auto.destrukcja
31.12.14, 20:31
Witam. Mam niespełna 17 lat. Od zawsze uczyłam się świetnie, moja najniższa średnia w szkole nie spadała poniżej 5.4. Otacza mnie mnóstwo znajomych, jednak nie mam prawdziwych przyjaciół. Prawda jest taka, że wszyscy przychodzą do mnie z problemami, a normalnie mają mnie gdzieś. Staram się być zawsze miła, często słyszę, że jestem mądra rozsądna, a przy tym bardzo sympatyczna i koleżeńska. Dlaczego więc nie mam przyjaciół, na których mogę polegać? Co mam zrobić, żeby ludzie traktowali mnie tak, jak ja ich traktuję? Zawsze starałam się być idealna dla mamy i przyjacielska dla ludzi. Skąd więc ta obojętność rówieśników? Przez to wszystko jestem coraz bardziej przybita, nie potrafię się szczerze cieszyć, mam wrażenie, że to już początek depresji. Nie okazuje tego ludziom, ale to niszczy mnie od środka... Co mam robić? Proszę, nie piszcie- wyjdź na dwór, pogadaj z kimś. To nic nie daje. Pomóżcie