Dodaj do ulubionych

Co powoduje depresję?

28.06.18, 11:05
Jakie uczucia, emocje, a może coś innego powoduje, że zapadamy na depresję?
Pomijam tutaj przyczyny endogenne - czyli biologiczne i somatyczne.

Chodzi mi o depresję jako reakcję na coś i skutek tego czegoś.
Co myślicie o tym?
Obserwuj wątek
    • kod_matrixa Re: Co powoduje depresję? 28.06.18, 13:56
      Myślę o tym, że to jest efekt pewnych procesów bio-chemio-fizycznych zachodzących w mózgu (niekoniecznie jeszcze do końca poznanych) na skutek różnych zdarzeń w życiu człowieka, lecz psychologia wie o tym tyle co świnki o niebie i jak zwykle wymyśla pierdylion teorii (podobnie jak w innych przypadkach) z czego żadna nie jest prawdziwa. Taki klasyczny przerost formy nad treścią.
      • herakles-one Re: Co powoduje depresję? 28.06.18, 23:16
        Widzę, że nie potrafisz czytać ze zrozumieniem.
    • summerland Re: Co powoduje depresję? 29.06.18, 08:52
      Ja mysle, ze poczucie bycia nieszczesliwym i to przez dluzszy czas oraz niemozliwosc znalezienia wyjscia z trudnej sytuacji.
    • milamala Re: Co powoduje depresję? 30.06.18, 01:00
      Tak chyba najczesciej sie dzieje, ze depresja pojawia sie jako reakcja na jakies wydarzenie w zyciu. Choc ja mysle, ze jednak czynnik biologiczny ma znaczenie, kieruje nasza reakcja na obiektywna nieprzyjemna zyciowa sytuacje. Stad jeden sobie poradzi w trudnej sytuacji a drugi wpadnie w depresje.
      Wlasciwie kazdy ma szanse na depresje (ze wyjatkiem mojej tesciowej) bo kazdy ma za soba jakies trudne sytuacje.
      Mysle, ze tez ulubione IQ ma znaczenie, mam wrazenie, ze ludziska o wyzszym IQ jakos latwiej depresje lapia. Wiecej mysla i wymyslaja.
      • summerland Re: Co powoduje depresję? 30.06.18, 02:31
        Chyba to sie wiaze z wrazliwoscia, odpornoscia psychiczna. Jeszcze jak nastapi kumulacja problemow jest jeszcze trudniej sie pozbierac. Wydaje mi sie, ze poczucie bycia niekochanym, odrzuconym bywa powodem depresji.
        • herakles-one Re: Co powoduje depresję? 30.06.18, 07:25
          Wyniki badań Martina Seligmana jakie robił na ludziach i na zwierzętach wskazują , że główną przyczyną jest tzw "wyuczona bezradność". Gdy bolesna, przynosząca cierpienie sytuacja długo trwa i nie można jej uniknąć, to i ludzie i zwierzęta przestają próbować z niej wyjść. Generalnie większość ludzi zachowuje równowagę miedzy wewnętrzną, a zewnętrzną interpretacją zdarzeń> Myślą mniej więcej tak: "Jestem odpowiedzialny za dobre rzeczy, które mi się przydarzają, natomiast za złe rzeczy odpowiedzialny jest zły los." Natomiast ludzie w depresji zachowują się przeciwnie. Twierdzą , że dobre rzeczy, które im się zdarzają są dziełem przypadku, natomiast złe rzeczy dzieją się z ich winy i nic nie można na to poradzić. Temu stylowi wyjaśniania optymistycznemu lub pesymistycznemu Seligman przypisuje przyczynę tego, że jedni chorują na depresję, a inni nie. To jest podejście behawiorystyczno- poznawcze. Podejścia wywodzące się z psychoanalizy upatrują przyczyn tej wyuczonej bezradności we wczesnym dzieciństwie.
          • milamala Re: Co powoduje depresję? 30.06.18, 13:54
            Czyli kumulacja negatywnych doswiadczen w dziecinstwie rodzi wyuczona bezradnosc a ta rodzi depresje.
            Hm ... czlowiek jest chyba zbyt skomplikowany zeby mimo wszystko tak jednoznacznie.
            Ja mialam trudne dziecinstwo w moim odczuciu (byc moze jestem zbyt wymagajaca), ale spokojnie znajde w swoim otoczeniu ludzi, ktorzy poradziliby sobie lepiej z takim dziecinstwem a moze nawet uznali je za szczesliwe (bylo co zjesc, ojciec nie zabil ani trwale nie okaleczyl, zawsze moglo byc przeciez gorzej prawda). Moja siostra duzo gorzej poradzila sobie z podobnym dziecinstwem. Wiec jedna sytucja a kazdy mogl na to inaczej zareagowac. Czyli odbior negatywnych doswiadczen ma znaczenie. Oraz wewnetrzna sila, moja siostra zachorowala juz jako nastolatka, ja trzymalam sie dzielnie prawie do 40tki. Depresja moim zdaniem jednak najbardziej zalezy od konkretnego czlowieka, jednych nagorsze doswiadczenia nie zlamia, a innych calkiem zwyczajne przytlocza, bo taka maja konstrukcje osobowosciowa. Jesli jako dziecko czujesz sie bezradny, to trudno nauczyc sie zaradnosci w przyszlosci.
            • herakles-one Re: Co powoduje depresję? 30.06.18, 14:52
              Niezupełnie kumulacja negatywnych doświadczeń. Raczej takie sytuacje kiedy niemowlę płacze, bo jest np. głodne , albo jest mu zimno, albo jeszcze co innego mu się dzieje , a mamy nie ma i nie przychodzi go nakarmić , ani zaopiekować się nim. Nikt nie reaguje na jego płacz. W ten sposób się uczy, że jego starania nie przynoszą rezultatu i są daremne. W ten sposób kształtuje się w nim postawa depresyjna, która w dorosłym życiu się ujawnia w przypadku przeżywanych trudności, na które takie osoby reagują depresją.
              • herakles-one Re: Co powoduje depresję? 30.06.18, 15:07
                Depresja to często też reakcja na stratę czegoś cennego dla nas: związku, partnera, miłości, celu w życiu, marzenia, pracy, czy jeszcze czegoś innego, np. ukochanego zwierzaka.
          • mona.blue Re: Co powoduje depresję? 30.06.18, 16:18
            A Jan od Krzyża i inni mistycy widza depresję jako część drogi duchowej, cienna noc, która jest etapem, a właściwie etapami ( sa to dwie takie noce - zmysłów i ducha) w drodze ku zjednoczeniu z Bogiem i świętości.
            • herakles-one Re: Co powoduje depresję? 30.06.18, 16:55
              Mona ! Depresje , nerwice są królewską drogą rozwoju duchowego. Pod jednym wszakże warunkiem, że je przezwyciężymy. To nie tylko mistycy tak twierdzą.
              • pkrl5758 Re: Co powoduje depresję? 03.07.18, 10:20
                Problem w tym, ze 99,9 psychoterapeutów kompletnie nie umie przeprowadzić osób borykających się z takim czymś przez drogę, na której końcu zostają oswobodzeni z depresji. I koło się zamyka.
                • herakles-one Re: Co powoduje depresję? 03.07.18, 11:43
                  A jak ma przeprowadzić gdy taka osoba się nie zgłasza na terapię? A sama sugestia , że ktoś powinien skorzystać z terapii stanowi ciężką obelgę? Wśród osób, które poddają się terapii wyleczenia są średnio w granicach 60-70 %. Są ośrodki gdzie ta skuteczność jest jeszcze wyższa. Takim ośrodkiem był np. ośrodek kierowany przez człowieka, którego Ci polecałem. Twoja reakcja była znamienna. Przez ten ośrodek przewinęła się większość polskich psychoterapeutów orientacji psychoanalitycznej, bo ośrodek zajmował się ich szkoleniem, a także odbywało się tam staże. Ośrodek miał skuteczność w granicach 90% wyleczeń. Piszę miał, bo zmieniła się forma organizacyjna ośrodka i związany z tym sposób prowadzenia terapii i nie znam aktualnej skuteczności.( terapia nie jest obecnie prowadzona stacjonarnie, a to wpływa na jej skuteczność)
                  Podawałem tutaj link do strony gdzie były podane wyniki szeroko prowadzonych badań wraz z materiałami źródłowymi, ale nawet nikt się nie zainteresował nimi, bo lepiej trzymać się swojego przekonania, że " psychoterapia to ściema dla naiwnych". Obecnie bardzo rzadko stosuje się klasyczną psychoterapię psychoanalityczną, lecz zamiast niej terapie wywodzące się z tego nurtu jak np. psychodynamiczna, Gestalt, analityczna terapia grupowa.
                  • pkrl5758 Re: Co powoduje depresję? 03.07.18, 11:53
                    Jeszcze raz powtarzam, że przeprowadzanie osoby przez terapię opisaną i porównaną do osiągnięć mistyków to potrafi może zaledwie ułamek psychoterapeutów, nie tylko w Polsce, ale u nas ta dziedzina ciągle jest daleko w tyle w porównaniu z osiągnięciami państw zachodnich.

                    Ja nie potrzebuję zamykania się w ośrodku, gdzie za przejaw niesubordynacji zostałbym naszprycowany lekami i związany. To są metody podobne do tych, które stosuje policja wobec nieposłusznych podejrzanych i Ty dobrze o tym wiesz a mimo to brniesz w zaparte. Mam znajomych , którzy przeszli przez coś takiego. Dwoje popełniło samobójstwo, trzeci do dziś dnia cierpi na zaburzenia, które praktycznie nie są już możliwe do wyleczenia, a nabawił się ich właśnie w takich ,,ośrodkach pomocy społecznej". Komu Ty chcesz wciskać kit? nastolatkom bądź ludziom o wiedzy mniejszej od Twojej?

                    Rodzaj terapii oparty na mistycyzmie kojarzy mi się z frywolnym podejściem i całkowitym uwolnieniem się od ograniczeń społecznych, które niestety w większości stoją w sprzeczności do tego, co akurat osoby mojego pokroju pragną. Psychologia, szczególnie ta tradycjonalna także stoi w takiej opozycji.

                    Wyniki i badania są sprzeczne z tym, co dzieje się z ludźmi. Wyjdź na ulicę, porozmawiaj z ludźmi a dowiesz się więcej niż z naukowych periodyków, które z racji tego, że są prowadzone przez naukowców, muszą spełniać określone kryteria, czyli kryteria spełniające wymogi uczelni i placówek badawczych, nierzadko zależnych od zewnętrznych sponsorów lub osób je zlecających. A żaden szef nie lubi, gdy inwestycja się nie zwraca lub podaje fakty sprzeczne z oczekiwanymi.....
                    • herakles-one Re: Co powoduje depresję? 03.07.18, 14:17
                      Chłopie bredzisz. Ja nigdy Ci nie proponowałem szpitala psychiatrycznego, który stosuje takie metody. Więc nie imputuj mi , że idę w zaparte. Wiem doskonale, że leczenie depresji jest u nas przestarzałe i sam to na tutejszym forum napisałem. Faszeruje się ludzi psychotropami i ci ludzie nie są wyleczeni , lecz wytłumieni i przestają cokolwiek czuć. Znam takie przypadki. Ośrodek , o którym pisałem w ogóle nie stosował farmakologii i był otwartym ośrodkiem- każdy, w każdej chwili mógł wyjechać.
                      • pkrl5758 Re: Co powoduje depresję? 03.07.18, 14:29
                        Ale dlaczego sugerujesz mi, abym szedł do takiego ośrodka? Ja po pierwsze ani nie mam na to ochoty (bo należę do osób, które totalnie nie znoszą warunków ,,koszarowych", po drugie nie mam na to czasu (jakby nie było, żyć z czegoś muszę a że uprawiam tzw. wolny zawód to jednocześnie mam dużo czasu i nie mam go wcale).

                        A tak na marginesie, to akurat wątpię, abym w moim wypadku psychologia znalazła swoje zastosowanie bo u mnie nie było traum czy problemów wychowawczych na tyle silnych, aby wpłynęły na moje obecne samopoczucie czy sytuację życiową. Nie wdając się w szczegóły według mnie największy wpływ na to miał czynnik zewnętrzny pt. niemożność poradzenia sobie w zaistniałej sytuacji społeczno-ekonomiczno-gospodarczej, bo należę do pokolenia, które dzieciństwo i wczesne lata młodości spędzało w ustroju zwanym PRLem (gdzie normy, zachowania społeczne i wykształcenie były bardzo różne od tego, co jest teraz) a wchodzenie w życie dorosłe i dalsze lata spędziło i wciąż spędza w systemie diametralnie ,,wolno-rynkowym" odmiennym od tego wyżej wymienionego. Czyli moje lata młodości, które pełnią rolę przystosowawczą spędziłem w okresie, gdzie Polska była w czarnej dupie, gdzie bezrobocie było ogromne i gdzie perspektywy dla wielu ludzi były dość marne. Plus to, że mam artystyczną duszę, jestem totalnym non-konformistą (ze szczególnym uwzględnieniem negacji wszystkiego, co wiąże się z szeroko rozumianym kapitalizmem i przewodnią rolą pieniądza i wynikającej z niego komercjalizacji i standaryzacji) i że nie mam w sobie żadnych chęci zostać kolejnym etatowym wyrobnikiem lub zapie...jącym w pocie czoła przedsiębiorcą, który czas na swoje przyjemności ma w niedzielę popołudniu (jak dobrze pójdzie).
                        • herakles-one Re: Co powoduje depresję? 03.07.18, 18:51
                          Dlaczego sugerowałem? Bo napisałeś na forum o swoich problemach i pytałeś o radę jaki psycholog będzie odpowiedni.
                          Ja niestety nie jestem Bogiem i nie mam takiej mocy sprawczej by dostosować świat do Twoich oczekiwań i dlatego sugerowałem byś skorzystał z terapii, która Ci pomoże dostosować swoje oczekiwania do istniejącego świata. Miałem oprócz terapii też inne propozycje np. byś pojechał na Alaskę i tam się urządził, albo nad Amazonkę i zamieszkał wśród Indian, bo tam kapitalizm nie przeszkadzałby Ci tak bardzo. Tylko, że to Ci też nie pasowało. Rewolucjonistą walczącym o nowy ład społeczny też nie chciałeś zostać. Jedyne wyjście jakie widzę wobec tego; to nic nie rób i nie zmieniaj swoich nastawień. Żyj jak van Gogh. Jeśli jesteś prawdziwym artystą to po śmierci masz szansę zyskać nieśmiertelność tak jak on.
                          • pkrl5758 Re: Co powoduje depresję? 03.07.18, 21:13
                            Możemy rozmawiać szczerze?

                            Jak ma mi pomóc psychoterapia, skoro u mnie jest niechęć do otaczającego mnie świata wynikająca z moich wartości i sposobu, w jaki się wychowałem (a wychowałem się po prostu w innych czasach, których mi brakuje i gdzie normy społeczne były inne od obecnych).

                            Jak mam nagle ,,pokochać" obecny ład, skoro stoi on w całkowitej opozycji do tego, co jest dla mnie ważne i istotne, co nadaje cel i sens istnieniu?

                            Nie wymagam od Ciebie ani od kogokolwiek innego, aby spełnili moje marzenia bo to należy do mnie. Problem w tym, że nie znalazłem osób, które by podpowiedziały, jak je zrealizować w obliczu tego, jakie przeszkody napotykam. I nie jest powiedziane, że rady udzielone w tej sprawie zostaną przez mnie przyjęte. Bo to, czego pragnę stoi w otwartej sprzeczności z tym, co jest obecnie. Tu jest sedno problemu.

                            I nie każ mi proszę wyjeżdżać na Alaskę czy być drugim Van Goghiem, dobrze wiesz, że nie o to mi chodzi. Trochę empatii niech będzie, dziś tego jest za mało :). Bez tego nie da rady rozmawiać i rozwiązywać problemy...
                            • herakles-one Re: Co powoduje depresję? 04.07.18, 01:34
                              Przepraszam za tego Van Gogha, ale to był taki komunikat, że w ten sposób, jak Ty stawisz sprawę, nie da Ci się pomóc.

                              Problem w tym, że Ty widzisz świat w kategoriach biały- czarny i obecny świat jest dla Ciebie tylko czarny i upierasz się przy takim widzeniu świata, a to nie jest zdrowy ogląd.
                              W okresie, który tak dobrze wspominasz też było mnóstwo nieprawości, zła, obłudy, kłamstwa, niszczenia ludzi, lecz Ty tamten okres idealizujesz, a ten obecny potępiasz całkowicie.
                              Ludzie wcale nie byli lepsi wtedy niż są teraz. Tylko aparat represji państwa był bardziej wszechobecny i o wielu rzeczach się nie mówiło. Ludzie żyli w swoistej schizofrenii: co innego mówiło się w domach w zaufanym towarzystwie, a co innego publicznie. Patologii na każdym kroku też było pełno i ten system był niewydolny gospodarczo i zbankrutował.
                              Kapitalizm też ma swoje wady, zwłaszcza taki dziki kapitalizm jaki był i jest u nas, ale jak na razie nie wymyślono lepszego ustroju, który mógłby zapewnić wzrost gospodarczy i wolność dla ogółu. Problem w tym, że ludzie zobaczyli poziom życia na Zachodzie i chcą teraz, natychmiast osiągnąć ten sam i stąd ta zachłanność i pazerność.
                              W naszym kraju zniszczono elity- najpierw wojna, potem bolszewicy i to ma wpływ na jakoś życia społecznego u nas. Nie mówiąc już o zaniku więzi społecznych na skutek masowej migracji ze wsi do miast. Kościół również nie spełnił swojego zadania, nie kształtował postaw zgodnych z ewangelią, bardziej się zajmował swoimi obsesjami dot. seksualności, gender , in vitro. I tak niestety, dziczejemy jako społeczeństwo, brak szacunku do drugiego człowieka się upowszechnił.
                              Polacy pod względem empatii zajmują czwarte od końca miejsce na siedemdziesiąt parę badanych państw.(badania amerykańskiego uniwersytetu) W Europie gorsi są tylko od nas Litwini, którzy usytuowali się tuż za nami.

                              Empatii uczy się dziecko w domu rodzinnym. Jeśli tego nie wyniesie z domu, to trudno osobę dorosłą jej nauczyć podobnie zresztą jak normy moralne, które muszą zostać wpojone i uwewnętrznione w domu. Żadna religia, kodeksy, zakazy i nakazy nie nauczy moralności kogoś, kto nie ma empatii i tych norm w sobie. Ty zresztą też nie wykazałeś się tutaj empatią. Za bardzo jesteś skupiony na sobie.
                              Nie wiem, może zainteresuj się psychoterapią transpersonalną, która jest ukierunkowana na rozwój duchowy jednostki, a terapeuta towarzyszy klientowi w pokonywaniu kolejnych etapów integracji na wyższych poziomach rozwoju duchowego. Znowu ta psychoterapia !!!. Myślę, że dobrze Ci Mona napisała, że naprawianie świata trzeba zacząć od siebie.
                              • herakles-one Re: Co powoduje depresję? 04.07.18, 01:39
                                PS. Z uporem maniaka kieruję Cię w stronę psychoterapii, bo wiem, że za tym takim Twoim zafiksowaniem się, są ukryte przyczyny, których nie jesteś świadomy.
                                • herakles-one Re: Co powoduje depresję? 04.07.18, 02:08
                                  www.rozwojosobistyiduchowy.pl/psychoterapia-transpersonalna
                                • pkrl5758 Re: Co powoduje depresję? 04.07.18, 09:27
                                  Przeczytaj na spokojnie to, co napisałem wyżej, i zrewiduj swój osąd na mój temat bo coś mi się zdaje, że to mi jest potrzebna jest psychoterapia....
                                  • herakles-one Re: Co powoduje depresję? 04.07.18, 09:55
                                    Widzisz, popełniłeś tzw. freudowską pomyłkę. Zapewne chciałeś napisać, że to nie Tobie jest potrzebna psychoterapia, a nieświadomie napisałeś coś zgodnego z prawdą. Nie będę dyskutować z Twoim widzeniem świata, bo spiskowe teorie dziejów mnie nie interesują. Gdybyś miał jakiekolwiek pojęcie o ekonomii, to nie pisałbyś tych bzdur na temat konkurencyjności naszej gospodarki w tamtym czasie.
                                    • pkrl5758 Re: Co powoduje depresję? 04.07.18, 10:02
                                      Poczytaj historię i naucz się wyciągać wnioski, bo tego Ci brakuje. Potem się kluć bo nic nie wiesz. Co zresztą nie dziwne, biorąc pod uwagę poziom manipulacji w dzisiejszym świecie plus popularność lewackiej propagandy.
                                      • pkrl5758 Re: Co powoduje depresję? 04.07.18, 10:13
                                        I nie przyciskaj do muru, bo podam wtedy konkretne przykłady tego, co Polska produkowała, na jakich licencjach i ile de facto krajowego produktu brutto mieliśmy rocznie. Tylko nie miej potem do mnie pretensji, że poczujesz się zmiażdżony bo te informacje są jawne, wystarczy chcieć poszukać.
                                        • herakles-one Re: Co powoduje depresję? 05.07.18, 05:42
                                          He,He,he !!!!
                                          • pkrl5758 Re: Co powoduje depresję? 05.07.18, 09:11
                                            Nie ośmieszaj się. Każdy już tutaj wie, ile warte są twoje rady i to, co piszesz.

                                            Zajmij się po prostu czymś innym, bo psycholog, który przesiaduje na forum to oznacza, że coś jest z Twoim wykształceniem nie tak, skoro marnujesz czas na polemiki zamiast pomagać ludziom w realu.
                                            • herakles-one Re: Co powoduje depresję? 05.07.18, 09:45
                                              Gdybyś mnie nie okłamał co do swojego wieku, to nie poświęciłbym swojego czasu do namawiania Cię na psychoterapię. Psychoterapia osób z takim zaburzeniami jak twoje i w twoim wieku nie przyniosłaby i tak większych efektów, oprócz nadszarpniętego zdrowia terapeuty.
                                              Twoja opinia o mnie mnie nie interesuje. Nie przyjmuję na serio opinii osób zaburzonych, a ty ewidentnie takie zaburzenia zdradzasz. Podstawowym problemem osób z zaburzeniami osobowości jest to, że nie widzą by cokolwiek u nich było nieprawidłowego, lecz obwiniają za swoje niepowodzenia i trudności otoczenie. Oczekiwałeś, że ktoś tutaj na forum da Ci gotową receptę na to, aby twoje wiekopomne dzieła znalazły nabywców, bo Ci się uroiło, że jesteś wielkim artystą, który nie będzie profanował swojego talentu schlebianiem gustom odbiorców. Gdyby twoje dzieła były coś warte, to przypuszczam , że znaleźliby się koneserzy, którzy by się poznali na twojej sztuce. A tak naprawdę jesteś nastawioną roszczeniowo sierotą po komunie, która oczekuje, że mu państwo zapewni utrzymanie i zaszczyty , bo mu się należą jako artyście. Oczekujesz od ludzi empatii, a sam na moje próby pomocy odpowiadałeś chamstwem, zamiast podziękować, bo dla takiego paranoicznego narcyza jak ty, każda krytyka i odmienne zdanie stanowi śmiertelną obrazę. Żegnam !
                                              • pkrl5758 Re: Co powoduje depresję? 05.07.18, 10:14
                                                Czy ja Ciebie gdzieś okłamałem? Nie napisałem, że mam więcej lat ile mam. Napisałem, co według mnie świadczyło na korzyść socjalizmu względem kapitalizmu a Ty ciągle wałkujesz jeden temat.
                                                Człowieku, nie masz żadnych argumentów na obronę ponad to, co nawciskano Ci do głowy przez lata medialnej propagandy, połączonej ze społecznym wychowaniem, które też pozostawia wiele do życzenia i na którym opiera się również psychologia.
                                                Jeśli Ty myślisz, że terapia ma mi pomóc pozbyć się niewygodnych faktów i przystosować się do tego ogłupionego społeczeństwa do rzeczywiście szkoda czasu terapeuty bo dobrze wiesz, że tu nie o terapię chodzi tylko o świadomość tego, co nas otacza a że otacza nas niezły syf, to nic dziwnego, że pojawiają się takie osoby, jak ja, które otwarcie ten syf krytykują i nie potrafią z powrotem w niego wejść (bo to by równało się zaprzeczeniu samemu sobie, swoim wartościom i przekonaniom). Dlatego podtrzymuję moją tezę o tym, ze w psychologii od czasów ,,Lotu nad kukułczym gniazdem" nic się nie zmieniło, może oprócz metod,. Kiedyś szprycowano lekami i wiązano nieprzystosowanych, dziś próbuje się ich leczyć za pomocą terapii mającej na celu uświadomienie ich mylnego sposobu postrzegania świata. A wszystko dlatego, że mamy tu do czynienia ze zjawiskiem znanym z zachowań nie tylko ludzkich, ale również zwierzęcych. Jeśli w obrębie jakiegoś gatunku dochodzi do rozłamu w ściśle ustalonej hierarchii, przedstawiciele tego gatunku, w trosce o swoje dobro i bezpieczeństwo próbują wyeliminować zagrożenie ze strony tych osobników, które ten porządek burzą. Kłania się nauka zwana etologia. Polecam książkę pt. ,,Biały kruk". Problem jednak nie w tym, że człowiek dziedziczy zachowania podobne do tych zwierzęcych, ale że nie używa swojej świadomości do tego, aby wyjść poza myślenie instynktowne, zwierzęce. I stąd kiedy pojawiają się osoby jawnie krytykujące poczynania innych ludzi, niemal zawsze dochodzi do sytuacji, w której ci ludzie są w taki czy inny sposób usuwani bądź marginalizowani. Dopiero potem okazuje się, że nierzadko to oni mieli racje a ogół cierpi przez własną głupotę i brak świadomości. Przykład usuwania niewygodnych polityków czy osób publicznych pokazuje ten mechanizm aż za dobrze.

                                                Wracając do meritum. Wiem, że moja opinia Ciebie nie obchodzi bo masz nadmuchane ego i boisz się stracić reputacje w oczach własnych i innych, przed którymi ciągle chcesz jawić się jako kompetentny psychoterapeuta. Ale już tracisz i Ty to czujesz, stąd coraz bardziej atakujesz, próbujesz znaleźć słabe punkty u przeciwnika. Nazywasz osobami zaburzonymi wszystkich tych, co do których nie pasuje Twoja koncepcja odbioru rzeczywistości. Mało tego! Pomimo podawania faktów, które jasno świadczą o pewnych zaistniałych sytuacjach, takich np. jak wiadomości historyczne dostępne dla każdego chcącego się z nimi zapoznać, dalej brniesz w zaparte choć mniemam, że nie zadałeś sobie trudu aby przynajmniej zweryfikować 1 procent z tego, co napisałem.
                                                Nie powiedziałem nigdzie, że jestem idealny i że nie widzę w sobie żadnych wad. Posiadam je, jak prawie każdy człowiek.
                                                Nie cierpię na żadne urojenia, nie oczekuje, aby być wielkim artysta bo jak mam być szczery, komercja jest przeciwieństwem tego, co mnie interesuje i co jest moją drogą. To ona powoduje, że dziś za artystę i człowieka twórczego uważa się kogoś, kto potrafi się pokazać niż tego, kto potrafi cos tworzyć w zaciszu, bez świateł reflektorów. Ale żeby to zrozumieć, znowu musiałbyś wyjść ze świata psychologii i spróbować popatrzeć na rzeczywistość z innej perspektywy.
                                                Z odbiorem nie mam problemów, jedynym problemem jest to, że potrzebuje więcej środków a z tego, co robię tych nie mam bo nie zamierzam trafiać w gusta odbiorcy masowego, nastawionego na kicz i pop-kulturę która dzisiaj zalewa świat i powoduje wypłycanie wszelakich wartości wyższych. Rynek działa na takiej zasadzie, że promuje to, co najlepiej się sprzedaje a nie pyta o jakość towaru. W tym tkwi największy problem kapitalizmu i wolnego rynku, bo nie ma siły kształtującej gusta i wychowującej odbiorcę.
                                                Nie jestem również nastawiony roszczeniowo tylko widząc, jak inne państwa dbają o swoich obywateli mam czelność żądać od mojego państwa tego samego zważywszy, że państwo obliguje mnie do płacenia podatków i wielu innych rzeczy, a nie zapewnia w zamian tego, co zapewniać powinno czyli odpowiednie składki emerytalne, rynek dostosowany do potrzeb ludzi takich, jak ja oraz przede wszystkim o dbanie o polskiego konsumenta i przedsiębiorcę, podczas gdy ciągle jesteśmy wykorzystywani przez zachodnie koncerny i korporacje, którym na rękę jest to, że jesteśmy tanią siłą roboczą. No ale to pewnie znowu halucynacje wynikające z zaburzeń osobowości :) ......
                                                Oczekuję od ludzi szacunku do tego, co robię, kim jestem. Oczekuję wysokiej kultury osobistej oraz poszanowania moich praw.

                                                Człowieku, nie ośmieszaj się bo Twoje psychologiczne wywody stoją w jawnej sprzeczności do tego, o czym tutaj rozmawiamy. Dziwię się, że nie dociera do Ciebie to, co zostało napisane wyżej. Nawet głupi sebiks z osiedla wie takie rzeczy a Ty zdajesz się udowadniać, że jest na odwrót.

                                                No to udowadniaj sobie tylko z tego, co widzę, to tutaj na forum nie ma chyba już ani jednej osoby, która przyznawałaby Ci rację.

                                                I dla mnie jest to dostateczny powód, aby zakończyć dyskusję z Tobą i nie szukać rozwiązania moich problemów u osób, których świadomość zatrzymała się na poziomie poprawnie społecznej jednostki ściśle zaprojektowanego systemu. Chcesz być kolejną owieczką, Twój wybór. Ja nie. I na tym możemy zakończyć.
                                                • aaleksiss Re: Co powoduje depresję? 05.07.18, 12:19
                                                  pkrl5758 napisał(a):


                                                  > Jeśli Ty myślisz, że terapia ma mi pomóc pozbyć się niewygodnych faktów i przys
                                                  > tosować się do tego ogłupionego społeczeństwa do rzeczywiście szkoda czasu tera
                                                  > peuty bo dobrze wiesz, że tu nie o terapię chodzi tylko o świadomość tego, co n
                                                  > as otacza a że otacza nas niezły syf, to nic dziwnego, że pojawiają się takie o
                                                  > soby, jak ja, które otwarcie ten syf krytykują i nie potrafią z powrotem w nieg
                                                  > o wejść (bo to by równało się zaprzeczeniu samemu sobie, swoim wartościom i prz
                                                  > ekonaniom).

                                                  W moim przypadku to nie jest zaprzeczanie samej sobie - jest mi czasami niewygodnie i przygnębia mnie fakt, dobrze napisałeś, że płacę podatki, a nikomu nie chce się palem kiwnąć chociażby w sprawie moich dzieci. Ale wiesz, co ? Jest i plus - skoro system nie chce to muszę sama to załatwić. Przynajmniej mniej czasu na rozmyślania.



                                                  > I stąd kiedy po
                                                  > jawiają się osoby jawnie krytykujące poczynania innych ludzi, niemal zawsze do
                                                  > chodzi do sytuacji, w której ci ludzie są w taki czy inny sposób usuwani bądź m
                                                  > arginalizowani. Dopiero potem okazuje się, że nierzadko to oni mieli racje a og
                                                  > ół cierpi przez własną głupotę i brak świadomości. Przykład usuwania niewygodny
                                                  > ch polityków czy osób publicznych pokazuje ten mechanizm aż za dobrze.

                                                  Osobiście doszłam do wniosku, że ludzie zatracili chyba instynkt samozachowawczy. Ale obecnie mam wykichane na to - jeżeli większości się podoba to cóż zrobić ?
                                                  >



                                                  > Nie cierpię na żadne urojenia,

                                                  Każdy żyje w jakimś swoim matrixie.


                                                  > Nie jestem również nastawiony roszczeniowo tylko widząc, jak inne państwa dbają
                                                  > o swoich obywateli mam czelność żądać od mojego państwa tego samego zważywszy,
                                                  > że państwo obliguje mnie do płacenia podatków i wielu innych rzeczy, a nie zap
                                                  > ewnia w zamian tego, co zapewniać powinno czyli odpowiednie składki emerytalne,
                                                  > rynek dostosowany do potrzeb ludzi takich, jak ja oraz przede wszystkim o dban
                                                  > ie o polskiego konsumenta i przedsiębiorcę, podczas gdy ciągle jesteśmy wykorzy
                                                  > stywani przez zachodnie koncerny i korporacje, którym na rękę jest to, że jeste
                                                  > śmy tanią siłą roboczą. No ale to pewnie znowu halucynacje wynikające z zaburze
                                                  > ń osobowości :) ......

                                                  No to mamy oboje takie same halucynacje. Raźniej przynajmniej.


                                                  Fajnie piszesz.
                                                  • ada_ww Re: Co powoduje depresję? 05.07.18, 12:51
                                                    aaleksiss napisała:

                                                    >
                                                    > No to mamy oboje takie same halucynacje. Raźniej przynajmniej.
                                                    >
                                                    >
                                                    Wspolnie przezywacie ciaze urojone od momentu poczecia do cudu zakonczenia a w wozeczku lalka?;)
                                                  • aaleksiss Re: Co powoduje depresję? 05.07.18, 13:10
                                                    nasz cyrk, nasze małpy.
                                                  • pkrl5758 Re: Co powoduje depresję? 05.07.18, 13:56
                                                    Dzięki chociaż, nie wiem, co w tym fajnego, że mając świadomość sytuacji jest się w tzw. czarnej dupie bo inni dokoła maja wszystko w dupie i mają czelność mówić ci, że skoro Twój iloraz inteligencji jest wyższy od przeciętnego to trzeba się podpasywać pod mniej inteligentny ogół.

                                                    Potwierdza to tylko moja teorię, że Polacy to naród intelektualnie wyniszczony, w którym pomimo upływu czasu prym wiedzie oligarchia, a ton życiu społecznemu nadaje drobnomieszczańska hołota z odpowiednią do ich mentalności koncepcją życia polegającą na cieszeniu się byle czym, byle jak, aby jakoś było.

                                                    W takim społeczeństwie jednostki ambitniejsze nie mają szans przebicia się.
                                      • herakles-one Re: Co powoduje depresję? 04.07.18, 10:40
                                        Nie będę dalej dyskutować z kłamcą. Piszesz, że wykształciłeś się solidnie za komuny w szkołach, które miały o wiele wyższy poziom niż te obecne. Komuna upadła w roku 1989 czyli 27 lat temu, a o ile pamiętam podałeś, że masz 38 lat. To tę swoją edukację za komuny skończyłeś w wieku 11 lat?
                                        To by usprawiedliwiało braki w wiedzy i znajomości ortografii. Poziom Twoich spekulacji dot. przyczyn upadku naszej gospodarki również na to wskazuje.
                                        Ja może nie jestem tak wysoko wykształcony jak Ty, bo większość swoich studiów, a było ich kilka, robiłem już za rządów tych wrednych kapitalistów, ale wiem że słowo "kłócić " inaczej się pisze niż Ty to zrobiłeś.
                                        • pkrl5758 Re: Co powoduje depresję? 04.07.18, 10:50
                                          Spodziewałem się, że się poddasz bo to by oznaczało, że musiałbyś się publicznie przyznać, że pisałeś bzdury i że Twoje koncepcje, oraz zawodowe kompetencje są do bani.
                                          No cóż, tak to bywa. Nie pozostaje nic innego, jak dalej brnąć w kierunku, który reprezentujesz. Tylko nie zdziw się, jeśli coraz więcej osób będzie próbować podważać Twoje kompetencje bo nikt nie lubi być oszukiwany i zwiedziony na manowce.
                                          Wybacz błędy, porozumiewam się na co dzień w języku angielskim, bo tam działam w swojej dziedzinie. Stąd moja wiedza i doświadczenie, jak traktują tam ludzi z poza starego EWG.
                                          I jeszcze raz gorąco nakłania do zdobycia niezbędnej wiedzy z historii najnowszej Europy Środkowo-Wschodniej, jeśli chcesz uprawiać szermierkę, bo póki co przegrywasz każdą potyczkę a wyciągać logicznych (tj. pozbawionych subiektywnego osądu tudzież wpływu koniunktury zachodniego liberalizmu) też nie potrafisz, sugerując, że to teorie spiskowe. Szkoda, że nie zauważyłeś, dlaczego w Polsce hipermarkety stoją w centrach miast, a na Zachodzie są ulokowane na ich obrzeżach i że towary w sklepach polskich są kilkakrotnie gorszej jakości od tych na półkach ze sklepów zachodnich. Zapewne teoria spiskowa i halucynacje....
                              • pkrl5758 Re: Co powoduje depresję? 04.07.18, 09:21
                                Nie w czarno-białych, tylko doskonale widzę, co współczesny neoliberalizm i kapitalizm robi na świecie z człowiekiem, a w Polsce, kolonii Zachodu, szczególnie.

                                W okresie, w który tak dobrze wspominam praca była dostępna dla każdego i przy minimum wysiłku można było osiągnąć bardzo wiele, bez tych wszystkich układzików i tego, co mi osobiście dzisiaj najbardziej przeszkadza: bez patrzenia, czy to się opłaca. Bez traktowania człowieka jako potencjalnego towaru, który musi się sprzedać, aby był zysk. Dla ciągle powątpiewających dodam,że Polska za czasów PRLu posiadała jeden z większych na świecie (nie w Europie, na świecie!) procent produkcji różnego rodzaju towarów, które w dużej mierze były ,,eksportowane" do byłego ZSRR w ramach ,,przyjaźni między narodami". Swego czasu był na Youtube taki film ze spotkania, w którym emerytowany już działacz przy ówczesnej komisji ONZ (nazwiska nie pamiętam, wybaczcie) otwarcie przyznał, że w 1989 roku, kiedy powstał Okrągły Stół, wszystkie państwa Europy Zachodniej plus USA zagłosowały za tym, aby jak najszybciej sprywatyzować polski przemysł po to, aby nie był on konkurencyjny w stosunku do przemysłów krajów zachodnich! Oni doskonale zdawali sobie sprawę, że gdyby Polska i inne kraje ,,demoludy" zostały nienaruszone, Zachód musiałby konkurować z naszą gospodarką, która choć oferowała produkty nieco niższej jakości niż te zachodnie (ale nie wszystkie), przypominałaby to, co produkuje się np. w Chinach. Z Chinami sobie Zachód nie poradził, a więc nauczony doświadczeniem załatwił nas na cacy. Ah ta obrzydliwa komuna, i jaki piękny zachodni kapitalizm.....może dla nielicznych, na pewno nie dla przeciętnego obywatela III RP.

                                Piszesz aparat represji. Moi rodzice, choć nie należeli do partii i którzy opowiadali się za Solidarnością, ani razu nie mieli do czynienia z bezpieką czy innymi służbami. Ich znajomi również nie. Przypadek? Nie sądzę....

                                Praca? Nie było z nią problemu. Uczelnie oferowały o wiele wyższy poziom kształcenia niż dziś, być studentem w tamtych czasach oznaczało być kimś. Nie było problemów ze zdobyciem zawodu i doświadczenia. Każdy zakład pracy oferował płatne (!) praktyki, staże i praktycznie od razu brał na stałą umowę.

                                Domy? OK Czekało się sporo ale każdy miał zapewnione mieszkanie! Nie musiał zaciągać drakońskich kredytów na 30 lat lub więcej. Miał prawo do opieki socjalnej, opieka medyczna stała na bardzo wysokim poziomie (do dziś dnia polscy lekarze są jednymi z najbardziej cenionych na świecie) a ,,socjalistyczna" służba zdrowia przed reformą była jedną z najlepiej funkcjonujących w całej Europie.

                                System ten zbankrutował tylko i wyłącznie dlatego, że Zachód doskonale zdawał sobie sprawę z za grożenia, jakie by powstało, gdyby Polska po transformacji ustrojowej zatrzymała swój dotychczasowy kapitał i potencjał gospodarczo-ekonomiczny. Skoro potrafiliśmy ,,utrzymywać" ZSRR to pomyśl, co by się działo, gdyby państwa byłej grupy wyszehradzkiej stworzyły tzw. anty-unie i zaczęły konkurować z rynkami zachodnimi. Niemcy i inne państwa nie miały by tak wygodnie, jak dziś bo zamiast taniej siły roboczej miały by obok potężnego konkurenta, z którym musiały by się liczyć na każdym kroku. Poczytaj historię, mało wiesz na ten temat widzę.

                                Dziki kapitalizm jest wynikiem neoliberalnych działań polityków i ludzi stojących na czele wielkich koncernów i banków, którzy chcą z człowieka uczynić posłusznego niewolnika. Popatrz, jak funkcjonuje ten system: możesz być kim chcesz, nosić takie ubrania jak chcesz, mówić co chcesz....ale masz płacić podatki. Jak nie płacisz, nie masz nic. i to jest najbardziej makiaweliczna forma kontroli człowieka: wchłonąć wszelki bunt, wszelkie próby przeciwstawienia się, zaakceptować i uzależnić człowieka całkowicie od pieniądza.

                                To jeszcze raz się pytam: który ustrój jest lepszy bo ja widzę to bardzo klarownie.

                                A może należysz do tych, którym Korwin-Mikke tak nabrudził w głowie swoimi liberalnymi hasełkami o wolności i wspaniałym kapitalizmie, gdzie każdy może robić, co chce i zarabiać ile chce że już zapomniałeś, gdzie żyjesz i w jakim położeniu de facto się znajdujesz? (Dla tych, którzy by nie wiedzieli, pan Janusz Korwin-Mikke, twórca polskiego kapitalizmu dorobił się swojego majątku na nie do końca czystych interesach i należy do grupy osób, która jest ściśle powiązana z agenturami zachodnich korporacji przemysłowych. Przypadek?......)

                                Współczesny kapitalizm opiera się tylko i wyłącznie na wyzysku mas i nie zapewnia żadnego realnego wzrostu gospodarczego, a na pewno nie w Polsce. Jesteśmy wciąż drenowani przez zagraniczne (zachodnie) koncerny korporacje i traktowani jako tania siła robocza (między innymi dlatego Unia robi, co tylko może, aby nie było u nas realnego wzrostu PKB a towary kosztowały tyle, co w państwach zachodnich przy ciągle polskich to znaczy niskich zarobkach). Dalej będziesz mi wmawiać, że kapitalizm to najlepsza z możliwych dróg i że nie da się wymyślić czegoś innego?

                                Polacy nigdy nie będą tacy, jak ludzie na Zachodzie, bo to zupełnie inna kultura i ja to popieram. Należy z Zachodu brać to, co wartościowe, np. postawy etyczne, które my straciliśmy w toku wojen i nieszczęść (jak np. etyka pracy, szacunek dla czyjegoś wysiłku) ale nigdy nie chciałbym, abyśmy stali się tacy, jacy są Niemcy, Anglicy czy Holendrzy. To post-kolonialne, zakłamane nacje mające ciągle poczucie wyższości nad innymi narodami. Nie wierzysz, to pojedź tam albo nawiąż współprace z którymś z tych pastw, zobaczysz wtedy, o czym tu pisałem.

                                ,,W naszym kraju zniszczono elity- najpierw wojna, potem bolszewicy i to ma wpływ na jakoś życia społecznego u nas. Nie mówiąc już o zaniku więzi społecznych na skutek masowej migracji ze wsi do miast. Kościół również nie spełnił swojego zadania, nie kształtował postaw zgodnych z ewangelią, bardziej się zajmował swoimi obsesjami dot. seksualności, gender , in vitro. I tak niestety, dziczejemy jako społeczeństwo, brak szacunku do drugiego człowieka się upowszechnił."

                                To może warto by było starać się powrócić i odbudowywać te rzeczy? W końcu jesteś psychologiem, w pewnym sensie jesteś częścią intelektualnej elity, czemu więc popierasz to, co powoduje, że nasz kraj i nasze społeczeństwo ciągle cierpi biedę i wyzysk z rąk tych, którzy są za to odpowiedzialni?

                                ,,Polacy pod względem empatii zajmują czwarte od końca miejsce na siedemdziesiąt parę badanych państw.(badania amerykańskiego uniwersytetu) W Europie gorsi są tylko od nas Litwini, którzy usytuowali się tuż za nami."

                                Niestety. Kapitalizmowi wcale nie zależy na tym, aby ludzie byli dla siebie mili, bo wtedy ludzie się jednoczą a żadnemu z państw, które ma swoja kolonie nie zależy na tym, aby w niej żyło się miło i swobodnie. Mówię jeszcze raz, pojedź na Zachód, zobaczysz na własnej skórze, na czym polega ich ,,gościnność". Jak Ci się skończy gotówka albo będziesz próbował wejść w ichnie środowisko i zaczniesz upominać się o takie same prawa (przecież teoretycznie mamy je, tak głosi konstytucja unijna) to bardzo szybko zostaniesz sprowadzony na parter, bo tamte nacje nigdy nie pozwolą, aby jakiś Polak czy obywatel innych państw wszedł w ich struktury społeczne. A wiesz dlaczego? Bo oni skrycie nami gardzą, jesteśmy dla nich kimś w rodzaju fermy hodowlanej, niewolników, których można eksploatować.
          • pkrl5758 Re: Co powoduje depresję? 03.07.18, 08:58
            Jest w tym twierdzeniu pewna luka, pomijana chyba w psychologii. Chodzi o to, że tzw. wyuczona bezradność tłumaczona jest tym, że człowiek nie jest w stanie (lub nie chce, jak kto woli) zmienić swojego sposobu myślenia, wartościowania. Tylko jak zmienić np. sytuacje, w której dana osoba cierpiąca na depresję i posiadająca system wartości tożsamy z jej wnętrzem (np. osoba głęboko uduchowiona, wierząca) żyje i egzystuje w środowisku skrajnie odmiennym, które jej absolutnie nie akceptuje i w którym taka osoba czuje się całkowicie wyobcowana. Dla psychoanalityka, obracającego się w suchych faktach i nie zanurzającego się w emocje jest to łatwe do zrozumienia ale dla osoby, której całym światem jest jej własny punkt widzenia takie proste to już nie jest. Zresztą to samo można odnieść do wielu innych ludzi, np. artystów, którzy nie potrafią dostosować się do wymogów publiczności czy wielu innych podobnych przypadków.

            A według mnie nie wszystko dzieje się z powodu wczesnego dzieciństwa. To, że kształtują się w tamtym okresie nasze zachowania, to nie znaczy, że wszystko jest winne temu okresowi. Człowiek przychodzi na świat już z jakimś określonym potencjałem i potem tylko albo ma szansę go rozwinąć, albo nie. Gdyby wszyscy mogli go rozwijać, nasz świat byłby rajem.
            • ada_ww Re: Co powoduje depresję? 03.07.18, 09:06
              pkrl5758 napisał(a):

              > Jest w tym twierdzeniu pewna luka, pomijana chyba w psychologii. Chodzi o to, ż
              > e tzw. wyuczona bezradność tłumaczona jest tym, że człowiek nie jest w stanie (
              > lub nie chce, jak kto woli) zmienić swojego sposobu myślenia, wartościowania. T
              > ylko jak zmienić np. sytuacje, w której dana osoba cierpiąca na depresję i posi
              > adająca system wartości tożsamy z jej wnętrzem (np. osoba głęboko uduchowiona,
              > wierząca) żyje i egzystuje w środowisku skrajnie odmiennym, które jej absolutni
              > e nie akceptuje i w którym taka osoba czuje się całkowicie wyobcowana.

              To niech zmieni towarzystwo na takie, ktore bedzie jej podobne, ktore bedzie ja akceptowac z wzajemnoscia. Zmieniajac towarzystwo wyeliminuje czynnik powodujacy depresje. Ludzie majacy inny swiatopoglad nie maja obowiazku naginania sie do jej punktu widzenia. Niech wiec idzie szukac szczescia wsrod uduchowionych a ludzi myslacych inaczej zostawi w spokoju.
              • pkrl5758 Re: Co powoduje depresję? 03.07.18, 10:14
                W wielu przypadkach to nie jest możliwe. Nie każdy ma możliwość zmiany np. miejsca zamieszkania, zawodu czy wielu innych rzeczy.
                • ada_ww Re: Co powoduje depresję? 03.07.18, 11:02
                  pkrl5758 napisał(a):

                  > W wielu przypadkach to nie jest możliwe. Nie każdy ma możliwość zmiany np. miej
                  > sca zamieszkania, zawodu czy wielu innych rzeczy.

                  Taaak, bo w calej miejscowosci sa tylko tacy, ktorym nie odpowiada towarzystwo depresyjnej. Moze nalezy zaczac zmieniac oczekiwania od siebie, zaczac np. od pogodzenia sie z faktem, ze ludzie nie musza byc "uduchowieni" i ci, ktorzy sa blizej materii, niz ducha nie maja obowiazku zmieniac sie dla osoby depresyjnej. To nie ci ludzie sa przyczyna depresji tej osoby w zwiazku z tym, ze maja odmienny punkt widzenia. To osoba depresyjna szuka kontaktow na sile tam, gdzie nigdy nie bedzie szczesliwa (w tym konkretnym przypadku).
                  • pkrl5758 Re: Co powoduje depresję? 03.07.18, 11:14
                    Ja tylko podałem przykład, niekoniecznie adekwatny do omawianego tutaj wątku. Bo bardzo często jest tak, że osoby tego typu nie mogą znaleźć otoczenia i miejsca, warunków, w których by mogły poczuć się szczęśliwe. Nie okłamujmy się, osoby mające odmienny punkt widzenia mają w stosunku do większości o wiele mniejszy wachlarz możliwości a to z tego względu, że otoczenie i uwarunkowania tworzy większość i są one podpasowawane pod większość, a nie pod mniejszość. O to tutaj chodzi.
                    • ada_ww Re: Co powoduje depresję? 03.07.18, 11:19
                      Tak, tylko czesto takie osoby z mniejszosci maja oczekiwania roszczeniowe, a czasem nalezy zweryfikowac wlasny punkt widzenia. Mielismy kiedys na kursach dla kobiet taka wlasnie nieprzystosowana, ktora oczekiwala, ze caly swiat dostosuje sie pod jej oczekiwania. Nie akceptowala wspolczesnosc, niemal z transparentami chodzila, zeby wszyscy z jej otoczenia pozakrecali centalne ogrzewanie i zaczeli korzystac z piecykow, bo tak 100 lat temu bylo i wiele takich nienajmadrzejszych przykladow. Sorry, ale nikt nie bedzie zakrecal kaloryferow tylko dlatego, ze zdesperowana roszczeniowa baba sugerowala, ze to by ja wyleczylo z depresji. Sa pewne granice.
                      • pkrl5758 Re: Co powoduje depresję? 03.07.18, 11:23
                        To nie chodzi o postawę roszczeniową tylko o poczucie krzywdy, że ich prawa czy potrzeby nie są respektowane na równi z potrzebami większość i de facto jest w tym sporo racji, bo większość w ogóle nie przejmuje się tymi, którzy stoją do niej w opozycji, cokolwiek by to nie znaczyło.

                        Twoja znajoma popełniła ten błąd, że zamiast spokojnie tłumaczyć, rozpoczęła walkę a wtedy prawie zawsze uzyskuje się postawę przeciwną do oczekiwanej. Inna sprawa to to, czy rzeczywiście zakręcenie kaloryferów było podłożem jej depresji, nawet ja w to powątpiewam.
                        • ada_ww Re: Co powoduje depresję? 03.07.18, 11:29
                          pkrl5758 napisał(a):

                          > To nie chodzi o postawę roszczeniową tylko o poczucie krzywdy, że ich prawa czy
                          > potrzeby nie są respektowane na równi z potrzebami większość i de facto jest w
                          > tym sporo racji, bo większość w ogóle nie przejmuje się tymi, którzy stoją do
                          > niej w opozycji, cokolwiek by to nie znaczyło.
                          >
                          Tak oczywiscie, tylko ze na przyklad tej pacjentce nikt nie zabranial zakrecic kaloryferow i zainstalowac piecyka. Ona z kolei nie ma prawa narzucac ludziom, ze maja podobnie jak i ona zainstalowac sobie piecyk, bo inaczej popadnie w depresje. Rozumiesz, co mam na mysli? To jest bardzo prosty i banalny przyklad.

                          > Twoja znajoma popełniła ten błąd, że zamiast spokojnie tłumaczyć, rozpoczęła wa
                          > lkę a wtedy prawie zawsze uzyskuje się postawę przeciwną do oczekiwanej. Inna s
                          > prawa to to, czy rzeczywiście zakręcenie kaloryferów było podłożem jej depresji
                          > , nawet ja w to powątpiewam.
                          Oczywiscie, ze nie, powodem bylo to, ze byla roszczeniowa i oczekiwala, zekazdy swoje prywatne sprawy bedzie regulowal wg jej chorego widzimisie.
                          • pkrl5758 Re: Co powoduje depresję? 03.07.18, 11:40
                            Tak, ale przypadek tej kobiety jest nieco inny od przypadku np. osoby, która z takich a nie innych przyczyn ma problem z dostosowaniem się do norm w danej grupie. Tu jest spora różnica bo w pierwszym przypadku mamy do czynienia by może ze złośliwym, kompulsywnym zachowaniem a w drugim z prawdziwą nieumiejętnością lub nawet niemożliwością znalezienia wyjścia z sytuacji, co raczej zawsze doprowadza taką osobę do głębokiej depresji.
                            • ada_ww Re: Co powoduje depresję? 03.07.18, 11:49
                              Alez zrozum jedno, wytlumacze Ci to na przykladzie 20 osobowej klasy szkolnej, w ktorej jest jedno dziecko nie potrafiace dostosowac sie do norm w grupie. Czy uwazasz, ze w zwiazku z powyzszym szkola powinna zmienic swoje reguly i dostosowac je pod widzimisie tego dziecka? W takim przypadku rodzice powinni wnioskowac o indywidualny tok nauczania dla swojej niedostosowanej pociechy.
                              • pkrl5758 Re: Co powoduje depresję? 03.07.18, 11:58
                                Przede wszystkim powinna się przypatrzeć w sposób jak najbardziej obiektywny, co powoduje zachowanie takiego dziecka, i jeśli okaże się, że jest to wynikiem nieprawidłowego funkcjonowania szkoły lub klasy, zmienić profil tej szkoły lub klasy lub postarać się o szkołę lub klasę zastępczą.

                                Dla mnie to proste jak drut. Ale chyba nie dla wszystkich...Bo bardzo często czyjeś widzimisię ma o wiele głębsze podstawy i racje bytu niż można się domyślać. Ale to wymaga pozbycia się poczucia nieomylności i zrezygnowania ze swojego Ego a to jest bardzo ciężkie, szczególnie w Polsce, gdzie większość ludzi nadal uważa, że próby molestowania seksualnego dzieci przez duchownych na katechezie to niewinny przypadek a przemoc pośród dzieci w szkole to wynik niedopatrzenia ze strony pedagogów lub wynik niewłaściwego wychowania bitego dziecka przez rodziców.
                                • ada_ww Re: Co powoduje depresję? 03.07.18, 12:10
                                  Problem pedofilii w kosciele to zupelnie inny temat, zaloz watek, to porozmawiamy. Mowimy o zwyklym nieprzystosowaniu spolecznym i tego sie trzymajmy. Nie mozna podporzadkowywac swiata pod chore oczekiwania jednostek nieprzystosowanych, roszczeniowych, bo konsekwencje moglyby byc tragiczne dla wiekszosci, a tu nie o to chodzi. Przyklad: kobieta, maz, syn 7 letni, ktora nie chce zaakceptowac rzeczywistosci. Przybiera peruki, wypozycza dzieci kuzynek, sasiadek, kolezanek, robi sobie fotki i podaje sie za ich matke. Ma problem samoakceptacji, czy nie wiem co jeszcze, byc moze osobowosc wieloraka. Nie moze jednak taka osoba oczekiwac, ze rodzice tych dzieci beda sobie na to pozwalac, bo inaczej nigdy nie wyjdzie z depresji. Nie mozna robic tez metliku w glowie dzieciom, male nie rozumie, zrobi sobie fotke i jest szczesliwe, ale dzieci wieksze protestuja mowiac, ze nie chca grac zadnej roli dla tej dziwnej pani. Pozwalanie takiej osobie na to poteguje jeszcze jej urojenia i schizofrenie, bo ona patrzy na te fotografie, zaczyna swiecie w to wierzyc i domaga sie wiecej. Nie mozna odwracac swiata do gory nogami dla osob niezrownowazonych.
                                  • pkrl5758 Re: Co powoduje depresję? 03.07.18, 12:17
                                    Odpowiedzmy sobie zatem, czym jest społeczne niedostosowanie. Jakie są tego kryteria i kiedy owo nieprzystosowanie należy leczyć. W latach 60tych kontestującą i hipisującą młodzież próbowano zamykać w szpitalach dla umysłowo chorych bądź marginalizowano, pomimo, że naprawdę wąski procent tych osób de facto miało prawdziwe problemy wymagające leczenia. Oczekiwania są wypadkową mnóstwa różnych rzeczy i nawet, jeśli stoją one w opozycji do tego, co nas otacza, to jeszcze nie znaczy, że z taką osobą jest coś nie tak. Przykłady z historii pokazują, że to raczej ogół społeczny nierzadko nie był gotowy na przyjęcie nowych idei lub koncepcji, stąd jego wrogość do takich osób. Ale kumam, o co idzie i jeszcze raz powtarzam, że mam tu na myśli nieco inny przypadek.

                                    Przykład, który podałaś to zaburzenie, pewnie niegroźne ale jednak meczące dla niektórych.

                                    A mnie chodziło o np. osobę, która z racji swoich przekonań i wartości ma problemy z funkcjonowaniem w danym społeczeństwie. To spora różnica.
                                    • mona.blue Re: Co powoduje depresję? 03.07.18, 13:00
                                      A jakie to przekonania i wartosci aż tak rózne od powszechnie przyjmowanych?
                                      • pkrl5758 Re: Co powoduje depresję? 03.07.18, 13:03
                                        Mogą być najróżniejsze. Za długo by pisać. Chodziło mi o sam fakt istnienia takich.
                                    • ada_ww Re: Co powoduje depresję? 03.07.18, 17:49
                                      Zdefiniuj prosze to nieprzystosowanie spoleczne i jakie to przekonania i wartosci mialyby o nim decydowac. A wspomniania przeze mnie nieprzystosowana kobieta do zwyklych realiow nie ma z tym zadnego problemu, jej jelen tez nie, bo jak zalozy peruke i zrobi fote z 3 czy 4 cudzych dzieci, to ten jelen bedzie gral w jej urojonym swiecie i bedzie mowil, ze jest ojcem tych dzieci. Problem maja natomiast inni ludzie, ktorym od 10 lat rujnuje zycie, ktorych naraza na stres i wiele innych.
                                      • pkrl5758 Re: Co powoduje depresję? 03.07.18, 18:00
                                        Pytasz o moje wartości i predyspozycje czy przykłady ogólne?
                                  • herakles-one Re: Co powoduje depresję? 03.07.18, 13:11
                                    Takie zaburzenia trafiają się i wśród zwierząt. Łabędzie znane są z tego ,że łączą się w związki monogamiczne i są sobie wierne całe życie . Dwie łabędzice nie znalazły partnerów i połączyły się same z sobą, uprawiały rytuał miłosny, taki jak inne łabędzie, później zaczęły wysiadywać w gnieździe młode. Gdy badacze podejrzeli co one tam wysiadują, okazało się, że tymi jajkami były plastikowe, białe kubki. Tak więc instynkt macierzyński może różne formy przybrać.
                                    • ada_ww Re: Co powoduje depresję? 03.07.18, 14:14
                                      Ja wiem, ze zaburzenia takie trafiaja sie, lecz nie nalezy pozwalac na to, zeby te zaburzenia dyktowaly innym ludziom rytm ich zycia. Ta akurat osoba ma dziecko a domaga sie matkowania roznym dzieciom pod roznymi perukami nie wiem po co. Dlaczego ludzie wraz ze swoimi dziecmi maja podporzadkowywac swoj prywatny czas jej urojeniom. Ustepowanie histeryczce nie uleczy jej chorej duszy, to tylko poglebi zaburzenia. Ja widzialam to dziecko, ktorego mamusia zyje w swoim urojonym swiecie w perukach, chlopiec jest emocjonalnie zaniedbywany przez matke. Jak rodzice sa razem z dzieckiem w jednym miejscu, to matka tylko strofuje i drze sie na tego dzieciaka, ojciec nie reaguje. Chlopiec jak widzi, ze mam dobry dzien, to bierze zabawki, siada kolo mnie i ze mna gada. Matce tez to oczywiscie przeszkadza, ojciec nie reaguje, zadowolony, ze dzieciak ma sluchaczke a tenn sobie pogada. Nie moze ten chlopak spokojnie zjesc, bo matka sie tylko drze albo zabiera mu talerz, bo dziecko ma nadwage. Moze jedzenie w stresie jest powodem nadwagi, ale to nie moj problem. Jest tez dziewczynka w tym samym wieku innej rodziny. Rodzice duzo pracuja, wiec wiekszosc czasu spedza u dziadkow. Jednak jak widzi matke, to rzuca sie jej na szyje i nie moga sie razem nagadac. Dziecko szczesliwe, opowiada co tam w szkole, co na zakupach, co u cioci, co u wujka. Narzeka oczywiscie na matke, ze za duzo pracuje i nie ma czasu, ale jak sie spytaja kogo najbardziej kocha to sie smieje i mowi, ze mame. Nie moga zaburzenia dyktowac standardow normalnosci, ale Ty Herakles wytlumaczysz kazdego i wszystkich.
                                      • herakles-one Re: Co powoduje depresję? 03.07.18, 18:22
                                        No pewnie, że nie należy pozwalać i hodować zaburzeń, a dzieci trzeba chronić przed takimi osobami. Cały czas to Wam mówię, a Wy tylko słyszycie to czego nie powiedziałem, a nie to co powiedziałem. To, co przytoczyłem o łabędziach nie jest żadnym usprawiedliwieniem nikogo. Wszystkich zaburzonych i tych niezaburzonych lecz z problemami gonię nas terapię, a tutaj taki zarzut?
                                        • ada_ww Re: Co powoduje depresję? 04.07.18, 11:06
                                          Ja Ci nic nie zarzucam, juz chyba znasz mnie jakis czas na forum i wiesz, ze czasem zadam na koniec watku takie pytanie. Leda byla przyzwyczajona i pisala, ze dodaje cos takiego motywacji do kontrargumentow:)
                                          Co do matki pielegnujacej zaburzenia, nie sadze, zeby rozwiazaniem bylo chronienie tego syna przed nia, byc moze ona to dziecko kocha, tylko ma problem z okazaniem tego uczucia, tego nigdy nie wiesz. Tez tak wlasnie koncza sie tzw. malzenstwa z rozsadku, czy tez aranzowane, bo tam nie ma milosci, tam wyrachowanie tlumaczone jest zdrowym rozsadkiem typu wypada miec meza i dzieci, bo zegar biologiczny bije, bo co ludzie powiedza, kolezanki maja dawno mezow i dzieci albo sa po rozwodach, stan panienski w wielu kregach nadal w Polsce jest powodem do wstydu. To wszystko odbija sie na niczemu niewinnemu dziecku. Byla wiele lat temu jedna kobieta na forum (na tym, albo na kobiecie), ktora opiewala malzenstwo z rozsadku, opisywala w samych superlatywach. Z tego zwiazku urodzilo sie dziecko. Matka po wszystkich forach piala ze szczescia o dziecku, byla tak troskliwa i nadopiekuncza, ze wpadala w panike, jak jej zdaniem dziecko nie zalatwilo sie na czas. Wystarczylo, ze zwiazek rozsypal sie, pojawili sie inni faceci, na ktorych oko zawieszala i nagle dziecko stalo sie dzieckiem z gwaltu, ktory u matki spowodowal depresje. Nie bylo to oczywiscie dziecko z gwaltu, tylko zwyczajnie matka jego poszla zyc z facetem, do ktorego nic nie czula, nie kochala go. A wczesniej znajomi mowili jej, ze gdy bedzie chciala miec dziecko, zeby lepiej poszala do lozka z kolega, a pozniej nie informujac nikogo wychowywala dziecko jako samotna matka. Na zachodzie samotna matka z dzieckiem jest to normalne, w Polsce dlugo jeszcze nie, Byc moze podobnie jest z osoba pielegnujaca zaburzenia. Wiadomo, z jednej strony jest to jej prywatna sprawa, jednak druga strona medalu jest taka, ze z powodu tych zaburzen cierpia osoby trzecie narazane od lat na ich konsekwencje. Uczestniczyla ta kobieta w wielu terapiach, ktorych skutki byly oplakane niestety. Jedna z nich byla terapia zajeciowa, w ktorej sama uczestniczylam i nie powiem, zebym byla z tego zadowolona. Polegalo to na wykonywaniu prostych czynnosci i gledzeniu glupot trzy po trzy w grupie. Ona dodatkowo miala terapie regresywna, w ktorej od nowa przezywala swoja ciaze. Tak sie wczula w role ciezarnej, ze pozostali uczestnicy grupy mieli przekichane, byla tak meczaca. Problemem bylo to, ze taka terapia zakonczyla sie u niej ciaza urojona i wszelkimi jej konsekwencjami psychicznymi, pozniej sasiadka musiala dziecko pozyczac po to, zeby mogla fotografowac sie z nim jako matka. Tlumaczyla to tym, ze nie chce byc zdemaskowana przez pozostalych uczestnikow grupy (chociaz kazdy wiedzial, ze bylo to regresywne przezywanie jej ciazy od nowa). W takich przypadkach pomoc osobie z zaburzeniami skutkuje tym, ze ludzie postronni maja wlasne zycie porozwalane, bo musza zyc jej urojeniami udajac, ze sa one rzeczywistoscia. To do niczego dobrego nie prowadzi, ani dla pacjentki, ani dla osob postronnych, ktorzy maja tego naprawde dosc. Ja tutaj nie chce bynajmniej siebie stawiac w superlatywach jako matki, bo ja mam sama bardzo powazna problematyke braku asertywnosci, pozwalalam dzieciom na wszystko, bo nie umialam odmawiac. Tak mialam w mlodym wieku z 2 dzieci z pierwszego malzenstwa, ktore sa dzis dorosle i na swoim i mam to do dzis. Bylam na roznego rodzaju treningach asertywnosci, ktore tez niewiele mi daly. Kazdy widzi, jak matka jest w sklepie, wpada dziecko i krzyczy co mi dzis kupisz i ze dziecko w takich kwestiach jest szefem matki. Podobnie bylo, gdy musialam przygotowywac sie do egzaminow, czytalam ksiazke, dziecko 4 letnie siadalo mi na glowie, no moze na karku i musialam czaem 2 godziny czytac w taki sposob na glos. Cos takiego nadwyreza kregoslup matki, a ja nie potrafilam z tym nic zrobic. Dobrze, ze mialam profesjonalna opiekunke z porzadnym wyksztalceniem pedagogicznym, bo inaczej byloby ciezko. Wlasnie dzieki opiekunce dziecko nauczylo sie zadawac pytania typu mamo czy masz na tyle pieniedzy, zeby kupic mi czekolade, czy hamburgera, czy buty.
                                          • mona.blue Re: Co powoduje depresję? 04.07.18, 13:10
                                            Ja tez wobec corek bylam za mało asertywna, pozwalam im na wiele. I tez miałam opiekunki do dzieci, ktore potrafiły byc wobec nich asertywne i uczyłam się od nich. Uczyłam się tez dzieki wspolnocie, katechezom i obserwujac innych, tak ze potem bylo juz pod tym względem lepiej.
                                            • aaleksiss Re: Co powoduje depresję? 04.07.18, 14:25
                                              Moje relacje z córka znowu podupadły. Poprosiłam aby do 10 pożyczyła mi na rachunek. Stało się tak, że 8 wylądowałam w szpitalu od razu na stole. Dostałam przelew ale nie miałam lapka ze sobą, a z tel nie robiłam przelewów i generalnie nie miałam siły nawet próbować. Moja córusia napisała do naszej znajomej, że ją okradłam. Ku... myślę sobie - czy do debila nie dociera, ze nie miałam lapka przy sobie. Wkurzyłam się i nie oddałam po złości. Jak mnie przeprosi za te bzdury do znajomej oddam.
                                              Z matka dalej tez się nie mogę dogadać. Na wieść o moim wyjeździe do Belina do dzieci walnęła mi focha, że kto z nią po lekarzach będzie chodził ? Że dzieci krzywdy nie mają, bo chodzą najedzone, ubrane, zdrowe. Obecnie nawet tel nie odbiera, bo okazało sie, że mam tfu tfu dobre miejsce pracy gdzie moim zadaniem jest pilnowanie podopiecznego bez ciężkiej harówy.
                                              Znowu zaczynam wierzyć, że to ze mną coś nie tak.
                      • aaleksiss Re: Co powoduje depresję? 03.07.18, 14:15
                        tak to prawda. Masz 100 % rację - jeszcze przekonaj ofiarę gwałtu, że musi się do takich rzeczy jak gwałt, molestowanie przystosować, no bo idąc tokiem Twojego rozumowania to normalka, standard od kąt istnieje ludzkość. Nie musi do niczego taka osoba jeżeli nie zechce, a konsekwencje będzie ponosić tylko ona, a nie ogół społeczeństwa. Chociaż patrząc na takiego Hitlerka, Kaczyńskiego, Tuska hmmm niekoniecznie.
                        • pkrl5758 Re: Co powoduje depresję? 03.07.18, 14:33
                          No to jest właśnie sedno problemu, spychanie pod dywan niewygodnych społecznie zachowań, dodatkowo usankcjonowanych kulturowo i mentalnie. To nie jest tylko w Polsce, ale w Polsce mamy sporo zachowań, które w państwach Europy Zachodniej już nie istnieją od wielu, wielu lat. I to jest problemem. Ciągle jesteśmy zahukanym, prowincjonalnym, wschodnim państewkiem, gdzie władza ma wszystko, a lud nie ma nic.
                        • herakles-one Re: Co powoduje depresję? 03.07.18, 18:55
                          Kobieto Ty dyskutujesz ze swoimi urojeniami, a nie z tym co napisałem. Wpadasz w paranoję.
              • mona.blue Re: Co powoduje depresję? 06.07.18, 15:55
                Z ta wyuczona bezradnoscia to nie zawsze prawda przy depresji. Znam osoby bardzo przedsiębiorcze, które, zaradne, które tez popadly w depresję.
                • pkrl5758 Re: Co powoduje depresję? 06.07.18, 16:10
                  Nie wytłumaczysz tego ludziom ,którzy wiedzą ,,lepiej".
                • herakles-one Re: Co powoduje depresję? 07.07.18, 06:43
                  Mona ! ta wyuczona bezradność nie musi dotyczyć wszystkich sfer życia. Chodzi o bezradność w zaspokajaniu swoich potrzeb. Ktoś np. próbuje może nie całkiem świadomie przez skierowanie energii na różne działalności pozyskać akceptację i bierze na siebie zadania ponad swoje siły, a akceptacji i tak nie osiąga i wpada w depresję. To nie musi być ktoś nieporadny w innych sprawach życiowych.
            • herakles-one Re: Co powoduje depresję? 03.07.18, 19:12
              Jeśli jest wysoko uduchowiona to nie powinna mieć żadnego problemu z otoczeniem. Taka osoba powinna wiedzieć, że nikt i nic jej nie może zranić oprócz niej samej. Dla ludzi na pewnym poziomie duchowym, to co napisałem, jest oczywiste. A jeśli chodzi o tę drugą część Twojej wypowiedzi to masz rację. Nie wszystkiemu winne jest dzieciństwo, są geny, są różne trudne doświadczenia po drodze, to wszystko prawda. Na depresję można zachorować z powodu przedłużającego się stresu. Często zapadają nie nią opiekunowie ciężko, przewlekle chorych członków rodzin, którzy nie dosyć, że są świadkami cierpień takiego człowieka , to jeszcze w jakimś stopniu współodczuwają z nim i są bezradni wobec choroby. Innym powodem może być np, śmierć partnera, kiedy żyjąca partnerka musi zaopiekować się dziećmi i nie może jak należy przeżyć żałoby, bo musi być silna i sprawna. Taka nieprzeżyta żałoba może również być powodem depresji.
              Utrata pracy, fizyczna poważna choroba, rozwód- to są wszystko mocno stresujące wydarzenia, które mogą wywołać depresję.
      • mona.blue Re: Co powoduje depresję? 30.06.18, 16:12
        milamala napisała:

        > Tak chyba najczesciej sie dzieje, ze depresja pojawia sie jako reakcja na jakie
        > s wydarzenie w zyciu. Choc ja mysle, ze jednak czynnik biologiczny ma znaczenie
        > , kieruje nasza reakcja na obiektywna nieprzyjemna zyciowa sytuacje. Stad jeden
        > sobie poradzi w trudnej sytuacji a drugi wpadnie w depresje.

        Zgadzam się. Poza tym same czynniki endogenne tez moga powodować depresje, nawet bez trudnych wydarzeń, których doświadczaja ludzie.

        > Mysle, ze tez ulubione IQ ma znaczenie, mam wrazenie, ze ludziska o wyzszym IQ
        > jakos latwiej depresje lapia. Wiecej mysla i wymyslaja.
        Być może.
        • herakles-one Re: Co powoduje depresję? 30.06.18, 16:48
          Obecnie uważa się, że przyczyny chorób afektywnych są wieloczynnikowe. Nie rozróżnia się tak jak kiedyś przyczyn depresji endogennych i egzogennych. . W nurcie psychoterapii psychodynamicznej uważa się, że depresja jest wyrazem złości skierowanej do wewnątrz, tzn. że osoba, która odczuwa gniew wobec kogoś bliskiego ( często z powodu jego utraty) nie jest w stanie zaakceptować tego uczucia, wywołując depresję oraz nienawiść do siebie.( To jest to Mona o czym Ci tutaj trułem tyle razy.)
          • ada_ww Re: Co powoduje depresję? 30.06.18, 17:03
            Depresja endogenna wywolana jest przez czynniki wewnetrzne, takie jak predyspozycje genetyczne, okolicznosci zewnetrzne moga te predyspozycje uaktywnic. Depresje egzgenna wywoluja czynniki zewnetrzne, srodowiskowe, takie wlasnie jak utrata kogos bliskiego, utrata pracy i wraz z nia brak srodkow finansowych, rozpad zwiazku, czy tez koniecznosc przebywania w miejscach, w ktorych czujemy sie zle, niepewnie, moze tez byc skutkiem mobbingu, czy dyskryminacji. To nawet nie tyle jest zlosc skierowana do wewnatrz, co permanentny stan apatii i poczucia bezsilnosci. Towarzysza temu zazwyczaj typowe zaburzenia nerwicowe typu lek, niepewnosc, brak motywacji do dzialania. Mozna nazwac to w pewien sposob zaburzeniami afektywnymi, poniewaz apatia tez czesto nazywana jest afektem ujemnym, gdzie czlowiek pozostaje bierny, pozbawiony checi do podejmowania jakiejkolwiek aktywnosci, czy to fizycznej, czy tez intelektualnej.
    • leda16 Re: Co powoduje depresję? 30.06.18, 13:14
      Nie wiesz? Więc weź podręcznik psychiatrii i przeczytaj sobie o etiologii depresji, zamiast zanudzać i pouczać Forumowiczów.
      • herakles-one Re: Co powoduje depresję? 30.06.18, 15:00
        Leda nie bądź taka zawistna o uwagę! Nie jesteś chyba egocentryczką?
        Nie wszyscy są tak wykształceni jak Ty. Obiło mi się o uszy nie wiem ; na ile to prawda, że jesteś żoną psychiatry i dlatego tak błyszczysz tutaj na forum swoją wiedzą? Chociaż muszę stwierdzić, że ta wiedza ciut przestarzała, ale co to znaczy pół wieku wobec historii?. Ja nie muszę czytać podręcznika psychiatrii, bo znam parę takich podręczników. Natomiast myślę, że nie wszyscy mają taki dostęp do wiedzy taki jak Ty z pierwszej ręki i być może kogoś moje posty zainteresują? Tak sobie pochlebiam, chociaż na ogół jestem bardzo skromnym człowiekiem, podobnie jak Ty.
        • ada_ww Re: Co powoduje depresję? 30.06.18, 16:36
          Leda, o ile znam Ja forumowo jest sama psychiatra bieglym sadowym z meza ma chirurga.
          • herakles-one Re: Co powoduje depresję? 30.06.18, 17:03
            Ja tego nie wiem, ale o ile pamiętam to co czytałem, to sama temu zaprzeczała, że jest psychiatrą. Chyba, że coś pomyliłem. Zresztą nieważne. Forum jest anonimowe i niech tak zostanie.
            • ada_ww Re: Co powoduje depresję? 30.06.18, 17:17
              O ile ja pamietam przed laty, to Leda byla na tyle skromna, ze sama sie tym chwalila:)
          • mona.blue Re: Co powoduje depresję? 03.07.18, 13:04
            ada_ww napisała:

            > Leda, o ile znam Ja forumowo jest sama psychiatra bieglym sadowym z meza ma chi
            > rurga.


            Wątpię, żeby Leda była psychiatra, ma czasem dziwne przekonania na temat psychologii i problemów innych ludzi.
        • leda16 Re: Co powoduje depresję? 30.06.18, 18:12
          herakles-one napisał:
          Obiło mi się o uszy nie wiem ; na ile
          > to prawda, że jesteś żoną psychiatry i dlatego tak błyszczysz tutaj na forum s
          > woją wiedzą?


          Tak, tak, baraszkując w łóżku używamy Bilikiewicza jako afrodyzjaku.
          • herakles-one Re: Co powoduje depresję? 30.06.18, 18:46
            To koniecznie zmień lekturę. Bilikiewicz przestarzały jest i nudny.
            • leda16 Re: Co powoduje depresję? 30.06.18, 21:35
              No wiesz, ale jak tego Bilikiewicza używamy, to nam się wydaje, że znowu młodymi studentami jesteśmy w czasach, gdy on w nocy podniecającą używką przed egzaminami był. Nudne to są pornosy. A tak z ciekawości - co wyrafinowanego byś nam polecił jako cynikom w wieku średnim?
              • herakles-one Re: Co powoduje depresję? 01.07.18, 15:06
                Ja nie wiem w czym gustują cynicy, bo nim nie jestem. Ja poleciłbym Pużyńskiego, a jeśli czujecie nostalgię za czasami studenckimi, to podręczniki pod red. Marka Jaremy, lub Piotra Gałeckiego i Agaty Szulc.
    • pkrl5758 Re: Co powoduje depresję? 03.07.18, 08:50
      Niespełnienie zawodowe na przykład. Brak możliwości znajdywania ujścia swojego potencjału (twórczego w szczególności). Brak akceptacji, miłości.

      Kłaniają się podstawy, to tam są źródła wszelakich problemów trapiących współczesną ludzkość.
    • aaleksiss Re: Co powoduje depresję? 03.07.18, 09:07
      Masz rację - traumy zadane przez innych ludzi. Nad czym tu dumać i rozmyślać ?
      • pkrl5758 Re: Co powoduje depresję? 03.07.18, 13:14
        Nie dumać tylko dochodzić do podstaw i uzdrawiać.
    • aaleksiss Re: Co powoduje depresję? 03.07.18, 21:03
      (...) Depresja jest normalną reakcją na okrucieństwo i negatywność, którym i jesteśmy bombardowani z każdej możliwej strony, a jednak przedstawia się ją jako pewnego rodzaju anomalię!
      • kod_matrixa Re: Co powoduje depresję? 05.07.18, 10:10
        Typowe dla psychologii (choć nie tylko). Zamiast tropić przyczyny w chorym stadzie, woli "leczyć" zdrowe jednostki abstrahując je od tego stada. Łatwiej i wygodniej.

        Korzenie psychologii - z różnych względów historycznych -osadzone zostały niestety w naukach społecznych czyli nie tam gdzie jej miejsce. Nauka związana z zachowaniami ludzkimi jako pochodną skomplikowanych procesów mózgu powinna być nauką ścisłą i nierozerwalna z psychiatrią.

        Nauki społeczne takie jak socjologia i niestety psychologia narażone są na duże wpływy polityczno-ideologiczne, a dla nauki (jakiejkolwiek) nie ma nic gorszego.
        • kod_matrixa Re: Co powoduje depresję? 05.07.18, 10:16
          Dalej jest już tylko efekt domina. Źle osadzona nauka przyciąga niewłaściwe kadry... itd. itd.
        • pkrl5758 Re: Co powoduje depresję? 05.07.18, 10:20
          Etologia się kłania.
    • pkrl5758 Re: Co powoduje depresję? 05.07.18, 10:41
      Argumenty kobieto bo póki co jesteś kolejnym forumowym szczekaczem.
      • ada_ww Re: Co powoduje depresję? 05.07.18, 10:56
        pkrl5758 napisał(a):

        > Argumenty kobieto bo póki co jesteś kolejnym forumowym szczekaczem.

        Uderz w stol ...
    • herakles-one Re: Co powoduje depresję? 05.07.18, 14:40
      Zgadza się Ada, że szkoda czasu i że terapeuta pracując z taką osobą traci nerwy i zdrowie. Wiem coś o tym.
      Na takie osoby o jakich piszesz ma szansę zadziałać terapia prowokatywna, ale prowadzenie takiej terapii wymaga specyficznych umiejętności. W Polsce nie jest stosowana w służbie zdrowia. Wymyślił ją Frank Farrelly i zaczął stosować w pracy z pacjentami szpitala psychiatrycznego, którzy notorycznie trafiali co i raz z powrotem do szpitala .

      Polega ona na tym, że terapeuta po nawiązaniu kontaktu z pacjentem przewrotnie zachęca go do kontynuacji autodestrukcyjnych zachowań i przedstawia korzyści z nich płynące i robi to tak długo, aż w pacjencie obudzi opór i protest, bo zdaje sobie sprawę z irracjonalności tego co terapeuta mówi, a tym samym irracjonalności własnych zachowań i zaczyna się leczyć.
      • pkrl5758 Re: Co powoduje depresję? 05.07.18, 15:10
        Przypomina metody stosowane w ZSRR, z tym wyjątkiem, że w ZSRR umieszczano opornego w gułagu dając mu do zrozumienia, że jego irracjonalne poglądy wymagają leczenia i uzdrowienia i że ówczesny system jest jedynym właściwym.

        W tej terapii jest podobnie, z tym, że stosuje się o wiele bardziej łagodne środki perswazji społecznej.

        Ale suma sumarum wychodzi na to samo: albo dostosujesz się do większości (bez względu na to, czy jest Ci to na rękę czy nie) albo zostaniesz z tego społeczeństwa usunięty.

        I tak usuwamy z niego wszystkich, którzy do średniej społecznej nie przystają. Za komuny wysyłali za uchylanie się od pracy na Żuławy, w wolnej Polsce usuwa się ich pozbawiając środków do życia.
      • ada_ww Re: Co powoduje depresję? 05.07.18, 15:14
        Herakles, ale tacy ludzie nie zdaja sobie sprawy z irrancjonalnosci swoich zachowan, oni postrzegaja to jako cos racjonalnego, rzeczywistego. Przyklad urojonych ciaz z powodu checi przezywania dawnej ciazy na terapii jest tylko kropla w morzu problemow i zaburzen. Oni jednak maja w tym swoj cel, ona informujac o rzekomej ciazy probowala przyciagnac uwage wszystkich z otoczenia, a on chodzil po ludziach i dostawal zarcie za darmo informujac, ze narodzi mu sie dziecko a instynkt ojcowski nakazuje mu jesc wiecej niczym kobiecie w ciazy. Oni z tego bezwzglednie korzystaja a to, ze inni z ich powodu maja problemy tylko ich cieszy. Podobnie bylo z rozrzucaniem zasikanych i zasranych pieluch, jakie przeznaczone sa dla osob terminalnie chorych. Ubierali pieluchy i zalatwiali sie w nie po to, zeby zasmiecac osiedle, gdzie jeden rumunski lekarz ma praktyke, no bo tak, bo oni nienawidza Rumunow i ze beda te pieluchy rozrzucac dokad Rumuni sie stamtad nie wyniosa. Policja zlapala ich i co? Reakcja bylo, ze sa to ludzie chorzy, uposledzeni umyslowo. Tu chodzi w tym wszystkim o wlasciwe reakcje w kierunku takich osob, ale niestety pozwala sie im na wszystko. Pozniej wyrastaja dzieci w takich rodzinach i robia to samo. Przyklad 7 letniego chlopca, ktorego rodzice ucza, zeby przypadkowo uderzyl kogos, kogo rodzice nie lubia, bo dziecku nikt nie oddda. I dzieciak tak czai sie z zacisnieta piescia i czeka na czyjas nieuwage, Podobnie ze zwierzetami, gdzie mamusia uczy, ze mozna kota za ogon ciagnac, a tatus, gdy ma zly humor rzuca kotem o sciane. Normalni ludzie ucza dzieci, ze nie nalezy krzywdzic innych ludzi, ani zwierzat, ze ciagniecie kota za ogon powoduje bol zwierzecia, w taki sposob jednostka normalna uczy dziecko wrazliwosci. Pozwalanie, zeby patologia byla normalnoscia i przypisywanie patologii szczegolnych zdolnosci intelektualnych jest rowniez patologia sama w sobie.
        • ada_ww Re: Co powoduje depresję? 05.07.18, 15:44
          Jeszcze jedno o reakcjach zaburzencow. Znalazla sie kobieta, ktora probowala z nimi w sposob grzeczny i kulturalny porozmawiac o tym rozrzucaniu pieluch (bynajmniej nie ja, nie mam do takich cierpliwosci), ze jest to nie etyczne, ze uzywa sie ich dla ludzi terminalnie chorych, o zasadach porzadku spolecznego itp. Reakcja tej, ktora uwaza sie za centum swiata bylo "a kim ty ku... jestes zebys mi mowila, co mi wolno, a co nie, co jest etyczne, a co nie jest. Ch... ci do tego w co ja sram, nie twoja pi... nie twoja sprawa. Swoje dobre rady mozesz sobie w dupe wsadzic a jak bede chciala rzucac tymi pieluchami to bede to robic, bo i tak mi ch...a zrobia. Spie...j"..
          • mona.blue Re: Co powoduje depresję? 05.07.18, 16:37
            Ada, a wg Ciebie czym sa emocje, a czym uczucia?
        • herakles-one Re: Co powoduje depresję? 05.07.18, 16:30
          Ja myślę Ada, że oni zdają sobie sprawę z tego co robią, ale bezbłędnie rozszyfrowali system i wiedzą, że mogą sobie na takie zachowania pozwolić. Są świadomi tych " odpałów", które wykonują dla osiągnięcia jakiejś korzyści dla siebie. Właśnie z takimi różnymi pracował ten Frank Farrelly.
          • pkrl5758 Re: Co powoduje depresję? 05.07.18, 16:51
            Ciekawe, od kiedy bycie twórcą jest postrzegane jako zaburzenie..... :).

            Niezła komedia się tutaj robi.

            Ilu masz klientów w realu?
            • herakles-one Re: Co powoduje depresję? 05.07.18, 17:12
              Tobie to wysokie IQ przebiło się przez zwoje mózgowe i pod skalpem masz zwarcie. Samo bycie twórcą nie jest postrzegane jako zaburzenie, natomiast zdarza się, że w takich wypadkach jak twój, kiedy to IQ jest tak wysokie, że przebija, mówimy o zaburzeniu.
              • pkrl5758 Re: Co powoduje depresję? 05.07.18, 17:16
                Zaburzenie ponad miarę? To mi się podoba :). Dodaje pikanterii i tajemniczości mojej osobie.

                A tak na serio, ciągle nie mogę zrozumieć, czemu psychologia i jej orędownicy próbują tak uśredniać wszystkich, jak leci. Przeraża mnie, co by się stało, gdyby świat pozbawiony był jakichkolwiek odchyleń od normy, pomijając już to, co ową normą w danej epoce jest....
        • mona.blue Re: Co powoduje depresję? 05.07.18, 21:33
          Ada, a skad ty bierzesz te kontakty z ta patologia :)
    • maly.jasio Co powoduje depresję? - Presja ? 05.07.18, 15:12
      naturalnie w wybrazeniu delikwenta.

      bo przeciez na 90 % tej presji nie ma.

      a autyzm - to zupenie inna brocha :)
      • kod_matrixa Re: Co powoduje depresję? - Presja ? 06.07.18, 11:10
        Wyobrażenie delikwenta zapewne też nie jest przyczyną w 90%.
    • pkrl5758 Re: Co powoduje depresję? 05.07.18, 17:14
      A dusza ma swoją siedzibę w głowie :).

      Czy powróciliśmy do Średniowiecza? :).
    • pkrl5758 Re: Co powoduje depresję? 05.07.18, 17:42
      Obawiam się że podany przez Ciebie przykład to nie zaburzenie tylko zwykła ludzka złośliwość połączona z konkretną żulerką.
    • herakles-one Re: Co powoduje depresję? 05.07.18, 17:54
      Ada przykro mi, ale nie masz racji, co tych uczuć i emocji. To nie jest tak jak piszesz.
      • ada_ww Re: Co powoduje depresję? 05.07.18, 19:10
        herakles-one napisał:

        > Ada przykro mi, ale nie masz racji, co tych uczuć i emocji. To nie jest tak jak
        > piszesz.

        Alez mam racje Heraklesie, bo emocje sa odzwierciedleniem Twojego stanu umyslu, ich wyrazem, a uczucia sa wlasnie stanem umysly. To jest prosta dosc zaleznosc przyczynowo skutkowa, gdzie przyczyna jest w tym przypadku uczucie, a emocje jego skutkiem.
        • herakles-one Re: Co powoduje depresję? 05.07.18, 19:21
          Błędnie to definujesz.
          • ada_ww Re: Co powoduje depresję? 05.07.18, 19:29
            herakles-one napisał:

            > Błędnie to definujesz.

            Dlaczego?
            • herakles-one Re: Co powoduje depresję? 06.07.18, 10:42
              Przepraszam Cię Ada, ale jestem mocno zajęty i nie mogę teraz poświęcić czasu na dyskusję, ale wyjaśnię co miałem na myśli jak tylko znajdę wolną chwilę, może wieczorem, albo w weekend.
        • herakles-one Re: Co powoduje depresję? 07.07.18, 03:36
          Ada napisała:
          >
          > Alez mam racje Heraklesie, bo emocje sa odzwierciedleniem Twojego stanu umyslu,
          > ich wyrazem, a uczucia sa wlasnie stanem umysly. To jest prosta dosc zaleznosc
          > przyczynowo skutkowa, gdzie przyczyna jest w tym przypadku uczucie, a emocje j
          > ego skutkiem.
          To co napisałaś stoi w sprzeczności z treścią zawartą pod linkiem, który sama zamieściłaś w dyskusji o stresie.
          Emocje powstają w ośrodku podkorowym mózgu niejako automatycznie jako reakcja na jakieś sytuacje, zdarzenia, osoby itd.
          Pełnią rolę informacyjną:
          " walcz, albo uciekaj".
          Takich emocji doznają także zwierzęta. Uważa się ,że zwierzęta nie mają uczuć z czym się nie zgadzam, bo np. psy, konie i inne zwierzęta nieraz dostarczają dowodów, że też je mają.

          Uczucia powstają w korze mózgowej i są interpretacją emocji. Inaczej mówiąc; uczucie to stosunek do danej osoby, sytuacji, zdarzenia. Może się składać z wielu różnych emocji, czasami przeciwnych sobie. Możesz kogoś lubić mimo tego, że Cię złości.
          Emocje to nasze reakcje na zdarzenia, sytuacje, osoby itd. Te reakcje obejmują komponenty : neurofizjologiczny, psychiczny-( wewnętrzne doświadczenia i odczucia) oraz ekspresywny czyli to co jest widoczne w ciele na zewnątrz.
          • herakles-one Re: Co powoduje depresję? 07.07.18, 04:08
            Muszę pisać urywkami, bo mi strony co chwilę znikają i muszę na nowo pisać, któryś raz podchodzę do napisania dalszych uwag. .
            • herakles-one Re: Co powoduje depresję? 07.07.18, 04:12
              Napisałaś poprzednio, ze stres jest uczuciem i sugerowałeś, ze napisałem, ze stres jest emocją. Absolutnie tego nie napisałem, ale mam też wątpliwości czy stres można nazywać uczuciem. Wiele rodzajów stresu jest przyczyny czysto biologicznej , pozbawione jest czynników psychicznych.file:///C:/Users/Dell/Desktop/O%20stresie%20i%20sposobach%20radzenia%20sobie%20z%20nim.htm
              • herakles-one Re: Co powoduje depresję? 07.07.18, 04:18
                W ogóle jeśli chodzi o definicje uczuć i emocji, to jest ich wiele, a nie ma jednej . Nawet w naukowych opracowaniach są używane zamiennie określenia emocji słowem uczucia. Ma to swoje uzasadnienie językowe. Raczej nikt nie powie o sobie, ani o kimś innym , że ogarnia go emocja złości, lecz powie, że ogarnia go uczucie złości.
                • herakles-one Re: Co powoduje depresję? 07.07.18, 04:38
                  Niektórzy uważają, że uczucia to to wszystko co odczuwamy. W tym znaczeniu to wszystkie emocje są też uczuciami, ale nie wszystkie uczucia emocjami.
                  Sądzę, że to nie jest naukowe podejście., lecz wśród naukowców również nie ma jedności, co do tych określeń. Np. są rozróżniane emocje pierwotne i emocje złożone- wyższego rzędu, które są synonimem uczuć. W tym znaczeniu uczucia są emocjami wtórnymi. Uczucia są sterowane przez strukturę korową, przez element refleksyjny, a emocje przez podkorową element impulsywny. Emocja jest połączeniem uczucia, ekspresji i czynnika biologicznego i ma charakter transsytuacyjny, a uczucia bardziej trwałe.
                  Emocje są jednorodne, a uczucia są złożone. To twierdzenie ma zagorzałą przeciwniczkę w osobie Ledy na tutejszym forum, która uważa to za patologię i abberację psychiczną.

                  • herakles-one Re: Co powoduje depresję? 07.07.18, 06:36
                    "Emocje są jednorodne, a uczucia są złożone. To twierdzenie ma zagorzałą przeciwniczkę w osobie Ledy na tutejszym forum, która uważa to za patologię i abberację psychiczną."
                    To jest oczywiście żart, Bo ta pani biegła sądowa, która jak sama napisała, zajmuje się oceną tego; czy dziecko mówi prawdę w takcie procesu sądowego, nie ma pojęcia o tym i nie potrafi zrozumieć, że dziecko może kochać rodziców mimo tego, że niektóre ich zachowania go złoszczą.
              • ada_ww Re: Co powoduje depresję? 07.07.18, 08:34
                herakles-one napisał:

                > Napisałaś poprzednio, ze stres jest uczuciem i sugerowałeś, ze napisałem, ze stres jest emocją. Absolutnie tego nie napisałem, ale mam też wątpliwości czy stres można nazywać uczuciem. Wiele rodzajów stresu jest przyczyny czysto biologicznej , pozbawione jest czynników psychicznych.file:///C:/Users/Dell/Desktop/O%20stresie%20i%20sposobach%20radzenia%20sobie%20z%20nim.htm

                Tak, w przypadku stresu mozesz miec racje, niektorzy dziela to jescze inaczej: uczucia, emocje i stany- np. stan leku (stres tez pasuje) i te stany okreslane sa przez niektorych jako emocje zlozone. Nie zgodze sie jednak, ze emocje wyrazamy poprzez uczucia, bo jest zupelnie odwrotnie. Gdy np. kogos kochasz, to tym uczuciem jest milosc, ktora wyrazasz poprzez emocje. Ale to pozniej, bo jeszcze kawy nie zdazylam sie napic.
                • leda16 Re: Co powoduje depresję? 07.07.18, 13:32
                  ada_ww napisała:
                  Nie zgodze sie jednak, ze emocje wyraz
                  > amy poprzez uczucia, bo jest zupelnie odwrotnie. Gdy np. kogos kochasz, to tym
                  > uczuciem jest milosc, ktora wyrazasz poprzez emocje.


                  Bo to jest bzdura. Owszem, mówi się : czuję się zły, zdenerwowany, nawet - ogarnia mnie uczucie złości, lęku, itp. ale krótkotrwałe stany emocjonalne nie są uczuciami i złość żadnym uczuciem nie jest, tylko prymitywną emocją. Zresztą, odkąd ze śmiertelną powagą wziął się tutaj za psychoterapię nicka "mona", przestałam zwracać uwagę na to, co pisze :). Ma to dla mnie mniej więcej taką wartość poznawczą, jak twierdzenia "novalijki".
                  • aaleksiss Re: Co powoduje depresję? 07.07.18, 13:34
                    A o uczuciach piszą najwięcej Ci, co ich nie posiadają he he .
                  • herakles-one Re: Co powoduje depresję? 08.07.18, 11:54
                    Czytając Twoje wpisy Leda odnosi się wrażenie, że Ty doznajesz tylko tych" prymitywnych emocji", które tak Cię zaślepiają, że głupoty piszesz. Ja nie robię psychoterapii nicka tylko instruuję osobę, która za tym nickiem się kryje; w jaki sposób może lepiej uświadomić sobie sytuacje i myśli, które ją stresują i poprzez dokonanie i wprowadzenie zmian poprawić swój komfort życia. Twierdziłaś, że wiesz na czym polega terapia poznawczo- behavioralna, to tym bardziej dziwna i nieadekwatna jest Twoja reakcja. A metoda, którą zaproponowałem, nie jest mojego autorstwa lecz autorem jej jest znany na świecie psycholog dr Gail Ratcliffe.
                    • herakles-one Re: Co powoduje depresję? 08.07.18, 11:59
                      Tak prawdę mówiąc gdy to pisałem, celowo użyłem słowa terapia przewidując, ze to będzie słowo, na które Leda zareaguje jak automat po włączeniu go przyciskiem. I się nie pomyliłem !!! Przypomina to rzeczywiście reakcje wytresowanej małpy.
                    • leda16 Re: Co powoduje depresję? 09.07.18, 07:29
                      herakles-one napisał:

                      Ja nie robię p
                      > sychoterapii nicka tylko instruuję osobę, która za tym nickiem się kryje; w jak
                      > i sposób może lepiej uświadomić sobie sytuacje i myśli, które ją stresują i pop
                      > rzez dokonanie i wprowadzenie zmian poprawić swój komfort życia.



                      Ja tylko zacytowałam Twoją wypowiedź. Jeśli uważasz ją za "głupoty, tym gorzej dla Ciebie :)



                      Twierdziłaś, ż
                      > e wiesz na czym polega terapia poznawczo- behavioralna, to tym bardziej dziwna
                      > i nieadekwatna jest Twoja reakcja.


                      Ach, więc "to co robisz z Moną", to PSYCHOTERAPIA behavioralno - poznawcza? Jeszcze lepiej :)))))).

                      A metoda, którą zaproponowałem, nie jest moj
                      > ego autorstwa lecz autorem jej jest znany na świecie psycholog dr Gail Ratcliff
                      > e.


                      Którym Ty, jakby nie patrzeć, nie jesteś. W dodatku ta terapia nie została wypracowana na populacji nicków komputerowych, nie jest adresowana do nicków komputerowych, ani osób które pod nimi "się kryją" :)
                  • herakles-one Re: Co powoduje depresję? 08.07.18, 12:03
                    Droga Ledo, a co Ci się stało, że przestałaś udawać psychiatrę? I wprost temu zaprzeczyłaś?
                • herakles-one Re: Co powoduje depresję? 08.07.18, 11:30
                  Ada ! Czy Ty potrafisz czytać ze zrozumieniem? A gdzie ja napisałem, że emocje wyrażamy przez uczucia? Napisałem, że emocje mają komponent ekspresyjny. I napisałem , że uczucia są interpretacją emocji. Interpretacja to nie to samo co wyrażanie. W mózgu sobie interpretujemy. Wyrażanie = ekspresja. Emocje mogą być lub jeśli je wypieramy nieświadome. Wtedy ich nie wyrażamy, lecz i tak są widoczne dla
















                  Ada, a czy Ty potrafisz czytać ze zrozumieniem? Ja odnoszę wrażenie, że nie.
                  Gdzie ja napisałem, że emocje wyrażamy przez uczucia? Napisałem, że emocje mają komponent ekspresyjny, co oznacza, że są wyrażane w taki czy inny sposób. Nawet gdy nie mówimy o nich to są widoczne naszej twarzy, w ruchach , oddechu itd.
                  Podstawowe emocje takie jak: złość, smutek, strach, radość są rozpoznawane na całym świecie niezależnie od kultury i poziomu danej społeczności.
                  Napisałem, że uczucia są interpretacją emocji, co nie oznacza, że je wyrażamy interpretując- tylko interpretujemy je sobie w mózgu. Pod wpływem bodźca zostaje dokonana ocena bodźca jako pozytywna lub negatywna.

                  Czujemy coś do czegoś lub do kogoś. Uczucia stanowią interpretację rzeczywistości, której dokonujemy na podstawie naszych doświadczeń, nastawień, przyswojonych wzorców kulturowych i dokonanej na tej podstawie oceny sytuacji. Powtarzające się nieprzyjemne negatywne emocje, których doświadczałaś w swoich związkach spowodowały, że wobec swoich partnerów żywisz teraz uczucia takie- jakie wyłaniają się z Twoich opisów zamieszczanych tutaj na forum. Nie będę ich nazywał bo myślę, że sama to potrafisz określić.
                  Jeśli dana osoba wzbudza w nas przy każdym spotkaniu pozytywne emocje, to będziemy ją lubili, albo nawet kochali, a jeśli negatywne to raczej nie. Proste jak budowa cepa.

                  • herakles-one Re: Co powoduje depresję? 08.07.18, 11:32
                    Przepraszam, lecz mam kłopoty z komputerem, strony mi znikają i piszę po parę razy to samo, a to mi znika, a tutaj było niewidoczne, po powtórnym otwarciu strony.
                    • leda16 Re: Co powoduje depresję? 09.07.18, 07:34
                      herakles-one napisał:

                      > Przepraszam, lecz mam kłopoty z komputerem, strony mi znikają i piszę po parę r
                      > azy to samo,



                      Na prawdę? A może to są organiczne perseweracje?
                      • herakles-one Re: Co powoduje depresję? 09.07.18, 08:35
                        Ooo ! Domorosła psychiatra się zjawiła. Jak miło! Zaraz weselej na forum się robi ! Wiesz Leduniu, że bez Ciebie to forum nudne jest. A Ty się zjawiasz i zaraz ciekawiej się robi. Nawet nie przypuszczałem, że znasz takie słowa jak "perseweracje" Czy to w swojej diagnozie wyczytałaś?
                      • herakles-one Re: Co powoduje depresję? 09.07.18, 10:25
                        Ooo, jak miło









                        Leda Kochanie , nie chciałem Ci przy śniadaniu i tej Twojej porannej kawce psuć humoru, ale teraz muszę Ci zwrócić uwagę, że znowu zrobiłaś błąd ortograficzny. Pisze się naprawdę, a nie tak jak napisałaś.
                        Takimi błędami podważasz w oczach czytających swoją wiarygodność biegłego psychiatry.
                        Widzisz jak się o Ciebie troszczę, a Ty mi każesz wypierdzielać z forum.



                        • ada_ww Re: Co powoduje depresję? 09.07.18, 11:00
                          herakles-one napisał:

                          > Ooo, jak miło
                          >
                          >
                          >
                          >
                          >
                          >
                          >
                          >
                          >
                          > Leda Kochanie , nie chciałem Ci przy śniadaniu i tej Twojej porannej kawce psuć
                          > humoru, ale teraz muszę Ci zwrócić uwagę, że znowu zrobiłaś błąd ortograficzny
                          > . Pisze się naprawdę, a nie tak jak napisałaś.
                          > Takimi błędami podważasz w oczach czytających swoją wiarygodność biegłego psychiatry.


                          A od kiedy to bledy ortograficzne podwazaja wiarygonosc psychiatry?
                          • herakles-one Re: Co powoduje depresję? 09.07.18, 12:15
                            Błędy ortograficzne w zasadzie nie podważają wiary w kompetencję psychiatry, ale przecież leda nie ma tych kompetencji, więc nie ma co podważać. Sama napisała, że tutaj na forum nie ma lekarza. Natomiast Leda udaje psychiatrę, a więc powinna dbać o swój wizerunek profesjonalnego psychiatry, a niestety jej nieznajomość ortografii psuje ten image, bo człowiek wykształcony powinien znać zasady pisowni. To miałem na myśli.
                  • ada_ww Re: Co powoduje depresję? 08.07.18, 12:05
                    Ja wiem o tym Herakles, ze mowa ciala to sa emocje rozpoznawane na calym swiecie. Poznasz po emocjach, ze ktos zyje w stresie, albo, ze zyje spokojnie, poznasz zadowolenie i niezadowolenie po wyrazie twarzy, z tym zgadzam sie jak najbardziej. Zgadzam sie rowniez z Toba, ze cudze emocje wywoluja w nas okreslony rodzaj uczuc. Tylko ja mialam na mysli emocje wlasne i uczucia jednostki. W tym konkretnym przypadku uczucie jest bodzcem dla naszych reakcji, a nie odwrotnie i w tym przypadku to emocje sa interpretacja naszych uczuc. Emocje wlasne interpretujemy zazwyczaj, gdy one opadna.
                    Co do partnerow, to juz bez przesady, az tak wielu ich nie mialam, bylam zla na jednego, ktory jezdzil koparka po osiedlu, gdzie mieszkam dajac mi zlosliwie do zrozumienia, ze mnie pochowa, albo podsylal zakochanego w nim pol geja, zeby mi dokuczal.
                    • herakles-one Re: Co powoduje depresję? 08.07.18, 15:23
                      Jeszcze raz Ci to tłumaczę Ada. Słowo emocja pochodzi z jęz. łacińskiego , które oznacza poruszenie, w ruchu.
                      Jest to nasza reakcja na jakiś bodziec. ( ten bodziec może być zewnętrzny, lub wewnętrzny, ale częściej jest zewnętrzny.Tym bodźcem może być zachowanie jakiejś osoby, sytuacja, stan, zdarzenie, które odbieramy naszymi zmysłami.
                      Ta reakcja obejmuje: zmiany fizjologiczne w ciele, procesy mózgowe, doznawane uczucia oraz ocenę poznawczą- interpretację naszych reakcji fizycznych oraz ekspresję tych zmian na zewnątrz poprzez język ciała, który jest zrozumiały w przypadku emocji podstawowych we wszystkich kulturach.
                      W przypadku takich silnych poruszeń często nie bardzo w pierwszej chwili wiemy co czujemy, ale to się manifestuje na naszej twarzy, w ruchach, oddechu. Po dokonaniu interpretacji uświadamiamy sobie, że to co co czujemy to jest uczucie złości, która została spowodowana zachowaniem innej osoby, która np. zawiodła nasze zaufanie. I wtedy możemy ją wyrazić słowami np.: " Jestem bardzo zły na Ciebie, bo mnie zdradziłaś, a ja Ci ufałem." Nie ma emocji obojętnych są albo przyjemne, albo nieprzyjemne. Tak więc określanie emocji słowem "uczucia" jest pewnym skrótem i nie uważam, go za wielki błąd w komunikacji nie będącej rozprawą naukową.
                      • herakles-one Re: Co powoduje depresję? 08.07.18, 16:01
                        I jeszcze to: " Zgadzam sie rowniez z Toba, ze cudze emocje wywoluja w nas okreslony rodzaj uczuc. Tylko ja mialam na mysli emocje wlasne i uczucia jednostki. W tym konkretnym przypadku uczucie jest bodzcem dla naszych reakcji, a nie odwrotnie i w tym przypadku to emocje sa interpretacja naszych uczuc. Emocje wlasne interpretujemy zazwyczaj, gdy one opadna"

                        To nie cudze emocje wywołują w nas nasze reakcje emocjonalne, ale zachowanie innych, które nasze potrzeby w ten sposób; albo zaspokaja, albo narusza. Jeśli ktoś się zakochał w Tobie, to możesz mu odpowiedzieć tym samym, albo pozostać obojętna, bo Ci się ten ktoś wcale nie podoba, albo kochasz innego. Jeśli ktoś np. Cię złośliwie krytykuje , wyśmiewa i poniża, to to owszem świadczy o jego wrogości w stosunku do Ciebie, ale jeśli reagujesz emocjonalnie- to dlatego, że ten ktoś w ten sposób naruszył Twoje potrzeby: uznania, szacunku, akceptacji itd. Ktoś inny sobie pomyśli " mam to w dupie, co taki owaki opowiada', a jeszcze inny będzie specjalnie taką osobę prowokował, bo ma na tyle wysokie poczucie własnej wartości, że wie, że to świadczy tylko o tej osobie , a nie o nim.
                        Inną sprawą jest to , że jeśli kogoś lubimy to inaczej reagujemy na jego zachowanie, a inaczej na takie samo zachowanie wrogiej nam osoby. To prawda, że emocje są zaraźliwe.
                        • ada_ww Re: Co powoduje depresję? 08.07.18, 16:34
                          Herakles, Ty poruszasz problem wplywu cudzych emocji, zachowan na uczucia wlasne, to jest inny temat. Inaczej wyglada wplyw naszych uczuc na nasze wlasne emocje, reakcje. Tu jest tak wlasnie, jak ja Ci napisalam. Np uczucie stresu moze byc wywolane cudzymi emocjami i tu cudze emocje beda bodzcem, a uczucie reakcja. Z kolei uczucie stresu danej osoby bedzie bodzcem, a emocje na skutek stresu beda reakcja. Rozumiesz o co mi chodzi?
                          • herakles-one Re: Co powoduje depresję? 08.07.18, 16:53
                            Widzę, że się nie rozumiemy. A dlaczego to uczucie stresu powstaje u Ciebie? Co Cię obchodzą cudze emocje, chociażby nawet negatywne wobec Ciebie? Czy Cię stresuje fakt, że półtora miliarda Chińczyków Cię nie kocha?
                            • ada_ww Re: Co powoduje depresję? 08.07.18, 16:57
                              herakles-one napisał:

                              > Widzę, że się nie rozumiemy. A dlaczego to uczucie stresu powstaje u Ciebie? C
                              > o Cię obchodzą cudze emocje, chociażby nawet negatywne wobec Ciebie? Czy Cię s
                              > tresuje fakt, że półtora miliarda Chińczyków Cię nie kocha?

                              A co Ci sie dzieje, ze szukasz zaczepki? Sam do cholery zaczales pisac, ze cudze emocje wywoluja konkretne uczucia, a teraz sie czepiasz, ze co mnie cudze emocje obchodza?
                              Niedzielne popoludnie i pewnie juz jestes pijany, bo zaczynasz sie czepiac niewiadomo czego.
                              • herakles-one Re: Co powoduje depresję? 08.07.18, 17:42
                                "Herakles, Ty poruszasz problem wplywu cudzych emocji, zachowan na uczucia wlasne, to jest inny temat. Inaczej wyglada wplyw naszych uczuc na nasze wlasne emocje, reakcje. Tu jest tak wlasnie, jak ja Ci napisalam. Np uczucie stresu moze byc wywolane cudzymi emocjami i tu cudze emocje beda bodzcem, a uczucie reakcja. Z kolei uczucie stresu danej osoby bedzie bodzcem, a emocje na skutek stresu beda reakcja.
                                Rozumiesz o co mi chodzi? "
                                Ada tak to zapętliłaś, ze bez wódki tego nie rozbiorę o co Ci chodzi. Jestem trzeźwy, dopiero zjadłem obiad i myślę o piwku, a Ty mnie posądzasz o pijaństwo. Nie jestem też złośliwy teraz, chociaż czasami bywam, a Ty mnie opieprzasz. To było pytanie retoryczne o tych Chińczykach. Wiem, że nie o swoje stresy pytasz, ale prosiłem o konkretny przykład, by zrozumieć co masz na myśli.
                                • ada_ww Re: Co powoduje depresję? 08.07.18, 18:26
                                  Mnie chodzilo o aspekt umiejetnosci rozrozniania emocji od uczuc, co zawiera wklejony przeze mnie kilka dni temu artylul:
                                  www.thebestbrainpossible.com/whats-the-difference-between-feelings-and-emotions/

                                  To Ty zaczales zglebiac temat piszac m.in. o tym, ze cudze zachowanie, emocje moga wywolywac w nas konkretne uczucia. To jest oczywiscie prawda, jednak mnie chodzilo o wplyw uczuc wlasnych na wlasne emocje, o zwiazek przyczynowo skutkowy, gdzie uczucie jest przyczyna, a emocje jego skutkiem.
                                  Amen
                                  • herakles-one Re: Co powoduje depresję? 09.07.18, 00:13
                                    Wiesz co Ada? Rozmawiamy jakbyśmy rozmawiali w dwóch różnych językach. Czuję się jakbym mówił do Ciebie po chińsku. Problem jest taki, że ja nie mam żadnych zastrzeżeń do tego tekstu, bo ja mniej więcej to samo napisałem po polsku, ale nie rozumiem Twoich pytań. A dyskusja się zaczęła od tego, że miałem zastrzeżenie do Twojego tłumaczenia tego problemu i to Ci napisałem. Zostawmy to więc, szkoda czasu i atłasu jak mawiali starożytni.
                                • herakles-one Re: Co powoduje depresję? 09.07.18, 00:42
                                  "Herakles, Ty poruszasz problem wplywu cudzych emocji, zachowan na uczucia wlasne, to jest inny temat. Inaczej wyglada wplyw naszych uczuc na nasze wlasne emocje, reakcje. Tu jest tak wlasnie, jak ja Ci napisalam. Np uczucie stresu moze byc wywolane cudzymi emocjami i tu cudze emocje beda bodzcem, a uczucie reakcja. Z kolei uczucie stresu danej osoby bedzie bodzcem, a emocje na skutek stresu beda reakcja. "
                                  Nie poruszam wpływu cudzych emocji na uczucia własne. (to bardzo dziwne sformułowanie i wprowadza zamęt, już Ci zwracałem uwagę na to ). Piszę, że zachowania innych osób mogą wywoływać w nas stres i budzić emocje. Napisałem Ci też, ze stresor może być zewnętrzny lub wewnętrzny- czyli przyczyna i źródło naszego stresu może być wywołana poprzez jakieś zdarzenie, sytuację, albo osobę z zewnątrz- albo pochodzić od nas samych. Np. mamy bardzo niskie poczucie własnej wartości i boimy się wystąpień publicznych i lęk nas paraliżuje, lub to niskie poczcie wartości powoduje, że wchodzimy w konflikty z otoczeniem, bo jesteśmy bardzo drażliwi na swoim punkcie i powodujemy w ten sposób konflikty z otoczeniem, które są źródłem stresu dla nas i przyczyną negatywnych emocji.
                                  • ada_ww Re: Co powoduje depresję? 09.07.18, 09:56
                                    " Np. mamy bardzo niskie poczucie własnej wartości i boimy się wystąpień publicznych i lęk nas paraliżuje, lub to niskie poczcie wartości powoduje, że wchodzimy w konflikty z otoczeniem, bo jesteśmy bardzo drażliwi na swoim punkcie i powodujemy w ten sposób konflikty z otoczeniem, które są źródłem stresu dla nas i przyczyną negatywnych emocji. "

                                    Piszesz po sobie? Poczucie wartosci nie ma nic wspolnego z wystapieniami pubpicznymi, z konfliktami z otoczeniem, ani drazliwoscia na swoim punkcie. Wystarczy, ze ktos jest introwertykiem i publicznych wystapien nie lubi, taka osoba moze miec prawidlowe poczucie wartosci. Konflikty z otoczeniem wynikaja zazwyczaj z awanturniczej natury, z brakiem umiejetnosci adaptacyjnych, drazliwosc na swoim punkcie jest domena egocentrykow, ktorzy tez wcale nie musza miec niskiego poczucia wartosci.
                            • herakles-one Re: Co powoduje depresję? 08.07.18, 17:01
                              Stres to jest taki stan alarmu w organizmie powstały pod wpływem stresora. Tym stresorem mogą być również stosunki międzyludzkie, relacje interpersonalne. Jeśli przeżywasz w tej dziedzinie stres to może on być spowodowany stresorem zewnętrznym, lub wewnętrznym. Daj mi jakiś przykład, bo nie rozumiem o co Ci chodzi.
                              • ada_ww Re: Co powoduje depresję? 08.07.18, 17:07
                                herakles-one napisał:

                                > Stres to jest taki stan alarmu w organizmie powstały pod wpływem stresora. Tym
                                > stresorem mogą być również stosunki międzyludzkie, relacje interpersonalne. Jeś
                                > li przeżywasz w tej dziedzinie stres to może on być spowodowany stresorem zewnę
                                > trznym, lub wewnętrznym. Daj mi jakiś przykład, bo nie rozumiem o co Ci chodzi.

                                Podalam Ci tylko przyklad konkretnego uczucia, jaki moze byc np. stres, takim uczuciem moze byc milosc, nienawisc, czy nie wiem co jeszcze. Nigdzie nie napisalam o moich stresach, czytaj ze zrozumieniem.
                    • herakles-one Re: Co powoduje depresję? 09.07.18, 12:36
                      Wiesz co? Tępy jestem i chyba dopiero teraz do mnie dotarło to o co Ci chodzi. Nie wpadłem na to, bo Ci to już wyraźnie napisałem, ale widocznie nie wystarczająco zrozumiale dla Ciebie. Gdybyś zrobiła ten przykład jak Cię prosiłem- bylibyśmy szybciej w domu.
                      Nie wiem, czy się nie mylę, ale myślę, że chodzi o coś takiego, co jest widoczne u Ciebie i na co Ci zwróciłem uwagę. Wybacz, że posłużę się Twoim przykładem. Napisałem Ci, wówczas, że z Twoich opisów spotkania byłego partnera wyłaniają się różne nieciekawe uczucia do niego i że te uczucia nie zostały zidentyfikowane i powinienem był dodać przeżyte i zamieniły się w emocjonalne śmieci. Nie wiem, co Ci zrobił Twój partner i nie pytam o to, ale domyślam się, że Cię mocno zranił. Pewnie czułaś nie tylko złość do niego, ale mogłaś się czuć również upokorzona, zawiedziona, smutna, wściekła itd. Takie niezidentyfikowane uczucia egzystują u Ciebie dalej, bo to co się wylania z Twoich opisów sytuuje je blisko nienawiści. Uczucie nienawiści może zawierać różne emocje, takie jak: wstręt, obrzydzenie, złość, wściekłość, pogarda, itp.
                      • herakles-one Re: Co powoduje depresję? 09.07.18, 12:39
                        PS.Sam zrobiłem błąd w powyższym, ale ja jestem tylko domorosłym fachurą, więc mnie to ujdzie.
          • aaleksiss Re: Co powoduje depresję? 07.07.18, 06:51
            Ameryka drogi heraklesie. Porównywanie ludzi do zwierząt jest myślę krzywdzące dla zwierząt. Na przykładzie moich nieszczęsnych rodaków - uciekają za lepszym życiem he he myśląc, że gdzieś indziej będzie im lepiej. Uważają siebie ba nawet za zdroworozsądkowych,logicznych. Umyka im tylko jedno, poziom życia niedługo zrówna sie w całej UE. Już to się dzieje.I gdzie wtedy uciekną ? Na Madagaskar? Ponadto żadne zwierzę w przyrodzie nie dręczy drugiego dla własnej przyjemności. Jeżeli zabija to tylko dlatego aby samemu przetrwać. Zdecydowanie - porównywanie ludzi do zwierząt jest bardzo krzywdzące. Pisząc o uczuciach na przykładzie tego forum - jest ich po prostu brak. Puste skorupy koncentrujące się wyłącznie na żarciu, spaniu, kopulowaniu. Wiesz, to jest coś takiego, że najwięcej maja do powiedzenia o uczuciach Ci, którzy na jakieś tam sytuacje reagują obojętnością - ale ile maja do powiedzenia na temat uczuć i emocji ho ho ho. Normalnie tak jakby je sami odczuwał he he.
    • pkrl5758 Re: Co powoduje depresję? 05.07.18, 18:03
      To są ludzie cierpiący na patologię ale to wynika z tego, z jakiego środowiska pochodzą a nie dlatego, że coś jest z nimi nie tak.
      • ada_ww Re: Co powoduje depresję? 05.07.18, 19:14
        pkrl5758 napisał(a):

        > To są ludzie cierpiący na patologię ale to wynika z tego, z jakiego środowiska
        > pochodzą a nie dlatego, że coś jest z nimi nie tak.

        Ty jestes tak obiektywny niczym syn mojej najmlodszej ciotki, chociaz przyznaje, ze inteligentny, widzisz tylko wlasny punkt widzenia. Patologia jest nie tylko uwarunkowana srodowiskowo, sa tez inne jej aspekty. Sa ludzie zaburzeni, czy z chorobami psychicznymi, ktorzy warukom patologicznym ulegaja latwiej, niz ludzie zdrowi i bez zaburzen.
        • aaleksiss Re: Co powoduje depresję? 05.07.18, 19:28
          Czym wytłumaczysz obojętność na krzywdę słabszych, nieporadnych ? Zaburzeniem ? Chorobą ? Psychopatią ? Bardzo jestem ciekawa Twojej opinii.
          • ada_ww Re: Co powoduje depresję? 05.07.18, 19:32
            aaleksiss napisała:

            > Czym wytłumaczysz obojętność na krzywdę słabszych, nieporadnych ? Zaburzeniem ?
            > Chorobą ? Psychopatią ? Bardzo jestem ciekawa Twojej opinii.

            Ci ludzie opisani przeze mnie chca byc slabsi, bo im tak wygodnie. Dobrze im tak zyc dla szol mentalnie z dala od tej prawdziwej rzeczywistosci. Pomagaja im inni od ponad 12 lat, rowniez kosztem wlasnego zycia, wlasnego czasu, wlasnych dzieci, zaniedbujac wlasne sprawy, bo nie maja innego wyjscia. I tak moga wytlumaczyc sobie wszystko.
            • aaleksiss Re: Co powoduje depresję? 05.07.18, 19:34
              chyba nie zrozumiałaś pytania ?
              • ada_ww Re: Co powoduje depresję? 06.07.18, 00:37
                aaleksiss napisała:

                > chyba nie zrozumiałaś pytania ?

                Zrozumialam i przypomnialo mi sie twoje pisanie, ze jak sprzedasz mieszkanie, to cale jego pieniadze przeznaczysz "na zajebanie ku... ww", i co z tymi pieniedzmi?

                Tak chwalilas tatusia jaki to cudowny czlowiek, ja nigdy nie gloryfikowalam mojego.
                Moze nie jest az tak dobry, jak byl twoj, ale uwierz, jak zechce moze zniszczyc zycie kazdemu, w tym takiej ku...e jak ty.
                • ada_ww Re: Co powoduje depresję? 06.07.18, 01:05
                  Nawet ta dziewczyna, ktorej podjebali lekarstwo nie zyczylaby sobie, zeby tak wpie...li tym, co jej to zabrali
                • aaleksiss Re: Co powoduje depresję? 06.07.18, 07:37
                  Do więzienia mnie wsadzi ? HURRRRRA - nie będę musiała pracować. Dach nad głową jedzenie i opieka medyczna. Zabije ? HURRRRA nie będę się musiała użerać z idiotami. Moich finansów nie sięgnie. Doprawdy myślisz, że jest coś na czym mi zależy ? he he.
                  Co do Twojego kolegi po fachu - mój adwokacina stwierdził, ze wszystko tylko kwestia ceny. Na razie grzecznie siedzi i czeka na swoją kolej. Tak wytatuuje mu na czole - wyżarty mózg i pizdę. Zatrzymasz mnie przed tym ? Może prokurator he he ? Wątpię - wasza obojętność jest aż nad wyraz wyrazista.
                  Tak to prawda - inteligencja poniektórych jest powalająca :D hi hi Bay.
                  • aaleksiss Re: Co powoduje depresję? 06.07.18, 08:32
                    Tak jak napisałam - kontakty z odczłowieczonymi istotami - obojętnymi na krzywdę najsłabszych w społeczeństwie urągają mojej godności. Z takich kontaktów zero korzyści a i jeszcze ryzyko uwstecznienia się, odczłowieczenia. Fuj.
                    • ada_ww Re: Co powoduje depresję? 06.07.18, 09:30
                      aaleksiss napisała:

                      > Tak jak napisałam - kontakty z odczłowieczonymi istotami - obojętnymi na krzywd
                      > ę najsłabszych w społeczeństwie urągają mojej godności. Z takich kontaktów zero
                      > korzyści a i jeszcze ryzyko uwstecznienia się, odczłowieczenia. Fuj.

                      Mnie tez, ale wlecze sie to wszystko za mna nie wiem dlaczego od lat. Kiedys bylo zasypywanie mnie spamerskimi mailami pt. "kiedy w koncu popelnisz samobojstwo ku...", po tysiac za jednym razem, musiala bardzo sie nudzic i po tysiac razy klikac myszka w ikone wyslij, ze komus sie tak chce, dziwie sie. Dala sobie spokoj, odkad mam zainstalowana blokade, wiec jej klikanie psu na bude tak czy inaczej. Zamawiam sobie np. sok mango, ta wariatka sie patrzy i zaczyna histeryzowac slowami "ja nie pije soku z mango", patrzy na mnie o mowi o sobie ja- nie wiem jakie to zaburzenie, moze inni wiedza. Poszlam sobie do wc zeby przed lustrem poprawic soczewke kontaktowa, zaczela histeryzowac "ja nie nosze soczewek kontaktowych", otworzylam paczke chipsow, wariatka oczywiscie byla w poblizu wrzeszczac "ja nie jem chipsow". Strasznie to meczace, mam juz dosc, jednak sa tacy, ktorzy robia specjalizacje i byc moze im sie to podoba, jak jeden muzyczny dj z mojej rodziny.
                  • mona.blue Re: Co powoduje depresję? 06.07.18, 12:41
                    aaleksiss napisała:

                    > Do więzienia mnie wsadzi ? HURRRRRA - nie będę musiała pracować. Dach nad głową
                    > jedzenie i opieka medyczna. Zabije ? HURRRRA nie będę się musiała użerać z idi
                    > otami. Moich finansów nie sięgnie. Doprawdy myślisz, że jest coś na czym mi zal
                    > eży ? he he.
                    > Co do Twojego kolegi po fachu - mój adwokacina stwierdził, ze wszystko tylko k
                    > westia ceny. Na razie grzecznie siedzi i czeka na swoją kolej. Tak wytatuuje mu
                    > na czole - wyżarty mózg i pizdę. Zatrzymasz mnie przed tym ? Może prokurator h
                    > e he ? Wątpię - wasza obojętność jest aż nad wyraz wyrazista.
                    > Tak to prawda - inteligencja poniektórych jest powalająca :D hi hi Bay.

                    Nie lepiej przebaczyć niz się mścić?
                    • ada_ww Re: Co powoduje depresję? 06.07.18, 16:51
                      Mona, ale za co ona chce sie na mnie mscic, ja jej nic nie zrobilam. To ona wypisywala bzdury, ktore albo ktos wykasowal, albo i nie, ze tylko sprzeda mieszkanie i cala kase wyda na "zajebanie ww". Co ona ma mi do przebaczania, jak ja nic nie zrobilam.
                      • mona.blue Re: Co powoduje depresję? 06.07.18, 17:29
                        Z tego co pisala, to zrozumiałam, ze chce się mscic na facecie z multipasko i na prokuratorze, nie na tobie.
                    • aaleksiss Re: Co powoduje depresję? 06.07.18, 18:10
                      Chcesz mi ustawiać wartości ? Hmm Kim Ci sie mona wydaje, że jesteś ? Szkoda Ci kolegi po fachu ? Dać Ci namiary na niego ?
                      Przykro mi - zbyt dużo przez śmiecia straciłam, a patrząc na moje dzieci mam dodatkowy wkurw. Mam prawo i zamierzam skorzystać z wymierzenia sprawiedliwości ( obojętnie jak Ty to widzisz )
                      Tobie też nie wybaczam, że byłaś bierna na krzywdę moich dzieci. Jesteś dla mnie nikim - wybaczysz ? ha ha ha
                      • ada_ww Re: Co powoduje depresję? 06.07.18, 18:29
                        aaleksiss napisała:

                        > Chcesz mi ustawiać wartości ? Hmm Kim Ci sie mona wydaje, że jesteś ? Szkoda Ci
                        > kolegi po fachu ? Dać Ci namiary na niego ?
                        > Przykro mi - zbyt dużo przez śmiecia straciłam, a patrząc na moje dzieci mam do
                        > datkowy wkurw. Mam prawo i zamierzam skorzystać z wymierzenia sprawiedliwości (
                        > obojętnie jak Ty to widzisz )


                        > Tobie też nie wybaczam, że byłaś bierna na krzywdę moich dzieci. Jesteś dla mni
                        > e nikim - wybaczysz ? ha ha ha

                        Ja nie mam pojecia, co Ci zrobil moj kolega po fachu, Ty zyjesz w swiecie wlasnych urojen, dziwi mnie, ze Twoi bliscy tego nie widza, a moze nie chca widziec. Zrozum, ze to sa Twoje problemy, twoje dzieci, ludzi ci obcy maja wlasne zycie, wlasne problemy i w dupie maja Twoj szol. Ja nie jestem winna krzywdzie Twoich dzieci, bo ja nie mam z tym nic wspolnego. Zrozum w koncu, ze nikt Twojego zycia nie przyzyje za Ciebie

                        • aaleksiss Re: Co powoduje depresję? 06.07.18, 18:44
                          A ktoś żyje za mnie - co ci się uroiło. Wiesz, co ? zażalenia to do Boga, że nie jestem taka jaką byś mnie chciała widzieć. bucha cha cha cha. A teraz wybacz ale nie poniżam się do rozmowy z kimś kto ma wyjebane na sytuację gdzie krzywdzi się najsłabszego - jesteś zerem i nie zapominaj, że jeżeli dożyjesz starości możesz i Ty trafić na psychola i wszyscy w okół będą zajęci jak to określiłaś swoim życiem. Nie chcę mieć w Wami nic wspólnego. Żałuję, że tu weszłam i pisałam - stracony czas. I nie zapominaj jak będziesz potrzebować Ty pomocy, że każdy ma swoje życie i swoje problemy. Bay.

                          PS. życie wśród takich jak Ty to wegetacja,a nie życie - ja tam ostatnio dzwoniłam na pogotowie widząc menela, który dostał padaczki i wypiertolił sie na ulicy. Ba, podeszłam do niego i podłożyłam mu pod łeb torebkę żeby sobie nie obtłukł, przewróciłam na bok.

                          Skoro masz swoje życie i sprawy wypiertalaj od mojej osoby - skoncentruj się na sobie i swoich problemach. Na moich nie musisz, bo i tak gó... pomożesz człekokształtna istoto.
                          Żegnam to umarłe forum.
                          • ada_ww Re: Co powoduje depresję? 07.07.18, 10:02
                            aaleksiss napisała:

                            > A ktoś żyje za mnie - co ci się uroiło. Wiesz, co ? zażalenia to do Boga, że ni
                            > e jestem taka jaką byś mnie chciała widzieć. bucha cha cha cha.

                            Wiesz co, Ty podchodzisz na tym forum do mnie tak, jakbym byla Twoja starsza siostra z obowiazkiem rozwiazywania Twoich problemow rodzinnych. Nawet slowa. ze nie jestes taka, jaka ja bym chciala Cie widziec swiadcza o tym, ze patrzysz tu na forum na mnie oczami mlodszej siostry, ktora tupnie a ta starsza ma stawac na bacznosc. Ty sama jestes dorosla


                            > PS. życie wśród takich jak Ty to wegetacja,a nie życie - ja tam ostatnio dzwoni
                            > łam na pogotowie widząc menela, który dostał padaczki i wypiertolił sie na ulic
                            > y. Ba, podeszłam do niego i podłożyłam mu pod łeb torebkę żeby sobie nie obtłuk
                            > ł, przewróciłam na bok.

                            Dobrze zrobilas, na Twoim miejscu zrobilabym to samo.

                            > Skoro masz swoje życie i sprawy wypiertalaj od mojej osoby - skoncentruj się na
                            > sobie i swoich problemach. Na moich nie musisz, bo i tak gó... pomożesz człeko
                            > kształtna istoto.

                            Tobie wydaje sie, ze tylko Ty masz problemy, a inni zyja sobie komfortowo, bez stresu. To nie prawda, ja tez mam problemy, tylko byc moze mam inna nature, niz Ty i dusze je w sobie, bo nie chce sie nimi dzielic, przez co mam moze wieksze szanse na zjazd z powodu zawalu, niz Ty.
                            • mona.blue Re: Co powoduje depresję? 07.07.18, 19:58
                              Zgadzam się Ada, jak my na odległość mozemy pomóc jakiemuś nickowi, jeszcze sami majac swoje problemy. Kazdy musi sam albo z pomocą bliskich sobie radzić. Nam tez aaleksis nie pomaga w naszych problemach.
                  • ada_ww Re: Co powoduje depresję? 07.07.18, 10:08
                    aaleksiss napisała:

                    > Do więzienia mnie wsadzi ? HURRRRRA - nie będę musiała pracować. Dach nad głową
                    > jedzenie i opieka medyczna. Zabije ? HURRRRA nie będę się musiała użerać z idi
                    > otami. Moich finansów nie sięgnie. Doprawdy myślisz, że jest coś na czym mi zależy ? he he.

                    Ja Ci powiem tak, mialam kilka miesiacy w zyciu, kiedy pilam za duzo. Bylo to pare lat temu. W najmniej spodziewanym momencie dostalam taki wpie...niemal z kazdej mozliwej strony, ze odechcialo mi sie wszystkiego, w tym pic i uwierz mi, dzis bardzo uwazam na to, co robie.
                    • aaleksiss Re: Co powoduje depresję? 07.07.18, 11:23
                      dobrze Ci tak - takim bez uczuć na czyjąś krzywdę należy się w dwójnasób :)
                      • aaleksiss Re: Co powoduje depresję? 07.07.18, 11:34
                        Wracając do moich dzieci - wiedziałaś zresztą zacnego towarzystwa, że nie byłam w stanie się nimi opiekować, a mój eks wyżywa się na nich i dalej to robi. Ale jestem już tu, jestem. Nie zrobiłaś nic dla NICH - ku... nie dla mnie. Jesteś zwykłą bezwartościową skorupą. W dodatku próbując zdjąć z siebie odpowiedzialność. Ale przykro mi wiedzieliście - WSZYSCY . Zabawne, że ktoś taki jak Ty próbuje mnie jeszcze ustawiać na swoje tory. Nie dasz racy pusta skorupo - nie dasz rady :) Raz jeszcze żegnam to umarłe forum :)
                        • ada_ww Re: Co powoduje depresję? 07.07.18, 12:16
                          aaleksiss napisała:

                          > Wracając do moich dzieci - wiedziałaś zresztą zacnego towarzystwa, że nie byłam
                          > w stanie się nimi opiekować, a mój eks wyżywa się na nich i dalej to robi. Ale
                          > jestem już tu, jestem. Nie zrobiłaś nic dla NICH - ku... nie dla mnie. Jesteś
                          > zwykłą bezwartościową skorupą. W dodatku próbując zdjąć z siebie odpowiedzialno
                          > ść. Ale przykro mi wiedzieliście - WSZYSCY . Zabawne, że ktoś taki jak Ty próbu
                          > je mnie jeszcze ustawiać na swoje tory. Nie dasz racy pusta skorupo - nie dasz
                          > rady :) Raz jeszcze żegnam to umarłe forum :)

                          A skad Ty mozesz wiedziec, jakie ja mialam problemy wlasne? Ojciec mojego dziecka chcial mi dokuczyc i zaczal wkrecac biseksualiste, ktory sie w nim do szalenstwa zakochal. Nigdy nie byl gejem, ale robil to po to, zeby tamten za mna chodzil i mi dokuczal. A ten zakochany robil wszystko, co tamten mu kazal wierzac, ze kiedys beda razem i razem beda wychowywac moje dziecko jako para gejow. Wiadomo, ze bisiu chcial go do lozka, a ten go zwodzil, ze on najpierw musi w 100% przekonac sie, ze jest gejem, ale to kwestia czasu. Pisal do niego "kocham cie , tesknie, nie moge doczekac sie, kiedy bedziemy oficjalnie razem z naszym dzieckiem".Bisiu cierpliwie czekal i umilal mi zycie straszliwie. Dostal w koncu za to tak, ze wczoraj bal sie wejsc do lokalu, gdzie zwykle chodze na cole, a ze stresu o malo co nie zamarzl, w upal ubrany byl w t-shirt, gruba bluze i zimowa kurtke. . Bisiu nie wiedzial, ze w ostatnim czasie mielismy ze soba kontakt poprawny. Wczoraj zostal do tego poinformowany, ze ojciec mojego dziecka gejem nie jest i nigdy nie byl. tak ze bisiu przechodzi zalamke emocjonalna. Nie tylko Tobie trafiaja sie czuby.
                          • aaleksiss Re: Co powoduje depresję? 07.07.18, 12:33
                            Co zrobiłaś w sprawie MOICH DZIECI, KTÓRYM DZIAŁA SIĘ KRZYWDA ? Pusta skorupo ?
                            • aaleksiss Re: Co powoduje depresję? 07.07.18, 12:38
                              dobrze, że się nie zesrałaś wraz z tubylcami w tamtym czasie gdy ja nie mogłam zrobić nic.
                            • ada_ww Re: Co powoduje depresję? 07.07.18, 16:24
                              aaleksiss napisała:

                              > Co zrobiłaś w sprawie MOICH DZIECI, KTÓRYM DZIAŁA SIĘ KRZYWDA ? Pusta skorupo
                              > ?
                              Czytam CIe i az strach pomyslec, ze takie osoby, jak ty maja dzieci. Ciebie to powinni byli wysterylizowac zaraz po tym, jak dostalas swoja pierwsza ciote zaburzencu.
                          • aaleksiss Re: Co powoduje depresję? 07.07.18, 12:53
                            Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Przynajmniej się w końcu dowartościowałam. Jestem kimś w przeciwieństwie do kogoś takiego jak Ty i reszta tutejszych. I śpię spokojnie :) Moje sumienie tez :)
                            I bardzo się cieszę z tego - wolę spać spokojnie - niż ewentualnie czerpać korzyści udając, że nic nie widzę. Raz jeszcze żegnam to umarłe forum. Z umarlakami. Strachliwymi i wysnutymi z jakich kol-wiek uczuć wyższych. Skorupami myślącymi o sobie w kategoriach he he człowieka.
                            Nie nie zrozumiem. Hitler był chory, moja matka, ojczym, koledzy również. Ale Ci wszyscy, co sie przyglądali ? Wolałabym umrzeć nim być kimś takim. Przygnębiające, że 90% to puste skorupy z wyepanym z reguły ego, krzywym obrazem samego siebie.
                            Zastanawiam sie nad sensem własnego istnienia na tym padole ( awaryjnie mam zapas tabletek ) i to nie żaden szantaż droga przygłupia tak naprawdę ledo16 tylko zmęczenie takimi paskudami jak Ty. Raz jeszcze baj
                          • leda16 Re: Co powoduje depresję? 07.07.18, 13:49
                            ada_ww napisała:
                            > A skad Ty mozesz wiedziec, jakie ja mialam problemy wlasne?

                            Daj spokój Ada, pacjentka w ciągu 2 miesięcy całkowicie zdekompensowała się psychotycznie, wyzywa Forumowiczów, obciąża odpowiedzialnością za swoją patologię, zionie agresją., itp. Identycznie jak parę lat temu. Pewnie jakaś przewlekła psychoza z defektem, na zasiłku socjalnym, a dzieci pewnie sąd odebrał, bo z uwagi na chorobę nie była zdolna zajmować się nimi.
                            Sama widzisz, że im bardziej się tłumaczysz, tym bardziej Ona eskaluje agresję w Twoim kierunku. Wyluzuj.
                            • ada_ww Re: Co powoduje depresję? 08.07.18, 10:59
                              leda16 napisała:

                              > Daj spokój Ada, pacjentka w ciągu 2 miesięcy całkowicie zdekompensowała się psy
                              > chotycznie, wyzywa Forumowiczów, obciąża odpowiedzialnością za swoją patologię,
                              > zionie agresją., itp. Identycznie jak parę lat temu. Pewnie jakaś przewlekła p
                              > sychoza z defektem, na zasiłku socjalnym, a dzieci pewnie sąd odebrał, bo z uw
                              > agi na chorobę nie była zdolna zajmować się nimi.
                              > Sama widzisz, że im bardziej się tłumaczysz, tym bardziej Ona eskaluje agresję
                              > w Twoim kierunku. Wyluzuj.

                              Ja sie jej nie tlumacze Leda, bo nie mam z czego, ja tylko jej probowalam jej uzmyslowic, ze kazdy z nas ma wlasne problemy, a ona rzuca na mnie niczym wsciekly pies z piana. Nie chce sobie wyobrazac, jak musza cierpiec ludzie, ktorzy z takimi jej reakcjami maja do czyniania w realu. Jezleli w czynach jest taka sama, jak w slowach, to musi byc nie tylko asocjalnie wulgarna, ale tez i niebezpieczna. Przeciez to, co ona pisze nie kreuje ja na patalogogiczna morderczynie, a nie na matke.
                      • ada_ww Re: Co powoduje depresję? 07.07.18, 12:04
                        aaleksiss napisała:

                        > dobrze Ci tak - takim bez uczuć na czyjąś krzywdę należy się w dwójnasób :)

                        Nie zycz drugiemu, co Tobie niemile, pamietasz takie slowa?
                        Ps. Jak zaczynalam narzekac, ze jest mi zle i ze chyba mam depresje, to dostawalam w prezencie nowy pasek, zebym mogla sie na nim powiesic. Pozniej te nowe paski rozdawalam kolezankom, bo niecierpie nosic paska.
            • pkrl5758 Re: Co powoduje depresję? 05.07.18, 20:53
              Skąd wiesz, że im jest wygodnie?
        • pkrl5758 Re: Co powoduje depresję? 05.07.18, 20:53
          Choroby i zaburzenia biorą się w takich środowiskach z uwarunkowań zewnętrznych, choć i czasem wewnętrznych, jeśli np. matka nadużywająca alkoholu rodzi dziecko i to wpływa na jego psychorozwój.

          Nie zmienia to faktu, że operujemy ciągle ogólnikami a Ty ciągle próbujesz porównywać mnie z osobami zaburzonymi.
          • ada_ww Re: Co powoduje depresję? 05.07.18, 22:52
            pkrl5758 napisał(a):

            > Choroby i zaburzenia biorą się w takich środowiskach z uwarunkowań zewnętrznych
            > , choć i czasem wewnętrznych, jeśli np. matka nadużywająca alkoholu rodzi dziec
            > ko i to wpływa na jego psychorozwój.

            Wplywa to oczywiscie, lecz tez nie zawsze, ile razy zdarzylo sie na porodowkach, ze pijana matka urodzila zdrowe dziecko a z tego wzgledu, ze byla pijana musieli jej bez wskazan robic cesarke, bo nie miala parcia. A w tym czasie matka, ktora dbala o siebie, stosowala diety mleczne i inne cuda rodzila dziecko uposledzone. Tu tez nie ma reguly, ale o takich rzeczach bardziej wiedza ginekolodzy niz my.


            > Nie zmienia to faktu, że operujemy ciągle ogólnikami a Ty ciągle próbujesz poró
            > wnywać mnie z osobami zaburzonymi.

            Niektore Twoje posty skojarzyly mi sie tylko z synem mojej ciotki, nic wiecej. A ten akurat nie jest zaburzony, tylko wyjatkowo zlosliwy i przekonany o swojej doskonalosci. Przypomniala mi sie terapia, gdzie trzeba bylo grac role, o czym tez marudzilam i spytal mnie zlosliwie jak sie czujesz w roli zulii, co z idzie z kazdym. Dolowanie starszej od siebie kobiety, ktora ma syna w jego wieku jest niemoralne.
    • herakles-one Re: Co powoduje depresję? 05.07.18, 18:19
      Ja też miałem takiego znajomego , który nauczył się rozwiązywać testy, również opanował te "właściwe" odpowiedzi w testach osobowości i dobrze wypadał, a w rzeczywistości był całkowitym zaprzeczeniem tego co w tych testach wychodziło.
      Ja też miałem takie testy robione i też wypadłem w nich znakomicie- z tą różnicą, że ja się do nich nie przygotowywałem.
      Przez rozwiązywanie zadań, ćwiczenia można rozwinąć swoje zdolności.
      Ja na przykład w liceum nauczyłem się rozwiązywać szarady i bardzo mi to dobrze szło. (szarada to jest rodzaj utworu literackiego, zwykle w formie wiersza, w którym zaszyfrowane jest rozwiązanie poprzez stosowanie różnych przenośni, metafor, itp. Takie zaawansowane szarady są dosyć trudne do rozwiązania dla kogoś kto tego nie robił, bo trzeba wejść w sposób myślenia autora, aby rozszyfrować stosowane przez niego kody . Przeważnie rozwiązywałem wszystkie 20 z numeru miesięcznika - te szarady były różnych autorów, ale później mi się to znudziło i przestałem się tym zajmować. Przypuszczam, że teraz miałbym poważne kłopoty z tym.
    • aaleksiss Re: Co powoduje depresję? 05.07.18, 19:00
      Wiesz, co ? Nim Ci napiszę czym jest według mnie patologia - pozwolę sobie wkleić pewien cytat.
      Miarą człowieczeństwa – zarówno jednostek, jak i całego społeczeństwa – jest stosunek do najsłabszych, do tych, którzy nie są w stanie żyć sami, bez pomocy innych. Ci najsłabsi to z pewnością ludzie w początkowym i końcowym okresie życia, całkowicie skazani na innych. To także osoby niepełnosprawne, zwłaszcza z upośledzeniem umysłowym, które nie są zdolne do rozumnego kierowania swym życiem.

      I doszłam do wniosku, że kontakty z " ludźmi " ? którzy zostają obojętni np. na krzywdę dziecka urągają mojej godności i budzą we mnie obrzydzenie.
    • herakles-one Re: Co powoduje depresję? 09.07.18, 14:28
      Ja nie bawię się wróżkę, bo to podałem tylko przykładowo- napisałem, że to przykład, i że nie wiem. Nie twierdzę, że tak było, bo przecież nie znam Twojej relacji z nim. Natomiast to, co napisałem o Twoich postach tutaj, to moje wrażenia, które na pewno są subiektywne. Gdybyś zapytała 100 osób o ich wrażenia na ten temat, to pewnie uzyskałabyś bardzo różne odpowiedzi, ale jedno jest pewne, że w korzystnym świetle go nie przedstawiasz.
    • kod_matrixa Re: Co powoduje depresję? 12.07.18, 13:05
      www.endokrynologia.net/tarczyca/problemy-psychiczne-depresja-zm%C4%99czenie-choroby-tarczycy
    • mona.blue Re: Co powoduje depresję? 14.07.18, 10:10
      Czy depresję lub inne zaburzenia psychiczne może spowodować przemoc domowa?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka