angelsss
22.10.04, 23:53
Chyba nie będę się rozpisywać. Bo i tak nie wiem czy do końca mnie
zrozumiecie. Postaram się napisać jasno i konkretnie.
W sierpniu poznałam faceta na czacie, od samego początku świetnie nam sie
rozmawiało. Nie było mowy o spotkaniu ale wiedziałam, że w październiku
będzie w moim mieście. I 3 tygodnie temu spotkaliśmy się. Czułam, że mu się
spodobałam, takie rzeczy się widzi ale nie wiem jak jest teraz. Byliśmy razem
na imprezie i doszło między nami do wszystkiego. Taka historia przytrafiła mi
się po raz pierwszy raz w życiu. Nie żałuję.
Potem nie było go 2 tygodnie więc nie rozmawialiśmy na gg.
Parę dni temu wrócił i znowu rozmawiamy, tylko, że o tym co się miedzy nami
wydarzyło ani słowa, ani jednego słowa.
Przyznam, że chciałabym się z nim spotkać ale mieszkamy daleko od siebie.
Lubię go jako człowieka, na tyle co go mogłam poznać przez te 2 miesiące to
podoba mi się. Ale nie mam odwagi spytać go czy chciałby się ze mną jeszcze
spotkać.
To nie jest jakiś typ podrywacza, raczej jest nieśmiały i małomówny choć tak
prawdę mówiąc to trudno mi go rozgryźć :-)
Dalej rozmawiamy jak wcześniej jakby się nic nie stało a mnie to trochę
męczy.
Dużo by jeszcze pisać. Może jutro coś więcej napisze.
W każdym bądź razie chciałabym się z nim spotkać, wiem, że nie jestem mu
obojętna, lubi ze mną rozmawiać, wiele razy mi o tym mówił.
Nie wiem co robić!