na.chwile.ja
31.01.16, 21:12
jak się odkochać?
Przypuśćmy, że to prawda, ze mnie chwyciło na wiosnę i że minąć musi, bo zajęta jestem. No i to mija, zawsze. Ale po co w tym trwamy, mimo, ze zabić to uczucie byłoby łatwo? Wystarczyłoby zweryfikować cele, plany rodzinne na tym się skupić. I jeszcze przytulić do drugiej połowy, wspomnieć momenty, które nas scalały coraz mocniej. I przepis gotowy na zapomnienie o owocu zakazanym.
Co takie uczucie zauroczenia daje? Przecież to nie chodzi o tę druga osobę, ze ja coś mogę wyjątkowego mu dać. Nie dam ja, da inna. To chodzi o mnie zapewne. To ja tego potrzebuję, a ta osoba obojętna mi faktycznie jest. Ale to dostrzegę za pół roku gdzieś. To pewnie brak miłości do siebie, poszukiwanie siebie w innych. Prawda? Czy co myślicie?