Dodaj do ulubionych

To jakies porabane

13.04.19, 01:54
Wiem ze to nie jest normalne i czesto sie to raczej nie zdarza, ale byc moze cos poradzic.
Mam szesnascie lat i od kilku lat bardzo sie angazuje i pomagam mamie z ktora mieszkam jak tylko moge. Mieszkamy razem i dajemy sobie rade choc nie jest dokladnie tak jakbysmy chcieli. Mysle ze jestem bardziej dojrzaly i dlatego chetniej sie angazuje. Po za tym naprawde ja doceniam i zaczynam sie dziwic jak ona sobie z tym wszystkim dawala rade, to znaczy ze mna i innymi pogmatwanymi sprawami dnia codziennego itp.
Do niedawna bylem typowym nastolatkiem ktory rozrabial itp. Mysle ze wiecie o co chodzi. Ale odkad dojrzalem zmienilem sie i naprawde doceniam to co mam.
W tym mojego super rodzica.
To bylaby super historia ze szczesliwym zakonczeniem i dlatego tym bardziej mnie to zastanawia. Widzicie, ja wiem ze wezmiecie to za zarty, tak jak pedagog do ktorej raz poszedlem i zaluje ze tak zrobilem, ale byc moze tu ktos pomoze.
Chodzi o to ze sie w niej zakochalem. Nie chodzi tu o milosc dziecko-rodzic, chodzi mi o cos glebszego. Oczywiscie kocham ja od zawsze, ale od dwoch lat jestem coraz mocniej zakochany w niej jako we wspanialej kobiecie.
Wiem ze to glupio brzmi ale naprawde to czuje, z kazdym dniej coraz mocniej. Na codzien nie ma zadnych problemow zebysmy normalnie rozmawiali itp, ale coraz bardziej spedza mi to sen z powiek, tym bardziej ze wiem ze taka rzecz jest bardziej prawdopodobna sie nie udac.
Na poczatku czulem sie bardzo zle ze soba ze takie cos czuje. Ale im dluzej o tym myslalem tym bardziej to akceptowalem. Chodzi o to ze to nie jest moja wina, ja tego nie wybralem. Nikt nie jest w stanie sie magicznie zakochac i odkochac, to po prostu niemozliwe! Druga sprawa, mimo ze instynktownie bylem nastawiony ze nie-nie-nie, nie ma mowy, za nic w swiecie, to im dluzej o tym mysle tym bardziej jestem przekonany ze tak naprawde nie ma w tym nic zlego...
Prosze nie zrozumcie mnie tutaj zle. Nie mam zamiaru jej skrzywdzic. Po prostu sobie myslalem... A jesli ona czuje to samo? Moze powinienem z nia o tym porozmawiac? Tylko ze z drugiej strony co ona na to powie? Nie chce jej stracic, nigdy nie mialem nikogo mi drozszego od niej. Jesli uzna ze robie sobie glupie zarty to straci do mnie szacunek i przestanie mnie brac na powaznie, albo gorzej, jeszcze mnie za to znienawidzi.
Ja wiem ze te scenariusze sa przerysowane ale nie zmienia to faktu ze sa mozliwe.
Ja nie wiem co teraz zrobic. Jesli ktos moglby mi podpowiedziec to bylbym niezmiernie wdzieczny.
Moja mysl to zeby z nia o tym zagadac i poprosic o pomoc ale nie wiem... Nie wiem czy potrafie zaryzykowac... A po za tym sam mam watpliwosci co do moich sprzecznych uczuc.
Dziekuje jesli ktos mi odpisze!
Obserwuj wątek
    • kod_matrixa Re: To jakies porabane 13.04.19, 13:35
      Musisz z nią zagadać. Nie wprost tylko "na około" żeby wyczuć jej reakcję.

      Jeśli już wyczujesz i będzie ok. wtedy przejdź do meritum. Może to Twoja matka Cię nie/świadomie uwodzi.
      • kod_matrixa Re: To jakies porabane 13.04.19, 13:38
        Kobiety są bardziej otwarte uczuciowo i erotycznie. Są też bardziej biseksualne od mężczyzn.

        Kobieca psychika i emocje są mocno skomplikowane. Dlatego wątpię żeby "wina" leżała po Twojej stronie.
        • herakles-one Re: To jakies porabane 13.04.19, 15:00
          No i patrz Matrix ! Tak się naśmiewałeś z kompleksu Edypa. Zamiast namawiać autora wątku do kazirodztwa powinieneś raczej skierować go na psychoterapię. Ale wiem, że tego nie zrobisz, bo masz obsesje na tle psychologów i psychoterapeutów i w ogóle psychologii.
          • kod_matrixa Re: To jakies porabane 13.04.19, 16:00
            herakles-one napisał:

            > No i patrz Matrix ! Tak się naśmiewałeś z kompleksu Edypa. Zamiast namawiać aut
            > ora wątku do kazirodztwa powinieneś raczej skierować go na psychoterapię. Ale w
            > iem, że tego nie zrobisz, bo masz obsesje na tle psychologów i psychoterapeutów
            > i w ogóle psychologii.


            Taaaak jasne. Masz potwierdzenie teorii o kompleksie Edypa! Bingo! Teraz nawet granatem Cię od niej nie oderwą. Nigdzie nie namawiam do związków kazirodczych. Dobrze, że autor ma świadomość tej trudnej sytuacji. I zapewne żadna terapia za niego nie upora się z jego problemem, który siedzi w jego głowie.

            Na świecie jest wiele zboczeń. Czy np taką nekrofilię też będziesz motywował czymś? Np tym, że wnuczek kochał babcię, a potem ją odwiedzał na cmentarzu....
            • herakles-one Re: To jakies porabane 13.04.19, 20:08
              A Ty Matrix jesteś specjalistą od zboczeń ?
              • kod_matrixa Re: To jakies porabane 13.04.19, 21:24
                herakles-one napisał:

                > A Ty Matrix jesteś specjalistą od zboczeń ?


                Oh, men......

                I to jakim. Tyle się tu człowiek na czyta, że o mało sam nim nie zostanie.
                • afq Re: To jakies porabane 13.04.19, 21:27
                  kod_matrixa napisał:

                  > herakles-one napisał:
                  >
                  > > A Ty Matrix jesteś specjalistą od zboczeń ?
                  >
                  >
                  > Oh, men......
                  >
                  > I to jakim. Tyle się tu człowiek na czyta, że o mało sam nim nie zostanie.
                  >
                  >
                  >
                  no.. matrixowi wystarczy się naczytać by uznał się za specjalistę :-) ...i to jakiego! :-D
                  • kod_matrixa Re: To jakies porabane 13.04.19, 21:29
                    afq napisał:

                    > kod_matrixa napisał:
                    >
                    > > herakles-one napisał:
                    > >
                    > > > A Ty Matrix jesteś specjalistą od zboczeń ?
                    > >
                    > >
                    > > Oh, men......
                    > >
                    > > I to jakim. Tyle się tu człowiek na czyta, że o mało sam nim nie zostanie
                    > .
                    > >
                    > >
                    > >
                    > no.. matrixowi wystarczy się naczytać by uznał się za specjalistę :-) ...i to
                    > jakiego! :-D
                    >
                    >
                    >


                    Czysta praktyka. W internecie ludzie lepiej się uzewnętrzniają niż w realu, dzięki anonimowości.

                    :-)
                    • afq Re: To jakies porabane 13.04.19, 21:32
                      kod_matrixa napisał:

                      > afq napisał:
                      >
                      > > kod_matrixa napisał:
                      > >
                      > > > herakles-one napisał:
                      > > >
                      > > > > A Ty Matrix jesteś specjalistą od zboczeń ?
                      > > >
                      > > >
                      > > > Oh, men......
                      > > >
                      > > > I to jakim. Tyle się tu człowiek na czyta, że o mało sam nim nie zo
                      > stanie

                      > > >
                      > > no.. matrixowi wystarczy się naczytać by uznał się za specjalistę :-) ..
                      > > i to jakiego! :-D
                      >
                      > Czysta praktyka. W internecie ludzie lepiej się uzewnętrzniają niż w realu, dzi
                      > ęki anonimowości.
                      >
                      > :-)
                      >
                      nigdy nie wiesz czy to co ludzie piszą w internecie to na prawde to co mysla czy tylko zmyślają
                      stąd wniosek... naczytaj sie.. ale z tą specjalizacją byłbym ostrozny :-)
                      • kod_matrixa Re: To jakies porabane 13.04.19, 21:47

                        > >
                        > > :-)
                        > >
                        > nigdy nie wiesz czy to co ludzie piszą w internecie to na prawde to co mysla cz
                        > y tylko zmyślają
                        > stąd wniosek... naczytaj sie.. ale z tą specjalizacją byłbym ostrozny :-)
                        >
                        >
                        >
                        >

                        Dokładnie jak w realu. Z tą różnicą, że tam ludzie mają większe opory.


      • jakasporada Re: To jakies porabane 13.04.19, 23:20
        Nie jestem pewny co na to odpowiedziec...
    • jhet Re: To jakies porabane 13.04.19, 18:47
      Podobny motyw był w serialu "Bates Motel", prequelu "Psychozy". Sytuacja identyczna w zasadzie. Matka wyjaśniła tam synowi, że to normalne, że się w niej zaczął podkochiwać, że to taki wiek dojrzewania, ale że to nic złego i że minie. Trzeba po prostu to zaakceptować, swoje uczucia, nie nakręcać ich, i poczekać, aż przeminą. I zacząć obracać się wśród rówieśniczek częściej, znaleźć sobie koleżankę, dziewczynę może nawet :)
      • herakles-one Re: To jakies porabane 13.04.19, 21:43
        Ja nie oceniam tego w kategoriach dobra i zła, lecz uważam, że psychoterapia w takim wypadku jaki autor opisuje byłaby wskazana. To, czy kompleks Edypa powstaje w sposób opisany przez Freuda, czy też na skutek specyficznych relacji w rodzinie -między rodzicami i rodzicami z dzieckiem - nie ma większego znaczenia. Sytuacja wymaga moim zdaniem fachowej pomocy ponieważ nierozwiązany kompleks może rzutować na przyszłe relacje z kobietami.www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/psychiatria/kompleks-edypa-objawy-i-leczenie-kompleks-edypa-u-doroslego-mezczyzny-aa-svb4-y9BS-K9Cr.html
        • herakles-one Re: To jakies porabane 13.04.19, 22:03
          Polecam też panom i matkom synów przeczytanie książeczki Wojciecha Eichelbergera- Zdradzony przez ojca. Tutaj recenzja.miastodzieci.pl/czytelnia/zdradzony-przez-ojca-recenzja/
          • kod_matrixa Re: To jakies porabane 13.04.19, 22:07
            herakles-one napisał:

            > Polecam też panom i matkom synów przeczytanie książeczki Wojciecha Eichelbergera- Zdradzony przez ojca. Tutaj recenzja.miastodzieci.pl/czytelnia/zdradzony-przez-ojca-recenzja/



            Matko jedyna, Herakles. Przynajmniej w weekend odpuścił byś sobie te horrory....
            • herakles-one Re: To jakies porabane 13.04.19, 22:33
              No widzisz, nawet w weekend muszę Ci uwagę zwrócić geniuszu, że pisze się odpuściłbyś, a nie jak napisałeś. To nie złośliwość, ale jak już chcesz uchodzić za geniusza to nie możesz takich błędów robić. Musisz dbać o swój image.
              • kod_matrixa Re: To jakies porabane 14.04.19, 08:35
                herakles-one napisał:

                > No widzisz, nawet w weekend muszę Ci uwagę zwrócić geniuszu, że pisze się odpu
                > ściłbyś, a nie jak napisałeś. To nie złośliwość, ale jak już chcesz uchodzić za
                > geniusza to nie możesz takich błędów robić. Musisz dbać o swój image.


                No pacz, jak żyć bez takiego purysty? No nie da siem.

                Co do terapii, to proponuję delikwenta przepuścić przez kalesony. Pewnie nie zaszkodzi, a może pomoże. Dokładnie tak jak z terapią.
            • afq Re: To jakies porabane 14.04.19, 01:14
              a to jest akurat bardzo dobra książka

              znam czytałem a potem jeszcze wracałem do niej
      • jakasporada Re: To jakies porabane 13.04.19, 23:19
        Szczerze powiedziawszy to nie inspirowalbym sie wyrezyserowanymi bajkami i nie porownywal ich z realnym zyciem.
        A z dziewczynami to ja mialem duzo kontaktu. To znaczy dopoki ich niedojrzalosc nie zaczela mnie draznic. Postanowilem sobie ze lepiej bedzie jesli skupie sie na czyms bardziej pozytecznym niz szukanie sobie dziewczyny.
        • jhet Re: To jakies porabane 14.04.19, 01:02
          Wyreżyserowane bajki to obraz naszego życia w realu, często mówią o nas znacznie więcej niż sami o sobie wiemy... Do tego często kręcone we współpracy ze specjalistami, psychologami. Faktem jest, że w wieku dojrzewania mózg wariuje i za obiekt uczuć wybiera sobie nieodpowiednie osoby, a matka czy ojciec są jednymi z najlepszych kandydatów. Do tego ty przejąłeś rolę ojca w domu... Twoje uczucia to nic nienormalnego czy złego, ale są nieodpowiednie, musisz poczekać aż miną i ich nie nakręcać. I tak, powinieneś więcej czasu spędzać z rówieśnikami, budować z nimi prawidłowe relacje, być nastolatkiem. Nie pisałam, byś szukał dziewczyny, ale byś spędzał z nimi czas. I kontakt z rówieśnikami to jest w tym momencie najpożyteczniejsza rzecz, jaką możesz dla siebie zrobić. Muszę przyznać, że twój impertynencki ton jest mało przyjemny, zachowujesz się jak ktoś, kto pozjadał wszelkie rozumy, jest taki mądry, dojrzały, i w ogóle ach i och, wszystko wie najlepiej. To czego oczekujesz po forum? Po co tu jesteś? Masz problem - idź do psychologa, z nim rozmawiaj, może jego będziesz szanował. Zakochanie to nie jest nic ważnego, zwykłe zawirowania hormonalne, uczucie bardzo płytkie i ulotne, chwilę jest a zaraz może go nie być. Można nim lekko sterować, podsycać je, np. fantazjami, uporczywymi myślami, albo wygaszać. Dla ciebie stanowi duży problem, więc idź do kogoś, kto będzie cię na bieżąco wspierał, słuchał, kto ci doradzi - do specjalisty.
          • opiump Re: To jakies porabane 14.04.19, 06:51
            jhet napisała:

            To czego oczekujesz po forum? Po co tu jesteś?

            Biorąc pod uwagę ledę16 oraz pozostałych w stosunku do Anki to pytanie trafione w 100 %
          • in.113 Re: To jakies porabane 14.04.19, 07:06
            Jhet dzięki że podjęłaś ten ciężar sensownie odpowiedzieć. Bo mnie sie juz z nim dyskutować nie chciało. Pocieszające jest to, ze choć autor czuje sie jakby pozjadał wszystkie rozumy i wszystko wie NAJlepiej, to jednak z tego sie na ogol wyrasta. Pisze na ogol bo niektórym taka mentalność wszechwiedzącego nastolatka pozostaje na kolejne dekady. Matka natura bywa okrutna.
            • herakles-one Re: To jakies porabane 14.04.19, 07:24
              Właśnie takie zaburzone relacje syna z matką czy córki z ojcem mają wpływ na kształtowanie się zaburzeń osobowości narcystycznej. Dlatego polecałem psychoterapię.
            • opiump Re: To jakies porabane 14.04.19, 08:37
              spotkałam się z gorszymi ograniczeniami umysłowymi. Może warto zamiast innych zmienić siebie :D
              • opiump Re: To jakies porabane 14.04.19, 08:38
                i to by było na tyle :)

                pozdro dla empatycznej i współczującej ledy oraz pozostałych tubylców :D
        • kod_matrixa Re: To jakies porabane 14.04.19, 09:14
          jakasporada napisał(a):

          > Szczerze powiedziawszy to nie inspirowalbym sie wyrezyserowanymi bajkami i nie
          > porownywal ich z realnym zyciem.
          > A z dziewczynami to ja mialem duzo kontaktu. To znaczy dopoki ich niedojrzalosc
          > nie zaczela mnie draznic. Postanowilem sobie ze lepiej bedzie jesli skupie sie
          > na czyms bardziej pozytecznym niz szukanie sobie dziewczyny.



          Nie widzę przeciwwskazań. Bajki można spokojnie stosować wymiennie z wiedzą psychologiczną. To wciąż ta sama jakość.
    • in.113 Re: To jakies porabane 13.04.19, 22:44
      Piszesz, ze jesteś dojrzały, ale to co piszesz świadczy o tym, ze absolutnie nie jesteś dojrzaly. Dojrzałość przyjdzie i wtedy możesz żałować, że ten temat poruszyłeś z matka. Lepiej to przeczekaj. Moze warto obejrzeć film, który ktoś polecał. Z opisu wynika ze jesteś sam z matka. I wszedłeś w role jej partnera. Tak często bywa w mniejszym lub większym stopniu, gdy matce partnera brakuje. I możliwe ze ona Cię nieświadomie uwodzi a Ty odbierasz wszystko intensywniej, gdyż jesteś w wieku dojrzewania. Przeczekaj ten czas. Matkę moze ta sytuacja przerazić. Moze nie byc tak pięknie, jak domyślam sie bylo w filmie. Aby wlasciwie wybrnąć z tej sytuacji matce potrzebna byłaby wiedza psychologiczna lub wsparcie psychologa. Szkoda, ze pedagog nie stanęła na wysokości zadania.

      Tak to wszystko działa ze mężczyźni na partnerki wybieraj kobiety podobne do matek. A kobiety partnerów podobnych do ojców. Znajdziesz sobie kobietę do niej podobna i sie nią zaopiekujesz.

      Dojrzewanie to trudny okres 😉

      • in.113 Re: To jakies porabane 13.04.19, 23:09
        Ps..i faktycznie Eichelberg sensownie temat tłumaczy.
      • jakasporada Re: To jakies porabane 13.04.19, 23:15
        Nie da sie kogos przekonac logika aby sie w kims zakochal/odkochal. Powinienes to wiedziec skoro masz taka wiedza na temat tego kto jakiego partnera wybiera.
        • herakles-one Re: To jakies porabane 14.04.19, 07:15
          Jakaśporada ! To prawda, że nie logika decyduje o zakochaniu i odkochaniu. W dużym stopniu o zakochaniu decydują czynniki nieświadome dla nas. Co nazywasz wyreżyserowanymi bajkami?
          • in.113 Re: To jakies porabane 14.04.19, 07:36
            Herakles jak na zakochanie raczej wpywu sie nie ma (choc można dyskutować) to na odkochanie juz sie ma. To to o czym pisała jhet. Można besensowne uczucie uporczywie podsycać. Do niczego dobrego to nie prowadzi.
            • kod_matrixa Re: To jakies porabane 14.04.19, 09:02
              in.113 napisała:

              > Herakles jak na zakochanie raczej wpywu sie nie ma (choc można dyskutować) to n
              > a odkochanie juz sie ma. To to o czym pisała jhet. Można besensowne uczucie upo
              > rczywie podsycać. Do niczego dobrego to nie prowadzi.


              To prawda. Najskuteczniejszym sposobem jest dekapitacja.
              • mmkaa1 Re: To jakies porabane 14.04.19, 09:19
                kod_matrixa napisał:

                Można besensowne uczuc
                > ie upo
                > > rczywie podsycać. Do niczego dobrego to nie prowadzi.
                >
                >
                > To prawda. Najskuteczniejszym sposobem jest dekapitacja.
                >
                >
                >

                O ile to odciecie (tytulowe odrabanie) jest jedynym wyjsciem dla chlopca w takiej sytuacji, to moze utworzyc schemat w relacjach milosnych z kobietami. Mezczyzna bedzie kobiety dopuszczal do milosci duchowej, odcinajac seksualnosc. I jeszcze bedzie te "milosc" podsycal, uwznioslal, racjonalizowal.
                Tymczasem jest to tylko odtwarzanie tego schematu, az do zrozumienia i rozwiazania problemu.
                • kod_matrixa Re: To jakies porabane 14.04.19, 09:31
                  mmkaa1 napisała:

                  > kod_matrixa napisał:
                  >
                  > Można besensowne uczuc
                  > > ie upo
                  > > > rczywie podsycać. Do niczego dobrego to nie prowadzi.
                  > >
                  > >
                  > > To prawda. Najskuteczniejszym sposobem jest dekapitacja.
                  > >
                  > >
                  > >
                  >
                  > O ile to odciecie (tytulowe odrabanie) jest jedynym wyjsciem dla chlopca w taki
                  > ej sytuacji, to moze utworzyc schemat w relacjach milosnych z kobietami. Mezczy
                  > zna bedzie kobiety dopuszczal do milosci duchowej, odcinajac seksualnosc. I jes
                  > zcze bedzie te "milosc" podsycal, uwznioslal, racjonalizowal.
                  > Tymczasem jest to tylko odtwarzanie tego schematu, az do zrozumienia i rozwiaza
                  > nia problemu.


                  Przedmówcy deliberują raczej o odrzuceniu miłości jako uczucia. A to gnieździ się w głowie, więc...

                  Lepiej sprawy by się miały gdyby trzeba było odciąć tylko samą seksualność. Chlast... i po interesie.
                  • mmkaa1 Re: To jakies porabane 14.04.19, 09:41
                    kod_matrixa napisał:

                    > > > To prawda. Najskuteczniejszym sposobem jest dekapitacja.
                    > >
                    > >
                    > > O ile to odciecie (tytulowe odrabanie) jest jedynym wyjsciem dla chlopca
                    > w taki
                    > > ej sytuacji, to moze utworzyc schemat w relacjach milosnych z kobietami.
                    > Mezczy
                    > > zna bedzie kobiety dopuszczal do milosci duchowej, odcinajac seksualnosc.
                    > I jes
                    > > zcze bedzie te "milosc" podsycal, uwznioslal, racjonalizowal.
                    > > Tymczasem jest to tylko odtwarzanie tego schematu, az do zrozumienia i ro
                    > zwiaza
                    > > nia problemu.
                    >
                    >
                    > Przedmówcy deliberują raczej o odrzuceniu miłości jako uczucia. A to gnieździ s
                    > ię w głowie, więc...
                    >
                    > Lepiej sprawy by się miały gdyby trzeba było odciąć tylko samą seksualność. Chl
                    > ast... i po interesie.
                    >

                    "Interes" odcina sie za pomoca glowy, uczucie do matki zostaje czyste, bez skazenia brudnymi seksualnymi myslami.
                    A ze te mysli i tak czasami wylaza to sie je ukierunkowuje np. na prostytutki lub starsze partnerki symbolizujace matke i sie je traktuje wylacznie jak maszyny do seksu i nimi pogardza, uprawia zemste za psychiczna kastracje z powodu matczynej manipulacji. Albo tez moze zostaje sie impotentem i kocha tylko duchowo wyimaginowane nietykalne istoty.
                    Tak czy inaczej tragedia. A wystarczy znow polaczyc uczucie z miloscia cielesna.
                    Zejsc na ziemie!
                    :)
                    • kod_matrixa Re: To jakies porabane 14.04.19, 09:47
                      mmkaa1 napisała:

                      > kod_matrixa napisał:
                      >
                      > > > > To prawda. Najskuteczniejszym sposobem jest dekapitacja.
                      > > >
                      > > >
                      > > > O ile to odciecie (tytulowe odrabanie) jest jedynym wyjsciem dla ch
                      > lopca
                      > > w taki

                      >
                      > "Interes" odcina sie za pomoca glowy, uczucie do matki zostaje czyste, bez skaz
                      > enia brudnymi seksualnymi myslami.
                      > A ze te mysli i tak czasami wylaza to sie je ukierunkowuje np. na prostytutki l
                      > ub starsze partnerki symbolizujace matke i sie je traktuje wylacznie jak maszyn
                      > y do seksu i nimi pogardza, uprawia zemste za psychiczna kastracje z powodu mat
                      > czynej manipulacji. Albo tez moze zostaje sie impotentem i kocha tylko duchowo
                      > wyimaginowane nietykalne istoty.
                      > Tak czy inaczej tragedia. A wystarczy znow polaczyc uczucie z miloscia cielesna
                      > .
                      > Zejsc na ziemie!
                      > :)


                      Ale jak interes ciach.... to prostytutki już nie...


                      • mmkaa1 Re: To jakies porabane 14.04.19, 10:16

                        > Ale jak interes ciach.... to prostytutki już nie...
                        >
                        Moze i tak byc, impotencja moze byc calkowita, wtedy mozna zostac guru duchowym lub ksiedzem.
                        Odciete potrzeby moga sie tez wylaniac od czasu do czasu i taka osoba ma druga osobowosc, ktora na jakis czas przejmuje kontrole i idzie sie zaspokoic. A potem znowu jest grzeczna.
                        • in.113 Re: To jakies porabane 14.04.19, 10:36
                          mmkaa1 napisała:

                          >
                          > > Ale jak interes ciach.... to prostytutki już nie...
                          > >
                          > Moze i tak byc, impotencja moze byc calkowita, wtedy mozna zostac guru duchowym
                          > lub ksiedzem.
                          > Odciete potrzeby moga sie tez wylaniac od czasu do czasu i taka osoba ma druga
                          > osobowosc, ktora na jakis czas przejmuje kontrole i idzie sie zaspokoic. A pote
                          > m znowu jest grzeczna.

                          Nie dość ze grzeczna, to jeszcze innych poucza, ze za dużo seksu im w głowie. Haha. My juz ten scenariusz znamy, jak to owca raz przebrała sie za wilkołaka, a teraz świętoszka rżnie.
                          • kod_matrixa Re: To jakies porabane 14.04.19, 10:51
                            in.113 napisała:

                            > mmkaa1 napisała:
                            >
                            > >
                            > > > Ale jak interes ciach.... to prostytutki już nie...
                            > > >
                            > > Moze i tak byc, impotencja moze byc calkowita, wtedy mozna zostac guru du
                            > chowym
                            > > lub ksiedzem.
                            > > Odciete potrzeby moga sie tez wylaniac od czasu do czasu i taka osoba ma
                            > druga
                            > > osobowosc, ktora na jakis czas przejmuje kontrole i idzie sie zaspokoic.
                            > A pote
                            > > m znowu jest grzeczna.
                            >
                            > Nie dość ze grzeczna, to jeszcze innych poucza, ze za dużo seksu im w głowie. H
                            > aha. My juz ten scenariusz znamy, jak to owca raz przebrała sie za wilkołaka, a
                            > teraz świętoszka rżnie.


                            Tak, tak. Za dnia jest się grzewczym, a w nocy zboczeńcem latającym po parku. A nawet Kubą Rozpruwaczem.

                            No bo przecież skoro ja jestem zboczona/ny to inni też muszą i kuniec! :-D
                            • mmkaa1 Re: To jakies porabane 14.04.19, 10:59

                              >
                              > Tak, tak. Za dnia jest się grzewczym, a w nocy zboczeńcem latającym po parku. A
                              > nawet Kubą Rozpruwaczem.
                              >
                              > No bo przecież skoro ja jestem zboczona/ny to inni też muszą i kuniec! :-D

                              Ja mysle, ze za dnia moga panowac inne normy, a po zmierzchu niech panuja inne ;)
                              I wilk syty, i owca cala.
                          • mmkaa1 Re: To jakies porabane 14.04.19, 11:04

                            > Nie dość ze grzeczna, to jeszcze innych poucza, ze za dużo seksu im w głowie. H
                            > aha. My juz ten scenariusz znamy, jak to owca raz przebrała sie za wilkołaka, a
                            > teraz świętoszka rżnie.

                            I co sie dzialo? :)
                    • kod_matrixa Re: To jakies porabane 14.04.19, 09:52
                      mmkaa1 napisała:

                      > kod_matrixa napisał:
                      >
                      > > > > To prawda. Najskuteczniejszym sposobem jest dekapitacja.
                      > > >
                      > > >

                      > > Lepiej sprawy by się miały gdyby trzeba było odciąć tylko samą seksualnoś
                      > ć. Chl
                      > > ast... i po interesie.
                      > >
                      >
                      > "Interes" odcina sie za pomoca glowy, uczucie do matki zostaje czyste, bez skaz
                      > enia brudnymi seksualnymi myslami.
                      > A ze te mysli i tak czasami wylaza to sie je ukierunkowuje np. na prostytutki l
                      > ub starsze partnerki symbolizujace matke i sie je traktuje wylacznie jak maszyn
                      > y do seksu i nimi pogardza, uprawia zemste za psychiczna kastracje z powodu mat
                      > czynej manipulacji. Albo tez moze zostaje sie impotentem i kocha tylko duchowo
                      > wyimaginowane nietykalne istoty.
                      > Tak czy inaczej tragedia. A wystarczy znow polaczyc uczucie z miloscia cielesna
                      > .
                      > Zejsc na ziemie!
                      > :)


                      Może wycięcie samej przysadki mózgowej by pomogło? Taka mała lobotomia.

                      A jak pacjent zbyt pobudzony i wszystko mu się tylko z jednym kojarzy, to najlepiej wraz z ciałem migdałowatym.
                      • mmkaa1 Re: To jakies porabane 14.04.19, 10:08
                        kod_matrixa napisał:

                        >
                        >
                        >
                        > Może wycięcie samej przysadki mózgowej by pomogło? Taka mała lobotomia.
                        >
                        > A jak pacjent zbyt pobudzony i wszystko mu się tylko z jednym kojarzy, to najle
                        > piej wraz z ciałem migdałowatym.
                        >
                        Cos tam z mozgiem sie dzieje ;)
                        narcyzm sie uaktywnia poprzez odciecie od uczuc, pojawia sie postawa wyzszosciowa - odlot w rejony wyzsze niz genitalia - pojawia sie maska guru duchowego lub intelektualnego, a w kazdym razie niedotykalskiego autorytetu
                        • kod_matrixa Re: To jakies porabane 14.04.19, 10:15
                          mmkaa1 napisała:

                          > kod_matrixa napisał:
                          >
                          > >
                          > >
                          > >
                          > > Może wycięcie samej przysadki mózgowej by pomogło? Taka mała lobotomia.
                          > >
                          > > A jak pacjent zbyt pobudzony i wszystko mu się tylko z jednym kojarzy, to
                          > najle
                          > > piej wraz z ciałem migdałowatym.
                          > >
                          > Cos tam z mozgiem sie dzieje ;)
                          > narcyzm sie uaktywnia poprzez odciecie od uczuc, pojawia sie postawa wyzszoscio
                          > wa - odlot w rejony wyzsze niz genitalia - pojawia sie maska guru duchowego lub
                          > intelektualnego, a w kazdym razie niedotykalskiego autorytetu


                          Prawdziwe piękno umysłu do narcyzmu ma się jak pięść do nosa.
                          • mmkaa1 Re: To jakies porabane 14.04.19, 10:19

                            > Prawdziwe piękno umysłu do narcyzmu ma się jak pięść do nosa.
                            >
                            To prawda, prawdziwe i pelne czlowieczenstwo to nie narcyzm.
                    • in.113 Re: To jakies porabane 14.04.19, 09:55
                      Ale jak ten szesnastolatek ma zejść na ziemie, aby sie w przyszłości nie potłuc?
                      Myślę, ze herakles ma racje. Psycholog pomoże mu wejść na nowo w role syna.
                      • in.113 Re: To jakies porabane 14.04.19, 10:02
                        Nim zauroczenie przybierze formę obsesji samo minie. Bo jest podwójnie niedorzeczne. Potem przyjdzie zażenowanie.
                        • kod_matrixa Re: To jakies porabane 14.04.19, 10:12
                          in.113 napisała:

                          > Nim zauroczenie przybierze formę obsesji samo minie. Bo jest podwójnie niedorze
                          > czne. Potem przyjdzie zażenowanie.


                          Oby tylko nie trafił na terapię, bo to zażenowanie, o którym piszesz w porównaniu do tego czego tam mógł by się dowiedzieć będzie zaledwie niewinną igraszką.
                          • herakles-one Re: To jakies porabane 14.04.19, 11:17
                            Matrix, ale ja go namawiam na terapię, a nie na molestowanie i stalking terapeutki !
                            • kod_matrixa Re: To jakies porabane 14.04.19, 11:33
                              herakles-one napisał:

                              > Matrix, ale ja go namawiam na terapię, a nie na molestowanie i stalking terapeu
                              > tki !


                              Sądząc po obsesjach terapeutów, którzy posądzają Bogu ducha winnych ludzi o molestowanie, nasz autor wątku może zostać posądzony o wielokrotny gwałt ze szczególnym okrucieństwem. A przynajmniej o zamiar jego dokonania.
                              • herakles-one Re: To jakies porabane 14.04.19, 14:48
                                Oj Matrix , Matrix obsesje to masz Ty , a nie terapeuci. Ty masz obsesje na punkcie terapeutów. Najpierw miałeś na punkcie jednej terapeutki, ale Ci się to pogłębiło i rozszerzyło. Trzeba będzie opisać taki przypadek.🌋
                                • kod_matrixa Re: To jakies porabane 14.04.19, 15:24
                                  herakles-one napisał:

                                  > Oj Matrix , Matrix obsesje to masz Ty , a nie terapeuci. Ty masz obsesje na pun
                                  > kcie terapeutów. Najpierw miałeś na punkcie jednej terapeutki, ale Ci się to po
                                  > głębiło i rozszerzyło. Trzeba będzie opisać taki przypadek.🌋


                                  No pewnie. Powtarzaj tak sobie 3 x dziennie po każdym posiłku dla poprawienia samopoczucia. Samooszukiwanie z myślenia krytycznego się kłania.


                                  A tymczasem...

                                  • mmkaa1 Re: To jakies porabane 14.04.19, 15:46
                                    Obejrzalam fragment parominutowy.
                                    Jakie zalozenie mi sie nie podoba:
                                    - ze rzeczywistosc jest jedna i pan Witkowaki wie jaka ona jest - racjonalna i dajaca sie zbadac empirycznie.

                                    To jest tylko jego wolny wybor odbierania rzeczywistosci i jego filtr.
                                    • kod_matrixa Re: To jakies porabane 14.04.19, 15:50
                                      mmkaa1 napisała:

                                      > Obejrzalam fragment parominutowy.
                                      > Jakie zalozenie mi sie nie podoba:
                                      > - ze rzeczywistosc jest jedna i pan Witkowaki wie jaka ona jest - racjonalna i
                                      > dajaca sie zbadac empirycznie.
                                      >
                                      > To jest tylko jego wolny wybor odbierania rzeczywistosci i jego filtr.



                                      Żeby móc badać (nie wspominając o leczeniu) ludzką psychikę, trzeba oprzeć się o pewne uniwersalne narzędzia jakie daje racjonalność, bo w przeciwnym razie nie będziemy mieć doczynienia z badaniem czy lecznictwem tylko nową religią.
                                      • kod_matrixa Re: To jakies porabane 14.04.19, 15:52
                                        kod_matrixa napisał:

                                        > mmkaa1 napisała:
                                        >
                                        > > Obejrzalam fragment parominutowy.
                                        > > Jakie zalozenie mi sie nie podoba:
                                        > > - ze rzeczywistosc jest jedna i pan Witkowaki wie jaka ona jest - racjona
                                        > lna i
                                        > > dajaca sie zbadac empirycznie.
                                        > >
                                        > > To jest tylko jego wolny wybor odbierania rzeczywistosci i jego filtr.
                                        >
                                        >
                                        >
                                        > Żeby móc badać (nie wspominając o leczeniu) ludzką psychikę, trzeba oprzeć się
                                        > o pewne uniwersalne narzędzia jakie daje racjonalność, bo w przeciwnym razie ni
                                        > e będziemy mieć doczynienia z badaniem czy lecznictwem tylko nową religią.
                                        >
                                        >
                                        >


                                        A modlić lub medytować to można samemu na własną rękę w dodatku bez kosztowo i nawet bez NFZ.
                                        • mmkaa1 Re: To jakies porabane 14.04.19, 16:03
                                          kod_matrixa napisał:

                                          > kod_matrixa napisał:
                                          >
                                          > > mmkaa1 napisała:
                                          > >
                                          > > > Obejrzalam fragment parominutowy.
                                          > > > Jakie zalozenie mi sie nie podoba:
                                          > > > - ze rzeczywistosc jest jedna i pan Witkowaki wie jaka ona jest - r
                                          > acjona
                                          > > lna i
                                          > > > dajaca sie zbadac empirycznie.
                                          > > >
                                          > > > To jest tylko jego wolny wybor odbierania rzeczywistosci i jego fil
                                          > tr.
                                          > >
                                          > >
                                          > >
                                          > > Żeby móc badać (nie wspominając o leczeniu) ludzką psychikę, trzeba oprze
                                          > ć się
                                          > > o pewne uniwersalne narzędzia jakie daje racjonalność, bo w przeciwnym ra
                                          > zie ni
                                          > > e będziemy mieć doczynienia z badaniem czy lecznictwem tylko nową religią
                                          > .
                                          To Twoje zdanie.
                                          Moje osobiste zdanie jest obecnie takie: zeby moc badac ludzka psychike, czyli dusze, psycho-logia to nauka o duszy, trzeba znalezc adekwatne narzedzia do jej badania. Dusza nie jest materialna wiec trzeba znalezc przejawianie sie jej w rzeczywistosci.
                                          To badal wlasnie C.G. Jung.
                                          To tez ja badalam u siebie sama, nie wiedzac co robie. Moje badania pokrywaja sie z Jungowska koncepcja.

                                          Ty moze chcesz badac rozum, racjonalnosc?



                                          >
                                          >
                                          > A modlić lub medytować to można samemu na własną rękę w dodatku bez kosztowo i
                                          > nawet bez NFZ.
                                          >
                                          >
                                          >
                                          • kod_matrixa Re: To jakies porabane 14.04.19, 16:09
                                            mmkaa1 napisała:

                                            > kod_matrixa napisał:
                                            >
                                            > > kod_matrixa napisał:
                                            > >
                                            > > > mmkaa1 napisała:
                                            > > >

                                            > > acjona
                                            > > > lna i
                                            > > > > dajaca sie zbadac empirycznie.
                                            > > > >
                                            > > > > To jest tylko jego wolny wybor odbierania rzeczywistosci i je
                                            > go fil
                                            > > tr.
                                            > > >
                                            > > >
                                            > > >
                                            > > > Żeby móc badać (nie wspominając o leczeniu) ludzką psychikę, trzeba
                                            > oprze
                                            > > ć się
                                            > > > o pewne uniwersalne narzędzia jakie daje racjonalność, bo w przeciw
                                            > nym ra
                                            > > zie ni
                                            > > > e będziemy mieć doczynienia z badaniem czy lecznictwem tylko nową r
                                            > eligią
                                            > > .
                                            > To Twoje zdanie.
                                            > Moje osobiste zdanie jest obecnie takie: zeby moc badac ludzka psychike, czyli
                                            > dusze, psycho-logia to nauka o duszy, trzeba znalezc adekwatne narzedzia do jej
                                            > badania. Dusza nie jest materialna wiec trzeba znalezc przejawianie sie jej w
                                            > rzeczywistosci.
                                            > To badal wlasnie C.G. Jung.
                                            > To tez ja badalam u siebie sama, nie wiedzac co robie. Moje badania pokrywaja s
                                            > ie z Jungowska koncepcja.
                                            >
                                            > Ty moze chcesz badac rozum, racjonalnosc?
                                            >
                                            >
                                            >
                                            > >
                                            > >
                                            > > A modlić lub medytować to można samemu na własną rękę w dodatku bez koszt
                                            > owo i
                                            > > nawet bez NFZ.
                                            > >
                                            > >
                                            > >


                                            Przecież to psychologia rzekomo robi. Jeżeli odlatuje w chmury, to autorytety przestają mieć rację bytu na czele z Jungiem, Freudem i kim tam jeszcze chcesz. Nie wspominając o zwykłych psychologach.
                                            • mmkaa1 Re: To jakies porabane 14.04.19, 16:23
                                              kod_matrixa napisał

                                              > > > > Żeby móc badać (nie wspominając o leczeniu) ludzką psychikę,
                                              > trzeba
                                              > > oprze
                                              > > > ć się
                                              > > > > o pewne uniwersalne narzędzia jakie daje racjonalność, bo w p
                                              > rzeciw
                                              > > nym ra
                                              > > > zie ni
                                              > > > > e będziemy mieć doczynienia z badaniem czy lecznictwem tylko
                                              > nową r
                                              > > eligią
                                              > > > .
                                              > > To Twoje zdanie.
                                              > > Moje osobiste zdanie jest obecnie takie: zeby moc badac ludzka psychike,
                                              > czyli
                                              > > dusze, psycho-logia to nauka o duszy, trzeba znalezc adekwatne narzedzia
                                              > do jej
                                              > > badania. Dusza nie jest materialna wiec trzeba znalezc przejawianie sie
                                              > jej w
                                              > > rzeczywistosci.
                                              > > To badal wlasnie C.G. Jung.
                                              > > To tez ja badalam u siebie sama, nie wiedzac co robie. Moje badania pokry
                                              > waja s
                                              > > ie z Jungowska koncepcja.
                                              > >
                                              > > Ty moze chcesz badac rozum, racjonalnosc?

                                              >
                                              > Przecież to psychologia rzekomo robi. Jeżeli odlatuje w chmury, to autorytety p
                                              > rzestają mieć rację bytu na czele z Jungiem, Freudem i kim tam jeszcze chcesz.
                                              > Nie wspominając o zwykłych psychologach.

                                              Dla mnie odkrycie koncepcji Junga bylo radosnym potwierdzeniem mojego osobistego doswiadczenia. Nie jest moim guru ale raczej partnerem ;)
                                              Wspolnota doswiadczen jest bardzo wspierajaca.

                                              Widze rozne koncepcje psychologiczne jako po prostu opis badan nad jakims obszarem ludzkiego funkcjonowania, Lowen skupil sie na ciele, Jung na nieswiadomosci, ktos tam na pamieci, ktos inny na odruchach, inny na potrzebach, jeszcze kolejny na seksualnosci.
                                              Jest to poszatkowane ale wcale nie jest bledne o ile oparte na autentycznym doswiadczeniu.

                                              Terapia tez moze byc ok o ile postawimy sobie cel i jest on mozliwy do realizacji, np. Wyrzyganie swojego wstydu i opowiedzenie o upokarzajacych sytuacjach, o ktorych nie chcemy mowic nikomu bliskiemu. Nauka asertywnosci. Itp.

                                              Poza tym ciezko sie pisze tutaj, bo to obszerne wywody, mam propozycje - jesli chcesz pogadac szerzej o tym, to mozemy sie zdzwonic, mozesz sie odezwac na @ gazetowego.
                                              • herakles-one Re: To jakies porabane 14.04.19, 18:17
                                                Tylko, że Matrix jak na razie nie odróżnia jeszcze psychologii od psychoterapii. W psychologii są różne podejścia i różne metody badań się stosuje w zależności od podejścia, a Matrix do jednego worka wsadza psychologię jako taką i psychoterapię i robi z tego taką niestrawną papkę, którą krytykuje w czambuł.
                                              • kod_matrixa Re: To jakies porabane 14.04.19, 18:59
                                                mmkaa1 napisała:

                                                > kod_matrixa napisał
                                                >
                                                > > > > > Żeby móc badać (nie wspominając o leczeniu) ludzką psyc
                                                > hikę,
                                                > > trzeba
                                                > > > oprze
                                                > > > > ć się
                                                > > > > > o pewne uniwersalne narzędzia jakie daje racjonalność,
                                                > bo w p
                                                > > rzeciw

                                                > > waja s
                                                > > > ie z Jungowska koncepcja.
                                                > > >
                                                > > > Ty moze chcesz badac rozum, racjonalnosc?
                                                >
                                                > >
                                                > > Przecież to psychologia rzekomo robi. Jeżeli odlatuje w chmury, to autory
                                                > tety p
                                                > > rzestają mieć rację bytu na czele z Jungiem, Freudem i kim tam jeszcze ch
                                                > cesz.
                                                > > Nie wspominając o zwykłych psychologach.
                                                >
                                                > Dla mnie odkrycie koncepcji Junga bylo radosnym potwierdzeniem mojego osobisteg
                                                > o doswiadczenia. Nie jest moim guru ale raczej partnerem ;)
                                                > Wspolnota doswiadczen jest bardzo wspierajaca.
                                                >
                                                > Widze rozne koncepcje psychologiczne jako po prostu opis badan nad jakims obsza
                                                > rem ludzkiego funkcjonowania, Lowen skupil sie na ciele, Jung na nieswiadomosci
                                                > , ktos tam na pamieci, ktos inny na odruchach, inny na potrzebach, jeszcze kol
                                                > ejny na seksualnosci.
                                                > Jest to poszatkowane ale wcale nie jest bledne o ile oparte na autentycznym dos
                                                > wiadczeniu.
                                                >
                                                > Terapia tez moze byc ok o ile postawimy sobie cel i jest on mozliwy do realizac
                                                > ji, np. Wyrzyganie swojego wstydu i opowiedzenie o upokarzajacych sytuacjach, o
                                                > ktorych nie chcemy mowic nikomu bliskiemu. Nauka asertywnosci. Itp.
                                                >
                                                > Poza tym ciezko sie pisze tutaj, bo to obszerne wywody, mam propozycje - jesli
                                                > chcesz pogadac szerzej o tym, to mozemy sie zdzwonic, mozesz sie odezwac na @ g
                                                > azetowego.


                                                I co ta poszatkowana, subiektywna wiedza wnosi? To, że ktoś podzieli się swoją nawet najbardziej egzotyczną teorią, a wśród milionów znajdą się ludzie, którzy odnajdą w niej zbieżne ze swoimi subiektywnymi odczuciami elementy, nie wnosi praktycznie nic.

                                                To klasyczny przykład efektu horoskopowego. Poczytaj sobie na czym ten "fenomen" polega, zanim zaczniesz się fascynować w sumie banalnym zjawiskiem, opartym na rachunku prawdopodobieństwa.
                                • kod_matrixa Re: To jakies porabane 14.04.19, 15:43
                                  herakles-one napisał:

                                  > Oj Matrix , Matrix obsesje to masz Ty , a nie terapeuci. Ty masz obsesje na pun
                                  > kcie terapeutów. Najpierw miałeś na punkcie jednej terapeutki, ale Ci się to po
                                  > głębiło i rozszerzyło. Trzeba będzie opisać taki przypadek.🌋


                                  Powiem Ci Herakles jeszcze jedną rzecz. Mianowicie, gdyby psychologowie zdawali sobie sprawę ze swojego deficytu elementarnej wiedzy, o czym nb nie mają bladego pojęcia, z zakresu logiki, że o takiej matematyce nie wspomnę - co ma niewyobrażalne w skutkach implikacje w kontekście rozumienia świata, z ludzką psychiką włącznie - to z zażenowania, nie otworzyli by ust do końca swojego życia.

                                  :O)
                                  • kod_matrixa Re: To jakies porabane 14.04.19, 15:47
                                    kod_matrixa napisał:

                                    > herakles-one napisał:
                                    >
                                    > > Oj Matrix , Matrix obsesje to masz Ty , a nie terapeuci. Ty masz obsesje
                                    > na pun
                                    > > kcie terapeutów. Najpierw miałeś na punkcie jednej terapeutki, ale Ci się
                                    > to po
                                    > > głębiło i rozszerzyło. Trzeba będzie opisać taki przypadek.🌋
                                    >
                                    >
                                    > Powiem Ci Herakles jeszcze jedną rzecz. Mianowicie, gdyby psychologowie zdawali
                                    > sobie sprawę ze swojego deficytu elementarnej wiedzy, o czym nb nie mają blade
                                    > go pojęcia, z zakresu logiki, że o takiej matematyce nie wspomnę - co ma niewyo
                                    > brażalne w skutkach implikacje w kontekście rozumienia świata, z ludzką psychik
                                    > ą włącznie - to z zażenowania, nie otworzyli by ust do końca swojego życia.
                                    >
                                    > :O)
                                    >
                                    >
                                    >
                                    >


                                    Ale jak powszechnie wiadomo, świadomi inaczej są szczęśliwsi. Do tego tacy, uszczerbku na swoim "naukowym" wizerunku z pewnością nie doznają. :-)
                                  • herakles-one Re: To jakies porabane 14.04.19, 17:25
                                    Matrix napisał:

                                    "Powiem Ci Herakles jeszcze jedną rzecz. Mianowicie, gdyby psychologowie zdawali sobie sprawę ze swojego deficytu elementarnej wiedzy, o czym nb nie mają bladego pojęcia, z zakresu logiki, że o takiej matematyce nie wspomnę - co ma niewyobrażalne w skutkach implikacje w kontekście rozumienia świata, z ludzką psychiką włącznie - to z zażenowania, nie otworzyli by ust do końca swojego życia "

                                    I Ty Matrix masz misję ten brak elementarnej wiedzy psychologom uświadomić ? Byłoby dobrze byś najpierw sam pozyskał elementarną wiedzę z zakresu psychologii, bo inaczej nikt poważnie Cię nie potraktuje.
                                    • kod_matrixa Re: To jakies porabane 14.04.19, 18:41
                                      herakles-one napisał:

                                      > Matrix napisał:
                                      >
                                      > "Powiem Ci Herakles jeszcze jedną rzecz. Mianowicie, gdyby psychologowie zdawal
                                      > i sobie sprawę ze swojego deficytu elementarnej wiedzy, o czym nb nie mają blad
                                      > ego pojęcia, z zakresu logiki, że o takiej matematyce nie wspomnę - co ma niewy
                                      > obrażalne w skutkach implikacje w kontekście rozumienia świata, z ludzką psychi
                                      > ką włącznie - to z zażenowania, nie otworzyli by ust do końca swojego życia "
                                      >
                                      > I Ty Matrix masz misję ten brak elementarnej wiedzy psychologom uświadomić ? By
                                      > łoby dobrze byś najpierw sam pozyskał elementarną wiedzę z zakresu psychologii,
                                      > bo inaczej nikt poważnie Cię nie potraktuje.


                                      I co ta poszatkowana, subiektywna wiedza wnosi? To, że ktoś podzieli się swoją nawet najbardziej egzotyczną teorią, a wśród milionów znajdą się ludzie, którzy odnajdą w niej zbieżne ze swoimi subiektywnymi odczuciami elementy, nie wnosi praktycznie nic.

                                      To klasyczny przykład efektu horoskopowego. Poczytaj sobie na czym ten "fenomen" polega, zanim zaczniesz się fascynować w sumie banalnym zjawiskiem, opartym na rachunku prawdopodobieństwa.
                                      • kod_matrixa Re: To jakies porabane 14.04.19, 18:57
                                        Sorry, to miało odnieść się do postu Mmkaa1, a nie do Heraklesa.
                                      • herakles-one Re: To jakies porabane 14.04.19, 18:59
                                        Wiedza nie jest poszatkowana, bo każdy absolwent psychologii powinien mieć opanowane wszystkie podejścia i dopiero te podejścia razem wzięte objaśniają zachowania ludzkie. I tak mamy podejście: biologiczne, teorii uczenia się, poznawcze, społeczno-kulturowe, psychoanalityczne.
                                        • kod_matrixa Re: To jakies porabane 14.04.19, 19:09
                                          herakles-one napisał:

                                          > Wiedza nie jest poszatkowana, bo każdy absolwent psychologii powinien mieć opan
                                          > owane wszystkie podejścia i dopiero te podejścia razem wzięte objaśniają zachow
                                          > ania ludzkie. I tak mamy podejście: biologiczne, teorii uczenia się, poznawcze,
                                          > społeczno-kulturowe, psychoanalityczne.


                                          O poszatkowanej wiedzy nie było do Ciebie. Pomyliłem wpisy. Zamiast do Mmkaa1 wysłałem go do Ciebie. A ojreślenie "poszatkowanej wiedzy", użyła właśnie Mmkaa1. Ja tylko je zacytowałem.
                                          • kod_matrixa Re: To jakies porabane 14.04.19, 19:17
                                            kod_matrixa napisał:

                                            > herakles-one napisał:
                                            >
                                            > > Wiedza nie jest poszatkowana, bo każdy absolwent psychologii powinien mie
                                            > ć opan
                                            > > owane wszystkie podejścia i dopiero te podejścia razem wzięte objaśniają
                                            > zachow
                                            > > ania ludzkie. I tak mamy podejście: biologiczne, teorii uczenia się, pozn
                                            > awcze,
                                            > > społeczno-kulturowe, psychoanalityczne.
                                            >
                                            >
                                            > O poszatkowanej wiedzy nie było do Ciebie. Pomyliłem wpisy. Zamiast do Mmkaa1 w
                                            > ysłałem go do Ciebie. A ojreślenie "poszatkowanej wiedzy", użyła właśnie Mmkaa1
                                            > . Ja tylko je zacytowałem


                                            Wiesz Herakles czemu na psychologię idzie tak dużo kobiet, a mało mężczyzn?

                                            Kobiety są z natury bardziej emocjonalne, a więc interesuje je pogłębianie wiedzy niejako z automatu bardziej niż mężczyzn. Niestety przy tym nie są tak dobre (statystycznie) w myśleniu logicznym, analitycznym i ogólnie poznawczym. Powyżej 110 pkt na krzywej Gaussa odnotowuje się drastyczny spadek krzywej w stosunku do mężczyzn.

                                            Nie chcę wyjść na seksistę, ale natura jest nieubłagana i ma to swoje odzwierciedlenie niestety także z dużą szkodą dla psychologii.
                                            • mmkaa1 Re: To jakies porabane 14.04.19, 19:39

                                              > Kobiety są z natury bardziej emocjonalne, a więc interesuje je pogłębianie wied
                                              > zy niejako z automatu bardziej niż mężczyzn. Niestety przy tym nie są tak dobre
                                              > (statystycznie) w myśleniu logicznym, analitycznym i ogólnie poznawczym. Powyż
                                              > ej 110 pkt na krzywej Gaussa odnotowuje się drastyczny spadek krzywej w stosunk
                                              > u do mężczyzn.
                                              >
                                              > Nie chcę wyjść na seksistę, ale natura jest nieubłagana i ma to swoje odzwierci
                                              > edlenie niestety także z dużą szkodą dla psychologii.
                                              >

                                              To jest szowinizm i seksizm w pelnej krasie. I to jest tylko Twoja opinia i moze tez innych mezczyzn, mowiaca ze lepsze jest myslenie logiczne, wlasciwe raczej dla mezczyzn. Smutne sa te podzialy, hierarchie, wartosciowanie. Stoi za tym wg mnie patriarchalny mizoginizm.

                                              • yadaxad Re: To jakies porabane 14.04.19, 19:50
                                                Dokładnie. Tu efekty genderu się kłaniają, modelowania do ról. Mózg ludzki ma różnym stopniu elementy męskie i żeńskie, jeśli już tak je rozdzielać. Nie mylić z płciowością. Ale każdy facet jest kobietą, której lepiej lub gorzej uaktywniło się żebro Y.
                                              • kod_matrixa Re: To jakies porabane 14.04.19, 20:15
                                                mmkaa1 napisała:

                                                >
                                                > > Kobiety są z natury bardziej emocjonalne, a więc interesuje je pogłębiani
                                                > e wied
                                                > > zy niejako z automatu bardziej niż mężczyzn. Niestety przy tym nie są tak
                                                > dobre
                                                > > (statystycznie) w myśleniu logicznym, analitycznym i ogólnie poznawczym.
                                                > Powyż
                                                > > ej 110 pkt na krzywej Gaussa odnotowuje się drastyczny spadek krzywej w s
                                                > tosunk
                                                > > u do mężczyzn.
                                                > >
                                                > > Nie chcę wyjść na seksistę, ale natura jest nieubłagana i ma to swoje odz
                                                > wierci
                                                > > edlenie niestety także z dużą szkodą dla psychologii.
                                                > >
                                                >
                                                > To jest szowinizm i seksizm w pelnej krasie. I to jest tylko Twoja opinia i moz
                                                > e tez innych mezczyzn, mowiaca ze lepsze jest myslenie logiczne, wlasciwe racze
                                                > j dla mezczyzn. Smutne sa te podzialy, hierarchie, wartosciowanie. Stoi za tym
                                                > wg mnie patriarchalny mizoginizm.
                                                >


                                                A czy ja powiedziałem gdzieś, że emocje męskie są lepsze? Nie! Dlatego kobiety rodzą i w większym stopniu wychowują dzieci.

                                                I powiem Ci jeszcze, że gdybym był sędzią to też częściej przyznawał bym prawa rodzicielskie matkom niż ojcom.

                                                Natura nie jest jakimś symetryzmem. To ludzie w swoich chorych głowach wszędzie chcą widzieć równość
                                                • yadaxad Re: To jakies porabane 14.04.19, 20:22
                                                  Męskość emocjom można tylko podporządkować pod hormony. Całość emocji jest ludzka i zależy od kultury. Role przypisane emocje terroryzują.
                                                  • kod_matrixa Re: To jakies porabane 14.04.19, 20:29
                                                    yadaxad napisał(a):

                                                    > Męskość emocjom można tylko podporządkować pod hormony. Całość emocji jest ludz
                                                    > ka i zależy od kultury. Role przypisane emocje terroryzują.


                                                    Daj spokój z tym genderyzmem. Chłop musiał iść na polowanie, bo był silniejszy fizycznie. A kobieta zajmowała się domem. Nie ma w tym żadnej magicznej kultury tylko biologia.
                                                  • yadaxad Re: To jakies porabane 14.04.19, 20:50
                                                    Ty to masz wykształcenie:) Indywidualne polowanie i zbieractwo jedzenia to bardzo bezpieczne zajęcia. W "domu", miejscu cennym, które każdy chce posiąść musiała siedzieć ostra warta. A w polowanie na na grubą niebezpieczną zwierzynę, raz na jakiś czas dla porządnego zabezpieczenia gromady, angażowała się cała społeczność, prócz tych co muszą leżeć.
                                                  • kod_matrixa Re: To jakies porabane 14.04.19, 21:07
                                                    yadaxad napisał(a):

                                                    > Ty to masz wykształcenie:) Indywidualne polowanie i zbieractwo jedzenia to bar
                                                    > dzo bezpieczne zajęcia. W "domu", miejscu cennym, które każdy chce posiąść musi
                                                    > ała siedzieć ostra warta. A w polowanie na na grubą niebezpieczną zwierzynę, ra
                                                    > z na jakiś czas dla porządnego zabezpieczenia gromady, angażowała się cała społ
                                                    > eczność, prócz tych co muszą leżeć.


                                                    A kto Ci powiedział, że siedzenie kobiet w prehistorii w domu było zajęciem bezpiecznym? Po prostu nie wymagało ciężkiego wysiłku fizycznego jak przy polowaniu na grubego zwierza.

                                                    Poza tym gdy kobiety siedziały w domu często korzystali z tego faktu "reproduktorzy" z innych plemion. Dlatego dziś jesteśmy tak mocno wymieszani genetycznie...
                                                  • yadaxad Re: To jakies porabane 14.04.19, 21:12
                                                    Raczej walkom o ten dom. Albo spotkaniom na terenie poza bronionym lokum.
                                                  • kod_matrixa Re: To jakies porabane 14.04.19, 21:17
                                                    yadaxad napisał(a):

                                                    > Raczej walkom o ten dom. Albo spotkaniom na terenie poza bronionym lokum.


                                                    O jakim dom? Prędzęj o jaskinię, w której raczej drogich mebli z IKEI nie było i nie można było specjalnie co zdewastować.

                                                    A jakby napastnicy zajęli lokum to musieli liczyć się z walką o nie po powrocie mężczyzn z połową ja.
                                                  • mmkaa1 Re: To jakies porabane 14.04.19, 20:33
                                                    yadaxad napisał(a):

                                                    > Męskość emocjom można tylko podporządkować pod hormony. Całość emocji jest ludz
                                                    > ka i zależy od kultury. Role przypisane emocje terroryzują.

                                                    Zgadza sie. Testosteron uaktywnia agresję u mezczyzn najwyrazniej ;)
                                                  • kod_matrixa Re: To jakies porabane 14.04.19, 20:37
                                                    mmkaa1 napisała:

                                                    > yadaxad napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Męskość emocjom można tylko podporządkować pod hormony. Całość emocji jes
                                                    > t ludz
                                                    > > ka i zależy od kultury. Role przypisane emocje terroryzują.
                                                    >
                                                    > Zgadza sie. Testosteron uaktywnia agresję u mezczyzn najwyrazniej ;)



                                                    Nie najwyraźniej tylko dokładnie TAK. I nie ma sięo co burzyć. Tak jak kobiety burzą się o to że słabiej myślą logicznie, i że są mniej inteligentne wśród osób o wyższym IQ.
                                                  • mmkaa1 Re: To jakies porabane 14.04.19, 20:50
                                                    kod_matrixa napisał:

                                                    > mmkaa1 napisała:
                                                    >
                                                    > > yadaxad napisał(a):
                                                    > >
                                                    > > > Męskość emocjom można tylko podporządkować pod hormony. Całość emoc
                                                    > ji jes
                                                    > > t ludz
                                                    > > > ka i zależy od kultury. Role przypisane emocje terroryzują.
                                                    > >
                                                    > > Zgadza sie. Testosteron uaktywnia agresję u mezczyzn najwyrazniej ;)
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    > Nie najwyraźniej tylko dokładnie TAK. I nie ma sięo co burzyć. Tak jak kobiety
                                                    > burzą się o to że słabiej myślą logicznie, i że są mniej inteligentne wśród osó
                                                    > b o wyższym IQ.
                                                    >

                                                    Dodam tylko, ze madrosc nie ma nic wspolnego z IQ.
                                                    I logika rowniez.

                                                    A podwyzszony Testosteron powoduje stres i niepoczytalnosc, slabsze panowanie nad soba. Dlatego to wsrod mordercow przewazaja mezczyzni.
                                                  • kod_matrixa Re: To jakies porabane 14.04.19, 21:00
                                                    mmkaa1 napisała:

                                                    > kod_matrixa napisał:
                                                    >
                                                    > > mmkaa1 napisała:
                                                    > >
                                                    > > > yadaxad napisał(a):
                                                    > > >
                                                    > > > > Męskość emocjom można tylko podporządkować pod hormony. Całoś
                                                    > ć emoc
                                                    > > ji jes
                                                    > > > t ludz
                                                    > > > > ka i zależy od kultury. Role przypisane emocje terroryzują.
                                                    > > >
                                                    > > > Zgadza sie. Testosteron uaktywnia agresję u mezczyzn najwyrazniej ;
                                                    > )
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > > Nie najwyraźniej tylko dokładnie TAK. I nie ma sięo co burzyć. Tak jak ko
                                                    > biety
                                                    > > burzą się o to że słabiej myślą logicznie, i że są mniej inteligentne wśr
                                                    > ód osó
                                                    > > b o wyższym IQ.
                                                    > >
                                                    >
                                                    > Dodam tylko, ze madrosc nie ma nic wspolnego z IQ.
                                                    > I logika rowniez.
                                                    >
                                                    > A podwyzszony Testosteron powoduje stres i niepoczytalnosc, slabsze panowanie n
                                                    > ad soba. Dlatego to wsrod mordercow przewazaja mezczyzni.

                                                    Totalny groch z kapustą.

                                                    IQ z mądrością ma bardzo wiele wspólnego, mimo, że są a inteligencja jeszcze nie daje gwarancji mądrości. Jednak niższe IQ tym bardziej.

                                                    Co do morderców i dewiantów to nie tylko testosteron odgrywa rolę, ale również niska wsrtość IQ, którą także częściej poosiadają mężczyźni. Kobiety są bardziej pośrodku krzywej Gaussa.
                                                  • mmkaa1 Re: To jakies porabane 14.04.19, 21:06

                                                    > IQ z mądrością ma bardzo wiele wspólnego, mimo, że są a inteligencja jeszcze ni
                                                    > e daje gwarancji mądrości. Jednak niższe IQ tym bardziej.
                                                    >
                                                    > Co do morderców i dewiantów to nie tylko testosteron odgrywa rolę, ale również
                                                    > niska wsrtość IQ, którą także częściej poosiadają mężczyźni. Kobiety są bardzie
                                                    > j pośrodku krzywej Gaussa.
                                                    >

                                                    Matrix, zaprzeczasz mi, podniosl Ci sie testosteron jak sadze, bo zaprzeczanie to forma agresji.
                                                    Madrosc to nie logika ani nie inteligencja. Dewiantami i ludzmi niebezpiecznymi sa czesto jednostki bardzo inteligentne, ale pozbawione kwestionowanej przez Ciebie inteligencji emocjonalnej. Bez inteligencji emocjonalnej, bez empatii, wspolczucia, dobroci nie ma czlowieczenstwa.
                                                  • kod_matrixa Re: To jakies porabane 14.04.19, 21:13
                                                    mmkaa1 napisała:

                                                    >
                                                    > > IQ z mądrością ma bardzo wiele wspólnego, mimo, że są a inteligencja jesz
                                                    > cze ni
                                                    > > e daje gwarancji mądrości. Jednak niższe IQ tym bardziej.
                                                    > >
                                                    > > Co do morderców i dewiantów to nie tylko testosteron odgrywa rolę, ale ró
                                                    > wnież
                                                    > > niska wsrtość IQ, którą także częściej poosiadają mężczyźni. Kobiety są b
                                                    > ardzie
                                                    > > j pośrodku krzywej Gaussa.
                                                    > >
                                                    >
                                                    > Matrix, zaprzeczasz mi, podniosl Ci sie testosteron jak sadze, bo zaprzeczanie
                                                    > to forma agresji.
                                                    > Madrosc to nie logika ani nie inteligencja. Dewiantami i ludzmi niebezpiecznym
                                                    > i sa czesto jednostki bardzo inteligentne, ale pozbawione kwestionowanej przez
                                                    > Ciebie inteligencji emocjonalnej. Bez inteligencji emocjonalnej, bez empatii, w
                                                    > spolczucia, dobroci nie ma czlowieczenstwa.


                                                    Brniesz w jakieś fixum dyrdum. Skoro dla Ciebie zaprzeczanie jest agresją, to wychodzi na to, że Ty też jesteś agresywna skoro zaprzeczasz. :)

                                                    Oczywiście to żart, bo w taki bełkot nikt sensownie myślący nie uwierzy.

                                                    O tych bajkach z IE już nie będę się powtarzać. Napiszę tylko, że w testach na IE lepiej wypadają osoby z wyższym IQ niż pozostali.
                                                  • mmkaa1 Re: To jakies porabane 14.04.19, 21:25
                                                    kod_matrixa napisał:

                                                    > mmkaa1 napisała:
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > > IQ z mądrością ma bardzo wiele wspólnego, mimo, że są a inteligencj
                                                    > a jesz
                                                    > > cze ni
                                                    > > > e daje gwarancji mądrości. Jednak niższe IQ tym bardziej.

                                                    > >
                                                    > > Matrix, zaprzeczasz mi, podniosl Ci sie testosteron jak sadze, bo zaprzec
                                                    > zanie
                                                    > > to forma agresji.
                                                    > > Madrosc to nie logika ani nie inteligencja. Dewiantami i ludzmi niebezpi
                                                    > ecznym
                                                    > > i sa czesto jednostki bardzo inteligentne, ale pozbawione kwestionowanej
                                                    > przez
                                                    > > Ciebie inteligencji emocjonalnej. Bez inteligencji emocjonalnej, bez empa
                                                    > tii, w
                                                    > > spolczucia, dobroci nie ma czlowieczenstwa.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Brniesz w jakieś fixum dyrdum. Skoro dla Ciebie zaprzeczanie jest agresją, to w
                                                    > ychodzi na to, że Ty też jesteś agresywna skoro zaprzeczasz. :)
                                                    >
                                                    > Oczywiście to żart, bo w taki bełkot nikt sensownie myślący nie uwierzy.
                                                    >
                                                    > O tych bajkach z IE już nie będę się powtarzać. Napiszę tylko, że w testach na
                                                    > IE lepiej wypadają osoby z wyższym IQ niż pozostali.
                                                    >


                                                    Wiesz czemu moje wypowiedzi nie sa agresywne? Bo wyrazam wprost moja opinie nie atakujac Twojej.
                                                    Twoje zaprzeczanie jest agresja, bo umniejszasz moje opinie pomoca 2 frazeologizmow:
                                                    1. "Totalny groch z kapusta"
                                                    2. "Fiksum dyrdum"
                                                    Oraz atakujesz oceniajaco: "W taki belkot nikt sensownie myslacy nie uwierzy". To juz calkowite umniejszanie celujace w moja zdolnosc sensownego myslenia, czyli atakujesz moje poczucie wlasnej wartosci.
                                                    :)
                                                  • yadaxad Re: To jakies porabane 14.04.19, 21:21
                                                    mmmka ty chcesz matrixa sprowadzić na dobrą drogę?
                                                  • kod_matrixa Re: To jakies porabane 14.04.19, 21:27
                                                    yadaxad napisał(a):

                                                    > mmmka ty chcesz matrixa sprowadzić na dobrą drogę?


                                                    Mnie nie trzeba sprowadzać na dobrą drogę. Ja jestem dobry jak aniołek. :-D
                                                  • yadaxad Re: To jakies porabane 14.04.19, 21:30
                                                    To głaskasz opiojada, aniołky są bezpłciowe, co ci zarzuca.
                                                  • kod_matrixa Re: To jakies porabane 14.04.19, 21:31
                                                    kod_matrixa napisał:

                                                    > yadaxad napisał(a):
                                                    >
                                                    > > mmmka ty chcesz matrixa sprowadzić na dobrą drogę?
                                                    >
                                                    >
                                                    > Mnie nie trzeba sprowadzać na dobrą drogę. Ja jestem dobry jak aniołek. :-D
                                                    >

                                                    Mimo, że hestem szowninistyczną, męską świnią.

                                                    Ale dla kobiet każdy facet to świnia. :D

                                                  • mmkaa1 Re: To jakies porabane 14.04.19, 21:32
                                                    yadaxad napisał(a):

                                                    > mmmka ty chcesz matrixa sprowadzić na dobrą drogę?

                                                    Nie, ja tylko lubie sobie czasami podyskutowac :)
                                                • opiump Re: To jakies porabane 14.04.19, 20:32
                                                  kod_matrixa napisał:



                                                  >
                                                  > I powiem Ci jeszcze, że gdybym był sędzią to też częściej przyznawał bym prawa
                                                  > rodzicielskie matkom niż ojcom.
                                                  >
                                                  jaki kurwa nam sie tu łaskawca trafił ha ha ha
                                                  • in.113 Re: To jakies porabane 14.04.19, 20:40
                                                    "jaki ku..wa nam sie laskawca trafił"

                                                    Ależ trafił Ci Matrix mimochodem w serce.
                                              • in.113 Re: To jakies porabane 14.04.19, 20:17
                                                Emka to ani szowinizm ani seksizm. To piękny umysł.
                                                • kod_matrixa Re: To jakies porabane 14.04.19, 20:26
                                                  in.113 napisała:

                                                  > Emka to ani szowinizm ani seksizm. To piękny umysł.


                                                  O, już papugi jedna przez drugą. Pewnie marzy Wam się seksmisja, co?
                                                  • opiump Re: To jakies porabane 14.04.19, 20:36
                                                    kod_matrixa napisał:


                                                    > O, już papugi jedna przez drugą. Pewnie marzy Wam się seksmisja, co?
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    Poprzez to jak traktujecie kobiety, dzieci to raczej nie nieuniknione.
                                                  • mmkaa1 Re: To jakies porabane 14.04.19, 20:36
                                                    kod_matrixa napisał:

                                                    > in.113 napisała:
                                                    >
                                                    > > Emka to ani szowinizm ani seksizm. To piękny umysł.
                                                    >
                                                    >
                                                    > O, już papugi jedna przez drugą. Pewnie marzy Wam się seksmisja, co?


                                                    Mnie sie marzy normalnosc i wspolpraca plci na zasadach wzajemnego szacunku i rownosci.
                                    • kod_matrixa Re: To jakies porabane 14.04.19, 18:53
                                      herakles-one napisał:

                                      > Matrix napisał:
                                      >
                                      > "Powiem Ci Herakles jeszcze jedną rzecz. Mianowicie, gdyby psychologowie zdawal
                                      > i sobie sprawę ze swojego deficytu elementarnej wiedzy, o czym nb nie mają blad
                                      > ego pojęcia, z zakresu logiki, że o takiej matematyce nie wspomnę - co ma niewy
                                      > obrażalne w skutkach implikacje w kontekście rozumienia świata, z ludzką psychi
                                      > ką włącznie - to z zażenowania, nie otworzyli by ust do końca swojego życia "
                                      >
                                      > I Ty Matrix masz misję ten brak elementarnej wiedzy psychologom uświadomić ? By
                                      > łoby dobrze byś najpierw sam pozyskał elementarną wiedzę z zakresu psychologii,
                                      > bo inaczej nikt poważnie Cię nie potraktuje.


                                      Taka misja, zważywszy na "bystrość" specjalistów, o których mowa, była by karkołomna.

                                      Trzeba by cofnąć towarzystwo do gimnazjum, a niekiedy nawet do szkoły podstawowej, aby dobrze nauczyć elementarnych podstaw m. in. z matematyki.

                                      A i to nie dało by gwarancji na osiągnięcie celu.
                      • mmkaa1 Re: To jakies porabane 14.04.19, 10:26
                        in.113 napisała:

                        > Ale jak ten szesnastolatek ma zejść na ziemie, aby sie w przyszłości nie potłuc
                        > ?
                        > Myślę, ze herakles ma racje. Psycholog pomoże mu wejść na nowo w role syna.

                        Najlepiej by bylo, gdyby tam byl ojciec, ktory pokaze synowi jego miejsce jako syna i swoje jako meza.
                        Psycholog cos tam wytlumaczy chlopakowi, ale kto ukroci manipulacje matki?
                        • in.113 Re: To jakies porabane 14.04.19, 10:32
                          Młody będzie bardziej czujny na manipulację. Ale matka za to go odrzuci. Tak czy siak podłoże niezdrowe dla jego dorosłości. Oby tylko chcial sobie z tym poradzić teraz i/ lub w przyszlosci.
                          • mmkaa1 Re: To jakies porabane 14.04.19, 10:37
                            in.113 napisała:

                            > Młody będzie bardziej czujny na manipulację. Ale matka za to go odrzuci. Tak cz
                            > y siak podłoże niezdrowe dla jego dorosłości. Oby tylko chcial sobie z tym pora
                            > dzić teraz i/ lub w przyszlosci.

                            Tak, teraz sytuacja jest patowa. Ale niech ma swiadomosc, co sie dzieje i dlaczego, w przyszlosci sobie poradzi.
                            Trzeba tylko scalic w jednej kobiecie uwielbienie do niej z seksualnoscia i bedzie ok.
                            • in.113 Re: To jakies porabane 14.04.19, 10:41
                              Masz racje mmkaa1
            • herakles-one Re: To jakies porabane 14.04.19, 09:06
              In.113 . Dlatego nie napisałem, że na odkochanie nie ma się wpływu. A zakochanie też nie przychodzi tak z powietrza, z wiatrem, jak wirus. Tylko dana osoba ma taką potrzebę i gotowość otwarcia się na miłość. A o tym, kto jest tą wybranką czy wybranym w dużej mierze decydują czynniki podświadome. W wypadku kompleksu Edypa jest to rywalizacja z ojcem- chęć bycia lepszym od niego , stanie się numerem pierwszym w relacji z matką. Jeśli między rodzicami następuje rozkład pożycia to syn ma zwiększone szansę "wygranej" w tej rywalizacji. Piszę w cudzysłowie "wygrana", bo taka wygrana jest destrukcyjna dla osobowości chłopca. Dla prawidłowej osobowości potrzeba by syn tę rywalizację z ojcem przegrał- czyli został zachowany porządek w rodzinie i dzieci nie zajmowały miejsca przynależnego rodzicowi.
              • kod_matrixa Re: To jakies porabane 14.04.19, 09:37
                herakles-one napisał:

                > In.113 . Dlatego nie napisałem, że na odkochanie nie ma się wpływu. A zakochani
                > e też nie przychodzi tak z powietrza, z wiatrem, jak wirus. Tylko dana osoba ma
                > taką potrzebę i gotowość otwarcia się na miłość. A o tym, kto jest tą wybranką
                > czy wybranym w dużej mierze decydują czynniki podświadome. W wypadku kompleksu
                > Edypa jest to rywalizacja z ojcem- chęć bycia lepszym od niego , stanie się nu
                > merem pierwszym w relacji z matką. Jeśli między rodzicami następuje rozkład poż
                > ycia to syn ma zwiększone szansę "wygranej" w tej rywalizacji. Piszę w cudzysło
                > wie "wygrana", bo taka wygrana jest destrukcyjna dla osobowości chłopca. Dla pr
                > awidłowej osobowości potrzeba by syn tę rywalizację z ojcem przegrał- czyli zos
                > tał zachowany porządek w rodzinie i dzieci nie zajmowały miejsca przynależnego
                > rodzicowi.


                herakles-one napisał:

                > In.113 . Dlatego nie napisałem, że na odkochanie nie ma się wpływu. A zakochani
                > e też nie przychodzi tak z powietrza, z wiatrem, jak wirus. Tylko dana osoba ma
                > taką potrzebę i gotowość otwarcia się na miłość. A o tym, kto jest tą wybranką
                > czy wybranym w dużej mierze decydują czynniki podświadome. W wypadku kompleksu
                > Edypa jest to rywalizacja z ojcem- chęć bycia lepszym od niego , stanie się nu
                > merem pierwszym w relacji z matką. Jeśli między rodzicami następuje rozkład poż
                > ycia to syn ma zwiększone szansę "wygranej" w tej rywalizacji. Piszę w cudzysło
                > wie "wygrana", bo taka wygrana jest destrukcyjna dla osobowości chłopca. Dla pr
                > awidłowej osobowości potrzeba by syn tę rywalizację z ojcem przegrał- czyli zos
                > tał zachowany porządek w rodzinie i dzieci nie zajmowały miejsca przynależnego
                > rodzicowi.


                Dowodem na potwierdzenie tej teorii są wyniki badań psychologicznych, słynące z niezwykle rygorystycznych standardów metodologicznych tj. za pomocą sondy przeprowadzonej na próbie 1000 respondentów metodą telefoniczną.



                • herakles-one Re: To jakies porabane 14.04.19, 09:46
                  Matrix co brałeś w niedzielę z rana, że podwójnie moje posty cytujesz?
                  • kod_matrixa Re: To jakies porabane 14.04.19, 09:48
                    herakles-one napisał:

                    > Matrix co brałeś w niedzielę z rana, że podwójnie moje posty cytujesz?



                    To ważna teoria. Dlatego warta powtórzenia.
    • jakasporada Re: To jakies porabane 21.04.19, 17:23
      Mialem pomysl z nia o tym porozmawiac od poczatku i tak tez zrobilem. Po odpowiedziach jednak nie sadze ze was to zainteresuje wiec powiem tylko ze temat do zamkniecia.
      • kod_matrixa Re: To jakies porabane 21.04.19, 19:00
        jakasporada napisał(a):

        > Mialem pomysl z nia o tym porozmawiac od poczatku i tak tez zrobilem. Po odpowi
        > edziach jednak nie sadze ze was to zainteresuje wiec powiem tylko ze temat do z
        > amkniecia.



        Jeśli nie chcesz to nie mów. Jestem tylko ciekaw czy było coś na rzeczy że strony matki?

        Chodzi mi o to czy to były tylko Twoje odczucia czy coś wyindukowanego?
        • jakasporada Re: To jakies porabane 27.04.19, 17:53
          Z jej strony? No chyba nie ale przeciez nie zapytalem czy nieswiadomie mnie uwodzila. Wez skad ci takie pomysly do glowy w ogole przychodza?
          Porozmawialismy o tym i raczej nie miala z tym problemu. Byla dosc przejeta i powiedziala ze w zyciu by sobie nie pomyslala ze syn moze przyjsc do matki i wyznac jej cos takiego, ale to moja mama i zalezy jej na mnie. Zamiast sie obrazic albo zaczac ponizac itp. zwyczajnie mnie pytala kiedy to sie zaczelo itp. W zasadzie to wypytywala mnie dobre kilka godzin i kolejne kilka godzin nastepnego dnia. Poprosila mnie wtedy o kilka dni do namyslu - nie o to czy chce ze mna seks tylko co sobie myslec na ten temat. Powiedziala mi ze znalazla kilka ksiazek i artykulow na ten temat i razem je nawet czytalismy.
          Od tamtego czasu w ogole nie czuje wstydu. W sumie to caly ten temat zrobil sie dla mnie jakis mniej sensacyjny. Jasne, to nie tak ze calkowicie o tym zapomnielismy. Nawet dzisiaj o tym troche rozmawialismy. Ewidentnie zalezy jej zeby mi pomoc. Zreszta sam mowilem ze osobiscie nigdy nie myslalem o seksie z nia, po prostu mam jakies uczucia skierowane w jej strone ktore nie daja mi spokoju. Nie dotykalem jej w nieprzyzwoity sposob ani nie patrzalem jak jakis podjarany, nic z tych rzeczy. Po prostu ludzka normalna rozmowa.
          Po za tym przyznam ze jestem z siebie dumny i zadowolony ze to zrobilem. Ulzylo mi ze po pierwsze mam mame ktorej naprawde na mnie zalezy i ktorej teraz to juz chyba moge zaufac niezaleznie od okolicznosci, a po drugie czuje ze troche tego uczucia wrecz ze mnie zeszlo. Dalej mam te motyle ale juz nie tak bardzo. Jest to naprawde dziwne ale ciesze sie ze jest mi lzej i ze moglem jej powierzyc cos za co inni mnie obrazaja. Mam po prostu szczescie.
          Ah tak pytales o jej uczucia wiec powiem ci co wiem; nigdy nie myslala o mnie w taki sposob. Powiedziala mi ze nawet gdyby naprawde sie we mnie zakochala to nigdy by do niczego nie prowadzila bo wieksza radosc sprawiloby jej moje szczescie z kims kogo wybiore sobie ja. To tak z grubsza, nie wiem czy mam jeszcze cos do dodania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka