Dodaj do ulubionych

O mentalności Japończyków

11.07.18, 12:20
herakles-one napisał:

> Społeczeństwo japońskie jest bardzo odmienne od polskiego. Japończycy są od naj
> młodszych lat uczeni życia w wspólnocie, nastawienia na innych, okazują szacune
> k dla drugiego człowieka, starają się wywiązywać jak najlepiej ze swych obowiąz
> ków. Tam nie ma takiej agresji jak jest u nas. Liczy się dobro wspólnoty, a nie
> indywidualizm. Są też społeczeństwem bardzo zestresowanym, bo taki perfekcjoni
> zm i konieczność stałego tłumienia emocji odbija się na zdrowiu.

Zgadzam się, to przede wszystkim chciałam napisać, że są nastawieni na wspólnotę, na innych, nie tylko na siebie. Są uprzejmi i podchodzą z szacunkiem do drugiego czlowieka, z tym się zetknęłam ja i moja córka, której bardzo pomogli. Nieznana w sumie nam Japonka i jej mąż załatwili mojej córce bezinteresownie stypendium na studia w Japonii tylko z tego powodu, że moja córka jest bardzo dobra w szachach japońskich i to spodobało się tej Japonce. Potem inni też pomagali jej bardzo, szczególnie dwóch profesorów na tych studiach. Odnalazła się też wśród rówieśników, którzy przyjęli ja ciepło.
To nastawienie na wspólnotę widać chociażby w takich rzeczach jak to, że w metrze czy w pociągu nie rozmawiają głośno przez komórki, nawet dźwięku komórek nie słychać, bo są tam niektórzy tak zmęczeni, że przysyłają. A do metra ustawiają się grzecznie w kolejce, są wyznaczone linie, w których należy się ustawiać i nikt się nie pcha, aby być pierwszym i zając dobre miejsce, tylko ustawiają się w kolejności przyjścia. W sklepach obsługa jest bardzo uprzejma, moja córka tak się do tego przyzwyczaiła, że czasem u nas w sklepie czuła się niezbyt dobrze potraktowana.
Obserwuj wątek
    • mona.blue Re: O mentalności Japończyków 11.07.18, 12:22
      Miało być: są tak zmęczeni, że przysypiają :)
    • iwona334 To nie cecha stricte Jponska - a daleko-wschodnia 11.07.18, 14:06
      i dotyczy calej "Zojtej Rasy" i tamtejszych kultur.
    • herakles-one Re: O mentalności Japończyków 11.07.18, 16:52
      Dodam do tego jeszcze, że Japończykom bardzo się Polki podobają, zwłaszcza blondynki. Tak, że Mona uważaj, bo możesz mieć zięcia Japończyka.
      Japończycy często się uśmiechają nawet wtedy gdy przeżywają negatywne emocje>maskują w ten sposób swój gniew, niepewność lub inne negatywne emocje, których okazywanie publiczne uważa się za niegrzeczne i niewłaściwe. W naszej kulturze patrzenie komuś w oczy jest oznaką szczerości, chociaż też może być uznane za agresywne gdy ktoś natarczywie wpatruje się w oczy danej osoby, tam jest to niedopuszczalne. Japończycy bardziej zwracają uwagę na język ciała czyli komunikaty niewerbalne niż społeczeństwa Zachodu, które większą uwagę przywiązują do wypowiadanych słów. Kultura Japonii jest kulturą wysokiego kontekstu, co znaczy, że przywiązuje się większą wagę do tych niewerbalnych komunikatów oraz jest to społeczność jednorodna o wspólnej historii, więc pewnych rzeczy nie trzeba sygnalizować w rozmowie słowami, bo wszyscy znają ten wspólny kontekst. Zachowuje się też większy dystans między osobami podczas rozmowy, a nawet w tańcu.
      Są społeczeństwem mocno tradycyjnym, pozycja kobiet nie jest zbyt wysoka, w zakładach pracy panują stosunki patriarchalne. To pewnie będzie się coraz bardziej zmieniać. Nie wiem, w jakim tempie będzie następowała amerykanizacja tej kultury, która się rozpowszechnia na świecie wraz z coca colą.
      • mona.blue Re: O mentalności Japończyków 11.07.18, 17:37
        Właśnie, zauważyłam, że nie ujawniają negatywnych uczuć, co może być mylące, bo nie wiemy tak naprawdę co czują i czy zachowujemy się poprawnie, czy nie popełniliśmy jakiejś gafy.
        Co do pozycji kobiet, to jest tam chyba gorzej niż u nas, chociaż nie jestem pewna. Wiem, że zdarzaja sie np. osobne wagony metra dla kobiet, ze względu na mężczyzn, którzy wykorzystują tłok i molestuja kobiety, osobiście z tym się nie spotkałam.
        Rowniez sytuacja kobiet na rynku pracy nie jest najlepsza, podobno często po urodzeniu dziecka rezygnują z pracy, bo nie ma takiego zaplecza zlobków, przedszkoli i opiekunek jak u nas. Potem trudniej im wrócić na rynek pracy, trudniej też się rozwiesc, bo są zależne finansowo od mężów. I chyba trudniej zrobić karierę niż np. Polkom, chociaż młode pokolenie jest już bardziej feministyczne.
        • mona.blue Re: O mentalności Japończyków 11.07.18, 17:39
          Co do mojej córki to ma chłopaka Francuza, ale nie wiem jak to na dłuższą metę pogodzi z japońską przygoda, bo chłopak pracuje w Szwajcarii.
        • herakles-one Re: O mentalności Japończyków 11.07.18, 20:27
          Ja opisałem swoje wrażenia w innym wątku, specjalnie dla Ledy. Ja tam dosyć dużo się dowiedziałem o zwyczajach japońskich, bo była z nami tłumaczka, z którą się zaprzyjaźniłem, która tam wcześniej była na stażu 1,5 roku i znała dobrze tamte realia i język.
        • leda16 Re: O mentalności Japończyków 11.07.18, 21:33
          mona.blue napisała:

          > Właśnie, zauważyłam, że nie ujawniają negatywnych uczuć, co może być mylące, bo
          > nie wiemy tak naprawdę co czują i czy zachowujemy się poprawnie, czy nie popeł
          > niliśmy jakiejś gafy.


          Taa, pewnie z uśmiechem potrafią wbić nóż w plecy, ale mają silny instynkt stadny :) Jednak i w Polsce ludzie na pewnym poziomie kultury też zachowują się podobnie. Pewnie do przeszłości należą już szefowie którzy ordynarnie wrzeszczą i poniewierają podwładnych. Na szczeblach korporacji traktują podwładnych uprzedzająco grzecznie, chłodno i z dużym dystansem emocjonalnym, dzięki czemu bardziej ambitna młodzież wpada w stany lękowe, bo nie wie, czego się spodziewać. Osobiście lepiej czuję się wśród ludzi żywych emocjonalnie i spontanicznych, co nie znaczy niegrzecznych.


          > Co do pozycji kobiet, to jest tam chyba gorzej niż u nas, chociaż nie jestem pe
          > wna. Wiem, że zdarzaja sie np. osobne wagony metra dla kobiet, ze względu na m
          > ężczyzn, którzy wykorzystują tłok i molestuja kobiety, osobiście z tym się nie
          > spotkałam.


          No, ale to chyba nie jest symptomem degradacji, tylko kwestią szacunku dla ich płci i ochrony ich przed kłopotliwymi sytuacjami.


          > Rowniez sytuacja kobiet na rynku pracy nie jest najlepsza, podobno często po ur
          > odzeniu dziecka rezygnują z pracy, bo nie ma takiego zaplecza zlobków, przedszk
          > oli i opiekunek jak u nas.


          Jeśli są tak ambitne i pracowite jak krążące o nich opinie, to z wynajęciem niżej kwalifikowanej kobiety w charakterze opiekunki nie powinno być problemów. Co do żłobków i przedszkoli, też, skoro są społeczeństwem opiekuńczym wobec dzieci z nawykami rygoru wychowania instytucjonalnego.


          Podobno kwestie mieszkaniowe są wręcz tragiczne. 4 osobowa rodzina w 35 m2 to norma?
          • mona.blue Re: O mentalności Japończyków 12.07.18, 08:50
            Czy aż tak to nie wiem, pewnie zależy od zasobności portfela. Ale faktycznie mieszkania mają małe, przy tylu ludziach i ograniczonej przestrzeni nie mają wyjścia. Moja córka na studiach miała na campusie malutki pokoik, ale wygodnie urządzony, jednoosonowy, z malutką łazienka i maciupim aneksem kuchennym. Jej mentor i mentorka, małżeństwo, nieźle sytuowane mieli w Tokyo też dość małe mieszkanie. Slyszalam, że to właśnie norma.
            • herakles-one Re: O mentalności Japończyków 12.07.18, 10:00
              Tak ! W mieszkaniu prywatnym nie byłem, bo tam u nich zaproszenie do mieszkania to ogromny zaszczyt. Zaprasza się tylko osoby blisko zaprzyjaźnione. Natomiast widziałem domki indywidualne, które przypominają coś pośredniego między naszą altanką w ogródkach działkowych, a takim domkiem typu skandynawskiego, o lekkiej konstrukcji. Tam się nie buduje domów o grubych ścianach z trzech względów; częste trzęsienia ziemi, ograniczona przestrzeń i nie ma takiej potrzeby. Tokio leży na wysokości południowej Hiszpanii i klimat jest łagodzony przez to, że to jest wyspa.
      • herakles-one Re: O mentalności Japończyków 12.07.18, 10:04
        Podczas rozmowy Japończycy co chwilę kiwają głową i mówią hai (tak)- jest to oznaka szacunku i tego, że Cię słuchają uważnie.
        • mona.blue Re: O mentalności Japończyków 12.07.18, 10:55
          herakles-one napisał:

          > Podczas rozmowy Japończycy co chwilę kiwają głową i mówią hai (tak)- jest to o
          > znaka szacunku i tego, że Cię słuchają uważnie.

          Zgadza się, na początku trochę mnie to śmieszylo, ale w sumie jest to miłe.
    • herakles-one Re: O mentalności Japończyków 11.07.18, 20:41
      Ja opisałem swoje wrażenia w innym wątku, specjalnie dla Ledy. Ja tam dosyć dużo się dowiedziałem o zwyczajach japońskich, bo była z nami tłumaczka, z którą się zaprzyjaźniłem, która tam wcześniej była na stażu 1,5 roku i znała dobrze tamte realia i język.
      • leda16 Re: O mentalności Japończyków 11.07.18, 21:39
        herakles-one napisał:

        > Ja opisałem swoje wrażenia w innym wątku, specjalnie dla Ledy.


        No i jak widzisz, z zawiści szlag mnie nie trafił, zwłaszcza przy opisach walorów noclegowo - kulinarnych, którymi jest post przeładowany.
    • milamala Re: O mentalności Japończyków 12.07.18, 01:36
      A czy nie jest tak, ze w tej kulturze jest tez wysoki odsetek samobojstw? Obilo mi sie o uszy, choc przyznam, ze nie sprawdzalam.
      Z tego co wiem, to jest to tez kultura, ktorej bardzo imponuje styl bycia/zycia i wygladu amerykansko-europejski. Niestety na caly swiat sie rozlewa.
      Podoba mi sie pomysl wagonow w srodkach lokomocji przeznaczonych tylko dla kobiet.
      • herakles-one Re: O mentalności Japończyków 12.07.18, 02:24
        Jest, pisałem, że to naród bardzo zestresowany. Perfekcjonizm, bardzo duża ilość godzin pracy, mało wypoczynku to wszystko się na to składa. Coraz częstsze są tam śmierci z przepracowania.
      • mona.blue Re: O mentalności Japończyków 12.07.18, 08:55
        milamala napisała:

        > A czy nie jest tak, ze w tej kulturze jest tez wysoki odsetek samobojstw? Obilo
        > mi sie o uszy, choc przyznam, ze nie sprawdzalam.

        Tak, z tego co wiem to niestety tak.
    • mona.blue Re: O mentalności Japończyków 12.07.18, 10:58
      Japonia jest bezpiecznym krajem, jeżeli chodzi i rozboje, gwałty czy kradzieże. Kobieta może tam spokojnie wracać późnym wieczorem do domu. Można też spokojnie zostawić laptop czy komórkę w kawiarni czy restauracji idąc do baru czy toalety, nikt nie ukradnie. Spokojnie też można zostawiać rowery na ulicy.
      • herakles-one Re: O mentalności Japończyków 12.07.18, 11:21
        Dokładnie, to samo napisałem. Jakoś to wychowanie, które oni stosują powoduje, że następuje introjekcja tych wartości, które głoszą. Nie tak jak u nas- w kraju tylko deklaratywnie chrześcijańskim.
    • ada_ww Re: O mentalności Japończyków 12.07.18, 11:21
      W miasteczku europejskim multi-kulti, gdzie mieszkam mialam jednego japonskiego kolege. Niczym nie roznil sie mentalnoscia od Europejczykow, pracowal jako informatyk tyle, zeby zarobic dobrze i nie przemeczac sie, nie myslal kolektywnie tylko podobnie, jak i europejczycy o sobie i najblizszych, chodzil do knajpy na piwo, jedyne, co wskazywalo na to, ze pochodzi z Japonii byla jego uroda, wiecej nic.
      • ada_ww Re: O mentalności Japończyków 12.07.18, 11:25
        Tak w ogole to jest smieszne i zalosne- Polacy i kreowanie swiata w mediach i opowiesciach. Wystarczy posluchac i poczytac te bzdury, co wypisuja i w ktore ludzie wierza i dla kontrastu wlaczyc TV z krajow opisywanych przez zacna Polske. Wiekszych bzdur nigdzie sie nie przeczyta i nie zobaczy, niz relacje Polakow o swiecie.
        • ada_ww Re: O mentalności Japończyków 12.07.18, 11:49
          I juz chyba caly swiat rzyga tym wznioslym jakze "wszystko po partyzncku"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka