charmaine 30.08.04, 21:30 potężna, niszczycielska siła? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
komandos57 ja bym powiedzial 30.08.04, 21:39 charmaine napisała: > potężna, niszczycielska siła? xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx ogromna,zajebista moc Odpowiedz Link Zgłoś
charmaine Re: ja bym powiedzial 30.08.04, 21:45 Nawet jeśli chęć bycia "kimś" zabiera zdrowie, jak stres odciska się na twarzy, jak zarazem broni się przed pracą nad sobą w pogoni za "jak cię widzą tak cię piszą"? Głupota, ale cóż - te typy tak mają. Ja pieprzę. Dobra książka, dobry trunek, kilkoro dobrych znajomych - czyż nie jest pięknie? Odpowiedz Link Zgłoś
caorle Re: ja bym powiedzial 30.08.04, 21:49 Ale naprawdę ja jestem dobrą matką chodż zniecierpliwienie odciska mi się czasami na twarzy...ale też umiem...hi,hi...się zabawić pewnie nie gorzej od 18letniej panny studentki mądralińskiej Żaden wzorzec nie odbiera mi powera!!! kto nie ma powera to lepiej niech się trzyma wzorca...chociaż tego... :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
charmaine Re: ja bym powiedzial 30.08.04, 21:52 Podobno "matczyność" to w większości przypadków instynkt. Baw się:) Odpowiedz Link Zgłoś
caorle Re: ja bym powiedzial 30.08.04, 21:55 No a może wzorzec to taki sformalizowany instynkt? ale dobry wzorzec a nie wzorzec np....np poproszę o przykłady... Odpowiedz Link Zgłoś
charmaine Re: ja bym powiedzial 30.08.04, 22:00 Na przykład, że człowiek nie powinien być leniwy, agresywny, smutny, roztargniony - tego uczymy się od maleńkości. Postępowanie wbrew wzorcom czasami wprost podważa fundamenty naszego świata. Nasze przekonania potrafią tak determinować życie, nasze, że niektórzy ludzie wolą ryzykować zawał serca niż zrezygnować z pracy, która ich wyniszcza. Odpowiedz Link Zgłoś
komandos57 Re: ja bym powiedzial 30.08.04, 22:02 charmaine napisała: > Nasze przekonania potrafią tak determinować życie, nasze, że niektórzy ludzie > wolą ryzykować zawał serca niż zrezygnować z pracy, która ich wyniszcza. xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx O wyciaganiu azbestu nie wspomne.Wlasnie siedze ze tu z wiechciem azbesta w reku i druga klikam do was.I co ze azbestnica mnie dopadnie?Zyje sie raz. Odpowiedz Link Zgłoś
charmaine Re: ja bym powiedzial 30.08.04, 22:04 Ty! Ale dlaczego tak krótko!? Nie lepiej krótko ale przyjemniej? Odpowiedz Link Zgłoś
caorle Re: Komandos 30.08.04, 22:08 z całego serca chcę ci powiedzieć: Cholernie podoba mi się twóje pisarstwo na forum. Ta azbestnica spowodowała, że musiałam ci to napisać. Chylę czoła. :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
charmaine Caorle 30.08.04, 22:11 Ja zdaję sobie sprawę (czasami) o nieuniknionym uczuciu kol. Komandosazcyferkami do kol. początkuikońca, ale... dlaczego kilka? Nie lepiej inaczej uprzyjemniać sobie życie? (powiedzmy, że już z tego wyrosłam). Odpowiedz Link Zgłoś
caorle Re: Caorle 30.08.04, 22:15 Charmaine...w tym co chciałaś mi przekazać jest jeden szkopuł...a mianowicie nie rozumiem co ty do mnie rozmawiasz.... weż tak prościej...bo nic nie rozumiem i mój image się zepsuje tu. :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
charmaine Re: Caorle 30.08.04, 22:27 Kurczę, juz prościej chyba nie mogłam! Chcesz jak krowie na rowie? A jak żle interpretuję twój wpis to co? Oczywiście bez obrazy? Odpowiedz Link Zgłoś
komandos57 Re: Komandos 30.08.04, 22:19 caorle napisała: > z całego serca chcę ci powiedzieć: > > Cholernie podoba mi się twóje pisarstwo na forum. > Ta azbestnica spowodowała, że musiałam ci to napisać. > Chylę czoła. > :-))) xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx Przemilcze.Bo i po co Ci to?Bo wiesz co mam na myslu? Odpowiedz Link Zgłoś
caorle Re: Komandos 30.08.04, 22:22 Lubię wszystko słodkie: dropsy, iryski i to co trzecie było. Ale Bountów nie lubię. Odpowiedz Link Zgłoś
komandos57 Re: Komandos 30.08.04, 22:27 caorle napisała: > Lubię wszystko słodkie: > dropsy, iryski i to co trzecie było. > Ale Bountów nie lubię. xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx Landrynki.No i jeszcze krowki mordoklejki.Ale tych nie radze jadac tym co plastyki w ustach maja.Skleja im te sztuczne szczeki za potem czerwonym powrozem ciezko bedzie je rozdziawic. Odpowiedz Link Zgłoś
komandos57 Re: ja bym powiedzial 30.08.04, 21:56 charmaine napisała: > Ja pieprzę. > kilkoro dobrych znajomych - czyż nie jest pięknie xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx Dobrych.Masz racje.No i koniecznie...............drynkusie i pierdolic caly ten pojebany zwariowany swiat. Odpowiedz Link Zgłoś
charmaine Re: ja bym powiedzial 30.08.04, 22:00 O! Czasami się z Tobą zgadzam, ale nie cały świat, nie cały! Nie mój! Odpowiedz Link Zgłoś
vielonick Re: Wzorce społeczne jako 30.08.04, 22:05 widze, za sama starasz sie do czegos przekonac ale kiepsko Ci idzie.... w czym rzecz? chcesz cos, cos nie wychodzi wiec starasz sie obrzydzic to we wlasnych oczach...? jak mawia ziemiomorze: "poluzuj tam gdzie cie cisnie" hej! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
charmaine Re: Wzorce społeczne jako 30.08.04, 22:08 Niestety, pudło. Nie z tej mańki. Obserwowałam kogoś, stąd ten post. Nawiasem mówiąc - mam urlop! Od jutra - czyli praktycznie już urlopuję. Czyż to nie piękne? Co prawda tylko 4 dni i aż 4 dni:) Odpowiedz Link Zgłoś
vielonick Re: Wzorce społeczne jako 30.08.04, 22:13 yhm, siebie w lustrze ;) na sile zycie anty- tez moze byc w jakiejs mierze "niszczycielskim wzorcem" czasem trudno wyposrodkowac miedzy tym co sie "ma" a tym co sie "chce" i to niszczy a nie wzorzec to znaczy: tez wzorzec ale z wlasnej glowy niz stricte spoleczny gratulacje - z powodu urlopu :) Odpowiedz Link Zgłoś
caorle Re: Wzorce społeczne jako 30.08.04, 22:18 To jest urlop??? To jest śmiechu kupa!!!! Moje kondolencje z okazji nazwania 4 dni wolnego urlopem...hi,hi... (dobrze jej tak, dobrze jej tak...) :-) Odpowiedz Link Zgłoś
charmaine Re: Wzorce społeczne jako 30.08.04, 22:28 Ożesz wredota jedna! Zabieram zabawki i idę do domu z tej piaskownicy! A wiesz, że lepszy rydz niż nic? Zadowalam się nawet najmniejszym rydzykiem:))) Odpowiedz Link Zgłoś
charmaine Re: Wzorce społeczne jako 30.08.04, 22:25 Czyli, jak zwykle, po raz kolejny wszystko sprowadza się do "mieć czy być"? Nie - chodzi mi o to, że większość ludzi tutaj piszących autorytatywnie stwierdza, że np: nie znosi agresji, a gdy kilka osób z tego grona (vide - Marusia lub Komandos) coś napiszą wbrew pojęciom, wzorcom, ramom przyjętym ogólnie, wbrew akceptacji innych (inaczej piszących) - nagle ci inni zaczynają być niesamowicie agresywni, łącznie z wyzwiskami:). Ale wzorce przecież ustalamy my sami, indywidualnie!] I, wybacz, ale dla każdego może być inny wzorzec. Subiektywny. Nie wiem, czy logicznie to wyraziłam, ale jeśli nie, to postaraj się przynajmniej zrozumieć mój bełkot. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bez daj pokoj , Marianno, zawsze sa wzorce IP: *.arcor-ip.net 30.08.04, 23:13 subiektywne, czy obiektywne - egal, jak je tam zwal. i jest tez poczucie wewnetrznego spokoju i pokoju. Czy wolisz pokoj spoleczny, czy wlasny? Miedzy nimi zawsze bedzie konflikt. Wybor Forumow - tez masz. bye. Odpowiedz Link Zgłoś
vielonick Re: Wzorce społeczne jako 31.08.04, 01:14 charmaine napisała: > Czyli, jak zwykle, po raz kolejny wszystko sprowadza się do "mieć czy być"? > Nie - chodzi mi o to, że większość ludzi tutaj piszących autorytatywnie > stwierdza, że np: nie znosi agresji, a gdy kilka osób z tego grona (vide - > Marusia lub Komandos) coś napiszą wbrew pojęciom, wzorcom, ramom przyjętym > ogólnie, wbrew akceptacji innych (inaczej piszących) - nagle ci inni zaczynają > być niesamowicie agresywni, łącznie z wyzwiskami:). no wlasnie cos chca - byc piekni, wrazliwi i subtelni ale nie maja i w praktyce to wylazi jak zwal tak zwal to semantyka (chyba) ale im slabiej zna sie siebie tym czesciej popelnia sie takie 'gafy' tutaj tez mozna sie dopatrywac slepego zapatrzenia we wzorce i realizowania ich a nie podazania wlasna sciezka cos jak z moda - nie kopiowac ale dopasowywac do swojej osobowosci i gustow wtedy mozna o kims powiedziec, ze ma "swoj styl" > Ale wzorce przecież ustalamy my sami, indywidualnie!] i tak i nie albo sami je stwarzamy dla siebie - ale wtedy nie nazywa sie tego 'wzorcami' albo realizujemy gleboko ukryte, m.in. wtloczone przez rodzicow np. (trywialny) dobre dziecko zjada wszystko z talerza i otylosc gotowa bo dziecko/pozniejszy dorosly nie potrafi odmawiac > I, wybacz, ale dla każdego może być inny wzorzec. Subiektywny. no moze byc, przeciez to napisalam ;) pracowanie 'na umor' nie jest wzorcem stricte spolecznym a realizacja wlasnych przekonan typu: jestem nikim jak nie mam 4 samochodow np. a jesli srodowisko tak sugeruje? to tez ciekawe zagadnienie: zrobie wszystko by mnie akceptowano nawet ze szkoda dla siebie i tez pewnie ma swoje korzenie w traktowaniu dziecka przez rodzicow ps. to nie belkot ale niedoczytanie, popraw sie to wybacze ;) Odpowiedz Link Zgłoś