Dodaj do ulubionych

Ponawiam pytanie

16.09.22, 23:18
Jak wstajecie z ranca i zanim sie udacie do szlachetnego kibla, jaka mysl nakreca Wasze ruchy zyciowe, jest tu jakas dluzsza wizja idaca pozytywnie do przodu czy jestescie jak te kury na farmie co to znosza swoje wysiedziale jajka bo taka jest szara bajka ?
Obserwuj wątek
    • xxdanaxx Re: Ponawiam pytanie 17.09.22, 14:13
      U mnie szara rzeczywistość.
    • snajper55 Re: Ponawiam pytanie 17.09.22, 20:00
      jan_stereo napisał:

      > Jak wstajecie z ranca i zanim sie udacie do szlachetnego kibla, jaka mysl nakre
      > ca Wasze ruchy zyciowe, jest tu jakas dluzsza wizja idaca pozytywnie do przodu
      > czy jestescie jak te kury na farmie co to znosza swoje wysiedziale jajka bo tak
      > a jest szara bajka ?

      Mnie po obudzeniu porusza wizja śniadania.

      S.
    • sweetbog Re: Ponawiam pytanie 18.09.22, 03:12
      Brawo nagroda brązowego ziemniaka za wątasek roku na forum psychologia .
      • yadaxad Re: Ponawiam pytanie 18.09.22, 12:37
        A można nie wpuścić policji do domu?
        • sweetbog Re: Ponawiam pytanie 18.09.22, 20:18
          Co z Tobą się dzieje ostatnio Yada ?
    • zaczarowanyogrod Re: Ponawiam pytanie 18.09.22, 16:28
      Ja jak rano wstaje to pierwsze się modlę, potem patrzę przez okno jaka jest pogoda i zastanawiam się w co się ubrać. Potem myślę co mam dzisiaj zrobić i układam plan co w jakiej kolejności. A jak mam pracę to wszystko tak samo tylko bez myśli co mam dzisiaj robić. Żadnych wizji.
    • ta Re: Ponawiam pytanie 18.09.22, 17:51
      jan_stereo napisał:

      > czy jestescie jak te kury na farmie co to znosza swoje wysiedziale jajka

      Dałeś przyczynek do kolejnych rozważań co pierwsze - jajo, czy kura.
      Piszesz bowiem o znoszeniu przez kury wysiedziałych jaj.
      Dotychczas znana była kolejność odwrotna - kura jajo znosiła, póżniej zaś go wysiadywała.
      Masz jakieś rewolucyjne informacje w sensie kolejności i pierwszości. Dawaj więcej :)
    • sweetbog Re: Ponawiam pytanie 18.09.22, 20:21
      Janie taki wiersz w tym hitowym wątku na dobry wieczór .
      O rycerzu, który się nie spieszył

      Marcin Brykczyński
      W pradawnych czasach, jak pewnie wiecie,
      dzielni rycerze żyli na świecie.
      Każdy miecz nosił i ciężką zbroję,
      nieraz się wsławił szalonym bojem,
      z ogromnym smokiem walczył o życie
      i w pięknej damie kochał się skrycie.

      Niejedna o nich krąży opowieść;
      czy mówią prawdę, trudno dziś dowieść,
      bo przecież wiersze, pieśni, ballady
      można upiększać aż do przesady.
      Stąd też, za sprawą wielu bajarzy,
      każdy żył sławą, o jakiej marzył.

      Miejsca w balladach zajął niemało
      rycerz Grzebalski, zwany Grzebałą,
      odważny, słowny, pomocny, szczery,
      zbrojny, prócz miecza, w dobre maniery,
      który nikogo nigdy się nie bał
      i tylko ciągle strasznie się grzebał.

      Smoka pokonać mógłby bez trudu,
      lecz nim się zjawił, smok umarł z nudów.
      Kłótliwa dama była do wzięcia,
      szczęściem, nim przybył, wyszła za księcia.
      Na pewną wojnę jechał spokojnie,
      tak że gdy przybył, było po wojnie.

      Takie zdarzenia, zgoła nierzadkie,
      trudno tłumaczyć zwykłym przypadkiem.
      Wypada raczej stwierdzić niezbicie,
      że on rozsądek cenił i życie.
      Nieraz też umysł po to wytężał,
      żeby nie użyć głupio oręża.

      Gdy trzeba było, do walki stawał,
      z czego się brała rycerska sława.
      I każdy śmiało zaświadczyć może
      o tym, że nie miał plam na honorze.
      Jednak wśród bliskich nikt nie zaprzecza,
      że wyżej cenił rozum od miecza.

      Jak stąd wynika, mówiąc najprościej,
      wielcy też mają swoje słabości
      i nie ma na to niestety rady,
      że trudno znaleźć kogoś bez wady.
      Lecz choć nie wszystkim one są miłe,
      z niektórych można uczynić siłę.
    • tomtomtom3 Re: Ponawiam pytanie 20.09.22, 12:12
      Ja tam wypracowałem sobie że wstaje od razu po budziku, żadnych drzemek. Po wstaniu to nie zdążę się zastanowić a już w kibelku jestem. Tam również wytyczone ścieżki: toaleta, mycie zębów. Nawet jak wyjdę z kibelka to zaraz zaczynam ćwiczyć. Później śniadanie i dopiero wtedy zaczynam myśleć o świecie.
      Przez pierwszą godzinę to rytuał (pozytywny rytuał). Jeszcze rok temu to tak nie wyglądało. Kiedyś były drzemki i nie było ćwiczeń. Kibelek owszem był :) Tylko życie było jakieś takie przygnębiające a dzięki wejściu w rutynę z ćwiczeniami, jedną porą wstawania i kilku jeszcze innych polepszyło się moje samopoczucie. Sport to zdrowie a w zdrowym ciele zdrowy duch. Pozdrawiam moją pssycholog Sylwię Sidz dzięki której wyprostowałem swoje życie i dziś z rana przy śniadanku mogłem spojrzeć przez okno oraz pomyśleć o tym jak pięknie jest na dworze i co ciekawego mnie dziś spotka. Aż chce się żyć
      • xxdanaxx Re: Ponawiam pytanie 20.09.22, 12:26
        Też tak kiedyś robiłam, ćwiczyłam z rana.
        • tomtomtom3 Re: Ponawiam pytanie 20.09.22, 12:53
          Polecam wrócić do tego. Dzięki ćwiczeniom jesteśmy szczęśliwsi i mózg nam lepiej pracuje.
          Ja żeby wejść na ten poziom co teraz czyli regularnych ćwiczeń też małymi kroczkami się wdrapywałem. Pierwszy miesiąc oczywiście najgorszy bo to tworzenie nowego przyzwyczajenia. Miałem wtedy ćwiczyć tyle minut ile zajęło mi zabranie się do tego. Czyli po wstaniu jak zacząłem ćwiczyć o 7:03 to mogłem ćwiczyć minimum 3 min. Żeby wejść w rytm i się nie zniechęcić nawet jak zaczynałem ćwiczyć o 9:00 to minimalnie i tak miałem ćwiczyć 5 min. Można było dłużej lecz nie krócej. Na samym początku biegłem szybko o 7:02 odbębnić nawet 2 min. Teraz ćwiczenia zajmują mi ok 30 min i jest naprawdę rewelacja. Polecam każdemu
          • jan_stereo Re: Ponawiam pytanie 20.09.22, 14:13
            Mialem kiedys taki okres ze z rana sie zmuszalem do intensywnych gimnastyk i to dawalo faktycznie kopa, jak wchodzilem do pracy o 8:00 to juz mialem przyklejony usmiech. Teraz ograniczam sie do codzienniego biegania w przerwie obiadowej, z rana jestem jednak zombie i krew za wolno plynie w zylach aby sie przelamac do potu, no takie poranne wygodnictwo, zwlaszcza kiedy usypiajace cienie za onem ;'))
            • xxdanaxx Re: Ponawiam pytanie 20.09.22, 14:16
              Ja mam z rana i do południa najwięcej energii i 3 razy w tygodniu później do pracy. Wstaję o 6.
              • jan_stereo Re: Ponawiam pytanie 20.09.22, 19:13
                Jestem dla odmiany nocna osoba, wowczas dostaje kosmicznych energii, o 6 czy nawet 7 rano nie ma ze mna zadnej rozmowy, nawet okiem nie mrugne w odpowiedzi, z drugiej strony dnia, bywalo ze chodzilem na silownie o 21 czy 22 i wowczas swietnie mi sie cwiczylo.
                • xxdanaxx Re: Ponawiam pytanie 20.09.22, 20:42
                  Każdy organizm jest inny. Ja wstawałam przez 6 lat o 5:15 do córek, gdy dojeżdżały do szkoły. Organizm się przestawił. Ćwiczenia o tak późnej porze nie są wskazane.
                  • jan_stereo Re: Ponawiam pytanie 20.09.22, 20:58
                    ja po tych cwiczeniach bardzo szybko zasypialem, bez spalonej energii bylo mi latwiej, inaczej siedzialbym daleko po polnocy.
                    • tomtomtom3 Re: Ponawiam pytanie 20.09.22, 22:37
                      Ja również zasypiam po całym dniu jak niemowlak. W czasie depresji miałem mega zaburzony sen. Chodziłem spać np o 4 a wstawałem o 14. Leki mi jeden psychiatra przepisał "na sen" to do tej pory jeszcze je mam. Czy to same ćwiczenia że zasypiam jak nigdy. Myślę że nie koniecznie ale na pewno nie szkodzą a ułatwiają zasypianie.
                  • xxdanaxx Re: Ponawiam pytanie 21.09.22, 10:20
                    Ja dziś ćwiczyłam na siłce w szkole, miałam świetlicę, dzieci ćwiczyły razem ze mną:-) Mogę ćwiczyć w ramach pracy, tylko trochę chęci by się przydało.
                    • sweetbog Re: Ponawiam pytanie 21.09.22, 10:48
                      Danusia Ty chcesz by Jasio wyzionął ducha przy Tobie 😊😉
                      • xxdanaxx Re: Ponawiam pytanie 21.09.22, 11:45
                        Prędzej ja przy nim:-)
          • xxdanaxx Re: Ponawiam pytanie 20.09.22, 14:14
            Dzięki, zacznę może od dzisiaj, to ważna dla mnie data, pozdrawiam.
          • xxdanaxx Re: Ponawiam pytanie 20.09.22, 14:19
            Kiedyś sąsiad powiedział do mnie: " dziecko, sobota rano a ona na siłce ćwiczy!" Mam siłkę napowietrzną 300 metrów od domu.
          • sweetbog Re: Ponawiam pytanie 20.09.22, 15:51
            tomtomtom3 napisał(a):

            > Polecam wrócić do tego. Dzięki ćwiczeniom jesteśmy szczęśliwsi i mózg nam lepie
            > j pracuje.
            > Ja żeby wejść na ten poziom co teraz czyli regularnych ćwiczeń też małymi krocz
            > kami się wdrapywałem. Pierwszy miesiąc oczywiście najgorszy bo to tworzenie now
            > ego przyzwyczajenia. Miałem wtedy ćwiczyć tyle minut ile zajęło mi zabranie się
            > do tego. Czyli po wstaniu jak zacząłem ćwiczyć o 7:03 to mogłem ćwiczyć minimu
            > m 3 min. Żeby wejść w rytm i się nie zniechęcić nawet jak zaczynałem ćwiczyć o
            > 9:00 to minimalnie i tak miałem ćwiczyć 5 min. Można było dłużej lecz nie króce
            > j. Na samym początku biegłem szybko o 7:02 odbębnić nawet 2 min. Teraz ćwiczeni
            > a zajmują mi ok 30 min i jest naprawdę rewelacja. Polecam każdemu

            Niesamowita historia .Czytałem cię w innym wątku .Jak wyszedłeś z głębokiej depresji bez leków psychotropowych i ktoś tam dał się nabrać .Teraz widzę promocję samego siebie rewelka .Wszyscy tu ćwiczą jedynie palce na klawiaturze .A ćwiczą w stylu pływania po warszawsku . "Dzięki ćwiczeniom jesteśmy szczęśliwsi i mózg nam lepie
            > j pracuje" Czy ja wiem .Nie napisałeś ile ci zajmuje poranna toaleta .Ale to następnym razem .Urzekająca historia .
            • tomtomtom3 Re: Ponawiam pytanie 20.09.22, 21:15
              Dziękuję za uznanie mojej historii za niesamowitą :) Samo życie.
              Jeśli chodzi o codzienne ćwiczenia i pozytywny wpływ na nasz mózg to oczywiście nie musisz wszystkiego przyjmować za pewnik. Warto się zagłębić w temat by go samemu rozpoznać i zdecydować czy jest prawdziwy czy nie a tym samym czy warto w niego wierzyć. Ja w to wierzę i jestem z tym szczęśliwy. Wysyłam link do materiału Youtube.com gdzie można przyjrzeć się bliżej o co chodzi. Polecam każdemu z rana ćwiczyć
              • sweetbog Re: Ponawiam pytanie 20.09.22, 21:33
                To wszystko wiem .Ale nie odpowiedziałeś jak wyszedłeś z depresji bez leków bo ciężko jest .Na mózg nie tylko ćwiczenia ,ale co mamy na talerzu ,czyli jedzenie .Też Ci coś wrzucę . youtu.be/g-1GmvJ37G0
                • tomtomtom3 Re: Ponawiam pytanie 20.09.22, 22:24
                  Odpowiednia dieta również tak jak ćwiczenia wpływa pozytywnie na mózg, zgadza się. Do tego można dołożyć jeszcze odpowiedni regularny sen oraz poprawny tryb dnia, brak nałogów a nawet odpowiednio rozwinięte towarzystwo w naszym otoczeniu.
                  Ciężko jest wyjść z depresji bez leków. Nie według mnie. Gdybym tak nie myślał to pewnie bym je brał. A nawet kiedyś mi mój psychiatra przepisał jakieś i skusiłem się. Wpływały negatywnie na sferę sexu więc zmieniliśmy na inne które też nie poprawiały mojego stanu więc nie godziłem się dalej na testowanie na mnie leków. Miałem trzech psychiatrów i każdy chciał mnie faszerować lekami.
                  W tym samym czasie zacząłem chodzić do mojej pssycholog i z nią dopiero przepracowałem wszystkie moje przekonania na temat siebie i otaczającego świata. Do tej pory jest moim jedynym pssychologiem.
                  • sweetbog Re: Ponawiam pytanie 21.09.22, 11:08
                    Regularny sen przy depresji ,gdzie ten cudotwórca ? Jak czytałem to w zaawansowanej depresji,bez leków ciężko jest .Wręcz niemożliwe www.google.com/url?sa=t&source=web&rct=j&url=https://dimedic.eu/pl/wiedza/leczenie-depresji-bez-lekow-czy-farmakologiczne-metody&ved=2ahUKEwjM0NCjw6X6AhXEk4sKHer1A4oQFnoECBIQAQ&usg=AOvVaw1dk7bT6cpDTp3n-fViZU0w.
                    • tomtomtom3 Re: Ponawiam pytanie 21.09.22, 13:16
                      A jednak jestem żywym i nie jedynym zapewne dowodem. Z tym snem to rzeczywiście nie było łatwo. Były też tabletki "na sen" ale do tej pory zostały mi po kuracji. Bardzo uzależniające tylko usłyszałem od psychiatry więc wziąłem poprawkę na to. Stosowałem tylko do utrzymania rytmu snu. Wstawanie o tej samej godzinie nie zawsze idzie w parze z grafikiem dnia poprzedniego.
                      • ta Re: Ponawiam pytanie 21.09.22, 14:40
                        tomtomtom3

                        Promowanie na tym forum przekonania, że można wyjść z ciężkiej depresji bez leków jest nieodpowiedzialne
                        i w najwyższym stopniu szkodliwe.
                        Nieleczona depresja kliniczna jest stanem zagrażającym życiu chorego.
                        Może na twoje treści publikowane tutaj trafić chory i zaniechać zgłoszenia się po pomoc medyczną z tragicznymi dla siebie konsekwencjami.

                        Dobrze się zastanów, co tutaj umieszczasz i komu możesz zrobić nieodwracalną krzywdę!
                        • tomtomtom3 Re: Ponawiam pytanie 21.09.22, 16:01
                          Rozumiem że zajmujesz stanowisko odwrotne. Czyli promujesz leczenie tylko lekami. Masz takie prawo nikt ci nie zabroni. Mi również wyrażanie swoich opinii nikt nie zabroni tym bardziej że są poparte moimi doświadczeniami. Nie zrozum mnie źle ja tutaj nie promuje nie leczenia depresji i owszem zgadzam się że nie leczona może zagrażać nawet życiu. Terapia to też forma leczenia. A faszerowanie się lekami bez odpowiedniej terapii to moim zdaniem niszczenie się jeszcze bardziej.
                          • tomtomtom3 Re: Ponawiam pytanie 21.09.22, 16:13
                            a profesjonalna terapia pod okiem dobrego psychologa bez leków wydaje mi się że jest lepsza niż mierna terapia z lekami. Ale to tylko moje zdanie i nie trzeba się z nim zgadzać
                            pozdrawiam ta
                          • ta Re: Ponawiam pytanie 21.09.22, 20:16
                            tomtomtom3 napisał(a):

                            > Rozumiem że zajmujesz stanowisko odwrotne. Czyli promujesz leczenie tylko lekam
                            > i.

                            Mogę dyskutować jeśli wymiana poglądów jest uczciwa. Tymczasem piszesz oczywistą nieprawdę z palca wyssaną. Nigdzie nie napisałam, że promuję leczenie tylko lekami.

                            Przedstawianie stanowiska, że depresję kliniczną należy leczyć farmakologicznie to nie „ promowanie”, a przedstawianie współczesnej wiedzy medycznej zgodnie z przyjętymi standardami leczenia chorób psychicznych.
                            Do tego podstawowego postępowania wskazana jest także dobra psychoterapia, jako bardzo pomocne wsparcie leczenia farmakologicznego. Pozostawanie jednak w wyłącznej psychoterapii daje pacjentowi złudną nadzieję wyzdrowienia bez leków i odwleka decyzję o szukaniu pomocy medycznej z możliwymi, tragicznymi skutkami takiej decyzji!

                            Jeżeli ktoś miał epizod depresji w przebiegu ChAD, to po wejściu w stan przeciwny może sądzić, że depresja mu „ sama minęła”, gdyż poprawa samopoczucia może być spektakularna, niemniej nie jest to cudowne samoistne wyzdrowienie, a tylko rewers tej samej monety.

                            > Masz takie prawo nikt ci nie zabroni. Mi również wyrażanie swoich opinii nik
                            > t nie zabroni tym bardziej że są poparte moimi doświadczeniami.

                            Oczywiście, że możesz artykułować dowolne poglądy z wierutnymi bzdurami włącznie.
                            Apeluje jednak o empatię i wzięcie odpowiedzialności za swoje słowa tutaj publikowane.

                            > Terapia to też forma leczenia.

                            Rozumiem, że masz na myśli psychoterapię.
                            Opinię o jej niezaprzeczalnej przydatności wyraziłam już wyżej,
                            niemniej nie jest skuteczna jako wyłączne postępowanie z chorym.
                            • tomtomtom3 Re: Ponawiam pytanie 22.09.22, 12:13
                              "> Rozumiem że zajmujesz stanowisko odwrotne. Czyli promujesz leczenie tylko lekam
                              > i.

                              Mogę dyskutować jeśli wymiana poglądów jest uczciwa. Tymczasem piszesz oczywistą nieprawdę z palca wyssaną. Nigdzie nie napisałam, że promuję leczenie tylko lekami."

                              Trochę specjalnie cię sprowokowałem :) gdyż ja również nie promuję nie leczenia. A tak właśnie Cię zrozumiałem z wypowiedzi poniżej. Przedstawiam tu tylko swoją historię i swoje poglądy.

                              "Promowanie na tym forum przekonania, że można wyjść z ciężkiej depresji bez leków jest nieodpowiedzialne
                              i w najwyższym stopniu szkodliwe.
                              Nieleczona depresja kliniczna jest stanem zagrażającym życiu chorego.
                              Może na twoje treści publikowane tutaj trafić chory i zaniechać zgłoszenia się po pomoc medyczną z tragicznymi dla siebie konsekwencjami.

                              Dobrze się zastanów, co tutaj umieszczasz i komu możesz zrobić nieodwracalną krzywdę!"
                              • tomtomtom3 Re: Ponawiam pytanie 22.09.22, 12:35
                                Jedyne co tutaj mogę promować to zdrowy tryb życia. Ćwiczenia, dieta, zdrowy tryb dnia i snu, odpoczynek, medytacja, rezygnacja lub zminimalizowanie do minimum używek, podejście do samego siebie z miłością i szacunkiem, dobór znajomych, wybaczanie, pogodzenie, akceptację, zrozumienie, rozwój a czasem nawet i wyje...

                                Moim zdaniem terapia lekami bez poprawy powyższych czynności jest bezsensu. Uważam również że można się wyleczyć bezpowrotnie zmieniając powyższe bez leków bo mam takie doświadczenie.
                              • sweetbog Re: Ponawiam pytanie 22.09.22, 12:49
                                tomtomtom3 napisał(a):

                                > "> Rozumiem że zajmujesz stanowisko odwrotne. Czyli promujesz leczenie tylk
                                > o lekam
                                > > i.
                                >
                                > Mogę dyskutować jeśli wymiana poglądów jest uczciwa. Tymczasem piszesz oczywist
                                > ą nieprawdę z palca wyssaną. Nigdzie nie napisałam, że promuję leczenie tylko l
                                > ekami."
                                >
                                > Trochę specjalnie cię sprowokowałem :) gdyż ja również nie promuję nie lecze
                                > nia. A tak właśnie Cię zrozumiałem z wypowiedzi poniżej. Przedstawiam tu tylko
                                > swoją historię i swoje poglądy.

                                >
                                > "Promowanie na tym forum przekonania, że można wyjść z ciężkiej depresji bez le
                                > ków jest nieodpowiedzialne
                                > i w najwyższym stopniu szkodliwe.
                                > Nieleczona depresja kliniczna jest stanem zagrażającym życiu chorego.
                                > Może na twoje treści publikowane tutaj trafić chory i zaniechać zgłoszenia się
                                > po pomoc medyczną z tragicznymi dla siebie konsekwencjami.
                                >
                                > Dobrze się zastanów, co tutaj umieszczasz i komu możesz zrobić nieodwracalną kr
                                > zywdę!"
                                Zaczynam się martwić że nie do końca wyszedłeś z depresji i jesteś w kontakcie ze swoją psycholog. Ale to twój problem .To forum jest do dyskusji .Pozdrówka .
                                • tomtomtom3 Re: Ponawiam pytanie 22.09.22, 14:33
                                  Mogę śmiało powiedzieć że jest bardzo dobrze w porównaniu z tym co było. Bardzo dużo zmieniłem w życiu w przeciągu prawie 2 lat. Owszem raz w miesiącu mam taką podtrzymującą sesję online i choć uważam że mógłbym w zupełności zrezygnować to nie chcę tego robić. Nie przeszkadza mi to a wręcz czuję że cały czas pomaga.
                                  Pozdrawiam również :)
                              • ta Re: Ponawiam pytanie 22.09.22, 13:33
                                Bardzo proszę o wyraźne zaznaczanie cytatów z podaniem ich autora.

                                Twoje twierdzenia, że można „wyleczyć” kliniczną depresję bez farmakologii
                                uważam za wysoce szkodliwe. Łapiesz?
                                • tomtomtom3 Re: Ponawiam pytanie 22.09.22, 13:53
                                  rozumiem, masz prawo tak uważać. Nie oceniam
                                  • ta Re: Ponawiam pytanie 22.09.22, 14:42
                                    Pisałeś wcześniej, że miałeś postawione trzy różne diagnozy.
                                    Tak więc ostateczna diagnoza nie została postawiona przez dyplomowanego specjalistę.
                                    To ty twierdzisz, że miałeś „ depresję”, którą wyleczyła wyłącznie psychoterapia.
                                    Przyznaj, że to nie jest prawidłowy proces stawiania diagnoz medycznych…

                                    I wyłącznie na podstawie swojego mniemania o swoich dolegliwościach serwujesz potencjalnym
                                    czytelnikom, być może rzeczywiście chorym na depresję sposób „ leczenia”, który nie jest standardem medycznym.

                                    Rozmyślnie, czy bezmyślnie szkodzisz.
                                    Twoje „ uważanie” nie jest moralnie obojętne.
                                    • tomtomtom3 Re: Ponawiam pytanie 22.09.22, 17:14
                                      Rozumiem że ty jesteś specjalistą. Ja nie jestem specjalistą i sam siebie nie diagnozowałem. O niczym takim nie wspominałem że miałem trzy różne diagnozy. Trzech psychiatrów i psycholog raczej się nie mylili ale rozumiem że trafią się osoby które mając jedynie cząstkowe informacje wysuną teoria odwrotne. Rozmowa z takimi osobami jak twoja nie jest dla mnie komfortowa więc nie będę więcej reagował na twoją agresję wobec mnie. Pomyśleć tylko że osoba która swojego zdania będzie bronić za każdą cenę nawet znieważając rozmówcę nie jest według mnie poprawna. Ale to nie ja muszę z tym żyć. Sorry ale nie należysz do osób którymi powinienem się otaczać. Pozdrawiam i rozumiem twoje podejście
                                      • tomtomtom3 Re: Ponawiam pytanie 22.09.22, 17:32
                                        www.google.com/search?q=depresja+kliniczna+bez+lek%C3%B3w&rlz=1CAIWTJ_enPL1022&sxsrf=ALiCzsY4zuUJKYA_fRD8ASpLmmIgAY4Klg%3A1663847139862&ei=40osY8CMNIfLrgSS4LuwAg&oq=depresja+kliniczna+bez+le&gs_lcp=Cgdnd3Mtd2l6EAMYADIFCCEQoAEyBQghEKABMgUIIRCgATIFCCEQoAEyCAghEB4QFhAdOgoIABBHENYEELADOgQIIxAnOgUIABCABDoGCAAQHhAWSgQIQRgASgQIRhgAUJ0KWLJHYOtgaAFwAXgAgAGVAYgB-QmSAQQxLjEwmAEAoAEByAEIwAEB&sclient=gws-wiz
                                      • ta Re: Ponawiam pytanie 22.09.22, 17:37
                                        Długi tekst do mnie nie o mnie i po co się tak trudzić?

                                        Wskaż w którym miejscu cię „ znieważyłam” ? Krzywo postrzegasz rzeczywistość, w takich realiach faktycznie dyskusja możliwa nie jest. Uważaj na siebie, początki jesieni są niedobre dla cierpiących na depresję.
                                      • sweetbog Re: Ponawiam pytanie 22.09.22, 20:49
                                        tomtomtom3 napisał(a):

                                        > Rozumiem że ty jesteś specjalistą. Ja nie jestem specjalistą i sam siebie nie d
                                        > iagnozowałem. O niczym takim nie wspominałem że miałem trzy różne diagnozy. Trz
                                        > ech psychiatrów i psycholog raczej się nie mylili ale rozumiem że trafią się os
                                        > oby które mając jedynie cząstkowe informacje wysuną teoria odwrotne. Rozmowa z
                                        > takimi osobami jak twoja nie jest dla mnie komfortowa więc nie będę więcej reag
                                        > ował na twoją agresję wobec mnie. Pomyśleć tylko że osoba która swojego zdania
                                        > będzie bronić za każdą cenę nawet znieważając rozmówcę nie jest według mnie pop
                                        > rawna. Ale to nie ja muszę z tym żyć. Sorry ale nie należysz do osób którymi po
                                        > winienem się otaczać. Pozdrawiam i rozumiem twoje podejście

                                        Pisałem Ci delikatnie byś nie wdawał się w długie pogaduchy bo nie warto .Sumie to każdy z nas tu się odkrywał i cenię ludzi ,którzy tak robią .Ja dwa lata temu przechodziłem załamanie i gdy nie pomoc kogoś życzliwego to było by kiepsko.Można pracować od rana do wieczora ,ale przychodzi długi weekend i wyjesz do ściany .Dobrze mieć kogoś .Takiego na dobre i złe .To forum to służy głównie do wzajemnej pomocy i temu ma służyć .A jak ktoś zajrzy to witamy w progach.Ogólnie to nie powinienem tu pisać bo byłem zbanowany na wieki.Warto mieć wąskie grono przyjaciół .Zresztą to nie jest moje forum bo ktoś mnie tu zaprosił i dużo można my wybaczyć .
                                      • harcownik Re: Ponawiam pytanie 23.09.22, 09:16
                                        tomtomtom3 napisał cyt „Rozumiem że ty jesteś specjalistą. ….By zakończyć słowami: . Sorry ale nie należysz do osób którymi powinienem się otaczać. Pozdrawiam i rozumiem twoje podejście”

                                        Niepotrzebnie się unosisz! Zauważ, że całego zamieszania narobiłeś sam. Wystarczyło twój wstęniak na tut forum, rozpocząć od od zdania np.:Mam zdiagnozowaną depresję, którą stwierdzili trzej lekarze psychiatrzy. Moja choroba wg klasyfikacji ICD10 ma symbol tu wstawiasz wyciągnięte z historii choroby oznaczenie od F30 do F39 i dalej piszesz to co napisałeś tzn o regularnym trybie życia, gimnastyce itd Jeśli tego dokumentu nie posiadasz to znaczy że powinieneś się zastosować do rad forumki ta .
                                        Jeśli zdiagnozowana depresję posiadasz, to ja osobiście chylę czoła, za wyjście z czarnego okresu twojego życia. Muszę jednak ostrzec przed nadmiernym optymizmem pt: gimnastyką ,dietą i regularnym trybem życia „postawisz depresję do kąta”.
                                        Zdrowy tryb życia, który opisałeś, uzupełniony psychoterapią nie może być polecany jako panaceum na depresję. Otóż do ogólnego stosowania, zaleca się metody których skuteczność została potwierdzona badaniami. A metody których skuteczność jest jednostkowa(tzn 1-3 -5%) uznaje się je(metodę ,lek, grupy leków) jako samowyleczenie i dalej ich nie rozważa. Świat medyczny zaaprobował metody leczenia depresji, jako leczenie lekami (zgadzam się że ustalenie rodzaju leku i dawki jest trudne, lecz niezbędne) i wspomagająco psychoterapii.
                                        Ogólnie nie jest wskazane powoływanie się na własne doświadczenia*,czy bliskich osób, w leczeniu ciężkich chorób do jakich zaliczono m.in. depresję. Jakie by one nie były, są jednostkowe i dotyczą konkretnych ludzi w ich realiach życiowych.(Ten sam środek, lek, metoda jednemu pomoże, drugiemu zaszkodzi) Może pamiętasz, te zachwyty przy leczeniu depresji folianami, NAC, czy niacyną a właściwie amidem kwasu nikotynowego. Owszem, obecnie można je zalecać ale jako uzupełnienie, a nie zamiast. Zapamiętaj: Rada dana choremu na depresję, z myślami samobójczym w tle (patrz Julieta 96) typu weź się w garść, zacznij zmieniać swój tryb zycia itd. (wiesz co napisałeś) jest nieroztropna. Bardziej ostro nie chcę tego faktu nazywać**, by nie wpędzić cię w „dołek” będący początkiem nawrotu choroby.
                                        * Wyjątkiem są spotkania anonimowych alkoholików ,gdzie ozdrowieńcy dzielą się swoim doświadczeniem :jak wyjść z czynnego uzależnienia, a proszący o pomoc wybiera z tych sposobów jemu najbliższy.
                                        ** Zrobiła to już wcześniej forumka ta, na którą nie należy się obrażać, lecz jeszcze raz przeczytać jej posty w wątku i przemyśleć. Oby ..zastosować.
                                        • tomtomtom3 Re: Ponawiam pytanie 23.09.22, 10:34
                                          Pozdrawiam wszystkich psychiatrów na tym forum którzy mają olbrzymią, jedyną i niepodważalną wiedzę na temat leczenia depresji lekami. Pozdrawiam również osoby z chorobą dwubiegunową i rozdwojeniem jaźni czy z wieloma nickami
                                          • sweetbog Re: Ponawiam pytanie 23.09.22, 12:03
                                            tomtomtom3 napisał(a):

                                            > Pozdrawiam wszystkich psychiatrów na tym forum którzy mają olbrzymią, jedyną i
                                            > niepodważalną wiedzę na temat leczenia depresji lekami. Pozdrawiam również osob
                                            > y z chorobą dwubiegunową i rozdwojeniem jaźni czy z wieloma nickami

                                            Dziwisz się to było spokojne kameralne forum ..Pomagaliśmy sobie w różny sposób .Bez psychicznych nastawień i nauki z książek .Tak od serca to było .Sporo dziwnych osób tu teraz krąży ,którzy mają czas i są znudzeni własnym życiem .Pozdrówka .
                                          • xxdanaxx Re: Ponawiam pytanie 23.09.22, 13:08
                                            Dzięki za pozdrowienia, które odwzajemniam.
                                          • ta Re: Ponawiam pytanie 23.09.22, 13:59
                                            tomtomtom3 napisał(a):

                                            > Pozdrawiam wszystkich psychiatrów na tym forum którzy mają olbrzymią, jedyną i
                                            > niepodważalną wiedzę na temat leczenia depresji lekami. Pozdrawiam również osob
                                            > y z chorobą dwubiegunową i rozdwojeniem jaźni czy z wieloma nickami

                                            A mnie? Mnie nie pozdrowiłeś ;) !
                                            ——
                                            Tomaszu (Tomie?)
                                            Zostawię Ci radę, jaką dawała moja prababcia swoim dzieciom i przekazywano ją dalej w rodzinie i którą ja z kolei przekazałam swoim dzieciom. Rada niezwykle użyteczna w rozwoju osobistym, jeśli się ją uważnie praktykuje.

                                            Otóż nie zwracaj uwagi na pochwały i komplementy, ale zatrzymaj się na tym, co w wypowiedziach innych cię zirytowało, zdenerwowało, poruszyło, „ zagotowało” na tyle, że jedynym, co ci przychodzi do rozgrzanej głowy jest „oddać” natychmiast, byle boleśnie. Nad tym, co w usłyszanych ( przeczytanych) słowach zalega i kłuje.

                                            Stop! To znaczy, że było o tobie! o tym, co sam przed sobą ukrywasz. Masz materiał do przemyśleń, masz szansę dotrzeć do prawdziwego źródła wywołanej frustracji, do spraw, które zakopałeś z różnych powodów.
                                            I o paradoksie, po przepracowaniu tematu masz za co irytującemu cię podziękować.

                                            Pozdrawiam Ciebie serdecznie
                                            Ta

                      • sweetbog Re: Ponawiam pytanie 21.09.22, 15:23
                        tomtomtom3 napisał(a):

                        > A jednak jestem żywym i nie jedynym zapewne dowodem. Z tym snem to rzeczywiście
                        > nie było łatwo. Były też tabletki "na sen" ale do tej pory zostały mi po kurac
                        > ji. Bardzo uzależniające tylko usłyszałem od psychiatry więc wziąłem poprawkę n
                        > a to. Stosowałem tylko do utrzymania rytmu snu. Wstawanie o tej samej godzinie
                        > nie zawsze idzie w parze z grafikiem dnia poprzedniego.
                        Sam widzisz że nie jestem odosobniony w tych dylematach .I nie jest moim celem cię krytykować .Są tu osoby na forum co leczą się z depresji z różnym skutkiem i nie jest to tajemnica .Dużo im można wybaczyć ,nawet nieracjonalne zachowanie ,bardzo dużo.Do czytania książek psychologicznych zmobilizował mnie ktoś i moja bliska znajoma ,aktualne leczy się z depresji i końca nie widać .Głupio by było zabierać glos i kompletnie o niczym nie wiedzieć .Jest tyle materiałów na necie ,blogów o wszystko można poznać i co wyczytałem ,że depresji nie trzeba się bać ,trzeba wygrać . www.google.com/url?sa=t&source=web&rct=j&url=https://wetalk.pl/blog/jak-wyleczyc-depresje-bez-lekow/&ved=2ahUKEwjyvurE-KX6AhXnkosKHetgAZMQFnoECBEQAQ&usg=AOvVaw1svru4MlDnrCyFo_x3Khly
          • zaczarowanyogrod Re: Ponawiam pytanie 20.09.22, 21:19
            Ja jak pracuję to pracuję fizycznie i po takich ćwiczeniach nie dałabym rady przez te 8 godzin w tej pracy wytrwać. Jeszcze często muszę dojechać parę kilometrów rowerem w miejsce w którym będę pracować. A potem jeszcze wrócić. Na miejscu muszę być o 7.00 wstaję przed 6.00 muszę zwierzętom dać jeść, pootwierać. Chyba że mama to zrobi bo jedzie w to samo miejsce co ja i chodzimy na zmianę. Nie miałabym czasu. Tata wyjeżdża jeszcze wcześniej. Wolę pojechać rowerem gdzieś wieczorem po pracy jak mam czas, siłę. Bo czasami to mam taką pracę że tylko położyć się spać. A jak akurat nie pracuję to od rana mam coś do roboty w polu czy to w domu to czasem na rower trudno się wybrać. A jak mam całkowicie wolne zimą. To wolę dłużej pospać. Bo nie lubię zimna a muszę i tak wyjść.
            • sweetbog Re: Ponawiam pytanie 20.09.22, 21:39
              Miałaś zrobić prawo jazdy .Jesteś młoda ktoś powinien Ci pomóc z jazdą na początek, na tej Twojej wiosce .Ćwiczyć można bez wychodzenia z domu.Jest sporo ćwiczeń w tym joga na Youtube. Pewna tu osoba to preferowała .Widziałem Cię dzisiaj na E .Miłego .
              • zaczarowanyogrod Re: Ponawiam pytanie 21.09.22, 11:28
                Nie miałam tylko mogę w przyszłości. Nie lubię ćwiczyć w domu w miejscu. Próbowałam ćwiczyć na siłowni na zewnątrz u mnie jest taka, ale nudzi mnie to. Lubię tylko rower, spacer musi mi się zmieniać krajobraz żeby mi się coś nie nudziło. Z bieganiem też nie za bardzo. Czasem tylko łączę ze spacerem. Idę, biegnę, idę, biegnę bo inaczej nie daje rady. W szkole na w-f też lepiej mi szło bieganie na parę metrów niż parę kolek wokół boiska.
                • xxdanaxx Re: Ponawiam pytanie 21.09.22, 11:48
                  Nie odkładaj na później, bo testy są dosyć trudne, im człowiek starszy, to tym trudniej wchodzi do głowy, zrobiłam 2 podyplomówki po 50-ce, wcześniejszą po 30-ce, jest różnica w zapamiętywaniu.
                  • zaczarowanyogrod Re: Ponawiam pytanie 21.09.22, 14:46
                    Ja już teraz mam problem w zapamiętywaniu. Najwyżej nie zrobię nigdy. Jakoś będzie.
                    • xxdanaxx Re: Ponawiam pytanie 21.09.22, 15:09
                      Moja młodsza córa 6 lat tak mówiła, że jej niepotrzebne, bo mieszka w centrum dużego miasta. W końcu się odważyła i teraz nie wyobraża sobie życia bez auta i prawka. Musisz sama do tego dojść. Ja Ci tylko życzliwie radzę, że to się bardzo w życiu przydaje. Po prostu trzeba się zdecydować, strach ma wielkie oczy:-)
                      • zaczarowanyogrod Re: Ponawiam pytanie 21.09.22, 19:06
                        Najwyraźniej mi na razie nie jest takie niezbędne. Szybciej bym się wyprowadziła do miasta niż robiła prawo jazdy. Przyszłość pokaże.
                        • xxdanaxx Re: Ponawiam pytanie 21.09.22, 19:14
                          Córa mieszkała z nami pól roku, pracowała zdalnie, jednak tęskniła za miastem. W mieście są większe możliwości dla młodych, lepsza i lepiej płatna praca.
                          • zaczarowanyogrod Re: Ponawiam pytanie 21.09.22, 19:24
                            I często w ogóle jest. Bo ja to bardziej tak dorabiam sobie niż pracuje. Dzisiaj np. Padał deszcz a nie wszystko da się robić i siedziałam w domu. W domu też jest coś do roboty ale pieniędzy z tego nie ma. Jakbym mieszkała bez rodziców to bym musiała odłączyć internet, jeść tylko to co wyhoduje w polu, nie używać tyle prądu. W mieście najbliższym mi jakoś nie mogę znaleźć. A duże miasta są za duże. Kiedyś jak siostra mieszkała na stancji a nie z mężem to szukałam w Lublinie. Nocowałam u niej jak były rozmowy. Ale nic z tego nie wyszło. A dalej od rodziny nie chciałbym jechać. Teraz tylko szukam w moim mieście powiatowym. Ale jak czytam te ogłoszenia to widzę że się nie nadaje albo po rozmowach nic nie wychodzi. W większości przeszkadza mój charakter i stres przed tymi rozmowami.
                            • xxdanaxx Re: Ponawiam pytanie 21.09.22, 19:55
                              Córa właśnie zmienia pracę, 5 lat pracowała w jednym miejscu, zdalnie, odkąd jest covid, też miała stres przed rozmowami, które były po angielsku. Nie bój się nowych wyzwań, bo kiedy, jak nie teraz? Musisz sama zadbać o swoją przyszłość, rozwijać się, inwestować w siebie. W większym mieście byś znalazła pracę bez problemu. Może boisz się samodzielności? Nie wiem.
                              • zaczarowanyogrod Re: Ponawiam pytanie 21.09.22, 22:14
                                Kiedyś psycholog w orzeczeniu do szkoły napisał że mogę mieć fobie społeczna więc to raczej to. Może nie jest ona jakaś bardzo silna ale coś w tym może być.
                                • sweetbog Re: Ponawiam pytanie 22.09.22, 05:43
                                  zaczarowanyogrod napisała:

                                  > Kiedyś psycholog w orzeczeniu do szkoły napisał że mogę mieć fobie społeczna wi
                                  > ęc to raczej to. Może nie jest ona jakaś bardzo silna ale coś w tym może być.

                                  Tu jest trochę skomplikowana sprawa z leczeniem fobii .Prędzej Tobie brakuje kogoś do rozmowy by porozmawiać i czasami się wyżalić .Boisz się też ,że ktoś Cię obrazi lub skrzywdzi .
                • sweetbog Re: Ponawiam pytanie 21.09.22, 15:28
                  Zaczarowany smedzisz trochę .I leniuszek z Ciebie 😊Rower fajny bo można jedzić cały rok jak teraz zim nie ma .Przerabialiśmy ten temat o prawku .Zresztą nie każdy musi być kierowcą .Znajdziesz takiego co Cię będzie woził 😉
                  • xxdanaxx Re: Ponawiam pytanie 21.09.22, 16:41
                    Kobieta powinna być niezależna, samodzielna , by się nie musiała prosić o podwiezienie.
                  • xxdanaxx Re: Ponawiam pytanie 21.09.22, 16:51
                    Dziś wyszłam na podwórko, ubrałam się wygodnie, miałam jechać rowerem, a tu pompa. Niby tylko 4 km, ale zdążyłabym zmoknąć, otworzyłam garaż i pojechałam autem. Prawko jest potrzebne, szczególnie na wsi.
                  • zaczarowanyogrod Re: Ponawiam pytanie 21.09.22, 19:04
                    U mnie trochę zimy było. A po drodze która nikt nie odśnieża trudno iść a co dopiero jechać rowerem. Ale są busy. Zima to akurat więcej siedzę w domu to nie ma problemu.
                    • sweetbog Re: Ponawiam pytanie 22.09.22, 05:49
                      W takich małych miejscowościach nikt nie dba o drogi bo nie ma kasy .W tym roku dobrze by było ,by zima była łagodna . Węgiel drogi ,czasy niepewne bo Rusek szaleje .Może dobry Pan Bócek oszczędzi ludzi .
                      • xxdanaxx Re: Ponawiam pytanie 22.09.22, 08:19
                        Będzie sroga zima, bo jest dużo orzechów. Wiewiórki się uwijają, by zrobic zapasy na zimę.:-) Mam orzechy poroznoszone po całym podwórku. Pozdrawiam
                        • sweetbog Re: Ponawiam pytanie 22.09.22, 10:52
                          Bociany szybko odleciały .Pająki w domu .Śnieg w Tatrach . Być może że będzie .
    • mona.blue Re: Ponawiam pytanie 20.09.22, 22:25
      Szara bajka, codzienne obowiązki i pierwsza myśl niezbyt optymistyczna. Ale potem kawa i można zacząć dzień. I modlitwa brewiarzem plus cicha modlitwa, coś jak medytacja, co daje bardziej optymistyczna perspektywę i poczucie jednak sensu tego życia.
      • sweetbog Re: Ponawiam pytanie 21.09.22, 04:15
        Życie takie jest .Zaczynam długo oczekiwany remont kuchni .Wczoraj biegałem za zmywarką do naczyń w zabudowie ,dzisiaj ma przyjechać taki jogging.Stare meble powynosić bo będą płytki to siłka. Nowe przyjadą po remoncie .Część rozdam bo nie są w złym stanie .Parę mojemu siostrzeńcowi co mam go na wychowaniu ,jedną na ranczo to przy okazji kulturystka bo trzeba je znieść .Później medytacja gdzie umieścić tysiące drobiazgów przydatnych w kuchni + gary .Nienawidzę remontów bo rujnują mój świat uporządkowany .A tak na poważnie to pomału dajesz sobie radę ,choć czasami ciężko jest. Ja wieczorami jak zasypiam to gadam sam do siebie .Takie śmieszne przyzwyczajenie .Rachunek sumienia za spędzony dzień i modlitwa na jutro ,by był dobry . Życie pędzi ciągle do przodu .Trzy miechy i znowu święta .Trzeba się cieszyć każdym udanym lub nieudanym dniem .
        • xxdanaxx Re: Ponawiam pytanie 21.09.22, 16:53
          Pomału to ogarniesz i odpoczniesz od internetu:-)
    • sweetbog Re: Ponawiam pytanie 22.09.22, 23:24
      Ten szum w uszach dobro i zło .Jak to oddzielić .Jak uciec od niego.Każdy dzień to szloch do poduszki .każdy dzień inny ,a taki sam szary ,brudny czasami Wycierasz ciało ,a brud nie schodzi.Trzesz aż do krwi i zmieniasz ręcznik i chwila spokoju .Patrzysz z obrzydzeniem na swoje ciało .Co one tu robi .Czasami nie masz siły nawet spojrzeć w lustro .Najlepiej je stłuc .Jedna twarz codziennie rano aż do zrzygu .Kładziesz się do łóżka i nie możesz zasnąć .Budzisz się co parę godzin i nad ranem zasypiasz w bezruchu skonany .
    • hana2 Re: Ponawiam pytanie 24.09.22, 20:17
      Mnie nakręca myśl, że mam trochę czasu dla siebie: na spokojne śniadanie, spokojne wypicie herbaty, posłuchanie radia. Wstaję przed pozostałymi domownikami, aby ten czas i spokój dla siebie mieć.

      Taki rytuał miałam nawet, gdy chodziłam do pracy na szóstą rano. Nauczyłam się tego od koleżanki z pracy, która mnie przekonała, że warto tak zaczynać dzień.


      • sweetbog Re: Ponawiam pytanie 24.09.22, 21:24
        Jesteś pozytywnie zmotywowana .Ja jak wyżej .Przed 9 to maks bym wstał .Kiedyś miałaś problemy ze snem .Myślę że tego już już nie ma .W ogóle nic złego nie powinno być w Twoim życiu .
    • sweetbog Re: Ponawiam pytanie 25.09.22, 09:53
      Pytanie za 100 punktów .Co się dzieje z Yadą . Była taka aktywna ,późniejsze wpisy dziwne .Co się z nią dzieje ????

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka