Dodaj do ulubionych

Zdrada od samego początku

24.05.19, 17:33
Jestem kilka miesięcy po rozwodzie, poznałam pół roku temu faceta, również świeżego rozwodnika. Oboje mamy dzieci. Na początku poznawaliśmy się pomału, potem coraz bardziej, nasze dzieci się poznały i polubiły, spędzamy razem weekendy, czasem on u mnie sypia w tygodniu, czasem ja u niego. Dużo, bardzo duzo, rozmawiamy na komunikatorze, spędzamy razem popołudnia. Niby wszystko ok, on wydaje się być zaangażowany, mówi ze mu zależy.... i dowiedziałam się ze zdradzał mnie z koleżanka z pracy. Miał z nią romans jeszcze zanim mnie poznał. Spał z nią kilka razy już będąc ze mną... widują się codziennie w pracy, wiem ze ja lubi. Mówi ze jej nie kocha, ze to dawne uczucia, ze to nic nie znaczy. Nie chce z nią budowac życia, tylko ze chce być ze mną. Przyciśnięty do muru przyznał ze sypiał z nią nie tylko na wyjazdach firmowych ale tez u siebie w domu. Niedobrze mi jak pomyśle ze pisał do mnie gorące wiadomości a potem szedł z nia do łóżka. Przeprasza i obiecuje ze już nigdy więcej, ze to koniec. Bardzo się zaangażowałam i wydawało mi się ze on tez a tu taki klops. Wiem ze był w niej zakochany ale mówi ze już nie jest. Widzę ze bardzo się stara a ja nie moge zrozumieć jak mógł tak równocześnie.... i to jeszcze na samym początku naszego poznawania się kiedy wydawało mi się ze rodzi się uczucie. Jestem tym rozwalona bo moj ex zostawił mnie dla innej, a tu powtórka z rozrywki. Bardzo chciałbym mu zaufać ale chyba nie dam rady.... czy myślicie ze to możliwe aby dał sobie z nią spokój ? Czy to możliwe ze już jej nie kocha ze to dawne sentymenty a teraz wybrał mnie? Czy po prostu wiać od niego....? Dać mu czas aby się przekonać czy to faktycznie koniec? Nie wiem co mam robic ....
Obserwuj wątek
    • mona.blue Re: Zdrada od samego początku 24.05.19, 18:12
      Skoro zdradza od samego początku, to dobrze to nie rokuje. Ja bym nie chciała być w takim związku.
    • yadaxad Re: Zdrada od samego początku 24.05.19, 18:44
      Fajni faceci nie są rozwiedzeni.
      • nowatuitam Re: Zdrada od samego początku 24.05.19, 18:48
        A kobiety?
        • yadaxad Re: Zdrada od samego początku 24.05.19, 19:19
          Przy wyborze partnerów nie ma symetryzmu między płciami.. Z przyczyn, uogólniając, kulturowych, kobiety częściej wpadają w zły związek "niewinnie". Ale zawsze przy wiązaniu się z rozwodnikiem, obu płci, należy mieć oczy otwarte na powód rozwodu.
      • wiktor_bog Re: Zdrada od samego początku 24.05.19, 21:34
        To, że się ktoś rozwodzi, nie oznacza jeszcze, że jest "nie fajny". Po prostu czasem się nie układa :)
        Ja bym w takim związku jak Autorka być nie chciał, tym bardziej, jeżeli ten mężczyzna pracuje ze swoją kochanką. Przez to, co się stało, Wasze relacje już od samego początku będą trudne i ciężko będzie Wam je odbudować, a Autorce mu zaufać.
        Z drugiej strony - może facet uwikłał się w dziwną relację i nie udało mu się z niej na czas wyjść? Warto dowiedzieć się, jaka była prawdziwa geneza tej znajomości. To, że z nią sypiał, nie oznacza jeszcze, że będzie robił to dalej i ją kocha.
        Ważne też, czy facet podczas Waszej znajomości już przestał z nią sypiać, czy przestał dopiero po tym, jak Autorka dowiedziała się romansie?
        • yadaxad Re: Zdrada od samego początku 24.05.19, 21:50
          Nie, nie oznacza, że jest nie fajny, bo różne problemy wynikają w związku, które prowadzą do rozejścia. Ale w tym wypadku facet ma raczej łatwość do niemonogamiczności i nie ustawiania spraw seksualnych jasno. A z rozbitych związków każdy wychodzi z bagażem źle zrośniętych połamań i nowe relacje należy układać ostrożnie.
        • nowatuitam Re: Zdrada od samego początku 25.05.19, 10:35
          On cały czas naszego bycia razem z nią sypiał...wydało się przypadkiem i wtedy się przyznał i zaklina że to ostatni raz ( dwa tyg temu miał być ten ostatni raz) ze to koniec. Chciałabym mu wierzyć ale nie umiem. Co do genezy znajomosci to niewiele wiem bo on niespecjalnie chce o tym mówić.
          Jestem załamana i zrozpaczona, wyglądało to naprawdę dobrze :-(
          • mmkaa11 Re: Zdrada od samego początku 25.05.19, 11:06
            Zrob sobie przerwe od swego pana. Radze Ci, zebys powiedziala mu co czujesz i ze potrzebujesz uspokoic emocje i prosisz o brak kontaktu. Posiedz sama przez miesiac. Zobaczysz co sie w Tobie wyklaruje. Naprawde za miesiac bedziesz czuc sie inaczej. I zdecydujesz co dalej.
          • wiktor_bog Re: Zdrada od samego początku 25.05.19, 11:09
            Więc nie brzmi to dobrze, niestety... Ciężko w jakikolwiek sposób to usprawiedliwiać. Wygląda to trochę tak, jakby faktycznie chciał być z Tobą, a jednocześnie chciał mieć seksualną relację z tamtą kobieta. Trochę paskudnie to wygląda... Nie twierdzę, że ten facet nie mógłby faktycznie zakończyć tamtej znajomości, ale to będzie dla Ciebie trudne - w końcu oni razem pracują...
            • nowatuitam Re: Zdrada od samego początku 25.05.19, 14:54
              Jak mam wierzyć ze zakończy skoro widza się codziennie, co chwile jakieś wyjazdy, będę umierać z niepokoju za każdym razem jak będzie z nią wyjeżdżał. Odkąd się dowiedziałam nie chce z nim rozmawiać. On pisze, zaklina ze to nic nie znaczyło, ze mu minęło i teraz tylko ja się liczę. Nie potrafię uwierzyć bo skoro tyle miesięcy mnie oszukiwał to dlaczego miałby Wiem tez ze zdradzał była zone, nie tylko z ta koleżanka z pracy ale wcześniej z innymi. Dlaczego ja trafiam na takich typów ?:-(
              • mmkaa11 Re: Zdrada od samego początku 25.05.19, 14:57
                Dlaczego trafiasz na takich?
                Dobre pytanie.
                Zostan z nim sama na jakis czas.
                Zwykle najlepsze odpowiedzi przychodza w samotnosci.
                • nowatuitam Re: Zdrada od samego początku 25.05.19, 15:00
                  Masz racje. Dopiero doszłam do siebie po rozwodzie, odzyskałam wiarę w siebie, poczułam ze jestem gotowa na nowe znajomosci. I znowu to samo.
                  • mmkaa11 Re: Zdrada od samego początku 25.05.19, 15:06
                    Dobrze zebys jeszcze poza wiara w siebie
                    Odzyskala poczucie wlasnej wartosci.
                    Wtedy bedzie juz ok.
                    • nowatuitam Re: Zdrada od samego początku 25.05.19, 19:21
                      To już nie jest takie proste skoro w życiu kop za kopem. Pół roku na nic. Żal mi tego czasu i ogromnie żal ze tak się zawiodłam i nie wyczułam ze jestem znowu oszukiwana.
                      • mmkaa11 Re: Zdrada od samego początku 25.05.19, 19:38
                        Pol roku to niewiele w porownaniu z tym, co przed Toba.
                        Poznaje sie kogos czasami dlugo, nawet rok i jak nie jest ok to nalezy to zauwazyc i sie wycofac.
        • krytyk2 Re: Zdrada od samego początku 25.06.19, 20:16
          problemem tu jest nie to ,ze jest rozwodnikiem ,ani to -czy kochał koleżanke gdy z nia spał.Problemem jest tutaj to ,że śpiąc z koleżanką udowodnił ,ze nie kocha ciebie,nowatuitam
          • yadaxad Re: Zdrada od samego początku 25.06.19, 20:21
            Kolekcjoner kocha każdy swój obiekt. On się tylko mija z jej pojęciem miłości i tym jest jej niepotrzebny, choć tak dobrze o tą swoją miłość się starał.
            • krytyk2 Re: Zdrada od samego początku 25.06.19, 20:29
              odbierasz prawo do przeżywania miłości kolekcjonerowi.On tez potrafi sie zakochać -tyle ze jeszcze nie trafił na swoją ,która go połozy na łopatki .Sam jestem facetem i wiem co mówię
              • yadaxad Re: Zdrada od samego początku 25.06.19, 21:07
                Gdzie mu czegoś odmawiam, stwierdzam, że kocha wszystkie sytuacje, a nowa może się z tym pogodzić, albo nie.
              • yadaxad Re: Zdrada od samego początku 25.06.19, 21:45
                Ten pan to nie jest 16latek, którego miłość, jako taka, powali na łopatki. On miłość już zna i w różnych znajduje swój miły kąt. Na łopatki powalić go może coś niespotykanego. Nie spotykane burzy porządek, więc jest destrukcyjne. Wtedy, kto z kogo. Co nie oznacza, że nie doceniam piękna wyjątkowych związków. Ale jak widać związek z nową, pięknie normalny, który spełniał, nie zasycił jego głodu miłości.
                • krytyk2 Re: Zdrada od samego początku 25.06.19, 22:10
                  należy zachować ostrożność po obu stronach.mnie opisywane sytaucje stopniowego oswajania pachną zbyt wykalkulowaniem.Jest kilka kryteriów oceny tego czy ktos jest zakochany czy nie.Z pewnością na czele listy tych kryteriów jest bezwarunkowośc.Racjonalnośc raczej wyklucza sie z bezwarunkowością.Jeden z moich znajomych /powiedzmy wprost-tzw stary kawaler /zapytany przeze mnie o sytuacje jego ew. zakochania ,w której by siebie widział,,zaczął wyliczac warunki,ktore musiałaby spełniać wybranka.Bylem w szoku ,bo w kilkunastopunktowej liście zabrakło miłości!Niektórzy ludzie nie sa zdolni do miłości,nie rozumieja jej i nie potrafią rozpoznac jak to "działa" w praktyce
                  • yadaxad Re: Zdrada od samego początku 25.06.19, 22:24
                    W tym masz rację, bo z kalkulacji nie powstanie namiętność, znoszą się. Ale do miłości która "spada" potrzebne są jednostki, które nie potrzebują wsparcia. Nie oczekują miłości, bo ma im coś zapełnić. Musi być wartością dodaną do ich pełnego życia. Jak zaczyna w to wchodzić poświęcenie, kończy się miłość, a zaczyna relacja.
                  • nowatuitam Re: Zdrada od samego początku 25.06.19, 22:31
                    Krytyk, czy pisząc o oswajaniu masz na myśli to ze pisałam ze poznawaliśmy się stopniowo i pomału? Jeśli tak, to może masz trochę racji. Oboje byliśmy ostrożni, on dosłownie moment po rozprawie, js swiezo wylizana po rozwodzie. Na początku nie było wiadomo czy coś z tego będzie chyba. Potem po miesiącach okazało się ze on był wtedy jeszcze emocjonalnie związany z owa koleżanka...i się spotykali i „romansowali”. No ale wtedy tego nie wiedziałam. To nie była miłośc od pierwszego wejrzenia, taka szalona i namiętna. Bardziej rozkręcało się z czasem jaki ze sobą spędzaliśmy aż wpadłam po uszy. Jak to czytam to dochodzi do mnie beznadzieja tego związku.
                    • yadaxad Re: Zdrada od samego początku 25.06.19, 22:48
                      Nowa, naszej filozoficznej debaty się nie chwytaj. Może być dla ciebie tylko przeciąganiem trwania w uczuciu, a braku działania na rzecz siebie. Albo przyjmij faceta jaki jest, z tym że spełnia oczekiwania wobec ciebie i dzieci i toleruj jego inne relacje, albo się od niego odetnij. Z tym, że rób testy na hiv. A jednak najlepiej wyjaśnij sobie tę miłość z psychologiem.
                      • nowatuitam Re: Zdrada od samego początku 25.06.19, 23:19
                        Odcinam się, tu nie ma żadnych półśrodków. A wasze debaty bardzo mi oczy otwierają.
                        • yadaxad Re: Zdrada od samego początku 25.06.19, 23:33
                          Wiesz, jak schodzi na miłość bezwarunkową, to jakoś nie spotykam facetów, którzy tego przyjmowania bezwarunkowości nie wymagali od kobiety. A jak coś nie zagra, to im odbija warunek ich miłości i w rozczarowaniu niedorośniętą do nich osobowością kobiety rzucają z hukiem.
                          • nowatuitam Re: Zdrada od samego początku 25.06.19, 23:53
                            Czytałam kilka razy i nie wiem czy pozna pora, czy upał czy zbyt filozoficzne ale nie rozumiem tych dwóch zdań...;-)
                    • krytyk2 Re: Zdrada od samego początku 25.06.19, 23:04
                      miałem na myśli namiętność,która jest dla mnie istotą pierwszej fazy kazdego związku.Kiedy związek jest już ustabilizowany a czasem na poły wypalony emocjonalnie,przypomnienie tamtych pierwszych chwil pożaru serca,niejako odnawia i ociepla wtórnie całą relację.W każdym razie ja tak mam-przpomne sobie tamte chwile i fala ciepła znów na mnie spływa.Jesli po latach nie mam sie do czego odwołać ,bo związek powstawał spokojnie i racjonalnie ,to o kant d..y to rozbić.
                      Bezwarunkowośc miłości jest łatwo rozpoznawalna.Jeśli facet cie kocha jest zdolny w kazdej chwili do wyskoczenia z rytmu swoich obowiazków,nie liczy sie ani czas ani odległość -gdy on chce ci sprawic radość.
                      • nowatuitam Re: Zdrada od samego początku 25.06.19, 23:16
                        To u nas, wg mnie, ta namiętność przyszła z czasem. Wtedy tak myslalam ale jak teraz konfrontuje z równoległymi zdradami to już nie wiem co to było....wg Twojej definicji miłości bezwarunkowej to w ostatnich miesiącach tez tak było. Robił wszystko o co poprosiłam i kiedy, jedyne przypadki kiedy odmawiał to jak miał ustawione dzieci ale z czasem po prostu zaczal je ze sobą zabierać. I tylko ta zdrada w tle....
                        • krytyk2 Re: Zdrada od samego początku 26.06.19, 10:46
                          pewnie nie do konca jasno sie wyraziłem.Opisana przez Ciebie "bezwarunkowość " tez moze byc wykalkulowana i racjonalna.Mówiąc o niej miałem na myśli sytuację wewnętrzną człowieka będącego w fazie namiętności.Przychodzi mi do głowy przykład z literatury-sytuacja w "Nocach i dniach',gdzie zakochany Jozek wchodzi w baiałym garniturze do bagnistego jeziorka,zeby zerwac dla Barbary kwiaty nenufara.W tej scenie troache przeszkadza mi ostentacyjnośc i przejrzystośc wzmocnienia efektu na odbiorczyni ,ale jestem w stanie sobie wyobrazic inne -mniej spektakularne i bardziej niebezpieczne i niewygodne akty takich "dowodów" miłości
                          • afq Re: Zdrada od samego początku 26.06.19, 10:51
                            mojej zonie się marzy że kiedyś wleze do bajorka i nazrywam nenufarów, tak jej sie ta scena spodobała :-)
                            własnie mi przypomniałeś

                            ale to tylko kwestia odpowiedniej konfiguracji warunków i ze smiechem to zrobie
                            potrzebne jest bajorko, nenufary, słoneczny dzień, my tam i świetny humor :-)
                            • krytyk2 Re: Zdrada od samego początku 26.06.19, 11:01
                              radzę Ci znacznie zmodyfikować ten scenariusz,bo środowiskiem "dowodów miłości" jest ich kompletna spontaniczność i nieprzewidywalność.Może np wejscie do basenu z rekinem we Wrocławskim oceanarium :))) ?
                              • afq Re: Zdrada od samego początku 26.06.19, 11:04
                                krytyk2 napisał:

                                > radzę Ci znacznie zmodyfikować ten scenariusz,bo środowiskiem "dowodów miłości"
                                > jest ich kompletna spontaniczność i nieprzewidywalność.Może np wejscie do base
                                > nu z rekinem we Wrocławskim oceanarium :))) ?

                                gdybyś był mężem mojej żony to byś wiedział, że jej się marzy, ale się nie spodziewa :-)
                              • afq Re: Zdrada od samego początku 26.06.19, 11:11
                                a spotkanie z rekinem...

                                eliminuje zbędną adrenalinę w sobie
                                to byłoby wbrew
                                • krytyk2 Re: Zdrada od samego początku 26.06.19, 11:18
                                  jestem humanitarny-te wrocławskie rekiny raczej ludzi nie atakują,większy problem byłby z mantami ;)
                                  • afq Re: Zdrada od samego początku 26.06.19, 11:19
                                    krytyk2 napisał:

                                    > jestem humanitarny-te wrocławskie rekiny raczej ludzi nie atakują,większy probl
                                    > em byłby z mantami ;)


                                    no tak, ale to nie chodzi o zdanie rekina nt tego czy fajnie byłoby mnie capnąć :-)
                                    • meela Re: Zdrada od samego początku 26.06.19, 11:52
                                      Tak myślę, że większym dowodem miłości jest np. zrobienie przesłowiowej herbaty niż zrywanie nenufarów. W codziennych sytuacjach widać najlepiej, czy mu zależy, czy nie zależy. Pokazówka niepotrzebna.
                                      • krytyk2 Re: Zdrada od samego początku 26.06.19, 15:19
                                        jesli podanie herbaty nic mnie nie kosztuje ,jest to tylko dobre narzędzie/koniecznie -jedno z wielu /podtrzymywania dobrej atmosfery związku.Niestety ,nie bedzie to żaden argument w początkowej fazie zdobywania wybranki-wtedy trzeba skakać na bandżi ;-)
                                        • meela Re: Zdrada od samego początku 26.06.19, 16:44
                                          Takie masz zdanie Krytyku o kobietach, że trzeba na bandżi skakać, żeby ją zdobyć? To ja nigdy taka wymagająca nie byłam, może to mój błąd. Mnie by ta herbata bardziej urzekła, niż bandżi i nenufary.
                                      • afq Re: Zdrada od samego początku 26.06.19, 16:44
                                        meela

                                        w naszym domu ja gotuje, codziennie
                                        z przyjemnoscia

                                        robie wiele innych rzeczy
                                        i w wielu wiem, bo slysze, udowadniam swoja miłość

                                        tu nie chodzi o dowód miłości, tylko psikus, zaskoczenie, wygłupy pomimo wieku itd :-)
                                        • afq Re: Zdrada od samego początku 26.06.19, 16:51
                                          dziś np robie chłodnik z botwinki
                                          bo okazało się że moja żona nie jadła! :-)

                                          o to ci meela chodzi? :-)
                                          • meela Re: Zdrada od samego początku 26.06.19, 17:07
                                            Mi się po prostu źle kojarzą takie pokazówki. Podrywacze mają to opanowane. Piękne słowa, kwiaty itd. a potem się okazuje, że innej też już to mówił. My kobiety często nie doceniamy tego, co dla nas robicie tak na codzień. Jak nie przynosi kwiatów, to łajdak. Nie prawda! Krytyk napisał, że w początkowej fazie musi być coś spektakularnego, żeby kobieta zobaczyła, że jemu zależy. Z tym się nie zgodzę. Takie silne dreszcze czasami jak szybko przyszły, tak samo szybko odchodzą. Myślę, że drobne przyjemności, troska o siebie, to buduje związek, a nie wielkie łał.

                                            Ja wczoraj robiłam chłodnik;)
                                            • afq Re: Zdrada od samego początku 26.06.19, 17:25
                                              hm...
                                              ja tam meela moją zonę, którą przecież znam juz trochę
                                              podrywam codziennie..
                                              • meela Re: Zdrada od samego początku 26.06.19, 17:36
                                                No tak Afq, ale to nie jest Twoja pierwsza żona. Człowiek uczy się na błędach.
                                                • meela Re: Zdrada od samego początku 26.06.19, 17:46
                                                  Zresztą Afq zależy co masz na myśli mówiąc "podrywam".
                                                • nowatuitam Re: Zdrada od samego początku 26.06.19, 17:57
                                                  Pominę wątki kulinarne i botaniczne to zgadzam się z meela, wole małe rzeczy codziennie niż wow raz na ruski rok ( bo wow nie można robic codziennie). Ex mąż mojej koleżanki robił jej takie wow- drogie prezenty, wycieczki, niespodzianki. A jak była w ciąży to ja zdradzał w stylu klasycznym i po jej cc wyjechał na kilka dni i zostawił ja z pusta lodówka (ona chodzić nie mogła). Wiec kobiety lubią nenufary ale jednak codzienność jest ważniejsza. Ten moj nenufarow nie zrywał, moj ex w fazie początkowej był bardziej szalony no ale miał 20 lat i pstro w głowie ;-)
                                                  • meela Re: Zdrada od samego początku 26.06.19, 18:12
                                                    Ja też mam od razu taki obrazek przed oczami. Mąż mojej koleżanki kupił jej na 37 urodziny 37 róż, klękał i opowiadał o miłości, a na boku kochanka. Czasami te róże, to są chyba wyrzuty sumienia
                                                • afq Re: Zdrada od samego początku 26.06.19, 18:10
                                                  a nie

                                                  to nie o to chodzi ze sobie wymyslilem ze teraz bedzie tak bo cos tam
                                                  po prostu, mam taka potrzebe przy mojej zonie [obecnej]
                                                  • nowatuitam Re: Zdrada od samego początku 26.06.19, 18:19
                                                    No ale to nie każdy chyba ma takie potrzeby i jak ich nie ma to nie znaczy ze kocha mniej ;-)
                                                  • yadaxad Re: Zdrada od samego początku 26.06.19, 18:36
                                                    Popisówy faceta są tylko przejawem samouwielbienia. Patrzcie narody jaki ja wspaniały. A jak życie wymaga prawdziwego poświęcenia, bez fanfar, to takie typy zawodzą. W końcu są sobą zachwyceni i nie chcą na tej wspaniałości doznać uszczerbku.
                                                  • afq Re: Zdrada od samego początku 26.06.19, 18:40
                                                    yadaxad napisał(a):

                                                    > Popisówy faceta są tylko przejawem samouwielbienia. Patrzcie narody jaki ja w
                                                    > spaniały. A jak życie wymaga prawdziwego poświęcenia, bez fanfar, to takie typy
                                                    > zawodzą. W końcu są sobą zachwyceni i nie chcą na tej wspaniałości doznać uszc
                                                    > zerbku.

                                                    dokładnie to samo mozna powiedziec o wielu leżących i pachnących kobietach
                                                  • yadaxad Re: Zdrada od samego początku 26.06.19, 18:48
                                                    Niby jak to odpowiada? że kobieta, która deklaruje swoją postawą, że chce leżeć i pachnieć i na to bierze faceta, ukrywa, że w głębi duszy marzy o szorowaniu podłóg na kolanach od rana do nocy ?
                                                  • afq Re: Zdrada od samego początku 26.06.19, 18:55
                                                    nie mąć yadaxad

                                                    to co opisałaś zdarza się obu płciom
                                                    różnica może ewentualnie polegać na sposobach popisywania się przed światem
                                                    a potem tak czy siak.. ogon pod siebie i w nogi
                                                  • afq Re: Zdrada od samego początku 26.06.19, 18:39
                                                    nowatuitam napisała:

                                                    > No ale to nie każdy chyba ma takie potrzeby i jak ich nie ma to nie znaczy ze k
                                                    > ocha mniej ;-)


                                                    no jasne ze nie
                                                    mi sie tak zrobilo no i fajnie, mi tez sie to podoba
                                                    ale zeby zaraz niezbedne to bylo.. wątpie
                                                  • nowatuitam Re: Zdrada od samego początku 26.06.19, 23:38
                                                    No jak lubisz i robisz to bez nadęcia to luz. Pamietam kiedyś historie z pracy jak mąż koleżanki załatwił za jej plecami tygodniowy wyjazd na jakas ciepła wyspę. Załatwił urlop z jej szefowa, spakowanie walizki przez przyjaciółkę i przyjechał po nią do pracy i zabrał prosto na lotnisko. Wszystkim nam szczeny opadły i każda jedna zamarzyła aby jej facet choc miał przebłysk takiego pomysłu:-) koleżanka to potem skwitowała ze ten jej mąż tak ma. Nie ma tu żadnego ciągu dalszego w postaci zdrady i rozpadu związku, żyją sobie dalej razem.
                                          • mmkaa11 Re: Zdrada od samego początku 26.06.19, 17:08
                                            afq napisał:

                                            > dziś np robie chłodnik z botwinki
                                            > bo okazało się że moja żona nie jadła! :-)
                                            >
                                            >

                                            O, zjadlabym tez :)
                                            A jak robisz?
                                            • meela Re: Zdrada od samego początku 26.06.19, 17:44
                                              Mmko, ja gotuję botwinkę najlepiej na bulionie. Mieszam z kefirem, dodaję świeżego ogórka, koperek. Podaję z jajkiem. Mniam
                                              • afq Re: Zdrada od samego początku 26.06.19, 18:13
                                                a ja nie gotuje tylko blanszuje w garze na masełku buraczki w półplasterkach z siekanym czosnkiem i cebulki troche, potem dorzucam łodygi, na koniec liscie posiekane.
                                                trwa chwile
                                                studze a w miedzyczasie tarkuje rzodkiem i ogórek, siekam koper
                                                oczywiscie jak wystygnie to mieszam wszystko razem z kefirem

                                                doprawiam solą pieprzem octem, lub cytryną

                                                oczywiście jajo na twardo do tego musi być
                                                • mmkaa11 Re: Zdrada od samego początku 26.06.19, 18:49
                                                  Dzieki za inspirację :)
                                                • meela Re: Zdrada od samego początku 26.06.19, 18:57
                                                  Afq w żaden sposób nie chciałam ci dopiec pisząc, ze to nie jest Twoja pierwsza żona. Myslę, że każda strata nas w jakiś sposób zmienia i czegoś uczy i zostawia jakis ślad. Pewno w tym związku jesteś inny, niż byłes w poprzednim. Ale przecież ja nie o Tobie. Mam mnóstwo przykładów z życia wziętych jak to wygląda, miłe słówka nie zawsze mają pokrycie w czynach. Mam też koleżankę, której mąż umawia się z koleżanką z pracy na szybki seks w samochodzie a też uchodzi za kochającego męża kupującego branzoletki z apartu.
                                                  • afq Re: Zdrada od samego początku 26.06.19, 19:00
                                                    meela napisała:

                                                    > Afq w żaden sposób nie chciałam ci dopiec pisząc, ze to nie jest Twoja pierwsza
                                                    > żona.

                                                    alez ja tego tak nie odebrałem :-) dopowiedziałem tylko czemu tak jest

                                                    poza tym nie brałem całej reszty do siebie
                                                  • yadaxad Re: Zdrada od samego początku 26.06.19, 20:19
                                                    A teraz mi przyszło do głowy, gdzie ty widziałeś kobiety, które leżą i pachną. Różne widziałam, niektóre nawet leżały, ale nie pachniały. W harlequin'ach kobiecej psychiki szukałeś?
                                                  • afq Re: Zdrada od samego początku 26.06.19, 20:28
                                                    yadaxad napisał(a):

                                                    > A teraz mi przyszło do głowy, gdzie ty widziałeś kobiety, które leżą i pachną.
                                                    > Różne widziałam, niektóre nawet leżały, ale nie pachniały. W harlequin'ach kobi
                                                    > ecej psychiki szukałeś?

                                                    dalej mącisz, co? :-)
                                                    nigdy nie przeczytałem żadnego harlequina
                                                    a takich co przygrywają księżniczki to pół damskiego świata milejdi :-)

                                                    gdyby ci przyszło do głowy zaraz bawić sie w matematykę, "pół damskiego świata" to nie dane statystyczne tylko obrazek
                                                  • afq Re: Zdrada od samego początku 26.06.19, 20:32
                                                    afq napisał:

                                                    > yadaxad napisał(a):
                                                    >
                                                    > > A teraz mi przyszło do głowy, gdzie ty widziałeś kobiety, które leżą i pa
                                                    > chną.
                                                    > > Różne widziałam, niektóre nawet leżały, ale nie pachniały. W harlequin'ac
                                                    > h kobi
                                                    > > ecej psychiki szukałeś?
                                                    >
                                                    > dalej mącisz, co? :-)
                                                    > nigdy nie przeczytałem żadnego harlequina
                                                    > a takich co przygrywają księżniczki to pół damskiego świata milejdi :-)
                                                    >
                                                    > gdyby ci przyszło do głowy zaraz bawić sie w matematykę, "pół damskiego świata"
                                                    > to nie dane statystyczne tylko obrazek
                                                    >
                                                    >
                                                    właściwie powinienem napisać to ZNOWU obrazek
                                                    gdybyś jednak nie mąciła tylko zwyczajnie nie załapała [w co szczerze wątpię]
                                                  • yadaxad Re: Zdrada od samego początku 26.06.19, 20:33
                                                    Ciekawe, że piszesz mącisz. Uważaj na tę irytację.
                                                  • afq Re: Zdrada od samego początku 26.06.19, 20:40
                                                    yadaxad napisał(a):

                                                    > Ciekawe, że piszesz mącisz. Uważaj na tę irytację.

                                                    i kolejny zwrot przez rufę ? :-)
                                                    spoko, uciekaj uciekaj od tematu który sama zarzuciłaś :-)

                                                    p.s.
                                                    możesz być absolutnie spokojna i o mnie i o moja irytację
                                                    wszystko w porządku
                                                  • meela Re: Zdrada od samego początku 26.06.19, 23:33
                                                    Nie wiem dlaczego Yadaxad "mąci". Mi też taka pokazówka kojarzy się ze spektaklem pt. " patrzcie i podziwiajcie jaki jestem".
                                                    Ale tak się zastanowiłam chwilę dlaczego ja bym nie chciała, żeby mąż mnie co dzień podrywał, tak jak Ty to robisz Afq. Chyba dlatego, ze musiałabym się jakos odwdzięczyć, jakoś zareagować, a mi się już w takie gierki nie chce bawić.
                                                  • afq Re: Zdrada od samego początku 27.06.19, 08:50
                                                    no tak,
                                                    jesli podrywaniem mialyby byc pokazówki i gierki..
                                                    a ja mowie o prostych rzeczach które łatwo pomijac
                                                    a bo po co a bo mi sie nie chce
                                                    a to zupelnie proste slowa i gesty, które mi sie chce robic

                                                    z tym mąceniem chodzilo mi o to ze w poscie yadaxad bylo tyle ze faceci to tacy..
                                                    kiedy stwierdzam ze kobiety sie od facetów nie różnią to sie yadaxad jakichs "przecinków" chwyta schodząc z tematu - o tym pisałem że mąci
                                                  • meela Re: Zdrada od samego początku 27.06.19, 09:11
                                                    Afq jesteś w innej sytuacji i w innym miejscu. Moje małżenstwo było blisko rozpadu. To, że teraz jest spokój, że nie działamy na siebie jak płachta na byka, że uśmiechamy się do siebie, to dużo i nic innego mi nie trzeba.
                                                    Może zresztą będąc starszy ode mnie fizycznie, jestes młodszy duchem i tak trzymaj;)
                                                  • afq Re: Zdrada od samego początku 27.06.19, 09:19
                                                    meela napisała:

                                                    > Afq jesteś w innej sytuacji i w innym miejscu. Moje małżenstwo było blisko rozp
                                                    > adu. To, że teraz jest spokój, że nie działamy na siebie jak płachta na byka, ż
                                                    > e uśmiechamy się do siebie, to dużo i nic innego mi nie trzeba.
                                                    > Może zresztą będąc starszy ode mnie fizycznie, jestes młodszy duchem i tak trzy
                                                    > maj;)

                                                    ale to tylko gratulowac ze udało sie Wam wyjsc z kryzysu
                                                    to trudne

                                                    ja tez nie twierdze, jak to z reszta juz pisałem, ze to jak to wygląda u mnie to jedyny dobry sposob na wspolne zycie
                                                    po prostu u nas tak to wyglada

                                                    choc i u nas były momenty ze wszystko na wlosku wisialo
                                                    nie opisałem tu nigdy wszystkiego od deski do deski :-)
                                                  • yadaxad Re: Zdrada od samego początku 27.06.19, 11:05
                                                    Nie znam wypowiedzi krytyka sprzed lat, ale herakles wspominał, że z nim merytorycznie dyskutował, a herakles w ocenach emocjonalnych manipulacji wypowiada się merytorycznie, przenoszę to i na krytyka i sądzę, że jego "skakanie między rekiny" było podpuchą na kobiece reakcje.
                                                  • afq Re: Zdrada od samego początku 27.06.19, 11:08
                                                    rozumiem ze nie rozumiem :-)
                                                  • mmkaa11 Re: Zdrada od samego początku 27.06.19, 09:37
                                                    afq napisał:

                                                    > no tak,
                                                    > jesli podrywaniem mialyby byc pokazówki i gierki..
                                                    > a ja mowie o prostych rzeczach które łatwo pomijac
                                                    > a bo po co a bo mi sie nie chce
                                                    > a to zupelnie proste slowa i gesty, które mi sie chce robic
                                                    >

                                                    Dla mnie od jakiegos czasu to klasyczne podrywanie typu komplementy, gadka szmatka, prezenty - to dzialania perswazyjne, jak relacja sprzedawcy i nabywcy.
                                                    Moze malo kto o tym wie, ale drobny prezencik wytwarza w podswiadomosci zobowiazanie i chec rewanzu. Tak dziala ten klasyczny podryw.
                                                    Mnie obecnie interesuje o sto razy bardziej prawdziwa rozmowa, dzielenie sie prawda o sobie, szczerosc w uczuciach i myslach oraz intencjach.
                                                    Na bzdury i manipulacyjne gierki nie mam nawet odrobiny ochoty.

                                                    P.S.
                                                    Kupilam dzis botwinke i bede eksperymentowac :)
                                                  • afq Re: Zdrada od samego początku 27.06.19, 09:46
                                                    mmkaa11 napisał(a):

                                                    > Dla mnie od jakiegos czasu to klasyczne podrywanie typu komplementy, gadka szma
                                                    > tka, prezenty - to dzialania perswazyjne, jak relacja sprzedawcy i nabywcy.
                                                    > Moze malo kto o tym wie, ale drobny prezencik wytwarza w podswiadomosci zobowia
                                                    > zanie i chec rewanzu. Tak dziala ten klasyczny podryw.
                                                    > Mnie obecnie interesuje o sto razy bardziej prawdziwa rozmowa, dzielenie sie pr
                                                    > awda o sobie, szczerosc w uczuciach i myslach oraz intencjach.
                                                    > Na bzdury i manipulacyjne gierki nie mam nawet odrobiny ochoty.

                                                    a ja mysle ze wszystko jest w porządku
                                                    rozmawiam z moją żona właściwie godzinami dziennie
                                                    i tematy nam sie nie kończą

                                                    że oprócz tego czasem zrobie jej mały prezent.. a cóż w tym złego, jakoś nie odbiera tego jako narzucane zobowiązanie
                                                    że zrobie herbatkę, albo fajna kolację, albo zwykły obiad.. normalna codzienna troska o najprostrze rzeczy, z resztą z moja własną przyjemnością, a nie z wysiłkiem i poświęceniem
                                                    o czym moja żona wie, co nie zmienia faktu że i jej jest przyjemnie

                                                    poza tym w każdym związku ludzie muszą znaleźć swoj własny wspólny "język" do okazywania sobie wzajemnego szacunku, miłości, zaufania, troski itd
                                                    i w każdym związku może to być inny "język", grunt żeby był wspólny

                                                    > P.S.
                                                    > Kupilam dzis botwinke i bede eksperymentowac :)

                                                    powodzenia i smacznego :-)
                                                  • mmkaa11 Re: Zdrada od samego początku 27.06.19, 09:53
                                                    Mialam na mysli taki podryw na poczatku, zdobywanie kogos.
                                                    Choc pozniej np. prezenty i kwiaty po chocby jakiejs niefajnej sytuacji tez moga byc manipulacja. Lepsze wyjasnienie, mozliwosc szczerego omawiania roznych sutuacji.
                                                    A prezenty tez sa ok ale nie jako zadoscuczynienie lub dzialanie perswazyjne ale wyraz uczuc juz w zwiazku, bez zadnych intencji poza checia obdarowania.
                                                    Ja tak czuje te sprawy :)
                                                  • afq Re: Zdrada od samego początku 27.06.19, 09:58
                                                    mmkaa11 napisał(a):

                                                    > Mialam na mysli taki podryw na poczatku, zdobywanie kogos.
                                                    > Choc pozniej np. prezenty i kwiaty po chocby jakiejs niefajnej sytuacji tez mog
                                                    > a byc manipulacja. Lepsze wyjasnienie, mozliwosc szczerego omawiania roznych su
                                                    > tuacji.
                                                    > A prezenty tez sa ok ale nie jako zadoscuczynienie lub dzialanie perswazyjne al
                                                    > e wyraz uczuc juz w zwiazku, bez zadnych intencji poza checia obdarowania.
                                                    > Ja tak czuje te sprawy :)

                                                    a no to czujemy podobnie te kwestie
                                                    nam sie aktualnie kłotnie nie przytrafiają, choć rozbieznosci oczywiscie
                                                    takie sytuacje sie wyjaśnia i tak własnie to u nas działa

                                                    nigdy nie uznawałem prezentów jako przekupstwo po jakiejs aferze
                                                    tylko rozmowa
                                                    tak jak jakims absurdem mi sie wydaje to przysłowiowe godzenie sie w łóżku
                                                  • afq Re: Zdrada od samego początku 27.06.19, 09:59
                                                    albo myslenie ze w nieudanym związku pojawienie sie dziecka wpłynie na sytuacje
                                                    co przeciez nie raz mozna uslyszec ze ma miejsce

                                                    masakra jakaś
                                                  • mmkaa11 Re: Zdrada od samego początku 27.06.19, 10:08
                                                    No to podobnie myslimy
                                                    I wlasnie ten wspolny jezyk jest bardzo wazny
                                                    Jak ktos nie ma gotowosci na otwarte mowienie co czuje, co naprawde mysli i czego chce to moze byc totalne niezrozumienie sie
                                                    Nie da sie bez jasnosci w tych kwestiach rozwijac relacji, bo sa tylko wyobrazenia co druga osoba czuje i mysli, projekcje i niezly galimatias
                                                    Mozna sobie przesylac piosenki i rozmaite teksty tez na jskims etapie, ale raczej po deklaracjach co do uczuc, by samymi podtekstami nie wzbudzac pragnien i fantazji
                                                    Ja tak mysle i juz nie dam sie wkrecic w bujanie w oblokach ;)

                                                  • meela Re: Zdrada od samego początku 27.06.19, 10:48
                                                    Ja też zaczęłam doceniać zwykłe rozmowy i codzienność bycia razem. Kiedyś myślałam, że muszą być wielkie sprawy i wielkie słowa. Źle myślałam.
                                                    Ostatnio spotkałam kolegę, którego nie widziałam bardzo długo. Dziwnie się zachowywał, jakby chciał flirtować i coś udawać. Zrozumiałam, że coś takiego mnie zupełnie nie interesuje i że cenię sobie proste relacje i proste słowa wypowiedziane wprost.
                                                  • herakles-one Re: Zdrada od samego początku 27.06.19, 12:40
                                                    Afg ja Ci gratuluję ! Myślę, że robisz dokładnie to, co powinien robić każdy, nie tylko mężczyzna, ale również kobieta w związku. Panie, które kwestionują Twoje zachowanie w stosunku do żony nie mają racji. Z miłością i związkiem jest jak z ogródkiem. Niepodlewany i niepielęgnowany usycha, albo zarasta chwastami. Wiele związków się rozpada, albo wkrada się do nich nuda i obojętność z tego powodu, że partnerzy o tym zapominają.
                                                  • opium777 Re: Zdrada od samego początku 27.06.19, 12:47
                                                    najwięcej to się rozpada, bo kobiety są systematycznie bite, wykorzystywane. ha ha ha
                                                  • opium777 Re: Zdrada od samego początku 27.06.19, 12:48
                                                    aaa i gwałcone przez własnych mężów, partnerów.
                                                  • afq Re: Zdrada od samego początku 27.06.19, 13:07
                                                    herakles-one napisał:

                                                    > Afg ja Ci gratuluję ! Myślę, że robisz dokładnie to, co powinien robić każdy,
                                                    > nie tylko mężczyzna, ale również kobieta w związku. Panie, które kwestionują T
                                                    > woje zachowanie w stosunku do żony nie mają racji. Z miłością i związkiem jest
                                                    > jak z ogródkiem. Niepodlewany i niepielęgnowany usycha, albo zarasta chwastami
                                                    > . Wiele związków się rozpada, albo wkrada się do nich nuda i obojętność z teg
                                                    > o powodu, że partnerzy o tym zapominają.

                                                    alez dziekuje :-)

                                                    ale.. no właśnie.. żeby nie było... ja też sie czuje na codzien podrywany [w mojej definicji] małymi gestami ze strony mojej zony

                                                    a wszelkie spektakularne fajerwerki, ale bez zadęcia tylko z wielkim śmiechem i radością
                                                    to rzeczy nieplanowane, improwizowane, po prostu impuls.. na zasadzie zróbmy coś szalonego
                                                  • afq Re: Zdrada od samego początku 27.06.19, 13:10
                                                    a.. i jeszcze coś..

                                                    najbardziej mi się podoba to że nie musimy o takich rzeczach pamietać, one wynikają z naszych naturalnych potrzeb względem siebie
                                                  • opium777 Re: Zdrada od samego początku 27.06.19, 13:19
                                                    fascynujące ha ha lepsze od Harlequina bucha cha cha cha.
                                                  • mmkaa11 Re: Zdrada od samego początku 27.06.19, 13:40
                                                    afq napisał:

                                                    > a.. i jeszcze coś..
                                                    >
                                                    > najbardziej mi się podoba to że nie musimy o takich rzeczach pamietać, one wyni
                                                    > kają z naszych naturalnych potrzeb względem siebie
                                                    >
                                                    Kluczowe jest to wlasnie, by nie stosowac gry ani przepisu w zwiazku, ale isc za potrzebami, checia. Nie ma wtedy przymusu, a naturalnie wsxystko wychodzi. Tylko tak robi ktos otwart na swoje uczucia, potrzeby i na druga osobe
                                                  • meela Re: Zdrada od samego początku 27.06.19, 14:43
                                                    Ja nie kwestionuję zachowania Afq. Po prostu takie zachowanie, to nie dla mnie. A tak w ogóle to zaczęło się od skakania między rekiny dla ukochanej.
                                                  • afq Re: Zdrada od samego początku 27.06.19, 15:58
                                                    meela napisała:

                                                    > Ja nie kwestionuję zachowania Afq. Po prostu takie zachowanie, to nie dla mnie.
                                                    > A tak w ogóle to zaczęło się od skakania między rekiny dla ukochanej.

                                                    ...czego bym nie zrobił

                                                    a tak na prawdę zaczeło się od biednych nenufarów :-)
                                                  • meela Re: Zdrada od samego początku 27.06.19, 16:41
                                                    A tak na prawdę, to zaczęło się od biednych nenufarów...
                                                    A ja napisałam, że drobne przyjemności tj. zrobienie herbaty budują związek, a nie wielkie łał od święta. I będę stać przy swoim. Potem wyskoczyłeś z podrywaniem i właściwie dalej nie wiem, co masz na myśli, bo mi podrywanie jednak kojarzy się z gierkami.
                                                  • afq Re: Zdrada od samego początku 28.06.19, 05:43
                                                    meela napisała:

                                                    > A tak na prawdę, to zaczęło się od biednych nenufarów...
                                                    > A ja napisałam, że drobne przyjemności tj. zrobienie herbaty budują związek, a
                                                    > nie wielkie łał od święta. I będę stać przy swoim. Potem wyskoczyłeś z podrywan
                                                    > iem i właściwie dalej nie wiem, co masz na myśli, bo mi podrywanie jednak kojar
                                                    > zy się z gierkami.

                                                    meela
                                                    zapewne najprościej byłoby opisac dokladnie jak to z mojej strony wyglada
                                                    i o ile duzo tu pisze o swoich doswiadczeniach wszelkiej masci, przemysleniach i pracy nad soba
                                                    o tyle w szczegóły mojego małżeńskiego pozycia to jednak nie specjalnie chce wpuszczac cale forum :-)
                                                    moge co najwyzej napisac ponownie, ze nie chodzi o zadne gierki ani o zadne wielkie wow
                                                    tylko o okazywanie wzajemnego uczucia, szacunku, troski zaufania itd
                                                    tyle ze nie od wielkiego świeta a zwyczajnie, na codzien
                                                    a jesli mialbym wykonac jakis kaskaderski numer dla popisu i wielkiego wow, to dla smiechu
                                                    a juz nie dla tego zeby moja zona mnie bardziej kochala :-) bo i bez tego mam pewnosc co do jej uczucia, a skąd mam pewność? dzieki naszej codziennosci, takiej a nie innej

                                                    wiesz, jak byłem smarkaty nie ciagałem kolezanek za warkoczyk ani nie szpanowałem pozyczonym od starszego kuzyna motorowerem :-) i pewnie pomimo zartu z nenufarami tak mi pozostało
                                                  • mmkaa11 Re: Zdrada od samego początku 28.06.19, 07:07
                                                    Afg, chodzi po prostu o wiezi, prawda?
                                                    Lacznosc z druga osoba oparta na szacunku, wtedy wytwarza sie zaufanie i poczucie bezpieczenstwa.
                                                    Chodzi tez o szczerosc i otwartosc, mozliwosc wyrazania siebie poprzez ujawnianie swoich mysli, uczuc i potrzeb. Wtedy jest lacznosc, kontakt z druga osoba, swiadomosc siebie i tego, co czuje, mysli i czego potrzebuje druga strona.
                                                    Jak w takim srodowisku pojawi sie milosc, to jest to, co daje satysfakcje, a nie zadne nenufary czy prezenty.
                                                    Choc te tez moga sie zdarzyc, jak i wsxystko.
                                                  • meela Re: Zdrada od samego początku 28.06.19, 07:54
                                                    Myślę, ze myślimy wszyscy o tym samym, tylko każdy nazywa to swoim językiem. Herakles trochę zamącił, że kobiety negują, to co pisze Afq. Nikt nie neguje.
                                                  • afq Re: Zdrada od samego początku 28.06.19, 08:43
                                                    meela napisała:

                                                    > Myślę, ze myślimy wszyscy o tym samym, tylko każdy nazywa to swoim językiem.

                                                    bardzo możliwe
                                                  • meela Re: Zdrada od samego początku 28.06.19, 08:59
                                                    Nie da się zresztą wrzucić wszystkich do jednego worka. Można napisać elaborat o tym, jak powinien wyglądać związek. Ale jak ktoś przeżył życie, to wie, że różnie to bywa. To, co mamy wdrukowane, wlecze się za nami. A i każdy ma inny temperament i inaczej reaguje na bodźce.
                                                  • afq Re: Zdrada od samego początku 28.06.19, 09:09
                                                    meela napisała:

                                                    > Nie da się zresztą wrzucić wszystkich do jednego worka. Można napisać elaborat
                                                    > o tym, jak powinien wyglądać związek. Ale jak ktoś przeżył życie, to wie, że ró
                                                    > żnie to bywa. To, co mamy wdrukowane, wlecze się za nami. A i każdy ma inny tem
                                                    > perament i inaczej reaguje na bodźce.


                                                    nie każdy z każdym zbuduje fajny związek
                                                    i każdy buduje go troche po swojemu
                                                    temperament, doświadczenie, wszystko nas różni
                                                  • mmkaa11 Re: Zdrada od samego początku 28.06.19, 09:54
                                                    afq napisał:

                                                    > nie każdy z każdym zbuduje fajny związek
                                                    > i każdy buduje go troche po swojemu
                                                    > temperament, doświadczenie, wszystko nas różni

                                                    Wazne jest podobienstwo.
                                                    Podobienstwo swiatopogladowe. Jesli sa dwie osoby ktore lubia walke, to sie dogadaja i beda sie cieszyc z wojny np. na slowa. I beda uwazac ze plyna na jednej fali.

                                                    Inni chca porozumienia i wspolpracy i dzielenia sie swoim swiatem wewnetrznym.

                                                    Kluczowe jest nie mieszac tych gatunkow, bo to niesie tylko frustracje.

                                                    Choc jednak sie mowi, ze wszelkie walki, uniki to ucieczka przed prawdziwa bliskoscia, ktora jest kontakt uczuciowy i emocjonalny z druga osoba.

                                                  • afq Re: Zdrada od samego początku 28.06.19, 10:00
                                                    mmkaa11 napisał(a):


                                                    > Wazne jest podobienstwo.
                                                    > Podobienstwo swiatopogladowe. Jesli sa dwie osoby ktore lubia walke, to sie dog
                                                    > adaja i beda sie cieszyc z wojny np. na slowa. I beda uwazac ze plyna na jednej
                                                    > fali.
                                                    >
                                                    > Inni chca porozumienia i wspolpracy i dzielenia sie swoim swiatem wewnetrznym.
                                                    >
                                                    > Kluczowe jest nie mieszac tych gatunkow, bo to niesie tylko frustracje.
                                                    >
                                                    > Choc jednak sie mowi, ze wszelkie walki, uniki to ucieczka przed prawdziwa blis
                                                    > koscia, ktora jest kontakt uczuciowy i emocjonalny z druga osoba.
                                                    >


                                                    tu warianty mozna mnozyc mmkaa moim zdaniem

                                                    bo moze byc i tak ze dwie waleczne osoby nie zniosa walki ze soba
                                                    moze tez byc tak ze ktos kto chce dominowac wiaze sie z kims kto chce byc uległy
                                                    i obie osoby swietnie sie w takim zwiazku poczują
                                                    tu konstelacje sa mozliwe rozmaite
                                                    zdrowe lub nie
                                                  • mmkaa11 Re: Zdrada od samego początku 28.06.19, 10:41

                                                    > bo moze byc i tak ze dwie waleczne osoby nie zniosa walki ze soba
                                                    > moze tez byc tak ze ktos kto chce dominowac wiaze sie z kims kto chce byc uległ
                                                    > y
                                                    > i obie osoby swietnie sie w takim zwiazku poczują
                                                    > tu konstelacje sa mozliwe rozmaite
                                                    > zdrowe lub nie
                                                    >

                                                    Polaczenia sa mozliwe we wszystkich wariantach.
                                                    Ja widze to tak, ze sa te warianty dwa :)
                                                    1. Relacja partnerow rownych sobie - dwoch niezaleznych jednostek (oczywiscie tu otwiera sie temat czym ta niezaleznosc jest)
                                                    2. Zwiazek zaleznych od siebie ludzi (i jak wyzej otwiera sie tu temat, czym jest zaleznosc)

                                                    Czego innego chca ci z wariantu 1, czego innego z wariantu 2.


                                                  • afq Re: Zdrada od samego początku 28.06.19, 08:43
                                                    mmkaa11 napisał(a):

                                                    > Afg, chodzi po prostu o wiezi, prawda?
                                                    > Lacznosc z druga osoba oparta na szacunku, wtedy wytwarza sie zaufanie i poczuc
                                                    > ie bezpieczenstwa.
                                                    > Chodzi tez o szczerosc i otwartosc, mozliwosc wyrazania siebie poprzez ujawnian
                                                    > ie swoich mysli, uczuc i potrzeb. Wtedy jest lacznosc, kontakt z druga osoba, s
                                                    > wiadomosc siebie i tego, co czuje, mysli i czego potrzebuje druga strona.
                                                    > Jak w takim srodowisku pojawi sie milosc, to jest to, co daje satysfakcje, a ni
                                                    > e zadne nenufary czy prezenty.
                                                    > Choc te tez moga sie zdarzyc, jak i wsxystko.

                                                    chodzi o wiele drobiazgów
                                                    o słowa o dotyk o uwage o słuchanie i słyszenie o pamietanie
                                                    o zaufanie którego potrzeba by mówić o waznych rzeczach a nie tylko o kotlecie :-)
                                                    wszytko to sie miesci w pojęciu więzi, ale więź moge czuc z różnymi ludzmi
                                                    tu chodzi o cieplejszy odcień więzi i większą bliskość

                                                    nie wiem czy umiem to w punkt i kompletnie opisać

                                                    a akcje typu nenufary.. tu nie chodzi o demonstracje czy popisy
                                                    moja żone juz zdobyłem i tak jak pisałem.. nie potrzebuje ani jej ani siebie utwierdzac w taki sposób

                                                    tu bardziej chodzi o urok wspólnego szaleństwa, zabawy, śmiechu, zaskoczenia
                                                  • opium777 Re: Zdrada od samego początku 27.06.19, 08:44
                                                    to może cos o "mężczyznach" Wojna ewidentnie uwypukla ich naturę:

                                                    ,,Boże, kiedyś szłam przez naszą wioskę, a tu tak przy drodze kilku żołnierzy gwałciło kobietę. Wyobrażasz sobie! Jak zwierzęta, jak psy, nawet się nie ukryli, tylko tak przy wszystkich, tak przy drodze! Boże mój, jak człowiek może tak upodlić siebie i innych. I to nie był ten jeden przypadek. Ojciec zabronił mi w ogóle wychodzić z domu. Do dzisiaj pamiętam te ich zapite twarze, gwałcili ją i bili, a ci, co patrzyli śmiali się i wykrzykiwali coś po rosyjsku. Biedna ta kobieta, znałam ją – mieszkała niedaleko nas, miała trójkę dzieci. Po tym wszystkim nie doszła już do siebie, tydzień leżała i w końcu zmarła."

                                                    ,,Palił papierosa. Gdy skończył, nalał do kieliszka wódki, wypił i powiedział, że mam się rozbierać. Mówił trochę po polsku. Oczywiście nie tak od razu to zrobiłam. Krzyknął więc coś po rosyjsku, a potem powiedział, że mam się nie bać, bo jak go będę słuchać, to nie wyrządzi mi krzywdy. Nie miałam oczywiście złudzeń, że mógłby mnie wypuścić, miałam tylko nadzieję, że może chociaż nie będzie bił. I tak też było. Gdy już się rozebrałam, kazał mi się położyć w tym jego łóżku. Brzydziłam się. Ale co ja miałam, kochana, zrobić? Co ja miałam zrobić? Trzymał mnie w tym pokoju trzy dni. Przez cały ten czas pił, jadł, palił i mnie gwałcił."

                                                    ,,Chirurg ze szpitala w Gdyni wyznał, że codziennie szyje krocza zgwałconych dziewczynek. Jeden Francuz opowiadał, że na porodówkę w Gdyni, gdzie pracował, napadli Rosjanie. Zgwałcili wszystkie kobiety przed porodem i wszystkie te tuż po porodzie. Są tysiące podobnych historii, co oznacza, że w granicach stu kilometrów nie ma ani jednej dziewicy". (Francuska lekarka Madeleine Pauliac, która w 1945 dotarła z konwojem Czerwonego Krzyża do Gdańska i Gdyni.)

                                                    ,,Rozmawiałem z kobietą, która została zgwałcona przez 16 Rosjan. Mówiła, że po piątym czy szóstym sołdacie już nic nie czuła. W tamtym momencie najgorsze było dla niej to, że któryś zdjął onucę i wcisnął jej w usta, żeby nie krzyczała. Niektóre z nich miały już dzieci, chciały po prostu przetrwać, żyć dla tych dzieci, chronić je." (profesor Włodarski)

                                                    ,,Kiedy weszliśmy do pierwszej chaty wiejskiej włosy podniosły się nam z przerażenia. Na podłodze leżała dziewczynka około ośmiu lat odarta z ubrania i widocznie zgwałcona zespołowo jak to zwykle robili „bojcy” Armii Czerwonej. Obydwie nogi były wyłamane w stawach biodrowych. Na łóżku leżał starszy człowiek przybity do pościeli bagnetem, a z kąta patrzyła niemo na to wszystko odarta z ubrania kobieta w wieku 30-35 lat. Obok leżała starsza kobieta ze strzaskaną głową." (raport żołnierza Zygmunta Goworka)

                                                    ,Pozostała część przygląda się karmiąc swoje chore fantazje.
                                                  • meela Re: Zdrada od samego początku 27.06.19, 09:05
                                                    Opium, a z Tobą można tak zwyczajnie porozmawiać? Z jakiej książki to są cytaty? Wcześniej też wrzuciłaś cytaty, powiesz z jakiej ksiáżki?
                                                • mmkaa11 Re: Zdrada od samego początku 27.06.19, 13:45
                                                  afq napisał:

                                                  > a ja nie gotuje tylko blanszuje w garze na masełku buraczki w półplasterkach z
                                                  > siekanym czosnkiem i cebulki troche, potem dorzucam łodygi, na koniec liscie po
                                                  > siekane.
                                                  > trwa chwile
                                                  > studze a w miedzyczasie tarkuje rzodkiem i ogórek, siekam koper
                                                  > oczywiscie jak wystygnie to mieszam wszystko razem z kefirem
                                                  >
                                                  > doprawiam solą pieprzem octem, lub cytryną
                                                  >
                                                  > oczywiście jajo na twardo do tego musi być
                                                  >

                                                  Wyszlo!
                                                  Wchodzi do mojego letniego menu :)

                                                  Buraki akurat mialam upieczone 2 dni temu przy okazji pieczenia kaczki
                                                  I te pieczone buraki starlam na tarce
                                                  (Nie uzylam tych z botwinki)
                                                  A na masle udusilam tylko lodyzki i liscie botwinki
                                                  Super wyszlo :)
                                                  • mona.blue Re: Zdrada od samego początku 27.06.19, 13:50
                                                    Afq, blanszujesz, czyli wrzucasz na wrzątek? I na jaki czas?
                                                    Ja robiłam do tej pory chłodnik z koncentratem z barszczu, ale chciałabym też zrobić z botwinką :)
                                                  • afq Re: Zdrada od samego początku 27.06.19, 14:25
                                                    mona.blue napisała:

                                                    > Afq, blanszujesz, czyli wrzucasz na wrzątek? I na jaki czas?
                                                    > Ja robiłam do tej pory chłodnik z koncentratem z barszczu, ale chciałabym też z
                                                    > robić z botwinką :)
                                                    >

                                                    blanszuje, ale nie na wrzątku, tylko na maśle
                                                    chodzi o to że na wrzątku to troche dużo płynu by było
                                                    a gdyby odcedzać to duzo sie straci ze smaku

                                                    można tez na bulionie ale to troche dłużej sie robi, ja przynajmniej kostki nie uznaje
                                                    no i znowu.. dużo płynu
                                                    a mi jakoś bardziej podchodzi jak jest taki bardziej kremowy-kefirowy

                                                    no i blanszuje w garnku nie na patelni, bo potem schładzam w zlewie zalanym wodą, na patelni byłoby trudno :-)
                                                  • mona.blue Re: Zdrada od samego początku 27.06.19, 14:39
                                                    afq napisał:

                                                    > mona.blue napisała:
                                                    >
                                                    > > Afq, blanszujesz, czyli wrzucasz na wrzątek? I na jaki czas?
                                                    > > Ja robiłam do tej pory chłodnik z koncentratem z barszczu, ale chciałabym
                                                    > też z
                                                    > > robić z botwinką :)
                                                    > >
                                                    >
                                                    > blanszuje, ale nie na wrzątku, tylko na maśle
                                                    > chodzi o to że na wrzątku to troche dużo płynu by było
                                                    > a gdyby odcedzać to duzo sie straci ze smaku
                                                    >
                                                    > można tez na bulionie ale to troche dłużej sie robi, ja przynajmniej kostki nie
                                                    > uznaje
                                                    > no i znowu.. dużo płynu
                                                    > a mi jakoś bardziej podchodzi jak jest taki bardziej kremowy-kefirowy
                                                    >
                                                    > no i blanszuje w garnku nie na patelni, bo potem schładzam w zlewie zalanym wod
                                                    > ą, na patelni byłoby trudno :-)
                                                    >
                                                    Dzięki :)
                                                  • afq Re: Zdrada od samego początku 27.06.19, 15:57
                                                    bardzo proszę mona :-)
                                                  • afq Re: Zdrada od samego początku 27.06.19, 14:21
                                                    :-)
                                                  • mona.blue Re: Zdrada od samego początku 27.06.19, 14:25
                                                    afq napisał:

                                                    > :-)
                                                    >

                                                    No to jak z tym blanszowaniem?
                                                  • afq Re: Zdrada od samego początku 27.06.19, 14:26
                                                    mona.blue napisała:

                                                    > afq napisał:
                                                    >
                                                    > > :-)
                                                    > >
                                                    >
                                                    > No to jak z tym blanszowaniem?
                                                    >


                                                    hehehe
                                                    niecierpliwiec :-D

                                                    pisałem własnie
                          • kalllka Re: Zdrada od samego początku 26.06.19, 13:19
                            Witaj krytyku! /dawno nie czytany../
                            Ja tylko w sprawie zrywania nenufarow...
                            .. otóż, Dąbrowska, autorka „Nocy i dni”, jak wiadomo feministka / i lesbijka/ w/w scena obśmiała ówczesny jej obyczaj- dawania do zrozumienia jak symbolizowania afektow.. w swej żywej istocie- wyrywania niewinności i skazywania na rychła smierć, poza naturalnym środowiskiem. Jak wiemy, nieudane z naszego współczesnego punktu widzenia, małżeństwo Dąbrowskiej było dla niej „inspiracja” poruszająca wyobraźnie i umysł i serce..
                            A co nam zostaje, współcześnie obrazkujacym życie?
                            Może tylko sceny- pięknego filmu Antczakow,
                            który nota bene,został nagrodzony umieszczeniem na liście 10 najlepszych produkcji zagranicznych- liście wszechczasow.
                            • krytyk2 Re: Zdrada od samego początku 26.06.19, 14:59
                              Witaj kalllko!
                              Wszystko może zamienić sie w symbol,ale zimna woda ,pijawki i smród bajora pozostają namacalne i nieodparte.Chodzi o koszt ,jaki muszę ponieść podejmując się określonych działań.Towarzyszy temu bezwzględność/silniejsza siostra bezwarunkowości/,która niczym ciężki grot strzały posyła ją do konkretnego celu.Ta bezwzględność to najcięższy kruszec w epopei darwinowskiej walki o byt.To dla niego samice zwierząt otwieraja swoje podwoje przed samcami.
                              Wspomniany przez Ciebie akt niszczenia żywej istoty został filozoficznie uchwycony przez Fromma w "O sztuce miłości" jako przejaw modusu "Mieć" i niechlubnie towarzyszy większości naszych ludzkich wyborów,tazkże romantycznych.Od wczoraj np wiem,że zafundowanie podrózy poslubnej dla mojej wybranki na statku wycieczkowym oznacza udział w zbrodni ekologicznej polegajacej na wydalaniu tylu spalin do atmosfery ile wydala z siebie kilkadziesiąt tysiecy aut w tym samym okresie
                              • kalllka Re: Zdrada od samego początku 26.06.19, 15:58
                                Być to nie może., Boże! / krytyku/
                                Od wczoraj dopiero wiesz, ze fundowanie podróży poślubnej po właściwym jej czasie skutkuje zbrodnia ekologiczna?
                                A wracając do grzybieni-nenufarow, przez romantyczki mylone z liliami wodnymi.., żyją tylko w czystym z ekologicznego punku widzenia, środowisku, którego jak i niewinności /wieku/ bardzo brakuje.

                                • kalllka Re: Zdrada od samego początku 26.06.19, 16:10
                                  Grzybienie, nenufary, w ojczystym naszym jezyku maja rodzaj męski, prostym wiec / zatem prostuje/ że wracając do nenufarów, to pomylonych!
                                  przez niewinne /globalnemu ociepleniu/ romantyczki, oczywiście.
                      • yadaxad Re: Zdrada od samego początku 25.06.19, 23:18
                        To mi coś przypomina. Pogoniłam, choć był czas, obowiązki i odległość przez granice. Sobie chciał sprawić radość.
      • krytyk2 Re: Zdrada od samego początku 25.06.19, 20:34
        ciekawa ta twoja teoria-w obliczu statystyk ,które mówią ,ze ponad 50 %małżeństw kończy się rozwodem.A sytuacja jest dynamiczna i ten odsetek stale rośnie.Oczywiscie argumentem głównym jest tutaj fakt ,że rozwodzi sie małżeństwo -czyli także kobieta.Chcesz powiedziec ,że facet rozwodzący się jest niefajny a kobieta rozwodząca się -juz niekoniecznie?Bardzo seksistowska teoria.
        • yadaxad Re: Zdrada od samego początku 25.06.19, 21:03
          To nie tak, że rozwiedziony facet jest nie fajny. Młodsze kobiety już często mają inną motywację do związku, niż te sprzed dziesięciu, piętnastu lat. Facet, uogólniając, może się ożenić kiedy chce. Pomijam problem współcześnie sfrustrowanych młodych "prawicowców", dla których zabrakło partnerek. Rozwodnicy koło czterdziestki są z okresu "przełomu" Motyw wielu kobiet z tej kategorii czasowej, jeszcze był, że trzeba wyjść za mąż. Ale już w małżeństwie rozwijały się emancypacyjne poglądy na role w "stadle". Mężowie odruchowo przed tym się bronią. Jest normalne, że po rozpadzie pierwszego małżeństwa nie szukają realizacji wyobrażeń byłej żony, tylko swoich o roli żony. Dlatego zalecałam ostrożność. Ale to nijak się ma do sytuacji, w którą wpadła nowa, bo załapała się na kogoś poligamicznego z natury.
    • alexandrine.p Re: Zdrada od samego początku 27.05.19, 08:50
      Zdradzał jak już ustaliliście, że jesteście w związku? Jak tak to nic dobrego wróży na przyszłość. Jak byliście na etapie poznawania się dopiero to pewnie nie był jeszcze zaangażowany, wtedy można dać szansę.
      • nowatuitam Re: Zdrada od samego początku 27.05.19, 16:48
        Znamy się pół roku, pierwszy miesiąc było wstępne poznawanie, potem było coraz bardziej intensywnie. W sumie nie było momentu ze ustaliśmy ze jesteśmy w związku, stało się to samo dość naturalnie. Skoro spędzamy razem całe weekendy, dzieci się poznały, wyjeżdżamy razem, chodzimy na imprezy razem, kolacje, kino itp plus piszemy codziennie i on mi pisze co do mnie czuje i snuje plany to uznałam ze to jednak zwiazek. A w tym czasie on cały czas z nią sypiał...niby tylko kilka razy ale czy to ważne ile? Ważne ze spał. Ze w tym samym tygodniu był ze mną i z nią. On się nie tłumaczy brakiem zaangażowania do mnie tylko „starymi sentymentami” i ze „kiedyś ich coś łączyło” (uczucie). ...
        • nowatuitam Re: Zdrada od samego początku 27.05.19, 17:08
          Póki co powiedziałam ze potrzebuje spokoju i przemyśleć to ale coraz bardziej skłaniam się do tego aby odpuścić... nie chce znowu tego samego przechodzić. Jestem strzępkiem nerwów, znowu.
          • nowatuitam Re: Zdrada od samego początku 21.06.19, 11:26
            Mała aktualizacja.... po paru tygodniach pozwoliłam mu wrócić. Niestety wczoraj znalazłam czaty z koleżanka które jednoznacznie wskazują ze znowu spali ze sobą i on fantazjuje o niej.... on nie ma nic na swoje usprawiedliwienie poza tym ze „to silniejsze od niego”. Definitywnie to zakończyłam i muszę sama przepracować co się stało i dlaczego wybieram takich facetów
    • afq Re: Zdrada od samego początku 21.06.19, 15:18
      niestety mam takie doswiadczenia
      za szybko ze związku w związek sie ładowac to nienajlepiej
      zwłaszcza jak obydwoje tak swiezo po

      facet jeszcze sie nie otrząsnął, odreagowywał
      bywa ze sie głupieje w takim momencie
      akurat nie takie dokładnie mam doświadczenia
      ale jednak
      po prostu za szybko bylo zapewne

      no chyba ze jest po prostu świnią i tyle
      • nowatuitam Re: Zdrada od samego początku 21.06.19, 18:36
        Myśle ze i to, i to. Zone tez zdradzał, widać tak ma. On wszedł ze związku w zwiazek, ja jestem trochę dłużej po rozwodzie i myslalam ze to będzie coś poważnego. Tylko ja tak myslalam niestety. Co zadziwia on wciąż chce ze mną być i przeprasza, naprawdę obled.
        • yadaxad Re: Zdrada od samego początku 21.06.19, 22:06
          Bo gniazdko mieć wygodnie. Pisałam, że facet nie jest monogamiczny, teraz kocha dwie, a jak się nawinie i oczaruje, to i trzecią gorąco pokocha i bez kontaktów z nią nie będzie mógł żyć.
          • nowatuitam Re: Zdrada od samego początku 21.06.19, 23:20
            Masz racje, to o gniazdko chodziło. Ciepełko, obiadki, domowe klimaty i regularny seks. Ona mu gniazdka nie da, jedynie seks od czasu do czasu... nie rozumiem tego wszystkiego, probuje ogarnąć ale nie rozumiem.
    • mona.blue Re: Zdrada od samego początku 21.06.19, 21:49
      Współczuję Ci, że tak źle trafiłaś.
      • nowatuitam Re: Zdrada od samego początku 22.06.19, 21:13
        Najgorsze ze się zaangażowałam, ze dzieci go poznały i polubiły. Mamy wykupiony wspólny urlop w sierpniu, nie wiem co z tym zrobić, jak z tego wybrnąć....:-( moge mieć pretensje do siebie ze widziałam w nim partnera na dłużej i poważniej, ze nie poczekalam dłużej żeby go poznać tylko czy to by coś dało? Dałam się omamić czułym słówkom, tego ze był zawsze chętny do pomocy, ze miał zawsze dla mnie czas. Nie zauważyłam ze czasem wieczorem znika i jest niedostępny, nie zwróciłam na to uwagi, straciłam czujność. Zreszta co by to dało skoro oni są w pracy 8 godzin co w skali tygodnia daje więcej godzin niż był ze mną..... przepraszam za moje wywody tutaj ale jak pisze to układam sobie myśli w głowie....
        • mmkaa11 Re: Zdrada od samego początku 22.06.19, 21:22
          nowatuitam napisała:

          > Najgorsze ze się zaangażowałam, ze dzieci go poznały i polubiły. Mamy wykupiony
          > wspólny urlop w sierpniu, nie wiem co z tym zrobić, jak z tego wybrnąć....:-(
          > moge mieć pretensje do siebie ze widziałam w nim partnera na dłużej i poważniej
          > , ze nie poczekalam dłużej żeby go poznać tylko czy to by coś dało? Dałam się o
          > mamić czułym słówkom, tego ze był zawsze chętny do pomocy, ze miał zawsze dla m
          > nie czas. Nie zauważyłam ze czasem wieczorem znika i jest niedostępny, nie zwró
          > ciłam na to uwagi, straciłam czujność. Zreszta co by to dało skoro oni są w pra
          > cy 8 godzin co w skali tygodnia daje więcej godzin niż był ze mną..... przepras
          > zam za moje wywody tutaj ale jak pisze to układam sobie myśli w głowie....

          Jak potraktujesz to jako lekcje o sobie, to mozesz ocenic to inaczej.
          Z tym, ze ja nie wiem, jak Ty chcesz do tego podejsc i jak podchodzisz do zycia.

          • nowatuitam Re: Zdrada od samego początku 22.06.19, 21:42
            Narazie jest we mnie za dużo emocji, żalu, rozczarowania, zawodu, osamotnienia żeby myśleć jaka to dla mnie lekcja. Nie jestem w stanie myśleć racjonalnie na dalej niż do jutra.
            • mmkaa11 Re: Zdrada od samego początku 22.06.19, 21:48
              nowatuitam napisała:

              > Narazie jest we mnie za dużo emocji, żalu, rozczarowania, zawodu, osamotnienia
              > żeby myśleć jaka to dla mnie lekcja. Nie jestem w stanie myśleć racjonalnie na
              > dalej niż do jutra.

              Rozumiem. Jestes w emocjach, pozwol sobie czuc te emocje, co by sie nie pojawilo, tez gniew, wstyd, upokorzenie. Moze jest to lekcja czucia emocji.
              • nowatuitam Re: Zdrada od samego początku 22.06.19, 21:55
                Tak, w tej chwili gniew i poczucie upokorzenia, to jest to co czuje najbardziej. Z drugiej strony tak bardzo chce zrozumieć - dlaczego ?
                • mmkaa11 Re: Zdrada od samego początku 22.06.19, 21:59
                  Dlaczego co?
                  • nowatuitam Re: Zdrada od samego początku 22.06.19, 22:02
                    Dlaczego on mi to zrobił i dlaczego tak szybko ??dlaczego po raz drugi trafiłam na takiego samego faceta....rozumem narazie nie ogarniam.
                    • mmkaa11 Re: Zdrada od samego początku 22.06.19, 22:10
                      Na razie najtrudniejsze przechodzisz, emocje najtrudniej przezyc, wiec badz dla siebie dobra. Poogladaj filmiki, o ktorych pisalam.
    • enith Re: Zdrada od samego początku 23.06.19, 16:57
      Wiesz, wychodzi na to, że pan jest od dłuższego czasu w związku z panią z pracy, a to ty jesteś tą trzecią, która się między nich wcięła. Pan, trzeba mu to przyznać, sprytnie się ustawił: sypia z wami obiema, a każdej pociska inną gadkę w zależności od potrzeby. I robiłby to dalej, gdyby nie to, że odkryłaś (nie, że on się przyznał!), że pan robi na dwa fronty. Czyli koleś to kłamca i notoryczny zdradzacz. Masz szczęście, że dowiedziałaś się o tym po pół roku znajomości, a nie latach bujania się z nim i snucia dalekosiężnych planów.
      Panu "adieu", a urlop odwołaj albo weź ze sobą kogoś innego.
      • nowatuitam Re: Zdrada od samego początku 23.06.19, 17:20
        Z tego co udało mi się dowiedzieć od niego i znajomych to pani z pracy z jakichś powodów nie chce / nie może z nim być. On tez mówił o niej ze to dawne zakochanie i nigdy nie będą razem. Wiec tam związku nie było na pewno raczej jakas dziwna relacja czy układ, on tez mówił o niej per przyjaciółka, raz mu się wymsknęło ze ona go rozumie i bardzo mu pomogła jak był w rozsypce. Nie wiem dlaczego ona nie chce z nim być, nic więcej nie wiem. Może go nie kocha po prostu ?
        Tak, dobrze ze teraz a nie po kolejnych długich miesiącach .... marne pocieszenie ale zawsze. Na urlop pojadę z mama, już załatwiłam. Do tego czasu mam nadzieje złapać pion i już tak nie rozpamiętywać. Serce mnie boli cały czas, mam wahania od wyzywania go po placz za tym co mogłoby być i żal nad sama sobą....
        • yadaxad Re: Zdrada od samego początku 23.06.19, 17:29
          I widzisz, tracisz energię na rozumienie związków tego pana. Skreśl go i nim się nie zajmuj , jego związki, jego sprawa. U ciebie się doskonale nie sprawdził, więc zamknij drzwi. Myśl o sobie.
          • nowatuitam Re: Zdrada od samego początku 23.06.19, 17:51
            Wiem ze tracę, trochę potracę i przestane. Nie umiem tak szybko przestawić się i zamknąć drzwi. Za tydzień, dwa będzie lepiej....
            • yadaxad Re: Zdrada od samego początku 23.06.19, 18:01
              Dwa trzy tygodnie będziesz utrwalać w sobie traumę, będzie "lepiej", bo ją zaadaptujesz i w ciebie wrośnie. Nie będzie tobą wstrząsać, ale będziesz wg. niej postępować dalej.
            • herakles-one Re: Zdrada od samego początku 23.06.19, 18:21
              nowatuitam napisała:

              > Wiem ze tracę, trochę potracę i przestane. Nie umiem tak szybko przestawić się
              > i zamknąć drzwi. Za tydzień, dwa będzie lepiej....
              Dopuść do siebie cała złość jaką do niego czujesz z tego powodu co Ci zrobił.
        • mona.blue Re: Zdrada od samego początku 23.06.19, 17:46
          To chyba najgorszy dla Ciebie wariant, że on chciał z nią być, a ona nie chciała, to wygląda trochę jakbyś byla obiektem zastepczym.
          • enith Re: Zdrada od samego początku 23.06.19, 17:59
            No dokładnie. Pana wybranka nie odwzajemnia jego gorących uczuć, więc pan znalazł zapchajdziurę w postaci autorki wątku. Co nie przeszkadza mu pukać tamtej kobiety, gdy tylko trafi się okazja i jednocześnie wciskać autorce wątku głodne kawałki o tym, jak to chce z nią układać sobie życie.
            Dla mnie to koleś z kategorii: odpad atomowy z przeznaczeniem do natychmiastowej utylizacji.
    • opium777 Re: Zdrada od samego początku 27.06.19, 09:41
      ale bawi mnie tutejsza szopka. aktualnie leci odcinek pt. jak podgatunek degeneratów za sprawą miłości he he w magiczny sposób się zmienia bucha cha cha cha
      czy nie jest to zabawne. poniektórzy to powinni książki pisać lub za reżyserów robić. marnowanie talentu na tym podrzędnym forum ha ha ha
      • meela Re: Zdrada od samego początku 27.06.19, 10:50
        Lubisz obrażać ludzi Opium, może kiedyś to się zmieni u Ciebie. Tego Ci życzę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka