Gość: gf
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
25.10.04, 12:50
Nie chcecie zbyt ochoczo dyskutowac z kvinna, widze ;)
Slusznie, trzeba miec litosc w sercu ;))
Ale moze w takim razie podyskutuje Panstwo ze mna.
Czy Panstwo uwaza, tak jak ja, ze "lubie i praktykuje w lozku to i tamto",
wyartykulowane w tonie serio (czyli nie o jedzeniu w lozku sniadania na
przyklad) jest intymnym wyznaniem naleznym jednym tylko uszom? Jednym teraz,
niekoniecznie jednym w calym zywocie.
Czy tez moze oglaszanie tego calemu swiatu faktycznie jest dowodem na
wyswobodzenie sie z pet ciemnogrodu?
Jak myslicie.
I czy tabu ma we wspolczesnym swiecie sens.
Powiedzcie, a ja sie troche zajme robota w miedzyczasie ;)