Dodaj do ulubionych

książka na prezent

04.06.20, 07:19
jest taka książka
Borderline. Jak żyć z osobą o skrajnych emocjach
Randi Kreger, Paul Mason

czytaliście? czy to jest napisane językiem przemawiającym do 15-letniego dziecka które ma skrótowo mówiąc nieciekawą sytuację w domu?
Obserwuj wątek
    • afq Re: książka na prezent 04.06.20, 07:41
      chętnie bym pomógł, niestety heniek pojęcia nie mam jaka jest ta książka
    • astroblaster Re: książka na prezent 04.06.20, 08:20
      Przy 15-tce nie ma szans na prawidłową diagnozę. Border rozwija się tak od 18-tki a mocno na sil przybiera oo 20-tce.

      Diagnoza BOD wymaga wieku godzi sesji terapeutycznych. Tak w skrócie.

      I tak w skrócie to jest to przejebane.

      Książka o której piszesz nie jest zła, ale mocniej i lepiej daje ta lubimyczytac.pl/ksiazka/56540/uratuj-mnie-opowiesc-o-zlym-zyciu-i-dobrym-psychoterapeucie

      Tylko uwaga: na końcu jest jakby happy end a taki się przytrafia 2% cierpiącym na bpd.

      Sam przeczytaj. Oczywiście nie ma tam pełnego spektrum, ale jest dość mocno.
      • heniek.8 Re: książka na prezent 04.06.20, 09:48
        Moje podejrzenia nie są kierowane w stronę dziecka, dla dziecka chciałbym żeby może porównało swoją sytuację z tym co ma w domu i zastanowiło się czy i ile pasuje, i jak się w tym poruszać

        dzięki za wskazówkę!
        • astroblaster Re: książka na prezent 04.06.20, 10:44
          Sprujesz jej beret.
          Najlepsze co może otrzymać to uwagę, spokój i orientację na jej potrzeby.
          To jej daj, jeżeli możesz.

          Jeżeli rodzic jest borderem, to ona niestety ma mega duże szansę też nim być, bo występują predylekcje genetyczne a całą chujową robotę robi wychowanie, wzrastanie w tym bagnie.

          Jeżeli ci na tym dziecku zależy, to ogarnij mu terapeutę dziecięcego w kierunku DDD a potem kontynuacja u terapeuty dla dorosłych, pod tym samym kontem. W zasadzie -nie przesadzam- to jedyna szansa i jedyny ratunek i ostatni moment, żeby to złapać.

          Powodzenia
          • heniek.8 Re: książka na prezent 04.06.20, 12:02
            astroblaster napisał(a):

            > Najlepsze co może otrzymać to uwagę, spokój i orientację na jej potrzeby.
            > To jej daj, jeżeli możesz.

            uwaga, empatia to też, ale ją myślę o podrzuceniu książki bez oceny i narzucania niczego, po prostu zobacz czy coś z tego ci coś wyjaśni
            może moje podejrzenia są błędne i co? więc nie zamierzam narzucać interpretacji, ot książka jak każda inna o psychologii

            to już nie jest malutkie dziecko i dużo widzi, ma swoje opinie

            natomiast gdyby książka skupiała się np. na promiskuityzmie itp. to może by sprawiło beret
            • astroblaster Re: książka na prezent 04.06.20, 12:11
              Heniek, nie rób tego!
              Zepsujesz ją i dobijesz.

              Sam przeczytaj.
              Jedną i drugą. Zobaczysz o co chodzi, chociaż tam tylko ułamek.

              Nie podrzucaj. Co ty odpierdalasz. 15 lat to młody organizm. Podrzucić cichcem.

              Kurwa chcesz jen trojana zapodać?

              Gdybym wiedział, że chcesz zniszczyć to dziecko, niczego bym ci nie podpowiedział.
              • heniek.8 Re: książka na prezent 04.06.20, 12:32
                Ale jak że zniszczyć? pamiętasz kiedy miałeś 15 lat? byłeś tak podatny na zniszczenie? nie zdarzało się poczytać coś z biblioteki np kuzyna studiującego pedagogikę?

                ja czytałem o jakichś odchyleniach i mnie to chyba nie zniszczyło

                albo zniszczyło, zależy jak liczyć
                • afq Re: książka na prezent 04.06.20, 13:30
                  heniek.8 napisał:

                  > Ale jak że zniszczyć? pamiętasz kiedy miałeś 15 lat? byłeś tak podatny na znisz
                  > czenie?
                  > ja czytałem o jakichś odchyleniach i mnie to chyba nie zniszczyło
                  > albo zniszczyło, zależy jak liczyć

                  no właśnie, zależy jak liczyć
                  masz odwagę zaryzykować?
                  15 lat.. niby nie mało, ale kurcze... mało
                  w takiej głowie sie jeszcze wiele rzeczy długo układa
                  • afq Re: książka na prezent 04.06.20, 13:33
                    co ja robiłem w tym wieku?

                    chyba pierwszy raz sie upiłem
                    i daleki byłem od rozkmin nt toksycznych relacji w moim domu
                  • heniek.8 Re: książka na prezent 04.06.20, 13:37
                    załóżmy że widzisz gołym okiem, że twoja np babcia jest kompletnie zwariowana, kłamie, nie przyznaje się, przeznacza itp
                    chodzisz już do szkoły średniej, nie jesteś przecież dzidziusiem któremu można odwrócić uwagę od babci
                    sam widzisz co się dzieje i w myślach nazywasz ją "psycho"

                    teraz idziesz do księgarni i bierzesz książki o narkomanach , o narcyzach, o zbrodniarzach, o bpd, o wielkich ludziach XX wieku i czytasz
                    to ci pasuje, a tamto ci nie pasuje - w jaki sposób lektura może być niebezpieczna?
                    • yadaxad Re: książka na prezent 04.06.20, 13:51
                      Bez kogoś, kto może o takiej wiedzy z nim, rozumiejąc problem, jednocześnie rozmawiać, książka może zaszkodzić. W tym wieku jest się dość wybiórczym i radykalnym w podchodzeniu do problemów, tak własna samotna refleksja nie wiadomo w jakim kierunku go zaprowadzi.
                      • astroblaster Re: książka na prezent 04.06.20, 14:28
                        Ukłon i szacun zajebista YadA
    • meela Re: książka na prezent 04.06.20, 10:24
      Myślisz, że 15-to latek, to udźwignie? W samotności i przy książce? Na prezent daj dziecko coś, co je ucieszy.
      • heniek.8 Re: książka na prezent 04.06.20, 12:04
        meela napisała:

        > Myślisz, że 15-to latek, to udźwignie? W samotności i przy książce? Na prezent
        > daj dziecko coś, co je ucieszy.

        zakładasz że tylko jeden prezent można dać, a potem uciec zostawiając obdarowanego w samotności?
        • meela Re: książka na prezent 04.06.20, 12:14
          Niczego nie zakładam. Po prostu dziecko chce być kochane, akceptowane. A Ty każesz mu rozumieć popaprany świat.
          • heniek.8 Re: książka na prezent 04.06.20, 12:26
            np. że w samotności, to zakładasz czy też dopowiadasz sobie
            I zakładasz że coś każę

            gdyby to była książka "jakim rodzajem pizzy są twoi domownicy" to tez by była niebezpieczna?
            • mona.blue Re: książka na prezent 04.06.20, 12:32
              15 lat to zbyt młody wiek na takie książki i rozkminy. Co innego już jakieś 17-18. Lepiej oględnie porozmawiac i faktycznie dać dużo akceptacji i miłości.
              • heniek.8 Re: książka na prezent 04.06.20, 12:40
                to jest rzeczowa wypowiedź bez wchodzenia w te całe role w trójkącie
                dzięki
                • astroblaster Re: książka na prezent 04.06.20, 12:54
                  Facet ogarnij dupę. 15 lat to idealnie niebezpieczny wiek.

                  Przeczytaj je obie i potem powróć z mądrościami i pizzy.

                  I wiesz co? Pierdol się
                  • heniek.8 Re: książka na prezent 04.06.20, 13:40
                    astroblaster napisał(a):
                    >
                    > I wiesz co? Pierdol się

                    przecież nie musisz mnie czytać, po co się denerwować?
            • meela Re: książka na prezent 04.06.20, 12:55
              Nie chcę wchodzić w dyskusję. Po prostu uważam, że nastolatek jest za młody, żeby brać na barki coś, czego dorośli nie ogarniają.
              I nie ma się tu o co denerwować.
              • heniek.8 Re: książka na prezent 04.06.20, 13:02
                nikt się tu nie denerwuje
                analizuję, może ty też na tym skorzystasz

                ktoś pyta czy książka jest przystępna dla określonego czytelnika

                ty robisz od razu szereg założeń (książka to prezent zamiast czegoś innego, dbać książkę i zostawić czytelnika bez kontaktu)

                teraz powiem ci co ja zakładam: że masz dobre chęci,
                ale komunikacja mogłaby zostać poprawiona, np poprzez zadawanie pytań: czy zamierzasz zostawić dziecko w samotności? czy nie zamierzasz dać nic co dziecko ucieszy?

                I dopiero wtedy formułować oceny
                • afq Re: książka na prezent 04.06.20, 13:15
                  wracając do początku i twojego pytania heniek

                  z tego wszystkiego wynika chyba ze moze lepiej zebys sam przeczytal, wiedzy szerokiej nabrał a dzieciakowi podawal wiedze w kawalkach do przyjecia i zadbal o jego komfort
                  bo chyba faktycznie.. dac do ręki cos w duzej dawce.. moze nie byc dobrym pomysłem
                  dla kruchej młodej psychiki
                  • afq Re: książka na prezent 04.06.20, 13:17
                    ja nie znam problemu, nie znam tez tych ksiazek wiec trudno mi sie wypowiedziec co ja mysle
                    ale czytam, sie zastanawiam
                    i taka droga wydaje sie byc sensowniejszą
                    • afq Re: książka na prezent 04.06.20, 13:18
                      ..oczywiscie jesli masz dobry i jakis regularny kontakt z dzieciakiem
                      a z tego co napisałes na koniec.. to wydaje sie ze masz
                      • afq Re: książka na prezent 04.06.20, 13:26
                        astro pisał o terapii
                        i pewnie ma racje
                        skierowac dzieciaka na nią zapewne byłoby dobrym ruchem
                        ale to sie raczej nie odbedzie na zasadzie ty powiesz a dzieciak posłucha i pojdzie
                        pewnie tez troche bedzie trzeba w tą strone popodpowiadac
                        opór przed terapią, jesli bedzie, to nie bedzie dziwny
                  • heniek.8 Re: książka na prezent 04.06.20, 13:44
                    chyba tak, sam przeczytam najpierw, chciałem być szybki, ale w sumie jaka to różnica, klika dni ledwie
    • kalllka Re: książka na prezent 05.06.20, 02:51
      Straszna kobyła.
      Albo zle napisana albo przetłumaczona.

      PS
      Tu na forum jest wątek o książkach, założony jeszcze przez poprzednika mony, tyle ze w celach rekreacyjnych, nie reklamowych.
      • heniek.8 Re: książka na prezent 05.06.20, 09:26
        kalllka napisała:

        > Tu na forum jest wątek o książkach, założony jeszcze przez poprzednika mony, t
        > yle ze w celach rekreacyjnych, nie reklamowych.

        uważasz że założyłem wątek w celach reklamowych żeby promować książkę która jest na rynku 10 czy 20 lat? :)
        • kalllka Re: książka na prezent 05.06.20, 23:44
          A czemu nie? Skoro próbujesz polecić takie jak to- bolesne wznowienie pietnastolatku, musi bardziej kochasz reklamę niż dzieci.
    • na_deszczu Re: książka na prezent 06.06.20, 11:24
      Myślę, ze warto tej osobie (rodzicowi) pomoc zaoferować. Nie mam na myśli wysłania do terapeuty, ale może ten ktoś nie radzi sobie z obowiązkami donowymi, ma problemy finansowe, długi, fatalną atmosferę w pracy. Jeśli to matka dziecka, to zamiast stygmatyzować kobietę udzielić jej wsparcia. I jednocześnie dać dziecku książkę. Ludzie zazwyczaj nie chcą byc nerwowi, impulsywni, agresywni.

    • jan_stereo Re: książka na prezent 06.06.20, 21:54
      Lepiej kupic temu dziecku ksiazke traktujaca o tym 'jak najszybciej stac sie niezaleznym i wyprowadzic z domu', zamiast zapychac mu psychike bezuzytecznymi konstruktami psychologicznymi.
      • heniek.8 Re: książka na prezent 07.06.20, 08:58
        jan_stereo napisał:

        > Lepiej kupic temu dziecku ksiazke traktujaca o tym 'jak najszybciej stac sie
        > niezaleznym i wyprowadzic z domu', zamiast zapychac mu psychike bezuzytecznymi
        > konstruktami psychologicznymi.

        jestem mniej więcej w 1/3 książki i widzę że lepiej przeczytać samemu a potem dozować wiedzę w zależności od sytuacji
        faktycznie, dziecko (i nie tylko) bardziej mogłoby się skupiać na "diagnozowaniu" kogoś innego niż na swojej pozycji

        a i nie uważam że konstrukty są "bezużyteczne" - czasem zastanawiam się np. czego można uczyć na lekcjach religii po 2x w tygodniu przez kilkanaście lat - to jest dopiero bezużyteczne, gdyby w to miejsce dali jakieś podstawy psychologii, ekonomii to by wyszło większości na dobre
        • kalllka Re: książka na prezent 07.06.20, 13:39
          Bezużyteczne coś, to bardzo indywidualna sprawa. Zdecydowanie bardziej pod rozważania, dla dziewięćdziesieciolatka” , którym jesteś, heniu.
          Ale przyznaje, ze gdy sie stałe przebywa z dziećmi, wychowywanie-zwłaszcza przez religie , filozofię czy psychologię, staje się nieproduktywne. Dzieci, najlepiej i najchętniej uczą się od siebie i od najbliższych.
          w piaskownicy, na wspólnym spacerze czy przy stole. Za to piętnastolatki gdy ich rodzice rozmawiając ze sobą, pokazują zrozumienie tematu, stają się przewodnikami środ rożnego rodzaju autorytetow.
          Dlatego, na twoim miejscu/ starego przyjaciela rodziny/ wuja?/ nie polecałabym tej starej bełkotliwej kobyły bo raczej antagonizujesz rodzine niż jej pomagasz.

          • heniek.8 Re: książka na prezent 07.06.20, 16:00
            czy możesz mi odpowiedzieć dlaczego kiedy piszesz do mnie to wtrącasz jakieś teksty w rodzaju
            dziewięćdziesieciolatka” , którym jesteś albo pietnastolatku

            już pal licho twoją opinię o ksiązce, ale to wydało mi się ciekawe :)
            • kalllka Re: książka na prezent 07.06.20, 16:28
              ... w poprzednim twoim wątku, przyznałeś się do bycia dziewiecdziesieciolatkiem, dlatego.
              A tekst- wątek, o książce polecanej piętnastolatkowi, jest chyba twój ?
              Pal licho opinie bo ogólna czy dlatego, ze nie pozytywna?
              • heniek.8 Re: książka na prezent 07.06.20, 16:50
                kalllka napisała:

                > Pal licho opinie bo ogólna czy dlatego, ze nie pozytywna?

                bo już mam i wyrobię własną
                • astroblaster Re: książka na prezent 07.06.20, 17:04
                  Heniu żeń szeń niezły jest.
                  Podobno działa kiedy się zapomina o czym się klepało.

                  Brawo Babciu
                • kalllka Re: książka na prezent 07.06.20, 17:08
                  Nie rozumiem co chcesz wyrazić, pisząc:
                  >bo już mam i wyrobie własna(...)
                  • heniek.8 Re: książka na prezent 07.06.20, 17:15
                    kalllka napisała:

                    > Nie rozumiem co chcesz wyrazić, pisząc:
                    > >bo już mam i wyrobie własna(...)

                    sorki, zbyt skrótowo
                    mam już książkę i wyrobię własną opinię nt. czy, co, ile można
                    • kalllka Re: książka na prezent 07.06.20, 20:19
                      trudno mi tez zrozumieć, po co czytasz książkę; By wyrobić sobie opinie
                      > nt. czy, co, ile można
                      ale co, czego.. ?
                      • heniek.8 Re: książka na prezent 07.06.20, 20:31
                        kalllka napisała:

                        > trudno mi tez zrozumieć, po co czytasz książkę; By wyrobić sobie opinie

                        a tu już chyba nie pomogę :(
                        • kalllka Re: książka na prezent 07.06.20, 21:23
                          No tak, nie cytujesz całości ale i tak
                          wydaje ci się, ze spełniłeś prośbę, no tak.
                          Zdaje się, ze podobnie -niekompletnie, czytasz.
        • na_deszczu Re: książka na prezent 09.06.20, 14:13
          Dzieci czasem maja w szkołach etykę. Czasem slyszę, o czym mówią podczas lekcji online - mój syn ma w szkole i to jest fajny przedmiot uwrażliwiający na różnorodność, niepełnosprawność. Tego na religii nie było.
          Podstawy ekonomii też by się przydały - niektórych by olśniło, że z pustego to i salomon nie naleje. I podstawy psychologii - np. na temat tego jak powinny wyglądać zdrowe relacje w rodzinie, co to jest godność. Pewnie nie jedno dziecko by sie uchroniło wtedy przed kopiowaniem toksycznych relacji w swym dorosłym życiu i pewnie nie jedną tragedię domową by się dzięki temu na bieżąco przerwało. Dzieci nikt nie uczy gdzie są granice. W szkole brakuje zaopiekowania.

          Nie uważam to za dobry pomysł by nad 15 latkiem tworzyć parasol ochronny. Już 9 latek dużo rozumie. I jeśli żyje w toksycznej rodzinie to lepiej aby umiał to zdefiniować, aniżeli tylko czuł, ze coś jest nie tak. Jednakze dziecko często jest w takich przepychankach na drugim planie i staje sie buforem dla rodziców. Dla równowagi matka dziecka powinna polecic dziecku książkę o zaburzeniach ojca. Dla mnie to nie fair z samą ksiażką wyskakiwać.

          • na_deszczu Re: książka na prezent 09.06.20, 14:24
            Każdy rodzic, co potrzebuje psychologa dla swego dziecka powinien najpierw sam sie na kozetce przebadać. Bo dziecko to wskaźnik tego, co sie w domu dzieje. Ale szkolny pedagog nie może powiedzieć ze to coś z panem, panią, państwem nie tak. I "leczone" jest doraznie dziecko.
            • meela Re: książka na prezent 09.06.20, 15:45
              " szkolny pedagog nie może powiedzieć ze to coś z panem, panią, państwem nie tak. I "leczone" jest doraznie dziecko."

              No, proszę Cię Nadeszczu. Kogo widać w szkole? Tych "niedostosowanych", którzy cicho nie potrafią usiedzieć. A to wcale nie największy problem moim zdaniem.
              Poza tym pedagog nie ma uprawnień do diagnozowania rodziców i osądzania.
              • meela Re: książka na prezent 09.06.20, 15:49
                Poza tym: "z panią, z panem, z państwem coś nie tak". Co to znaczy, że nie tak? Wychowanie, to wcale nie jest taka prosta sprawa. Nie musi od razu z rodzicami coś być "nie tak".
                • astroblaster Re: książka na prezent 09.06.20, 15:57
                  Tak Tak Meeli.
                  Deszczowa posunęła jakąś pełną abstrakcją.
                  Tym bardziej nie znając treści książki.

                  W przypadku bordera nie ma innego RATUNKU jak psychoterapia (albo ich wiele) wspomagana farmakologicznie lekami 'trudnymi' lekami.

                  Nie chcę pisać o borderze, powiem tylko tak: przejebane dla WSZYSTKICH.

                  Deszcz zejdź na ziemię

                  • afq Re: książka na prezent 09.06.20, 16:17
                    astroblaster napisał(a):

                    > Deszcz zejdź na ziemię

                    odwołaj kurde te modły astro
                    planowalismy dziś fajny długi leśny spacer przy zachodzącym słońcu ze snoopkiem
                    ;-)
                    • astroblaster Re: książka na prezent 09.06.20, 16:48
                      ach so..
                      To odwołuję
                      • afq Re: książka na prezent 09.06.20, 16:50
                        astroblaster napisał(a):

                        > ach so..
                        > To odwołuję


                        :-D
                  • yadaxad Re: książka na prezent 09.06.20, 18:08
                    Deszczowa o tyle nie jest na ziemi, że nawet jeśli nawet dziecko by zostało "uświadomione", to nie ma mechanizmów, które by mu tę wiedzę pozwalały na rodzicach, czy innych wyegzekwować. A że chłopakowi zgłębianie cudzych zaburzeń nie podpowie żadnej drogi, to inna sprawa. Wiedzieć na co można innym w stosunku do siebie pozwalać, a na co nie i dlaczego, to są podstawy do których nie potrzeba zgłębiać specjalistycznej psychologii, ale zasady których szkoła uczyć powinna. Akurat moja "przedszkolanka" się z nią zgadza, że dzieciaki są w porządku, to z rodzicami bywa nie halo.
                    • meela Re: książka na prezent 09.06.20, 18:31
                      ", że dzieciaki są w porządku, to z rodzicami bywa nie halo."

                      A ja bym była za tym, żeby przestać ludziom (i dzieciom i dorosłym) przyklejać etykietki. Taką etykietkę może przykleić co najwyżej specjalista, a nie przedszkolanka.
                      Z moich obserwacji wynika, że Ci co najgłośniej krzyczą "łapać złodzieja" sami najwięcej mają coś na sumieniu.
                      • meela Re: książka na prezent 09.06.20, 18:34
                        Pracuję w szkole, to wiem, jak szybko się osądza rodziców. Z kolei rodzice szybko osądzają nauczycieli. Potrzebna jest współpraca, a nie wzajemne przerzucanie się.
                        • yadaxad Re: książka na prezent 09.06.20, 19:28
                          Nie do wszystkiego są potrzebni specjaliści, są niby banalne zaniedbania a z konsekwencjami rozrastającego się problemu. Może i coś wiesz o złodziejach, ale dziewczyna akurat bardzo dobrze współpracuje z rodzicami i nigdy nie krzyczy.
                          • meela Re: książka na prezent 09.06.20, 19:39
                            Denerwują mnie takie określenia jak "coś nie tak", albo "nie halo" z kimś. Po co tak obraźliwie.
                            • yadaxad Re: książka na prezent 09.06.20, 19:40
                              Insynuowanie też jest obraźliwe.
                            • meela Re: książka na prezent 09.06.20, 19:41
                              Najłatwiej stać i się mądrzyć, trudniej podać rozwiązanie.
                              • yadaxad Re: książka na prezent 09.06.20, 19:48
                                Czego? Tematu, czy rodziców jako takich ?
                                • meela Re: książka na prezent 09.06.20, 20:12
                                  Nie wiem, czy do mnie Yadaxad piszesz. Takie oskarżenia, że z kimś jest coś nie halo, niczego nie wnosi. Nie znam Twojej przedszkolanki, więc się wypowiadam ogólnie a nie o niej. Wiem, jak to jest w praktyce. Każdy się wymądrza i ocenia, nikt nie pomoże.
                                  • na_deszczu Re: książka na prezent 09.06.20, 20:31
                                    Meela, a o dziecku można że z nim nie halo? Myślę ze my rodzice mamy sprecyzowane oczekiwania wobec dzieci, niezrealizowane ambicje i tym zaburzamy dzieciom wewnetrzna homeostaze. I poza nia z dzieckiem robi sie faktycznie nie halo, bo nie wie kim jest. Mam ostatnio trochę takich rozmow.
                                    • meela Re: książka na prezent 09.06.20, 20:48
                                      "Meela, a o dziecku można że z nim nie halo?"

                                      Nie, nie można. Napisałam wcześniej, że nikomu nie można, ani dziecku, ani rodzicowi. Pracuję kilkanaście lat w szkole. Rzadko kiedy zdarzają się rodzice, którym nie zależy na dziecku. Raczej bywają bezradni. Potrzebują pomocy, a nie obraźliwych etykiet.
                                      • na_deszczu Re: książka na prezent 09.06.20, 21:18
                                        Wolą, etykietki swego dziecka. Bo jak to? dorosły jest zawsze ok. Ja to meela wiem, od osób które się profesjonalnie dziećmi zajmują, ze najczęściej pomoc i przemeblowanie w głowie przydałoby sie rodzicowi.
                                        • meela Re: książka na prezent 09.06.20, 21:21
                                          "Ja to meela wiem, od osób które się profesjonalnie dziećmi zajmują"

                                          Kim są ci ludzie?
                                          • na_deszczu Re: książka na prezent 09.06.20, 21:27
                                            pedagog szkolny
                                            • na_deszczu Re: książka na prezent 09.06.20, 21:34
                                              Problemem dzisiejszych ambitnych rodziców są też oceny, paski na swiadectwach. Może dzieci zniechęca do pracy czasem fakt, że jak już nauka to tylko celowana w piątki szóstki. To po co on ma sie uczyć skoro i tak oczekiwań matki/ojca nie spełni bo nie czuje się na siłach.
                                    • meela Re: książka na prezent 09.06.20, 20:51
                                      "Myślę ze my rodzice mamy sprecyzowane oczekiwania wobec dzieci, niezrealizowane ambicje i tym zaburzamy dzieciom wewnetrzna homeostaze. "

                                      Nie. To świat ma wymagania. Pozwól dziecku odpuścić sobie szkołę. Niech się nie uczy, tylko np.cały dzień spędza przed komputerem, bo tak chce. A Ty jako rodzic, pozbądź się ambicji i niech edukację skończy np.na podstawówce.
                                      • yadaxad Re: książka na prezent 09.06.20, 21:01
                                        To, że mu karzesz siedzieć przed podręcznikiem, też niczego nie zapewnia.
                                        • meela Re: książka na prezent 09.06.20, 21:19
                                          Karzesz od kary, czy każesz (kazać?)

                                          Ja nie o kazaniu, a o wymaganiach świata.
                                          • yadaxad Re: książka na prezent 09.06.20, 21:35
                                            freud'owsko wyszło.
                                            • meela Re: książka na prezent 09.06.20, 21:38
                                              I zostaje jeszcze "mu" czyli komu Yadaxad? Jeśli to przytyk do mojego syna, to błogosławię koron i tę całą pandemię, bo wyszło super.
                                      • na_deszczu Re: książka na prezent 09.06.20, 21:25
                                        Dzisiejsza szkoła zbyt dużo wymaga. To nie są te czasy, gdy zrobiłaś swoje i szłaś pobiegac. A rodzice którzy nie byli tak obarczani nauką jak są ich dzieci oczekuja, ze te dzieci sobie będą tak swietnie radzić jak oni radzili. Dzisiejsza szkoła z trescią dwa razy bardziej wymagajaca niż 30 lat temu odbiera poczucie sprawczości dzieciom, bo od samego patrzenia juz się nie chce. Ja widzę, ze dziecku trzeba na początek dużo pomóc, czasem nawet pomysleć za niego i on się przez naśladowanie uczy: przez patrzenie jak dorosrsły podszedł do zadania, zagadnienia, tematu.
                                        • meela Re: książka na prezent 09.06.20, 21:36
                                          Na deszczu. To wszystko co piszesz, to jest wyssane z palca. Nie znam rodziców, którzy pokrzykują i wymagają a sami nie pomogą. Są tacy na pewno, ale uwierz mi, że świadomość rodziców się bardzo zmieniła na przestrzeni lat. Jeśli nie potrafią pomóc, to wysyłają dziecko na korepetycje. Świat wirtualny wciąga i wcale się nie dziwię, że coraz mniej się dzieciakom chce. Ale to już jest inny temat.

                                          A jeśli chodzi o pedagoga. To tak. Wszystko mi pasuje z tym osądzaniem.
                                          • na_deszczu Re: książka na prezent 09.06.20, 21:39
                                            Czyli winny jest internet. Niech tak będzie, on to udźwignie.
                                            • meela Re: książka na prezent 09.06.20, 21:45
                                              Reforma w edukacji, to chyba inny temat. Czy nie? A podsumowanie dość słabe.
                                          • yadaxad Re: książka na prezent 09.06.20, 21:41
                                            -Ta- szkoła spełnia niby wymagania świata?
                                  • yadaxad Re: książka na prezent 09.06.20, 20:34
                                    Są rzeczy ewidentne, opisywać nie muszę, bo nie są zostawione samym sobie, też nie sugeruję w tym wypadku jakiś zaburzeń, chociaż każdy ma osobowość, którą można nazwać. A nie halo, to nie halo. Olewanie czegoś, niby banalnego, co skutkuje dziwnymi zachowaniami i przyzwyczajeniami dziecka, które po prostu samo próbuje rozwiązać to zaniedbanie, jest nie halo.
                    • na_deszczu Re: książka na prezent 09.06.20, 19:03
                      Tez o tym słyszałam. Przychodzi rodzic do psychologa i prosi nie wprost: zrob coś pani, aby był taki jakiego ja chcę
                      • astroblaster Re: książka na prezent 09.06.20, 19:10
                        Ale może tylko słyszałaś.
                        Terapeuta to nie debil. Nie znam takich. Bynajmniej. Może nie wszyscy to wirtuozi, ale większość jest z powołania i wkręconych. Umieją rozmawiać. W tym też otwierać.

                        Fakt, nie ma co przyklejać etykiet, jednakże nie ma inne źródła (większego) niż rodzić i genetyka.
                        • meela Re: książka na prezent 09.06.20, 19:46
                          "Fakt, nie ma co przyklejać etykiet, jednakże nie ma inne źródła (większego) niż rodzić i genetyka."

                          Najpierw trzeba zapytać, o jakim dziecku rozmawiamy i cóż takiego to dziecko robi, że rodziców ma "nie halo"
                          • na_deszczu Re: książka na prezent 09.06.20, 20:25
                            Znam jedno dziecko, którego matka po latach z nim szarpania zaczyna delikatnie bic sie w piers po dłuższej wspierającej relacji jej z psychologiem.
                        • na_deszczu Re: książka na prezent 09.06.20, 21:44
                          Astro ja tobie nie odpisuję, bo ostatnio nie rozumiem o czym do mnie piszesz. Meela ja nie piszę o twoim synu. Ogólnie piszę, bo jestem w temacie. I obserwuję relacje w rodzinach, gdzie są problemy i sama obserwuję moją i pewne wnioski wyciągnęłam, gdy u mnie z końcem zimy z synem pewne problemy się pojawiły. Przede wszystkim przemyślałam na co on tak zareagował jak zareagował.
                          • meela Re: książka na prezent 09.06.20, 21:50
                            Dlaczego miałabyś pisać o moim synu? Ja też nie piszę. Ale nie można tak uogólniać, że wszyscy którzy potrzebują psychologa dla dziecka, niech sami się położą na kozetkę. Może by się okazało, że pół świata się kładzie. Teraz o byle głupstwo wysyła się dziecko do psychologa, żeby zepchnąć problem dalej. Pani pedagog wtedy wpisze sobie w dokumentach, że zadziałała, jak należy i jest cacy.
                            • na_deszczu Re: książka na prezent 09.06.20, 22:24
                              Rodzina to całość, organizm. Jeśli rodzic prowadzi dziecko do psychologa to powinien i sam siebie skonfrontować z pomocą psychologiczna, bo czasem bol nogi to efekt zwyrodnienia w kręgosłupie. Nie można obwiniać internetu. Internet to uzależnienie, czyli wypełniacz pustki. Trzeba znaleźć przyczynę skąd ta pustka.
                              • meela Re: książka na prezent 09.06.20, 22:39
                                "Rodzina to całość, organizm. Jeśli rodzic prowadzi dziecko do psychologa to powinien i sam siebie skonfrontować z pomocą psychologiczna, "

                                A skąd wiesz, że nie skonfrontował?
                                To może niech ludzie przestaną rodzić dzieci, bo większość się nie nadaje.
                                • na_deszczu Re: książka na prezent 09.06.20, 23:07
                                  Myślę, ze wystarczyłoby trochę psychologii w szkole. Ale to uderzyłoby za bardzo w polską tradycyjnie -autorytarną rodzinę. Juz widzę te protesty.
                              • mona.blue Re: książka na prezent 10.06.20, 12:18
                                na_deszczu napisała:

                                > Rodzina to całość, organizm. Jeśli rodzic prowadzi dziecko do psychologa to pow
                                > inien i sam siebie skonfrontować z pomocą psychologiczna, bo czasem bol nogi to
                                > efekt zwyrodnienia w kręgosłupie. Nie można obwiniać internetu. Internet to uz
                                > ależnienie, czyli wypełniacz pustki. Trzeba znaleźć przyczynę skąd ta pustka.

                                Zgadzam się. Ja tylko mogę powiedzieć, że jak moją córka miała problem, który ujawnił się w przedszkolu to też sama chodziłam do psychologa, a potem była łączona terapia, najpierw my z ex musimy jakieś 20 min z terapeutą, a potem ja z córką. Inna sprawa, że niestety, żadna terapia na ten problem nie pomogła. Pomogła w rozsądnym wychowywaniu córek, ale akurat tego problemu nie rozwiązała.
                                • astroblaster Re: książka na prezent 10.06.20, 12:47
                                  Taka dygresja: Terapia nie jest od rozwiązywania problemów! Poszukaj odpowiedzi Monka.

                                  i zgoda z mojej strony, że zdecydowanie punktem wyjścia jest Rodzic.
                                  • mona.blue Re: książka na prezent 10.06.20, 13:36
                                    astroblaster napisał(a):

                                    > Taka dygresja: Terapia nie jest od rozwiązywania problemów! Poszukaj odpowiedzi
                                    > Monka.
                                    >
                                    > i zgoda z mojej strony, że zdecydowanie punktem wyjścia jest Rodzic.

                                    Może źle to określiłam jako problem, czasem mam problem :) w precyzyjnym i adekwatnym nazywaniu pewnych rzeczy po imieniu, tu wychodza moje braki humanistyczne, nie wiem jak to nazwać.
                                    Po prostu moja córka odzywa się tylko w obecności kogoś z rodziny i to szeptem, nie rozmawia face to face z nikim poza rodzina. Przez internet pisze bez problemu, że mną też jest gaduła.
                                    Lata terapii tego nie zmieniły. Ale niedawno dowiedziałam się o terapii Somatic Ekspedientce albo drugie, gdzieś mam zapisane, w których nie trzeba rozmawiać, a które przepracowują traumę. Jak wyjdę na prostą z finansami to
                                    chyba ja namowie.
                                    • mona.blue Re: książka na prezent 10.06.20, 13:40
                                      *Somatic Experience
                                    • na_deszczu Re: książka na prezent 10.06.20, 13:47
                                      Dobry pomysł mona. A nie sądzisz, ze moze być u niej obnizona samoocena? Może nad tym popracować byłoby warto.
                                      • mona.blue Re: książka na prezent 10.06.20, 13:50
                                        na_deszczu napisała:

                                        > Dobry pomysł mona. A nie sądzisz, ze moze być u niej obnizona samoocena? Może n
                                        > ad tym popracować byłoby warto.

                                        Tak, na pewno. Staram się ostatnio bardziej podkreślać to, Co w niej dobre, co dobrze zrobiła, bo zauważyłam, że byłam za bardzo krytyczna. Muszę też poczytać jak wspierać poczucie wartości u innych, dzięki za przypomnienie. Ale chyba najważniejsza byłaby ta terapia dla niej.
                                        • mona.blue Re: książka na prezent 10.06.20, 13:51
                                          Córka ma też zajęcia psychologiczne i społeczności w tym ośrodku, do ktorego chodzi, ale teraz przez koronawirusa była przerwa.
                                • na_deszczu Re: książka na prezent 10.06.20, 12:58
                                  Mona, a może byłoby jeszcze gorzej gdybyście dla córki wtedy sie nie postarali. Może byłoby jeszcze gorzej gdybyś ty nie starała sie teraz normalnie żyć po wszystkich przejściach, po trudnym dzieciństwie. Myślę ze cokolwiek teraz działasz ze sobą to wszystko wpływa na homeostazę w waszym domu.

                                  • astroblaster Re: książka na prezent 10.06.20, 13:06
                                    A ja -wybacz- uważam, że lepiej używać słów, których etymologię się zna i rozumie.
                                    Jak też, że trzeba realizować/działać a nie się starać i komunikować tak, żeby rozmówca rozumiał a nie tak, żeby było szpanersko.
                                    Znowu mam wrażenie** nieodparte, iż Deszczowa rozmawia sobie z Deszczową

                                    *podobnie jak Astro z Astro🤟
                                    • na_deszczu Re: książka na prezent 10.06.20, 13:16
                                      Masz na myśli homeostaza? Porównam rodzinę do organizmu.
                                      • na_deszczu Re: książka na prezent 10.06.20, 13:18
                                        *porownałam
                                        Ja nie lubię szpanerstwa. Szpanerstwo to konsumpcjonizm.

                                  • mona.blue Re: książka na prezent 10.06.20, 13:47
                                    na_deszczu napisała:

                                    > Mona, a może byłoby jeszcze gorzej gdybyście dla córki wtedy sie nie postarali.
                                    > Może byłoby jeszcze gorzej gdybyś ty nie starała sie teraz normalnie żyć po ws
                                    > zystkich przejściach, po trudnym dzieciństwie. Myślę ze cokolwiek teraz działas
                                    > z ze sobą to wszystko wpływa na homeostazę w waszym domu.
                                    >

                                    Tak, na pewno dużo to dało, myślę że przerwałam ten cykl pokoleniowy. Poza tym, o czym pisałam córka jest bardzo kochającym i akceptujacym człowiekiem, jest mądra i w ogóle ok. Wiem też, że na pewno katechezy we wspólnocie i doswiwdczenia innych rodziców że wspólnot, ich szczere dzielenie się i obserwacja dorastającej młodzieży ze wspolnot dały mi też dużo światła na to jak wychowywać córki. Nie mówiąc już o tomach poradników psychologicznych.
                                    W sumie to wydaje się wręcz niewiarygodne, że jedna córka ma zaburzenia lękowe (dotyczące mówienia), a druga pojechała sama na drugim końcu świata i tam sobie świetnie radzi. Ale myślę, że to ograniczenia fizyczne tej pierwszej na to wpłynęły, jest chora też somatycznie, po niedotlenieniu przy porodzie.
                                    • na_deszczu Re: książka na prezent 10.06.20, 15:00
                                      Mona dobrze, ze ja wspierasz i szukasz pomysłów jak jej pomóc. Tak na prawdę jakosc życia można poprawiać cale życie. Nigdy nie jest za późno na to, by lepiej zyc albo na naukę tego jak lepiej żyć. Na pewno sama czuje dyskomfort z tego, że lęk ogranicza jej normalne funkcjonowanie . Trzymam kciuki.

                                      • mona.blue Re: książka na prezent 10.06.20, 15:05
                                        na_deszczu napisała:

                                        > Mona dobrze, ze ja wspierasz i szukasz pomysłów jak jej pomóc. Tak na prawdę ja
                                        > kosc życia można poprawiać cale życie. Nigdy nie jest za późno na to, by lepiej
                                        > zyc albo na naukę tego jak lepiej żyć. Na pewno sama czuje dyskomfort z tego,
                                        > że lęk ogranicza jej normalne funkcjonowanie . Trzymam kciuki.
                                        >

                                        Dzięki :)
                                        • meela Re: książka na prezent 10.06.20, 16:56
                                          Mona, fajnie, że córka znalazła coś co lubi i to robi. Najbardziej na świecie chciałabym, żeby moje dzieci były szczęśliwe, a będą, gdy będą lubiły to, co robią.
                                          Mój syn jest bardzo dziecinny i nie wie, co chce robić i do jakiej pójść szkoły. Koniec z końcem idzie tam gdzie kolega. Może to kiedyś polubi. Może będzie dobrze. Choć myślę, że predyspozycje ma w zupełnie innym kierunku, ale nie chce.
                                          • mona.blue Re: książka na prezent 10.06.20, 17:35
                                            Wydaje mi się, że w tym wieku, co jest Twój syn, nie ma się jeszcze rozeznania, może tylko czy umysł jest ścisły lub ma się zdolności humanistyczne. Ja zasugerowała córce dobre liceum, nie z tych super najlepszych, zresztą tam by się nie dostała, bo niestety trochę się opuściła w gimnazjum, a ona chciała tam pójść.
                                            Co do rozeznania to zaczela się interesować tym, w czym teraz pracuje wieku 16 lat, pracowała nad tym solidnie całkiem z własnej inicjatywy, nawiązała masę znajomości z ludźmi z całego świata, którzy też interesowali się ta dziedzina, tak też przez znajomą Japonke zdobyła stypendium na studia w Japonii.
                                            Myślę, że u Twojego syna też się wyklaruje, może koło 18, jak trzeba będzie pomyśleć poważnie o wyborze studiów, przynajmniej tak widzę u znajomych, którzy dorastały od 13 roku życia we wspólnocie. Zna
                                            też przypadki, że ktoś wybrał ciekawe studia, ale po czasie obrał inna ścieżkę zyciowa i też się spełnia.
                                          • mona.blue Re: książka na prezent 10.06.20, 17:39
                                            Meela, najważniejsze, że mu nie narzucasz własnego pomysłu, myślę, że jak ma do czegoś predyspozycje, to dotrze to do niego prędzej czy później.
                                            • meela Re: książka na prezent 10.06.20, 18:09
                                              Mona. Tak właśnie myślę, że kiedyś znajdzie swoją drogę. Ja w sumie też liceum kończyłam językowe, a potem studia zupełnie w innym kierunku. Dzięki za dobre słowo:)
                                          • na_deszczu Re: książka na prezent 10.06.20, 18:03
                                            Ja tez popieram, że pozwoliłaś mu samemu decydować, mimo, ze miałaś własną wizję. Czasem korzystniej wychodzi iśc gdzieś, gdzie mamy bratnią duszę niż gdzieś, gdzie teoretycznie są lepsze mozliwosci. Atmosfera jest najważniejsza. I do tego poczucie, że wybór jest "mój". Szkoła średnia nic nie przekreśla. Całe zycie mozna się przebranżawiać, szlifować, dokształcać - to dobre ćwiczenie dla mózgu i poza tym zapobiega wypaleniu. Czasem sytuacja zmusza do zmian, bo tak jak yada pisze: wiedza się specjalizuje.
                                            • meela Re: książka na prezent 10.06.20, 18:15
                                              "Ja tez popieram, że pozwoliłaś mu samemu decydować, mimo, ze miałaś własną wizję."

                                              Dzięki. W sumie swojej wizji nie miałam, ale chciałam mu pomóc wybrać. Wybrał sam, niech tak będzie. Myślę, że się dostanie, nawet jak polski położy;)
                                    • astroblaster Re: książka na prezent 10.06.20, 16:08
                                      Monka -wybacz- ale może sedno jest własnie w tych katechezach.
                                      Tu kłania się temat Deszcozwej.
                                      Ty chcesz, czy Córki chcą?
                                      może dlatego druga córka jest na drugim końcu świata i tam jej dobrze?

                                      Nie sugeruję niczego.
                                      Ale mam skilla w celności.
                                      Jak Yada, trafiam w dychę, kiedy inni nie widzą celu.

                                      I powiem Ci jedno, czego nie chciała YadA (bo ja z obrzyna walę), może tak być, że Ty i tylko Ty jesteś stanem Twojej Córki. Do tego jeszcze Ty wybierasz jej odpierdolone z czapy terapie.
                                      Zamiast się spuszyć, pomyśl nad tym.

                                      Deszczu, chwalonko jest niczym innym jak szpanowankiem.
                                      Chwalonko, pomagankiem, żałosną szpanerką
                                      • mona.blue Re: książka na prezent 10.06.20, 17:19
                                        Córki nie chodzily na katechezy, jak były małe chodzily na Eucharystie, później już nie chciały, teraz jedna czasem.pojdzie.
                                        Ale uważam, że właśnie stamtąd można czerpać dobre wzory. Bycie w mojej wspólnocie jest oparte na doświadczeniu, jest dzielenie się codziennymi problemami, szczerość. Katechezy są blisko zycia, nie jakieś wydumane czy świetoszkowate. Mam wrażenie, że popierasz się na stereotypie dogmatycznego, oferowanego od zycia nauczania kościoła.
                                        Co do tego, że ja jestem problemem mojej córki, to co masz na myśli? Moim zdaniem.juz prędzej ten Sajgon, który był w naszym domu jak dorastała.
                                        Terapię nie by od czapy. To byli bardzo dobrze psychterapeuci. Jedna z nich pracowała w renomowanym Laboratorium Psychoedukacji, specjalizowala się w mutyzmie wybiórcza, bo tak to się nazywa, przywiozła wiedzę że Stanów.
                                        Ta terapia o której myślę została polecona przez panią psychiatra, która też specjalizuje się w mutyzmie wybiórczym.
                                        • astroblaster Re: książka na prezent 10.06.20, 18:01
                                          Od czapy szukasz jej teraz.
                                          Nie o bandyckim i przestępczym kościele katolickim pisałem.

                                          Nie chcę Cię prowokować. Bynajmniej.
                                          Ale na spokojnie przyjrzyj się temu co napisałem. Spójrz na to z perspektywy przespanej nocy.
                                      • na_deszczu Re: książka na prezent 10.06.20, 17:55
                                        Się tr o ll do mnie przypierd..olił. A tak chwaliłam na początku. Tfu.
                                        • yadaxad Re: książka na prezent 10.06.20, 18:08
                                          To co napisał jest, jest wystarczająco łatwe do obrony, chyba go nie chwaliłaś za łaskotanie. Ale zauważyłaś, że widzi. To się ucz działać, a nie pluć.
                                          • na_deszczu Re: książka na prezent 10.06.20, 21:02
                                            O juz yada sie przylaczyla. Zaraz mnie zlinczują jak kalllkę.
                                            • na_deszczu Re: książka na prezent 10.06.20, 21:04
                                              Co mnie sie podobało? Odniosłam wrażenie, ze potrafi wejść w każdego buty. Ale to było za piękne, aby było prawdziwe.
                                            • yadaxad Re: książka na prezent 10.06.20, 21:07
                                              Ja linczowałam kalkę?
                                        • astroblaster Re: książka na prezent 10.06.20, 18:09
                                          To do mnie ten troll?
                                          Haha, no nie źle.
                                          Wezwij na pomoc smarkoca. Pewnie czyta z zacięciem.

                                          Powiem tak, od czasu do czasu pokazujesz prawdziwe oblicze. Jak to tu z przypierdalającym się trollem i tfu.

                                          Ja tfu nigdy na nikogo nie zrobiłem i nie zrobię, ale bardzo podobasz mi się taka. Nie mam urazy i taka jesteś w chuj bardzoej autentyczna, interesująca i sexy, niż tłucząca te komunały.

                                          Nawet jak masz rację z tymi oczekiwaniami i tym, że żadna praca nie hańbi i tym, że rodzice w absolutnej większości są niekompetentni, jebnięci, roszczeniowi i produkujący, to podajesz to tak, że wajcha opada.

                                          Po chuj Ci ten akademicki bełkot, Inklinujesz i akcentujesz nie tam gdzie trzeba i nie tak jak trzeba.

                                          Zajebista jesteś, kiedy jesteś taka jak jesteś na prawdę i do tego tęsknisz i to uwiera.

                                          Chwalonko jest chujowe, kiedy ktoś trąbi o wrodzonej skromności.

                                          Ja jestem zaprzeczeniem skromności i mam wyjebane. Cmok
                                          • na_deszczu Re: książka na prezent 10.06.20, 18:18
                                            Mnie twoj styl też sie nie podoba, ale zachowuje to dla siebie. Nie przeszkadza mi różnorodność a trzymam sie z własny stadem.
                                            • astroblaster Re: książka na prezent 10.06.20, 18:48
                                              Nie nie. Ty koniecznie chcesz do niego przynależeć.

                                              Potem wychodzą kromy jak kwiatek do KORZUCHA. Nie przypierdolił było kluczowe a TFU. To mowa nienawiści i nijak ma się do niby altruizmu. Jest na pokaz. Ja Ty teraz w tym stadzie.
                                              • na_deszczu Re: książka na prezent 10.06.20, 19:00
                                                Bo jak altruista to powninien pozwolić wjechac na swój dom, powywracac meble, obryzgac czymś ściany a na koniec dać się samemu lżyć.
                                                • astroblaster Re: książka na prezent 10.06.20, 19:06
                                                  Nie powinien. Powinien za to pluć i szczać na głowy ciepłym moczem.

                                                  Altruizm jest egiozmem, ale jakkolwiek nie patrzeć, cechuje go dyskrecja. Robi się i nie gada się o tym, że się zrobiło.

                                                  Chyba, że jest się w kampanii celem wyboru do stada.

                                                  Nevermind. Powiem pierdol się Heniu, ale nigdy nigdy nie powiedziałbym nikomu pluję na Ciebie, szczam, czy sram, bądź rzygam.

                                                  Coś jest przerysowaniem i jaskrawą prowokacją, coś innego mową pogardy.

                                                  Wiesz, w zasadzie kto wie ten wie; jakie są tutaj te maski a jak jest bez nich. Udawanko nie jest już potrzebne.

                                                  Troll zrobił swoje. Udanego wieczorku wytworna Deszczowo. Całusy przesyłam
                                                  • na_deszczu Re: książka na prezent 10.06.20, 19:17
                                                    Pierdol się Heniu to w zasadzie wręcz wersal. Twój hejt jest jest lepszy niż mój. Tyle, ze ja nie atakuje bez zaczepki. A jak ktos ze mną zadrze to nie bawię sie w konwenanse.
                                                  • yadaxad Re: książka na prezent 10.06.20, 20:06
                                                    Dlaczego sobie to robisz? Jest różnica między ekspresją słowa a wulgaryzmem.
                                                  • astroblaster Re: książka na prezent 10.06.20, 20:07
                                                    I pierdol się o chuj Ci w dupę (nie do Ciebie teraz). Cytuję siebie. Nie przeczę, prowokuję. Nie dzielę, nie selekcjonuję i nie da się mnie powstrzymać.

                                                    Zaraz Ci DESZCZOWA wykażę co zrobiłaś i jak.
                                                    Jak dobra jesteś w podziale na My i Oni.
                                                    Dobrzy i wytworni i plebs, hołota. Pomijając fakt, że zrobiłaś to też w tym wpisie. W drugim zdaniu. Wystarczy powtarzać co piszesz, bez konieczności parafrazy.

                                                    I teraz jest git. Jest deszczowa, bez konwenansów, prawdziwa.

                                                    Deszczowa NON-FICTION

                                                    To do dzieła Astro. Jest rybka.
                                                  • yadaxad Re: książka na prezent 10.06.20, 20:10
                                                    Nic przeciw, ale czy to przyjmie za swoje.
                                            • astroblaster Re: książka na prezent 10.06.20, 20:29
                                              Deszczowa i Jej podziały na MY i oni.

                                              Zacznę od cytatu z wytwornej Damy NA DESZCZU von Regen, dedomo Patsche alias MUD:

                                              „ Nie przeszkadza mi różnorodność a trzymam sie z własny stadem”.

                                              Czy potrzeba dużej rozkminy? Raczej nie, ale dlaczego nie (Monka dla Ciebie).

                                              Kiedy przyszedłem barwny i nie nudny i wszedłem w dobry i soczysty dialog z Meeli, byłem mega git. Przechuj, że wow.

                                              Potem pobyłem trochę, zanęciłem trochę wodę i złota rybka, czy też krwista syrenka przemówiła ludzkim głosem...i kiedy zwróciłem uwagę, że nie przystoi damie chwalić się tym, iż się komuś pomogło cały czar prysł.

                                              Co pozostało?
                                              Tfu, poszedł mi stąd troll.
                                              Czuję tę plwocinę. Jest jak flegma. Jak nektar na mą brudną duszę. Zasiliła mnie.

                                              Mamy też własne stado. Wcześniej było welcome Astro, teraz jest wypierdalaj poza stado. Nie jesteś go godzien.
                                              Potrafisz sobie wyobrazić, że chciałbym być jego członkiem? Really? To gratuluję wyobraźni.

                                              Astro jest poza stadem. A my w nim trzymamy się razem. Bo my jesteśmy tu a on tam gdzie stało ZOMO. Żałosne.

                                              Tak wygląda -nawet nie mocno zakamuflowana- polaryzacja i akt podziału.
                                              To elementarz nienawiści.

                                              Zapraszamy Państwa do gazu. To efekt końcowy.

                                              Nie, nie podziękuję.
                                              pewnie wiesz czym była pucha Pandory, czym jest przekroczenie Rubikonu. Tym damym co połechtanie diabła. Zrobiło mi się przyjemnie. Dziękuję za zaproszenie. Było to raptem miłe preludium.

                                              Monka, przyjrzyj się temu co napisałem. Znowu z perspektywy przespanej nocy. My wspólnota-Oni...

                                              Coś takiego nie wydarzy się nigdy AFQ. To co poczytują co poniektórzy jako jego słabość (taniec z własnymi demonami i trzymanie ich na wodzy; do uzależnienia nawiązuję) jest jego mocą. Ma inne parametry postrzegania innych (wszystkich) istot. To co przypisuje się Yadzie jako złośliwość jest niezłomnością i umiejętnością nieszablonowego myślenia. Przykładem dobrego kontaktu z samym sobą.

                                              To co przypisuje się Astro jako pojebanie jest pojebaniem i dobrą zabawą. Moja Ty kochaniutka Deszczowa, hmmm moj apetut się procesuje.

                                              Pioseneczka dla państwa i wszystko w niej jest wymowne i na temat. Może najwięcej w niej o mnie. Soczyste, śliniaste, mokrzyste całusy dla Ciebie moja Ty Deszczowo

                                              youtu.be/GukNjYQZW8s
                                              • na_deszczu Re: książka na prezent 10.06.20, 20:52
                                                Bestia w pełnej krasie.
                                              • yadaxad Re: książka na prezent 10.06.20, 20:57
                                                Hmn, Przejście na tę stronę fajnie dodało.
                                              • na_deszczu Re: książka na prezent 10.06.20, 21:20
                                                No, nie. Czar prysł gdy sie okazało, ze nie jestem twoja rówieśniczką. Tak. Tak. Jestem starą babą. Baba jagą nawet, sam widzisz :D
                                                • astroblaster Re: książka na prezent 10.06.20, 21:35
                                                  Koteczku Ty mój Deszczowy i Soczysty jak arbuz po którym tak ŚLINA cieknie po brodzie, skup się!!! Nie jesteśmy rówieśnikami. Bynajmniej. Skojarz grzecznie fakty, które opisałem co Ci wyjdzie?

                                                  Skup się zamiast pierdolić te banialuki.

                                                  Po co ci teraz kalka, po co nawiązywanie do Yady. Naplułaś na mnie jak ten Trust21, wyzwałaś od trolli i tak ŚLINIAŚCIE i pięknie pogłaskałaś moje nadęte ego.

                                                  Solo, mamy solówę. Czaisz?

                                                  Wiek to nie PESEL zabłocona i umorusana bagnem Deszczowa, wiek to suma doświadczeń i poziom energii

                                                  Jest taka Dama, zwie się Stara-Maleńka.

                                                  Ujmę to tak, nic Ci już nie przejdzie. Wypunktuję każdy fałsz. Zatem nie pierdol już bzdur, wszyscy wiedzą żeś nie Dama. Sobą bądź i będzie sympatycznie. Może pluć, możesz lać. Twój złoty deszcz haha jest dla mnie afrodyzjakiem.

                                                  I na wskroś, że nie załapiesz które to życie albo czy się już obudziłaś.

                                                  Wiesz (nie wiem czy przystoi Ci to wiedzieć), ale tę ślinę, tę powłóczystą ślinę też tak się używa. Wiedziałaś jak? Nauczyć Cię?
                                                  • na_deszczu Re: książka na prezent 10.06.20, 21:46
                                                    Od pewnego czasu ciebie omijam. I tak czułam, że to błąd wchodzić z tobą w dyskusję. Ale pewnie potrzebowałam jeszcze dodatkowo się przekonać.
                                                  • yadaxad Re: książka na prezent 10.06.20, 21:52
                                                    A co ci się stanie ?
                                                  • astroblaster Re: książka na prezent 10.06.20, 22:32
                                                    Ojej.
                                                    Wcześniej też gorliwie pisałaś Ciebie i Twoje i Cię z dużej litery. Opadło Ci jakoś.

                                                    Jak wygląda segregowanie ludzi na gorszy sort? Tak:

                                                    „ Od pewnego czasu ciebie omijam. I tak czułam, że to błąd wchodzić z tobą w dyskusję. Ale pewnie potrzebowałam jeszcze dodatkowo się przekonać”.

                                                    Nie trzeba nic zmieniać. Wystarczy zacytować.
                                                    Tego nawet nie kopnę, kijem mogę dotknąć a i tak jaką zarazą przeniknę.

                                                    To piękne jest.
                                                    Bądź taka. Sobą bądź.
                                                    Tak lepiej i wszyscy rozumieją co jest w środku.

                                                    Soczyście mokrego wieczorku Ci życzę Deszczowiutka Ty Moja Mokrutka ;)
                                              • mona.blue Re: książka na prezent 10.06.20, 21:41
                                                Dlaczego niby mam się temu przyjrzeć? Mnie też o coś oskarżasz?
                                                • astroblaster Re: książka na prezent 10.06.20, 22:28
                                                  Ależ po co miałbym kogoś oskarżać.
                                                  Jesteś bardzo sexy i nabierasz jak h i wartości i pewności (Monka) zadając te pytania.

                                                  Są bardzo dobre. Znajdź w sobie odpowiedzi.
                                                  • mona.blue Re: książka na prezent 10.06.20, 22:33
                                                    Może Cię zdziwię, ale medytuje po chrześcijańsku i wtedy często przychodzą odpowiedzi i wglądu albo natchnienia od Ducha Św. jak kto woli.
                                                  • yadaxad Re: książka na prezent 10.06.20, 22:40
                                                    Monka to nie zależy od pokory. Im bardziej się buntujesz tym lepszą odpowiedź, jak chcesz, usłyszysz.
                                                  • astroblaster Re: książka na prezent 10.06.20, 23:01
                                                    I Monka jest idealna w tym bundzie.
                                                    Don’t give up.
                                                  • astroblaster Re: książka na prezent 10.06.20, 23:02
                                                    *buncie, że też mi bund po głowie chodzi. Wszystko z tego deszczy, tfu tego no moczu, no tfu co ja gadam, śliny Astro, ślinyyy
                                              • afq Re: książka na prezent 11.06.20, 01:07
                                                astro

                                                rekinie :-)
                                                • meela Re: książka na prezent 11.06.20, 09:16
                                                  Ja się teraz poczułam odpowiedzialna za całe zamieszanie, bo jako pierwsza kamyczek wrzuciłam do ogródka.
                                                  Nie pisałam o Nadeszczu, ale tak ogólnie. Niestety taka cecha w nas polakach może głęboko siedzi, a może i nie tylko w nas. Zawsze trzeba być po którejś ze stron. Albo po, albo pis. Albo geje, albo katolicy. Albo dzieci, albo rodzice. Zawsze komuś trzeba przywalić w łeb. Nie tędy droga moim zdaniem. Z drugiej strony ludzie kierują się emocjami i tak to wychodzi.
                                                  Przerabiałam w swoim życiu różne grupy i zauważyłam jedno, że często silny związek z jakąś ideologią niesie z sobą niechęć, czy nienawiść, czy pogardę dla innych. Na zasadzie jestem ekologiem, wegetarianinem, to jestem lepszy od tego motłochu, co wpierd.la mięso. Może przykład przerysowany, ale coś w tym jest;))
                                                  • afq Re: książka na prezent 11.06.20, 09:32
                                                    to że niektórzy ludzie dają się czemuś porwać bardziej
                                                    nie jest narodową cechą
                                                    tak uważam
                                                  • na_deszczu Re: książka na prezent 11.06.20, 09:41
                                                    Albo ideologia pozycji spolecznej "bo moje dziecko nie chodzi do szkoły branzowej". Zyje obok ludzi jedzących mięso, żyjących luksusowo, glosujacych na pis. Mnie życie innych nie interesuje. Dążę do poziomu, gdzie wszyscy sa ok. Bo większość w głębi chce dobrze i nie chce krzywdzić. Tak jak nigdy nie mówiłam, ze większość rodziców to potwory. A to nie ty kłótnie sprowokowałaś tylko fakt, że mu odpowiedziałam. Relacja wspierajaca sie zakończyła, gdy zdradziłam na forum mój wiek.

                                                  • meela Re: książka na prezent 11.06.20, 09:56
                                                    "Relacja wspierajaca sie zakończyła, gdy zdradziłam na forum mój wiek."

                                                    Nadeszczu, myślisz, że faceci są prości w obsłudze, jak budowa cepa? Wystarczy pokazać im kawałek ciała?

                                                    "Albo ideologia pozycji spolecznej "bo moje dziecko nie chodzi do szkoły branzowej""
                                                    Gdyby dziecko nie miało potencjału, to inna sprawa. Inna, gdy ma potencjał, a wszystko chce zrobić byle jak i na odwal. Wspierałabyś brak ambicji i motywacji?
                                                  • yadaxad Re: książka na prezent 11.06.20, 10:06
                                                    Deszczowa nagle zdradziła? Opisując jakieś zdarzenia, granice wieku podawała nie raz. Zresztą jakby o to chodziło, to sobie Astro na tindera wskoczy pogadać.
                                                  • astroblaster Re: książka na prezent 11.06.20, 13:06
                                                    Astro lubi projekt i eksperymenty.
                                                    Lubi kiedy idzie noweeee

                                                    Lamy i Tapirzyce też lubi, byle nie udawały kokoszy i pawic, bo na końcu wychodzi z tego wściekła locha.

                                                    Ale nie ma tego złego, patrzysz, patrzysz a tam nic, przestrzeń, pustka echo a miał być niby duży i pełny zwojów
                                                  • na_deszczu Re: książka na prezent 11.06.20, 10:32
                                                    "Nadeszczu, myślisz, że faceci są prości w obsłumi do ciebie pasuje. Najpierw zaatakował kalllke za wiek.
                                                  • na_deszczu Re: książka na prezent 11.06.20, 10:36
                                                    Coś się nie tak wysłało. To stwierdzenie na temat mężczyzn prostych jak obsługa cepa, to mi bardziej do twojej filozofii meela pasuje. Za wiek najpierw zaatakował kalke. Bo mu "epatowała".
                                                  • yadaxad Re: książka na prezent 11.06.20, 10:40
                                                    Nie żeby Astro potrzebował obrony, ale raczej tobie nie służy ten schemat. Kallkę zaatakował za niespójność.
                                                  • na_deszczu Re: książka na prezent 11.06.20, 10:45
                                                    Przecież wprost napisał, co go uraziło. A i ja czułam, kiedy zmienił do mnie ton. No nie służy. Nie powiem, ze jestem twarda i nic we mnie nie rezonuje negatywnie od wczoraj. Chciałabym to skończyć. Myślałam, że to koniec.
                                                  • yadaxad Re: książka na prezent 11.06.20, 10:53
                                                    Nic się nie zmieniło. Wszystko trwa jak zawsze. Jeśli czujesz rozczarowanie, to nie Astro jest temu winien. Bo to ty je możesz powtórzyć jeszcze nie raz. Astro miał ci potwierdzić poczucie wartości?
                                                  • na_deszczu Re: książka na prezent 11.06.20, 10:41
                                                    "Gdyby dziecko nie miało potencjału, to inna sprawa. Inna, gdy ma potencjał,"
                                                    dobrze wykonana praca fizyczna też wymaga potencjału
                                                  • meela Re: książka na prezent 11.06.20, 10:51
                                                    Nadeszczu, ja radzę odłożyć tę rozmowę, bo za dużo emocji.
                                                    1' Nie pomyślałam, że gardzisz - podkreślałam nie raz, że piszę ogólnie.
                                                    2' Nie dzielę ludzi na mężczyzn i kobiet, więc skąd taki wniosek, że tak traktuję mężczyzn. Ty dzielisz i jest jakiś powód. Nie wiem, jaki.
                                                    3' Niech będzie, że jestem złą matką, bo siedzę z dzieckiem w książkach i chcę, żeby dostał się do szkoły, którą wybrał;))
                                                    A tak na poważnie. Wszystko można doprowadzić do absurdu i przerysować, tylko po co. Nie wierzę, że nie wspierasz dziecka, nie motywujesz do pracy. Ta rozmowa jest na prawdę bez sensu. Sądzę, że sens leży poza świadomością.
                                                  • meela Re: książka na prezent 11.06.20, 10:56
                                                    Astro tak trafia (forumowy geniusz)' Szach, mat i człowiek rozszyfrowany. Taką ma zabawę. To z wiekiem nie ma nic wspólnego.

                                                    Pisałyśmy już tu kiedyś o poszukiwaniach. Każdy czegoś szuka. Może Ty czegoś szukasz w mężczyznach. Taka myśl, nie musi być prawdziwa.
                                                  • mona.blue Re: książka na prezent 11.06.20, 11:07
                                                    meela napisała:

                                                    > Astro tak trafia (forumowy geniusz)' Szach, mat i człowiek rozszyfrowany. Taką
                                                    > ma zabawę. To z wiekiem nie ma nic wspólnego.
                                                    >
                                                    > Pisałyśmy już tu kiedyś o poszukiwaniach. Każdy czegoś szuka. Może Ty czegoś sz
                                                    > ukasz w mężczyznach. Taka myśl, nie musi być prawdziwa.

                                                    Tak wczoraj czytałam książkę Katarzyny r i mi się skojarzyło. Ona też pisała o tym, że jakaś kłótnia, zła relacja może wyniknąć z tego, czego oczekiwaliśmy od drugiej strony, A ona nam tego nie dala, tak mi się wczoraj skojarzyło z ta sytuacja.
                                                    Co nie zmienia faktu, że uważam, że Astro zareagował nadmiarowo, że wciela się tu w rolę wszystkowiedzacego, trochę zarozumialego psychologa.
                                                    Pewnie Ci się baraże Na deszczu, ale moim zdaniem Ty też zareagowała nadmiarowo początkowo, no potem już się nie dziwie, nikt nie lubi krytyki, zwłaszcza w takiej formie.
                                                    Ale ja staram się wziąć z krytyki to, co może być prawdziwe, a reszta się ntak bardzo nie przejmować, co nie znaczy nie bronic sie.
                                                    Ale wiem, że czasami w pierwszej chwili to jest jakby szok, jakby ktoś dostał obuchem w głowę.
                                                    Btw. mi wczoraj też Astro postawił poważny zarzut.
                                                  • mona.blue Re: książka na prezent 11.06.20, 11:09
                                                    *Katarzyny Miller, ostatnio bardzo ja i jej pisanie polubiłam.
                                                  • mona.blue Re: książka na prezent 11.06.20, 11:50
                                                    Co do Twojego sposobu pisania to ja akurat go lubię i nawet podziwiam jak fajnie potrafisz pewne rzeczy opisac. I nie uważam, że piszesz sama że sobą, potrafisz skomentować posty innych, wchodzisz w dyskusję. Także ocena zależy też w dużej mierze od perspektywy oceniającego.
                                                  • mona.blue Re: książka na prezent 11.06.20, 11:51
                                                    To bylło do Na deszczu.
                                                  • astroblaster Re: książka na prezent 11.06.20, 13:27
                                                    A może ta perspektywa Monka zależy od ilości pochwał w Twoim kierunku?
                                                    Tak pick upuje się rybki. Chwal, komplementuj, powtarzaj; nawet nie musisz parafrazować.

                                                    Wyfiltruj sobie wszystkie wpisy Deszczowej Lamy, ilość bezkrytycznych pochwał znowu zawróci Ci w głowie, ale to Yada posuwa Cię dalej i to ona Cię tu przyciąga.
                                                  • mona.blue Re: książka na prezent 11.06.20, 13:36
                                                    Doceniam Na deszczu vel Deszczowa za pewne rzeczy, a Yadaxad vel Yade za inne. Ja w ogóle zgodna jestem, ciężko mnie wyprowadzić z równowagi, chociaż Tobie rządzie udało z tym moherowym, zrytym beretem.
                                                    Co do nadstawiania drugiego policzka to jestem za, w tym sensie,cze pisałam, że z krytyki trzeba wziąć to co konstruktywne, przyjrzeć się, że może jest winien chociaż część prawdy i naszej winy.
                                                  • astroblaster Re: książka na prezent 11.06.20, 14:23
                                                    To zobacz Monka jak nastawiasz drugi policzek; a to nawet nie był Twój. Ktoś pluje i dzieli a Ty aprobujesz i argumentujesz. Zrobić Ci taki młynek, zmienić retorykę i pisać Ci tak, że w miesiąc już świata poza mną nie zobaczysz? Chcesz?

                                                    W międzyczasie zobacz, to Twoje słowa:

                                                    „ Ty też zareagowała nadmiarowo początkowo, no potem już się nie dziwie, nikt nie lubi krytyki, zwłaszcza w takiej formie.”
                                                  • mona.blue Re: książka na prezent 11.06.20, 15:56
                                                    To tfu było w nerwach, a Ty z kolei nie pozostałość dłużny, w bardziej cywilizowanych słowach, ale też raniących.
                                                  • yadaxad Re: książka na prezent 11.06.20, 16:06
                                                    Mona, nie rozkminiaj. Gdyby tu chodziło o -tfu i nerwy, to już by tego nie było.
                                                  • mona.blue Re: książka na prezent 11.06.20, 16:20
                                                    yadaxad napisał(a):

                                                    > Mona, nie rozkminiaj. Gdyby tu chodziło o -tfu i nerwy, to już by tego nie był
                                                    > o.

                                                    To o co tak naprawdę chodziło?
                                                  • mona.blue Re: książka na prezent 11.06.20, 13:39
                                                    Zdaje sobie sprawę z tego, że wpisy Yadaxad są bardzo celne i dużo wnoszące w rozwój innych, chociaż często trudne do przyjęcia. Nawet Twoje uwagi, chociaż często obcesowe też dają do myślenia, co nie jest źle, byle bez przesady.
                                                  • astroblaster Re: książka na prezent 11.06.20, 13:21
                                                    Monka, nadmiarowo; jaki to interesujący przysłówek.

                                                    Jak głosi przysłowie? Uderz w stół?

                                                    Trafiona, zatopiona.

                                                    Ty po naukach wspólnoty winnaś raczej o drugim policzku pisać a nie o zrozumieniu dla TFU mowy nienawiści.

                                                    Pewnych rzeczy nie zakrzyczysz. Stało się.
                                                    Masz obraz pure Deszczowej. Nie jest inny i nie będzie; nawet po milionie jej wpisów.

                                                    Zajrzyj w siebie. Pomyśl. I nie bój się tego. To już się w Tobie dzieje. I dobre jest.

                                                    aaa i ja nie chcę do Waszego stada.
                                                    Ale czy Ty takiego chcesz?
                                                  • mona.blue Re: książka na prezent 11.06.20, 13:48
                                                    Ja staram się akceptowac ludzi, którzy tu piszą, tylko Matrixa nie mogłam znieść ze względu na jego antypsychologiczna obsesję i pokrętny sposób myślenia.
                                                  • astroblaster Re: książka na prezent 11.06.20, 14:20
                                                    Słyszałem, że Matrix był katol w pos-wydaniu.

                                                    Zatem raczej jego punkt widzenia powinien był Ci Moneczko wchodzić. Ale nie chwalił, może to powód?
                                                  • mona.blue Re: książka na prezent 11.06.20, 14:23
                                                    Nie, on mi nic nie wyrzucił i to, ze nie chwalił to też nie powód.
                                                    Jakbyś to poczytał, to byś zrozumiał.
                                                    Zdaje się tylko Meela miała do niego cierpliwość.
                                                  • mona.blue Re: książka na prezent 11.06.20, 14:25
                                                    *Jakbyś go poczytał. Wg mnie on był totalnie pokręcony.
                                                  • yadaxad Re: książka na prezent 11.06.20, 14:39
                                                    Oj tam, znienawidził psychologię, bo go terapeutka nie chciała, pewnie doszedł do wniosku, że liberałowie dają na terapię, więc pokochał pis i wybrzydzał na fizyczność wynosząc pod intelektualne niebo totalną impotencje.
                                                  • astroblaster Re: książka na prezent 11.06.20, 15:23
                                                    Ja również jestem pokręcony i to mnie buduje i raduje, pomimo wykluczenia przez deszczową lamę poza nawias, wyrzucie na margines.

                                                    Stąd kont patrzenia szerszy.

                                                    Teraz zacytuję Cię Monka znowu:

                                                    „ Wg mnie on był totalnie pokręcony.”

                                                    Gdzie zdobyłaś uprawnienia?
                                                    Jaka Ty jesteś?

                                                  • mona.blue Re: książka na preze 11.06.20, 15:50
                                                    astroblaster napisał(a):

                                                    > Ja również jestem pokręcony i to mnie buduje i raduje, pomimo wykluczenia przez
                                                    > deszczową lamę poza nawias, wyrzucie na margines.
                                                    >
                                                    > Stąd kont patrzenia szerszy.
                                                    >
                                                    > Teraz zacytuję Cię Monka znowu:
                                                    >
                                                    > „ Wg mnie on był totalnie pokręcony.”
                                                    >
                                                    > Gdzie zdobyłaś uprawnienia?
                                                    > Jaka Ty jesteś?
                                                    >
                                                    Rzadko az tak negatywnie mniam ludzi, ale on mnie wkurzał. Wiem, że nie należy osądzać ludzi, ale tak do końca to chyba tylko święci to potrafią.

                                                    Ty tez diagnozujesz mnie, Deszczowa i Mele, przystanią kociol garnkowì.
                                                    Może zresztą powinnam napisać, że pokrecony był jego sposób myślenia, zresztą sam pisał o sobie że ma diagnoze zaburzenia obsesyjno-kompsywnego.
                                                    On postępował w czambuł psychologii i psychoterapię i był wodoszczelny na wszelkie argumenty, A jego idolem był Witkowski, który pisze książki i zamieszcza swoje wystąpienia na na YT, w których oddadzą od czci i wiary psychoterapię.
                                                  • mona.blue Re: książka na preze 11.06.20, 15:51
                                                    Jako człowieka było mi go nawet żal, bo chyba nie za bardzo radził sobie w życiu.
                                                  • yadaxad Re: książka na preze 11.06.20, 16:12
                                                    A z kim to się Kodzik umówił i nie przyszedł, z Inn?
                                                  • mona.blue Re: książka na preze 11.06.20, 16:19
                                                    yadaxad napisał(a):

                                                    > A z kim to się Kodzik umówił i nie przyszedł, z Inn?

                                                    Nic nie wiem o tym.
                                                  • astroblaster Re: książka na preze 11.06.20, 16:25
                                                    Monka znowu Cię zacytuję i nie będę stawiał pytań. Poproszę Cię tylko o refleksję, gdybyś słyszała, że to o Tobie...

                                                    „ Jako człowieka było mi go nawet żal, bo chyba nie za bardzo radził sobie w życiu.”

                                                    Szkoda, że go nie ma; byłaby jazda. Leciałyby wióry. Barwnie i aktywnie. Byle bez hejtu, pogardy, politowania.

                                                    Astro nie osądza. Nie jest o tego. Nikt nie jest. Wskazuje i się wypowiada i ma wyjebane!

                                                    No One Here Gets Out Alive

                                                    A Witek czasami trafia. Czasami widzi inaczej.
                                                  • mona.blue Re: książka na preze 11.06.20, 17:04
                                                    Nie bawiły mnie dyskusje z udziałem Matrixa.
                                                  • yadaxad Re: książka na preze 11.06.20, 17:16
                                                    Może ze swoimi teoriami dałby Astro się wyżyć. Ale jak mu brakowało argumentów, to szybko przechodził do epitetów i bał się, jak wiedział, że ktoś mu może dołożyć.
                                                  • astroblaster Re: książka na preze 11.06.20, 17:44
                                                    To by mu się dołożyło. Nikt i tak nie przebije znanego Ci Yado hejtera, a mimo to impet działa teraz na jego niekorzyść. Sam zżera własny ogon, wyznawców utracił.
                                                    Energią Matrixa, zrobilibyśmy Matrixa

                                                    A czy deszczowa Lama-Tapirzyca różni się czymkolwiek? Kiedy, wie, że ktoś wie albo czy nie znamiennym jest, iż pomimo tego, że wie, że minimum dwoje wie i tak opowie o czymś czego (w niej) nie ma, albo zwichruje zamiar i rzeczywisty cel? A to, że ma spódniczkę i ładne paznokcie zamiast porów i pooranej twarzy kogo zwiedzie? W sensie na dłuższą metę, kogo?

                                                    Monka, litość, takie litowa ie się nad kimś?
                                                    Zaliczyłabyś po stronie produktywnej, czy kontrproduktywnej?

                                                    Tak czysto optycznie (znasz z TV od polityków, dziennikarzy, ekspertów; znasz od kaznodziejów), kiedy ktoś mówi go żal mi go?

                                                    Kogo widzisz?
                                                    Widzisz Monka ścierwo, gorszy sort, odmieńca, który zarazi.

                                                    A tak czysto fonetycznie jak Ci to brzmi? E kurwa ja to na szczęście taka nie jestem.

                                                    Żal mi go, to język pogardy. Stąd procesem do tfu, wypad, nie godzien, jebać konwenanse i spalić chuja. Benc i bang i amen.
                                                  • yadaxad Re: książka na preze 11.06.20, 18:26
                                                    Mógłby przypadkiem zabłądzić. Przypomniałam sobie tę twórczość i chętnie się kłócił. Trochę by pofalowało.
                                                  • astroblaster Re: książka na preze 11.06.20, 18:40
                                                    A ta Dziewczyna, która tu tak jakby ad personam wrzucała?

                                                    Mówiliście, że troll, Ona nie zaprzeczała. Mieli z tym Matrixem zwarcie?
                                                  • yadaxad Re: książka na preze 11.06.20, 18:54
                                                    Na ogół wszyscy mieli. Oprócz jednej nim zachwyconej, po ostrym rozwoju osobistym.
                                                  • astroblaster Re: książka na preze 11.06.20, 20:13
                                                    Jak to rozumieć?
                                                  • yadaxad Re: książka na preze 11.06.20, 20:33
                                                    od_matrixa napisał:

                                                    > mmkaa1 napisała:
                                                    >
                                                    > > kod_matrixa napisał:
                                                    > >
                                                    > > > mmkaa1 napisała:
                                                    > > >
                                                    > > > > Jest to uzywanie wylacznie umyslu, jest to ok.
                                                    > > > > Ale mozna uzywac tez np. techniki wychodzenia poza umysl. Wys
                                                    > tarczy
                                                    > > zadac
                                                    > > > pytan
                                                    > > > > ie lub zarysowac problem i go zostawic. Poczekac na odpowiedz
                                                    > nie a
                                                    > > nalizu
                                                    > > > jac ni
                                                    > > > > czego i nie czekajac, zajac sie czyms innym. Nie trzeba tu si
                                                    > e wysi
                                                    > > lac, d
                                                    > > > yskuto
                                                    > > > > wac, szukac argumentow. Doznaje sie rodzaju objawienia prawdy



                                                    > Jeśli już łączysz się z jakąś zbiorową świadomością, to lepiej nie tą na ziemi.
                                                    > W tej jest nieprzebrane morze ludzkiej głupoty od, której można dostać jedynie
                                                    > wymiotów i biegunki.
                                                    >
                                                    > Lepiej już połączyć się ze świadomością kosmosu. ;)
                                                    >



                                                    Mysle, ze wlasnie to robie ;)
                                                    Odpowiedz Cytuj Link Zgłoś
                                                    kod_matrixa
                                                    Re: Jak Rozwijać Umiejętność Krytycznego Myślenia
                                                    10.04.19, 21:01
                                                    Oczywiście kyślenie krytyczne musi współpracować z logiką.

                                                    --
                                                    Myślenie krytyczne czyni wolnym
                                                    Odpowiedz Cytuj Link Zgłoś
                                                    kod_matrixa
                                                    Re: Jak Rozwijać Umiejętność Krytycznego Myślenia
                                                    12.04.19, 12:17
                                                    Myślenie krytyczne stoi jednak w pewnej opozycji do przeróżnych doktryn psychologicznych, zwłaszcza w tych stosowanych w psychoterapiach.

                                                    Nie jest to zresztą jedyny przypadek, w którym narzędzia jakimi dysponuje psychologia, stoją w sprzeczności z działaniami stosowanymi w praktyce przez psychologię i psychoterapię.

                                                    Psychoterapia koncentruje się często na jakichś wydumanych zdarzeniach z przeszłości, a przechodzi do porządku dziennego nad pewnymi kwestiami że status quo. Każe czerpać przyjemność z życia takim jakie ono jest, mimowolnie zamiatając różne aspekty pod dywan.

                                                    Poza tym myślenie krytyczne mogło by poważnie zaszkodzić zarówno samej psychologii we wielu obszarach i wreszcie poddać wątpliwość zasadność psychoterapii w ogóle jako takiej.

                                                    Myślenie krytyczne to taka destrukcyjna broń na wszelkiego rodzaju nieracjonalne status quo i wykrywanie trupów w szafie.

                                                    Dlatego myślenie krytyczne jest taką tykającą bombą, którą w procesie samooszukiwania wielu woli unikać.

                                                    --
                                                    Myślenie krytyczne czyni wolnym
                                                    Odpowiedz Cytuj Link Zgłoś
                                                    mmkaa1
                                                    Re: Jak Rozwijać Umiejętność Krytycznego Myślenia
                                                    12.04.19, 12:44
                                                    Uważam, że nasz świat (myśli ludzkiej) jest utworzony z wielu szkodliwych idei.
                                                    Ja napisze o tym, jak ja praktycznie używam tego rodzaju myślenia (krytycznego), a robię to, podważając wszelkie koncepcje.
                                                    Najpierw odrzucam daną koncepcję, a potem, w pustce, jeśli chcę, to ją rozważam i testuję, sprawdzam jej działanie we własnym doświadczeniu. Jeśli wynik mnie ubogaca i wzmacnia, zatwierdzam. Jeśli nie, jest dla mnie nieprzydatna i pozwalam jej odpłynąć w inną przestrzeń.
                                                    Moim zdaniem nasz świat jest tworem złożonym z wielu błędnych i szkodliwych idei.
                                                    A Ty jak robisz?
                                                    Odpowiedz Cytuj Link Zgłoś
                                                    kod_matrixa
                                                    Re: Jak Rozwijać Umiejętność Krytycznego Myślenia
                                                    12.04.19, 15:10
                                                    mmkaa1 napisała:

                                                    > Uważam, że nasz świat (myśli ludzkiej) jest utworzony z wielu szkodliwych idei.
                                                    > Ja napisze o tym, jak ja praktycznie używam tego rodzaju myślenia (krytycznego)
                                                    > , a robię to, podważając wszelkie koncepcje.
                                                    > Najpierw odrzucam daną koncepcję, a potem, w pustce, jeśli chcę, to ją rozważam
                                                    > i testuję, sprawdzam jej działanie we własnym doświadczeniu. Jeśli wynik mnie
                                                    > ubogaca i wzmacnia, zatwierdzam. Jeśli nie, jest dla mnie nieprzydatna i pozwal
                                                    > am jej odpłynąć w inną przestrzeń.
                                                    > Moim zdaniem nasz świat jest tworem złożonym z wielu błędnych i szkodliwych ide
                                                    > i.
                                                    > A Ty jak robisz?


                                                    Po prostu staram się analizować na wiele sposobów, z różnych perspektyw daną kwestię i nie brać niczego w naszej rzeczywistości "na wiarę".

                                                    Czasem odrzucam, czasem akceptuję, jeszcze innym razem stawiam znaki zapytania o różnej o różnym stopniu prawdopodobieństwa prawdziwości.

                                                    Psychologia "cieszy się" złą sławą jeśli chodzi o trafność i solidność swoich teorii. Nie wypełnia surowych kryteriów naukowości i jest typową dziedziną śmieciową jeśli chodzi o jakość wiedzy.

                                                    Biorąc pod uwagę jak skończyła psychoanaliza czy testy projekcyjne, zdrowy sceptycyzm nakazuje mieć ogromny dystans do tego steku bajek i nienaukowe go bełkotu.

                                                    Oczywiście większość ludzi jest sterowalna i daje się łatwo manipulować. Wierzą niemal we wszystko co podsuną im media, ufają badziewnym firmom typu Amber Gold czy zaciągają długi i spłacają je latami z absurdalnie wysokimi odsetkami.

                                                    Psychologowie często nie mają podstaw uniwersalnej wiedzy jaką daje matematyka. Luki w ich rozumowaniu widoczne są gołym okiem tak jak "trafność" większości badań psychologicznych w kolejnych powtórzeniach eksperymentów.

                                                    Stosunkowo niskie IQ wśród studentów psychologii obnaża prawdę o jakości psychologii. Poza tym sprawia, że ci ludzie już sami są łatwo sterowalni.

                                                    Krzywa Gaussa nie kłamie. Jaki jest koń każdy widzi.



                                                    --
                                                    Myślenie krytyczne czyni wolnym
                                                    Odpowiedz Cytuj Link Zgłoś
                                                    opiump
                                                    Re: Jak Rozwijać Umiejętność Krytycznego Myślenia
                                                    12.04.19, 15:57
                                                    kod_matrixa napisał:


                                                    > Po prostu staram się analizować na wiele sposobów, z różnych perspektyw daną kw
                                                    > estię
                                                    super, bo już myślałam, że szanowne towarzystwo uczepiło się tylko jelit i ni uja już nic po za tym nie widzi tylko tą własną koncepcję. Zaczęło się dopasowywanie wszystkich szczegółów z mojej pisaniny aby tylko przepchnąć swoją teorię. Swoisty idea fixe
                                                    I jak tu nie drwić bucha cha cha cha cha.
                                                    Odpowiedz Cytuj Link Zgłoś
                                                    opiump
                                                    Re: Jak Rozwijać Umiejętność Krytycznego Myślenia
                                                    12.04.19, 15:58
                                                    przebywając tu doszłam do wniosku, że nie jest to czas stracony - bo można się tutaj codziennie zdrowo obśmiać ha ha ha.
                                                    Odpowiedz Cytuj Link Zgłoś
                                                    kod_matrixa
                                                    Re: Jak Rozwijać Umiejętność Krytycznego Myślenia
                                                    12.04.19, 20:30
                                                    opiump napisał(a):

                                                    > kod_matrixa napisał:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Po prostu staram się analizować na wiele sposobów, z różnych perspektyw d
                                                    > aną kw
                                                    > > estię
                                                    > super, bo już myślałam, że szanowne towarzystwo uczepiło się tylko jelit i ni u
                                                    > ja już nic po za tym nie widzi tylko tą własną koncepcję. Zaczęło się dopasowyw
                                                    > anie wszystkich szczegółów z mojej pisaniny aby tylko przepchnąć swoją teorię.
                                                    > Swoisty idea fixe
                                                    > I jak tu nie drwić bucha cha cha cha cha.


                                                    Opiump, konsylium z twoje sprawie się jeszcze nie zebrało i raczej już nie zbierze. Twoje rokowania są gorsze niż beznadziejne. Nawet, niektórzy już zrezygnowali z czytania twojej twórczości za pomocą odpowiedniej funkcji na forum.



                                                    --
                                                    Myślenie krytyczne czyni wolnym
                                                    Odpowiedz Cytuj Link Zgłoś
                                                  • mona.blue Re: książka na preze 11.06.20, 22:56
                                                    Żal może mieć dwa znaczenia - wspolczujesz komuś lub wg Ciebie to, że jest żałosny, godny pogardy.
                                                    Mi było żal Matrixa w tym pierwszym znaczeniu. Dalej jak zwykle pokechales, już mi się nie chce udawadniac, że nie jestem wielbłądem, chyba trochę przystopuje z tym forum, bo zaczynam mieć dość.
                                                  • mona.blue Re: książka na preze 11.06.20, 22:59
                                                    Cytujesz mi tu o drugim policzku, a czy ty nadstawieles drugi! policzek Deszczowej?
                                                    I ja Ci zacytuję - najpierw usuń belkę ze swojego oka, żebyś mógł usunąć drzezge z oka bliźniego.
                                                  • afq Re: książka na preze 11.06.20, 23:04
                                                    mona.blue napisała:

                                                    > najpierw usuń belkę ze swojego oka, żebyś mógł usunąć drzezge z oka bliźniego.

                                                    plus minus to też mówią trzy małpy
                                                  • mona.blue Re: książka na preze 11.06.20, 23:12
                                                    afq napisał:

                                                    > mona.blue napisała:
                                                    >
                                                    > > najpierw usuń belkę ze swojego oka, żebyś mógł usunąć drzezge z oka bliźn
                                                    > iego.
                                                    >
                                                    > plus minus to też mówią trzy małpy
                                                    >
                                                    >
                                                    nie zrozumiałam
                                                    >
                                                  • afq Re: książka na preze 11.06.20, 23:16
                                                    przedstawienie trzech małp, jedna zatyka uszy, druga zakrywa oczy, a trzecia usta
                                                    mówią mniej więcej to co twój cytat
                                                  • afq Re: książka na preze 11.06.20, 23:16
                                                    to tylko luźne spostrzeżenie
                                                    nic ważnego w dyskusji
                                                  • yadaxad Re: książka na preze 11.06.20, 23:29
                                                    Astro nie deklarował takich przekonań.
                                                  • mona.blue Re: książka na preze 11.06.20, 23:32
                                                    yadaxad napisał(a):

                                                    > Astro nie deklarował takich przekonań.

                                                    Ale skoro od kogoś wymaga, to niech też wymaga od siebie. Jemu niby wszystko wolno?
                                                  • afq Re: książka na preze 11.06.20, 23:34
                                                    to że dyplomatą nie jest to jedno

                                                    ale czy stawia wymagania?
                                                  • mona.blue Re: książka na preze 11.06.20, 23:39
                                                    afq napisał:

                                                    > to że dyplomatą nie jest to jedno
                                                    >
                                                    > ale czy stawia wymagania?
                                                    >
                                                    Znowu nieścisłość w słowach. Jeżeli krytykuje kogoś to niech też spojrzy czasem krytycznie na siebie.
                                                  • afq Re: książka na preze 11.06.20, 23:43
                                                    mona.blue napisała:

                                                    > Znowu nieścisłość w słowach. Jeżeli krytykuje kogoś to niech też spojrzy czasem
                                                    > krytycznie na siebie.

                                                    a czy masz pewność że tego nie robi?
                                                    masz pewność że tego nie mówi
                                                  • mona.blue Re: książka na preze 11.06.20, 23:54
                                                    afq napisał:

                                                    > mona.blue napisała:
                                                    >
                                                    > > Znowu nieścisłość w słowach. Jeżeli krytykuje kogoś to niech też spojrzy
                                                    > czasem
                                                    > > krytycznie na siebie.
                                                    >
                                                    > a czy masz pewność że tego nie robi?
                                                    > masz pewność że tego nie mówi
                                                    >
                                                    >
                                                    Widząc sposób w jaki skrytykował Deszczowa wydaje mi się, że nie ma sobie nic do zarzucenia, a wg mnie mógłby
                                                    Mnie tez czepia się o niektóre rzeczy, posługując się swoją nadinterpretacja i odgrywając rolę guru
                                                    Nie patrzy też, że może kogoś skrzywdzić
                                                    >
                                                  • afq Re: książka na preze 11.06.20, 23:59
                                                    wszystko rozumiem mona

                                                    jednak takie dźganie palcem wcale nie oznacza że sobie się nie przygląda
                                                  • mona.blue Re: książka na preze 12.06.20, 00:06
                                                    afq napisał:

                                                    > wszystko rozumiem mona
                                                    >
                                                    > jednak takie dźganie palcem wcale nie oznacza że sobie się nie przygląda
                                                    >
                                                    Tylko, że w tym cytacie chodzi o to, żeby najpierw wyjąć te drzazge ze swojego oka, czyli zmienic się najpierw, m.in. przestac osądzać innych, zanim zacznie się naprawiać innych.
                                                  • afq Re: książka na preze 12.06.20, 00:12
                                                    rozumiem mona ze chcesz powiedziec ze skoro osądza to najwyrazniej musi juz byc sam idealny?

                                                    a czy gdyby był..to wtedy odebralabyś jego słowa inaczej?
                                                  • mona.blue Re: książka na preze 12.06.20, 00:19
                                                    afq napisał:

                                                    > rozumiem mona ze chcesz powiedziec ze skoro osądza to najwyrazniej musi juz byc
                                                    > sam idealny?
                                                    >
                                                    > a czy gdyby był..to wtedy odebralabyś jego słowa inaczej?
                                                    >
                                                    To slowa z Biblii, może nie idealny ale prawie :) generalnie jakkolwiek to brzmi dla Was nawrócony

                                                    I chodzi o to, aby nie osądzać, tylko z miłością (agape, chrześcijańska życzliwością) korygować.
                                                  • afq Re: książka na preze 12.06.20, 00:24
                                                    a jaki jest ktos nawrócony? kto to taki? od kiedy się nim jest mona?
                                                  • mona.blue Re: książka na preze 12.06.20, 00:41
                                                    afq napisał:

                                                    > a jaki jest ktos nawrócony? kto to taki? od kiedy się nim jest mona?
                                                    >

                                                    To proces, bardzo długi, na Drodze, czyli u nas we wspólnocie po dwidziestu, trzydziestu latach nawracania, takiego na serio, po etapie Wybrania, ale to też nie napewmo :) Ale to nie znaczy, że ktoś kto nie jest we wspólnocie nie może być nawrócony, w sensie kręgosłupa moralnego, postawy wobec innych, świadomości siebie.
                                                  • afq Re: książka na preze 12.06.20, 00:46
                                                    mona ale co to jest nawracanie na serio..
                                                    i od kiedy jest sie juz nawróconym?
                                                  • mona.blue Re: książka na preze 12.06.20, 00:54
                                                    afq napisał:

                                                    > mona ale co to jest nawracanie na serio..
                                                    > i od kiedy jest sie juz nawróconym?
                                                    >
                                                    Po krotce to wtedy, gdy tak naprawdę potrafisz kochać innych i akceptować ich takimi, jakimi są i kochać Boga, ale zalozmy, że Boga pominiemy pod kątem tej dyskusji
                                                    Poza tym gdy nie popełnia się grzechów ciężkich, wypełnia się wolę Bożą i jeszcze inne,, ale to leż nie temat tej dyskusji.
                                                  • afq Re: książka na preze 12.06.20, 00:57
                                                    ale jak chcesz tu Boga pomijać mona
                                                    teraz ja nie rozumiem
                                                  • mona.blue Re: książka na preze 12.06.20, 01:01
                                                    afq napisał:

                                                    > ale jak chcesz tu Boga pomijać mona
                                                    > teraz ja nie rozumiem
                                                    >
                                                    Chodziło mi w sensie ogólnoludzkim. Że są ludzie o wysokiej etyce, godni podziwu, akceptujący innych, a niekoniecznie głęboko wierzący czy niekomieczmie w ogóle wierzący.
                                                    Co do klasycznego nawrócenia, to oczywiście Boga pominąć nie można.
                                                  • mona.blue Re: książka na preze 12.06.20, 00:27
                                                    afq napisał:

                                                    > rozumiem mona ze chcesz powiedziec ze skoro osądza to najwyrazniej musi juz byc
                                                    > sam idealny?
                                                    >
                                                    > a czy gdyby był..to wtedy odebralabyś jego słowa inaczej?
                                                    >

                                                    Zresztą nie mam nic przeciwko temu, żeby Astro wypowiadał te swoje feedbacku, tylko wolałabym, żeby bardziej uważał na słowa i nie nadinterpretowal.
                                                  • meela Re: książka na preze 12.06.20, 00:07
                                                    Popieram słowa Mony. Nie rozumiem, czemu to służy, żeby kogoś rozbić. Jeżeli komuś jest dobrze, to po co mu taka "wiedza", że jest tandetny, albo ma zryty beret, czy coś jeszcze. Czy to coś zmieni? Czy tylko człowieka zasmuci, zdenerwuje.
                                                  • meela Re: książka na preze 12.06.20, 00:10
                                                    Astro krytykuje nie przebierając w słowach, a za chwilę pochwali. Taka huśtawka. Tu, na forum jeszcze znośna, ale w realu, to kto by tak chciał?
                                                  • astroblaster Re: książka na preze 12.06.20, 00:14
                                                    Kto by tak chciał powiedz?
                                                    Może Ty?
                                                    A może kogo to?

                                                    A może jest na zapis? Dasz wiarę?

                                                    Poza tym nie krytykuję. Opisuję co widzę.
                                                    Co na wstępie, co w środku, co na wyjściu, co się okaże

                                                    Jak nadmieniałem. Trafiam z Yadą w dychę, gdzie inni nie widzą celu. Ale to nie nadprzyrodzone moce. Taki skill, taki chuj, taki świat
                                                  • afq Re: książka na preze 12.06.20, 00:17
                                                    astroblaster napisał(a):

                                                    > Opisuję co widzę.
                                                    > Co na wstępie, co w środku, co na wyjściu, co się okaże

                                                    no dobrze astro,
                                                    ale po co?
                                                  • meela Re: książka na preze 12.06.20, 00:21
                                                    Astro, tak na spokojnie mi powiedz. Po co to? Powiedzmy, że jestem obłudna, Ty to zauważyłeś i mi powiedziałeś. Co to zmienia? Moim zdaniem nic. Obłudni od razu na zawołanie się nie zmienią. To jest korzyść dla Ciebie, bo ...albo dowaliłem meeli, albo jestem celnym strzelcem, albo inni też są pojebami, nie tylko ha itp. Masz z tego korzyść.
                                                  • afq Re: książka na preze 12.06.20, 00:27
                                                    schludnie wytłuszczone słowo meela ;-)
                                                  • meela Re: książka na preze 12.06.20, 00:32
                                                    Bo tak o sobie mówi, a nawet trąbi.
                                                  • afq Re: książka na preze 12.06.20, 00:34
                                                    meela napisała:

                                                    > Bo tak o sobie mówi, a nawet trąbi.

                                                    i co o tym sądzisz?
                                                  • meela Re: książka na preze 12.06.20, 00:38
                                                    A co mam o tym sądzić? Nie znam człowieka.
                                                  • afq Re: książka na preze 12.06.20, 00:40
                                                    tak pytam, bo odniosłem wrażenie że to nie jest neutralny dla ciebie fakt

                                                    ze tak trąbi o tym i trąbi..
                                                  • meela Re: książka na preze 12.06.20, 00:36
                                                    I teraz będzie jeszcze długo o Nadeszczu, potem znów trafi na mnie, albo na Monę i tak w kółko. Najgorszą głupotą jest chyba to czytać i się tłumaczyć. Na szczęście życie toczy się poza tym forum i jest piękny. I wreszcie lato przyszło;)
                                                  • afq Re: książka na preze 12.06.20, 00:38
                                                    dzisiaj to jakaś sauna przyszła
                                                    amazońskie to lato
                                                  • mona.blue Re: książka na preze 12.06.20, 00:57
                                                    meela napisała:

                                                    > I teraz będzie jeszcze długo o Nadeszczu, potem znów trafi na mnie, albo na Mon
                                                    > ę i tak w kółko. Najgorszą głupotą jest chyba to czytać i się tłumaczyć. Na szc
                                                    > zęście życie toczy się poza tym forum i jest piękny. I wreszcie lato przyszło;)


                                                    Tak dokładnie. I będzie nas rozbijac.A co do piękna dzisiaj byłyśmy z córką w Ogrodzie Botanicznym, pięknie tam.
                                                  • astroblaster Re: książka na preze 12.06.20, 01:00
                                                    Wasze stado?
                                                    Rozbijać Wasze stado? A po co?

                                                    Same się rozbijecie i zabijecie. To kwestia czasu. I każdy hajs na to postawię.
                                                  • mona.blue Re: książka na preze 12.06.20, 01:14
                                                    astroblaster napisał(a):

                                                    > Wasze stado?
                                                    > Rozbijać Wasze stado? A po co?
                                                    >
                                                    > Same się rozbijecie i zabijecie. To kwestia czasu. I każdy hajs na to postawię.
                                                    >
                                                    Nie nasze 'stado' tylko każda z nas z osobna.
                                                  • afq Re: książka na preze 12.06.20, 00:13
                                                    mozna tez jeszcze miec to w nosie meela
                                                    ale fakt, o to znacznie trudniej, tak po ludzku
                                                  • astroblaster Re: książka na preze 12.06.20, 00:32
                                                    Jakby to kolokwialnie ująć Meelu.
                                                    Wszystko sprowadza się znowu do tego słowa na H. Do hipokryzji

                                                    Wiesz skaczego mi jej nie zarzucisz? Bo nie uważam się za dobrego, normalnego, altruistycznego, pięknie wychowanego itp..,

                                                    Jestem dość dobrze świadomy i ogarniam swój chaos. Umiem sobą zarządzać i raduje mnie moje życie.

                                                    A czy zmieni czy nie, jest mi obojętne. To jest owo wyjebane.

                                                    Wam za to trudniej będzie pierdolić te farmazony. Opowiadać jak zbawiacie śaiat, pomagacie ludziom i zwierzątkom. Modlicie się do bogów, plując zarazem na innych, emanując dwulicowością i postawą zamkniętą na jakiekolwiek zdanie innych.


                                                    W Twoim przypadku mocno wybija uprzedzeniami i zawiścią względem Yady.

                                                    Ale po co, skoro to inny horyzont?
                                                  • afq Re: książka na preze 12.06.20, 00:36
                                                    astro
                                                    ale czy ciebie wkurzają przekonania innych co do nich samych?
                                                    przyjmijmy ze nawet jesli są hipokrytami itd
                                                  • astroblaster Re: książka na preze 12.06.20, 01:11
                                                    AFQ, jak nadmieniałem: mam wyjebane, zatem mnie nie wkurzają. Trafiając w niewidoczny cel, oznacza, że znam środowisko. To nic nadzwyczajnego. Nie czuję misji zbawiania.
                                                    Mariankom i tak się to śni potem. Może i się nie golą codzień, ale make up robią. To ich chwile prawdy.

                                                    Hipokryzja jest słaba. Tandetna i spokrewniona z nienawiścią. A nienawiść mnie nie wkurza, tylko niepokoi, gdyż widm jak się kończy.

                                                    Dlaczego robię?
                                                    Dla funu.
                                                    Dla autoterapii.
                                                    Z nawyku.
                                                    Z ciekawości
                                                    Z potrzeby jeszcze niezidentyfikowanej

                                                    Ale Ty zadajesz dobre pytania.
                                                    Sam zaczynam je sobie zadawać coraz częściej.
                                                    Więc pewnie wkrótce przestanę.
                                                    Prochu wymyślać nie chcę.
                                                    Poza Yadą ciągle te same wątki powstają.

                                                    Poznaliśmy już swoje prawdziwe oblicza.

                                                    Nie wiem uzupełnia powyższe.
                                                    Po co mi to, doprawia.
                                                  • afq Re: książka na preze 12.06.20, 01:14
                                                    ok, byłem ciekaw
                                                  • afq Re: książka na preze 12.06.20, 01:20
                                                    nie używaj wojska jesli nie jesteś zagrożony

                                                    czy jakos tak
                                                    tak mi sie skojarzyło :-)
                                                  • mona.blue Re: książka na preze 12.06.20, 00:46
                                                    Co do wspólnoty to tam też są czasem nieźle jatki. Mamy taki jeden dzień w miesiącu, że każdy może powiedzieć do każdego co mu się w jego zachowaniu nie podoba, teoretycznie z miłością, a praktycznie czasem nawet z krzykiem. Poza tym można też na bieżąco mówić, tylko to czasem trudniejsze w realu, przynajmniej dla mnie. Tomek nazywa u nas korygowanie.
                                                  • astroblaster Re: książka na preze 12.06.20, 00:20
                                                    Oj tam Mona, od razu skrzywdzić.
                                                    Jak to było z tą belką? Przypomnisz?

                                                    A ten Dąb Bartek to wypadł Ci dzisiaj przy demakijażu?

                                                    To opera mydlana drogie Panie; możecie ubierać się na biało, nic nie data i nie trzeba mieć umiejętności patrzenia na wskroś.

                                                    Jak już nadmieniałem, nie chcę być w waszym stadzie. Adorujcie sobie. Jest między wami komplementarność. Takie soul mates. 👏
                                                  • mona.blue Re: książka na preze 12.06.20, 00:34
                                                    Jak Bog Kubie tak Kuba Bogu. Ja nie zaczęłam Cię krytykować, zaczęłam się bronić. Poza tym, że jest to dla mnie wprawka przed realem, bo tam nie bardzo to umiem, taki trening. Miałam tu do tej pory tylko z Leda taką okazję, ale ona przy Tobie to był hardcore.
                                                  • astroblaster Re: książka na preze 12.06.20, 00:52
                                                    Zacznę od tego, że znam Ledę. Haha

                                                    A Ciebie wystarczy cytować.
                                                    Opowiadasz o miłości, miłosierdziu, wspólnocie i nastawianiu drugiego policzka, chwilę potem:

                                                    „Jak Bóg Kubie, tak Kuba Bogu”

                                                    Coś trzeba dodawać?
                                                  • mona.blue Re: książka na preze 12.06.20, 01:20
                                                    Bo całkiem nawrócenia jeszcze nie jestem, zresztą tacy całkiem nawróceni to chyba dopiero w niebie.
                                                    Ale sądzę do tego, podaje jako ideał, ale sama taka nie jestem.
                                                  • mona.blue Re: książka na preze 12.06.20, 01:20
                                                    *dążę
                                                  • astroblaster Re: książka na preze 12.06.20, 00:22
                                                    Oj tam Mona, od razu skrzywdzić.
                                                    Jak to było z tą belką? Przypomnisz?

                                                    A ten Dąb Bartek to wypadł Ci dzisiaj przy demakijażu?


                                                    To opera mydlana drogie Panie; możecie ubierać się na biało, nic nie da inie trzeba mieć umiejętności patrzenia na wskroś.

                                                    Jak już nadmieniałem, nie chcę być w waszym stadzie. Adorujcie sobie. Jest między wami komplementarność. Takie soul mates. 👏

                                                    Ps. Monka, fajne są te spotkania z samą sobą, co? Przyznaj, że wspólnota wysiada.
                                                  • yadaxad Re: książka na preze 11.06.20, 23:40
                                                    Mona chyba ma łatwość czuć się zobowiązana.
                                                  • afq Re: książka na preze 11.06.20, 23:33
                                                    yadaxad napisał(a):

                                                    > Astro nie deklarował takich przekonań.

                                                    delikatnie ujęte
                                                  • meela Re: książka na preze 11.06.20, 23:40
                                                    Więc chodzi o to, żeby myśleć o sobie, że do wszystkiego złego jestem zdolna. To wystarczy Astro?
                                                  • afq Re: książka na preze 11.06.20, 23:48
                                                    meela napisała:

                                                    > Więc chodzi o to, żeby myśleć o sobie, że do wszystkiego złego jestem zdolna. T
                                                    > o wystarczy Astro?

                                                    nie wiem meela czy na pewno o to chodzi i czy tak na prawde jest
                                                    dla siebie prywatnie.. uznaję to ze mam i jasna i ciemną stronę
                                                    i nie jest to dla mnie ani smutne ani dołujące ani nie jest jakims samobiczowaniem
                                                    jest zwyczajnie blizsze prawdy
                                                  • astroblaster Re: książka na preze 12.06.20, 00:10
                                                    Wystarczy do wszystkiego. Za siebie. Dla siebie. To do Meeli.

                                                    Do Monki, wiesz co deklarował Astro, że ma wyjebane. Wiesz co jeszcze, że Ci pokaże. Dużo. I dużo pokazał. Poniższe wskazuje, że coś już o sobie zaczynasz wiedzieć. Nie spierdolisz od tego. Tak jak nie spierdoli Lama.

                                                    Nadciąga nowe, tak czuję, ale może jeszcze potrwać. To jeszcze może się dowiesz ✌️
                                                  • afq Re: książka na preze 12.06.20, 00:16
                                                    czemu właściwie "Lama"?
                                                  • astroblaster Re: książka na preze 12.06.20, 00:25
                                                    A czym cechuje się Lama AFQ?
                                                    Tapirzyca czym? (Samica Tapira)

                                                    Wizytując Z oo trzeba uważać, bo ta pierwsza może zrobić Ci mocne TFU a druga mocne sik
                                                  • afq Re: książka na preze 12.06.20, 00:28
                                                    ok, czyli o tfu chodzi
                                                    nie skojarzyłem
                                                    a zostałem kiedyś opluty przez lamę..
                                                  • astroblaster Re: książka na preze 12.06.20, 00:46
                                                    Ale nie zostałeś TAK opluty przez Mariankę-Deszczówkę. Pyszne AFQ. Mówię Ci pyszne
                                                  • afq Re: książka na preze 12.06.20, 00:49
                                                    od jakiegoś czasu nie rozróżniam smaków
                                                    że tak powiem
                                                  • afq Re: książka na preze 12.06.20, 00:51
                                                    troche mnie zaskakuje astro
                                                    waga "tfu"
                                                  • astroblaster Re: książka na preze 12.06.20, 00:58
                                                    To powróć do tamtej konwersacji. Złap kontekst. Załap klimat. Przywołaj wszystkie deszczowej frazesy i dyrdymały i zobaczysz jaka jest waga tfu.

                                                    Osobiście żadna to ujma. Lubię Kobiety. Szczególnie upadłe.
                                                    Lubię kiedy są prawdziwe.
                                                    W aktualnej konwersacji (z ostatniej godziny) Meela też pokazała na jeden krótki moment swoje prawdziwe, filigranowe ja. I wiesz co, była promienista. Seksowna. Wyrazista. Jedno zdanie. Wiesz pewnie jakie
                                                  • afq Re: książka na preze 12.06.20, 01:11
                                                    nie musze wracać astro
                                                    mnie waga zaskakuje, ale ok, pojawiła się

                                                    prawdziwe...
                                                    i to o to chodzi?
                                                  • astroblaster Re: książka na preze 12.06.20, 01:20
                                                    Dobrej nocy Wszystkim Państwu i Wszystkim Boginiom i Bogom
                                                  • afq Re: książka na preze 12.06.20, 01:21
                                                    dobranoc astro
                                                  • meela Re: książka na preze 12.06.20, 01:24
                                                    Czy ja, czy Mona, czy Nadeszczu mówimy o sobie, że jesteśmy bez skazy? Bywam złośliwa, bywam niemiła, bywam na pewno jeszcze jakaś. To Ty masz nas za takie i Cię to wkurza, że mamy się za damulki i nie wiadomo co. Może masz kompleks i stąd potrzeba rozbijania.
                                                  • astroblaster Re: książka na preze 12.06.20, 09:10
                                                    Tak tak, zapewne mam i to nie jeden.
                                                    Tak jak cały jestem swoimi snami; tak i cały kompleksem i na pewno nie dostąpię raju niebieskiego jak Monka, plująca Deszczowa i Ty. Fuck my ass, bo nie ostatni będą pierwszymi.

                                                    To pałujcie się tu nadal wzajemnie i serdecznie Drogie Panie. Zawsze miło poczytać jest o skromności i dobroci Monki* wytwornych i altruistycznych pokazach muchy-plujki Deszczowwj** i pojawiającej się znikąd purpurze Meeli***

                                                    *Monka, Mistrz interpretacji, płynnie zamieniająca nowy testament na stary. Oko za oko i chuj (Drugiej Córeczki to już z rąk nigdy nie wypuszczę, skoro te wszystkie chłopy takie niedobre i nie dywanikowe)

                                                    **mucha plujka NaDeszczu komentować potrzeby nie ma. Jest twórczą i ‚estetyczną’ interpretatorką twórczości Gombrowicza i wszystko ZAWSZE za free. Nic w zamian poza ‚sławą’

                                                    ***Meeli, purpurowa na sygnał Yadaxad. No rzesz kurwa no, jak ona może (mieć taką świadomość i rzutkość; dlaczego Ona, nie ja) i jeszcze Ci jebani nałogowcy, ochleje. Gardzę a muszę maniery na wodzy utrzymać. No i po ki chuj mi to forum? Po co czytam, piszę jak potłuczona, produkuję się a wszystko bez braw. I ten pojeb mi ciągle tą hipokryzją wybija a co to w ogóle jest.

                                                    Doskonałego weekendu Wszystkim i Wszystkim nieczytającym

                                                    Meeli I love You. I Twoje filigranowe ciałko. Serio Laleczko. Całus, mokry od ŚLINY🔥😍🖤
                                                  • meela Re: książka na preze 12.06.20, 09:40
                                                    Tak myślałam, że o brawa tu chodzi i jeszcze o coś, ale to już zachowam dla siebie. Ja też się rzadko mylę;))
                                                    Dużo o sobie tu mówisz:)
                                                  • astroblaster Re: książka na preze 12.06.20, 10:12
                                                    Tak. Od początku. Otwarcie. Wystarczy czytać.pragnę Cię Meeli. Zwiewna Meeli😈🥰
                                                  • meela Re: książka na preze 12.06.20, 10:34
                                                    Zwiewnej Meeli nie dościgniesz, musisz obejść się smakiem:))
                                                  • astroblaster Re: książka na preze 12.06.20, 11:30
                                                    Meeli, Skarbie...

                                                    Właśnie wracam z basenu, nakurwialiy z Moimi CHOPAMI-GÓRNIKAMI*

                                                    www.hellozdrowie.pl/kazdy-orgazm-jest-czyms-pieknym-jednak-ten-rodzaj-orgazmu-jest-wyjatkowy/amp/

                                                    Dla Ciebie. Bardzo zasługujesz. Astro umie. Zrobi Ci.

                                                    Cały cza w trakcie tego pływania myślałem o Tobie Dziewczynko Meeli.
                                                    Pożądanie rozsadza mi łeb (nomen-omen🔥)
                                                    Zróbmy coś Koteczku. Zróbmy coś Meeli. Nie chcę już tego ukrywać ani powściągać
                                                    Nie mogę przestać o Tobie myśleć Meeli

                                                    Idę się teraz mocno i głośno zmasturbować i wyświetlę w głowie Twój obraz Moja Ty Seksi Dziewczynko Meeli

                                                    *Monka; Mucho-PlujkoNaDeszczu toż to TFU zaraza w czystej formie. Spalić chujów
                                                  • meela Re: książka na preze 12.06.20, 11:51
                                                    No i widzisz. Do orgazmu nie potrzebujesz kobiety, jesteś samowystarczalny. Zuch!!!;))
                                                  • astroblaster Re: książka na preze 12.06.20, 11:58
                                                    Tam Meeli. Odblokowałaś mnie.
                                                    Ciągle o Tobie myślę. Pożądam tak bardzo.

                                                    Jaka Ty jesteś Kobieca, mądra, TRYSKASZ seksapilem.

                                                    Nie zakrzyczysz i nie uciekniesz. To piękne jest co się między nami wydarzyło. Cudowne.
                                                    Chyba się też w Tobie zakochuję Dziewczynko Meeli
                                                  • yadaxad Re: książka na preze 12.06.20, 11:16
                                                    Najpierw Deszczowej wyzwoliło i się rozebrała.Jedno splunięcie i taki trigger.
                                                  • yadaxad Re: książka na prezent 11.06.20, 11:05
                                                    Nie jest bez sensu. Można się tylko wycofać. Mam wrażenie, że cię Mela dzisiaj na -in obruciło. Tylko nie bierz to znowu za osobisty atak. Ale tam emocje, tu podświadomość. Czemu nie nie pozwolić ego na mediacje?
                                                  • meela Re: książka na prezent 11.06.20, 11:14
                                                    Nie, Yadaxad. Jako atak nic nie wezmę;) Mona mądrze pisze. Im większe oczekiwania, tym większe rozczarowanie.

                                                    Nie wiem, czy to było za czasów In, ale wyliczanka była, że i z jakimi mężczyznami ma dobry kontakt, a z kobietami nie. Przecież nawet tu z Moną ma kontakt dobry, a w wyliczance nie była ujęta.
                                                  • yadaxad Re: książka na prezent 11.06.20, 11:27
                                                    To trochę inaczej, im większe oczekiwanie, tym większe zaangażowanie. Rozczarowanie to wtórna reakcja w stosunku do siebie, nie obiektu. To tak jak z "miłością", im więcej chcesz, tym silniej kochasz.
                                                  • astroblaster Re: książka na prezent 11.06.20, 13:23
                                                    Jestem totalnie odurzony tym jak ujmujesz i opisujesz sprawy Yada. Imponuje mi to i zachwyca. Jest jak poezja. Thank You Dear.
                                                  • meela Re: książka na prezent 11.06.20, 11:27
                                                    Dopowiem, że mnie na nikogo nie obraca. Tu nie o człowieka chodzi, a o treść. Mnie poruszyły te przedszkolanki, pedagożki osądzające rodziców i tak to poszło.

                                                    Dlatego nie lubię, jak ktoś personalnie trafia. Nadeszczu zaczęła tak trafiać. Rozumiem, że to emocje, nie mam żalu.
                                                  • yadaxad Re: książka na prezent 11.06.20, 11:37
                                                    Akurat bardzo trafnie skojarzyła zachowania dziecka z traktowaniem go przez rodziców. Bo nie "naprawiała" dziecka, tylko zrozumiała z czego mu się to zachowanie bierze, i że nie świadczy o jego deficytach, tylko o inteligencji dziecka, które na swoją miarę stara się o swoje potrzeby.
                                                  • meela Re: książka na prezent 11.06.20, 11:58
                                                    Tak, tylko skąd pomysł o naprawie dziecka w oderwaniu od rodziców. Czegoś takiego nie ma, to po co krytykować, że jest złe.
                                                  • meela Re: książka na prezent 11.06.20, 12:02
                                                    Szkoła dużo możliwości nie ma. Jest problem, to dziecko do psychologa/psychiatry. Psycholog dostaje opinię ze szkoły, rozmawia z rodzicami i dzieckiem. Coś zauważy, coś stara się podpowiedzieć rodzicom. Czy rodzice wezmą, czy nie, to inna sprawa. Nie słyszałam jeszcze, żeby "leczył" dziecko.
                                                  • astroblaster Re: książka na prezent 11.06.20, 13:15
                                                    Punkt 2 w relacji Meeli jest kluczowy.
                                                    Lama to permanentny podział i pokaz.
                                                  • yadaxad Re: książka na prezent 11.06.20, 09:41
                                                    Nie chodzi o branie odpowiedzialności za kogoś. Nie chodzi też o ocenianie. Nie przywiązanie do jakiś wyznawanych wartości rodzi pogardę. Najpierw ma się potrzebę pogardy, a potem szuka dla niej mieszkania. Owszem, dba się o swoje podwórko, nie sąsiada. Ale jak się widzi, że sąsiad, na swoim podwórku zostawił beczkę z benzyną na słońcu, to perspektywa dbania się zmienia.
                                                  • meela Re: książka na prezent 11.06.20, 09:58
                                                    "Albo ideologia pozycji spolecznej "bo moje dziecko nie chodzi do szkoły branzowej""

                                                    Ok, ja to przyjmuję. Prawda
                                                  • na_deszczu Re: książka na prezent 11.06.20, 10:13
                                                    A dlaczego wam sie od razu kojarzy, ze jak trzymam sie ze swoimi ludźmi to innymi gardzę? Ludzie maja rożne predyspozycje, priorytety, zainteresowania. To ze nie zapisze sie do kolka fanow fizyki kwantowej, nie znaczy ze nimi gardzę. Tak jak nie gardzę ekstrawertykami balujacymi do białego rana na dyskotekach, bo ja nie mam takich potrzeb. Nie gardzę ludźmi co dziś ida w procesji bożego ciała i rodzina żyjącą obok, która zostanie poczestowana gołąbkami w porze obiadowej. Rozne stada mogą zyc obok siebie , bez granic, czerpać od siebie nawzajem.
                                                  • yadaxad Re: książka na prezent 11.06.20, 10:16
                                                    Mnie się nie skojarzyłaś.
                                                  • astroblaster Re: książka na prezent 11.06.20, 13:12
                                                    A stąd: TFU! Przypierdolił się troll. Niech spierdala troll, nie te progi.

                                                    *no nie te.

                                                    Wskazałem i zawsze wskażę. Trudne to nie będzie. Jest częścią lamowego dna.
                                                    Zawsze wyjdzie

                                                    *cechą konstytuującą było użycie kalki, nawiązanie do linczu, wskazanie na Yadę.
                                                    Taki sobie obóz ja tapirzyca zbuduję. Nowy. Będę miała ich wiele. Na każdy użytek inny.

                                                    Bardzo aktywne miałem konwersacje z Meeli ;) (wiele ich jeszcze przed nami haha), nigdy Meeli tak pogardliwie nie odpaliła. Do mnie w sensie.
                                                    AFQ klimatycznie po słabościach pojechała, ale mam wrażenie, że to procesuje i nabiera innej optyki.
                            • meela Re: książka na prezent 09.06.20, 22:36
                              Jeszcze dopiszę. Na deszczu, tak myślę, że masz głowę napakowaną ideałami. Chcesz, żeby dorośli zostali ukarani a wszystkie dzieci były szczęśliwe. Takiego świata nie ma. Ludzie są, jacy są. Ci dorośli nie są potworami. Ludzie zawsze będą słabi, bezradni, będą szukać, błądzić...aż dojdą. Dzieci zawsze będą broić, nie słuchać, zaznaczać swoją autonomię. Tak jest i wszystko jest dobrze. Ty może piszesz o skrajnych przypadkach. Ja znam takich przypadków mało, a sporo czasu pracuję z dziećmi. Zdarzają się patologiczne domy, ale to nie jest norma. Zależy też co dla kogo jest normą. A w szkole, tak pisałam. Widać tych "głośnych". A co ze złośliwcami, co tak po cichu? Takich nie widać, to nikt nie diagnozuje.
                              • na_deszczu Re: książka na prezent 09.06.20, 22:58
                                To ty piszesz o skrajnych przypadkach: Dzieci nie słuchają, broja, zaznaczają autonomie. Jak dla mnie to odreagowywanie. Nikt nie chce byc zły.


                                • yadaxad Re: książka na prezent 09.06.20, 23:13
                                  Z tym -złym-, to bym nie przesadzała. Przewaga daje zbyt dużą satysfakcję, by tak z natury jej nie chcieć. Świadomość konsekwencji powstrzymuje "zło". Ale wystarczy dać glejt, by z porządnych ludzi robili się źli.
                                  • na_deszczu Re: książka na prezent 09.06.20, 23:31
                                    Świadomość konsekwencji jest istotna przy braku kręgosłupa moralnego czy tez inaczej wrażliwości. Dlaczego w niektórych krajach wystarczy puszka na pieniądze na straganie - i nikomu nie przyjdzie do głowy nie zapłacić za towar?
                                    • yadaxad Re: książka na prezent 09.06.20, 23:37
                                      Może i przyjdzie, ale ogólna praktyka wywołuje wstyd odmiennego zachowania.
                                      • na_deszczu Re: książka na prezent 09.06.20, 23:51
                                        Ja bym tego z wstydem nie łączyła, ale z umiejętnością postawienia sie w sytuacji człowieka okradzionego. Z solidarnością. Ona w nas Polakach pojawia sie tylko w zwrotnych sytuacjach. Może to kwestia piramidy, gdzie tej podstawy nadal dla wszystkich nie wystarcza i na co dzień odzywa sie w nas instynkt przetrwania. Ale to juz sprawa, dla socjologów a nie dla mnie zmęczonej, choc nie w nastroju spokojności do snu.
                                    • afq Re: książka na prezent 11.06.20, 22:59
                                      moralny kręgosłup dodaje świadomość moralnych konsekwencji
                                • meela Re: książka na prezent 09.06.20, 23:51
                                  A jakie ma być dziecko? Posłuszne? Nie. To naturalne, że gdy dorasta, zaznacza swoją autonomię.

                                  Byłam w szkole, w której się pracuje w systemie skandynawskim. Na zachód od Twojego miejsca zamieszkania. Ta szkoła osiągnęła duży sukces. Wiesz dlaczego? Dzieci w domu są pod opieką rodziców, a w szkole pod opieką nauczycieli. I nie ma odwoływania się do rodziców nie takich i nie halo. Każdy musi sobie spojrzeć w oczy i przyznać, nadaję się do tej pracy, czy się nie nadaję. Te dzieci są pod moją opieką i to ja za nie odpowiadam w tej chwili, a nie jego rodzice. To jedna z dróg do sukcesu, żeby się przestać przerzucać odpowiedzialnością.
                                  • meela Re: książka na prezent 09.06.20, 23:55
                                    Odreagowywanie, uzależnienie....i tak się zaczyna etykietowanie.
                                  • na_deszczu Re: książka na prezent 10.06.20, 00:01
                                    Ja mysle meela, ze ty o czymś innym piszesz. Ja nie znam waszych konfliktów rodzic-nauczyciel. Wiele konfliktów i obciążen dzieci jest według mnie spowodowana zbyt dużymi wymaganiami wobec dzieci ze strony systemu. A rodzic myśli ze tak ma byc, ze ktoś mądry to wymyślił i ciśnie swoje dziecko.
                                    • meela Re: książka na prezent 10.06.20, 00:17
                                      Taki, co tendencję do ciśnięcia dziecka, to tak, czy inaczej to zrobi.

                                      Dyskusja zaczęła się od rodziców nie takich i nie halo. A to niestety takie polskie. Komuś etykietkę przykleić. Podałam przykład, że w szkole, która pracuje systemem skandynawskim, to zostało jako pierwsze ucięte. Odwoływanie się do rodziców.
                                      Dużo tej złośliwości w narodzie, wszędzie obecna.
                                    • yadaxad Re: książka na prezent 10.06.20, 12:13
                                      Ilość przekonań, że pajączek głuchnie po wyrwaniu nóżek jest spora. To nie sprawa złośliwości, czy przylepiania etykietek rodzicom. I nie wiem po co tak alergicznie traktować przekonanie Deszczowej, uważać że kontakt rodzica z psychologiem jest tak niestosowny. Dlatego istnieje powiedzenie, że przekleństwo działa do dziesiątego pokolenia, że mechanizmy zachowania w sposób "naturalny" wytracają się pomału. Ciągnąc za sobą przekazywane błędy w ocenie sytuacji i reakcji, doprowadzające do powtarzających się kłopotów. Współczesne życie daje mniej możliwości naturalnej konfrontacji i refleksji nad różnymi postawami. Zamyka w konkretnych grupach, pozostawiając inne w sferze stereotypów. Po to namnożyło się psychologów, bo by się czegoś dowiedzieć i wyjść poza tabu i przyjęte mechanizmy nie ma, na ogół, gdzie i kogo spotkać, kto rozkruszy przesądy.
                                      • meela Re: książka na prezent 10.06.20, 12:48
                                        Tak, tylko wchodzi się z przesądów w inne. Z oskarżeń jednych do innych. Zawsze kogoś trzeba obarczyć winą. Znam szkołę od podszewki i jak słyszę, że pani pedagog siedzi i ferwuje osądy, to mi się robi niedobrze. Skoro widzi problem, to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zorganizowała warsztaty dla rodziców. Myślę, że chętnie skorzystają. Pomijając to, że też może być podłoże genetyczne i choćby rodzic pękł, to mało co zrobi. Na prawdę, łatwo jest czasami mówić. Wszystko tak ładnie brzmi i poprawnie.
                                        • astroblaster Re: książka na prezent 10.06.20, 12:54
                                          * Meeli; bardzo podoba mi się koncepcja tej szkoły po 'skandynawsku'. Wow.
                                        • na_deszczu Re: książka na prezent 10.06.20, 13:05
                                          Warsztat nr 1. Niech każdy rodzic zapisze 100 razy w zeszycie że, "czwórka to tez dobra ocena".
                                          • meela Re: książka na prezent 10.06.20, 13:11
                                            Wiesz Deszczowa, że czwórka czwórce nie równa? Dla niektórych dzieci, to i trójka jest dobrą oceną. W ogóle nauka tylko dla ocen, to nieporozumienie. Ale już w ósmej klasie, gdzie oceny są punktowane, to warto się przyłożyć, żeby spełnić swoje marzenia, co do dalszej edukacji.
                                            • na_deszczu Re: książka na prezent 10.06.20, 13:15
                                              Czyje marzenia? Rodzica?
                                              • meela Re: książka na prezent 10.06.20, 13:21
                                                Dlaczego zakładasz, że rodzic ma marzenia, a dziecko nie ma? Czy w wieku 14/ 15 lat nie potrafi samodzielnie myśleć?
                                                • meela Re: książka na prezent 10.06.20, 13:23
                                                  "żeby spełnić swoje marzenia,"
                                                  Przekopiowałam Ci ten fragment z mojej wypowiedzi. I nie wiem, dlaczego zadałaś takie pytanie. Czy rodzica.
                                                  • na_deszczu Re: książka na prezent 10.06.20, 13:30
                                                    Meela ty tez rozmawiasz sama ze sobą. Ja napisałam ogólnie co myślę, co widzę patrząc na cisnieniowych rodziców, wiem od ludzi, którzy maja pod opieka dzieci, których marzeniem "są" elitarne szkoły. A ty robisz sobie przy okazji rachunek sumienia.

                                                  • mona.blue Re: książka na prezent 10.06.20, 14:05
                                                    Ja mam takie doświadczenie, że moim córkom samym zależało na ocenach, przynajmniej w szkole podstawowej i bez ciśnienia się przykładały do nauki, chociaż jednej trzeba było sporo pomagać w lekcjach ze względu na jej ograniczenia. Druga miała świetne wyniki, w zasadzie sama z siebie. Potem w gimnazjum i liceum może za bardzo ja zaniedbałam, ale ona już też tak się nie przykładała, a może po prostu były wyższe wymagania. Za to jak dojrzała, na studiach rozwinęła skrzydła, skończyła to w Polsce licencjat z informatyki, bardzo dobrze się ucząc, bez żadnego nacisku, po prostu się w tym odnalazła i widziala sens, poza tym była w tym kierunku uzdolniona. A w Japonii skończyła zarzadzanie połączone z informatyka, ucząc się po japońsku.
                                                    Ale uważam, że pewna zachęta i pomoc jest potrzebna, byle bez nacisków.
                                          • meela Re: książka na prezent 10.06.20, 13:19
                                            Deszczowa lubi takie traktaty wygłaszać. Biedne dzieci - okropni rodzice. Wszystko wtedy jest takie ładne, poprawne, książkowe. Tylko, że świat taki książkowy nie jest. Bywają rodzice zmęczeni, chorzy, niedouczeni, bezdradni, niedojrzali.... Kochają swoje dzieci, chcą a nie potrafią. Wtedy zamiast "niech pani się kładzie na kozetkę", lepiej wyciągnąć rękę i pomóc.

                                            Poza tym, jak szkoła wysyła dziecko do psychologa, to nie ma takiej możliwości, że idzie samo. To są wizyty rodzinne, więc o co tyle krzyku.
                                            • na_deszczu Re: książka na prezent 10.06.20, 13:23
                                              Ładne poprawne to sa dzieci z piątkami na świadectwie.
                                              • meela Re: książka na prezent 10.06.20, 13:25
                                                Dlaczego uczepiłaś się tych piątek?
                                                • meela Re: książka na prezent 10.06.20, 13:26
                                                  Chciałabyś, żeby Twój syn skończył szkołę branżową?
                                                  • na_deszczu Re: książka na prezent 10.06.20, 13:31
                                                    Co to jest szkola branżowa?
                                                  • yadaxad Re: książka na prezent 10.06.20, 13:43
                                                    Zawodowa. Potworność. Jak wiadomo tam uczą tylko łopatą machać.
                                                  • meela Re: książka na prezent 10.06.20, 13:48
                                                    Yadaxad, a dla mnie potwornością jest Twoja złośliwość. Na prawdę, coś okropnego.
                                                  • yadaxad Re: książka na prezent 10.06.20, 13:56
                                                    A dla mnie potworną złośliwością jest deprecjonowanie kogoś, kto kończy szkołę branżową.
                                                  • na_deszczu Re: książka na prezent 10.06.20, 13:50
                                                    Ja bym się bała o syna, gdyby sie wstydził łopaty. Byłam tak wychowana, ze to wstyd krowy paść i wiem, że to nie pomaga w życiu.
                                                  • yadaxad Re: książka na prezent 10.06.20, 13:50
                                                    I tak szkoły ogólnokształcące są już nie do utrzymania w takim profilu. Wiedzy ogólnie już się nie da nauczyć. Wiedza się specjalizuje.
                                                  • meela Re: książka na prezent 10.06.20, 14:18
                                                    " I tak szkoły ogólnokształcące są już nie do utrzymania w takim profilu. Wiedzy ogólnie już się nie da nauczyć. Wiedza się specjalizuje."

                                                    Licea są profilowane. W nie każdym luceum jest klasa ogólna, to rzadkość.

                                                    "dla mnie potworną złośliwością jest deprecjonowanie kogoś, kto kończy szkołę branżową."
                                                    Nikogo nie deprecjonuje. Znam też ludzi po branżowych. Nie o to chodzi.
                                                  • meela Re: książka na prezent 10.06.20, 14:21
                                                    Nastolatek ma jeszcze pstro w głowie. Nie zdaje sobie spawy z wielu rzeczy i z konsekwencji. Trzeba czasami pomóc pokazać rozwiązania. Zazwyczaj myśli, że jakoś to będzie.
                                                  • meela Re: książka na prezent 10.06.20, 13:46
                                                    Szkoła branżowa, to dawna zawodowa.

                                                    Nie robię rachunku sumienia, bo nie mam po co. Mój syn jest bystry i z przedmiotów, które ja uczę łapie w lot. Nie potrzebuje wysiłku. To samo z angielskiego. Są przedmioty z których wyżej czwórki nie podskoczy i dobrze. A nawet z niemca ma trojkę, no i co z tego. Tam, gdzie idzie punktowany nie jest.

                                                    Rozumiem, że są tacy rodzice, o których piszesz. Ale masz tendencję do uogólnień i to jest nie fair. Tacy rodzice, o których piszesz, to są przemocowcy. Zawsze znajdą ujście swojej agresji a szkoła/nauka jest tylko narzędziem. Ja piszę o większości rodziców, których znam i z którymi współpracuję. Świat wcale taki podły nie jest.
                                                  • na_deszczu Re: książka na prezent 10.06.20, 13:59
                                                    Bo ja piszę meela o skrajnych przypadkach, gdzie dziecko tak dostaje po głowie, że jest mu potrzebna pomoc psychologiczna, albo tej pomocy potrzebują dla dziecka rodzice, bo nie jest taki jakiego oni sobie wymyślili. I idą z nim do psychologa, zeby ten pomógł im dziecko urobić. Dyskusja, czy dziecku ksiażke dawać czy nie dawać skłania do rozmyślań, ze skoro żyjemy w rzeczywistości, gdzie psycholog nie moze rodzicom powiedzieć, że to z nimi coś jest nie tak, psycholog tez nie nie moze powiedieć dziecku (że ma popierd...lonych rodziców) i stąd jego zaburzenia, w szkole nie ma podstaw psychologii to czy to nie przestępstwo przeciw rodzinie uświadmomić dziecko ksiażką, ze ludzie bywają zaburzeni i że moze nas właśnie zaburzony rodzic wychowuje.
                                                  • yadaxad Re: książka na prezent 10.06.20, 14:05
                                                    Nie o wiedzę chodzi, ale problem dziecka. Astro napisał jedyną rozsądną drogę do radzenia sobie z sytuacją. Wszystkie inne pomysły to erzace dla uspokojenia, że coś się zrobiło, a mogą tylko nawarstwić kłopoty.
                                                  • mona.blue Re: książka na prezent 10.06.20, 14:11
                                                    Są jednak moze wyjątki, ale rodzice, nawet dobrze sytuowani, którzy zaniedbuja dzieci. Pamiętam takiego jednego kolegę z córki podstawówki, jego rodzice zajęcia kariera, a syn stwarzał duże problmy.
                                                    Ale zgodzę się, że większości rodziców to nie dotyczy, chcą jak najlepiej dla dziecka, chociaż może nie zawsze potrafią pomoc.
                                                  • mona.blue Re: książka na prezent 10.06.20, 14:11
                                                    Są jednak moze wyjątki, ale rodzice, nawet dobrze sytuowani, którzy zaniedbuja dzieci. Pamiętam takiego jednego kolegę z córki podstawówki, jego rodzice zajęcia kariera, a syn stwarzał duże problmy.
                                                    Ale zgodzę się, że większości rodziców to nie dotyczy, chcą jak najlepiej dla dziecka, chociaż może nie zawsze potrafią pomoc.
                                                  • mona.blue Re: książka na prezent 10.06.20, 14:13
                                                    Są też rodzice, którzy nie stawiają odpowiednich granic swoim dzieciom, co potem negatywnie odbija się na ich funkcjonowaniu wsrod rówieśników.
                                        • afq Re: książka na prezent 10.06.20, 16:42
                                          tu nie chodzi o obarczanie winą
                                          rodzic który coś "odziedziczył" nie jest temu winien że przekazuje coś dalej
                                          genetyka genetyką, ale tak samo się przekazuje mniejsze czy niestety i większe dysfunkcje
                                          to zupełnie naturalnie ciągłe powielanie
                                          czasem warte przerwania jednak
                                          jeśli rodzic tego nie zrobi, to pewnie po iluś latach zrobi to jego dziecko [oby]
                                          kiedy też już samo będzie rodzicem? albo wcześniej?
                                          czasem samodzielnie czasem z pomocą
                                          a czasem nic nie zrobi

                                          winnych tu nie ma i nie ma co ich szukać, tak to po prostu biegnie
                                          • afq Re: książka na prezent 10.06.20, 16:45
                                            nie ma też co przerzucac na szkołe, pedagogów itd
                                            jasne, oni maja swoja odpowiedzialność, ale swoją
                                            a nie za każdego
                                            • meela Re: książka na prezent 10.06.20, 17:00
                                              nie ma też co przerzucac na szkołe, pedagogów itd

                                              Myślę, że każdy odpowiada za swoje podwórko i to jest uczciwe.
                                              • afq Re: książka na prezent 10.06.20, 17:39
                                                meela napisała:

                                                > nie ma też co przerzucac na szkołe, pedagogów itd
                                                >
                                                > Myślę, że każdy odpowiada za swoje podwórko i to jest uczciwe.

                                                oczywiście
                          • astroblaster Re: książka na prezent 09.06.20, 22:30
                            Deszczowa; ja nie oczekuję, że odpiszesz, nie oczekuję też, że mnie zrozumiesz. Poza tym mam wrażenie, że lubisz sama z sobą pisać.

                            Udanego doboru tematu, teł i statystów. Seeya
          • heniek.8 Re: książka na prezent 09.06.20, 14:30
            na_deszczu napisała:

            > Dla równowagi matka dziecka powinna polecic dziecku książkę o zaburzeniach ojca
            > . Dla mnie to nie fair z samą ksiażką wyskakiwać.

            ostatecznie wymyśliłem tak, że sam przeczytam, a potem zadecyduję czy pokazać całość, czy fragmenty, czy nic.
            człowiek w każdym wieku ma skłonność do "diagnozowania" innych a co dopiero młody człowiek,
            a ja chciałbym uzyskać efekt "skup się na sobie i jak możesz zadziałać" a nie 'szukaj kolejnych symptomów u innych"

            co do zaburzeń ojca - w pełni popieram inicjatywę - nie czytałem ale przeczytam "Toksycznych rodziców" i być może to będzie pierwszym prezentem z serii pop-psychologii - zostaje zachowany parytet płci a ja z chęcią poddam się weryfikacji :)
        • jan_stereo Re: książka na prezent 09.06.20, 16:06
          heniek.8 napisał:

          > a i nie uważam że konstrukty są "bezużyteczne" - czasem zastanawiam się np. czego można uczyć na lekcjach religii po 2x w tygodniu przez kilkanaście lat - to jest dopiero bezużyteczne, gdyby w to miejsce dali jakieś podstawy psychologii,ekonomii to by wyszło większości na dobre


          Bezuzyteczne w takim sensie, ze nie beda mialy prawie zadnego praktycznego zastosowania dla tego dziecka, no chyba, ze zechce pisac ono prace magisterska w tym temacie ;'))

          Faktem jest, jak napisales, ze uczy sie dzieci w szkola mase nieprzydatnych rzeczy zamiast przygotowywac je do zycia, jak pierwsza pomoc, uczyc liczyc, uczyc podstaw prawa, w tym i podatkowego (ale to nie na reke jest panstwu)a takze podstaw psychologii, zwlaszcza politycznej, aby ich nie robili potem prostymi trikami rozni 'salonowcy' medialni/polityczni ;')
    • 101lulilaj90 Re: książka na prezent 05.08.20, 12:59
      Jeśli czujesz, że ta książka mogłaby pomóc, to dlaczego nie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka