nowatuitam
24.05.19, 17:33
Jestem kilka miesięcy po rozwodzie, poznałam pół roku temu faceta, również świeżego rozwodnika. Oboje mamy dzieci. Na początku poznawaliśmy się pomału, potem coraz bardziej, nasze dzieci się poznały i polubiły, spędzamy razem weekendy, czasem on u mnie sypia w tygodniu, czasem ja u niego. Dużo, bardzo duzo, rozmawiamy na komunikatorze, spędzamy razem popołudnia. Niby wszystko ok, on wydaje się być zaangażowany, mówi ze mu zależy.... i dowiedziałam się ze zdradzał mnie z koleżanka z pracy. Miał z nią romans jeszcze zanim mnie poznał. Spał z nią kilka razy już będąc ze mną... widują się codziennie w pracy, wiem ze ja lubi. Mówi ze jej nie kocha, ze to dawne uczucia, ze to nic nie znaczy. Nie chce z nią budowac życia, tylko ze chce być ze mną. Przyciśnięty do muru przyznał ze sypiał z nią nie tylko na wyjazdach firmowych ale tez u siebie w domu. Niedobrze mi jak pomyśle ze pisał do mnie gorące wiadomości a potem szedł z nia do łóżka. Przeprasza i obiecuje ze już nigdy więcej, ze to koniec. Bardzo się zaangażowałam i wydawało mi się ze on tez a tu taki klops. Wiem ze był w niej zakochany ale mówi ze już nie jest. Widzę ze bardzo się stara a ja nie moge zrozumieć jak mógł tak równocześnie.... i to jeszcze na samym początku naszego poznawania się kiedy wydawało mi się ze rodzi się uczucie. Jestem tym rozwalona bo moj ex zostawił mnie dla innej, a tu powtórka z rozrywki. Bardzo chciałbym mu zaufać ale chyba nie dam rady.... czy myślicie ze to możliwe aby dał sobie z nią spokój ? Czy to możliwe ze już jej nie kocha ze to dawne sentymenty a teraz wybrał mnie? Czy po prostu wiać od niego....? Dać mu czas aby się przekonać czy to faktycznie koniec? Nie wiem co mam robic ....