Dodaj do ulubionych

Czy jest to charakter czy problem

09.06.22, 22:47
Witam,

Czy może ktoś określić czym poniżej przedstawiony opis/przykład to rodzaj charakteru czy być może problem natury psychologicznej.

Mam w swoim dalszym kręgu w pracy osobę, która niestety nie jest zbyt lubiana. Kiedyś przysłuchiwałam się rozmowie na jej temat i inne osoby pracujące z nami stwierdziły, że należy ona do ludzi, którzy zawsze muszą przeżywać to co rozmówca tylko gorzej, mocniej. Np, jeśli ktoś jej powie, że był chory na grypę i im było ciężko, ona zaczyna mówić, żeby się tak nie przejmować bo ona przeszła to gorzej itd. Jeśli ktoś powie o wakacjach i było coś złego bądź przeciwnie, ona przeżyła coś podobnego tylko gorzej/lepiej choć czasem przeżycia były podobnie ale poprtostu wtrąca fakt, że ona też to przeżyła. Tak jakby chciała np pocieszyć, że nie jest tak źle, bądź złapać temat i wspólny wątek opowiadając o swoich przeżyciach. Co ta osoba robi zle, że tak to irytuje jej rozmówców?
Czy jest to typ charakteru czy bądź coś głębszego?
Obserwuj wątek
    • ta Re: Czy jest to charakter czy problem 10.06.22, 18:55
      Jeśli ta „przypadłość” współpracownika ciebie drażni, to unikaj rozmów z nim lub w jego towarzystwie.
      Pozostań w stosunkach służbowych. Jego nie zmienisz, możesz zmieniać tylko siebie i kontrolować swoje reakcje. Po cóż ci wiedza o rodzaju jego ew.zaburzenia.
      • ta Re: Czy jest to charakter czy problem 21.06.22, 14:10
        ta napisała:

        > […] Po cóż ci wiedza o rodzaju jego ew.zaburzenia.

        Nieco rozwinę. Osoby, które czują, że w związkach intymnych lub relacjach towarzyskich/społecznych jakiś kontakt nie układa się, jest męczący lub wręcz raniący, lub skrajnie niszczący zamiast zająć się wyjściem z tej relacji albo konieczną jak najszybszą ewakuacją to zachodzą w głowę jakiego rodzaju zaburzenie/chorobę itp ma ta osoba.

        To jest strata energii i czasu i niepotrzebne obciążanie swojego systemu nerwowego roztrząsaniem „ dolegliwości” toksyka. Bez wykształcenia w tym kierunku ( psychiatria, terapia uzależnień, psychologia) i tak nie postawi dobrej diagnozy, utonie w dywagacjach…po co? w jakim celu?

        Skup się istoto na sobie. Innego dorosłego nie wyleczysz, nie naprostujesz, nie naprawisz. Jeśli krzywdzi - odejdź i skup się na tym, by koszta emocjonalne były jak najmniejsze, by maksymalnie chronić siebie i ew. dzieci przed konsekwencjami.
        Jakie ma znaczenie czy ten „ ktoś” jest narcyzem, czy socjo/psychopatą, czy ma inne zaburzenie osobowości lub chorobę psychiczną, czy tez jest, proszę wybaczyć - zwykłym, prostackim chamem.

        W sytuacji niewygodnej, trudnej trzeba znaleźć czas i siły na szukanie drogi wyjścia, a nie stawianie diagnoz.

    • jan_stereo Re: Czy jest to charakter czy problem 11.06.22, 19:13
      Chyba za bardzo sie stara ta osoba, moze jej zbytnio zalezy. Powinna mowic ze ma wysrane na czyjes wakacje i problemy z tym zwiazane, choc moze nie, ludzie raczej wola balans, zatem najlepiej jakby kiwala glowa i brew jej niedrgnela, ze przyjmuje do wiadomosci, chcoiaz nie, ludzie nie lubia zbytniego dystansu. To chyba kwestia jak sie dane sprawy wyraza, trzeba byc dobrym aktorem w ludzkim srodowisku, ale wowczas pewnie skonczylaby w Holywoodzie, zatem ciezko powiedzie cjaka postawa zadowolilaby jej srodowisko.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka