Dodaj do ulubionych

potrzebuje pomocy .... ratujcie ....

27.09.15, 13:11
ak odbudować związek
Witam serdecznie ... mam mega problem z którym nie mogę sobie poradzić ... moja sytuacja wygląda tak jestem z chłopakiem od półtora roku od jakiego czasu zaczęło wszytko się między nami psuć a wyszło to z tego ze ja przejrzałam mu tel i zauważyłem wiadomości z jego koleżanka z którą nigdy się nie spotkał aczkolwiek dzwonił i pisał z nią .... powiedziałam mu o tym ze znałam to wszytko i porozmawialismy. .. rozmowa była straszna bo i mój płacz i jego płacz ... żal .... aczkolwiek ja skontaktowałam się z tą dziwczyna i nie spotkał się z nią ale nie powiedział o moim istnieniu .... ale wytłumaczył mi to wszytko przeprosił i temat się zamknął .... aczłowiek ja straciłam do niego zaufanie ... od tego czasu miałam się na baczności ... nie dawało mi to spokoju no i zaczęłam regularnie sprawdzać mu tel ... robiłam to w każdej wolnej chwili .... i gdy tylko on zostawił tel ja zaraz sprawdzałam .... pewnego dnia znalazłam wiadomości od .... byłej jego niby nic aczkolwiek okazało się ze utrzymują kontakt .... poczułam ogromną zazdrość .... gdy bedac w pracy dostałam wiadomość od znajomego ze widziała mnie na mieście z moim chłopakiem. ... byłam w szoku ... pisząc do niego otrzymałam wiadomość ze jest w domu .... :-( kłamała? Chodziłam myślałam .... nie chciałam o niczym mu powodziec balam się reakcji ... zaczęłam coraz częściej sprawdzac tel i okazało się ze utrzymują kontakt ale esemsy giną .... pewnego dnia gdy otczytalam sms którego do niego napisała z treścią dziękuję nie wytrzymałam napięcia ... po pewnym czasie zaczęłam rozmowę ... okazało się ze odpisała dziękuję bo napisał jej ze ładne zdjęcie dodała na fb ....dostałam furi rozumiem wszytko ale to przesło wszytko był płacz ...i totalna utrata zaufania .... rozmawialismy o tym ale niestety ja zaufanie stacilam .... i postanowiłam ze pokaże mu jak ja się czuje umówiłam się z moim znajomym ze bedziemy pisać cały czas i o wszytkim tak długo aż on nie zobaczy wiadomości .... pisaliśmy o wszytkim i każda wiadomość zostawiłam ....wszytko było robione żeby tylko poczuł się jak ja się czuje z kolega najpierw prowadziłam rozmowę przez tel a potem pisaliśmy to co uzgodnilismg przez tel ... aż wkoncu bum .... stało się przeczytal wszytko ... był płacz ... lecz nie było rozmowy ... nie umiałam mu tego wytłumaczyć niby wszytko uciechlo ale pi dwóch misiacach kolejna kłótnia i wtedy się zaczęło .... żadne wytłumaczenie nic nie pomagały .... zostawił mnie w momencie gdy ja trafiłam do szpitala .... byłam sama i do tego on chciał żebym dala mu czasu .... po tygodniu stwierdził że nie ma do mnie zaufania ale ze chce ze mną być i ze daje mi jeszcze jedna szanse .... ale od tego czasu ....nie jest już tak jak powinno być .... byłam u psychiatry ..dlatego ze on mnie o to poprosił .... niestety stwiedzono u mnie silna depresję musze się leczyć .... ;-( rozmawiamy o wszytkim ale on stwierdził że nie ma do mnie zaufania ja do niego nie mam od tego dnia co zobaczyłam pierwsze sms .... co mam zrobić ? Przez to wszytko nie mogę zebrać myśli cały czas zastanawiam się co robić czemu nie pisze czuje wewnętrzny strach .... nie chce go stracić ...kocham go o on mnie też ale nie jest tak jak było dawniej mało pisze rzadko dzwoni a spotykamy się raz w tygodniu :-( pomóżcie co mam robić
Obserwuj wątek
    • duchswiety6 Re: potrzebuje pomocy .... ratujcie .... 27.09.15, 14:42
      boisie12 napisał(a):

      i zaczęłam regularnie sp
      > rawdzać mu tel ... robiłam to w każdej wolnej chwili .... i gdy tylko on zostaw
      > ił tel ja zaraz sprawdzałam ....

      już za samo to bym Cie zostawiła :D
    • traumatycznie Re: potrzebuje pomocy .... ratujcie .... 27.09.15, 22:38
      Szczerze? Mysle, ze powinnas zajac sie wylacznie soba i swoja depresja w tym momencie. Jesli masz kogos bliskiego , zwróc sie o wsparcie. Rozejrzyj sie za dobrym terapeuta, zacznij o siebie dbac. Banalne? Byc moze ale potrzebne. Daj sobie czas na prace nad soba. Przede wszystkim, poszukaj pomocy specjalisty. Samej bedzie Ci ciezko zyc w tym kolowrotku.
      • duchswiety6 Re: potrzebuje pomocy .... ratujcie .... 28.09.15, 10:51
        na depresję - proponuję lorafen i % właśnie zaczęłam kurację i jest ok na wszystko i wszystkich wyjepane bucha cha.Nie wiem dlaczego szczypałam się z tym do tej pory :)
        • 1klementyna Re: potrzebuje pomocy .... ratujcie .... 28.09.15, 11:22
          A kto zajmie się Twoimi dziećmi, gdy Ty będziesz "leczyć się" w ten sposób?
          • duchswiety6 Re: potrzebuje pomocy .... ratujcie .... 28.09.15, 13:22
            tata i bracia , zresztą jha zaawsze nźlew rto mmaja pole do popisu
            • 1klementyna Re: potrzebuje pomocy .... ratujcie .... 28.09.15, 14:00
              Jak to nazywasz, "%" nie leczą depresji, a nawet ją pogłębiają. Mieszanka z psychotropami może nieźle namieszać w Twoim zdrowiu. Same leki powinny wystarczyć. Nie namawiam Cię na terapię, bo już naprawdę wiele razy to robiłam i inni też. Jak każdy, masz prawo wyboru, co zrobisz ze swoim życiem, ale żal mi Twoich dzieci.
              • duchswiety6 Re: potrzebuje pomocy .... ratujcie .... 28.09.15, 17:18
                teraz następne polec 5 i zaśpiewam se tak: nowu mam bana o jua Cię nie mmoigę hya gha ha
                • 1klementyna Re: potrzebuje pomocy .... ratujcie .... 28.09.15, 22:12
                  Zobacz, w jakim wątku piszesz... Podświadomie wołasz o pomoc, ale nie chcesz jej przyjąć od nikogo. Szkoda. :(
    • duchswiety6 Re: potrzebuje pomocy .... ratujcie .... 28.09.15, 10:53
      a najpiękniejsze,że nik niczego nie chce patrząc na mój stan :D
    • duchswiety6 Re: potrzebuje pomocy .... ratujcie .... 28.09.15, 10:53
      powodzenia :)
    • duchswiety6 Re: potrzebuje pomocy .... ratujcie .... 28.09.15, 11:01
      właśnie 5 zaaplikowałam,tak ż e zobaczenia za parę deni :)
    • duchswiety6 Re: potrzebuje pomocy .... ratujcie .... 28.09.15, 13:42
      sorry za brak koordynacji wpis.ów. :D
    • perfum moze MOPS*) ? 28.09.15, 16:36
      MOPS*) - Miejski Osrodek Pomocy Spolecznej.

      PS. - a masz co jesc ?
    • duchswiety6 Re: potrzebuje pomocy .... ratujcie .... 28.09.15, 17:20
      eks się b=n ie dostanie bo zamkn ełóam na dole i klucz zistawiłam, atyw łamaniowe he he
      • 1klementyna Re: potrzebuje pomocy .... ratujcie .... 28.09.15, 18:25
        W jakim celu to robisz? Chcesz się zabić?
    • lilith45 Re: potrzebuje pomocy .... ratujcie .... 28.09.15, 21:11
      Bez zaufania nie ma związku. Nie czyta sie czyjejś korespondencji, bo niby po co? Napisał eks że ładnie wygląda na fb a Ty sceny robisz? Masz problem ze sobą bo nie wierzysz w to że jesteś na tyle wartościowa że to akurat z Tobą chce być. Nie kontroluje się kogoś w ten sposób. Można sprawdzić żeby się upewnić przed zerwaniem a nie sprawdzać i robić sceny. Skoro go sprawdzałaś, okazało się że w Twoim mniemaniu nie był uczciwy, to trzeba było zostawić a nie wymuszac na nim....nawet nie wiem co...uczucie? Nie zmusisz nikogo do kochania, choćbyś kontrolowała nie wiem jak. Związek to nie więzienie, a ty go takim uczyniłaś a z więzienia każdy prędzej czy później chce się uwolnić. Jeśli Twój chłopak nie był uczciwy powinnaś go zwyczajnie zostawić. To niełatwe, ale siłą nic nie osiągniesz.
      A teraz....teraz najlepiej zajmij się leczeniem. Takie huśtawki Ci nie są teraz potrzebne, bo będą Cię wpędzać w jeszcze większy dół.
      Może przestań po prostu zabiegać o niego. Zajmij sie leczeniem, praca nad podniesieniem swojej samooceny. Cokolwiek byś nie zrobiła będą to rozwiązania siłowe, wymuszanie na nim miłości jest chore.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka