Dodaj do ulubionych

maciupki sukces choc nie do konca

27.10.04, 15:57
wczoraj ok 20 moj maz pyta zjesz omlecik z dzemem?
ja juz po sledziu - 1 plat ze smietana i kalafiorach mysle sobie omlecik
jami jami
i nagle mowie
nie...
powiedziałam nie!
on spojrzal zdziwiony więc mówie... może gryzka jednego
ale nie zjadłam
tylko ze wsciekla bylam na niego
czemu?
na niego
boze taka złosc we mnie sie pietrzyla ze on je!!!a ja nie moge
Obserwuj wątek
    • trycka Re: maciupki sukces choc nie do konca 27.10.04, 17:05
      Justynek dobrze ,ze nie zjadłas,ale twoje podejscie mi sie nie podoba...:/
      Jesli masz na cos ochote,to zjedz to,tylko znaj granice,wiedz kiedy powiedziec
      sobie stop.Nie patrz zła na meza,ze on je a Ty nie...Ty chcesz ładnie
      wyglada,dobrze sie czuc i nie jesz omlecika wieczorem,bo on nie jest dla
      Ciebie dobry.Mozesz zjesc cos co mozesz...owoc,warzywko,chudy jogurt,schrupac
      Wase...:).Pomysl o tym.
      tak czy siak,usciski za niezjedzenie...:)))))
      Aga
    • szczesliwawa Re: maciupki sukces choc nie do konca 27.10.04, 19:37
      Trycka ma trochę racji. Wiesz, jakbyś pomyślała sobie świadomi, że możesz
      zjeść, ale rezygnujesz, nie chcesz, byłoby nawet łatwiej. Bo tak jest. Masz
      dwie opcje, zjeść lub nie. Zjadasz, bo chcesz. Lub nie zjadasz, również bo
      chcesz. Ale to Ty wybierasz, nie jakieś tajemnicze siły... Spróbuj, u mnie
      często działa.
      No i gratuluję niezjedzenia omlecika :-)
      Nie złość się na zakontraktowanego, oni tak w dobrej wierze mają ;-)
      Pozdrawiam,
      Sz
      • trycka Re: maciupki sukces choc nie do konca 27.10.04, 19:48
        Zakontraktowany...hihihi...
        ja jesli masz juz przeokrutna ochote na cos zakazanego,to staram sie zjesc to
        rano i oczywiscie w małej ilosci.:)
        pozdrawiam.
        aga
        • justynek13 Re: maciupki sukces choc nie do konca 28.10.04, 13:25
          wiem dziewczyny, wiem,
          bardzo sie staram
          dzis zrobilam mu na sniadanie nalesnika i zjadlam tylko gryzek dla towarzystwa
          a teraz przygtowuje sobie tunczyka z warzywkami bo glodna jestem
          dzis mam 1 dzien urlopu wiec sie dopieszczam:-)
          • szczesliwawa Re: maciupki sukces choc nie do konca 28.10.04, 20:17

            Dopieszczaj, dopieszczaj. I bądź dobra dla siebie :-)
            Daj znać, jak Ci idzie.
            Niech moc będzie z Tobą :-)
            • justynek13 Re: maciupki sukces choc nie do konca 29.10.04, 08:04
              wczoraj bylo super
              tzn normalnie
              chociaz zjadlam o polnocy sledzia z zimniaczkiem to jednak ilosc była rozsadna
              i jadłam bo ssało mnie w zołądku a nie dlatego ze miałam napad
              buziaki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka