lothak
17.03.15, 06:08
Zaczyna się od dziecka. Dzieci są otoczone światem zwierzęcym. Do świata dziecięcego szatan wprowadził zwierzęta i zrobił to na ogromną skalę.
Zwróćcie uwagę na zabawki dziecięce, książeczki, ubranka, bajki …
Jaki % NIE JEST związany w taki czy inny sposób ze zwierzętami?
Niewielki.
Większość świata dzieci to zwierzęta, zaczynając od pluszaków, książeczek i bajek w TV gdzie zawsze zwierzęta są bohaterami i są uosabiane.
Zastanówmy się CZY JEST TO POTRZEBNE? Dlaczego tak się dzieje?
Czy dziecko nie może dojrzewać wśród INNYCH wzorców i zwierzęta są konieczne?
Dlaczego bohaterowie bajek nie mogą być po prostu ludźmi, bo przecież dziecko jest człowiekiem i powinno na logikę uczyć się i poznawać świat w pełnym kontekście człowieczeństwa A NIE w kontekście zwierząt!
Przeniesienie TŁA świata dziecięcego do kontekstu zwierzęcego ma kluczowe znaczenie dla szatana, który doskonale zna psychikę człowieka (w tym dziecka).
Dzieci rodzą się i są pełne ufności i … MIŁOŚCI. We wczesnym wieku dziecięcym kształtuje się wiele wzorców, postaw, skojarzeń, preferencji, odczuć.
Szatanowi bardzo zależy na tym, aby ILE SIĘ DA tej miłości dziecka przenieść i ulokować w obiektach związanych ze światem zwierzęcym.
Więc otacza dzieci zwierzętami, aby czuły się wśród nich bardzo swobodnie, aby podchodziły ufnie do zwierząt A NASTĘPNIE je lubiły, kochały, chciały z nimi obcować (w sensie np. posiadać i żyć obok zwierząt tak aby były one obecne dalej w dorosłym życiu).
Psychika człowieka jest tak skonstruowana, że to co go otacza najpierw powoduje przyzwyczajenie, później można to polubić / pokochać … Wówczas takiemu człowiekowi może wprost BRAKOWAĆ tych zwierząt w jego otoczeniu, skoro od dzieciństwa były one częścią jego życia i przyjemnych wspomnień.
Tak tworzy się pułapka.
Następnie jak dziecko dorasta otrzymuje z przedszkola, szkoły i programów TV wzorce ochrony zwierząt i ich miłowania. Dziecko świadomie uczy się kochać zwierzęta.
Trend z tym związany jest TAK silny, tak powszechny, że nawet odrzucając wszelkie argumenty, mamy pewność, że na świecie zarządzanym przez szatana NIC, absolutnie NIC nie będącego w zgodzie z jego planem nie byłoby TAK powszechne i indoktrynowane poprzez JEGO środki wywierania wpływu czyli: producentów zabawek, media, instytucje edukacyjne.
Zastanówmy się nad tym … zwierzęta faktycznie są naszymi przyjaciółmi?
Takie określenie zwierząt to kolejny, czysty lucyferianizm. To szatan mówi nam tak, że zwierzęta są nam przyjazne. Od przyjaźni do miłości nie jest daleko … przyjaźń to są uczucia szacunku i miłowania właśnie.
Taką szatan indoktrynuje ludzi aby DBALI o zwierzęta i je miłowali.
Z drugiej strony za chwilę ukazuje nam ludzi, którzy są ŹLI, bo przecież krzywdzą zwierzęta.
Nie znam osobiście ani jednej osoby, która miłując zwierzęta w większym stopniu (czyli osoby bardzo lubiące, kochające zwierzęta) nie była zarazem zdystansowana do ludzi, czasami wręcz wroga. Naprawdę. Tak to właśnie działa.
Rozmawiam często z wieloma takimi osobami i zawsze wyczuwam bezwarunkową miłość / umiłowanie do zwierząt i zarazem dystans (i to określając delikatnie, gdyż w wielu przypadkach jest to jawna wrogość) do ludzi.
Ludzie są źli, podstępni itd. W oczach takich ludzi a zwierzęta są doskonale niewinne, kochane, wspaniałe, wierne, przyjazne itd. … Nie znacie tego? Nie znacie takich osób?
Nie poczuliście się nigdy (dosłownie) gorsi od tych zwierzaków po rozmowie z niektórymi z takich ludzi?
TAK to działa. Miłość ziębnie i słabnie.
Umiłowanie natury – zwierząt, roślin … świata natury ziemskiej wywodzi się z pogaństwa.
Bóg stworzył zwierzęta aby były poddane człowiekowi. Zatem z założenia mają mu służyć i taki jest ich cel. Za to dostaną też na koniec swoją zapłatę BO Bóg zapowiedział I TO, że zwierzęta otrzymają swoją zapłatę w Królestwie Niebieskim! Zapłatę za swoją posługę.