27.10.04, 09:57
jedna z dobrych dusz zagnała mnie na to forum
Jestem nieszczęsliwa choc wszyscy wogól mysla czego moze jej brakować
Nie wiem czemu jem, jem nawet wtedy gdy nie jestem głodna i to jest najgorsze
wegle makaronik , bułeczka, chlebus, czekolada
kilka lat temu miałam bulimie krótka (pół roku) nażerałam się do bólu i
wymiotowałam, ale kiedy spostrzegłam ze tujr i tuje i to rzyganie wcale nie
chroni przed tyciem, pomyslałam , po prostu musze przestac żreć. Troche
schudłam i tak walcze , chudne tyje chudne tyję
jestem wyczerpana
mam straszne zmeczenie organizmu, tym jedzeniem? poziom cukru za wysoki ??
lub dietami - wypadaja mi włosy ( ale to moze z innego powodu)
i nikomu nie ufam
nie ufam mojemu kochanemu mezowi ktory jednk nie jest cieplym czlowiekim, dba
o mnie troszczy sie ale tak jakos bez ciepla , nie tuli tyle ile potrzbuje a
jak tuli to dlatego ze sie upomne, mam doła
nigdy nie rozumiałam jak ludzie w depresji moga chudnac, jak????
zreszta ja jem zeby cos uczcic i jak mam dola
no teraz staram sie dietowac
sorki ze tak chaotycznie ale tai mam bałagan w glowie
Obserwuj wątek
    • kasiolda Re: NOWA 27.10.04, 10:42
      witaj!!!
      dobrze ze znalazl sie ktos kto tutaj zagnal cie..mozesz liczyc na nasze
      wsparcie..
      > Jestem nieszczęsliwa choc wszyscy wogól mysla czego moze jej brakować
      ze mna jest dokladnie tak samo..wszystkim dookola wydaje sie ze mam fajne
      zycie,ze nie potrzebnie przejmuje sie takimi drobiazgami jak to czy ktos mnie
      lubi,czy nie urazilam kogos tym co powiedzialam itp..ale nie potrafie inaczej..
      > mam straszne zmeczenie organizmu, tym jedzeniem? poziom cukru za wysoki ??
      > lub dietami - wypadaja mi włosy ( ale to moze z innego powodu)
      mnie wlosy wypadaly jak mialm anoreksje..nie wiem z czego to moze wynikac..co
      do poziomu cukru..to tez mam ten problem..to znaczy podejrzewam ze moge
      miec..zrobilam sobie dzisiaj badania i tobie radze to samo..ze zdrowiem nie ma
      zartow..czym predzej lec do lekarza..i o wlosach tez powiedz..
      > nigdy nie rozumiałam jak ludzie w depresji moga chudnac, jak????
      > zreszta ja jem zeby cos uczcic i jak mam dola
      ja tez :)) nawet probowalam przez jakis czas zapomniec o jedzeniu gdy bylo mi
      smutno,udawac ze jest mi tak zle,ze nie moge nic wziac do ust,ale to skutkowalo
      na chwile..ale moze kiedys uda sie nam wypracowac inny sposob na odreagowywanie
      zlych chwil i cieszenie sie dobrymi..
      > no teraz staram sie dietowac
      > sorki ze tak chaotycznie ale tai mam bałagan w glowie
      mysle ze dieta to nie jest zbyt dobry pomysl..jesli bedziesz sobie czegos
      odmawiac to predzej czy pozniej to sie odezwie..zachecam do pojscia do
      psychologa i zajecia sie swoim wnetrzem..od tego trzeba zaczac..jesli bedziesz
      sie dobrze czula ze soba..napady beda rzadziej..
      > nie ufam mojemu kochanemu mezowi ktory jednk nie jest cieplym czlowiekim, dba
      > o mnie troszczy sie ale tak jakos bez ciepla , nie tuli tyle ile potrzbuje a
      > jak tuli to dlatego ze sie upomne, mam doła
      moze sprobuj z nim pogadac..nie jestem ekspertem jesli chodzi o sprawy
      sercowe..nigdy z nikim nie bylam,ale wydaje mi sie ze szczerosc to podstawa i
      ze jesli czegos potrzebujemy trzeba o tym mowic..nikt nie czyta w myslach..albo
      przytul sie do niego sama..powiedz ze lubisz sie do niego przytulac,ze czujesz
      sie bezpieczna..bedzie wiedzial ze tego potrzebujesz,ze chcesz czesto sie
      przytulac..
      pisz jak tylko bedzie cos nie tak,jak cos ci bedzie lezalo na serduchu..i jak
      bedziesz miala ochote jesc..to pomaga..pozdrawiam
      • trycka Re: NOWA 27.10.04, 11:38
        Witam i ja Cie!!!:)))
        Ja tez mam meza,moj jest dosc ciepłym człowiekiem.Zawsze było jednak tak,ze to
        ja nie pozwalałam sie mu zblizyc do siebie...Utyłam bardzo i sie
        wstydziłam.ukojenie,wszelkie kontakty z ludzmi zastepowało mi jedzenie.zawsze
        dla wszystkich byłam milutka i słodka,a pozniej w domu objadałam sie do bolu
        brzucha...:(
        Zdałam sobie sprawe,ze juz dłuzej tak nie moge i to nie jest normalne...
        Poszłam do psychologa i wiele juz zrozumiałam,ucze sie słuchac swoich potrzeb i
        co najfajniejsze wyrazac to.Najpierw eksperymentowałam na mezulku...:).teraz
        juz bardzo czesto mowie mu co mysle,jakie mam potrzeby.oczywiscie na poczatku
        powiedziałam mu jaki mam problem...Tera kiedy mam wielka chcec sie najesc ,to
        po prostu ide do niego i mowie mu o tym.Troche mnie to krepuje,ale jest mi
        łatwiej gdy mu to powiem.Nie zmagam sie z tym sama...kiedy jest mi ciezko
        przytulam sie do niego,czasem bez powodu.Szukam przyjemnosci w czyms innym niz
        jedzenie!!!!To jest bardzo wazne zdanie...
        My tu wszystkim osobom radzimy udanie sie do psychologa,bo tak naprawde to jest
        jedyne wyjscie.
        U Ciebie jak widac nadal sa nierozwiazane sprawy,moze te same ,ktore powodowały
        bulimie...Pewnie tak...
        Poczytaj na forum,zrozum mechanizmy działania kompulsow.Sprobuj odnalzeac
        przyczyny swojego rzucania sie na jedzenie...
        Pozdrawiam.
        Aga
    • justynek13 Re: NOWA 27.10.04, 15:01
      cóż
      własnie skonczyłam ciasteczka paczka 200 g - 900 kal
      czuje sie paskudnie:-(((
      • szczesliwawa Re: NOWA 27.10.04, 19:24
        Nie zamatwiaj się tak ciasteczkami. Wiesz, człowiek dorosły, średnio aktywny, w
        wersji samiczka potrzebuje ok 2300 kalorii na dobę żeby żyć.
        Pozdrawiam,
        Sz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka