Dodaj do ulubionych

Wiarygodność terapeuty / psychologa

15.11.15, 18:17
Czy sprawdzacie informacje na temat waszych terapeutów, psychiatrów albo psychologów w internecie albo gdzie indziej?

Czy miałby dla was znaczenie fakt, że wasz lekarz prywatnie dużo imprezuje, wkleja obrazki z wulgaryzmami na Facebooku, jest kobieciarzem albo co rusz to zmienia partnerów, ma jakieś radykalne poglądy religijne albo polityczne...

Czy zaufalibyście takiej osobie?
Obserwuj wątek
    • mona.blue Re: Wiarygodność terapeuty / psychologa 16.11.15, 23:06
      Miałam zawsze szczęście albo intuicję do wybierania dobrych terapeutów. Nie szukalam w necie, na tyle potrafię wyczuć jakim kto jest człowiekiem, że nie było mi to potrzebne.

      Nie zaakceptowalabym terapeuty buddysty, bylabym się, że poprowadzi mnie w tym kierunku, w jakim nie chcę.
      • seth.destructor Re: Wiarygodność terapeuty / psychologa 17.11.15, 22:40
        Jednak skąd masz wiedzieć, że ten lekarz, do którego się udajesz, jest buddystą?
        • mona.blue Re: Wiarygodność terapeuty / psychologa 17.11.15, 22:48
          seth.destructor napisał:

          > Jednak skąd masz wiedzieć, że ten lekarz, do którego się udajesz, jest buddystą
          > ?

          Nie wiem, to jakoś wychodzi. Kiedyś miałam co prawda terapeutke, która praktykowała zen, wtedy mi to nie przeszkadzało, była bardzo dobra w swoim fachu.

          Ale nie mogłam jakoś się przemoc, żeby chodzić do Laboratorium Psychedukacji, wiem że tam sporo terapeutów to buddyści.
    • kardiolog Re: Wiarygodność terapeuty / psychologa 17.11.15, 00:30
      Mam w r zyci co myślisz o innych ludziach.
    • wiolcia29_2 Re: Wiarygodność terapeuty / psychologa 17.11.15, 19:21
      Potrzeba kontroli?
    • duchswiety6 Re: Wiarygodność terapeuty / psychologa 17.11.15, 19:27
      no ja mam wszelkiej maści psychiatrów i psychologów - doszło do sytuacji iż zaczęli mi się odgrażać więzieniem,bo okazało się,że nie zachowali zasady prywatności czym mnie dojepali na tyle,że nie chce mi się żyć.A najzabawniejsze,że różnymi formami nacisku wydaje im się,że wpłyną na moją decyzję bucha cha cha cha.
      • seth.destructor Re: Wiarygodność terapeuty / psychologa 17.11.15, 22:41
        A tak, słyszałem, że psycholodzy i psychiatrzy drwią sobie z pacjentów, wymieniając między sobą co ciekawsze przypadki w formie anegdot.
    • norma35 Re: Wiarygodność terapeuty / psychologa 17.11.15, 23:02
      Ja niestety tak.sprawdzam jego instagram 10 razy dziennie.wiem,ze to chore,ale nie mogę się powstrzymać.
      • nanie2 Re: Wiarygodność terapeuty / psychologa 18.11.15, 08:42
        A dlaczego tak naprawdę sprawdzasz?
      • norma35 Re: Wiarygodność terapeuty / psychologa 18.11.15, 19:41
        Chciałabym się do niego zrazić,żebym nie myślała,ze on taki idealny,wiedzie wspaniale życia,a ja taka do niczego..
        • mona.blue Re: Wiarygodność terapeuty / psychologa 18.11.15, 20:11
          norma35 napisał(a):

          > Chciałabym się do niego zrazić,żebym nie myślała,ze on taki idealny,wiedzie wsp
          > aniale życia,a ja taka do niczego..

          Nikt nie jest idealny. Sytuacja psychoterapii sprzyja idealizowaniu terapeuty, trzeba na to uważać.
        • nanie2 Re: Wiarygodność terapeuty / psychologa 19.11.15, 09:05
          On wiedzie "wspaniałe życie" teraz, za moment Ty będziesz. Z pewnością nie jest to idealny człowiek jesli wybrał sobie taki zawód. Z pewnością cynik, masochista i buduje sobie laurki - bo na tym ten zawód polega, z pewnościa nie na ocenie wyników.
    • nanie2 Re: Wiarygodność terapeuty / psychologa 18.11.15, 08:42
      Info trzeba sprawdzić, zwłaszcza dotyczące wyszkolenia, superwizji, doświadczenia, przygotowania do zawodu. Tak samo trzeba sprawdzić poglądy, bo jasne jest że tym się nasiąka a "neutralność światopoglądowa" to ściema.

      To czy imprezuje czy jest chamem, to taka dyskusja z popularnym obrazem psychoterapeuty anioła. Ktoś kto nie traktuje terapeutów jak aniołów wie doskonale, że pacjent jest dla nich rzeczą przynoszącą kasę, że jest powodem do żartów, że na ogół mają w dupie jego postępy/brak a najważniejsze dla nich to to, żeby klienta od siebie uzależnić pewnym teatrem, odgrywaniem "empatii" i "ojojojoj" . Jasne jest także, że do tego zawodu garną się ludzie zaburzeni, masochistyczni i sadystyczni, po własnych traumatycznych przejściach, którzy nic innego sensownego zrobić nie potrafią. Jest to środowisko szczególnie dbające o to, żeby nikt za "błędy" nie mógł ich pociągnąć do odpowiedzialności. Dla mnie szczególnie zabawne jest gdy terapeuta wypowiada się w mediach czy książki pisze. O miłości i związkach pisze np. ku...arz. Lub o wychowaniu ktoś, kto dla swoich dzieci był podły i stworzył im piekło. Lub kto poniósł wychowawcze porażki. Oni są żałośni. A pacjenci w sumie nie mają wyboru, bo do tego zawodu może trafić każdy wariat.
      • feniks_4 Re: Wiarygodność terapeuty / psychologa 18.11.15, 13:00
        nanie2 napisała:

        > Dla mnie szczególnie za
        > bawne jest gdy terapeuta wypowiada się w mediach czy książki pisze. O miłości i
        > związkach pisze np. ku...arz. Lub o wychowaniu ktoś, kto dla swoich dzieci był
        > podły i stworzył im piekło. Lub kto poniósł wychowawcze porażki. Oni są żałoś
        > ni. A pacjenci w sumie nie mają wyboru, bo do tego zawodu może trafić każdy war
        > iat.

        Bardzo czesto idealizuje sie terapeutow, jako wszystkowiedzacych, szlachetnych i kochajacych ludzi medrcow.
        Podobnie, jak niektorzy praktykujacy katolicy idealizuja osoby duchowne - ktore sa w ich oczach (bezplciowymi) swietymi.
        Podczas, kiedy do obu tych zawodow czesto garna sie ludzie zaburzeni, ktorzy zamiast ludziom pomoc, krzywdza ich. Manipuluja innymi - korzystajac z kredytu zaufania, jakim sa w tych zawodach obdarzani.
      • leda16 Re: Wiarygodność terapeuty / psychologa 18.11.15, 22:24
        nanie2 napisała:

        > Info trzeba sprawdzić, zwłaszcza dotyczące wyszkolenia, superwizji, doświadczen
        > ia, przygotowania do zawodu. Tak samo trzeba sprawdzić poglądy, bo jasne jest ż
        > e tym się nasiąka a "neutralność światopoglądowa" to ściema.


        Jednak takie rzeczy są praktycznie niesprawdzalne. Owszem, certyfikaty razem ze zdjęciem Stalina mogą wisieć na ścianie, a fotografia kochającej rodzinki stać na biurku, obrączka świecić na palcu, włos siwy o stażu zawodowym zaświadczać, ale tak na prawdę nic z tego nie wynika.Z identycznym certyfikatem tej samej uczelni jeden może prezentować sobą wnikliwość psychologiczną na poziomie Himalajów, drugi - na poziomie dna. Skoro - jak twierdzą niektórzy a chyba nawet większość w tej branży, psychoterapia to sztuka, nie należy zapominać o talencie. Ale i wnikliwości psychologicznej i talentu żadna szkoła nie nauczy.


        > To czy imprezuje czy jest chamem, to taka dyskusja z popularnym obrazem psychot
        > erapeuty anioła.


        Czy jest chamem w stosunku do pacjenta to kwestia istotna, ale generalnie rzecz biorąc, życie prywatne psychoterapeuty, szewca, krawca czy chirurga klientów nie powinno interesować. Jak również światopogląd psychoterapeuty, który ma tylko pomóc w przystosowaniu społecznym pacjenta, a nie w jego indoktrynacji.


        Ktoś kto nie traktuje terapeutów jak aniołów wie doskonale, że
        > pacjent jest dla nich rzeczą przynoszącą kasę, że jest powodem do żartów, że n
        > a ogół mają w dupie jego postępy/brak a najważniejsze dla nich to to, żeby klie
        > nta od siebie uzależnić pewnym teatrem, odgrywaniem "empatii" i "ojojojoj" . Ja
        > sne jest także, że do tego zawodu garną się ludzie zaburzeni, masochistyczni i
        > sadystyczni, po własnych traumatycznych przejściach, którzy nic innego sensowne
        > go zrobić nie potrafią.


        Skąd ten cynizm Nanie, - moim skromnym zdaniem - dalece nieadekwatny? Usługodawcy ( a do tej grupy można zaliczyć również psychoterapeutów) po to świadczą usługi, żeby mieć z czego żyć. Oczywiście w interesach nie ma ani sentymentów ani altruizmu. Natomiast za wybrakowany, niezgodny z umową towar powinna przysługiwać reklamacja. Cóż, zarówno tutaj jak i w medycynie, brak odpowiedzialności jest wpisany w ustawę. Mam na myśli np. 3 stronicowy cyrograf, który pacjent musi podpisać, zanim trafi pod chirurgiczny skalpel. Nie uda się operacja, no cóż, widać Bóg tak chciał, nie ma winnych...


        Jest to środowisko szczególnie dbające o to, żeby nikt
        > za "błędy" nie mógł ich pociągnąć do odpowiedzialności.



        Jak każde. Nie ma człowieka, który dobrowolnie położyłby głowę pod topór. Zwłaszcza w dobie dzisiejszego relatywizmu moralnego.


        Dla mnie szczególnie za
        > bawne jest gdy terapeuta wypowiada się w mediach czy książki pisze. O miłości i
        > związkach pisze np. ku...arz.


        To jest smutne, ale powszechne w naszych czasach.


        do tego zawodu może trafić każdy war
        > iat.


        Czyli co? Usprawnienie mechanizmów selekcji? Przekornie zapytam o prawo jednostki do wolnego wyboru, zagwarantowane Konstytucją ;)
        • duchswiety6 Re: Wiarygodność terapeuty / psychologa 18.11.15, 23:19
          leda16 napisała:

          Nie uda się operacja, no cóż,
          > widać Bóg tak chciał, nie ma winnych...
          >
          >
          samo sedno problemu :D

          I szukanie winy w kliencie nie ma większego sensu :D

          PA
        • nanie2 Re: Wiarygodność terapeuty / psychologa 19.11.15, 08:58
          Jednak takie rzeczy są praktycznie niesprawdzalne.

          Tak. Niestety. Nie ma możliwości odróżnienia kretyna od kogoś kto chce/umie pomóc. Ale research trzeba zrobić by zminimalizować ryzyko. Pewne rzeczy są ewidentne.

          Jak również światopogląd psychoterapeuty, który ma tylk
          > o pomóc w przystosowaniu społecznym pacjenta, a nie w jego indoktrynacji.


          Tak i nie. Jeśli pacjent w terapii internalizuje obraz "dobrego terapeuty" nabiera także jego przekonań politycznych, społecznych etc, etc. Tu trzeba uważać, nie z każdym da się pracować.

          Skąd ten cynizm Nanie, - moim skromnym zdaniem - dalece nieadekwatny?

          I dalej piszesz, że każdy chce żyć :). No jasne, ja także. Cynizm nie mój przecież tylko "terapeutów" sprzedających bełkoty i "wsparcie" oraz góry obietnic (a jak nie wyjdzie to wina klienta). Ściąganie kasy za nic przez osoby którym tylko ptasiego mleka do szczęścia brakuje.

          Czyli co? Usprawnienie mechanizmów selekcji? Przekornie zapytam o prawo jednost
          > ki do wolnego wyboru, zagwarantowane Konstytucją ;)


          Ja myślę że jednak selekcja. Powikłania/straty po kontakcie z kimś kto pacjenta nadużył są zbyt duże. Chyba że ktoś świadomie wybiera sobie szarlatana na terapeutę- i to już jego wybór i jego ryzyko. Wolność nie oznacza nieodpowiedzialności. Dlatego- jesli ktoś wykonuje ten szczytny i piękny zawód musi liczyć się z tym, że jego praca będzie poddawana ocenie, opiniowana publicznie i że bedzie musiał odpowiedzieć na zarzuty niezadowolonych klientów. To jedno z drugim sie łaczy. A terapeuci chcieliby zjeść ciasteczko i mieć ciasteczko - pobierać kasę za nic lub za czyjąs krzywdę a jednocześnie pisać sobie laurki. To nieuczciwe.
    • duchswiety6 Re: Wiarygodność terapeuty / psychologa 18.11.15, 14:55
      moi "opiekunowie" dopatrywali się boskości,bo daty,które krążą w okół mojej rodziny ( a właściwie liczba,cyfra )
      ,mnie wiążą się ze symboliką zawartą w biblii :lol: wyśmiewając i dooopiertalając tak jak bym miała wpływ na to kiedy się urodziłam,gdzie mieszkałam i na zdarzenia w swoim życiu.
      Niech się śmieją,doopiertalają i zabiją,bo tylko na to ich stać :D zresztą ja już nie żyję kwestia tylko fizyczności :D
      • duchswiety6 Re: Wiarygodność terapeuty / psychologa 18.11.15, 15:01
        a zapytałam tylko o prawdopodobieństwo zdarzenia daty urodzin członków mojej rodziny - babcia 14 (dzień miesiąca ) tata,ja,moja pierworodna itp.itd.
        Dodali do tego moje cechy charakteru i wyszła im boskość bucha cha cha - jak,że m usiało to być dla nich drażniące,że skopali,opluli a najzabawniejsze,że każą dalej żyć.Tylko pytam k u r w a po co?
        Nie mam ochoty męczyć się z takimi kreaturami :D
        • duchswiety6 Re: Wiarygodność terapeuty / psychologa 18.11.15, 15:29
          duchswiety6 napisał(a):

          skopali,opluli,sprzedali :D

          TESTOWALI,EKSPERYMENTOWALI <- świadczy to tylko o tym jak świat,ludzie potrzebują czegoś dobrego,pozytywnego aby móc znów uwierzyć :D

          he he

          pa !!!
          • mona.blue Re: Wiarygodność terapeuty / psychologa 18.11.15, 15:36
            duchswiety6 napisał(a):

            > duchswiety6 napisał(a):
            >
            > skopali,opluli,sprzedali :D
            >
            To chyba przenosnia - co konkretnie Ci zrobili?

            > TESTOWALI,EKSPERYMENTOWALI <- świadczy to tylko o tym jak świat,ludzie potr
            > zebują czegoś dobrego,pozytywnego aby móc znów uwierzyć :D
            >
            > he he
            >
            > pa !!!
            • duchswiety6 Re: Wiarygodność terapeuty / psychologa 18.11.15, 16:21
              generalnie to mnie "bawią" Ci wszyscy pobożni na pokaz he he

              zrozumiała czy namalować ? :D
    • duchswiety6 Re: Wiarygodność terapeuty / psychologa 18.11.15, 21:02
      komuś w końcu trzeba zaufać - zrobiłam to raz bucha cha cha.
      • mona.blue Re: Wiarygodność terapeuty / psychologa 18.11.15, 21:32
        duchswiety6 napisał(a):

        > komuś w końcu trzeba zaufać - zrobiłam to raz bucha cha cha.

        I jaki był rezultat?
        • duchswiety6 Re: Wiarygodność terapeuty / psychologa 18.11.15, 21:35
          no taki,że mi sp ie rdo lił życie i zdrowie :)
          i nie biorę odpowiedzialności za to co ktoś zrobił :D

          PS.na mszy już była?
          • mona.blue Re: Wiarygodność terapeuty / psychologa 18.11.15, 21:52
            duchswiety6 napisał(a):

            > no taki,że mi sp ie rdo lił życie i zdrowie :)
            > i nie biorę odpowiedzialności za to co ktoś zrobił :D
            >
            > PS.na mszy już była?

            Dzisiaj nie niedziela :)

            Przeszkadza Ci, że jestem wierzaca?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka