Dodaj do ulubionych

impulsywność, nerwowość

23.11.14, 16:50
Od paru miesięcy chodzę na terapie prowadzoną w nurcie psychodynamincznym. Zauważam poprawę samopoczucia i inne podejście do niektórych spraw na co dzień. Sprawia mi problem impulsywność i szeroko rozumiana nerwowość. Czasami drżą mi ręce, łamie się głos, staję się czerwony w niektórych sytuacjach stresowych. Przeszła mnie myśl, aby iść do psychiatry po jakieś lekarstwa. Nie wiem czy od samej rozmowy w gabinecie terapeuty to minie, czy warto iść do lekarza? Nie jest to problem, który mnie destabilizuje na co dzień, lecz wprowadza w jakiś rodzaj zakłopotania, gdy ktoś zauważy i mówi: co ci się tak ręce trzęsą. Czy ktoś ma podobne doświadczenia, czy ktoś może ma wiedzę na ten temat? Chętnie posłucham waszych opinii.
Obserwuj wątek
    • lifeisaparadox Re: impulsywność, nerwowość 23.11.14, 19:48
      Może porozmawiaj o tym ze swoim terapeutą.
    • intel2015 Re: impulsywność, nerwowość 23.11.14, 20:24
      Twierdzi, że z czasem minie.
      • wiolcia29_2 Re: impulsywność, nerwowość 23.11.14, 20:32
        I zaufaj mu. Myślę, że ma rację, bo pod wpływem terapii zmniejszają się natężenie emocji i napięcia w ciele.
    • brygada_ww Re: impulsywność, nerwowość 23.11.14, 20:43
      Mozesz przyblizyc, w jakich sytuacjach stajesz sie bardziej nerwowy?
      • intel2015 Re: impulsywność, nerwowość 23.11.14, 20:50
        W sytuacjach stresowych, na przykład w konfrontacji z pracownikami.
        • brygada_ww Re: impulsywność, nerwowość 23.11.14, 20:53
          intel2015 napisał:

          > W sytuacjach stresowych, na przykład w konfrontacji z pracownikami.

          I kazda taka konfrontacja wywoluje tego typu reakcje, czy tylko wtedy, gdy chodzi o wyniki, wykonanie planu itp?
          • intel2015 Re: impulsywność, nerwowość 23.11.14, 21:06
            Nie każda, tylko takie gdzie są większe emocje.
            • brygada_ww Re: impulsywność, nerwowość 23.11.14, 21:26
              intel2015 napisał:

              > Nie każda, tylko takie gdzie są większe emocje.

              A potrafisz na spokojnie racjonalizowac emocje?
    • nanie2 Re: impulsywność, nerwowość 24.11.14, 09:33
      Czasami drżą mi ręc
      > e, łamie się głos, staję się czerwony w niektórych sytuacjach stresowych.

      Jak wszyscy, doprawdy nie jesteś wyjątkowy, nie pochlebiaj sobie.

      Nie wiem czy od samej
      > rozmowy w gabinecie terapeuty to minie, czy warto iść do lekarza?

      Lekarz skasuje na kilka stów za nic i się uśmieje za frico. Z punktu widzenia psychiatry z pewnością warto mieć pacjentów z takimi problemami.

      lecz wprowadza w jakiś rodzaj za
      > kłopotania, gdy ktoś zauważy i mówi: co ci się tak ręce trzęsą.

      No i co z tego, że tak powie? Naprawdę uważasz to za problem, że ludzie coś tam mówią? To jest właśnie temat na sesje -jeśli nie masz innych, ważniejszych- "przejmuję się tym, że ludzie mówią, że mi się trzęsą ręce a powinienem być niewzruszony jak skała i nie czuć się nigdy zakłopotany" :). Psychodynamiczny pobajdurzy o wewnętrznych konfliktach, reakcji w ciele i doświadczeniach wczesnodziecięcych a Ty się poczujesz zrozumiany i zaopiekowany za swoje pieniążki. Myślę, że wystarczy że utrzymujesz już jednego psycho-biznesmena, nie musisz już farmako-korporacji i psychiatrów.
      • torado Re: impulsywność, nerwowość 24.11.14, 10:02
        nanie2 nie ma to jak konstruktywny post ;-) A co proponujesz autorowi wątku, skoro sam sobie nie umie poradzić?
        • wiolcia29_2 Re: impulsywność, nerwowość 24.11.14, 11:52
          Ma sobie radzić i już! ;-)
        • clarissa3 Re: impulsywność, nerwowość 24.11.14, 16:31
          Dp ludzi, do ludzi niech idzie! Obedzie sie z nimi! Telefon nie oswoi czlowieka z innymi tak by sie ich az tak nie bac!
        • nanie2 Re: impulsywność, nerwowość 24.11.14, 18:01
          po prostu uważam, że tu nie ma problemu a problemem jest to, że go ktoś sobie sam robi.
          Co radzę? Usiąść, pomyśleć i dojść do wniosku, że to normalne i nie ma się czym martwić. A już z pewnością nie martwić psychiatry :).
          • wiolcia29_2 Re: impulsywność, nerwowość 24.11.14, 19:05
            Usiłujesz wmówić, że to, co w czyimś odczuciu jest poważnym problemem, wcale nim nie jest. Ale chyba nie tędy droga do podniesienia satysfakcji z życia, nieprawdaż? Robisz jakieś wartościowanie problemów, a to jest bez sensu, bo każdy odczuwa inaczej.;)
            • intel2015 Re: impulsywność, nerwowość 24.11.14, 20:43
              a może jakiś psycholog czy psychiatra się wypowie, mając na uwadze swoje doświadczenie w tym temacie?
              • wiolcia29_2 Re: impulsywność, nerwowość 24.11.14, 20:53
                Nie prowokuj lepiej. ;-)
              • zolza14 Re: impulsywność, nerwowość 25.11.14, 18:57
                Przypuszczam, że nie jesteś świadomy uczuć i emocji, które w danej chwili Tobą miotają.

                To mogą być sprzeczne emocje i uczucia, które w ten sposób się objawiają, np. poprzez drżenie rąk.
                Spróbuj w takiej chwili zastanowić się i odpowiedzieć sobie; co czuję?

                Jeśli, jak piszesz, sytuacja jest konfrontacyjna, to możesz odczuwać; złość, gniew, wściekłość, a jednocześnie możesz nie akceptować takich uczuć u siebie, lub te emocje są tłumione przez inne uczucia, np. chęć bycia odbieranym jako spokojny, zrównoważony, lub chęć bycia akceptowanym i lubianym przez innych pracowników.

                Wyboldowałam ten fragment zdania, bo duża potrzeba akceptacji jest najczęstszą przyczyną takich objawów.

                Bardzo mnie rozbawił post Nanie, z którego wynika, że jej samej " nic co ludzkie, nie jest obce " i wszystko akceptuje.

                To bardzo chwalebne, tylko dlaczego wobec tego; sama w taką histerię wpadała, gdy jej trener publicznie zwracał uwagę, że aż leczyć się z traumy musiała ?

                Ja wprawdzie rzadko tu bywam, ale tę historię pamiętam. Na swoim blogu też tę antyczną tragedię chyba opisuje ? ( teraz nie sprawdzałam)

                Trzeba popracować z emocjami, ale ten terapeuta ma rację, że z czasem, gdy będziesz bardziej świadomy swoich uczuć i emocji i nauczysz się je wyrażać, to objawy powinny minąć.
                • malwi.4 Re: impulsywność, nerwowość 25.11.14, 19:08
                  świetny post Zołza :)

                  też coś dla siebie znalazłam, dzięki!
            • nanie2 Re: impulsywność, nerwowość 25.11.14, 10:13
              Nie. Próbuję zachęcić do tego by samemu dojść skąd pojawia się taka kwestia i jaki sposób myślenia pod "problemem" się kryje. Np. wewnętrzny komunikat "nie mam prawa czuć się zakłopotany" "zakłopotanie jest niemęskie" "nie mogę okazać słabości" "czerwienienie się nie jest ludzkie" "nie mogę się stresować" etc. Do tego nie trzeba psychiatry ani leków. Ktoś, kto ludzkie reakcje chce niwelować lekami ma - wybacz bezpośredniość- nie tak z myśleniem o sobie i powinien usiąść i się zastanowić o czym tak naprawdę mówi i jakie tak naprawdę kryje się pod tym przekonanie.
              • torado Re: impulsywność, nerwowość 29.11.14, 13:43
                nanie2 napisała:

                > Nie. Próbuję zachęcić do tego by samemu dojść skąd pojawia się taka kwestia i j
                > aki sposób myślenia pod "problemem" się kryje. Np. wewnętrzny komunikat "nie ma
                > m prawa czuć się zakłopotany" "zakłopotanie jest niemęskie" "nie mogę okazać sł
                > abości" "czerwienienie się nie jest ludzkie" "nie mogę się stresować" etc. Do t
                > ego nie trzeba psychiatry ani leków. Ktoś, kto ludzkie reakcje chce niwelować l
                > ekami ma - wybacz bezpośredniość- nie tak z myśleniem o sobie i powinien usiąść
                > i się zastanowić o czym tak naprawdę mówi i jakie tak naprawdę kryje się pod t
                > ym przekonanie.


                czasem sama samoświadomość nie wystarczy. Moje doświadczenia są takie, że byłam dość samoświadoma siebie, wiedziałam czym podyktowane było moje myślenie, moje zachowania itp, ale nie umiałam ich zmienić sama, wpłynąć na nie, wpłynąć na zmianę schematu myślenia bez pomocy z zewnątrz. I psychoterapeutów, z którymi pracowałam nigdy nie nazwałabym psycho-biznesmenami. Zwłaszcza fantastyczne dwie terapeutki, które okazały mi tyle empatii, zrozumienia i pokazały mi, jak mogę sobie sama pomagać.
                Stąd nanie wiem, że czasem pomoc z zewnątrz jest wręcz niezbędna. :-) A co do leków, to z nimi byłabym ostrożna, bo zgodzić się z Tobą mogę, że one nie rozwiązują problemów na trwałe. Mogą przynieść czasową ulgę, zwłaszcza jak ktoś ma bardzo obniżony nastrój, jest pełny niepokoju trudnego do opanowania.
          • torado Re: impulsywność, nerwowość 29.11.14, 13:28
            nanie2 napisała:

            > po prostu uważam, że tu nie ma problemu a problemem jest to, że go ktoś sobie s
            > am robi.
            > Co radzę? Usiąść, pomyśleć i dojść do wniosku, że to normalne i nie ma się czym
            > martwić. A już z pewnością nie martwić psychiatry :).

            To Ty tak uważasz i zgodnie z tym, co piszesz to jedynie słuszne stanowisko. To ,że Ty nie widzisz problemu nie oznacza, że autor nie ma prawa czuć się tak, jak się czuje i nie radzić sobie z tym i szukać pomocy. A poza tym, sprawdzone empirycznie ;-): tak się składa, że to, co jednym pomaga innym wręcz może szkodzić.
        • leda16 Re: impulsywność, nerwowość 25.11.14, 18:03
          torado napisała:

          > nanie2 A co proponujesz autorowi wątku, sk
          > oro sam sobie nie umie poradzić?


          Przecież już Mu zaproponowała: ""To jest właśnie temat na sesje -jeśli nie masz innych, ważniejszych- "przejmuję się tym, że ludzie mówią, że mi się trzęsą ręce a powinienem być niewzruszony jak skała i nie czuć się nigdy zakłopotany" :). ""
          • torado Re: impulsywność, nerwowość 29.11.14, 13:32
            leda16 napisała:

            > torado napisała:
            >
            > > nanie2 A co proponujesz autorowi wątku, sk
            > > oro sam sobie nie umie poradzić?
            >
            >
            > Przecież już Mu zaproponowała: ""To jest właśnie temat na sesje -jeśli nie masz
            > innych, ważniejszych- "przejmuję się tym, że ludzie mówią, że mi się trzęsą rę
            > ce a powinienem być niewzruszony jak skała i nie czuć się nigdy zakłopotany" :)
            > . ""
            >
            >
            pomocna jak zwykle :-D
    • jedr-ek28 Re: impulsywność, nerwowość 18.12.14, 20:10
      Polecam terapię w nurcie poznawczo-behawioralnym. Nauczy Cię ona jak praktycznie radzić sobie z emocjami w sytuacjach stresowych oraz pozwoli przyjrzeć się wykształceniem w Tobie tego typu sposobu radzenia sobie z emocjami, poznasz techniki pracy nad automatycznymi myślami oraz jak przekształcać niezdrowe myśli w zdrowe aby poczuć się lepiej. Jest to nurt mający o wiele więcej możliwości niż nurt wywodzący się z psychoanalizy, innymi słowy samo gadanie o tym nie pomoże, tutaj potrzebne Ci są praktyczne cwiczenia na radzenie sobie z emocjami. Powodzenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka