ja na siebie sama tyralam w wolnym czasie bez niczyjej pomocy, a na pewno nie z ich strony - a teraz gdy te ich dzieci maja tez dzieci to mi probuja wmowic ze i im moim obowiazkiem jest pomagac, wspierac i dokladac do nich sie, a o moich potrzebach wciaz nie ma mowy i wrecz pojawily sie juz zakusy i cwane rozdzielanie kto co w spadku spodziewa sie otrzymac. Taki wal!! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
hansii Clara... 06.07.14, 16:36 viesz , ze Cie lubie... (inaczej bym sie Toba nie zajmowal) a do rzeczy: do niczego nie musisz sie dokladac. wylicz wszelkie koszty. znam - bo viem. Odpowiedz Link Zgłoś
clarissa3 Re: Clara... 07.07.14, 11:15 tym kosztem jest cale moje zycie - zmanipulowane bezdusznie.. Odpowiedz Link Zgłoś
to.niemozliwe Re: no moglbym byc... 06.07.14, 22:48 Ja o Ciebie dbam, grzejnik w rezerwie. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
brygada_ww Re: dbać o swoje potrzeby 05.07.14, 21:30 Jest jeszcze jedna prawda, ze potrzeby generuje deficyt. Chcac zdefiniowac swoje potrzeby, przemysl czego Ci brakuje i co chcialabys miec (zarowno w sensie materialnym, jak i duchowym). Ja mam cos takiego- mam pelna lodowke i nie chce mi sie niczego, owoce zaczynaja sie psuc i trzeba je wyrzucic. Gdy lodowke mam prawie pusta mam ochote na wszystko. Pamietam, jak raz zapomnialam soku i coli, myslalam, ze zeswiruje bo myslalam tylko o tych napojach i podswiadomie generowalam uczucie pragnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
nvv Re: dbać o swoje potrzeby 05.07.14, 21:50 Dokładnie. Też mnie to od jakiegoś czasu zastanawia, że przy pełnej lodówce, gdy wypadałoby jeść aby się nie zmarnowało, mam mniejszy apetyt. Może ma to coś wspólnego z tym, że mamy tendencje chcieć tego czego nie mamy. To jest czasem źródłem kręcenia się w kółko, niczym gonitwa psa za własnym ogonem. Odpowiedz Link Zgłoś
malwi.4 Re: dbać o swoje potrzeby 06.07.14, 16:17 Dziękuję za odpowiedzi. Muszę sobie teraz porozmyślać. Odpowiedz Link Zgłoś
clarissa3 Ksiazka: 11.07.14, 15:13 na ktora wlasnie trafilam, na liscie lektur Gender Studies UW, bardzo na temat wydaje sie: lubimyczytac.pl/ksiazka/57136/drobne-szalenstwa-dnia-codziennego Odpowiedz Link Zgłoś