Dodaj do ulubionych

Borderline a relacje

03.09.21, 20:14
Czy macie jakiegoś fajnego linka o borderline, jak funkcjonuje w relacjach?
Obserwuj wątek
        • hana11 Re: Borderline a relacje 03.09.21, 21:45
          Obsesyjna miłość kojarzy mi się z psychopatią. Border z ucieczką, unikiem, aby przypadkiem nie zostać odrzuconym. Ale jest jeszcze inne zjawisko. Nie kochasz człowieka, ale emocje które daje, dostarcza. Emocje się wypalają, znajduje się inny człowiek. I ja to (trochę) znam. Ale zdobyta świadomość daje panowanie nad tym i właściwe zaklasyfikowanie rzekomych uczyć.
          • mona.blue Re: Borderline a relacje 03.09.21, 22:47
            Borderline to ucieczka? Dzięki, nie wiedziałam.
            Jeżeli kocha się tylko emocje, które ktoś w nas wzbudzą to nie jest miłość, może jeden z objawów, ale miłość to pragnienie dobra dla drugiego człowieka i zaangażowanie woli (obok uczuć i rozumu). Łatwo napisać, trudniej tym żyć.
            • n4rmoorr Uciekać przed czym ? 03.09.21, 23:00
              mona.blue napisała:

              > Borderline to ucieczka? Dzięki, nie wiedziałam.
              > Jeżeli kocha się tylko emocje, które ktoś w nas wzbudzą to nie jest miłość, mo
              > że jeden z objawów, ale miłość to pragnienie dobra dla drugiego człowieka i zaa
              > ngażowanie woli (obok uczuć i rozumu). Łatwo napisać, trudniej tym żyć.
              >
              Chyba przed sobą..W wirtualnym świecie można pisać wszystko.Nawet wyznawać miłość to nic nie kosztuje.Później cyk w klawisz i nie ma tej miłości.Nawet człowieka nie zobaczysz.
              • mona.blue Re: Uciekać przed czym ? 03.09.21, 23:05
                n4rmoorr napisał(a):

                > mona.blue napisała:
                >
                > > Borderline to ucieczka? Dzięki, nie wiedziałam.
                > > Jeżeli kocha się tylko emocje, które ktoś w nas wzbudzą to nie jest miłoś
                > ć, mo
                > > że jeden z objawów, ale miłość to pragnienie dobra dla drugiego człowieka
                > i zaa
                > > ngażowanie woli (obok uczuć i rozumu). Łatwo napisać, trudniej tym żyć.
                > >
                > Chyba przed sobą..W wirtualnym świecie można pisać wszystko.Nawet wyznawać miło
                > ść to nic nie kosztuje.Później cyk w klawisz i nie ma tej miłości.Nawet człowie
                > ka nie zobaczysz.

                Ty to piszesz?
            • hana11 Re: Borderline a relacje 03.09.21, 23:31
              Teraz już to wiem, że to nie miłość a jedynie zasypywanie czarnej dziury. To jest jak uzależnienie, któremu można powiedzieć nie, jeśli jest się wystarczająco silnym.
              • n4rmoorr Re: Borderline a relacje 04.09.21, 00:00
                hana11 napisała:

                > Teraz już to wiem, że to nie miłość a jedynie zasypywanie czarnej dziury. To je
                > st jak uzależnienie, któremu można powiedzieć nie, jeśli jest się wystarczająco
                > silnym.
                Miłość w wirtualnym świecie .Słowa kocham Cię .Kto teraz się na to złapie.Już nie ma takich ,umarli .
          • n4rmoorr Re: Borderline a relacje 03.09.21, 22:55
            hana11 napisała:

            > Obsesyjna miłość kojarzy mi się z psychopatią. Border z ucieczką, unikiem, aby
            > przypadkiem nie zostać odrzuconym. Ale jest jeszcze inne zjawisko. Nie kochasz
            > człowieka, ale emocje które daje, dostarcza. Emocje się wypalają, znajduje się
            > inny człowiek. I ja to (trochę) znam. Ale zdobyta świadomość daje panowanie nad
            > tym i właściwe zaklasyfikowanie rzekomych uczyć.
            Specjalistki i specjaliści od ludzkich uczuć.Sobie szczęścia nie dają tylko innym.A ile czasu wolnego na przemyślenia.Wystarczy wejść na fora.Ktoś kto pracuje to nie ma czasu na pierdoły i pisanie bzdetów..Na forum Kraj już od rana okładanie się kijami .Na ematce znudzone 40 mężami wylewają swoje frustracje .Od rana do wieczora..Dzieci do szkoły lub do przedszkola i można narzekać.Wieczorem żryć panu jak przyjdzie z pracy.Piwko ,pilota od telewizji .I można napieradalać w klawiaturę.Super życie mężatki lub żonatego.Nigdy więcej.
    • mona.blue Re: Borderline a relacje 03.09.21, 21:15
      Trochę poczytałam, wygląda to okropnie, nie do życia. Tak mi przyszło właśnie do głowy, że miałam kiedyś krótkotrwały związek z borderem. Potrafił jednego dnia wyznać miłość, żeby następnego dnia zniknąć beż śladu. To mógł być border? Dodam, że nie był to jednorazowy seks.
      • astroblaster Re: Borderline a relacje 03.09.21, 21:28
        Po co ci to wiedzieć Monika?
        Po co ci wiedza o bpd?
        Diagnozuje się bardzo długo i skrupulatnie a diagnoza i tak nie jest pewna.

        Borderowi nastrój zmienia się nawet co pół godziny, nie codziennie.

        Jak chcesz to przeczytaj to:

        lubimyczytac.pl/ksiazka/56540/uratuj-mnie-opowiesc-o-zlym-zyciu-i-dobrym-psychoterapeucie

        Chociaż nie wierzę w taki happy w przypadku bordera nie wierzę

        Nie rozumiem po co ci babrać się w prawdziwym piekle?

        I nie! Nie wyrobiłaś sobie zdania po 1 dniu.

        Ra książka plus inne plus kwerenda krwawego forum z przełomu ostatnich 5-7 lat.

        Odradzam
        • mona.blue Re: Borderline a relacje 03.09.21, 21:51
          Borderka polecała mi te książkę na warsztatach, mówiła, że bardzo prawdziwe.

          Ale faktycznie, nie wiem czy chce zdobywać te wiedzę. Wolę poczytać o zdrowych relacjach. Ale może powinnam jedno i drugie.
          • n4rmoorr Re: Borderline a relacje 03.09.21, 23:05
            mona.blue napisała:

            > Borderka polecała mi te książkę na warsztatach, mówiła, że bardzo prawdziwe.
            >
            > Ale faktycznie, nie wiem czy chce zdobywać te wiedzę. Wolę poczytać o zdrowych
            > relacjach. Ale może powinnam jedno i drugie.
            >
            Dalej go lubisz.Człowiek się przyzwyczaja do zwierzęcia.Może on się w Tobie podkochuje .Wyraźnie cierpi jak do Ciebie pisze.Może kiedyś dam mu fory.Ale na ten czas nie.
            • mona.blue Re: Borderline a relacje 03.09.21, 23:14
              n4rmoorr napisał(a):

              > >
              > Dalej go lubisz.Człowiek się przyzwyczaja do zwierzęcia.Może on się w Tobie pod
              > kochuje .Wyraźnie cierpi jak do Ciebie pisze.Może kiedyś dam mu fory.Ale na ten
              > czas nie.

              Mam ambiwalentne uczucia jak na borderke przystało. Cenie go za szczery feedback, z którego korzystam, ale nie lubię jak niszczy ludzi. Nie wiem, czy można lubić nicki. Może za rzadko się zastanawiam kogo lubię, a kogo nie.
              I w sumie jestem bardzo wymagająca jeżeli chodzi o lubienie. A Astro adoruje Yade, mi to nie przeszkadza nie mam nic do niego.
              • n4rmoorr Re: Borderline a relacje 03.09.21, 23:26
                mona.blue napisała:

                > n4rmoorr napisał(a):
                >
                > > >
                > > Dalej go lubisz.Człowiek się przyzwyczaja do zwierzęcia.Może on się w Tob
                > ie pod
                > > kochuje .Wyraźnie cierpi jak do Ciebie pisze.Może kiedyś dam mu fory.Ale
                > na ten
                > >
                >
                > Nawzajem się adorują .Nie ma co im przeszkadzać .Byle się nie wpieprzali do innych osób..Trochę ludzkiej kultury .Może pojawią się osoby co tu kiedyś pięknie pisały.Mnie zabolalo ,że ktoś musi uciekać z tego forum.Zwłaszcza kobiety. Tego nie toleruję i wychodzą ze mnie zabójcze instynkty.

                >
                • mona.blue Re: Borderline a relacje 04.09.21, 00:03
                  Tak, te dobre rady, że iluzja albo piwnica. A kysz!
                  Co do straszenia to ojciec kiedyś tak mnie nastraszył, że jak wejdę w związek z jednym.przystojniakiem, to będę zęby wbijać w ścianę, jak.mnie będzie zdradzal, że było to gwoździem do trumny dla tamtego związku wtedy, do dziś mu tego nie mogę i nie chce wybaczyć.
                  Nie mówiąc już o usluznych kolegach z pracy którzy mnie ostrzegali przed fajnym facetem, że lubi kobiety, w sensie ze za bardzo i za dużo, co mnie uprzedziło do niego na długie miesiące, a potem było już za późno.
                  • astroblaster Re: Borderline a relacje 04.09.21, 00:08
                    Zatem słuchaj tylko siebie Monika.
                    Przetestuj coś…wejdź w związek, relację dla siebie i tylko dla siebie oraz na swoich warunkach. Druga strona to samo. Bez oczekiwań. Wtedy dylemat z troską o odrzucanego odpadnie. Identyfikuj swoje potrzeby i zaopatruj je. Na innych też jest miejsce, ale skala priorytetów dla Moniki winna wyglądać tak: w Top 10, Top 6 to Monika.
                    Inne bez strat dla Moniki.
                    • mona.blue Re: Borderline a relacje 04.09.21, 00:21
                      Słucham przede wszystkim Boga i chce wypełnić swoje powołanie, mam nadzieję, że nie do samotnosci, że Bóg mnie tak nie potraktuje, nawet do Boga nie mam za dużego zaufania
                      .A co do tych swoich potrzeb, to dxieki za przypomnienie, ale trzeba też uwzględniać potrzeby drugiej strony, co idzie mi ciężko, bo nie chcę już nikogo zadowalać wbrew sobie, a i niezła egoistka że mnie.
                      • mona.blue Re: Borderline a relacje 04.09.21, 00:43
                        n4rmoorr napisał(a):

                        > mona.blue napisała:
                        >
                        > > Tylko nie przejmij tym za bardzo, głupio że o tym napisałam
                        > >
                        > > Daj mu buzi.Bardzo tego pragnie.


                        To było do Ciebie, żebyś się nie przejął, bo już chciałeś namiary na moich krzywdzicieli.

                        Trochę jak z 'Małego księcia', język jest źródłem nieporozumien, najlepiej widzi się tylko sercem. Uwierz , że Astro to tylko kolega z forum. Twoim zdaniem mam się do niego nie odzywać? Nie lubię kontroli.
                        • n4rmoorr Re: Borderline a relacje 04.09.21, 00:56
                          mona.blue napisała:

                          > n4rmoorr napisał(a):
                          >
                          > > mona.blue napisała:
                          > >
                          > > > Tylko nie przejmij tym za bardzo, głupio że o tym napisałam
                          > > >
                          > > > Daj mu buzi.Bardzo tego pragnie.
                          >
                          >
                          > To było do Ciebie, żebyś się nie przejął, bo już chciałeś namiary na moich krzy
                          > wdzicieli.
                          >
                          > Trochę jak z 'Małego księcia', język jest źródłem nieporozumien, najlepiej widz
                          > i się tylko sercem. Uwierz , że Astro to tylko kolega z forum. Twoim zdaniem ma
                          > m się do niego nie odzywać? Nie lubię kontroli.
                          >
                          Sorry.Jak zawsze dupek ze mnie .Serce nie sługa.Jesteś wolną kobietą,Jak w religii nastawiamy drugi policzek.Może to ja jestem diabłem nie astro.😈
                          • mona.blue Re: Borderline a relacje 04.09.21, 01:04
                            n4rmoorr napisał(a):

                            > mona.blue napisała:
                            >
                            > >
                            > > Trochę jak z 'Małego księcia', język jest źródłem nieporozumien, najlepie
                            > j widz
                            > > i się tylko sercem. Uwierz , że Astro to tylko kolega z forum. Twoim zdan
                            > iem ma
                            > > m się do niego nie odzywać? Nie lubię kontroli.
                            > >
                            > Sorry.Jak zawsze dupek ze mnie .Serce nie sługa.Jesteś wolną kobietą,Jak w reli
                            > gii nastawiamy drugi policzek.Może to ja jestem diabłem nie astro.😈

                            Nie jesteś dupkiem, tylko jak sam napisałeś o sobie jesteś impulsywny. Mnie Twoją ulubienica też przeszkadza, może jesteś tu na forum bardziej uważny, żeby nie przesadzić, ale tylko tu.
                            Zazdrość to zielonooki potwór, też nie jest mi obca.
                      • mona.blue Re: Borderline a relacje 04.09.21, 00:58
                        n4rmoorr napisał(a):

                        > mona.blue napisała:
                        >
                        > > Tylko nie przejmij tym za bardzo, głupio że o tym napisałam
                        > >
                        > > Daj mu buzi.Bardzo tego pragnie.


                        Ty też masz swoją ulubienicę więc jakim prawem chcesz mnie ograniczać. Owszem, mogę nie być zbyt miła dla Astro ale komentować jego wypowiedzi mam prawo.
                        Z ex nie mogłam mieć żadnych kolegów tak był zazdrosny. Na forach nie pozwalał mi pisać, zabierał komputer. Mam uraz. A sam flirtował ile wlezie i żeby tylko.
                  • n4rmoorr Re: Borderline a relacje 04.09.21, 00:35
                    mona.blue napisała:

                    > Tak, te dobre rady, że iluzja albo piwnica. A kysz!
                    > Co do straszenia to ojciec kiedyś tak mnie nastraszył, że jak wejdę w związek z
                    > jednym.przystojniakiem, to będę zęby wbijać w ścianę, jak.mnie będzie zdradzal
                    > , że było to gwoździem do trumny dla tamtego związku wtedy, do dziś mu tego nie
                    > mogę i nie chce wybaczyć.
                    > Nie mówiąc już o usluznych kolegach z pracy którzy mnie ostrzegali przed fajny
                    > m facetem, że lubi kobiety, w sensie ze za bardzo i za dużo, co mnie uprzedziło
                    > do niego na długie miesiące, a potem było już za późno.
                    >
                    A kysz szatanie.Żebyś miała czas i szczęście takiego znaleźć .Do szybkiego numerku tak .Ale szczęścia ???? Życzę powodzenia .Kobiety uważają się za bognie.Bo jeden facet je zauważył .I to się nazywa szczęściem.
                    .
                    • mona.blue Re: Borderline a relacje 04.09.21, 00:53
                      n4rmoorr napisał(a):

                      > mona.blue napisała:
                      >
                      > >
                      > A kysz szatanie.
                      Żebyś wiedział, że on najwięcej szkodzi w związkach, on nienawidzi ludzi i miłości.

                      Żebyś miała czas i szczęście takiego znaleźć .Do szybkiego numerku tak .

                      Nie uznaje szybkich numerków, albo się angażuje albo nic z tego.

                      Ale szczęścia ???? Życzę powodzenia .Kobiety uważają się za bognie.Bo jeden facet je zauważył .I to się nazywa szczęściem.

                      Co Cię znów ugryzło? Szczęście istnieje wbrew wszystkiemu, ale jest pomieszane z cierpieniem, jeżeli wiesz o czym.piszę.

                      Boginie nie boginie, a faceci to takie niewiniątka?

                      Szczęście tak naprawdę może dać tylko Bóg, owszem przez człowieka, ale tylko on prawdziwe, jak jest się mu posłusznym i wypełnia swoje powołanie i jak najmniej grzeszy. Sorry za taką pogadankę.
                      > .
              • astroblaster Re: Borderline a relacje 03.09.21, 23:56
                Astro najbardziej adoruje Astro.
                Psychopatia nie ma kompletnie nic wspólnego z miłością i żadnym uczuciem wyższym.

                Yada mi imponuje wiedzą, taktem, asertywnością, refleksem i uważnością. Do tego jest odważna. Niebywale intrygująca.

                A Monika nie miała, nie ma i mieć żadnego bordera nie będzie. To antyborder i na szczęście. I niech Monika o bpd wiedzy nie zgłębia. Bynajmniej. Monika irutuje jak dziecko, ale jest przez Astro lubiana. Zawsze była.
                Myśl tylko o najlepszych rzeczach. Border jest prawdziwym ogniem piekielnym. Dla samego bordera i wszystkiego co wokół.

                • yadaxad Re: Borderline a relacje 04.09.21, 05:21
                  Dlaczego by jej miała ta wiedza zaszkodzić? Przecież się nie zarazi bordem. Po za tym jak się zaciekawiła, to już ciekawości się nie powstrzyma. I tak uważam, że w borderze jest za dużo i każde zachowanie, które można odizolowanie traktować jako osobny problem wpada do worka. Dla mnie bord to przecięte linki hamulcowe na różnej drodze.
                      • yadaxad Re: Borderline a relacje 04.09.21, 08:06
                        To dość naturalne. Mona ma zmianę sytuacji. Bez względu jak się będzie układać, to rozbicie tej bańki, w której tkwiła. Walka mózgu ze wszystkimi znanymi konsekwencjami. Jeden się upije, drugi szuka borderline i przyjmuje przygarnięcie od amerykańskiego pułkownika z Afganistanu.
                        • mona.blue Re: Borderline a relacje 04.09.21, 08:41
                          Czyli Twoim zdaniem ta banka pęka? To byłoby dobrze, te ostatnie 3 miesiące to był hardcore, ale dzięki temu wiele sobie uświadamiam i zmieniam się. Ta bliskosc mieszkania z rodzicami uruchamia wszelkie życiowe zranienia, które mnie dotknęły i które mam wrażenie pokonuję.

                          Co do amerykańskiej pułkownika z Afganistanu to mam wrażenie, że znów mnie straszysz.
                          • yadaxad Re: Borderline a relacje 04.09.21, 09:01
                            To przykład tego jak wiarygodnie odbiera się internetowy przekaz. A pewnie, musisz samodzielnie podejmować decyzje. Nawet jak się tego nie rozpatruje, to podświadomość opiera się o bezpieczną ścianę zniechęcając do ruchu. A sytuacja rozkruszyła podświadomości to "lenistwo", trzeba się zająć życiem.
                        • n4rmoorr Re: Borderline a relacje 04.09.21, 08:56
                          yadaxad napisał(a):

                          > To dość naturalne. Mona ma zmianę sytuacji. Bez względu jak się będzie układać,
                          > to rozbicie tej bańki, w której tkwiła. Walka mózgu ze wszystkimi znanymi kons
                          > ekwencjami. Jeden się upije, drugi szuka borderline i przyjmuje przygarnięcie o
                          > d amerykańskiego pułkownika z Afganistanu.
                          Generał i jego przyboczna . Wiele jest złotych myśli, które mają za zadanie wspierać nas w dążeniu do lepszego funkcjonowania w świecie, polepszania relacji z innymi, budowania charakteru czy pozbywania się złych emocji i naprawdę warto zaadaptować je w życiu. Mój jest taki .Bo czytanie twoich pierdół to aż szczypie w oczy. Jest tylko jedno lekarstwo na duże kłopoty – małe radości.Zapisz to sobie gdzieś.
                            • n4rmoorr Re: Borderline a relacje 04.09.21, 09:24
                              mona.blue napisała:

                              > Właśnie nie wiem czy te rady Yady to próba pomocy czy też rozgrywa tu swoją grę
                              > i jaka.
                              >
                              Ja patrzę z boku to widzę .Ten pułkownik z Afganistanu.Swoje złote myśli przeniosła z pewnego portalu politycznego .No i trzeba wesprzeć generała bo smutny jakiś .Wpadniesz w moje ramiona i będziesz miała przechlapane .
                              • mona.blue Re: Borderline a relacje 04.09.21, 09:30
                                n4rmoorr napisał(a):
                                > >
                                > Ja patrzę z boku to widzę .Ten pułkownik z Afganistanu.Swoje złote myśli przeni
                                > osła z pewnego portalu politycznego .

                                Może I ja tam powinnam zajrzeć, po pierwsze bo interesuje się polityka, a po drugie żeby mieć lepszy ogląd sytuacji. Ale tam się strasznie kłócą, nie chcę mi się za bardzo kopac z koniem.

                                o i trzeba wesprzeć generała bo smutny ja
                                > kiś .Wpadniesz w moje ramiona i będziesz miała przechlapane .

                                Też tak to odbieram, przekroczę tę bezpieczna linie i.mnie zje.
                            • n4rmoorr Re: Borderline a relacje 04.09.21, 09:29
                              mona.blue napisała:

                              > I ciekawe, dlaczego Ciebie przede mną nie ostrzegają, a mozevtez to robią, tylk
                              > o dyskretnie. Bo sidła ktoras zastawia, to wiem.
                              >
                              Na samotnego jak ja to łatwo sidła założyć .Wystarczą piękne słowa i ptaszek złapany .Co do Ciebie to jeszcze łatwiej .Bo jesteś w takim stanie i takie miałaś przeżycia ,że wszystko kupisz.Tylko trzeba być wyjątkowym łotrem by to wykorzystać .
                              • mona.blue Re: Borderline a relacje 04.09.21, 09:35
                                n4rmoorr napisał(a):

                                > mona.blue napisała:
                                >
                                > > I ciekawe, dlaczego Ciebie przede mną nie ostrzegają, a mozevtez to robią
                                > , tylk
                                > > o dyskretnie. Bo sidła ktoras zastawia, to wiem.
                                > >
                                > Na samotnego jak ja to łatwo sidła założyć .Wystarczą piękne słowa i ptaszek zł
                                > apany .Co do Ciebie to jeszcze łatwiej .Bo jesteś w takim stanie i takie miałaś
                                > przeżycia ,że wszystko kupisz.Tylko trzeba być wyjątkowym łotrem by to wykorzy
                                > stać .

                                Mnie nie tak łatwo złowić w realu, tu może łatwiej. Znam się trochę na facetach.
                                • mona.blue Re: Borderline a relacje 04.09.21, 09:41
                                  Miałam raczej zawsze lepszy kontakt z facetami niż z kobietami, ze względu na to, że ojciec jednak po swojemu, ale mnie kochał, a z matką to do dziś nie wiem, czy byłam tylko obowiązkiem.
                                  Dlatego bardziej daje się wpuszczać w maliny kobietom, mniej je znam i mniej akceptuje. Emama to mozevfsktycznie dobre forum do zmiany tej sytuacji.
                                  • n4rmoorr Re: Borderline a relacje 04.09.21, 09:56
                                    mona.blue napisała:

                                    > Miałam raczej zawsze lepszy kontakt z facetami niż z kobietami, ze względu na t
                                    > o, że ojciec jednak po swojemu, ale mnie kochał, a z matką to do dziś nie wiem,
                                    > czy byłam tylko obowiązkiem.
                                    > Dlatego bardziej daje się wpuszczać w maliny kobietom, mniej je znam i mniej ak
                                    > ceptuje. Emama to mozevfsktycznie dobre forum do zmiany tej sytuacji.
                                    > Większo kobiet ma dobre relacje z facetami .Z kobietami gorzej.Możesz tam przejść Lubię poczytać kobiety .Więcej wznoszą do życia niż faceci.No i religia bo jesteśmy z jednej drużyny.Forum Kraj nie polecam bo za delikatna jesteś .
                                    • mona.blue Re: Borderline a relacje 04.09.21, 10:07
                                      Na Religii malo wierzących, głównie ataki na kościół. Ale spróbuję tam trochę popisać.
                                      Emama pozwala lepiej poznać prawdę o kobietach, zaciekawiło mnie kilka wątków,. Fajne było to co napisałeś w wątku o Beacie K.
                                • n4rmoorr Re: Borderline a relacje 04.09.21, 09:41
                                  mona.blue napisała:

                                  > n4rmoorr napisał(a):
                                  >
                                  > > mona.blue napisała:
                                  > >
                                  > > > I ciekawe, dlaczego Ciebie przede mną nie ostrzegają, a mozevtez
                                  > > stać .
                                  >
                                  > Mnie nie tak łatwo złowić w realu, tu może łatwiej. Znam się trochę na faceta
                                  > ch.
                                  >
                                  > I tak trzymaj pani kapitan .Tylko bardziej oględnie bo tu sporo oczu.
                                  • mona.blue Re: Borderline a relacje 04.09.21, 09:45
                                    n4rmoorr napisał(a):

                                    > >
                                    > > Mnie nie tak łatwo złowić w realu, tu może łatwiej. Znam się trochę na
                                    > faceta
                                    > > ch.
                                    > >
                                    > > I tak trzymaj pani kapitan .Tylko bardziej oględnie bo tu sporo oczu.


                                    Masz rację, mam tendencje do zapominania o tym i do zbytniego otwierania się na forum, takie skrzywienie że wsponoty, gdzie wszystko o wszystkim (no beż przesady 😉) o sobie mówimy.
                              • mona.blue Re: Borderline a relacje 04.09.21, 09:37
                                A co do pięknych słówek to są miłe, ale tak naprawdę to liczą się intencje i czyny.
                                Nie myslalm, że tak łatwo dajesz się łapać na piękne słówka, przecież masz swoje doświadczenia.
                                • n4rmoorr Re: Borderline a relacje 04.09.21, 09:49
                                  mona.blue napisała:

                                  > A co do pięknych słówek to są miłe, ale tak naprawdę to liczą się intencje i c
                                  > zyny.
                                  > Nie myslalm, że tak łatwo dajesz się łapać na piękne słówka, przecież masz swoj
                                  > e doświadczenia.
                                  >
                                  Niby mam .Ale kobiety mają swoje sposoby.Nic się nie zmieniło w tym temacie .To sobie przeczytaj fajne .Wstaję z wyra i robię kawę. www.google.pl/url?sa=t&source=web&rct=j&url=https://www.kobieta.pl/artykul/uwiesc-mozna-kazdego-faceta&ved=2ahUKEwi1nf-v6eTyAhXkSPEDHelBB4wQFnoECAMQAQ&usg=AOvVaw3UmOA52BmuYzcf2hhSVZ2-
                                  • mona.blue Re: Borderline a relacje 04.09.21, 10:10
                                    Przeczytałam. Aż strach się bać. Tych uwodzących naszych facetów kobiet.
                                    A co do sposobow na uwodzenia to cóż, dawno nie chodziłam na randki , może czas sobie przypomnieć te metody, 😉
                                      • n4rmoorr Re: Borderline a relacje 04.09.21, 11:30
                                        mona.blue napisała:

                                        > Tylko, że nie lubię sztuczności i wyrachowania, które często się w takich sztuc
                                        > zkach kryją. Ale jeżeli intencje są prawe to czemu nie.
                                        >
                                        Jeśli bym był wyrachowany to po co bym się przed Tobą otwierał i tyle pisał .Są prostsze sposoby uwodzenia i nie dawania nic wzamian .Wielu tak robi.Nie pokazywać twarzy nie dawać kontaktu .Obiecanki cacanki.
                                        • mona.blue Re: Borderline a relacje 04.09.21, 11:38
                                          n4rmoorr napisał(a):

                                          > mona.blue napisała:
                                          >
                                          > > Tylko, że nie lubię sztuczności i wyrachowania, które często się w takich
                                          > sztuc
                                          > > zkach kryją. Ale jeżeli intencje są prawe to czemu nie.
                                          > >
                                          > Jeśli bym był wyrachowany to po co bym się przed Tobą otwierał i tyle pisał .Są
                                          > prostsze sposoby uwodzenia i nie dawania nic wzamian .Wielu tak robi.Nie pokaz
                                          > ywać twarzy nie dawać kontaktu .Obiecanki cacanki.

                                          Ja nie miałam na myśli Ciebie pisząc o sztuczności i wyrachowaniu w uwodzeniu, znów nieporozumienie. Ja miałam na myśli te kobiety, które opisywały swoje sposoby na uwodzenie, szczególnie wykorzystywanie nlp czy próby swojej atrakcyjności na przypadkowych facetach.
                                          Ja bardzo doceniam, że tak wiele napisałeś o sobie, mam to wszystko w pamięci, może nie wszystko komentuje, ale pamiętam, chociaż niektóre rzeczy były trudne.
                                        • mona.blue Re: Borderline a relacje 04.09.21, 11:50
                                          n4rmoorr napisał(a):

                                          > mona.blue napisała:
                                          >
                                          > > Tylko, że nie lubię sztuczności i wyrachowania, które często się w takich
                                          > sztuc
                                          > > zkach kryją. Ale jeżeli intencje są prawe to czemu nie.
                                          > >
                                          > Jeśli bym był wyrachowany to po co bym się przed Tobą otwierał i tyle pisał .Są
                                          > prostsze sposoby uwodzenia i nie dawania nic wzamian .Wielu tak robi.Nie pokaz
                                          > ywać twarzy nie dawać kontaktu .Obiecanki cacanki.

                                          Niektórzy dają nieaktualne albo fakowr zdjęcia, innj się boję, bo nie lubią swojego wyglądu. To bez sensu, wiem, ale pokazać siebie i wystawić na osad wymaga dużej odwagi, jak druga strona się podoba. Ale uczciwe jest pokazać aktualne zdjęcie, zgadzam się. Tylko ewentualne odrzucenie bywa bolesne, ale lepiej wcześniej niż później.
                                    • n4rmoorr Re: Borderline a relacje 04.09.21, 11:25
                                      mona.blue napisała:

                                      > Przeczytałam. Aż strach się bać. Tych uwodzących naszych facetów kobiet.
                                      > A co do sposobow na uwodzenia to cóż, dawno nie chodziłam na randki , może czas
                                      > sobie przypomnieć te metody, 😉
                                      > No właśnie ja ostatnio byłem na dwóch .Na początku lipca jak miałem urlop i druga w połowie sierpnia.Pierwszą panią zapoznał mnie mój kolega.Facet jej jak ja zagranicą mieszka i ma już dziecko z inną .Pani po 60.Szczupła i reszta nie warta przypomnienia.Statusy małżeńskie podobne .Tylko moja mnie nie zdradziła ,po prostu coś się wypaliło.Dzieci mają swoje życie.Jesteśmy przyjaciółmi .Ona mówi że ma męża co mnie tym rozśmieszyła ,ale się nie zdradziłem co kolega powiedział .Papierosy ,alkohol twarz zniszczona .Odwiozłem ją do domu .W samochodzie za rękę potrzymałem i dobranoc .Nie było chemii .Choć długo byłem bez kobiety.Druga też mojego miasta .Poznałem ja z Fejsa.Zdjęcie z lat szkolnych .Następna co nie używa kremów .Jeden umarł z przepicia ,drugiego wygoniła .Dużo by trzeba w nią zainwestować .Też bez żalu.Obie chciały dzwonić i pisać .Tylko po co?
                                        • n4rmoorr Re: Borderline a relacje 04.09.21, 18:48
                                          mona.blue napisała:

                                          > Tylko po co za rękę ja trzymałeś, pewnie zrobiłeś jej tym nadzieję.
                                          >
                                          >
                                          Ręka na pożegnanie .Mówiła ,że nie lubi alkoholu.Jeszcze mój wypiła oprócz swoich i małe piwo.Nie chciałem pić bo byłem samochodem .Opowiedziała mi swoje życie ,a ja słuchałem i myślami już bylem w podróży do pracy.
          • n4rmoorr Co za wylewność 03.09.21, 21:37
            yadaxad napisał(a):

            > Znikanie bez śladu to raczej jakaś wyrachowaność
            Na tych forach to większość z was i Ty to tylko krótkie ,suche zdania lub wyrazy .Bez żadnych uczuć.Większość kobiet po 40 szuka miłości ,a 70% mężatek nie ma orgazmu I musi się zaspokajać w różny sposób .Smutne to ,a prawdziwe.
            • mona.blue Re: Co za wylewność 03.09.21, 21:45
              Jak ktoś się sparzył w życiu to unika zbyt szybkiego okazywania uczuć, to zbyt ryzykowne. Ale to niekoniecznie znaczy, że tych uczuć nie ma, czasem tylko nie chcę się lub nie umie ich wyrażać.
              Za dużo i za szybko budzi z kolei podejrzenia o szczerość tych uczuć i chęć szybkiego uwiedzenia.
              • n4rmoorr Re: Co za wylewność 03.09.21, 23:32
                mona.blue napisała:

                > Jak ktoś się sparzył w życiu to unika zbyt szybkiego okazywania uczuć, to zbyt
                > ryzykowne. Ale to niekoniecznie znaczy, że tych uczuć nie ma, czasem tylko nie
                > chcę się lub nie umie ich wyrażać.
                > Za dużo i za szybko budzi z kolei podejrzenia o szczerość tych uczuć i chęć szy
                > bkiego uwiedzenia.
                >
                Ja nie piszę o Tobie tylko o statycznych kobietach z tych forów.Ty jesteś wyjątkową kobietą którą bydlaki faceci skrzywdzili .Gdybym ich dorwał .Daj mi namiary .Proszę Cię,
                • mona.blue Re: Co za wylewność 03.09.21, 23:43
                  n4rmoorr napisał(a):

                  > >
                  > Ja nie piszę o Tobie tylko o statycznych kobietach z tych forów.Ty jesteś wyjąt
                  > kową kobietą którą bydlaki faceci skrzywdzili .Gdybym ich dorwał .Daj mi namiar
                  > y .Proszę Cię,

                  Ja już wybaczyłam ex , ale nie chce mieć z nim nic wspólnego poza tematem córek.
                  Po co Ci jego namiary? Jego już życie/Bóg dostatecznie pokarało.
                  Inni mnie nie skrzywdzili, a może inaczej, z tym drugim to się wzajemnie krzywdzilismy. Obok wspaniałych chwil były też dramatyczne.
                  Też się nie chce na nim mścić, tylko że te rany wciąż się odnawiają.
                  A z moim.ojcem to sama muszę wyrównać rachunki.
            • yadaxad Re: Co za wylewność 03.09.21, 21:52
              Zazdrościsz pingwinkom? Sam się swojego przywiązania do masturbacji nie wypierałeś, a uważasz za smutne, że kobiety nie są skazane tylko na łaskawego penisa?
              • n4rmoorr Re: Co za wylewność 03.09.21, 23:15
                yadaxad napisał(a):

                > Zazdrościsz pingwinkom? Sam się swojego przywiązania do masturbacji nie wypiera
                > łeś, a uważasz za smutne, że kobiety nie są skazane tylko na łaskawego penisa?
                Po co ci facet ,Kiedyś wymyślą pingwinów na górne części ciała.Nie tylko na lechtaczkę.Ja nie mam problemów z tym tematem .70 procent kobiet w związku nie wie co to orgazm.Ja nie jestem specjalistą .Długo żyję w celibacie.Tylko sobie czytam.
      • n4rmoorr Re: Borderline a relacje 03.09.21, 21:29
        mona.blue napisała:

        > I tak sobie myślę, może ja też mam cechy borderki, a może to syndrom studenta P
        > sychologii, który w każdym poznawanym zaburzeniu zaczyna widzieć siebie i innyc
        > h 😉
        >
        Tu większość jest z tym zaburzeniem .Ale najlepiej im wychodzi udzielanie Tobie rad .Zwłaszcza jednej pani od upadłych aniołów.
    • n4rmoorr Re: Borderline a relacje 03.09.21, 21:45
      Osobowość borderline (BPD – z ang. borderline personality disorder) charakteryzuje osobę, u której występują dolegliwości z pogranicza zaburzeń psychotycznych oraz nerwicowych. Należą do nich przede wszystkim: niestabilność nastrojów, negatywna ocena świata zewnętrznego oraz nadmierna impulsywność.O to to jestem idealnym tego przykładem . Pacjenci z osobowością borderline wolą jako pierwsi zerwać kontakt niż niepokoić się, że zrobi to druga osoba. Tylko ja nie zrywam pierwszy kontaktu ,wręcz przeciwnie.
          • n4rmoorr Re: Borderline a relacje 03.09.21, 23:17
            mona.blue napisała:

            > Tylko boję się zobowiązania, potrzebuję dużo czasu, żeby się przekonać czy mogę
            > zaufać i przy najmniejszych wątpliwościach robię krok w tył, co nie oznacza od
            > rzucenia.
            >
            Normalny ludzki odruch.Ja sam się boję i nie chcę nikogo skrzywdzić .Prędzej bym sobie w pysk napluł .
              • n4rmoorr Re: Borderline a relacje 04.09.21, 11:39
                mona.blue napisała:

                > Ja też nie chcę krzywdzić, bardziej boję się, że kogoś odrzuce gdy dam nadziej
                > ę wcześniej i skrzywdze tym niż że zostanę odrzucona, chociaż to boli.
                >
                Mnie się podoba ,że wspierasz mnie wszędzie ,nawet na religii. Może zostaniemy parą wirtualną przy Twojej zgodzie.😍
                • mona.blue Re: Borderline a relacje 04.09.21, 11:43
                  n4rmoorr napisał(a):

                  > mona.blue napisała:
                  >
                  > > Ja też nie chcę krzywdzić, bardziej boję się, że kogoś odrzuce gdy dam n
                  > adziej
                  > > ę wcześniej i skrzywdze tym niż że zostanę odrzucona, chociaż to boli.
                  > >
                  > Mnie się podoba ,że wspierasz mnie wszędzie ,nawet na religii. Może zostaniemy
                  > parą wirtualną przy Twojej zgodzie.😍

                  Czemu nie. 😀
                  • n4rmoorr Re: Borderline a relacje 04.09.21, 12:58
                    mona.blue napisała:

                    > n4rmoorr napisał(a):
                    >
                    > > mona.blue napisała:
                    > >
                    > > > Ja też nie chcę krzywdzić, bardziej boję się, że kogoś odrzuce gdy
                    > dam n
                    > > adziej
                    > > > ę wcześniej i skrzywdze tym niż że zostanę odrzucona, chociaż to bo
                    > li.
                    > > >
                    > > Mnie się podoba ,że wspierasz mnie wszędzie ,nawet na religii. Może zost
                    > aniemy
                    > > parą wirtualną przy Twojej zgodzie.😍
                    >
                    > Czemu nie. 😀
                    >
                    Już Cię lubię .Tyle przyjechałem z zakupów 💟
                      • n4rmoorr Re: Borderline a relacje 04.09.21, 15:37
                        mona.blue napisała:

                        > Ja niedlugo wychodzę. A boję się, że znów będzie za ostro w sąsiednim wątku, g
                        > dzie astro pojechał psychopatycznie.
                        >
                        Widziałem .Nie przejmuj się ja to załatwię inaczej .Porozmawiamy jak wrócisz ,ale nie tu.
                        • mona.blue Re: Borderline a relacje 04.09.21, 17:50
                          n4rmoorr napisał(a):

                          > mona.blue napisała:
                          >
                          > > Ja niedlugo wychodzę. A boję się, że znów będzie za ostro w sąsiednim wąt
                          > ku, g
                          > > dzie astro pojechał psychopatycznie.
                          > >
                          > Widziałem .Nie przejmuj się ja to załatwię inaczej .Porozmawiamy jak wrócisz ,a
                          > le nie tu.

                          Ok, tylko tu zaglądam, jestem na mieście, wrócę dopiero późnym wieczorem.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka