08.04.19, 23:36
Czy trudno Wam przyjąć czyjąś krytykę waszej osoby?
Czy uważacie, że jak krytyka jest konstruktywna, to może łatwiej ja przyjać?
I czy sami krytykujecie innych?
Obserwuj wątek
    • yadaxad Re: Krytyka 08.04.19, 23:55
      Tak sobie bezinteresownie? A po co mam się tym zajmować?
      • mona.blue Re: Krytyka 09.04.19, 00:03
        yadaxad napisał(a):

        > Tak sobie bezinteresownie? A po co mam się tym zajmować?

        Nie krytykujesz nigdy innych?
    • mona.blue Re: Krytyka 09.04.19, 00:05
      Dziś zostałam dość mocno sktytykowana, może i słusznie, ale ciężko mi to przyjąć i jeszcze ciężej zmienić postawę, która została skrytykowana.
      • yadaxad Re: Krytyka 09.04.19, 00:23
        A wiesz po co byłaś skrytykowana? Może to nie była krytyka tylko zdefiniowanie, nie wiem, kompetencji, oczekiwań, zakresu działań.
        • mona.blue Re: Krytyka 09.04.19, 00:33
          To byla krytyka mojej postawy wobec rodziców, tego ze trudno mi im wybaczyć pewne zaszlosci z dzieciństwa i mlodosci, ktore zreszta pokutuja do dzisiaj.
          • mona.blue Re: Krytyka 09.04.19, 00:34
            I tez krytyka tego, ze osadzam innych.
            • yadaxad Re: Krytyka 09.04.19, 00:38
              W ramach teraz obecnego odpuszczania win?
              • mona.blue Re: Krytyka 09.04.19, 00:41
                Tak, zeby wybaczyć rodzicom i zeby nie osadzac innych, a ich usprawiedliwiac.
                • yadaxad Re: Krytyka 09.04.19, 00:51
                  To chodzi tylko o złość. Aby odpuścić, trzeba zrozumieć mechanizm, który ludźmi powoduje, czyn można spokojnie negować. Ty się wyżywasz w żalu, zamiast się się oderwać i zbudować tę własną pewność siebie. Dlatego napisałam, że to wyzwala.
                  • mona.blue Re: Krytyka 09.04.19, 00:59
                    Masz rację, ze to zlosc i zal w stosunku do rodziców, tak sobie tego wczesniej nie nazwałam. Rozumiem poniekad, co nimi kierowalo, ale nie do konca pomoglo mi to wybaczyć.
                    I tez chodzi o brak akceptacji wobec tych, ktorych osadzam, tu nawet nie probowałam ich zrozumieć.
                    A co do tego ma pewnosc siebie?
                    • yadaxad Re: Krytyka 09.04.19, 01:05
                      Pewność siebie to nie przekonanie o własnej idealności, ale własne wybory, świadomość swojej osoby, którą kierujesz i masz do tego prawo.
                  • yadaxad Re: Krytyka 09.04.19, 00:59
                    W innych osądza się siebie,krytykuje się to co w sobie stwarza problemy, jednocześnie siebie usprawiedliwiając, bo się z tym u innych walczy. Dlatego to jest niepotrzebne.
                    • opiump Re: Krytyka 09.04.19, 07:01
                      yadaxad napisał(a):

                      > W innych osądza się siebie,krytykuje się to co w sobie stwarza problemy,

                      naprawdę? Mogłabym Ci dać milion przykładów, że tak nie jest.
                      • mona.blue Re: Krytyka 09.04.19, 07:57
                        opiump napisał(a):

                        > yadaxad napisał(a):
                        >
                        > > W innych osądza się siebie,krytykuje się to co w sobie stwarza problemy,
                        >
                        > naprawdę? Mogłabym Ci dać milion przykładów, że tak nie jest.

                        A jednak tak jest często.
                        • opiump Re: Krytyka 09.04.19, 10:07
                          według Ciebie
                • yadaxad Re: Krytyka 09.04.19, 01:15
                  Nie usprawiedliwiać. Co złe to złe. Tylko emocje nie pozwalają rozsądnie postępować. Odpuścić, to robić co rozumne, bez trzepania się w nienawiści.
                  • mona.blue Re: Krytyka 09.04.19, 07:56
                    Tylko to jest cholernie trudne, widzieć w kimś coś złego, grzesznego i nie osadzac go. A już ekstremalnie trudne, gdy ktoś nas swoim zachowaniem krzywdzi.
                    • kod_matrixa Re: Krytyka 09.04.19, 09:51
                      mona.blue napisała:

                      > Tylko to jest cholernie trudne, widzieć w kimś coś złego, grzesznego i nie osad
                      > zac go. A już ekstremalnie trudne, gdy ktoś nas swoim zachowaniem krzywdzi.
                      >


                      To nie tylko jest trudne, ale i głupie, aby usprawiedliwiać innych i pozwalać żeby krzywdzili ludzi.
                      • mona.blue Re: Krytyka 09.04.19, 10:12
                        kod_matrixa napisał:

                        > mona.blue napisała:
                        >
                        > > Tylko to jest cholernie trudne, widzieć w kimś coś złego, grzesznego i ni
                        > e osad
                        > > zac go. A już ekstremalnie trudne, gdy ktoś nas swoim zachowaniem krzywdz
                        > i.
                        > >
                        >
                        >
                        > To nie tylko jest trudne, ale i głupie, aby usprawiedliwiać innych i pozwalać ż
                        > eby krzywdzili ludzi.
                        >
                        Z tego, co zrozumiałam wczoraj, to wydaje mi się, że nie chodzi o to, aby pozwalać się krzywdzic, tylko o to, aby nie osadzac krzywdziciela, wybaczać mu.
                        >
                        • afq Re: Krytyka 09.04.19, 11:00
                          mona.blue napisała:


                          > Z tego, co zrozumiałam wczoraj, to wydaje mi się, że nie chodzi o to, aby pozwa
                          > lać się krzywdzic, tylko o to, aby nie osadzac krzywdziciela, wybaczać mu.

                          o wybaczenie tez w jakims sensie chodzi, wybaczenie cie uwalnia i pozwala pójść dalej zamiast tkwic we wspomnieniach o trudnej sytuacji

                          a co do samej krzywdy..
                          na mój osobisty użytek mam takie przemyslenia które mi dają odporność
                          nie doradzam tego nikomu, bo to indywidualna sprawa, ale

                          cudze słowa rania dopiero wtedy gdy zaczne je przezywać
                          nie powstrzymuje sie od uczucia złości kiedy cos mnie dotknie, ale nie pozostaje w nim
                          prawdziwą ranę robi we mnie to co sam potem o takiej czy innej sytuacji myślę i czy w ogóle o nie myslę i myslę i myślę
                          cudze słowa to tylko draśnięcie
                          wiem, brzmi prosto, ale to takie nie jest, jednak jest warte własnego wysiłku
                          nie zmienie świata ani ludzi
                          zawsze znajdzie sie ktoś kto mnie "draśnie" ale siebie zmieniac moge
                          dopiero inny ja stanowie uniwersalne narzędzie do lepszego odpierania/przeżywania trudnych przejść w ogóle
                        • opiump Re: Krytyka 09.04.19, 12:12
                          mona.blue napisała:


                          > Z tego, co zrozumiałam wczoraj, to wydaje mi się, że nie chodzi o to, aby pozwa
                          > lać się krzywdzic, tylko o to, aby nie osadzac krzywdziciela, wybaczać mu.
                          > >
                          >
                          >
                          Muszę to koniecznie Ance przekazać by wybaczyła eksowi, co robi z jej dziećmi bucha cha cha cha. A tak po za tym, wszyscy zdrowi ?
                          >
                          >
                          • opiump Re: Krytyka 09.04.19, 13:50
                            idąc Twoim tokiem myślenia dlaczego ludzie w US nie chcą wybaczać, dlaczego sądy policja ścigają i karą obarczają. No dlaczego ?
                            • mona.blue Re: Krytyka 09.04.19, 14:16
                              USA jest specyficzne pod tym względem, nie wiem dlaczego, może dlatego, że tam taki nacisk kładzie się na sertywnosc, która polega m.in.ma obronie własnych praw. Poza tym są bogaci, mają pieniądze na prawnikow.
                            • yadaxad Re: Krytyka 09.04.19, 14:40
                              Mona ma problem z chrześcijańskim wybaczeniem, a tu chodzi tylko o trzymanie swojej duszy w czystości. W psychologi o pozbycie się destrukcyjnych, kotłujących się we wnętrzu emocji, które nie pozwalają logicznie myśleć i prowadzą do zachowań dalej szkodzących. To nie ma nic wspólnego z bezkarnością krzywdzicieli. Bo w obu wypadkach chodzi o naprawienie swojej sytuacji ze wszystkimi konsekwencjami i naprawieniem szkód. Tylko z pozbyciem się nienawiści, pragnienia skrzywdzenia osobiście, zaabsorbowania wymyślaniem swojej zemsty, które to uczucia spalają wewnętrznie i nie prowadzą do naprawy własnego losu. W chrześcijaństwie czynienie komuś krzywdy jest grzechem, bez względu komu, w życiu branie sprawiedliwości w swoje ręce, z deliktem prawnym, przestępstwem. Co zupełnie nie oznacza, bezkarności sprawcy, czy odpuszczaniu złu. Bo z drugiej strony ze złem ma się walczyć, ale sprawiedliwie. Co do osób niewierzących, to muszą działać według swojej logiki i rozumu, mogą się wesprzeć prawem, psychologią, czym chcą ich bańka. Ale będąc pod presją wiary można mieć dylematy. Ale odpuszczanie nie jest zgodą na zło. Tylko o wewnętrzną równowagę duchową. Tak idealistycznie. Tu nie wchodzę w powszedniość kościoła. A monie przydało by się rozebranie tego co ją skrzywdziło na zrozumiałe czynniki, by nie czuła się ciągle obijana i zyskała pewność siebie. A życie w ciągłym zranieniu to nie życie, tylko drgawki, a wtedy trudno o precyzyjne ruchy.
                              • mona.blue Re: Krytyka 09.04.19, 14:50
                                Co masz konkretnie na myśli pisząc o rozbieraniu krzywdy na zrozumiałe czynniki?
                                • yadaxad Re: Krytyka 09.04.19, 15:16
                                  To już by było z mojej strony nadużycie wpuszczać cię w taką dyskusję na forum. Pomyśl sama. I tak sama, bez względu ile tematów założysz i ile przeczytasz postów, wszystko zależy od twojej ochoty poradzenia sobie.
                              • opiump Re: Krytyka 09.04.19, 14:54
                                yadaxad napisał(a):

                                przydało by się rozebranie tego c
                                > o ją skrzywdziło na zrozumiałe czynniki,

                                tak, tak i wytłumaczyć psychologią ha ha ha
                              • afq Re: Krytyka 09.04.19, 15:32
                                yadaxad

                                jesli już religia, chrześcijaństwo sie tu wmieszało..
                                to nie jest takie zupełnie proste jeżeli chodzi o wymierzanie sprawiedliwości vs. wybaczanie kiedy się biblie poczyta
                • kod_matrixa Re: Krytyka 09.04.19, 09:48
                  mona.blue napisała:

                  > Tak, zeby wybaczyć rodzicom i zeby nie osadzac innych, a ich usprawiedliwiac.
                  >

                  A kto Ci każe tak robić?
                  • mona.blue Re: Krytyka 09.04.19, 10:13
                    kod_matrixa napisał:

                    > mona.blue napisała:
                    >
                    > > Tak, zeby wybaczyć rodzicom i zeby nie osadzac innych, a ich usprawiedliw
                    > iac.
                    > >
                    >
                    > A kto Ci każe tak robić?
                    >
                    >Moi katechisci, czyli osoby, które prowadzą wspólnotę.
                • milamala Re: Krytyka 10.04.19, 17:10
                  To nie byla krytyka, tylko toksyczna proba wplywania na twoje uczucia i dzialania. Uciekaj od takiego "krytykanta".
                  • mona.blue Re: Krytyka 12.04.19, 11:54
                    milamala napisała:

                    > To nie byla krytyka, tylko toksyczna proba wplywania na twoje uczucia i dzialan
                    > ia. Uciekaj od takiego "krytykanta".


                    Faktycznie to było z intencją zmiany mojej postawy, ale to nie było moim zdaniem toksyczne. Chociaż forma była dość nieprzyjemna.
    • kod_matrixa Re: Krytyka 09.04.19, 08:56
      A może ktoś Cię skrytykował, bo chciał wyładować swoją frustrację.
      • mona.blue Re: Krytyka 09.04.19, 09:06
        kod_matrixa napisał:

        > A może ktoś Cię skrytykował, bo chciał wyładować swoją frustrację.
        >

        Nie, to nie to. Ta krytyka była uzasadniona, tylko ze bolesna dla mnie.
        • afq Re: Krytyka 09.04.19, 11:05
          mona.blue napisała:


          > Nie, to nie to. Ta krytyka była uzasadniona, tylko ze bolesna dla mnie.

          za prawdziwych przyjaciół mam ludzi którzy potrafią powiedzieć mi trudną dla mnie prawdę w prosty i bezpośredni sposób
          ponoszą wysiłek, biorą na siebie przekazanie mi czegoś czego sam nie widzę
          • afq Re: Krytyka 09.04.19, 11:06
            co nie oznacza ze zaprzyjazniam sie z kazdym kto mi pojechał :-)
            • mona.blue Re: Krytyka 09.04.19, 11:36
              afq napisał:

              > co nie oznacza ze zaprzyjazniam sie z kazdym kto mi pojechał :-)
              >
              Ja odczuwam w pierwszej chwili złość i niechęć wobec krytykującej mnie osoby. Boje się krytyki i zaczynam chyba unikać osób, od których doznałam krytyki.
          • mona.blue Re: Krytyka 09.04.19, 11:38
            afq napisał:

            >
            > za prawdziwych przyjaciół mam ludzi którzy potrafią powiedzieć mi trudną dla mn
            > ie prawdę w prosty i bezpośredni sposób
            > ponoszą wysiłek, biorą na siebie przekazanie mi czegoś czego sam nie widzę
            >
            Ja w pierwszym odruchu uważam ich za wrogów, potem staram się zrozumieć, czy krytyka byla uzasadniona i jeżeli tak to postarać się im przebaczyć. Za przyjaciół jeszcze nie umiem ich uznać.
            >
            • mona.blue Re: Krytyka 09.04.19, 11:41
              Ale przerabiam właśnie 8 i 9 krok AJ, w których chodzi o proszenie o wybaczenie (i zadośćuczynieni) oraz o wybaczenie innym.
      • mona.blue Re: Krytyka 09.04.19, 09:12
        Chyba, że z czyjejś frustracji, że nie jestem taka, jaka 'powinnam byc'.
        • kod_matrixa Re: Krytyka 09.04.19, 09:46
          Nigdy nie bierz na 100% tego co mówią Ci inni, bo nie wiesz jakie kryją się za tym motywacje.
    • afq Re: Krytyka 09.04.19, 10:20
      dopóki traktowałem krytykę jak atak na mnie - miałem problem

      od kiedy udało mi się odciąć od takiego odczuwania zacząłem mieć miejsce na :
      1. wysłuchanie
      2. pomyślenie/analizę/ocenę krytyki [nie krytykującego]
      3. zmianę czegoś w sobie lub odrzucenie krytyki najlepiej w asertywny sposób [asertywny - czyli bez jakiejkolwiek agresji czy uległości]

      dziś krytykę traktuję inaczej - jest mi potrzebna, jest przyczynkiem do ewentualnych kolejnych korekt we mnie
      • mona.blue Re: Krytyka 09.04.19, 10:38
        afq napisał:

        > dopóki traktowałem krytykę jak atak na mnie - miałem problem
        >
        > od kiedy udało mi się odciąć od takiego odczuwania zacząłem mieć miejsce na :
        > 1. wysłuchanie
        > 2. pomyślenie/analizę/ocenę krytyki [nie krytykującego]
        > 3. zmianę czegoś w sobie lub odrzucenie krytyki najlepiej w asertywny sposób [
        > asertywny - czyli bez jakiejkolwiek agresji czy uległości]
        >
        > dziś krytykę traktuję inaczej - jest mi potrzebna, jest przyczynkiem do ewentua
        > lnych kolejnych korekt we mnie
        >

        Dzięki, też staram się tak podchodzić do krytyki. Moze tylko nie umiem jeszcze odrzucać asertywnie nietrafionej krytyki.
        • afq Re: Krytyka 09.04.19, 10:49
          większej pracy, jak dla mnie, wciąż jeszcze wymaga przyjmowanie trafionej
          • mona.blue Re: Krytyka 09.04.19, 11:32
            afq napisał:

            > większej pracy, jak dla mnie, wciąż jeszcze wymaga przyjmowanie trafionej
            >

            Mi też trudno przyjąć krytykę, nawet trafiona.
            • kod_matrixa Re: Krytyka 09.04.19, 11:38
              mona.blue napisała:

              > afq napisał:
              >
              > > większej pracy, jak dla mnie, wciąż jeszcze wymaga przyjmowanie trafionej
              > >
              >
              > Mi też trudno przyjąć krytykę, nawet trafiona.
              >
              >

              Wiele zależy od tego jaka jest forma krytyki. Czy jest przyjazną radą, czy dydaktyczną tyradą.
              • mona.blue Re: Krytyka 09.04.19, 11:44
                kod_matrixa napisał:

                > mona.blue napisała:
                > >
                >
                > Wiele zależy od tego jaka jest forma krytyki. Czy jest przyjazną radą, czy dyda
                > ktyczną tyradą.
                >
                > Właśnie wczoraj odebrałam to raczej jako dydaktyczna tyradę, przekazana z pewnym ładunkiem złości i oburzenia i może dlatego poniekąd buntuje się, chociaż uznaje słuszność tej krytyki.
              • mmkaa1 Re: Krytyka 09.04.19, 11:46
                > Wiele zależy od tego jaka jest forma krytyki. Czy jest przyjazną radą, czy dydaktyczną tyradą.

                Forma ma tu ogromne znaczenie.
                I w ogole warto zadac sobie pytanie, po co ja chce komus doradzać?
                Może doradzanie to tez forma kontroli, krytyki? Bo stoi za tym zalozenie, ze ja wiem lepiej, co ten ktoś powinien robic? Ze ja wiem naprawdę co on czuje?
                A jeśli tak zakładam, to mam nad nim moralna przewagę?
                W jakiej roli siebie stawiam? Guru? nauczyciela?
                Po co?
                • afq Re: Krytyka 09.04.19, 14:30
                  mmkaa1 napisała:

                  > > Wiele zależy od tego jaka jest forma krytyki. Czy jest przyjazną radą, cz
                  > y dydaktyczną tyradą.
                  >
                  > Forma ma tu ogromne znaczenie.
                  > I w ogole warto zadac sobie pytanie, po co ja chce komus doradzać?
                  > Może doradzanie to tez forma kontroli, krytyki? Bo stoi za tym zalozenie, ze ja
                  > wiem lepiej, co ten ktoś powinien robic? Ze ja wiem naprawdę co on czuje?
                  > A jeśli tak zakładam, to mam nad nim moralna przewagę?
                  > W jakiej roli siebie stawiam? Guru? nauczyciela?
                  > Po co?

                  motywacje takich działań to równie szeroka rzeka co temat odbioru krytyki
              • afq Re: Krytyka 09.04.19, 14:20
                kod_matrixa napisał:


                > Wiele zależy od tego jaka jest forma krytyki. Czy jest przyjazną radą, czy dyda
                > ktyczną tyradą.

                bez względu na to czym jest
                mogę rozumieć i to że ktoś nie potrafi inaczej niż robić wykłady
                nie sposób a treść mnie interesuje
                choć sposób może sprawę utrudniać, to fakt :-) i mi również utrudnia, ale to też jest właśnie przedmiot mojej stałej pracy
                • kod_matrixa Re: Krytyka 09.04.19, 15:27
                  afq napisał:

                  > kod_matrixa napisał:
                  >
                  >
                  > > Wiele zależy od tego jaka jest forma krytyki. Czy jest przyjazną radą, cz
                  > y dyda
                  > > ktyczną tyradą.
                  >
                  > bez względu na to czym jest
                  > mogę rozumieć i to że ktoś nie potrafi inaczej niż robić wykłady
                  > nie sposób a treść mnie interesuje
                  > choć sposób może sprawę utrudniać, to fakt :-) i mi również utrudnia, ale to te
                  > ż jest właśnie przedmiot mojej stałej pracy
                  >
                  >
                  >
                  >

                  Jeśli nie potrafi to niech się nauczy. Zastanowić zawsze się można, ale czasem nawet nie ma sensu, jeśli widać, że ktoś wyładowuje swoją złość na kimś.

                  Druga sprawa to taka, że możemy zostać zbyt mocno zasugerowani czyjąś agresywną krytyką.
                  • afq Re: Krytyka 09.04.19, 15:33
                    kod_matrixa napisał:

                    > afq napisał:
                    >
                    > > kod_matrixa napisał:
                    > >
                    > >
                    > > > Wiele zależy od tego jaka jest forma krytyki. Czy jest przyjazną ra
                    > dą, cz
                    > > y dyda
                    > > > ktyczną tyradą.
                    > >
                    > > bez względu na to czym jest
                    > > mogę rozumieć i to że ktoś nie potrafi inaczej niż robić wykłady
                    > > nie sposób a treść mnie interesuje
                    > > choć sposób może sprawę utrudniać, to fakt :-) i mi również utrudnia, ale
                    > to te
                    > > ż jest właśnie przedmiot mojej stałej pracy
                    > >
                    > >
                    > >
                    > >
                    >
                    > Jeśli nie potrafi to niech się nauczy. Zastanowić zawsze się można, ale czasem
                    > nawet nie ma sensu, jeśli widać, że ktoś wyładowuje swoją złość na kimś.
                    >
                    > Druga sprawa to taka, że możemy zostać zbyt mocno zasugerowani czyjąś agresywną
                    > krytyką.


                    jestem zdania matrix ze czyjas agresywna krytyka najprędzej zrodzi sprzeciw
                    a czasem szkoda, bo wtedy na krytykę głuchniemy nawet jeśli jest zasadna
                    • yadaxad Re: Krytyka 09.04.19, 15:40
                      Nie ma agresywnej krytyki. To krytyka połączona z agresją. Agresja sobie i ją się odbija jako przejaw agresji. A krytykę rozpatruje osobno.
                      • afq Re: Krytyka 09.04.19, 15:43
                        yadaxad napisał(a):

                        > Nie ma agresywnej krytyki. To krytyka połączona z agresją. Agresja sobie i ją s
                        > ię odbija jako przejaw agresji. A krytykę rozpatruje osobno.

                        tak byłoby dobrze, jasne
                        o ten rozdział mi chodzi
                        bywa trudny
                        • yadaxad Re: Krytyka 09.04.19, 15:53
                          Tylko wtedy jak ktoś jest przyzwyczajony do agresji i ją przyjmuje. Sposób przedstawienia sprawy jest ważniejszy. Najpierw trzeba zawalczyć z agresją, ją rozbroić, ją zanegować. Temat w tym momencie jest nie ważny. Do tematu można dojść dopiero w w szacunku do siebie. Bo przy agresji i tak podstawowy temat się rozmywa, bo grają inne emocje .
                          • mmkaa1 Re: Krytyka 09.04.19, 16:08
                            yadaxad napisał(a):

                            > Tylko wtedy jak ktoś jest przyzwyczajony do agresji i ją przyjmuje. Sposób prze
                            > dstawienia sprawy jest ważniejszy. Najpierw trzeba zawalczyć z agresją, ją rozb
                            > roić, ją zanegować. Temat w tym momencie jest nie ważny. Do tematu można dojść
                            > dopiero w w szacunku do siebie. Bo przy agresji i tak podstawowy temat się rozm
                            > ywa, bo grają inne emocje .

                            Dokladnie tak.
                            Agresja jest niedopuszczalna.
                            Przedstawienie swojej opinii i swoich odczuc jest w porzadku.
                            • opiump Re: Krytyka 10.04.19, 17:14
                              mmkaa1 napisała:


                              > Dokladnie tak.
                              > Agresja jest niedopuszczalna.

                              powiedz to ofiarom gwałtów, molestowania, bicia :D - chociaż lepiej nie, bo Cię wyśmieją :D
                              • mmkaa1 Re: Krytyka 10.04.19, 17:43
                                opiump napisał(a):

                                > mmkaa1 napisała:
                                >
                                >
                                > > Dokladnie tak.
                                > > Agresja jest niedopuszczalna.
                                >
                                > powiedz to ofiarom gwałtów, molestowania, bicia :D - chociaż lepiej nie, bo Cię
                                > wyśmieją :D

                                Myslisz o samoobronie? Instynkcie samozachowawczym?
                                To chyba oczywiste.
                                Niedopuszczalne jest atakowanie kogokolwiek, obrona jest zdrowa.
                                • opiump Re: Krytyka 10.04.19, 18:08
                                  nie, piszę o fakcie dokonanym. A jak według Ciebie ma się dziecko obronić albo kobieta ? Następna błysła intelektem :D bucha cha cha cha.
                                  Podpowiem Ci, że obecnie to ludzie nawet boją się bronić, bo jak uszkodzą skurwiela w samoobronie to jeszcze wyrok. Anka przykładem. W jakim wy ogółem świecie żyjecie wypisując takie bzdury ? Zero kontaktu z rzeczywistością ? :D
                                  • mmkaa1 Re: Krytyka 10.04.19, 18:29
                                    opiump napisał(a):

                                    > nie, piszę o fakcie dokonanym. A jak według Ciebie ma się dziecko obronić albo
                                    > kobieta ? Następna błysła intelektem :D bucha cha cha cha.
                                    > Podpowiem Ci, że obecnie to ludzie nawet boją się bronić, bo jak uszkodzą skurw
                                    > iela w samoobronie to jeszcze wyrok. Anka przykładem. W jakim wy ogółem świecie
                                    > żyjecie wypisując takie bzdury ? Zero kontaktu z rzeczywistością ? :D

                                    Opiump, Twoje wypowiedzi sa ordynarne i agresywne. Nie toleruje takiej formy komunikacji. Nie mam ochoty na wymiane postow z Toba.
                                    • kod_matrixa Re: Krytyka 10.04.19, 18:33
                                      Opiump to taki forumowy pyskacz. :)
                                    • opiump Re: Krytyka 10.04.19, 18:44
                                      chyba się popłaczę :)
                                      • yadaxad Re: Krytyka 10.04.19, 19:04
                                        W tym masz rację. To tylko przykład jeden z wielu, kobieta dostała za dźgnięcie męża nożem, na tyle udane, że zszedł, dostała 10lat. Bił pijany jak każdy, której się na wiosze nie trafiło, jak była złą żoną. Ona wredna zaczęła dzwonić na policję, jak był agresywny po pijaku. Najpierw pogadali w drzwiach, no przecież facet się uspokojił, obiecał, że już spokój. Zadzwoniła któryś raz. Po godzince go przywozili do domu, bo już się uspokojił, jak faceci pogadali i fajnie. Jak odpokutowała potem swoje podłe zachowanie wiadomo. Jak była 8miesiącu ciąży, mąż znowu postanowił ją wychowywać i wtedy wzięła nóż w obronie. Wyrok za nieadekwatne zachowanie ze skutkiem śmiertelnym , okoliczność obciążająca nie dbanie o bezpieczeństwo rodziny przez nie zwrócenie się o fachową pomoc.
                                • opiump Re: Krytyka 10.04.19, 18:09
                                  mmkaa1 napisała:


                                  > Niedopuszczalne jest atakowanie kogokolwiek, obrona jest zdrowa.
                                  ha ha ha - powiedz to tym, którzy się bronili i jeszcze wyrok wyłapali :D
    • mmkaa1 Re: Krytyka 09.04.19, 10:48
      mona.blue napisała:

      > Czy trudno Wam przyjąć czyjąś krytykę waszej osoby?
      > Czy uważacie, że jak krytyka jest konstruktywna, to może łatwiej ja przyjać?
      > I czy sami krytykujecie innych?
      >


      Ja krytyke odbieram jako agresje. Chodzi mi o slowa, gdy ktos przekracza moje psychiczne granice i mowi mi co ja mysle, co ja czuje, gdy ktos zaprzecza moim uczuciom, neguje moje osady.
      Taka krytyka jak i inne techniki slownej agresji niszcza wiez, ja trace wtedy uczucie do tej osoby, poczucie bezpieczenstwa w tej relacji, wyczulam sie na mogaca znow nastapic agresje, zaczynam obserwowac to, co mowi ta osoba, by sie upewnic ze nie zbliza sie atak. Innymi slowy kontroluję ja i staje sie zalezna, bo chce uniknac cierpienia.
      • mona.blue Re: Krytyka 09.04.19, 11:47
        mmkaa1 napisała:

        >
        > Ja krytyke odbieram jako agresje. Chodzi mi o slowa, gdy ktos przekracza moje p
        > sychiczne granice i mowi mi co ja mysle, co ja czuje, gdy ktos zaprzecza moim u
        > czuciom, neguje moje osady.

        Moim zdaniem też jest to, że krytyka to pewna agresja skierowana w moją stronę, tylko czasem jest ona wypowiedziana w sposób stonowany, a czasem że złością i oburzeniem i taka najtrudniej mi przyjac, choćby była słuszna.

        > Taka krytyka jak i inne techniki slownej agresji niszcza wiez, ja trace wtedy u
        > czucie do tej osoby, poczucie bezpieczenstwa w tej relacji, wyczulam sie na mo
        > gaca znow nastapic agresje, zaczynam obserwowac to, co mowi ta osoba, by sie up
        > ewnic ze nie zbliza sie atak. Innymi slowy kontroluję ja i staje sie zalezna, b
        > o chce uniknac cierpienia.

        Ja też tak mam.
        • mmkaa1 Re: Krytyka 09.04.19, 11:52
          mona.blue napisała:

          > mmkaa1 napisała:

          >
          > Ja też tak mam.
          >
          >

          Mona, jesteś pierwsza osoba, która rozumie, o czym ja pisze...
          Dziękuję...
        • mmkaa1 Re: Krytyka 09.04.19, 12:00
          mona.blue napisała:

          > Ja też tak mam.
          >
          Mona,
          kiedyś zebrałam jakas tam wiedze na temat słownej agresji, napisałam taka notatkę:

          Agresja słowna
          Od dzieciństwa czułam, że w rozmowach z niektórymi osobami nigdy nie wygram, choć nie chodziło mi nigdy o wygraną. Z nimi zawsze byłam pokonaną.
          Dziś już wiem, że te osoby są werbalnie agresywne i nie znają niczego poza możliwością wygranej lub przegranej. W tej wojnie o władzę byłam dla nich tylko wrogiem. Bez mojej winy.
          "Są dwa rodzaje władzy. Jedna zabija ducha, druga go ożywia. Pierwsza to Władza Nad Innymi. Druga to Siła Wewnętrzna. Władza Nad Innymi przejawia się jako dominacja i sprawowanie kontroli. Siła Wewnętrzna opiera się na wzajemności i współtworzeniu." (P. Evans, Toksyczne słowa)
          Żyjąc z partnerem stosującym władzę, jesteś manipulowana i umniejszana jest twoja wartość, bierzesz udział w bitwie nie wiedząc o tym. Wszelkie przejawy słownej agresji są aktami wrogości, ich celem jest utrzymywanie władzy nad tobą.
          Rodzaje słownej agresji:
          1. Wycofywanie się - odmowa porozumienia opartego na współodczuwaniu, odmowa słuchania, nie dzielenie się swoim światem wewnętrznym.
          2. Sprzeciwianie się (kwestionowanie) - nie uznawanie, że druga osoba może mieć inne zdanie.
          3. Lekceważenie - redukowanie przeżyć i doznań drugiej osoby do poziomu bezwartościowych, nic nie znaczących.
          4. Słowne ataki ukryte w żartach - poniżające, wyszukane i dowcipne docinki
          5. Przerywanie i odwracanie uwagi - przerywanie drugiej osobie lub zmiana tematu. Przerywanie może przybierać formę oskarżenia.
          6. Oskarżanie i obarczanie winą - zarzuty pod adresem drugiej osoby i obarczenie jej winą za swój gniew, irytację itp.
          7. Osądzanie i krytykowanie - wyrażanie swojej opinii w sposób krytyczny. Ta postawa wyraża brak akceptacji.
          8. Trywializowanie - umniejszanie wartości tego, co zrobiła lub powiedziała druga osoba.
          9. Podważanie opinii - lekceważenie, komentarze zamykające usta, sabotaż.
          10. Zastraszanie - manipulowanie z wykorzystaniem największych obaw drugiej osoby.
          11. Wyzywanie - używanie wyzwisk.
          12. Zapominanie - wypieranie się oczywistych faktów.
          13. Rozkazywanie - odbieranie autonomii i równoprawnej pozycji.
          14. Negacja - negowanie rzeczywistości drugiej osoby (gaslighting) - najgroźniejsza prowadząca do obłędu forma przejmowania kontroli nad rzeczywistością drugiej osoby.
          15. Wybuchy gniewu - krzyk.

          Na podst. "Toksyczne słowa" P. Evans
          • mona.blue Re: Krytyka 09.04.19, 14:28
            Czytałam kiedyś tę książkę, też na mnie zrobiła wrażenie. Miałam do czynienia z osobą, która właśnie była taka, stosowała te metody. Na szczęście już to poza mną.
    • milamala Re: Krytyka 10.04.19, 17:08
      Trudno ja przyjac, ale jesli jest konstruktywna i nie wynika z negatywnych ani agresywnych uczuc to zawsze godna jest przemyslenia. Czasem w krytyce (nawet zlosliwej) moze byc duzo prawdy.
      Krytykuje owszem, czasem bo uwazam, ze tak powinnam, a czasem przyznaje ze zlosci.
      • in.113 Re: Krytyka 12.04.19, 10:12
        Tez tak uważam, ze nawet nad złośliwą warto się pochylić. Zwłaszcza, gdy pojawia się identyczna od kilku osób a nawet na przestrzeni lat, dekad bywa, że ktoś kolejny ujrzy w nas "to samo". Co nie znaczy, ze mamy się zamartwiać, jak cos, co w nas tak głęboko tkwi mamy z siebie jedna akcją wyrwać wraz z korzeniami. Możliwe ze zaakceptowanie w nas tego "złego" pozwoli mu sie przekuć w coś pozytywnego. Czesto te dobre cechy to nasze cienie, przed którymi uciekamy i je wypaczamy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka