20.03.17, 17:56
mam taką rozkminkę, powiedzcie mi co myślicie
pracuję z takim gościem z którym często zdarza mi się rozmawiać
no i zauważam, coś czego nie rozumiem albo nie potrafię nazwać

ten gostek ma tendencję do takiego dawania rad, udzielania wyjaśnień, nie wiem jak to nazwać

przykład hipotetyczny (którego nie było ale by mógł się zdarzyć) : mam np. twaróg i mówię że sobie zrobię z tego sernik, a ten zaczyna mi doradzać "możesz to sobie zrobić z pomidorami, cebulą i czymś tam..."
i tak kilka razy dziennie :)

w duchu sobie myślę "nie pytałem cię o rady" odpowiadam łagodniej , raczej coś w rodzaju "chyba będę wiedział jak sobie z tym poradzić"

przykład 2 (prawdziwy):
koleś (inny, czyli osoba trzecia) mówi tak "zauważyłem, że w angielskim lidlu są tańsze rzeczy niż w polskim".
odpowiedź tego typa: "no tak, bo w Polsce jest drożej" (wybuchnęliśmy śmiechem).

jest to w zupełnym przeciwieństwie do mnie, bo np. moja reakcja gdybym mi ktoś powiedział że sobie upiecze sernik, by była taka że bym to przyjął do wiadomości,
a nawet gdyby zapytał "a może jednak nie sernik, może coś innego byś doradził?" to bym odpowiedział "na co tylko masz ochotę"

no i zastanawiam się nad sobą, nad nim - czy to ja mam za duży dystans do ludzkich spraw, czy on ma za mały?
Obserwuj wątek
    • herakles-one Re: taki typ 20.03.17, 18:38
      Zdecydowanie on. Twoje odczucia są całkiem prawidłowe. Wielu ludzi tak ma, że się nieproszeni wciskają ze swoimi radami , tak jakby chcieli zarządzać czyimś życiem. To jest taka potrzeba sprawowania kontroli nad otoczeniem. Ta potrzeba może być nie całkiem świadoma. Trzeba mu zwrócić na to uwagę, może dotrze.
      • heniek.8 Re: taki typ 20.03.17, 19:15
        herakles-one napisał:

        > Trzeba mu zwrócić na to uwagę, może dotrze.

        wlaśnie nie chcę zwracać uwagi, żeby nie pokazywać że mnie to drażni
        od czasu do czasu wystawia się na puenty karcące w stylu "naprawdę chcesz się ze mną porównywać?" i to wystarczy - mam wrażenie że gdybym go prosił "nie mów tak ,to mnie boli i rani" to bym okazał jakąś słabość, wolę podchodzić z wyższością ale to wymaga więcej cierpliwości
        • herakles-one Re: taki typ 20.03.17, 19:50
          Nie bardzo rozumiem dlaczego miałbyś w ten sposób mu odpowiadać ?
          "nie mów tak ,to mnie boli i rani"
          Co Cię ma ranić w tych jego "dobrych radach''?
          Myślę, że określenia, że te jego rady są irytujące, czy drażniące są adekwatne, ale nie raniące. Dalczego nie możesz mu wobec tego powiedzieć: przestań udzielać mi nieproszonych rad, bo mnie to drażni.
          • perfum otusz to... 20.03.17, 20:09
            herakles-one napisał:
            Myślę, że określenia, że te jego rady są irytujące, czy drażniące są adekwatne
            > , ale nie raniące. Dalczego nie możesz mu wobec tego powiedzieć: przestań udzie
            > lać mi nieproszonych rad, bo mnie to drażni.


            otusz to...
    • g0d_h1mself Re: taki typ 21.03.17, 11:04
      Też miewam kontakt z takimi ludźmi. Staram się nie miewać lub miewać jak najrzadziej. W przeciwnym wypadku w którymś momencie można wybuchnąć.
    • mona.blue Re: taki typ 21.03.17, 19:10
      Denerwujący są tacy ludzie, faktycznie pozostaje zwrócić im uwagę.
    • chardonnay77 Re: taki typ 29.03.17, 18:48
      Są ludzie, którzy myślą, że wszystko wiedzą najlepiej. Czasem tego nie przeskoczysz :) Zmień środowisko żeby nie musieć z nim przebywać jeśli bardzo Cie irytuje :)
      • heniek.8 Re: taki typ 29.03.17, 22:42
        to koleś z pracy, nie bardzo jest na co zmienić środowisko :)
        z drugiej strony to ja siebie nie widzę i swoich wad, może też jestem wku...ający? ;D

        wybieram strategię obserwowania siebie, ten koleś coś mówi, a ja patrzę co to we mnie uruchamia

        teraz zauważam np. że skacze do bardzo nielogicznych wniosków, coś zobaczy i z tego wyciąga konkluzje z dupy - w zamyśle to ma być niby śmieszne, ale zazwyczaj nie jest ani śmieszne ani mądre :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka