Dodaj do ulubionych

o co chodzi z takimi ludzmi?

24.07.15, 16:04
Ciekawi mnie o co z psychologicznego punktu widzenia chodzi z ludzmi ktorzy ciagle musza cos robić, rozumiem ze maja z tyłu głowy jakis głos który pcha ich do ciągłej aktywności,i to jest aktywnisc w przeróżnych sferach.Kobiety często maja jakis rodzaj przymusu mrówczej domowej pracy, myślałam ze to chodzi o region ze np głownie na Śląsku sa takie pracujące na okraglo w domach kobiet, cały dzien jak ńie sprzątają to smażą jak nie gotują to malują altanę itd ale nie jest takich wiele.Sa tez typy które twierdza ze nie usiedzą i musza, mam znajoma co musi no ciagle byc aktywna jak nie wyjeżdżać,to na rower, jak nie biegać to na fitness i tak w kółko naprawde nie ma chwil zeby normalnie gdzieś poprostu byc, ciagle opowiada jaka to jest aktywna, czego nie zrobiła gdzie nie była itd. Czy to sa jakies deficyty czy tylko charakter?
Obserwuj wątek
    • 1klementyna Re: o co chodzi z takimi ludzmi? 24.07.15, 16:10
      Może wynikać to z cech charakteru, ale może to być też nadaktywność będąca skutkiem niedoborów neuroprzekaźników i w związku z tym dużą potrzebą stymulacji.
    • feministkapl Re: o co chodzi z takimi ludzmi? 24.07.15, 21:02
      wiesz, czlowiek to taki stwor wymyslony do pracy fizycznej - jesli sie nie rusza to mu miesnie wiotczeja, soki slabiej kraza, i w mozgu robi sie serwatka - kwasnieje.

      Takie 'zabiegane', z moich obserwacji, chwytaja sie tego co na ich drodze, zykle bezmyslnie - czyszcza juz wyczysczone, poleruja swiecace, wymiataja spod wymiecionego.. bo cos je tam goni od wewnatrz.

      Do takiego pedu doloz wszelkie nakazy kulturowe - zeby ladniej bylo niz u sasiada - a jak zauwazyles, na Slasku kobita robotna powinna byc wedle regionalnych wierzen - no to i sunie taka ze sciera, prezna i zdecydowana, i przeciera juz przetarte, i co sie da, miesza i pichci ...

      Po czesci to hormonalne, po czesci kulturowe, po czesci by nie myslec zanadto bo ... od myslenia glowa boli niektorych bardzo a bardzo! ;))
      • perfum odpusc to myslenie 25.07.15, 12:48
        feministkapl napisała:
        od myslenia glowa boli niektorych bardzo a bardzo! ;))

        to odpusc lepiej to myslenie, a podratuj sie seksem
        - jak kazdej feministce dobrze Ci to zrobi :)

        bo po cholere truc sie paracetamolem ?
    • ijonaa.tichy Re: o co chodzi z takimi ludzmi? 24.07.15, 22:49
      Może za bardzo przeraża je pustka jaką mogą w sobie znaleźć gdy na chwilę przestaną.
      Czy przystaną ;)
      Z jednej strony rozumiem taką aktywność, z drugiej przerażają mnie tacy ludzie: jakby wycięci z kartonu z wiecznie podrygujaca sprężynka. A w środku zionie duchowa pustka, niepełne człowieczeństwo.
      • szaman.ka Re: o co chodzi z takimi ludzmi? 25.07.15, 13:58
        Różne przyczyny tego mogą być. Moga to być wzorce wyniesione z domu. Dużo osób o korzeniach wiejskich mogło taki wzorzec wynieść z domu. Dawniej życie wiejskiej kobiety polegało głównie na nieustannej pracy i nie bardzo umialy wypoczywać.
        Również inne względy, mogą być tego przyczyną: np. uzależnianie swojej wartości od perfekcyjnego wykonywania obowiązkow w każdej z pełnionych ról społecznych. Ucieczka od problemów i jak ktoś napisał wewnętrznej pustki.
        Może to być nerwica polegająca na nadaktywności, lub ADHD.
        • duchswiety6 Re: o co chodzi z takimi ludzmi? 25.07.15, 14:14
          jak zwykle psychologiczny bełkot - pewnie szanownemu gronu co to takie he he mądrości wypisuje i ma gosposię,lokaja :D nigdy by do zakutego łba nie przyszło że np. sprzątanie gotowanie to praca która może najzwyczajniej w świecie sprawiać przyjemność.

          Mam odruch wymiotny gdy proste czynności podciąga się pod zaburzenia.
          Ogółem rzygam wszystkim i wszystkimi wraz z "mundrościami" ich.

          Nie wyniosłam nic stąd o czym bym nie wiedziała.
          Męczą mnie ludzie,którzy cierpią na manię wielkości i ogółem debilami.Zmęczona jestem.
        • malwi.4 Re: o co chodzi z takimi ludzmi? 26.07.15, 16:57
          Różne przyczyny tego mogą być. Moga to być wzorce wyniesione z domu. Dużo osób o korzeniach wiejskich mogło taki wzorzec wynieść z domu. Dawniej życie wiejskiej kobiety polegało głównie na nieustannej pracy i nie bardzo umialy wypoczywać.

          Zgadzam się z tym. Moja mama tak ma i moja babcia tak miała (mama mojego taty). Jakby cały dzień boży dany był by po to, by od rana do wieczora ja mrówka sie uwijać, a jak którąś się przyłapało, że ze zmęczenia przysiadła to zaraz zawstydzona tłumaczyć się zaczynała.

          Bo cały dzień należy pracą wypełnić, a każdy skrawek ziemi wykorzystać pod uprawę warzyw. Moja druga połowa, gdy mnie odwiedził po raz pierwszy, zdziwiony był, że nie ma ani skrawka by sie z grilem rozłożyć, ławeczką. Wszędzie warzywa, kwiaty. Bo jego rodzina, gdy po pracy z miasta na działkę jechała to po to, by sobie na tarasie powypoczywać. A moja mama: praca, potem obiad i reszta popołudnia na polu.

          Ja też tak mam. Ale oduczam się poczucia winy, gdy mam lenia i tylko internet i kanapa. Z resztą to takie darmowe spa z regeneracją włącznie tak cały dzień się poobijać - procentuje.
          • 1klementyna Re: o co chodzi z takimi ludzmi? 26.07.15, 17:35
            Zgadzam się, ale to nie tylko na wsiach tak było, ale i na obrzeżach miasteczek, gdzie ludzie żyli jak na wsi, uprawiając ziemię i hodując kury. Moja mama do tej pory uprawia działkę za miastem, ja natomiast jestem wychowana w stylu miejskim i nie lubię grzebać w ziemi. Na szczęście u mamy na działce jest spora część rekreacyjna z trawką, drzewami. Rzadko tam bywam, tylko na grillu. W dzieciństwie czasem plewiłam marchewki, jednak jestem z tych, którzy lubią leżeć i odpoczywać. :P
            • malwi.4 Re: o co chodzi z takimi ludzmi? 26.07.15, 17:57
              Moi rodzice i dziadkowie z obrzeża małego miasteczka właśnie. Mnie brakuje grzebania w ziemi. Planuję zakup jakiegoś skrawka pod warzywniak (lub jak kto woli: jarzyniak), by móc pielić, doglądać, widzieć jak "moje" rośnie. I pewnie też przez sentyment. Na wieś raczej się nie przeniosę z rożnych praktycznych względów.

              Chodzenie boso po trawce też lubię (trawkę też planuję i miejsce na wypoczywanie, jedzenie ciasta i picie herbaty - raczej z termosu, ale też)
              • 1klementyna Re: o co chodzi z takimi ludzmi? 26.07.15, 18:02
                Mnie kamyczki uwierały i boso rzadko biegałam. Ale miło wspominam wakacje u dziadków, bo niedaleko za domem była las, a w nim grzyby i jagody. Brakuje mi tego zbierania jagód i późniejszego zajadania ich. Reminiscencja mnie dopadła. :P
                • szaman.ka Re: o co chodzi z takimi ludzmi? 26.07.15, 23:23
                  1klementyna napisał(a):

                  > Mnie kamyczki uwierały i boso rzadko biegałam. Ale miło wspominam wakacje u dzi
                  > adków, bo niedaleko za domem była las, a w nim grzyby i jagody. Brakuje mi tego
                  > zbierania jagód i późniejszego zajadania ich. Reminiscencja mnie dopadła. :P

                  A ja mam ogród i lubię w nim pracować, zwłaszcza na wiosnę. Mam taki w stylu naturalistycznym, prawie jak ogród botaniczny. I do lasu też mam blisko, mimo , że mieszkam w wielkim mieście.
    • borasca0107 Re: o co chodzi z takimi ludzmi? 26.07.15, 12:23
      leokadiaxx napisała:

      > Czy to sa jakies deficyty czy tylko charakter?

      ooo ... to teraz czepiamy sie ludzi, ktorzy sa pracowici? Jesli to lubia, to dlaczego to musi od razu byc deficyt? Ja tym mroweczkom zazdroszcze... i dziekuje Bogu, ze mam taka jedna mroweczke, ktora pucuje mi mieszkanie raz w miesiacu ....
      • feministkapl Re: o co chodzi z takimi ludzmi? 26.07.15, 13:16
        o rany, przeciez to nie chodzi o to ze taka w ogole sprzata tylko ze poza tym sprzataniem i pichceniem i dogadzaniem innym, praniem ich gaci i bieganiem po zakupy nic innego nie robi a to robi na okraglo - i jedynie frazesami sie porozumiewa, mysli stereotypowo, uzywa zmiekczen albo klnie siarczyscie i wrzeszczy - ciemna w szerszych tematach czy glebi, rzadko usiadzie i pogada - pedzi z ta sciera przez zycie az nie padnie... Tak a'propos, to to ciekawe ze takiego typu faceta nigdy nie widzialam - a kobiet sporo.
        • duchswiety6 Re: o co chodzi z takimi ludzmi? 26.07.15, 13:46
          dlatego lubię mieć mało rzeczy codziennego użytku,a facet?
          no są kobiety,które wszystko same u mnie takiej laby nigdy nie było ciągle toczyłam wojnę o to,że praca pracą ale pomóc musi ( przy założeniu,że nie pracowałam zawodowo,a on tak ) w końcu praca w domu niewdzięczna nie dość,że jej nie widać to i jeszcze niepłatna.

          Ale prawda - utarło się w naszej kulturze,że to kobieta ma pilnować porządku w domu często bez wolnych sobót i niedziel.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka