Dodaj do ulubionych

Wrażliwość a uwraźliwość

31.07.14, 21:26
Tak się zastanawiam, jak to jest, że wraz z wrażliwością na rzeczy pozytywne, w parze czasami idzie agresja do tego co jest postrzegane jako jej przeciwne/zagrażające.

Zaobserwowałem to u siebie, gdy zaczynam przejmować się tym jak istotna jest wrażliwość, jednocześnie zaczynam się wściekać na osoby które są powierzchowne i wydają się mi jak gdyby "z betonu". Po prostu nie mają takiej wrażliwości w miejscach w których dla mnie jest ważne, będąc ślepymi na moje wartości, stają się automatycznie jak słonie w składzie porcelany które samą swoją obecnością i ślepotą zagrażają, depczą to, co delikatne i istotne. Dla nich tam nie ma żadnej "porcelany", czyli tych wartości emocjonalnych. Ignorując je, nie potwierdzając, nie kierując się nimi, stają się źli i nieakceptowani przeze mnie.

Pomyślałem, że dla tych słoni jestem kimś agresywnym, nieakceptującym, odrzucającym, niechętnym. Natomiast z ich strony jest tylko niezrozumienie o co mi chodzi.
Więc to jest nie w porządku z mojej strony, jednak, to ja mam problem. Budzi to moje poczucie "co ja im robię", że jestem negującym i budzącym nieporozumienie w kwestiach nieistniejących z ich punktu widzenia. Sam też wzbudzam podobne negatywne odczucia z ich własnej strony, tam, gdzie powstaje przeciwne zrozumienie tego co dobre.

Przewidując dalszy rozwój tego wątku, nadmienię że przed chwilą przysłuchiwałem się rozmowie na TVP info. Gościem w studiu był zwolennik profesora Chazana i zwolenniczka laickiej wersji zdarzeń.
Pomimo naprawdę stonowanej postawy obu osób, zaobserwowałem że uraźliwość obustronnie pojawiała się w sposób dotkliwy i jednoznaczny w różnych momentach.
Zwolennik profesora Chazana uważał że lekarz z deklaracją wiary jest zmuszany do sadystycznego zabijania dziecka w fazie prenatalnej, a więc akcentował sadyzm "lewacki" w kwestii nakazywania udziału w zimnym mordzie na nienarodzonych dzieciach. Natomiast pani z obozu przeciwnego, akcentowała swoją uraźliwość na kwestii zmuszania kobiety do rodzenia kalekiego dziecka bez szans na życie i sadyzmu jakiego dopuszczają się tradycjonaliści w stosunku do kobiet zmuszając je do tego.
Oboje mieli dużo przykładów na przyjemne/nieprzyjemne konsekwencje swojego toku interpretowania wartości i jakości. Oboje odnajdywali "prawo po swojej stronie", przytaczając rozmaite dokumenty, karty praw, nazwy świadczeń zdrowotnych lub ich braki. Myślę że ciężko jest im odmówić posiadania własnego punktu widzenia w którym są ugruntowani.

Pomyślałem, że tak samo wygląda moja własna uraźliwość. Że jednak są rzeczy które ktoś ma zakodowane inaczej w swojej głowie i z grubsza tak samo jak i ja, na opak interpretuje co jest złe a co dobre. Bywa uraźliwy na innych kwestiach, zgłębiając kwestie inne. Inaczej dostrzegane jest to, co jest przyjemne, a co nieprzyjemne. Właściwe i praworządne, a niewłaściwe i bezprawne.
Dostrzegłem że perspektywa prowadzącego program była po stronie tej pani, akceptując prawo do aborcji w zgodzie ze zrozumieniem prawdy nieortodoksyjnej. Tego prawa nie uznawał pan ortodoksyjny, przytaczając własne zrozumienie prawa i ich ewolucji w czasie.

Pomyślałem że pan ortodoksyjny nie ma uraźliwości względem utrzymywania i chronienia zmutowanego płodu za wszelką cenę, w tym zdrowia i życia kobiety, a pani nie ma uraźliwości względem usuwania płodu argumentując koszta jakie ponosi kobieta rodząca takie dziecko i zagrożenia zdrowotne oraz psychiczne dla niej samej. Że pan ortodoksyjny widzi możliwość troski o zmutowane dziecko i niepoddawanie się w tej sprawie. Że pani widzi cierpienie zmutowanych dzieci i ich niezdolność do funkcjonowania na podstawowym poziomie komfortu czy też funkcji życiowych.

Pomyślałem, że można mieć dwa światy przed swoimi oczami i zadać sobie wielkie pytanie "WTF?" To chyba nazywa się Alfa i Omega, jeśli ktoś nie ma uraźliwości nigdzie. Jakiś utopijny ideał?

gwiazdologia.naszeszczescie.pl/wp-content/uploads/2012/03/co-ja-pacze.jpeg
Obserwuj wątek
    • hansii bardzo jeszem wrazliwy na... 31.07.14, 22:02
      brak kasy i to mnie denerwuje.
      ale poza tym - to lata mi wszystko i powiewa.
    • clarissa3 Re: Wrażliwość a uwraźliwość 31.07.14, 22:09
      w moim mniemaniu ten pan to albo (a) utopista bo pomocy rzetelnej wcale nie ma i matki sa na ogol pozostawiane same sobie by jakos tam sobie radzily z takim dzieckiem - tym samym sie je udupia, albo (b) wydaje mu sie ze jest Bogiem i ze to jego broszka jest by o zyciu kobiet decydowac - i o to mu chodzi. O te wladze nad czyims zyciem. Takich, na ogol mezczyzn, niestety jest sporo...

      ... i ostatnio takich klimatow - ze spojrzenia sa przeciwstawne i niemozliwoscia jest sie zgodzic bo podobnie jak w przypadku tego pana i pani w wiekszosci sytuacji wcale nie chodzi o przedmiot dyskusji ale o te wladze - te wynikajaca z faktu przynalezenia do wiekszej grupy (mezczyzn chcacych zdominowac kobiety?), do bardziej popularnych wierzen czy twierdzen (kobiet akceptujacych meska dominacje?)- czy do tak teraz popularnej wynikajacych z takich postaw niecheci do odmiennego.... ze strachu o wlasny byt?

      Twoje odmienne zdanie to zagrozenie, stad ta niechec bo wypowiadajac je tworzysz grozna sytuacje przymusu zajecia pozycji czyli takiej w ktorej jest przymus obnazenia swoich pogladow - tych ktorych wcale nie maja? ... bo wiekszosc przez zycie plynie jak g.... za lodka ... jeden kraulem inny zabka a jeszcze inny na sledzia. I w d.. maja wrazliwosc czy urazliwosc bo jedyne czego chca to miec jak najbardziej wygodnie.

      Bo zawsze i we wszystkim chodzi o jedno, pamietaj - o dostep do koryta!

      ps: nie ciebie jednego plycizna brzydzi - czytalam ostatnio gdzies kilka wywodow kilku filozofow ktorzy rece zalamuja nad naszym obecnym swiatem. I pewnie tez na nich krzywo spogladaja ci ktorzy uwazaja ze im wlaza w droge....
      • clarissa3 Re: Wrażliwość a uwraźliwość 31.07.14, 22:26
        a, dodam, zebys tez zwrocil uwage na to ze ci co moze jakas wrazliwosc maja wydaja sie usilnie ja zabijac wszelkiego rodzaju trunkami, narkotykami, pigulami, itp. ktorych to poziom spozywania wciaz rosnie.


        • hatroha Re: Wrażliwość a uwraźliwość 31.07.14, 23:20
          Różnica się zaciera, bo nie znamy prawdy, czyli pełnego obrazu tego o czym chcemy myśleć
          Wydarzenia medialne:
          1-nie są rzetelne
          2- są ukierunkowane na emocje, znamy wiele przykładów gdzie tytuł typu "masakra", nie odpowiadał sytuacji.
          3- możliwość komentarzy
          4- kumulacja emocji

          Uważam siebie za człowieka wrażliwego, ale są pewne kwestie na które jestem bardziej uwrażliwiony, kilka z nich:
          # zdrada kobiet
          # płacz niemowlaka
          # znęcanie się nad człowiekiem, zwierzęciem
          # kłamstwo w żywe oczy
          # jak ktoś podnosi na mnie głos

          Gdy na początku przeczytałem o Chazanie, bardzo się wzburzyłem jednak mając świadomość, że media NA 100% ją przerysowały, zacząłem szukać informacji. Okazuje się, że po prostu media manipuluje nam, kłamią w żywe oczy a my karmiąc się tym popadamy w emocje, które nie są nam tożsame.

          Kolejna sprawa, nie potrafimy mówić o emocjach i często rozmawiamy skrótami myślowymi.
          Na forum "u nas" to fajnie widać. Szczególnie gdy kto ktoś pisze długie wątki...

          Na szczęście nie ma tematów na które nie byłbym w stanie wyrobić sobie własnego zdania ;)
          • lifeisaparadox Re: Wrażliwość a uwraźliwość 31.07.14, 23:49
            No dobra, ale "Chazanistom" nie sposób odmówić idei naprawiania matki natury, zamiast z rezygnacją usuwać skalpelem nieprawidłowości.
            Mimo że tak walczą z genetyką, to jednak czy nie powinni jej używać żeby poszukać opcji na genetyczną modyfikację płodu w razie wykrycia nieprawidłowości tak, aby idea nieśmiertelnej ciąży nabrała rumieńców i obiecującej ciągłości z podwójnym przytupem?

            Chodzi mi o to, jak bardzo uraźliwość przeczy własnym ideałom i porozumieniu się.
            • clarissa3 Re: Wrażliwość a uwraźliwość 01.08.14, 00:11
              jakie jest znaczenie slowa 'urazliwosc' - wytlumaczysz?
              • lifeisaparadox Re: Wrażliwość a uwraźliwość 01.08.14, 01:05
                clarissa3 napisała:

                > jakie jest znaczenie slowa 'urazliwosc' - wytlumaczysz?

                Podatność na urażanie się, łatwość w doświadczaniu urazu.
                Widziałem ten termin często, podobnie jak sugestyjność - słownik podkreśla mi te terminy na czerwono, ale są to terminy stosowane w psychologii. Też pytałem o znaczenie tego ostatniego bo takie nietypowe.
                Jest być urażającym się, być sugestywnym (wywierającym wpływ), a sygestyjny znaczy podatność na sugestie, reagujący na sugestie z łatwością, np. wpływy osób charyzmatycznych, hipnozę itp.

                Nowe słowa :)
            • clarissa3 Re: Wrażliwość a uwraźliwość 01.08.14, 01:06
              'No dobra, ale "Chazanistom" nie sposób odmówić idei naprawiania matki natury, zamiast z rezygnacją usuwać skalpelem nieprawidłowości. '

              Wygodna pozycja - zniewolic polowe spoleczenstwa po ty by wiecej dla siebie zagarnac.

              Dobrze jest zwykle popatrzec globalnie - na to jaki obraz swiata kto w glowie nosi. Kazdy inny sie okazuje czesto. Facetom wielu zdaje sie ze sa lepszym i sprawniejszym, jakims preznaczonym do dyktowania warunkow, gatunkiem. Wystarczy by im uswiadomic ze tak nie jest to i zaped do poprawiania matki natury im przejdzie.

              Co do urazliwosci i jej wchodzeniu w droge, to jesli rozumiem to slowo prawidlowo to ma ono cos wspolnego z duma i pycha nieprawdaz? A czyz za nimi nie stoi wiara - nie mysle tu o religii ale o poprostu wierze w cos tam - np. w to ze faceci to lepszy gatunek? To samo juz wystarczy popaprac wiele i nie dopuscic do porozumienia!
          • hansii Kto popada ? 01.08.14, 00:30
            hatroha napisał:
            Okazuje się, że po prostu media manipuluje nam, kłamią w żywe oczy a my karmiąc się tym
            popadamy w emocje

            Kto popada ?
            moze Ty ?
            - bo ja to wole pisac, niz czytac :)
    • brygada_ww Re: Wrażliwość a uwraźliwość 31.07.14, 22:24
      Wy to chyba jestescie kolegami... probowalam znalezc fragment z youtube, ale nie znalazlam. Masz to:

      hiob.salon24.pl/
    • paco_lopez Re: Wrażliwość a uwraźliwość 01.08.14, 10:26
      w każdym razie mamy dwie opcje o silnej , głębokiej identyfikacji i ukrywanym powstrzymywanym antagonizmie. Czy możliwy jest taki dualizm w obrębie społeczeństwa jakim jesteśmy bez otwarcia konfliktu. W jednym bloku mieszkają i ci i tamci a w blokach mieszka mnóstwo ludzi.
    • to.niemozliwe Re: Wrażliwość a uwraźliwość 02.08.14, 20:07
      To sa dwie rozne sprawy. Hitlerowscy przywodcy byli no. wrazliwymi muzycznie, uwaznymi na sztuki piekne ludzmi, jednoczesnie brutalni wobec innych. Leki wynikaja wprost z mechanizmow obronnych, glownie w obronie porzed innoscia, odmiennoscia.
      Z tym, ze ktos, kto jest wrazliwy w sensie wrazliwosci na bodzce, ma zmysl obserwacyjny, moze takze byc przewrazliwiony na krytyke, odmienne zdanie. Moze sie doszukiwac niskich pobudek kogos, kto nie podziela jego systemu wartosci.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka