mona.blue 28.10.15, 20:23 Jak sobie poradzić z takim stresem? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
leda16 Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 28.10.15, 20:39 Oooo, na psychoterapii nie powiedzieli, w Kościele też nie? No to rzeczywiście masz Mona problem ;) Na pocieszenie napiszę, że człowiek to istota, która z każdym stresem potrafi się uporać, cóż dopiero z tak błahym jak pogaduszka z potencjalnym pracodawcą. Odpowiedz Link Zgłoś
feministkapl Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 28.10.15, 21:19 No wlasnie! Mysl Mona o tych ktorych przez wiekszosc wojny wozili wagonami bydlecymi wiele kilometrow z jednego obozu do drugiego i na powrot - i przezyli. Jesli oni dali rade to i ty dasz! Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 28.10.15, 21:21 Leda, jak zwykle po tobie empatii nie można się spodziewać. Odpowiedz Link Zgłoś
feministkapl Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 28.10.15, 21:45 a moze ty sie jej zbyt czesto juz tu domagasz Mona? .. bo my tu nic tylko od tygodni cie po glowce glaszczemy i pocieszamy a to ze rodzice mebli nie zabrali, a to ze szefowa fuj, a to ze kolezanka do d..y, ze wujek paskuda, a mamusia rozkazuje... Dorosnij ze kobieto! Odpowiedz Link Zgłoś
hansii femi, moze i beda z Ciebie ludzie ? 29.10.15, 10:09 - bo czasami zdarza Ci sie pisac do rzeczy :) Odpowiedz Link Zgłoś
duchswiety6 Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 29.10.15, 11:11 feministkapl napisała: > Dorosnij ze kobieto! zdefiniuj "dorosłość" mi się zawsze kojarzyła z odpowiedzialnością raczej,a wyrzucanie gówna,którym obrzucili inni jest jak najbardziej normalne i w takiej formie chyba lepiej jak miała by strzelać do wszystkiego,co się rusza. Zastanówmy się jakby wyglądał świat gdyby tej empatii było więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
duchswiety6 Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 29.10.15, 11:19 lub samą siebie.I twardość ma swoje granice. Odpowiedz Link Zgłoś
duchswiety6 Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 29.10.15, 11:41 zresztą po co to piszę kto jak kto ale Ty zdaje się znasz mechanizmy rządzące psychiką. Odpowiedz Link Zgłoś
feministkapl Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 29.10.15, 12:54 Byc doroslym to tez rozumiec ze kazdy ma swoje sprawy i problemy, i czasu tyle ile ma. Dorosly dlatego swoimi sprawami na okraglo glowy innym nie zawraca i nie lamentuje co i rusz z byle powodu - nie sciaga wiecznie uwagi na siebie nie domaga dopieszczania, nie przymusza do uwagi innych - bo nie jest juz jak malutkie dziecko ktore sobie nosa samo wytrzec nie potrafi czy samo siegnac po papier... Dorosly potrafi wszystkie takie rzeczy robic sam! Odpowiedz Link Zgłoś
duchswiety6 Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 29.10.15, 13:03 nie gadaj w polityce mamy dzieci ;) Odpowiedz Link Zgłoś
duchswiety6 Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 29.10.15, 15:04 feministkapl napisała: > Byc doroslym to tez rozumiec ze kazdy ma swoje sprawy i problemy, chyba nie wszyscy - osobiście nie lubię jak mi ktoś coś narzuca czy każe manipuluje,bo nie wie co ze sobą/czasem zrobić. A tak to właśnie wygląda - szersza perspektywa? Cóż nie życzę he he nikomu tej perspektywy zwłaszcza doświadczeniem zdobytej :D Odpowiedz Link Zgłoś
feministkapl Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 29.10.15, 16:26 Tyle sie dzieje w swiecie i blizszym i dalszym, tyle spraw nie rozwiazanych sie wali, a my tu nic tylko o was - i o facetach, ktora to szuka a ktora nie... Zalamac sie mozna was sluchajac kobiety, i zaplakac na smierc - pozbierajcie sie tam do kupy bo zycie ucieka! Zycze powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 29.10.15, 16:33 Tu jest forum Psychologia, więc o przeżyciach, uczuciach, oczekiwaniach piszemy. Jak chcesz pisać o świecie i polityce to masz fora Kraj, Świat, Społeczeństwo. Tu czasem też wspomnimy,ale nie takie jest przeznaczenie tego forum. Odpowiedz Link Zgłoś
feministkapl Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 29.10.15, 16:40 a piszcie sobie o czym chcecie i dzielcie sie uparcie kazda mysla jaka wam do glowy wpadnie, na trzezwo czy nie, bez wzgledu na to czy maja one jakis sens czy nie jesli uwazacie ze to koniecznym jest zeby caly swiat o nich wiedzial - ale nie spodziwajcie sie zachwytow ani olaskow! Mnie osobiscie one smiertelnie juz nudza. Cos ciekawszego moze wymyslcie wreszcie! Odpowiedz Link Zgłoś
leda16 Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 29.10.15, 20:46 Więc może napisz Mona o przeżyciach 60-cio letniej matki, która straciła jedyne dziecko, nastolatki doświadczającej pierwszej miłości, żony maltretowanej przez męża, człowieka, który dowiaduje się, że ma nowotwór mózgu, itp. zamiast takie bzdety sadzić i - jak Ci "feministka słusznie napisała - koncentrować uwagę otoczenia na sobie i swoich, raczej hecnych "przeżyciach" Odpowiedz Link Zgłoś
lilith45 Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 29.10.15, 20:58 A co Wy jak takie osy, kazdy pisze co chce. Każdego problem dla niego samego jest duży. Jak jestescie żądne poważnych problemów i duzych emocji na forum, to same zapiszcie się do wolontariatu i poprzeżywacie razem z chorymi i opuszczonymi ich problemy, a potem podzielicie się tym na forum. Będą w końcu "ciekawe" tematy. Mogę opowiedzieć o problemach opieki nad alzheimerem i dylematach jakie dotykają człowieka....tylko jakoś nie widze potrzeby, bo pewnie to też byłoby użalanie sie nad sobą i męczenie dupy. Ale skoro ktoś ma potrzebę tak jak Mona, to sobie pisze. Macie lata przejściowe czy PMS? :D Wyluzujcie... Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 29.10.15, 21:06 Leda, byłam w zeszłym tygodniu z wujkiem w Centrum Onkologii, gdy dowiedział się, że nauka nie ma dla niego już ratunku. Ale mimo trudnych przeżyć nie uważam, żeby był to temat do roztrząsania na forum, szczególnie wśród osób, z których nie wszystkie są życzliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 29.10.15, 21:08 O przemocowych mężach też swego czasu się rozpisywałam, na szczęście już nie muszę. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 29.10.15, 21:11 I jak mój ojciec był chory na raka tez nie szukałam na forum zrozumienia tylko pomocy u Boga. I pomógł, teraz jest już dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
duchswiety6 Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 29.10.15, 22:18 mona.blue napisała: > I jak mój ojciec był chory na raka tez nie szukałam na forum zrozumienia tylko > pomocy u Boga. I pomógł, teraz jest już dobrze. wiesz co mona przestań,bo Cię wyśmieję.Nie lubię jak ktoś komuś z mózgu wodę robi.Gdzie jest ten Twój Bóg gdy dzieci z głodu zdychają co? Tak,tak siedzi w chmurkach i przygląda się - oczywiście cel wyższy? skazując na śmierć w męczarniach no popatrz a cały czas o raju opowiadał. bucha cha cha. Sami dla siebie jesteśmy Bogami tylko nie rozumiem dlaczego tak okrutnymi iż swoimi działaniami lecimy po linii pochyłej aby zakończyć wszelakie życie na tej planecie. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 30.10.15, 18:54 duchswiety6 napisał > > wiesz co mona przestań,bo Cię wyśmieję.Nie lubię jak ktoś komuś z mózgu wodę ro > bi.Gdzie jest ten Twój Bóg gdy dzieci z głodu zdychają co? > Tak,tak siedzi w chmurkach i przygląda się - oczywiście cel wyższy? skazując na > śmierć w męczarniach no popatrz a cały czas o raju opowiadał. bucha cha cha. Te dzieci prędzej się w raju znajdą niż my i nie będą musiały przeżyć tych wszystkich cierpień, które my w ciągu całego życia musimy przeżyć. Ale dlaczego też cierpią to jest nie do wytłumaczenia tu na ziemi, myślę że sens cierpienia poznany tak naprawdę po drugiej stronie. > Sami dla siebie jesteśmy Bogami tylko nie rozumiem dlaczego tak okrutnymi iż sw > oimi działaniami lecimy po linii pochyłej aby zakończyć wszelakie życie na tej > planecie. O to chodzi, żeby nie być samemu sobie bogiem ii nie robić sobie bożków z innych ludzi czy rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
feministkapl Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 29.10.15, 22:59 No i sama wiec widzisz - ze najbardziej ze wszystkich pomogl ci Bog. Wiesz wiec dokad w trudnych chwilach chodzic, takze opowiedz nam moze czego oczekujesz od pozbieranych po calym swiecie forumowiczow? Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 30.10.15, 19:37 feministkapl napisała: > No i sama wiec widzisz - ze najbardziej ze wszystkich pomogl ci Bog. Wiesz wiec > dokad w trudnych chwilach chodzic, takze opowiedz nam moze czego oczekujesz od > pozbieranych po calym swiecie forumowiczow? Czasem pogadac, czasem poprosić o radę albo o informacje zrotna. Często poczytać wypowiedzi innych, to zawsze daje jeżeli nie rozrywkę to wiedze. Nawet agresja Ledy czasem się przydaje, w sumie przed rozmowami kwalifikacyjnymi mnie wkurzyla, że nie miałam czasu za bardzo się martwić ;) Odpowiedz Link Zgłoś
feministkapl Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 30.10.15, 19:54 To dobrze. Ja zupelnie nie rozumiem dlaczego czytacie Lede jako 'agresywna' ? Agresywna jest dla mnie taka wiolcia czego ty dla odmiany jakby zupelnie nie widzisz. Leda wczoraj ofuknela ciebie, to prawda, ale bardziej to bylo troskliwe i w dobrej intencji niz po to zeby ci nogi podciac - bo sie rozklejalas przeciez, a w takiej sytuacji takie ofuniecie do kupy delikwenta zbiera. I tak bylo. Uzywa tego stylu bo wie dobrze ze dziala. Ja tak to widze. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 30.10.15, 20:18 feministkapl napisała: > To dobrze. > > Ja zupelnie nie rozumiem dlaczego czytacie Lede jako 'agresywna' ? Agresywna j > est dla mnie taka wiolcia czego ty dla odmiany jakby zupelnie nie widzisz. > > Leda wczoraj ofuknela ciebie, to prawda, ale bardziej to bylo troskliwe i w dob > rej intencji niz po to zeby ci nogi podciac - bo sie rozklejalas przeciez, a w > takiej sytuacji takie ofuniecie do kupy delikwenta zbiera. I tak bylo. Uzywa te > go stylu bo wie dobrze ze dziala. Ja tak to widze. No już w życzliwość Ledy wobec mnie nie uwierze. Odpowiedz Link Zgłoś
feministkapl Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 30.10.15, 21:05 Jak wiesz, jestem zwolenniczka wyraznego wyslawiania mysli - do niedawna podkreslalam niektore wykrzyknikiem. Wszystko dla pewnosci ze wyluszczylam mysl dokladnie - do czasu az sie okazalo ze Ty poza wykrzyknikami nic nie widzisz. Szczerze, mnie zatkalo gdy mi to wykrzyczalas bo do glowy mi nigdy nie przyszlo ze same wykrzykniki moga robic az tak silne wrazenie ze az tresci zaslaniaja. Teraz wiem i juz ich tak czesto nie stawiam, a stawialam bo tak sie przyzwyczailam pisac. Podobnie, domyslam sie ze, jest w przypadku Ledy - do czasu okrzykniecia ja przez szamanke / zolze 'agresywna', wszyscy tu za moze inne ale nie jakies straszne jej styl wypowiedzi uwazali. Taki ma styl. Ja nie widze w niej ani zla, ani uperdliwej zlosliwosci, ani upatrywania sobie kogos w celu miesiacami czepiania sie - odpyskowuje jesli jej napyskowano, jak kazde z nas tutaj poczym pedzi dalej. Generalnie to, napisze cos szybko w konkretnej sprawie, i znika. Podejzewam ze ledwie pamieta co przeczytala i slabo kojarzy kto i co. Zyczliwosc czy niezyczliwosc nie ma z tym nic a nic wspolnego, ja mysle. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 30.10.15, 21:22 feministkapl napisała: > > Podobnie, domyslam sie ze, jest w przypadku Ledy - do czasu okrzykniecia ja prz > ez szamanke / zolze 'agresywna', wszyscy tu za moze inne ale nie jakies straszn > e jej styl wypowiedzi uwazali. Taki ma styl. Ja nie widze w niej ani zla, ani u > perdliwej zlosliwosci, > > Zyczliwosc czy niezyczliwosc nie ma z tym nic a nic wspolnego, ja mysle. > Oj Feministki, my się z Leda nie od dziś znamy. Kiedyś bardziej reagowalam na jej agresję, potem już mi się nie chciało. A do tego, że często przyczepia się do moich wypowiedzi to nie mam najmniejszych wątpliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
leda16 Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 01.11.15, 19:49 feministkapl napisała: > Zyczliwosc czy niezyczliwosc nie ma z tym nic a nic wspolnego, ja mysle. > Słusznie myślisz Feministko, bo trudno tutaj uczucia angażować wobec kogoś kto chce dyskutować tylko. Natomiast odnoszę wrażenie, że Mona pragnie wyłącznie akceptacji, współczucia i poklasku dla swoich przeżyć., jakie by ona nie były. A ponieważ większość z nich neurotyczna się wydaje i przesadnie egzaltowana, to uziemnić je trochę należy ;) Odpowiedz Link Zgłoś
duchswiety6 Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 01.11.15, 20:36 a może mona po prostu pewnych rzeczy nie jest w stanie pojąc,które przeżyła - ja mam podobnie.Pewnych rzeczy nie jestem w stanie zrozumieć,bo ja np. bym w stosunku do innych nie postąpiła jak zrobiono to w stosunku do mnie :) Przecież to oczywiste ...... może nie dla wszystkich :) jednak Doprawdy pisząc/mówiąc o swoich uczuciach oczekuje się czegokolwiek? A cóż można dostać od innych prócz pomyj na głowę Szamanko? :D Odpowiedz Link Zgłoś
feministkapl Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 02.11.15, 11:31 Dlatego tez zwrocilam uwage na jakis brak doroslosci ktory mi sie tu przebija wciaz, nie tylko Mony. Ani ty, ani ja, cieplymi mamusiami forumowiczow nie jestesmy - nie naszym obowiazkiem sie tu o nikogo troszczyc ani go dopieszczac. Odpowiedz Link Zgłoś
duchswiety6 Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 02.11.15, 12:15 Lepsze to już jak dopiertalanie jeżeli to jest atutem dorosłości. Odpowiedz Link Zgłoś
duchswiety6 Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 02.11.15, 12:27 Sama IDIOTKA zachowuje sie jak w piaskownicy rzuca piaskiem wyzywa itp. a teraz o dorosłości napiertala - matko jak ludzie są zjepani umysłowo matko jedyna rzygać sie chce na to wszystko. dorosła feministka bucha cha cha ze strachu zapiertalająca na kilku kontach bo sie boi pokazać kim i jaka jest bucha cha cha o dorosłości pisze :lol: tak się zastanawiam dlaczego mam dość ludzi i świata. wypiertalam stąd Odpowiedz Link Zgłoś
duchswiety6 Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 02.11.15, 12:31 tak jak i tamtejsze śmiecie najepały głupot zniszczyli mi zycie mnie a teraz sraja po gaciach bo nikomu sie nie chce za to odpowiadać - dorośli ludzie bucha cha cha i jeszcze s k u r w y s y n y nie dor u c h a n e sfrustrowane szukają winy we mnie bucha cha cha cha - no odpadam przygladając sie tym dorosłym bucha cha cha cha. Odpowiedz Link Zgłoś
lilith45 Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 01.11.15, 01:24 To na mnie lepiej niech tak nie fucy. Bom dorosla a nie dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
feministkapl Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 01.11.15, 04:18 o la boga boli mnie glowa.. Odpowiedz Link Zgłoś
feministkapl Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 01.11.15, 12:39 Nie. Dzieki bogu to nie migrena byla - choc zawsze sie boje ze mi wroca bo mialam tzw. dzieciece, od 7 do 24 lat. Wczoraj nie przechodzilo mi caly dzien - a dzis slonko swieci! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
feministkapl Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 30.10.15, 17:52 a niech sie koncentruja tylko niech ktora sie tez usmiechnie czasem, cos wesolego opowie, ucieszy, zainspiruje czy zaciekawi - bo, jak powiedzialam, na smierc sie zaplakac juz mozna z tej zalosci.. Gdy ja probuje czyms ciekawym zainteresowac to w leb natychmiast dostaje, ataki odbieram, albo oblesne propozycje. Jakby sie wiedza brzydzili i nic tylko furtr chcieli sie zezrec, plakac i jeczec... A zycie ucieka! ps: No jak tam Mona - dostalas te robote? Opowiedz jak bylo! Co zaobserwowalas? Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 30.10.15, 18:04 feministkapl napisała: > > ps: No jak tam Mona - dostalas te robote? Opowiedz jak bylo! Co zaobserwowalas > ? > Nie wiem, trzeba czekać do 2 tygodni, najpierw pewnie do tygodnia, czy zaprosza na drugi etap. W obu przypadkach rekruterzy byli mili, ale to nic nie znaczy, taki ich profesjonalny obowiązek. Pytania nie były trudne, w jednym przypadku to praca dla stabilnej międzynarodowej firmy, a w drugim szansa na rozwój zawodowy. Trzeba tydzień zaczekać, czy się odezwą. Odpowiedz Link Zgłoś
feministkapl Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 30.10.15, 18:23 A! No to po najstraszniejszym juz. Gratulacje! A ktora robote bys wolala? Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 30.10.15, 18:44 feministkapl napisała: > A! No to po najstraszniejszym juz. Gratulacje! > > A ktora robote bys wolala? Na razie sama nie wiem :) Odpowiedz Link Zgłoś
feministkapl Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 30.10.15, 18:55 Bedzie ktora bedzie no chyba ze zaoferuja ci obie to wtedy dopiero bedzie dylemat. Na razie czas na relaks, rozumiem! ... I marzenia ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 30.10.15, 19:35 feministkapl napisała: > Bedzie ktora bedzie no chyba ze zaoferuja ci obie to wtedy dopiero bedzie dylem > at. Na razie czas na relaks, rozumiem! ... I marzenia ;) Dokładnie ;) Coś Ty taka miła dzisiaj? Odpowiedz Link Zgłoś
lilith45 Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 30.10.15, 18:35 Na jakimkolwiek forum gdy zaczyna się dużo mówić o sobie i swoich problemach zawsze znajdzie się łajza, ktora prędzej czy później to wykorzysta i uderzy w Twój czuły punkt. Pół biedy gdy tylko skrytykuje ale są też tacy co skutecznie zatrują Ci życie, zatem nie warto. Bo to tak jakby człowiek sam się wystawiał do odstrzału. Nigdy nie wie sie na kogo trafi. Dlatego staram się rzadko kiedy pisać o moich prawdziwych problemach. Pierdzielenie bez sensu non stop o niczym, lub przesyłanie sobie grzecznościowych pozdrowień i gilanie i maślenie, żartowanie i robienie sobie jaj ze wszystkiego też nie dla mnie, bo ile można, nawet to może się znudzić. Tematy dyskusyjne i kontrowersyjne wymagają z kolei udziału odpowiednich ludzi, bo są tacy którzy nie potrafią dyskutować i odmienne zdanie od większości odbierają jak atak na ich osobę też bywa niebezpieczne, bo taki jeden z drugim równo beczący baran w obliczu braku argumentów powie Ci, że wszystkie rozumy pozjadałaś i chcesz być najmądrzejsza. Nie odważy sie spojrzeć na sprawę z innego punktu widzenia jak w 3D i pół biedy gdy tkwi przy swoim - ma w końcu prawo - ale też nie potrafi zakończyć dyskusji bez jatki. Lubię dyskutować ale dopóki mam argumenty jak wszystko co wiem powiem i dyskusja donikąd nie zmierza to kończę, bo przecież oczywistym jest że dalej nie ma sensu. jednak niektórzy mają Ci nawet za złe gdy te argumenty masz a im się skończyły...czyli co? Trzeba chyba udawać że się ich nie ma, zeby grono baranów nie uznało Cię za przemądrzałą :D Fora to ciężka sprawa nigdy wszystkim się nie dogodzi. A tak naprawdę przecież nikt tu nie wchodzi (przynajmniej ja) żeby z kimś wiecznie się użerać. Pieprzę to. Zycie w realu dostarcza mi dość emocji tych złych żebym miała jeszcze tu jakieś wojny i jatki uskuteczniać. Myślę że dystans (choć czasem ciężko go złapać) jest najbardziej wskazany. Tak naprawdę powinniśmy się cieszyć tym że tak się różnimy ale potrafimy ze sobą gadać, kłócić się, a potem iść dalej i nie dąsać nie ciągnąc tego balastu i uraz za sobą. Kuźwa życie jest dość niekiedy trudne, żeby jeszcze na forum rzucać w siebie nożami. Kochać się musimy ale docenić to że każdy jest inny, bo to zróżnicowanie daje duże urozmaicenie. Inaczej byłaby nuda nuda nuda....Zawsze wychodzę z założenia że w jednym temacie mogę z kimś się posprzeczać, a w drugim przyznać mu rację. nikt ani nic nie jest ani biało czarny i staram się nie patrzeć na kogoś zero-jedynkowo. Choć wiadomo że ktoś mniej lub bardziej wkurza. Jednak gdy ktoś za mną łazi i wku...a specjalnie, to odpuszczam sobie ludzi i forum, bo czy ja jestem jakaś garbata żeby sobie innych rozmówców poszukać? Nie. Rozmawiać i dyskutować można wszędzie i wszędzie się spotka baranów i nie-baranów. Zatem polecam luz luz luz i duuuuży dystans. Na "miętko" to wszystko brać. Przeciez to nie sprawy życia i smierci żeby siebie nawzajem zatruwać. Równowaga we wszystkim jest dobra. Trzeba mówić co się myśli, ale nie nosić jakiś uraz bo ktoś miał inne zdanie. Nie toleruję jedynie i nie dzierżę chamstwa tego wprost jak i tego w białych rękawiczkach. Takich ludzi omijam z daleka. To jest już nie dla mnie. Troche poza tematem się rozpisałam, ale chodziło mi zwyczajnie o to że kuźwa zawsze znajdą się tematy jak i ludzie którzy nam nie odpowiadają. A tym bardziej na forum Psychologia :D Mam takie problemy z własnej winy że gdybym je tu opisała to połowa by ze mna nie rozmawiała. Dlatego tego nie robię. Bo nie mam ochoty żeby oceniał mnie ktoś kto kompletnie mnie nie zna i nie zna mojego zycia. Masochistką nie jestem :D Ale jak ktoś lubi...to prosze bardzo...tylko wtedy musi sie liczyć z tą krytyką, nie zawsze konstruktywną i obiektywną i bez empatii. Takie zycie :D Zatem nie ma złych i dobrych tematów....bo skończy się na gadaniu o pogodzie i pozdrowieniach i papatkach :) Odpowiedz Link Zgłoś
duchswiety6 Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 30.10.15, 18:44 zapomniałaś wspomnieć,że takie rzeczy są ściganie prawnie.Ja zaufałam raz i źle się to dla mnie skończyło - ale NIE BĘDĘ BRAĆ ODPOWIEDZIALNOŚCI NA CZYJEŚ ZACHOWANIE !!! Odpowiedz Link Zgłoś
lilith45 Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 30.10.15, 18:55 Ale co obelgi w necie? Daj spokój czy ja nie mam co robić tylko użerać się z chamstwem? W realu też chamstwo obchodzę łukiem a nie biegnę do sądu :D Czy ja nie mam co robić? For jest bez liku :) Odpowiedz Link Zgłoś
duchswiety6 Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 30.10.15, 19:04 No ja jednych też próbowałam ignorować i co? ano debil rzucił sie do mojego dziecka. Co byś z tym zrobiła? jak czytam takie śmiecie to płakać mi się chce. Odpowiedz Link Zgłoś
lilith45 Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 30.10.15, 19:56 Duch świety - bo własnie tak jest - ja za dużo o sobie powiesz to potem masz tego konsekwencje. To nie Twoja wina ale tak jest. I trzeba mieć tego świadomość. Odpowiedz Link Zgłoś
duchswiety6 Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 30.10.15, 21:09 lilith45 napisała: > Duch świety - bo własnie tak jest - ja za dużo o sobie powiesz to potem masz te > go konsekwencje. To nie Twoja wina ale tak jest. I trzeba mieć tego świadomość. > > Poniosłam - co za mało według Ciebie ? Odpowiedz Link Zgłoś
lilith45 Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 30.10.15, 21:24 Nie za mało. Czemu miałabym uważać że za mało, a czy ja jakiś kat jestem? W ogóle człowiek za szczerość czy własne wynurzenia nie powinien ponosić konsekwencji ale tak jest że jednak się ponosi. To specyfika forum. I nie tylko forum. Dlatego warto rozważyć czy w ogóle mówic o sobie zbyt wiele i wylewnie. I czy to pomaga nam w czymkolwiek czy nie. Bo potem trzeba być silnym żeby znosić lincze. Odpowiedz Link Zgłoś
duchswiety6 Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 30.10.15, 21:27 zaliczyłam doła,zaniedbałam w pewnym sensie dzieci,straciłam znajomych z najbliższego środowiska - co jeszcze ku....Za mało? i przestało mnie cokolwiek cieszyć. Mało? Odpowiedz Link Zgłoś
duchswiety6 Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 30.10.15, 21:32 prócz tego zaniedbałam sprawy urzędowe ( w tym jepanym systemie ) i finansowe.Mało? Odpowiedz Link Zgłoś
duchswiety6 Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 30.10.15, 21:38 Mam nadzieję,że zainteresowani zadowoleni i opijają zwycięstwo :D brawo :D Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 30.10.15, 22:22 Masz nauczkę, tak jak ja, żeby za dużo, a przynajmniej oo poważnych swoich sprawach nie pisać na forum. A i w realu nie zwierzac się byłe komu. Odpowiedz Link Zgłoś
duchswiety6 Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 30.10.15, 22:26 mona.blue napisała: > Masz nauczkę, tak jak ja, żeby za dużo, a przynajmniej oo poważnych swoich spra > wach nie pisać na forum. A i w realu nie zwierzac się byłe komu. nudni już jesteście. Odpowiedz Link Zgłoś
duchswiety6 Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 30.10.15, 19:01 i tak szczerze mówiąc waham się jeszcze co dalej - ktoś ;) się bardzo uparł aby udowodnić mi oczywistość izolując mnie od środowiska w którym przebywam. Co zrobić z taką świadomością? hmm żyć dalej? iść w używki? chociaż moje wyobrażenie że mnie już nie ma jest dalej bardzo silne i jeżeli komuś sie wydaje że jest w stanie wpłynąć na wszystkich decyzje to jest chyba głupi i sam nie wie w jakim świecie hi hi żyje. A winne są osoby z portalu o którym pisałam tutaj. A złożyło się tak,że osobą,którym zależało aby mnie odizolować udało się sprowokować poczucie bezsensu robienia czegokolwiek i ciekawa jestem jak sobie z tym poradzą he he. Obojętne co by mi się nie stało one i tylko one będą za to odpowiedzialne - jak i ja za swoje pisanie. I owszem istnieją osoby bezinteresowne w miarę ludzkie i taką osobą był mój tata :) tego nikt ani nic nie zmieni. feministka no to ile masz za post? Odpowiedz Link Zgłoś
feministkapl Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 30.10.15, 18:55 Masz bardzo wiele racji i doskonale obserwacje! Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 30.10.15, 19:42 Lilith, masz rację. Ja się muszę dopiero tego uczyć, żeby nie mówić za wiele o sobie. Tutaj, ale też w pracy, gdzie niepotrzebnie byłam szczera, opowiadalam co mnie spotkało z życiu, opowiadalam o swojej wierze. A potem chyba wzbudziłam zazdrość, też tego dobrze nie rozpoznaje, jak chyba Duchswiety tu pisał, jakąś rywalizację, kto jest bardziej lubiany i przykre konsekwencje tego. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 30.10.15, 19:43 Lilith, fajnie napisane. Odpowiedz Link Zgłoś
lilith45 Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 30.10.15, 19:54 Ach tak mi sie zebrało :D Odpowiedz Link Zgłoś
lilith45 Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 30.10.15, 20:25 Bo właśnie to szukanie akceptacji innych, zapędza nas w kozi róg. Ludzie chyba zapomnieli czemu mają służyć fora. Potworzyli grona wzajemnej adoracji a to dyskusji nie służy tylko poklepywaniu. Fora pozamieniały się w czaterie lub portale randkowe. Tak jest wszędzie. Niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 30.10.15, 21:26 To nie jest takie źle ;) Swoją droga to kiedyś tu było dużo więcej osób do dyskusji i na jedno pytanie w wątku można było uzyskać multum różnych wypowiedzi. Teraz faktycznie to forum, nie wiem jak inne, zamieniło się w czaterie, a dzięki Hansiemu również w portal randkowy :) Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 30.10.15, 21:27 A 'dzieki' Kardiologowi również w pewien rodzaj bloga :) Odpowiedz Link Zgłoś
lilith45 Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 30.10.15, 21:33 Ech Hansi i Kardiolog to czysty folklor :D A to tez potrzebne :D Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 30.10.15, 22:39 W sumie Duchswiety też skręca w stronę bloga, komentarze ignoruje. Odpowiedz Link Zgłoś
duchswiety6 Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 30.10.15, 22:43 mona.blue napisała: > W sumie Duchswiety też skręca w stronę bloga, komentarze ignoruje. bo próbujecie miedzy wierszami winę przybić mi a ja się k u r w a winna nie czuję,bo nic złego nie zrobiłam.Czy to trudno tak pojąć? I formę pisania będę wybierać taką jaką ja chcę i jest mi wygodna,a nie jaka komuś się podoba,a jak sie nie podoba to........ trudno :) Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 30.10.15, 22:46 Jaka winę Ci próbujemy przypisać? I czy ją napisalam, że Twoja forma pisania mi się nie podoba? Odpowiedz Link Zgłoś
duchswiety6 Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 30.10.15, 22:49 mona.blue napisała: > Jaka winę Ci próbujemy przypisać? I czy ją napisalam, że Twoja forma pisania mi > się nie podoba? no to cieszę się,że do rzeczy piszesz :) ale i tak to dla mnie już nie ma znaczenia :) baj bucha cha cha. Odpowiedz Link Zgłoś
feministkapl Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 30.10.15, 22:08 No i widzisz jaka ty sama jestes - bo ja wyraznie nie raz pisalam ze mnie hansiego uwagi brzydza i nie raz prosilam by ich do mnie nie robil. Nadaremnie. Tobie sie podobaja, wyraznie, wiec niech moze do ciebie je sobie robi - i wtedy poczujesz jakie to przyjemne! Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 30.10.15, 22:26 Może nie traktuj tego tak poważnie, albo może jako komplement nawet? Odpowiedz Link Zgłoś
lilith45 Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 30.10.15, 22:26 a gdybyś go ignorowała? do tego typu ludzi nie trafiają żadne słowa... Odpowiedz Link Zgłoś
feministkapl Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 30.10.15, 22:51 ze nie trafia to widac wyraznie - ja mowie o przyzwoleniu jakie na to od innych dostaje, wiec uzywa sobie bo i czemu nie jesli poza mna to radoche innym sprawia?! Przypomina mi to inny watek Mony sprzed miesiecy w ktorym pytala dlaczego faceci zle traktuja kobiety... Odpowiedz Link Zgłoś
lilith45 Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 30.10.15, 23:14 Fem, tylko zauważ że kiedyś się odezwałam, ale mnie nie bawi ciągnąć rozmów z .....idiotą, bo i po co. Pisze że ma na celu Cię tak wku...ć aż sobie stąd pójdziesz....czy ktoś go kiedykolwiek poparł? Nie. Bo myślę że ludzie po prostu olewają te jego pie...nie, a Ty niepotrzebnie się nakręcasz i dajesz w to wciągać. Szczerze to myślałam, że Ciebie to bawi i za dużo sobie z tego nie robisz, może nie bawi, ale nie aż tak wkurza, skoro ciagle z nim dyskutujesz. To, że nikt nie reaguje, nie znaczy, że inni go popierają. Tylko ignorują go, bo wyraznie dał do zrozumienia, że robi to żeby Ciebie wkurzyć, więc najlepiej nie zwracać na niego uwagi. Nie dawać pożywki. Karmisz trolla zwyczajnie. Gorzej gdyby mówił w liczbie mnogiej, że wszyscy mają Cię dość i takie tam...a nikt by nie reagował to rzeczywiście mogłabyś sie przejmować ale tak...On wyraźnie nie może znieść tego, że jakby nie patrzeć jesteś mądrzejsza :D Jak chcesz to powiem mu co myślę i że ma zamknąć dziób, ale Ty nie daj się prowokować. Traktuj jak powietrze, nawet jak te swoje bzdury plecie. Ostentacyjnie omijaj go. W końcu mu się znudzi bo nie bedzie czuł sie ważny i zauważany, i pewnie poszuka innej ofiary. Może mnie hahahaha :D Przestań, jesteś mądra kobieta, a jakimś prowokatorem się przejmujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
feministkapl Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 31.10.15, 23:34 Doceniam Litith! ... ale... ja jedynie chialam Mony uwage zwrocic na fakt ze pomimo ze wiedziala o tym ze mnie hansiego (i nie tylko) upierdliwe uwagi wkurzaja to tym co pisala jakby zachecala go do dalszych. I tyle. J Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 01.11.15, 00:01 feministkapl napisała: > Doceniam Litith! ... ale... ja jedynie chialam Mony uwage zwrocic na fakt ze po > mimo ze wiedziala o tym ze mnie hansiego (i nie tylko) upierdliwe uwagi wkurzaj > a to tym co pisala jakby zachecala go do dalszych. I tyle. > > J Sorry, myślałam, że się przyzwyczailas i zdystansowalas. Odpowiedz Link Zgłoś
feministkapl Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 01.11.15, 00:20 to czy ja sie przyzwyczailam czy nie bylo bez znaczenia. Ja zwracam uwage, powtarzam, na fakt ze bedac osoba wymagajaca wrazliwosci od innych i sama wrazliwosc nie wykazujesz. Amen. Odpowiedz Link Zgłoś
duchswiety6 Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 01.11.15, 15:43 feministkapl napisała: > Doceniam Litith! ... ale... ja jedynie chialam Mony uwage zwrocic na fakt ze po > mimo ze wiedziala o tym ze mnie hansiego (i nie tylko) upierdliwe uwagi wkurzaj > a to tym co pisala jakby zachecala go do dalszych. I tyle. > > J Bredzisz - gdyby Ci naprawdę przeszkadzały to byś z tym coś zrobiła.Kto jak kto ale Ty masz chyba świadomość co i kto Ci robi przecież dobre szkoły kończyłaś :) baju baju he he.Cos bardzo Ci nie daje spokoju ta wrażliwość.Zresztą co Ty możesz o niej wiedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
duchswiety6 Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 01.11.15, 15:53 Możesz o bana prosić - jedyne co możesz chociaż to zbędne,bo ja istnieję już w sumie tylko fizycznie. Naciski na instynkty chyba coś mało przekonująco Wam wyszły bucha cha cha,podstawianie świni chyba też,udowadnianie czegoś czego nie ma również oczywiście prócz deprechy - przykro mi ale takie mam po prostu predyspozycje psychiczne a prawo chyba po cos istnieje w tym s k u r w i a ł y m świecie :) I nie jestem męczennicą he he ale przynajmniej wykorzystałam swój stan psychiczny - tak dla potomnych. Do zobaczenia po drugiej stronie :)) :D dużo zdrowia i spokoju. Odpowiedz Link Zgłoś
duchswiety6 Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 01.11.15, 16:00 zamknięta w swoim własnym świecie psychologi czy psychiatrii ( tutaj pożal się boże,bo zobaczyłaś coś w mojej główce co nie istnieje,chyba w Twojej :) ) opierającej się na tym co "zacni" nauczyciele wcisnęli do główki ( tendencyjnymi bucha cha cha eksperymentami ),która chyba raczej nie ma szerszej perspektywy patrzenia. Nie zapomnij sobie wkleić linka z eksperymentem na czoło byś nigdy się nie zapomniała,że kierują Tobą tylko instynkty.bucha cha cha cha biedne stworzenie :( Odpowiedz Link Zgłoś
feministkapl Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 01.11.15, 16:08 A z toba co radzisz mi zrobic - bo nie watpisz chyba w to ze te twoje urojenia i obelgi mi przeszkadzaja! Zglos ty sie wreszcie do LaStrady, a ode mnie odwal juz! Amen. Odpowiedz Link Zgłoś
duchswiety6 Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 01.11.15, 16:17 feministkapl napisała: > A z toba co radzisz mi zrobic - bo nie watpisz chyba w to ze te twoje urojenia > i obelgi mi przeszkadzaja! > > Zglos ty sie wreszcie do LaStrady, a ode mnie odwal juz! > > Amen. Mi Twoje też :) zapiertalaj po bana debilko do Admina jak i twoja koleżaneczka ;) Zdaje sie ,ze to wszystko na co Was stać bucha cha cha - istoty rozumne <- bucha cha cha cha mające sie za ludzi w cywilizowanym świecie :D Odpowiedz Link Zgłoś
feministkapl Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 01.11.15, 16:23 Ja ci wtyczki nie wyciagne ale, pamietaj ze Bog patrzy i ci za wszystko odpowiednio wynagrodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
duchswiety6 Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 01.11.15, 16:36 feministkapl napisała: > Ja ci wtyczki nie wyciagne ale, pamietaj ze Bog patrzy i ci za wszystko odpowie > dnio wynagrodzi. Bóg? <- bucha cha cha pilnuj lepiej siebie skoro w niego wierzysz aby Tobie nie podziękował odpowiednio i teraz ja Ci napiszę -> otpiertol sie od mojej osoby idiotko. Zresztą pluj sraj itp. takim jak Ty to mogę tylko ..... współczuć. Odpowiedz Link Zgłoś
feministkapl Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 01.11.15, 16:47 Wiec czgo wiecznie jeczysz i narzekasz - przeciez masz tak jak chcesz, na wlasne zyczenie. Bog ci wynagradza odpowiednio za takie jak tu do ludzi zachowania - to co wkladasz to dostajesz. Odpowiedz Link Zgłoś
duchswiety6 Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 01.11.15, 17:48 feministkapl napisała: > Wiec czgo wiecznie jeczysz i narzekasz - przeciez masz tak jak chcesz, na wlasn > e zyczenie. > > Bog ci wynagradza odpowiednio za takie jak tu do ludzi zachowania - to co wklad > asz to dostajesz. Tak jak myślałam,jedyne na co Cię stac to oblaniem gooownem :) IDIOTKO :) A TĄ SENTENCJĘ,KTÓRĄ SKIEROWAŁAŚ DO MNIE WYRYJ SOBIE NA CZOLE ( I NIE TYLKO TY ) może nie będziesz musiała tyrać na podrzędnym forum za 2.50 za post hi hi Odpowiedz Link Zgłoś
duchswiety6 Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 01.11.15, 18:08 a co do wyciągnięcia wtyczki doprawdy nie dołożyłaś cegiełki ? No popatrz jakie masz czyściutkie sumienie matko jedyna Jestem pamiętliwa feministko,a to że wybaczyłam nie znaczy,ze zapomniałam chociaż bardzo byś chciała co nie ? bucha cha cha Myślałam,że dostanę tu jaką kolwiek pomoc a jedyne co dostałam to urojenia pod swoim adresem i swojego stanu psychicznego juz nie wspomnę o inwektywach typu IDIOTKO itp. TY JAKO PIERWSZA :) A szanowna szamanka to juz w ogóle jakiś odpad nuklearny z wrażliwością ameby i jeszcze przez takiego śmiecia bana zarobiłam bucha cha cha,bo zdaje się są równi równiejsi he he - ciekawa jestem kto następny w jej wykonaniu zostanie tak sponiewierany. Zresztą ten smieć już od samego początku zipał do mnie agresorem,bo nie podobało mi sie to,że wujka mojego eksa Izraelczycy wyjepali z własnego domu,ziemi.Głucha na logiczny argument szukająca nienawiści która istnieje tylko w niej w jej główce. Oczywiście,że zipie nienawiścią,agresorem ale nie ze względu na narodowość,kolor skóry,preferencje,sposób bycia itp. ale w odpowiedzi na agresję,niesprawiedliwość i nie tylko względem siebie.Tak sie jakoś stało,że "inni"to moje inne "ja" i przykro mi,że są dręczeni przez tych co mają czerep/dekiel zjechany urojeniami co do siebie swoich możliwości itp.chorobami umysłowymi. pa zostawiam Ci droga feministo miejsce na Twoje ostatnie zdanie - wiem,że masz parcie na to i to jeszcze mogę dla Ciebie bucha cha cha zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
feministkapl Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 01.11.15, 18:21 myslalas - dostalas - i sie odplacilas. Teraz spadaj! Odpowiedz Link Zgłoś
hansii kochanie, 01.11.15, 19:29 feministkapl napisała: > Teraz spadaj! ale napisz w koncu - jak z naszym planowanym malym sexikiem ? Odpowiedz Link Zgłoś
feministkapl Re: kochanie, 02.11.15, 11:21 A ty, gdy zachorujesz na raka prostaty to wtedy pomysl cos tu wygadywal do mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
feministkapl Re: kochanie, 02.11.15, 12:29 A czemu ty wiecznie dopatrujesz sie we mnie zlej woli? To juz mania jakas! Ja pisalam o tym ze Bog wynagradza odpowiednio do czynow czy zachowan - ciebie tez. Pamietaj! Odpowiedz Link Zgłoś
wiolcia29_2 Re: kochanie, 02.11.15, 12:49 A co z pisaniem Hansiemu: "jak zachorujesz na raka prostaty"? To jest dobra wola? Dziwne. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
wiolcia29_2 Re: kochanie, 02.11.15, 12:53 No tak, po stopce zauważyłam, iż nie przelogowałam się po tym, jak pisałam o problemach z pocztą.;) Odpowiedz Link Zgłoś
duchswiety6 Re: kochanie, 02.11.15, 13:59 wiolcia29_2 napisała: > No tak, po stopce zauważyłam, iż nie przelogowałam się po tym, jak pisałam o pr > oblemach z pocztą.;) i po co o tym piszesz? Wiarygodne jest IP a wiesz,że z chęcią bym zobaczyła na tamtejszym portalu i ponabijała sie bucha cha cha - coś co pewnie mogłoby mi poprawić humor i nastrój.Tyle,że tamci zasrańcy do ilości kont dopisywali mi osobowość wieloraką prawda pięknaja? a u siebie uważali to za normalność. bucha cha cha. Odpowiedz Link Zgłoś
duchswiety6 Re: kochanie, 02.11.15, 14:03 zjepali mi życie swoimi urojeniami złośliwością podłością no ale wygrali brawo i aby było jasne mam w dooopie ich ewentualne zadośćuczynienie za to co mi zrobili,nic mi nie wróci straconego czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
duchswiety6 Re: kochanie, 02.11.15, 14:28 www.youtube.com/watch?v=hvrPG_68bJg :D Odpowiedz Link Zgłoś
feministkapl Re: kochanie, 02.11.15, 12:59 Czego znow nie zrozumialas? Tobie to watroba zgnije, wroze ci, i zolc cie zaleje od zmyslania wszelakich zlosliwych pomowien. Pamietaj ze forumiczow moze i uda ci sie omamic - ale Boga na pewno nie oszukasz!! Odpowiedz Link Zgłoś
1klementyna Re: kochanie, 02.11.15, 13:18 Nie jest moim celem omamianie nikogo. Zapytałam Cię, dlaczego źle życzysz innym, a co Ty tam sobie wymyślisz, to już Twój problem, nie mój. Zacznij może brać odpowiedzialność za to, co piszesz. Twój Bóg to widzi.;) Odpowiedz Link Zgłoś
feministkapl Re: kochanie, 02.11.15, 13:30 no to ja ci drugi raz odpowiadam ze to nie bylo zlozyczenie tylko wrozba - wiec nie powtarzaj swoich urojen jak maniak tylko czytaj to co pisze ze zrozumieniem! A jesli masz az taka ochote sobie z kims pobredzic to tu Anka az sie pali - moze wykaz sie wreszcie ta swoja wiedza psychologiczna nabyta na studiach i zadzialaj! Mnie nie musisz sie w kolko macieju czepiac bez sensu bo tu juz wszyscy dobrze wiedza jaki masz do mnie stosunek, wiec do dziela! Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
1klementyna Re: kochanie, 02.11.15, 13:31 Tak na marginesie zapewniam Cię, iż rozumiem więcej niż jesteś w stanie pojąć. :D Odpowiedz Link Zgłoś
feministkapl Re: kochanie, 02.11.15, 13:50 W takim razie ja nie wiem dlaczego ci az tak zalezy na budowaniu tu wizerunku zlosliwego glaba. Swietnie ci to wychodzi! Odpowiedz Link Zgłoś
feministkapl Re: kochanie, 02.11.15, 14:02 Wiolcia, ty sie przyznaj ze ci maz kupil komputer po to zebys w domu jemu d.. nie zawracala swoimi.. projekcjami - masz ty zdolnosc, trzeba przyznac. Az szkoda ze czytac nie potrafisz! Lec no szybko do miejscowej podstawowki - mnie ani innym tu juz glowy soba nie zawracaj. Amen. Odpowiedz Link Zgłoś
1klementyna Re: kochanie, 02.11.15, 14:33 Dawaj popisy swojej rzekomej mądrości. Popisuj się, ale później nie jęcz, że nikt nie traktuje Cię poważnie. Hansii, Twoja terapia nie pomogła. :D Odpowiedz Link Zgłoś
feministkapl Re: kochanie, 02.11.15, 15:36 A wy swojej glupoty! ... bo do glowy ci juz drugi rok nie wpadlo ze dla kogos duzo ciekawszym zajeciem moze byc dzilenie sie rzetelna wiedza - ktora zawsze przeciez moglabys sobie sprawdzic (gdybys czytac umiala) - niz dogryzanie komus i czytanie tego co wiolcia o feministce mysli i czego to by hansi chcial. No coz - bywaja i tacy jak wy. Odpowiedz Link Zgłoś
1klementyna Re: kochanie, 02.11.15, 15:51 A kto tutaj dzieli się rzetelną wiedzą? Nie pochlebiasz sobie za bardzo? :D Odpowiedz Link Zgłoś
feministkapl Re: kochanie, 02.11.15, 16:01 No i sama widzisz jak to z toba jest! Zakochalas sie we nie? Bo co i rusz sie domagasz zebym na ciebie zwracala uwage - czy twoj maz cie tam nie dopieszcza, albo dzieci, czy co? Traktujesz to forum jak jakas scene na ktorej zadasz uwagi - i myslisz ze ja tez. Moze wiec zaprodukuj cos ciekawszego niz te zgryzliwe uwagi bo sie powtarzasz co i rusz a to nudne juz! Wiec cie zegnam juz bo ciekawsze mam sprawy na mysli od tego co ty tam sobie uroilas na moj temat. Pa! :p Odpowiedz Link Zgłoś
duchswiety6 Re: kochanie, 03.11.15, 17:04 Czy Tobie doprawdy się wydaje,że zwracanie uwagi na Ciebie ma zawsze jakiś pod-aspekt seksualny. Ciekawe A swoją drogą nigdy mnie nie fascynowały jakieś odstępstwa od standardu ale raczej ciekawiły w negatywnym aspekcie dlaczego Ci niby normalnie plują i ulewają jad na tych o odmiennych zapatrywaniach. Odpowiedz Link Zgłoś
1klementyna Re: kochanie, 03.11.15, 21:07 To manifestacja niezaspokojonych pragnień. :) Odpowiedz Link Zgłoś
duchswiety6 Re: kochanie, 03.11.15, 22:04 a wiesz,przebiegła mi taka myśl przez głowę - jakieś niezaspokojone pragnienia więc do dzieła :D:D:D Generalnie raz coś mnie zainteresowało - z powodu tak wielkiej nienawiści,pogardy że aż namacalne. przykre. Odpowiedz Link Zgłoś
duchswiety6 Re: kochanie, 04.11.15, 02:50 wiesz co mona - mi zawsze było szkoda takich ludzi :( u nas jest lesbijka,homoś - ciągle jakieś głupie komentarze pod ich adresem.W sumie nikomu krzywdy nie robią.Dziwne to dla mnie - stosunek innych. Ale to jest wszędzie :( na świetlicy u dzieci w szkole byli cyganie - ok,inna mentalność. Odseparowali nasze dzieci od nich :( jakie to przykre. Nie potrafię tego zrozumieć.Przecież to dziecko i to dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
duchswiety6 Re: kochanie, 02.11.15, 15:57 feministce się zapomniało,że jest w posiadaniu wiedzy ale tylko teoretycznej niestety. Ciekawa jestem jak by się ustosunkowała do wiedzy,która posiada gdyby np. została zgwałcona,pobita w konsekwencji operowana i jeszcze by za to poszła do zamknięcia. Zastanawiam się jak jej mądrość by wtedy wyglądała. Czy zamiast na instynkt i durnowate tendencyjne eksperymenty stawiałaby na lepszą stronę człowieczeństwa. Biedna nie jest w stanie pojąć np. mojego punktu widzenia.Oczywiście,że instynkty się w pewnych sytuacjach wysuwają na plan pierwszy ale chyba po to dostaliśmy świadomość aby je kontrolować na tyle aby nie robić drugiemu gnoju.O empatii czyli umiejętności wczucia się w czyjeś emocje,sytuacje nie wspomnę,bo to tylko dla wybranych he he. Zastanawiałam się po co natura produkuje od czasu do czasu takich ludzików i doszłam do wniosku,że pewnie po to aby reszta się nie pozagryzała w wojnie,która tak naprawdę nie jest wygrana dla żadnej ze stron. No i natura wyrównuje - przecież nie mogą się rodzić sami Hitlerowcy. Odpowiedz Link Zgłoś
duchswiety6 Re: kochanie, 02.11.15, 16:04 Chociaż w świecie gdzie przyjemność sprawia zrobienie coś pożytecznego dla drugiego człeka,podciąga się pod chorobę psychiczną to jakoś trudno egzystować. powodzenia forumowe mądrale <- bez dogryzania czy złośliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
duchswiety6 Re: kochanie, 02.11.15, 17:29 no ale zebym i ja nie była tendencyjna - wiesz jak czasem instynkt działa na zgubę.Widzisz wtedy gdybym nie stawiała oporu najprawdopodobniej uniknęłabym ran fizycznych. Odpowiedz Link Zgłoś
duchswiety6 Re: kochanie, 02.11.15, 12:59 to dzieci w krajach trzeciego świata musiały dużo złego zrobić - mnie dojepali ludzie,a właściwie tym co wydaje się,że sa ludźmi,a takich to większość. Odpowiedz Link Zgłoś
feministkapl Re: kochanie, 02.11.15, 13:00 a jak ja ci za chwile dojepie to tez bedziesz jeczec ze niesprawiedliwie? Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 30.10.15, 22:18 leda16 napisała: > Więc może napisz Mona o przeżyciach 60-cio letniej matki, która straciła jedyne > dziecko, nastolatki doświadczającej pierwszej miłości, żony maltretowanej prze > z męża, człowieka, który dowiaduje się, że ma nowotwór mózgu, itp. zamiast taki > e bzdety sadzić i - jak Ci "feministka słusznie napisała - koncentrować uwagę o > toczenia na sobie i swoich, raczej hecnych "przeżyciach" Swoją droga to świadczy o Tobie, o jakich tematach chcialabys czytać. Odpowiedz Link Zgłoś
1klementyna Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 29.10.15, 22:26 Słuszna uwaga, Mona. :) Odpowiedz Link Zgłoś
nanie2 Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 29.10.15, 12:30 Takie jest życie jak się nie chce uznać swojej agresji i złej strony. To się chyba projekcja nazywa :). Sami wrogowie wokół... Odpowiedz Link Zgłoś
duchswiety6 Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 29.10.15, 12:45 nanie2 napisała: > Takie jest życie jak się nie chce uznać swojej agresji i złej strony. To się ch > yba projekcja nazywa :). Sami wrogowie wokół... tia,a nawet wielu nie zdaje sobie z niej sprawy - ciekawa jestem ile osób potrafi wykorzystać ją w pozytywny sposób. Odpowiedz Link Zgłoś
duchswiety6 Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 29.10.15, 12:48 ale zdaje się,że tutaj wyższa "szkoła jazdy" wszyscy wszystko wiedzą lepiej.Chyba nic tu po mnie jednak. Odpowiedz Link Zgłoś
duchswiety6 Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 02.11.15, 13:00 a jak nazwiesz osoby,które ja spotkałam w swoim życiu - przyjaciółmi? bucha cha cha cha debilizm zagościł na tutejszym forum. Odpowiedz Link Zgłoś
nanie2 Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 29.10.15, 10:19 A czemu chcesz go redukować? Stres jest mobilizujący. Pracodawcy nie będzie interesował stres tylko Twoje kompetencje i to czy będziesz pasować do zespołu. Nie masz żadnego w sumie wpływu na ich wizje. A swoją drogą - "redukcja stresu" brzmi śmiesznie. To normalna reakcja jak lęk, smutek czy agresja. To tak jakbyś chciała nie płakać czy nie odczuwać lęku. Odpowiedz Link Zgłoś
nvv Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 29.10.15, 12:10 Stres jest mobilizujący w pewnym zakresie; gdy go za dużo, zaczyna być paraliżujący. Odpowiedz Link Zgłoś
g0d_h1mself Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 29.10.15, 11:07 Twoj rozmowca to taki sam czlowiek jak i ty, zazwyczaj tez sie stresuje ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 29.10.15, 16:34 Nie było tak źle. Jutro kolejna. Odpowiedz Link Zgłoś
lilith45 Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 29.10.15, 18:19 Starasz się o pracę? Masz kwalifikacje do tej o którą się starasz, to nic innego zrobić nie możesz, jak sama uwierzyć w siebie, że sie do tej pracy nadajesz i jest to praca gdzie się odnajdziesz i spełnisz. Jedynie pewność siebie (nie arogancja ale pewność swoich atutów pomoże Ci okiełznać stres do takiego poziomu aby nie paraliżował. To tak jak przed egzaminem na studiach gdy jesteś przygotowana to stres jest zazwyczaj mniejszy, bo wierzysz, że coś tam powiesz czy napiszesz. Zatem zwyczajnie pomyśl o swoich atutach i uwierz w nie. Nie nakręcaj się specjalnie i nie napinaj, w drodze do...lepiej posłuchać muzyki niż układać potencjalne scenariusze rozmowy. A jakiś stres zawsze występuje, gdyż nowe i nieprzewidywalne sytuacje (nieprzewidywalność pytań) zawsze nas w pewien sposób niepokoją. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 29.10.15, 18:27 Pytania nie były straszne, ale teraz trzeba czekać czy zaprosza na drugą rozmowę, sprawdzajaca kwalifikacje techniczne. Takie czekanie też nie jest przyjemne. Odpowiedz Link Zgłoś
lilith45 Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 29.10.15, 19:07 Weź to na luz, pomyśl sobie że czekając i tak nie masz już żadnego wpływu na ich decyzję...będzie co będzie... Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 29.10.15, 19:31 W sumie racja. Tym bardziej, że jutro kolejna rozmowa, nową szansa. Odpowiedz Link Zgłoś
lilith45 Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 29.10.15, 19:47 Dokładnie, powodzenia życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
duchswiety6 Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 30.10.15, 19:38 i jeszcze coś :D jak piszę/mówię coś do kogoś priv to nie po to aby WSZYSCY wiedzieli.Oczywiście MOŻE TO WYŁOŻYĆ np. na publicznym forum czy czacie ale ja za to odpowiedzialności nie biorę ani za swoje uczucia/stan psychiczny bo to nie jest w 100% zależne ode mnie. przykro mi - livs is brutal bucha cha cha cha. Odpowiedz Link Zgłoś
duchswiety6 Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 30.10.15, 22:28 ktoś coś jeszcze czy to już koniec bucha cha cha. Ja poniosłam konsekwencje i to takie,że żyć mi sie odechciało - mało? Odpowiedz Link Zgłoś
duchswiety6 Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 30.10.15, 22:32 a co najgorsze zabrali mi marzenia,bo ze złudzeń wyleczyli mnie już podobni spotkani wcześniej - :D bucha cha cha. Odpowiedz Link Zgłoś
duchswiety6 Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 01.11.15, 16:40 pozdrawia ta co ma nie tylko p i z d e wyjepaną przez raka ale i mózg :) Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 02.11.15, 18:47 No i znów sie wkrecam, rano zadzwonili z jednej z tych firm i jutro ide na drugi etap. Dziś jest nawet gorzej, bo nadzieja większą. Odpowiedz Link Zgłoś
lilith45 Re: Stres przed rozmowa kwalifikacyjna 02.11.15, 19:01 To się zacznij cieszyć a nie martwić. Nawet gdybyś nie przeszła dalej zawsze to powinno być dla Ciebie czymś podbudowującym ze masz jakieś szanse jak nie tu to gdzie indziej. Odpowiedz Link Zgłoś