intel2015
23.11.14, 16:50
Od paru miesięcy chodzę na terapie prowadzoną w nurcie psychodynamincznym. Zauważam poprawę samopoczucia i inne podejście do niektórych spraw na co dzień. Sprawia mi problem impulsywność i szeroko rozumiana nerwowość. Czasami drżą mi ręce, łamie się głos, staję się czerwony w niektórych sytuacjach stresowych. Przeszła mnie myśl, aby iść do psychiatry po jakieś lekarstwa. Nie wiem czy od samej rozmowy w gabinecie terapeuty to minie, czy warto iść do lekarza? Nie jest to problem, który mnie destabilizuje na co dzień, lecz wprowadza w jakiś rodzaj zakłopotania, gdy ktoś zauważy i mówi: co ci się tak ręce trzęsą. Czy ktoś ma podobne doświadczenia, czy ktoś może ma wiedzę na ten temat? Chętnie posłucham waszych opinii.