love_hand_made
24.04.15, 16:25
Poznałam faceta, można powiedzieć, że jesteśmy razem od ok 3 miesięcy. On jest bardzo otwarty, wprost mówi, że mu się podobam, prawi komplementy, mówi o swoich uczuciach, że jestem mu bliska itp. (słowo kocham jeszcze nie padło i całe szczęście...). Problem w tym,że ja zupełnie nie umiem odwdzięczyć mu się jakimkolwiek miłym słowem. Na wszyskto co on mówi odpowidam albo zawstydzonym uśmiechem, albo czasem wyduszam z siebie coś w stylu "wzajemnie". Chciałabym sie otworzyć, powiedzieć mu, że na prawde dużo dla mnie znaczy, ale za każdym razem coś mnie powstrzymuje. Z jednej strony myślę, że potrzeba mi czasu, ale z drugiej strony boję się, że on nie odczuwając wzajemności ucieknie w koncu. Zastanawiam się czy na siłę próbować się przelamywać czy lepiej pozostawić to swojemu biegowi?