JESTEM FURIATKĄ

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 21:30
Czy taką osobę można pokochać?
Ostatnio odszedł ode mnie facet, który był we mnie (podobno) szaleńczo
zakochany ale powiedział, że nie może tego wytrzymać, że tak krzyczę jak się
kłócimy. I tego, ze nasze kłotnie sa czasem takie długie ( kilka dni)i
bolesne.
Ja tego tez nie cierpiałam, ale oczywiście miałam w tym swój udział.
Tak na prawdę to nie cieprię swego furiactwa. Wybuchów. Ale co robić?
Boję się, ze nikt ze mną juz nie wytrzyma.
    • zwierciadelko Re: JESTEM FURIATKĄ 12.09.04, 21:35
      Gość portalu: ballerinka napisał(a):

      > Czy taką osobę można pokochać?
      > Ostatnio odszedł ode mnie facet, który był we mnie (podobno) szaleńczo
      > zakochany ale powiedział, że nie może tego wytrzymać, że tak krzyczę jak się
      > kłócimy. I tego, ze nasze kłotnie sa czasem takie długie ( kilka dni)i
      > bolesne.
      > Ja tego tez nie cierpiałam, ale oczywiście miałam w tym swój udział.
      > Tak na prawdę to nie cieprię swego furiactwa. Wybuchów. Ale co robić?
      > Boję się, ze nikt ze mną juz nie wytrzyma.

      O co sie klocisz? o glupoty czy o powazne sprawy?

      • Gość: ballerinka Re: JESTEM FURIATKĄ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 21:42
        Jak dla mnie to o bardzo poważne -stąd te emocje, nad którymi nie mogę zapanować
        • zwierciadelko Re: JESTEM FURIATKĄ 12.09.04, 21:56
          Gość portalu: ballerinka napisał(a):

          > Jak dla mnie to o bardzo poważne -stąd te emocje, nad którymi nie mogę
          zapanowa
          > ć

          a co jest dla ciebie powazne, bo to istotne, czy nie wyolbrzymiasz rangi sprawy.
          Jesli reagujesz tak w sprawie na przyklad ... hm naduzywania alkoholu,
          ponizania cie, powaznych wykroczen ze tak powiem, to mysle ze to normalne, nie
          zawsze da sie utrzymac nerwy na wodzy, trzymanie w sobie emocji grozi wrzodami
          na narzadach wewnetrznych.
          a jesli chodzi o drobiazgi typu bo nie spuscil po sobie wody w klozecie to juz
          przesada moim zdaniem i wtedy powinnas szukac pomocy u lakarza od nerwow, nie
          wiem jak on sie zwie
          Pozdrawiam
    • Gość: lukiz Re: JESTEM FURIATKĄ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 23:08
      napisz konkretnie o co się kłócicie to otrzymasz konkretną odpowiedź....
    • Gość: zik współczuję wszystkim, którzy mają z tobą do czynie IP: 195.136.71.* 13.09.04, 10:25
      mam męża furiata- jest nieraz ciężkostrawny:)) Ale pozytywne jest to, że
      zdajesz sobie z tego sprawę i że chcesz się zmienić. Postaraj się nad sobą
      zapanować, np. zanim coś powiesz policz do 5. Próbuj bynajmniej.
      Powodzenia:))
    • Gość: Ligia Re: JESTEM FURIATKĄ IP: *.mosar.pl / *.mosar.pl 13.09.04, 13:59
      Ja też taka jestem, a nawet chyba gorzej :-( Kłócę się, bo chce mi kupować
      kwiaty, bo mnie nie stać na prezenty dla niego, bo będziemy dzisiaj tylko 5
      godzin, a nie 6, jak planowaliśmy... I zawsze jest źle. Nie ważne co zrobi,
      zawsze będę miała pretensje. Już tyle razy chciałam zerwać, ale na szczęście on
      nie pozwala na to, mówi, że mnie kocha, że wytrzyma codzienne kłótnie itd. Sama
      nie wiem od czego to, może od stresu egzaminacyjnego, od tabletek hormonalnych,
      a może dlatego, ze w ciągu 2 miesięcy schudłam ok. 5 kg (teraz więc wazę ok. 38
      kg :/). Na szczęscie ostatnio się powstrzymałam i ugryzłąm w język. Zdusiłam w
      sobie. I sie udało- jeden dzień bez kłótni i oby tak dalej! :-) No i jem
      więcej, a wtedy mam lepszy humor ;d Moze więc przyczyna i Twojego zachowania
      tkwi w sprawach, których nie bierzesz pod uwagę? Warto powalczyć z samą sobą i
      spokojnie wytłumaczyć sobie, ze, jeśli sa to głupoty, nie warto sie tym
      przejmować. To bardzo trudne, ale jednak możliwe...
      • Gość: Xenna Re: JESTEM FURIATKĄ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.04, 17:33
        Ja też jestem furiatką, napady mam średnio co miesiąc..gdy jest w naszym związku zbyt dobrze, wręcz rutyniarsko, wtedy podświadomie zmierzam do klótni..sama jej nie wywołuję...robi to ON,którego męczy moje wieczne zrzędzenie. Mój napad furii trwa około godziny, wtedy wrzeszczę, trzaskam drzwiami, wpadam w szał, w ktorym rzucam hasła o rozwodzie... a na koniec..płaczę. Wiele razy zastanawiałam się nad wizytą u jakiegoś specjalisty. Wiem, ze mam trudny charakter,jednak tłumaczę to cięzkimi przeżyciami życiowymi...To egoistyczne!~Czasem mam siebie dość, smutno mi z powodu, iz ranię najbliższą mi osobę...jednak..chęć zaspokojenia własnych potrzeb psychicznych, zrozumienia moich odchyleń jest w tym momencie większa niż cokolwiek innego. No i szukam pomocy....szukam podobnych do mnie ludzi...
        • Gość: Ligia Re: JESTEM FURIATKĄ IP: *.mosar.pl / *.mosar.pl 13.09.04, 19:04
          Ja mam na razie chłopaka, ale takie napady miałam wręcz codziennie. Tyle że
          zachowywałam się cicho, wytykałam mu to, że on głos podnosi, obrażałam się,
          chciałam zrywać. I te jego ciągłe słowa "jest za dobrze, tak? Czy wszyscy musza
          się kłócić bo jest źle, a Ty musisz szukać problemów i być zła, ze jest za
          dobrze???". Bo jest nad wyraz dobrze ;-) Piszę w czasie przeszłym o swoich
          furiach, bo pragnę aby to było za mną i wiem, ze dam radę;-) On też mnie d
          specjalisty wysyłal, ale nie poszłam. W końcu i ja będe psychologiem, a kto
          zaufa takiemu, który sam miał problemy? Ale juz czuję się dobrze i chyba
          właśnie słowa o lekarzu mnie otrzeźwiły w pewnym stopniu ;-) DObrze, ze masz
          męza, który nie rezygnuje, oparcie jest chyba bardzo ważne... Aaa, zapomniałam
          dodać, ze ja się potem kłóciłam, mimo, ze wiedziałam, że to moja wina, bo nie
          umiałam powiedzieć "stop" ani przyznać sięd o winy ;-) (chyba, ze pisałam to
          wcześniej ;-)) Pozdrawiam i życzę powodzenia w walce z tym problemem :-) Musi
          się udać :-)
    • Gość: ppp Re: JESTEM FURIATKĄ IP: *.home.cgocable.net 13.09.04, 17:09
      a mnie jak maz wkurzy to czasami drapie mu twarz i chce go bic. Czuje sie podle
      wtedy.
    • komandos57 [...] 13.09.04, 20:18
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja