12.08.20, 10:13
Czy śni sie nam to, czego pragniemy w realu?

I to, czego się boimy?
Obserwuj wątek
    • afq Re: Sny 12.08.20, 10:25
      wszystko co w tobie
      uświadomione i nieuświadomione
      wrzucone w jedną pralkę, wymiksowane, odwirowane
      ubrane w cytaty z widzianych przez ciebie obrazów
      wyświetla ci się jako sen

      jakos tak to widze
      • afq Re: Sny 12.08.20, 10:27
        co nie koniecznie znaczy że kiedy mi się śni, że mnie sąsiad, pan Zenek, straszy
        tzn że się go boję spotkać na ulicy
        • afq Re: Sny 12.08.20, 10:33
          mogłbym się zastanawiac po takim śnie, czego sie aktualnie obawiam
          ale równie dobrze może to być echo czegoś co było dawno temu, nic aktualnego
          a pan Zenek? pewnie minąłem się z nim wyprowadzając psa
          • mona.blue Re: Sny 12.08.20, 10:36
            Mi śniło się coś przyjemnego, z domieszką nieprzyjemnego, chyba coś z pogranicza świadomości i podświadomości. I zastanawiam się, czy jest to coś, czego chce i coś, czego się obawiam.
            • afq Re: Sny 12.08.20, 10:58
              mozliwe
              a mozliwe ze to cos czego sie kiedys obawialas czy chcialas
              • mona.blue Re: Sny 12.08.20, 11:10
                Nawet to, czego się obecnie obawiam i czego bym chciała:)
                • astroblaster Re: Sny 13.08.20, 01:25
                  Jeżeli tego chcesz, to może mylisz obawę (czy też lęk) z ekscytacją.

                  Znowu pomocnym byłoby ćwiczenie Na ogarnianie z wyimaginowaną osią czasu. Tobie Monka na bank pomogłoby zawsze. Nie chce mi się rozpisywać (i myśleć jak to opisać); może w sieci coś o tym znajdziesz.

                  Ja chcesz to bierz.
                  Bierzesz Monka to sobie i do przodu. Na tym polega życie. Chcieć a nie musieć (musieć=Obawiać się, bardziej pasuje).
                  • astroblaster Re: Sny 13.08.20, 01:40
                    *ćwiczenie na ogarnianie lęku
                  • mona.blue Re: Sny 13.08.20, 10:37
                    Nie znalazłam tego w sieci. A domek ogarniania lęku to jest coś, co najbardziej by mi pomoglo. Już czasem sama nie wiem, na ile moje odczuwanie strachu jest uzasadnione dana sytuacja, a na ile nadmiarowe.
                    • afq Re: Sny 13.08.20, 11:13
                      a możesz mona opisać przykładową przeciętną sytuację kiedy coś wywołuje u ciebie lęk?
                      i jak ten lęk odczuwasz? masz jakieś odczucia z ciała, że tak powiem?

                      jak nie tu, to może sobie
                      ale opisać, na kartce
                      przeczytaj to sobie za kilka dni, albo kiedyś kiedy będziesz wyluzowana
                      bo mam nadzieje masz takie chwile
                      • yadaxad Re: Sny 13.08.20, 12:01
                        Pierwsze czego Mona się boi , to dotknięcia dysonansu w sobie. Możliwe, że "kultura" grzechu w której jest zanurzona całe życie po uszy, nie pozwala jej się zbliżyć do siebie. To przenosi lęki, nie strach, bo strach miewa racjonalne powody, na przeróżne czynności, przed którymi się staje, bo nie pozwala na prawdziwe zobaczenie siebie wobec zadania, podejmowanie zgodnych ze sobą ocen.
                        • mona.blue Re: Sny 13.08.20, 12:12
                          Uważam, że właśnie modlitwa i medytacja, konfrontacja z innymi, ich postawami i doświadczeniami najwięcej mówią mimo sobie.
                          A jaki dysonans masz na myśli?
                      • mona.blue Re: Sny 13.08.20, 12:11
                        Główne moje leki to chyba przed tym, że nie dam sobie rady z jakimś zadaniem i lęk przed ocena innych.
                        Ale założyłam sobie jakiś czas temu dzienniczek uczuć i właśnie go przejrzałam. Nie mam tam dużo lęku, a w zasadzie po równo różnych uczuć, radości i smutków też.
                      • mona.blue Re: Sny 13.08.20, 13:32
                        Co do odczuć z ciała to mam z tym problem, nie zdaje sobie z nich sprawy.
                        • afq Re: Sny 13.08.20, 13:42
                          raczej bys sobie zdawała że poty cie oblewają w żołądku cos rosnie
                          barki bola od napięcia czy w mostek cos "kopie" itd itp
                          moze po prostu ich nie masz
                          • afq Re: Sny 13.08.20, 13:43
                            a masz bezsenne noce?
                            • afq Re: Sny 13.08.20, 13:44
                              serce wali?
                              • afq Re: Sny 13.08.20, 13:51
                                poczytaj mona

                                www.medonet.pl/choroby-od-a-do-z/choroby-i-zaburzenia-psychiczne,lek,artykul,1577341.html

                                ja myslę że nie sposób nie rozpoznać jesli odczuwasz
                                może jednak to nie lęki?
                                • afq Re: Sny 13.08.20, 13:53
                                  mieć jakies obawy
                                  przemysleć cos i postraszyc siebie
                                  to jeszcze nie lęk
                                  • yadaxad Re: Sny 13.08.20, 14:30
                                    Nie chodzi o to, że Monę męczy panika w sytuacji. Spójrz na to podejmowanie pracy, ono jest z negatywnym nastawieniem. Przecież z tego aż kapie, jak pięknie by było, gdybym w tym nie była, ta inicjatywa ją boli.
                                    • afq Re: Sny 13.08.20, 14:37
                                      no własnie widze
                                      lęki to moim zdaniem nie są
                                      a jesli jakis już to może lęk przed inicjatywą/decyzją/ruszeniem z miejsca
                                      zmianą
                                    • mona.blue Re: Sny 13.08.20, 15:41
                                      yadaxad napisał(a):

                                      > Nie chodzi o to, że Monę męczy panika w sytuacji. Spójrz na to podejmowanie pra
                                      > cy, ono jest z negatywnym nastawieniem. Przecież z tego aż kapie, jak pięknie b
                                      > y było, gdybym w tym nie była, ta inicjatywa ją boli.

                                      Zaszylam się w swoim kokonie, gdzie mi jest wygodnie i trudno ruszyć z miejsca.
                                      • yadaxad Re: Sny 13.08.20, 17:30
                                        Niby wygodnie, ale jakoś wewnętrzna równowaga, dzięki tej niszy od ciebie nie bije. Nie mam nic przeciwko "własnemu światowi", w końcu sama też mam poukładane po swojemu, ale chyba w tym kokonie zaszyłaś się ze swoimi lękami, które tam mają cieplarniane warunki.
                            • mona.blue Re: Sny 13.08.20, 14:38
                              afq napisał:

                              > a masz bezsenne noce?
                              >
                              na szczęście nie
                          • mona.blue Re: Sny 13.08.20, 14:37
                            Fakt, z lęku czasem poty mnie oblewają, czuje się też czasem spięta.
                            • afq Re: Sny 13.08.20, 14:38
                              mona.blue napisała:

                              > Fakt, z lęku czasem poty mnie oblewają, czuje się też czasem spięta.
                              >
                              a mozesz to połaczyć z jakimiś sytuacjami?
                              • afq Re: Sny 13.08.20, 14:47
                                czasem się czymś mozna postresować, pomartwić
                                ale lęk to coś dużo dalej mona
                                • yadaxad Re: Sny 13.08.20, 14:52
                                  Dla mnie, u Mony to taki cały czas Angst.
                                  • afq Re: Sny 13.08.20, 14:53
                                    yadaxad napisał(a):

                                    > Dla mnie, u Mony to taki cały czas Angst.

                                    no
                                    a przed?
                                    • afq Re: Sny 13.08.20, 14:59
                                      afq napisał:

                                      > yadaxad napisał(a):
                                      >
                                      > > Dla mnie, u Mony to taki cały czas Angst.
                                      >
                                      > no
                                      > a przed?
                                      >
                                      >

                                      czy decyzja której się złapię będzie najlepsza?
                                    • yadaxad Re: Sny 13.08.20, 15:04
                                      Jako oczekiwanie na stałą obecność nieprzewidywalnych zdarzeń, nie fear, czy anxiety. A to ma powód, na którym się siedzi.
                                      • afq Re: Sny 13.08.20, 15:08
                                        życie się składa z nieprzewidywalnych zdarzeń
                                        to co przewidywalne jest tylko wypełniaczem
                                        • afq Re: Sny 13.08.20, 15:09
                                          ciężko mi się żyło kiedy nie miałem zgody na nieprzewidywalne
                                          • afq Re: Sny 13.08.20, 15:13
                                            w dodatku zawsze kiedy usiłowałem przewidzieć co bedzie i się jakoś przygotować
                                            to wymyslałem jakiś cudem same czarne scenariusze, które dołowały
                                            a potem realizowały się w ogóle inne
                                            oczywiście nie pod moje przygotowania
                                            • mona.blue Re: Sny 13.08.20, 15:39
                                              Ja tak chyba mam, że za dużo myślę o przyszłości, co może pójść nie tak, ale mam też złe doświadczenia z przeszłości, które na to rzutuja
                                              • afq Re: Sny 13.08.20, 16:03
                                                mona.blue napisała:

                                                > Ja tak chyba mam, że za dużo myślę o przyszłości, co może pójść nie tak, ale ma
                                                > m też złe doświadczenia z przeszłości, które na to rzutuja
                                                >
                                                tak, to zrozumiałe
                                                ale to nie pomaga zyć spokojnie
                                              • yadaxad Re: Sny 14.08.20, 16:59
                                                Mona, przeszłość, która się staje pętlą przeżywania, zamiast doświadczeniem, z którego wyciąga wnioski i buduje swoje postępowanie ku lepszemu nadaje się tylko do "leczenia". Widocznie pomimo terapii nie przepracowałaś.
                                                • mona.blue Re: Sny 14.08.20, 17:27
                                                  Akurat ostatnich negatywnych doświadczeń z pracy faktycznie nie przepracowywalam na terapii, fakt.
                                                • mona.blue Re: Sny 14.08.20, 17:34
                                                  Chociaż częściowo tak i wyciągnęłam pewne wnioski. Ale jeszcze było ostatnie mocne doświadczenie, z którym chyba do końca sobie poradziłam.
                                                  • yadaxad Re: Sny 14.08.20, 18:07
                                                    Mam wrażenie, że tak wszystko widzisz osobno. Masz doświadczenie i czas, by pomyśleć, powiązać fakty, przyjść na to co z czego wynika, przedstawić to sobie, a już to samo nasuwa jakiej reakcji po sobie oczekujesz. Nie wyjdzie jak sama boisz się siebie. Jeszcze masz teraz taki luz, zabezpieczona jesteś, możesz próbować na swobodnie, ze swoimi oczekiwaniami, bez potrzeby, by widzieć akceptację każdego, kto cię widzi.
                                                  • mona.blue Re: Sny 14.08.20, 18:20
                                                    Niby tak, ale chce zmienić diametralnie to, czy się będę zajmować i nie wiem, czy mi się spodoba w nowej pracy, jeżeli znów nie odsunąć przyjęć że względu na pandemie. W ostatniej pracy trafiłam dość koszmarnie, bardzo mi się tam nie podobało i zwolniłam się po 2 miesiącach. Jedna nauka z tego, że przynajmniej wiem, czego nie chce.
                                                  • yadaxad Re: Sny 14.08.20, 18:58
                                                    Masz komfort sprawdzania. Nie podlegaj akceptacji osobniczej.
                                                  • mona.blue Re: Sny 14.08.20, 19:32
                                                    yadaxad napisał(a):

                                                    > Masz komfort sprawdzania. Nie podlegaj akceptacji osobniczej.

                                                    Co masz na myśli z tą akceptacją osobnicza? Że ktoś może nie zaakceptować mojej decyzji?
                                                  • yadaxad Re: Sny 14.08.20, 21:08
                                                    Nie musisz w kontaktach związanych z załatwianiem pracy zwracać uwagi na poza merytoryczne sygnały, na które jesteś wrażliwa. Przedstawiasz swoje, na tym jesteś skoncentrowana, a nie czy ktoś patrzy na ciebie wystarczająco mile.
                                                  • mona.blue Re: Sny 14.08.20, 21:32
                                                    Masz rację, ale faktycznie jestem za bardzo skoncentrowana na tym, co kto o mnie myśli.
                                                  • yadaxad Re: Sny 14.08.20, 22:38
                                                    A ludzie wcale aż tak bardzo nie myślą, mają swoje i nie będą dogłębnie analizować przeciętnych sytuacji zetknięć. Przecież nie jesteś jakoś wybitnie ekscentryczna, niespotykanie oryginalna, kontrowersyjnie występująca, by kontakt z tobą wyprowadzał z równowagi, poza merytoryczny aspekt.
                                • afq Re: Sny 13.08.20, 14:52
                                  że tak wróce do przykładu z sąsiadem..

                                  czym innym jest to że nie lubisz go mijać ramie w ramie na chodniku
                                  bo wiadomo o nim że jest wulgarnym chamem szukającym zaczepki

                                  a czym innym dostawać skurczy żołądka bo usłyszałaś przez otwarte okno jak kichnął na tym chodniku
                                  taki przykład
                                • mona.blue Re: Sny 13.08.20, 15:16
                                  afq napisał:

                                  > czasem się czymś mozna postresować, pomartwić
                                  > ale lęk to coś dużo dalej mona
                                  >

                                  Pewnie tak, pewnie mam takie nierealistyczne podejście, aby jak najmniej się stresować imprez smucić
                                  • afq Re: Sny 13.08.20, 15:19
                                    mona

                                    to moze bylby ideał, kompletny brak stresów, zero przeżyć.. :-)
                                    też do tego w sumie staram się iść
                                    jednak wydaje mi się, że to byłby błąd - osiagnąć ten stan
                                    lepiej chyba gdzies bliżej środka się trzymać
                                    bo kompletny brak to jednak ekstremum
        • mona.blue Re: Sny 12.08.20, 10:33
          Miałam na myśli odwrotny kierunek - jeżeli boję się Pana Zenka w realu, to będzie mi się śnił jako straszny.
          • afq Re: Sny 12.08.20, 10:35
            mona.blue napisała:

            > Miałam na myśli odwrotny kierunek - jeżeli boję się Pana Zenka w realu, to będz
            > ie mi się śnił jako straszny.

            to nie byłoby dziwne
      • mona.blue Re: Sny 12.08.20, 10:32
        Bardzo wymiksowane:)
        • afq Re: Sny 12.08.20, 10:34
          mona.blue napisała:

          > Bardzo wymiksowane:)

          bardzo, miewam takie absurdalne sny że rano mam niezły ubaw
          gdybym miał się w nich zawsze czegoś sensownego doszukiwać
          to nie wiem jak :-D
          • yadaxad Re: Sny 12.08.20, 11:07
            Sny nam się nie śnią, lecą tak programy jak przy skanowaniu. W historię układa się samo to, co się nie dało wyczyścić, czy poukładać. W tym sensie sny, czy raczej interpretacja wolnych impulsów, może coś powiedzieć, bywają prorocze jeśli wyciągną zagrożenie upchnięte w podświadomości, czasami pokażą równanie, które wiedza świadomości blokowała, rozwiązania naukowcom często się przyśniły, spełniają marzenia, czy pokazują pragnienia.
            • afq Re: Sny 12.08.20, 11:13
              jasne, nie mówie że nie
              rozwiązania jakichś projektowych dylematów tez mi się od czasu do czasu wyświetlają
              ale zazwyczaj, to jakichś groch z kapustą, fajnie jesli smieszny
              • afq Re: Sny 12.08.20, 11:23
                jest grupa tematów snów, że tak powiem
                które przyciągają moją uwagę
                ale to jednak margines
                • afq Re: Sny 12.08.20, 11:28
                  kiedyś kiedyś, miałem regularnie ten sam sen
                  sniła mi się wojna, taka bez wojny
                  nic sie nie działo, nikt nie umierał
                  tylko wszedzie zgliszcza i wiedziałem na pewno że ciągle ktoś ma mnie na muszce, gdzie bym sie nie schował i ciągle nie strzelał

                  taki okres i takie sny
                  proste do zanalizowania
                  strasznie męczące

                  miałem też okres że codziennie śniły mi sie tropikalne podróże
                  jak nigdy w hd i kolorze
                  tak fascynujące i realne, że kiedy sie budziłem to najpierw nie wiedziałem gdzie jestem
                  a potem żałowałem że to już.. rano
                  to z kolei po prostu leki nasenne były
                • yadaxad Re: Sny 12.08.20, 11:35
                  "Sen" jak się śni to bezwładny ciąg, sens buduje z niego moment świadomości, wydaje się jej, że śniła jej się historia, którą układa lepiej lub gorzej. Dla świadomości, to co ułożyła ma jakieś znaczenie, przy czymś się zatrzymuje. Mnie jakoś od pewnego czasu resetuje na czysto, a całkiem sobie używałam snów. Pomimo, że budzę się z świetnym uczuciem dobrego wyspania.
                  • afq Re: Sny 12.08.20, 11:38
                    no tak, bo sen to sen
                    potem ew. się interpretuje
    • yadaxad Re: Sny 12.08.20, 10:43
      businessinsider.com.pl/technologie/nauka/co-dzieje-sie-z-mozgiem-podczas-snu/k11xyfz
    • astroblaster Re: Sny 12.08.20, 17:12
      Krótko ujmując: CALI jesteśmy snami.
      To nie sen jest nasz a my (cali) jesteśmy snem.

      Jest wiele teorii. Zmieniają się. Są rozbudowane badania.

      Monka, zobacz co to ‚Tkacz snów’ u Freuda. Dużo go to zajmowało a u dobrego terapeuty analiza snów to i podstawa i często przełom.

      CALI oznacza na przykład, że jeżeli w śnie jest jakaś rzecz (szklanka, butelka, korale, nóż, gondola, cokolwiek), to ta rzecz też jest nami. Nami, nie czymś do nas należącym.

      Dobrze znowu tu daje Yada. Szczególnie z tymi proroczymi. To tylko dobre wnioski z analizy podświadomości i dostępnych dla niej (i świadomości) informacji wokół nas (i doświadczeń)

      Monka, tylko wyrzuć senniki i nie interpretuj via wspólnota. Snami też można sprać. Są ważne, ale nie takie proste (nie też aż takie trudne) w interpretacji.
    • menago_bb Re: Sny 15.08.20, 08:59
      A moim zdaniem, nie aż tak bardzo wszystko- to co w krótkim poprzednio okresie miało miejsce "w realu", oraz to jak to sobie odebraliśmy, przetłumaczyli i podjęte działania/decyzja/odpowiedź zniekształcone nieco innymi falami mózgowymi (w uproszczeniu). I jeśli nie sugerować się trywiałami typu: "Cyganka prawdę powie", bo nie powie tylko samemu pokuśić się o ogólną chociaż interpretację, można coś postanowić, zmienić, bardziej prawidłowo rozwiązać (np. śni Ci się podróż samolotem-zostaw wszystko i leć myć wychodki w USA:).
    • mona.blue Re: Sny 17.08.20, 10:29
      We śnie też powracają traumatyczne czy też bardzo silne negatywne aspekty przeszłości. Dziś miałam taki sen.
      • astroblaster Re: Sny 17.08.20, 12:04
        Monka, mega sztosem jest, że Ty te sny pamiętasz. Zapisuj je po przebudzeniu.
        Gdybyś wróciła do terapii, miej te zapiski.

        I teraz uważaj: nie ma przeszłości. Nie istnieje. Tym bardziej w snach. Tak czaso-przestrzeń nie istnieje -jak pewnie wiesz-

        I teraz uważaj dalej! Koszmary (ogólnie trudne, ciężkie sny) mają największe znaczenie, czy też ładunek informacyjny. Najczęściej manifestują zmianę. Nadchodzące zmiany. Czegoś może nie odpuszczasz a jest to niezbędne do zmian*
        Musiałabyś sobie najważniejsze fragmenty tego snu przeanalizować (wszystko ma znaczenie. Wszystko jest Tobą. Zapachy, kolory, emocje. WSZYSTKO). Kiedy analizujesz sny (np. Gdybyś nam je opisywała albo kiedy postanowisz je zapisywać, do czego Cię namawiam), zawsze uważaj pierwszej osoby i czasu teraźniejszego (bo tylko tak jest na prawdę), np. Ja jestem tam i tam, ja idę, ja widzę. Nie oni, nie w moim śnie. Liczba pierwsza i czas teraźniejszy. Jak zapiszesz przeczytaj sobie na głos. Lepszy efekt jest kiedy TAK opowiadasz komuś swój sen. Sama byś wtedy zauważyła jak bardzo jest Tobą i jak szybciej wiesz co z nim zrobić.

        *oczywiście znam Cię tu już trochę i wiem jak to Ci trudno przychodzi -zmiany, akceptacja, zostawienie przeszłości- ale gdybym Cię nie znał, tak właśnie napisałbym Ci o koszmarach. Są mega ważne. Ciesz się i raduj, że zapamiętujesz. Monki, Monie, małe Moneczki wszystkie chcą się ze sobą kontaktować a Mona.Blue szuka, pisze i może coś z tym kiedyś zrobi.
        • mona.blue Re: Sny 17.08.20, 13:13
          Dzieki
          • yadaxad Re: Sny 17.08.20, 13:32
            A jednak śnią mi się sny. Spadł mi do łóżka obraz ze ściany i kadr złapałam. Ale nic więcej.
            • afq Re: Sny 17.08.20, 13:38
              a jak wam się sny śnią?
              czarno-białe i nieme?
              kolorowe i w stereo?
              pojedyncze kadry właśnie? nieruchome, albo tylko troche ruchome
              mi w róznych okresach róznie
              czasami sniło mi się nic konkretnego tylko odczucia, a przynajmniej tyle ze snu zapamietałem
              • yadaxad Re: Sny 17.08.20, 13:53
                Jak je łapałam, to mi się filmy śniły, a że umiałam sterować akcją, to nie zostawiały złego wrażenia, bo zawsze z jakiegoś dołka pędziłam go w lepszym kierunku, najwyżej zostawał mi niedosyt, budząc się i nie wiedząc co dalej się działo. A tło szerokie, z detalami, tak że często w realu na jakiś miejscówkach miałam deja vu.
                • astroblaster Re: Sny 18.08.20, 01:32
                  Pytanie tylko czy były to deja vu, czy może porządne triggery.

                  Aktywne życie, to aktywne triggery w przyszłości. A kto panuje nad przeszłością panuje nad przyszłością*

                  *to ostatnie to taka krzywa parafraza Georga Orwella. W oryginale: ‚ Kto rządzi przeszłością, w tego rękach jest przyszłość; kto rządzi teraźniejszością, w tego rękach jest przeszłość’
                  Monka, czyż nie genialne? Wyjmij z tego.
                  Btw, zakładam, że Orwella to żaden PISior nie lubi; a jeżeli powie, że lubi, to i tak nie uwierzę.
                  • afq Re: Sny 18.08.20, 01:45
                    ja raczej z przeszłością zawarłem sojusz
                  • yadaxad Re: Sny 18.08.20, 13:53
                    Nie jest to związane z emocjami. Przypuszczam, że zbieram podświadomie obrazki, detale i układają mi się w głowie w logiczne puzzle. A jak stworzą w miarę dokładny obrazek z elementami przynależnymi sobie, to sobie go zwiedzam w snach. A jak spotkam po raz pierwszy w realu, to poznaję.
                    • afq Re: Sny 23.08.20, 11:31
                      mozna tez mysleć że się poznaje :-)
                      wystarczy że jest jakieś podobieństwo
                      • yadaxad Re: Sny 23.08.20, 13:20
                        Mam pewnych rzeczy, jak nazywam autystyczne zapamiętywanie, związane życiową praktyką, z drugiej strony, doskonale wymazuję. Tak jak wyszło z tym YT. Musiał mi ten filmik się pokazywać, ale kompletnie nie zwracałam świadomie na niego uwagi. Chciałam coś napisać, ale nie chciało mi się do wywodów, tak jednocześnie by nie siedzieć na pusto kliknęłam na drugim ekranie na muzykę, spojrzałam tym razem, a to co? i od razu w punkt miałam odpowiedź. Nie chodzi przy tym deja vu o detal przypominający, ale o cały kompleks. Na przykład dość dokładnie pamiętam, ale w realu nie widziałam, fragment chyba miasta. Dziwiło mnie, że na takim wysokim piaskowym wzgórzu stoją bloki, stojące tyłem, tak czteropiętrowe , białe z elementami jasnego ugru, i że z tej wyżyny ten piasek nie zjedzie na ulicę niżej. To dole, normalna jezdnia z chodnikiem po drugiej stronie i jakiś kompleks handlowy, parterowy, elegancki, w głąb, zatrzymałam się przy witrynie, czarne, błyszczące i szkło, jakiś jubiler i gadżety i wejście głąb, dalsze sklepy, obok była witryna w szarosrebrnym, chyba z ciuchami, bo jakieś pastelowe kolory migotały. Ulica dużo dalej skręcała, takie rondo skrzyżowanie, wyjechało auto i mnie zbudziło, tak że dalej nie pozwiedzałam. A na tym piasku były jakieś drogi, ktoś tam się przemieszczał, czyli schodzono tamtędy do "miasta", by skrócić drogę, bo wynikało, że wejścia do bloków, przód, były na wyżynie. Jakbym zobaczyła w realu, to trudno, by tylko było ledwie podobne. A jakby było ledwie, to by mi się nie skojarzyło.
                        • afq Re: Sny 23.08.20, 21:18
                          fajny sen, żywy
                          dużo szczegółów, ruchu

                          zwykle mam inne
                          • afq Re: Sny 23.08.20, 21:20
                            nigdy nie śniły mi się zapachy
                            prawie nigdy dźwięki
                            sporadycznie ruch
                            • yadaxad Re: Sny 23.08.20, 22:21
                              Zapachy, temperatura, typu wiatr, mgła, upał, deszcz, ulica, piwnica, smak sporadycznie. Ale kolorystycznie do detalu wszystkiego. Dźwięki normalnie, a ruch, mój wokół, jakiś drobiazgów naturalnie.
              • mona.blue Re: Sny 23.08.20, 21:37
                afq napisał:

                > a jak wam się sny śnią?
                > czarno-białe i nieme?
                > kolorowe i w stereo?
                > pojedyncze kadry właśnie? nieruchome, albo tylko troche ruchome
                > mi w róznych okresach róznie
                > czasami sniło mi się nic konkretnego tylko odczucia, a przynajmniej tyle ze snu
                > zapamietałem
                >
                trudno to opisać :)

                mi się śni taki jakby film, który wydaje się rzeczywistością, w każdym razie odczucia są żywe jako reakcja na zdarzenia, które czasem są trauma z przeszłości, przynajmniej te jakoś zapamiętuje

                a czasem są całkiem przyjemne filmiki, moze wyrażające jakieś potrzeby, o których nie myślę na co dzień

                a czasem mają dziwna treść, nie wiem skąd wzięta
                • afq Re: Sny 23.08.20, 22:41
                  to ani tobie ani yadaxad nigdy nie sniły sie same odczucia? emocje?
                  • mona.blue Re: Sny 23.08.20, 23:09
                    ale jak to same? u mnie uczucia i emocje związane są z 'akcja filmu' we snie
                    • afq Re: Sny 23.08.20, 23:16
                      no własnie

                      a mi sie czasem snią emocje
                  • yadaxad Re: Sny 23.08.20, 23:26
                    Tak, ale chyba z czymś związane, że obrazki się skończyły, a sen w odczuciach trwa dalej. Teraz jak nie pamiętam snów, to wrażenie uczuć pamiętam, zwłaszcza, że budzę się usatysfakcjonowana ze spania. Ale, że film tam jest, to spadający obrazek mi pokazał, bo jednak kadr złapałam.
    • 101lulilaj90 Re: Sny 08.09.20, 10:23
      Teraz już nie, ale jak staraliśmy się o dziecko, to często mi się śniło, że jestem w ciąży.
      • mona.blue Re: Sny 08.09.20, 14:58
        Tak właśnie myślałam, że ani nam się to, czego pragniemy.
        Ale i to, co jest jeszcze nieprzepracowane przez psychikę albo czego się boimy.
    • brightsun Re: Sny 07.02.26, 18:56
      Wspaniały dla mnie wątek.

      W ciągu pi razy drzwi miesiąca udusiłem wszystkich- rodzinę, przyjaciół, znajomych, nawet tych co tu się udzielali. Udusiłem nawet marwych

      Ja ich udusiłem i oni wszyscy mnie udusili. Tak oto a propos lęków boję się zasypiać 🤦‍♂️

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka