01.04.19, 13:17
Dzień dobry wszystkim. Trafiłam tutaj szukając informacji na temat psychoterapii. Trzy miesiące temu diagnoza u męża - depresja z nerwicą. Dostał leki, miesiąc temu rozpoczął psychoterapię.
Naczytałam się różnych rzeczy na temat terapii. Dobrych i złych. Przyznam, że niepokoję się. Czego mogę się spodziewać? Czy mąż bardzo się zmieni?
Obserwuj wątek
    • kod_matrixa Re: terapia 01.04.19, 13:26
      Na sam początek dobrze byłoby zrobić badania przesiewowe i wykluczyć przyczyny somatyczne.

      Depresję można mieć z wielu powodów np. z powodów jelitowych.
      • xyz38 Re: terapia 01.04.19, 13:42
        Pytałam o zburzenia psychiczne, a nie żołądkowe.
        • kod_matrixa Re: terapia 01.04.19, 13:50
          Polecam artykuł:

          bliss.natemat.pl/202129,pij-pyszne-smoothie-i-zapomnij-o-depresji-jelita-to-drugi-mozg-jesli-o-nie-zadbasz-odwdziecza-sie-wiecznym-zdrowiem?
    • meela Re: terapia 01.04.19, 15:28
      xyz dlaczego obawiasz się terapii? Sama piszesz, ze depresja robi spustoszenie w organizmie Twojego męża, więc czy może być gorzej? Czego właściwie się obawiasz?
      • xyz38 Re: terapia 01.04.19, 16:38
        Naczytałam się różnych artykułów jaka to terapia może być trudna, bolesna, że to taka operacja bez znieczulenia, że pacjenci mogą się zakochiwać w terapeucie, że ludzie się zmieniają na tyle, że związki się rozpadają. Boję się.
        • kod_matrixa Re: terapia 01.04.19, 17:11
          xyz38 napisał:

          > Naczytałam się różnych artykułów jaka to terapia może być trudna, bolesna, że t
          > o taka operacja bez znieczulenia, że pacjenci mogą się zakochiwać w terapeucie,
          > że ludzie się zmieniają na tyle, że związki się rozpadają. Boję się.


          Dlatego zawsze ważne jest zachowanie samodzielnego myślenia i duuuuży dystans do tego.
          • kod_matrixa Re: terapia 01.04.19, 18:15
            Wiem, że marna to pociecha, zwłaszcza dla Ciebie, ale z tymi uczuciami to w zdecydowanie większym procencie jest tak, że są obupólne.

            Psycholog, który nie poczuje czegoś więcej poza zwykłą empatią, nie dopuścić do sytuacji, w której pacjent może poczuć jakieś wątpliwości. To dla niego zbyt ryzykowne.

            Guzik z napisem "profesjonalizm" potrafi wyłączyć tylko siła natury.

            Poza tym w razie większej afery pacjent naraża się na wstyd, któremu jednak w większości ulega, podobnie jak psychoterapeuta przed swoim środowiskiem. W dodatku obawia się konsekwencji dyscyplinarnych, rozgłosu z tym związanego i swojej reputacji.
            • kod_matrixa Re: terapia 01.04.19, 18:20
              Ludzie w większości są jak dzieci. Sami wymyślają ryzykowne "zabawy", którym w razie czego nie są później w stanie sprostać, mentalnie lub za strachu, wskazując palcem na drugiego uczestnika "zabawy" jako na winowajcę, ze znamiennym powiedzeniem: "to nie ja, to on".
              • kod_matrixa Re: terapia 01.04.19, 19:14
                kod_matrixa napisał:

                > Ludzie w większości są jak dzieci. Sami wymyślają ryzykowne "zabawy", którym w
                > razie czego nie są później w stanie sprostać, mentalnie lub za strachu, wskazuj
                > ąc palcem na drugiego uczestnika "zabawy" jako na winowajcę, ze znamiennym powi
                > edzeniem: "to nie ja, to on".
                >


                A następnym etapem jest polowanie na czarownicę, szukając winnego lub jakiejś abstrakcyjnej winy wszędzie tam gdzie jej nie ma i tylko nie tam gdzie faktycznie jest - w samej strukturze psychoterapii. Klasyczny przykład efektu racjonalizacji nieracjonalnego status quo.

                To tak jakby chodzić po pustyni i zastanawiać się co jest przyczyną pragnienia wody.
                • kod_matrixa Re: terapia 01.04.19, 19:43
                  Zastanawiam się jakie śmiertelne żniwo już uzbierały te "psychoterapie" z powodu zawodów miłosnych. I to z obu stron.

                  Po obu stronach często są ludzie o kruchej konstrukcji psychicznej i wrażliwi. W razie czego zostają sami ze sobą. Cóż za paradoks. A raczej efekt deficytu intelektualnego.
                  • kod_matrixa Re: terapia 01.04.19, 19:47
                    Nie przejmuj się xyz. Najprawdopodobniejszy wariant z Twoim mężem jest taki, że psychoterapia jak to zwykle będzie można powiedzieć o niej, że się odbyła, ale za to organizm posiada mechanizmy autoregeneracyjne i przy wsparciu leków poradzi sobie z tym.
    • afq Re: terapia 01.04.19, 16:06
      spodziewaj sie zmiany na lepsze - to przede wszystkim
      pamietac jednak trzeba że tu nic sie nie stanie z dnia na dzien
      czy terapia czy farmakoterapia to sprawy które wymagają czasu i czasem jest to jednak droga dość trudna i kręta
      nie byłbym zdziwiony gdyby bywały i ciężkie momenty w międzyczasie

      a co do przedmówców.. w tym co pisali nie ma niczego co by umniejszało problem
      na pewno odpowiednią dietą wspomagać sie można i jest to fakt
      tak samo jak i podłoże może być różne

      na pewno trzeba cierpliwości
      a skutki pozytywne przyjdą
      • xyz38 Re: terapia 01.04.19, 16:41
        Bardzo ciężko jest widzieć kogoś bliskiego w tak złej formie. Czuję się bardzo bezsilna. A na zmianę winna albo zła - nie wiem na co. Chyba na chorobę. Chciałabym szybszych efektów.
        • kod_matrixa Re: terapia 01.04.19, 16:46
          Zamiast oczekiwać szybszych efektów, poszerz możliwości, które mogą pomóc.

          Nie traci nic, a jedynie zwiększasz prawdopodobieństwo udzielenia pomocy.
    • meela Re: terapia 01.04.19, 18:33
      Zakochać się można wszędzie, jeśli ktoś głodny miłości lub wrażeń, więc bez przesady. Trzeba wiedzieć, ze terapeuta to nie czarodziej i aby były efekty potrzebne jest zaangażowanie pacjenta. Dobra terapia dotyka emocji, więc może boleć, ale żeby przestało wracać jak bumerang, to właśnie trzeba przepracować te bolesne kawałki. Xyz jeśli tak się boisz o zmiany to może warto rozważyć terapię rodzinną. Pozdrawiam
      • kod_matrixa Re: terapia 01.04.19, 18:57
        Miłość jest uczuciem naturalnym, do którego zainicjowania niepotrzeba żadnego głodu. Na głodzie to może być narkoman.

        Chyba, że ktoś jest tak wyrachowany i upośledzony mentalnie jak, niektóre kobiety, wiedzione instynktem macierzyńskim, pobierają się z tzw. "rozsądku", aby mieć dzieci, albo co gorsza, żeby wyjść bogato za mąż.
      • kod_matrixa Re: terapia 01.04.19, 18:59
        Dobra terapia dotyka emocji, więc może boleć


        Z kolei na tę biegunkę z bólem psychicznym, proponuję wziąć sobie Stoperan.
    • yadaxad Re: terapia 01.04.19, 20:03
      Dlaczego miała by być bolesna? Terapia ma ulżyć. To otoczenie bije kogoś za to, że ma depresję, terapeuta ma pomóc się od mechanizmów prowadzących do nerwów i załamania uwolnić. Odkrycie przy terapii trupów w szafie myślenia, może być zaskakujące, można się bronić, przed zmianą przekonań, ale po to jest terapeuta, by wyczyszczenie szaf było łagodne, a nie z demolką jak się człowiek sam za to bierze. Oczywiście należy przebieg terapii oceniać i wszelkie wątpliwości od razu terapeucie mówić. Terapeuta nie jest guru, któremu należy się bez szemrania podporządkowywać i ukrywać przed nim swoje wrażenia, tylko od razu je konsultować. Dobry terapeuta musi sobie z tym poradzić.
      • xyz38 Re: terapia 01.04.19, 20:12
        Myślę, że naczytałam się głupot i poniosla mnie wyobraźnia. I stąd cały problem u mnie teraz. Minie.
        Mnie bardzo żal męża. Widzę, że się strasznie męczy. To nie jest łatwe. Chciałabym pomóc, nie podkładać jeszcze kłód. Dużo czytam o depresji, żeby wiedzieć. Ale jeszcze muszę przestać sobie wyobrażać wszystko na "nie".
        • kod_matrixa Re: terapia 01.04.19, 20:17
          Xyz, o to, to się specjalnie nie martw. Na 80% terapia będzie nudna i... nic poza tym.

          A to już i tak nieźle.
          • yadaxad Re: terapia 01.04.19, 20:20
            A mąż dostał skierowanie na terapię, czy to czysto prywatny wybór?
            • xyz38 Re: terapia 01.04.19, 20:25
              Wspólnie to wymyslilismy. Psychiatra poparł pomysł. Mąż był średnio przekonany, ale gorąco go namawiałam do podjęcia psychoterapii, upatrując w niej sposób na wyleczenie. A teraz mam wątpliwości. Głupie to, prawda?
              • yadaxad Re: terapia 01.04.19, 20:30
                Jeszcze jest obok forum depresja, gdzie odpowiada lekarz. W razie wątpliwości lepiej na tym forum się pytać, bo na Psychologii zasypią cię czysto prywatne obsesje.
                • kod_matrixa Re: terapia 01.04.19, 20:33
                  yadaxad napisał(a):

                  > Jeszcze jest obok forum depresja, gdzie odpowiada lekarz. W razie wątpliwości
                  > lepiej na tym forum się pytać, bo na Psychologii zasypią cię czysto prywatne ob
                  > sesje.


                  A tam zaleją Cię tylko obsesję zawodowe.
                  • yadaxad Re: terapia 01.04.19, 20:37
                    To nie jest forum terapeutów.
                    • xyz38 Re: terapia 01.04.19, 20:47
                      Pomyślałam, że skoro psychologia to może ktoś był w podobnej sytuacji. Może podzieli się pomysłami. Opowie jak on to widzi.
                      • yadaxad Re: terapia 01.04.19, 20:54
                        Wpisz się na Depresję, tutaj uprawia się fantasy.
                        • xyz38 Re: terapia 01.04.19, 20:56
                          Ok, dzięki. Spróbuję.
                          • yadaxad Re: terapia 01.04.19, 20:59
                            Powodzenia :)
                            • yadaxad Re: terapia 01.04.19, 21:10
                              Ale jak będziesz chciała tylko konfrontować doświadczenia, to na Psy można pogadać, ale trzeba już mieć jakiś grunt pod nogami, by zachować dystans do wszelkich osobniczych teorii i doświadczeń .
                              • xyz38 Re: terapia 02.04.19, 08:59
                                Próbuję zachować dystans :) Uczę się choroby. Czytam, coś już tam łapię. Ale wiedza to jedno, a emocje mi się rozłażą. Chciałabym, żeby mi ktoś opowiedział jak to jest żyć z depresją bliskiej osoby. A tymczasem tutaj dostaję wykład o jelitach, psychiatrii (że jest beee), pseudo filozoficznie, oderwane dyskusje. Choć w sumie jest tez tego dobra strona - podczas czytania niektórych postów pojawił się we mnie spory dystans, oderwanie od kłopotów. W sumie - dziękuję Wam :)
                                • kod_matrixa Re: terapia 02.04.19, 10:27
                                  To Twój mąż ma zachować dystans i nie wczuwać się za bardzo w swoją rolę podczas psychoterapii.
                                  • kod_matrixa Re: terapia 02.04.19, 10:32
                                    kod_matrixa napisał:

                                    > To Twój mąż ma zachować dystans i nie wczuwać się za bardzo w swoją rolę podcza
                                    > s psychoterapii.
                                    >

                                    Chyba, że chcesz żeby zaczął świrować i przestał być sobą. Nic nie zastąpi samodzielnego myślenia.
                                • afq Re: terapia 02.04.19, 10:55
                                  xyz38 napisał:

                                  > Próbuję zachować dystans :) Uczę się choroby. Czytam, coś już tam łapię. Ale wi
                                  > edza to jedno, a emocje mi się rozłażą. Chciałabym, żeby mi ktoś opowiedział ja
                                  > k to jest żyć z depresją bliskiej osoby. A tymczasem tutaj dostaję wykład o jel
                                  > itach, psychiatrii (że jest beee), pseudo filozoficznie, oderwane dyskusje. Cho
                                  > ć w sumie jest tez tego dobra strona - podczas czytania niektórych postów pojaw
                                  > ił się we mnie spory dystans, oderwanie od kłopotów. W sumie - dziękuję Wam :)


                                  kochasz go i sie o niego martwisz, normalne ze ci sie "emocje rozłażą"
                                  nikt ci tutaj nie rozjaśni wszystkiego i nie sprawi że bedzie git
                                  wszyscy tutaj mamy swoje doswiadczenia
                                  kazde jest niemal na pewno inne, twoje i twojego męża pewnie bedzie jeszcze inne
                                  jedno jest pewne.. jesli niczego sie nie robi to nic sie nie moze zmienic

                                  domyslam sie ze mąż nie od zawsze był w depresji
                                  wiec pomysl o tym tak.. ze wróci do tego kim był zanim mu sie zrobiło źle

                                  moja najlepsza rada? spróbuj umówic się na konsultacje sama, dowiedz sie od terapeuty
                                  czego mozesz sie spodziewac, jak mozesz pomóc itd

                                  tu... pytasz ludzi którzy sami są mniej lub bardziej pokręceni, łącznie ze mną :-)
                                  i nikt z nas nie jest ani terapeutą ani twoim mężem i nie wiemy co w nim siedzi co go gryzie
                                  • kod_matrixa Re: terapia 02.04.19, 11:06
                                    W zasadzie "pokręceni" są wszyscy, łącznie ze specjalistami, którzy tak samo jak inni ludzie mają swoje przekonania (niekiedy dogmatyczne) i tezy, w których utwierdzają się mniej lub bardziej świadomie, ulegają efektowi Rosenthala.

                                    Nikt i nic nie powinno zwalniać nas z samodzielnego myślenia.
                                    • afq Re: terapia 02.04.19, 11:09
                                      to tez jest prawda
                                      prawdą też jest że terapeuci są różni, lepsi i gorsi
                                      jak w każdej specjalności zawodowej

                                      ale nawet najgorszy specjalista wie i tak więcej niż najlepszy "cywil" w danej dziedzinie
                                      • kod_matrixa Re: terapia 02.04.19, 11:44
                                        ale nawet najgorszy specjalista wie i tak więcej niż najlepszy "cywil" w danej dziedzinie


                                        Zależy w jakim zakresie. Psychologia człowieka, obejmuje ogromne obszary całego życia, daleko wykraczające poza psychologię jako dziedzinę akademicką. A te rozległe obszary naszego ludzkiego życia nie opierają się wyłącznie na samej wiedzy, ale również na zdolnościach poznawczych. A w zasadzie przede wszystkim na tych drugich.
                                        • kod_matrixa Re: terapia 02.04.19, 11:49
                                          Poza tym zły specjalista może mocno zaszkodzić.
                                  • xyz38 Re: terapia 02.04.19, 12:18
                                    Pokręceni, czy nie, a jednak pomogliście. Trafia do mnie zdanie o rozłażeniu się emocji i pomysł, żebym sama poszła na konsultację i dowiedziała się co i jak.
                                    A jak to wygląda, mogę umówić się na spotkanie do tego samego terapeuty co mąż (oczywiście razem z mężem) i porozmawialibyśmy w trzy pary oczu o problemie? Nie wiem jak to jest praktykowane.
                                    • afq Re: terapia 02.04.19, 13:57
                                      nie jestem pewien co na to sam terapeuta
                                      w zasadzie jako zona masz prawo do informacji, chyba że mąż by to zastrzegł
                                      ja bym próbował u tego właśnie terapeuty
                                      pomysł żeby pójść razem z mężem jest fair wobec męża
                                      ale czy na pewno wszystkiego się dowiesz kiedy mąż jest obok?
                                      sam nie wiem
                                      i jak by się z tym czuł sam mąż?
                                      tym bardziej nie wiem
                                      na pewno konsultacja z innym terapeutą wyklucza wszelkie niewygodne dla kogokolwiek sytuacje

                                      jednego jestem pewien. jesli chcesz rzetelnej informacji żeby swoje troski uspokoić.. nie pytaj na forum wśród nas :-) my to ci oprócz tego że coś tam podpowiemy moze nawet pomożemy
                                      to przy okazji możemy grubo namieszać choć intencje wszyscy mamy szczere i dobre
                                      • xyz38 Re: terapia 02.04.19, 14:59
                                        Ok. To już drugie ostrzeżenie. Skorzystam. Dzięki.
                                        • afq Re: terapia 02.04.19, 15:07
                                          leczyłem się kiedyś z depresji

                                          tu nie ma uniwersalnych złotych środków
                                          tu sąsiad czy forumowicz może powiedzieć wiele, ale czy na pewno w sedno?
                                          tylko o to chodzi :-)
                                        • yadaxad Re: terapia 02.04.19, 21:10
                                          Aby terapia mogła się rozwinąć, lepiej pierwsze kontakty zostawić sam na sam. Przy świadku, choćby to była kochająca żona, można wprowadzać terapeutę w błąd. W końcu tez jesteś elementem świata depresji męża ( nie myślę tego negatywnie) i teren przestaje być neutralny. Natomiast potem trzeba i oceniać rozwój terapii, i można organizować różne spotkania, w razie wątpliwości chcieć wyjaśnień, czy zmienić terapeutę.
                                    • herakles-one Re: terapia 05.04.19, 10:28
                                      Być może będzie taka możliwość, ale może trzeba byłoby zrobić wywiady oddzielnie. W terapii są poruszane nieraz bardzo intymne sprawy i obecność partnera czy partnerki może blokować. Każdy ma prawo do pewnej sfery intymnej, nawet w najlepszym związku.
                                      • herakles-one Re: terapia 05.04.19, 12:16
                                        Dużą rolę w powstawaniu depresji reaktywnej może odgrywać tłumienie i brak umiejętności wyrażania swoich emocji. Ten fakt funkcjonuje nawet w świadomości społecznej i ma odzwierciedlenie w powiedzeniu o kimś , kto jest odbierany jako zmartwiony, czy może bardziej jako tłumiący złość, że " coś mu leży na wątrobie" . Tak się dzieje, że niewyrażone emocje negatywne wpływają na pracę wątroby i zakłócają jej pracę, a źle funkcjonująca wątroba, to zakłócenie zdrowia całego organizmu, bo ona pełni rolę centralnego laboratorium. Chińczycy np. leczą w takich wypadkach nie depresję , a wątrobę. Natomiast przyczyny dietetyczne masz opisane fachowo tutaj:www.imma-polska.pl/jednostki-chorobowe/stres/depresja/?gclid=EAIaIQobChMI-MDR19i44QIVAsAYCh2slA18EAAYASAAEgLKnPD_BwE. Sądzę jednak, że to są o wiele rzadsze przyczyny niż stres psychiczny.
                        • kod_matrixa Re: terapia 01.04.19, 21:17
                          yadaxad napisał(a):

                          > Wpisz się na Depresję, tutaj uprawia się fantasy.


                          Z tym fantasy to by się nawet zgadzało. Na forum Depresja, tak na mój nos, towarzystwo mocno ogarnięte i stosunek do psychoterapii mają podobny jak młodzież szkół średnich do św. Mikołaja.
                          • yadaxad Re: terapia 01.04.19, 21:27
                            Nie wiem, depresja to śmiertelna choroba, forum ma lekarza, śliski grunt, by się wcinać, że żucie siemienia lnianego jest najlepszą metodą na raka i nie wierzcie chemoterapii. Tam się nie wcinam.
                            • yadaxad Re: terapia 01.04.19, 21:35
                              Na psychologii tylko żonglujemy porąbalnością z mniejszymi, czy większymi błyskami inteligencji, z tym da się żyć.
                              • kod_matrixa Re: terapia 01.04.19, 21:45
                                yadaxad napisał(a):

                                > Na psychologii tylko żonglujemy porąbalnością z mniejszymi, czy większymi błysk
                                > ami inteligencji, z tym da się żyć.


                                Tu akurat prawdę napisałaś. Jako lekturę na tę okoliczność mogę podać dwie pozycje: "Psychoterapia bez makijażu" i "Psychologia zakazana".
                            • kod_matrixa Re: terapia 01.04.19, 21:39
                              yadaxad napisał(a):

                              > Nie wiem, depresja to śmiertelna choroba, forum ma lekarza, śliski grunt, by si
                              > ę wcinać, że żucie siemienia lnianego jest najlepszą metodą na raka i nie wierz
                              > cie chemoterapii. Tam się nie wcinam.


                              Przestań straszyć z tą śmiertelnością. Poważna choroba jak wiele innych. Jeszcze trochę i będziesz doradzać design trumny.
                • kod_matrixa Re: terapia 01.04.19, 20:35
                  bo na Psychologii zasypią cię czysto prywatne obsesje.


                  80% postawiłem na nudy. To nie wygląda na obsesję.
              • kod_matrixa Re: terapia 01.04.19, 20:34
                xyz38 napisał:

                > Wspólnie to wymyslilismy. Psychiatra poparł pomysł. Mąż był średnio przekonany,
                > ale gorąco go namawiałam do podjęcia psychoterapii, upatrując w niej sposób na
                > wyleczenie. A teraz mam wątpliwości. Głupie to, prawda?


                Powiem Ci po terapii.
              • herakles-one Re: terapia 05.04.19, 10:17
                Bardzo dobrze to wymyśliłaś. Czy mąż idzie z NFZ na tę terapię czy prywatnie? I czy to jest terapia indywidualna czy grupowa? Co do samej psychoterapii, to jeśli ktoś pisze, że należy oczekiwać, że to będzie nudne, to znaczy, że nie uczestniczył w terapii. chociaż mógł tam być obecny fizycznie. Terapia bywa bolesna, bo nieraz trzeba zerwać plaster i dotknąć starych ran, które się nie zagoiły oraz zmienić myślenie o sobie, co nigdy nie jest łatwe. Jednakże zdecydowana większość pacjentów wspomina po czasie swoją terapię bardzo pozytywnie jako jedno z najlepszych doświadczeń życiowych. Naturalnie mam na myśli terapie prowadzone w sposób prawidłowy, a nie przez patałachów, bo i tacy się zdarzają.
                • kod_matrixa Re: terapia 05.04.19, 12:56
                  Przy dotykaniu ran brudnymi łapami łatwo o zakażenie.
            • kod_matrixa Re: terapia 01.04.19, 20:31
              yadaxad napisał(a):

              > A mąż dostał skierowanie na terapię, czy to czysto prywatny wybór?


              Nie wiem Yadaxad. Ja niezamężny. ;-)
    • susel91 Re: terapia 10.04.19, 17:39
      mnie się udała moja walka z depresją, więc mam nadzieję, że twój mąż również będzie dzielny i to wygra! Psychoterapia może zmienić, ale w większości na lepsze! choć oczywiście zależy od człowieka i psychologa. Ja swojemu terapeucie zawdzięczam naprawdę dużą poprawę. adam łojan, naprawdę mogę polecić z czystym sercem. Przyjmuje w katowicach ale jest również możliwość terapii online jak ktoś nie może na miejscu. trzymam kciuki za Twojego męża!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka