Dodaj do ulubionych

Mam problem z internetową miłością

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.04, 23:21
Cześć wszystkim!
Chcę Wam opowiedzieć o mojej rozterce: poznałam w necie faceta.
mieszka za granicą, więc jeszcze się nie spotkaliśmy.
Dużo jednak już rozmawialiśmy ze sobą i myślę, że jestem nim zauroczona.
Co gorsza - zaczynam być zazdrosna o jego inne kontakty - chociaż powtarza, że
jestem dla niego ważna - nie mogę przecież do końca mu ufać w takiej sytuacji.
Prawdę mówiąc kilka razy chciałam już z nim zerwać, myśląc, że to ma najwyżej
1 procent szans.
Z jednej strony - serce mówi mi, że to coś wyjątkowego - z drugiej przecież
nie raz tak mówiło...
Proszę wszystkich tych, którzy byli w podobnej sytuacji o radę.
Obserwuj wątek
    • malvvina Re: Mam problem z internetową miłością 11.10.04, 23:23
      znam kilka osob w stalych relacjach zrodzonych w sieci.
      No ale nie zaczynali od zazdrosci...


      > Cześć wszystkim!
      > Chcę Wam opowiedzieć o mojej rozterce: poznałam w necie faceta.
      > mieszka za granicą, więc jeszcze się nie spotkaliśmy.
      > Dużo jednak już rozmawialiśmy ze sobą i myślę, że jestem nim zauroczona.
      > Co gorsza - zaczynam być zazdrosna o jego inne kontakty - chociaż powtarza, że
      > jestem dla niego ważna - nie mogę przecież do końca mu ufać w takiej sytuacji.
      > Prawdę mówiąc kilka razy chciałam już z nim zerwać, myśląc, że to ma najwyżej
      > 1 procent szans.
      > Z jednej strony - serce mówi mi, że to coś wyjątkowego - z drugiej przecież
      > nie raz tak mówiło...
      > Proszę wszystkich tych, którzy byli w podobnej sytuacji o radę.
      • Gość: Imagine Re: Mam problem z internetową miłością IP: *.unl.edu 11.10.04, 23:30
        ci twoi znajomi to jakos zawsze kochaja inaczej albo zza wegla ... co z toba
        sie dzieje malwina ?
        • vielonick hihihi ;) 11.10.04, 23:42
          przeciez 'stala relacja' nie musi oznaczac
          zwiazku partnerskiego
          a np. przyjazn, kolezenstwo
          - tyle do malviny

          a autorka chyba sama nie wie czego chce...
        • malvvina Re: Mam problem z internetową miłością 11.10.04, 23:58
          o czym ty gadasz aniolku ? inaczej to twoi amis homo kochaja ;-)))
          moi sa normalni - nie kupuja partnera na wlasnosc (ida po gruszki lub fasole do
          Geant'a), nie sa chorobliwie zazdrosni, nie zdradzaja "w myslach" lub ogladajac
          zdjecia golych bab hihi no i w ogole jacys tacy banalni do znudzenia.
          tu za to atrakcja za atrakcja goni...
          jak nie do komorki panie zagladaja to do kieszeni jak nie do kieszeni to do
          gadu gadu, jak nie do gg to do zwojow mozgowych...ech, za madre to dla mnie...
    • cossa Re: Mam problem z internetową miłością 11.10.04, 23:38
      zauroczenie poznajesz po tym
      ze chcesz miec wylacznosc?


      pozdr.cossa
    • odett Re: Mam problem z internetową miłością 12.10.04, 00:06
      nie raz poznawalam kogos przez internet. ale nidy przez mysl mi nie przeszlo,
      zeby byc o tego kogos zazdrsna. a mowie o naprawde zazylych znajomosciach przez
      internet. moze ja tak mam, ale nie jestem zazdrona o jego kontakty z innymi -
      kazdy ma prawo do innych znajomosci. moze to kwestia tego, ze facet wyraznie
      daje mi do zrozumienia, ze jestem dla niego naprawde wazna? moze na poczatku sa
      z mojej strony niewinne pytanka w formie zartu 'to ile jednoczesnie panienek
      nakrecasz' czy cos w tym stylu, ale tylko na poczatku, bo to jest glupie.
      a jesli masz rozterki typu 'czy to na pewno TEN to w koncu spotkaj sie z nim.
      chociaz to pewnie trudne, jesli mieszka za granica.
      • Gość: Aneta Re: Mam problem z internetową miłością IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 10:46
        Niedługo sie spotkamy oczywiście.
        Z tą zazdrością to nie jest tak, że on mi daje powody, albo że ja ciągle się tym
        przejmuję. Nie - wręcz przeciwnie - na ogół czuję, że... no właśnie, że to jest
        więcej niż zauroczenie. Nie chcę napisać, że go kocham bo wydaje mi się to głupie.
        Ale jestem bardzo bliska tego. To jest takie... nie wiem jak to nazwać. Nie
        jestem już bardzo młoda - mam 27 lat, a jednak to jest tak odmienne od
        wszystkiego, co do tej pory czułam.
        Ja wiem czego chcę - chcę, żeby się udało. Właściwie to niepokoi mnie fakt, że
        się w nim zakochałam chociaż się nie spotkaliśmy. Tyle razy czytałam o tym, że
        to jest iluzja więc usiłuję sobie wmówić, że to tylko iluzja. Ale od pewnego
        czasu nie skutkuje.


        • Gość: asia Re: Mam problem z internetową miłością IP: *.local / 212.244.226.* 12.10.04, 10:55
          witaj w klubie
          • Gość: sama prawda nie ma czegoś takiego jak internetowa miłość!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.10.04, 13:42
            jest tylko nasze przeświadczenie i rozbuchana wyobraźnia...
            • Gość: asia Re: nie ma czegoś takiego jak internetowa miłość! IP: *.local / 212.244.226.* 12.10.04, 14:34
              i właśnie tego się obawiam,że wpadłam w jakaś pułapkę
              • Gość: werty Re: nie ma czegoś takiego jak internetowa miłość! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 15:53
                cholerka, mam to samo
        • vielonick Re: Mam problem z internetową miłością 12.10.04, 14:08
          nazywasz internetowe kontakty miloscia?
          i twierdzisz, ze nie jestes 'bardzo mloda'?
          hmmm...
          • Gość: werty Re: Mam problem z internetową miłością IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 15:54
            to na pewno nie jest milosc, ale zaurocznie, zafascynowanie
    • mathias_sammer Re: Mam problem z internetową miłością 12.10.04, 13:54
      Gość portalu: Aneta napisał(a):

      > Cześć wszystkim!
      > Chcę Wam opowiedzieć o mojej rozterce: poznałam w necie faceta.
      > mieszka za granicą, więc jeszcze się nie spotkaliśmy.
      > Dużo jednak już rozmawialiśmy ze sobą i myślę, że jestem nim zauroczona.
      > Co gorsza - zaczynam być zazdrosna o jego inne kontakty - chociaż powtarza, że
      > jestem dla niego ważna - nie mogę przecież do końca mu ufać w takiej sytuacji.
      > Prawdę mówiąc kilka razy chciałam już z nim zerwać, myśląc, że to ma najwyżej
      > 1 procent szans.
      > Z jednej strony - serce mówi mi, że to coś wyjątkowego - z drugiej przecież
      > nie raz tak mówiło...
      > Proszę wszystkich tych, którzy byli w podobnej sytuacji o radę.

      Znam kilka osob, ktore poznaly sie w necie. Pisalem juz o tym, nie chcialbym
      sie powtarzac.
      Net jest jedna z form ulatwiajacych zawieranie znajomosci obok kawiarn,
      dyskotek, wieczorkow tamecznych, ogloszen towarzysko-matrymonialnych,
      zawodowych rautow itp. itd. Bodajze najskuteczniejszy jest czat.
      Nic zlego w poznawaniu sie przez neta. Kiedys (gdy nie bylem zonaty) poznalem
      pewna dziewczyne przez siec. Milo nam sie rozmawialo, zreszta do dzis utrzymuje
      luzne kontakty. Ona tez tak to widzi, na szczescie.
      Nadszedl moment, gdy trzeba bylo sobie odpowiedziec "co dalej?" Czy
      przechodzimy na druga strone monitora, czy pozostajemy po szklanej stronie.
      Nasza znajomosc zostala okreslona i zamknieta jako wirtualna i inna nie jest i
      nie bedzie. I nie chodzi tylko o fakt, ze mam zone, ktora kocham ponad
      wszystko, lecz o utrzymywaniu kontaktu jako takiego. Zreszta ja specjalnie jej
      nie odbieram jako kobiety (mam nadzieje, ze nie obrazi sie na mnie), odbieram
      ja w pojeciu czysto ludzkim (oczywiscie roznie), ale wylacznie takim.
      Nie wiem, czy Ty sobie zadalas pytanie, czy chcesz spotkania, czy chcecie oboje?
      Jesli tak to powinniscie sie spotkac. Jesli nie, to moze nalezy uznac znajomosc
      wylacznie za wirtualna i nie miec zbyt wielu oczekiwan?
      Napisalas o duzym ladunku emocjonalnym, musisz wiec inaczej odbierac niz ja.
      Tak sobie tylko rozmyslam, ale zycze pozytywnych rozwiazan.
      M.S.
      list adresowny jest do autorki watku.
    • odett Re: Mam problem z internetową miłością 12.10.04, 14:34
      to chyba bardzo bardzo glebokie zauroczenie druga osoba. bo nie mozna mowic o
      milosci, jesli sie kogos nie widzialo (zdjecie nie wystarczy), nie widzialo jak
      sie porusza, jakie gesty wykonuje, jaki ma zapach, jak sie zachowuje w
      relacjach z ludzmi, jakby sie zachowywal w stosunku do Ciebie tak na codzien.
      znam dziewczyne, ktora poznala kogos na czacie. bylo wzajemne zuroczenie, ktos
      jej powiedziel, ze sie zakochala. a ona chciala podjac decyzje co dalej,
      dopiero po spotkaniu z chlopakiem. bo jesli nie bylo jescze spotkania w realu,
      to wszystko nadal jest wirtualne, jakby nie prawdziwe.
    • alfika Re :))) 12.10.04, 14:44
      no co ty, przecież miłość internetowa nie istnieje
      człowieka trzeba poznać, przegadać masę czasu, przeżyć razem parę sytuacji,
      które przynosi życie - i wtedy mozna pomyśleć, czy to miłośc czy nie -
      a tak? -
      ech, co za dewaluacja słowa...
    • kardiolog Re: Mam problem z internetową miłością 12.10.04, 14:51
      Anetko dziecko, czytam sobie Twoj watek i naprawde jakos smutno sie robi.

      Musisz odwazyc sie na spotkanie z nim. Inaczej ta milosc moze byc tylko w
      Twojej glowie, w wyobrazni. To tez piekne, ale czy nie lepiej jednak byc przy
      boku ukochanej osoby a wyobraznie zaprzec w czytanie wspolnie! ciekawej ksiazki?

      kardiolog
    • tanczacyblazen Re: Mam problem z internetową miłością 12.10.04, 21:37
      najlepiej zacznij tego gościa traktować bardziej oziemble a wtedy łatwiej
      będzie nabrać ci do niego dystansu... wiem że może nie chcesz go ranić ale
      ratuj się przed błędem... to jest internet skoro poznał ciebie może rozmwaić z
      siedmoima innym kobietami na całym swiecie...albo choćby z twoją sasiadką :/
      • Gość: Aneta Re: Mam problem z internetową miłością IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 00:30
        Przeczytałam wszystko co napisaliście, bardzo Wam dziękuję.
        No właśnie. Napisałam chyba ten post po to, by usłyszeć od kogoś - to nie jest
        miłość. Chyba napiszę to sobie na lustrze, na lodówce, bo zwykłe powtarzanie w
        myśli nie skutkuje.
    • kardiolog Re: Mam problem z internetową miłością 13.10.04, 16:00
      Aneta i jak sobie poradzilas?

      k.
    • Gość: Smutna zakochana Re: Mam problem z internetową miłością IP: 212.33.79.* 14.10.04, 12:15
      Dwa lata temu poznalam w necie kogos,kogo pokochlam.Mieszka za granica, wiec
      znalismy sie tylko przez net, telefony.Kazdego dnia rozmawialismy po kilka
      godzin..tesknilismy...W tym roku na wakacjach polecialam do niego-spedzilismy
      ze soba kilka tygodni...Spelnily sie nasze marzenia...OSwiadczyl mi sie( trzeci
      raz), zareczylismy sie...Ja wrocilam do kraju...jestem w trakcie
      rozwodu...czekam ze on wroci do Polski...Powinnam byc szczesliwa..ze
      narzeszcie...ale...wlasnie to ALE...on ciagle ma jakies sprawy,ktore go
      zatrzymuja...a jestesmy przeciez zareczeni...kocham i jestem kochana...Milosc
      internetowa jest moja najwieksza miloscia...ale towrzyszy jej cigly niepokoj
      czy to napewno tak jest jak mysle...moze to ta odleglosc...a moze ja jednak sie
      myle...moze On mysli inaczej,a mnie tylko stworzyl pozory...te oswiadczyny,
      zreczyny....ale ciagle jest daleko....Ja cierpie z tej niepewnosci, cierpie bo
      zniswzczylam swoj dom...a On ciagle czeka...
      • Gość: Anka Re: Mam problem z internetową miłością IP: *.cplus.com.pl 14.10.04, 16:46
        dziewczyno Ty sie dobrze zastanów! prawdopodobnie on tam kogoś ma na boku a
        może nawet żonę i dzieci?znam takie przypadki(znajomy z pracy tak zamieszał)
        skąd możesz wiedziec że nie? przecież mógł to ukryć,ja nie wierzę w taką
        miłosć,rozwaliłaś swoje życie dla kogoś kto teraz nie ma nawet dla ciebie
        czasu,ściemnia najzwyczajniej a ty mu pewnie ślepo wierzysz ..ech...
    • Gość: bak Re: Mam problem z internetową miłością IP: 193.114.111.* 14.10.04, 14:55
      Nie raz iskrzy w internecie. Ale radze wszelkie blizsze znajomsci szybciutko
      konfrontowac w realu. Nawet nie masz pojecia ilu podstarzalych, zonatych,
      popapranych gosci (w tej grupie stosunkowo duzo jest polskich emigrantow) szuka
      w necie tylko i wylacznie wrazen, emocji.. W ten sposob mozesz zmarnowac swoje
      nawet LATA!
      • Gość: samaka Re: Mam problem z internetową miłością IP: *.bos.east.verizon.net 14.10.04, 15:29
        a ja Ci powiem, spotkaj sie z nim i to jak najszybciej
        poznalam mezczyzne w necie, po paru dniach rozmawialismy przez telefon - po
        kilka godzin dziennie
        wiedzialam, ze jestem ZAKOCHANA, choc go nie widzialam (nawet zdjecia)
        po 3 tygodniach przylecial do mnie
        dwa dni pozniej bylismy zareczeni
        3 miesiace pozniej pobralismy sie
        minely 3 lata
        kocham, kazdego dnia bardziej (jak to mozliwe?)
        jestem kochana i szczsliwa jak nigdy w zyciu
        to, ze zawieracie znajomosc przez net, wcale nie znaczy, ze nie bedziecie sie
        prawdziwie kochac
        powodzenia!
        • kardiolog Re: Mam problem z internetową miłością 14.10.04, 16:27
          Popieram samake w zdaniu "spotkaj sie".
          W temacie nie mam nic wiecej do dodania, wiec ewakuuje sie tylnim wyjsciem z
          niego.

          kardiolog
          • Gość: Aneta Re: Mam problem z internetową miłością IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.04, 17:47
            jeszcze troche czasu minie zanim sie spotkamy...
            teraz troche otrzezwialam
            tak sie zastanawiam nad tym co napisala smutna zakochana - przez 2 lata sie nie
            widzieliscie, dopiero w te wakacje? Tak wynika z Twojego postu, ale moze bylo
            inaczej?
            Rzeczywiscie trudna sytuacja. "Moj" tez jest za granica, chcialabym wierzyc, ze
            nie jest popaprany...
            No wlasnie - skad mam wiedziec czy nie jest popaprany - wyznal mi milosc, mowi o
            powrocie...
            Dziala na mnie tak, ze chociaz nie jestem pierwsza naiwna - cos takiego sie ze
            mna dzieje hm... dziwnego. Teraz dystans wrócił, dziękuję jeszcze raz za
            wszystkie posty przywracające do rzeczywistości, ale pewnie za parę dni znowu to
            wróci...
            Może wtedy znowu poproszę o kubeł zimnej wody.
            • Gość: Alhemik Re: Mam problem z internetową miłością IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.10.04, 18:42
              Czesc,
              taka historia na ten moment, kiedy bedziesz sie rozgladac za wiadrem zimnej
              wody....: wiesz, znalazlem kiedys w sieci pewna osobke -
              byla sliczna, studiowala to co ja i mieszkala w moim ulubionym miescie w
              Europie, do ktorego zreszta miesiac pozniej mialem jechac na wakacje.....
              ZONA. Nie mialem watpliwosci. Wlasnie czytalem Alhemika wiec po prostu -
              to byla Moja Historia i tyle. Moj mozg w ciagu jenego wieczoru narysowal
              wszystko - najblizsze maile, moj przyjazd, nasze wspolne lato, moja
              przeprowadzke do niej... a potem po dwoch mailach okazalo sie, ze nawet
              korespondowac ze soba nie bedziemy:)) Kiedy czegos bardzo chcemy, okropnie
              trudno zauwazyc, kiedy przekraczamy granice rzeczywistosc/wishful thinking;)

              Ale z drugiej strony - sam zakochalem sie od pierwszego wejrzenia. Ona, dzis
              juz moja narzeczona, tez...!!!:)

              Postaraj sie byc gdzies pomiedzy tymi dwiema historiami;)
              Sciskam!
              • Gość: Aneta Re: Mam problem z internetową miłością IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.04, 02:08
                smutna zakochana nie odpowiedziałaś na moje pytanie!
                • Gość: Beverly Re: Mam problem z internetową miłością IP: *.in.lublin.pl / 217.153.209.* 16.10.04, 17:50
                  Hmm...też miałam takie przeswiadczenie...ze to własnie to...Mieszkał za
                  granicą, wymienialiśmy maile itd...Myślałam,że to TO.Ale spotkanie rozwiało
                  złudzenia. Oprócz słów jednak ważne jest też kilka innych rzeczy m. in. sposób
                  poruszania się, mówienia, zapach...Internet tworzy złudzenia.To nie jest dobre
                  miejsce na budowanie życia emocjonalnego.
                  Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka