Dodaj do ulubionych

ON wrócil

05.07.14, 07:56
OPIS
On, Adolf Hitler, wrócił. I zamierza stworzyć Nową Rzeszę... zostając celebrytą! Ostra satyra na granicy politycznej poprawności, w fenomenalnej interpretacji Jarosława Boberka!
Adolf Hitler budzi się na opuszczonej parceli i ze zdziwieniem konstatuje, że nie jest już w bunkrze, Martin Bormann nie odpowiada na wezwania, a mijający go przechodnie nie odpowiadają na tradycyjne niemieckie przywitanie. Chwilę później ze zgrozą odkrywa, że jest rok 2011. Próbując oswoić się ze współczesną rzeczywistością, przez przypadek zostaje uznany za komika podszywającego się pod dyktatora i dostaje propozycję wystąpienia w telewizyjnym show... I okazuje się medialnym odkryciem. Odcinki z jego udziałem biją rekordy popularności, zarówno w telewizji, jak i w internecie. Stacje informacyjne, radio i prasa coraz częściej zwracają na niego uwagę. Hitler staje się celebrytą. W wolnych chwilach stara się zaś stworzyć Nową Rzeszę...
„On wrócił” Timura Vermesa to ostra satyra na granicy politycznej poprawności; książka która w Niemczech sprzedała się w ponad 700 tys. egzemplarzy.

...gdybym miał kupić to chciałbym wiedzieć, czy JEGO doradca i wróżbita jasnowidzący MU same powodzenia-jasnowidz Hanussen też wrócił-z Izraela:).
Obserwuj wątek
    • gocha033 nie ma powrotow... 05.07.14, 14:54
      innych niz satyra, czy groteska - wiec nie warto sie tym przejmowac.
      PS: co moze najpotezniejszy (formalnie) czlowiek Swiata - czyli Obama ?
      przyklad Iraku dowodzi - ze niewiele.

      takie czasy. dzisiaj nikt nic nie moze.
      zaden szach mat - a tylko pat.
      • md.123 Re: nie ma powrotow... 06.07.14, 07:02
        Nie zrozumieliśmy się.Fajnie ze myślisz, żyjesz i piszesz przeciw wojnie (oby z tego powodu jej nie było) ale moim zdaniem ważny jest tu inny fakt: dwie osoby ze skrajnie pozornie róznych opcji i poglądów (Żyd i Got) porozumiewają się w sprawie wywołania totalnego chaosu, i pomimo że o ile nie Hitler to Hannussen musiał zdawać sobie sprawę że i on poniesie konsekwencje swoich psychomanipulacji bo ci w których interesie działał (zaopatrzenie armii, zbyt na... militaria) dawno już kryli się w "metalowych bunkrach", ...robił swoje (podobno gdy już odniósł spodziewany efekt w postaci przekonania fuerera o konieczności panowania nad światem:), wykończyło go gestapo.

        I to tyle nt. historii, co ma się nie powtórzyć?Przecież każdego dnia w każdym miejscu świata podobne psychomanipulacje (sprzedaż, rządy) się odbywają, tyle ze nie na skalę globalną w rozumieniu ilości ofiar (jednorazowo). Co można zrobić: no np. przekonać wspomnianego Obamę że gdyby nie był podatny na psychomanipulacje nigdy by nie rządził...(no i takie tam bla bla).A Ciebie: przekonać że szaleńczy upór w przedstawianiu genezy wojny (każdej) rozdrażnia tylko, orderów nie będzie....
        • gocha033 nadal nie ma powrotow... 06.07.14, 16:50
          wojen (raczej) nie bedzie
          koszty (techniczne) wojen przewyzszaja dzis potencjalne zyski.
          • md.123 Re: nadal nie ma powrotow... 15.07.14, 08:19
            Traktujesz wojnę jak dobry lub niedobry biznes. A wydaje mi się że co najmniej większość z tych co na wojnę idą (oprócz oczywiście dobrze ukrytych i bezpiecznych dowódców) ma inna motywację do walki, część z nich to prymitywne umysły nauczona od dziecka rabunku i życia z dnia na dzień, część przymuszona werbunkiem i/lub względami środowiska (o co mi chodzi: "jak nie pójdziesz się bić to masz tu przechlapane" lub podobnie) i z tych względów wojny są, były i będą-pewnie, ze względu na koszty i czynione zniszczenia w przeważającej mierze psychologiczne :) bo ci co wygrają... no niekoniecznie zależy im na odbudowywaniu ruin. Ale wojna to coś co towarzyszy ludzkości od zarania i niewiele wskazuje by miało się coś zmienić, oprócz technik oczywiście.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka