Dodaj do ulubionych

Osobowość wieloraka

21.03.23, 11:27
Słyszałem już wcześniej takie pojęcie, ale nie wiedziałem, co się pod nim kryje. I wpadł mi w ręce, a w zasadzie w ekran laptopa reportaż o młodej kobiecie, którą taka przypadłość dotknęła.
W jednej osobie może być kilka osobowości niezależnych od siebie, w jednej głowie może być kilka sposobów spostrzegania świata, różne sposoby myślenia, sposobu mówienia, reakcji w zależności od tego, która osobowość w danym momencie rządzi.

Tekst linku
Obserwuj wątek
    • adam.eu Re: Osobowość wieloraka 21.03.23, 11:44
      Jest to trudno rozpoznawalne zaburzenie, bowiem takim osobom przypisuje się często schizofrenię, lub dwubiegunowość.
      Z szacunków wynika, że około 1,5% populacji może być dotknięta osobowością wieloraką, a więc jeżeli to prawda, to każdy z nas kogoś takiego zna.
      • mona.blue Re: Osobowość wieloraka 26.03.23, 21:43
        Oglądałam kiedyś film fabularny "Sybil" o młodej dziewczynie z osobowością wieloraka. Są dwie ekranizacje, z 1976 roku i z 2007.
        • yadaxad Re: Osobowość wieloraka 26.03.23, 22:31
          To chyba o tej, której pozostała trwale trzecia, najpóźniej pojawiająca się osobowość.
          • mona.blue Re: Osobowość wieloraka 27.03.23, 09:17
            Nie pamiętam, bardzo dawno ten film oglądałam..
            • yadaxad Re: Osobowość wieloraka 27.03.23, 11:38
              Troszkę to było w wymowie łopatologiczne, bo ze słodkiej, delikatnej leliji oddzieliła się osobowość zdziry, a w wyniku kontaktu z lekarzem powstała osobowość samodzielna i zrównoważona, która nie powróciła do życia zorganizowanego pod kwiatek do zaopiekowania, eliminując poprzednie kontrastowe, jasnościowo mroczne, nastawienie do życia.
              • yadaxad Re: Osobowość wieloraka 27.03.23, 16:01
                Fajny był serial o mamuśce co tych osobowości miała coś koło dziesięciu, męskie w tym też.
        • adam.eu Film Sybil z 2007 roku 27.03.23, 20:43


          > Oglądałam kiedyś film fabularny "Sybil" o młodej dziewczynie z osobowością wiel
          > oraka. Są dwie ekranizacje, z 1976 roku i z 2007.
          • adam.eu Re: Film Sybil z 2007 roku 28.03.23, 09:40
            Jeszcze wczoraj obejrzałem, słowa uznania dla psychoterapeutki, która wykazała się olbrzymią empatią, otwartością umysłu, na podstawie własnej obserwacji wyszła poza ramy ówczesnej nauki ryzykując własną karierą, uratowała życie dziewczynie.
            Zastanawiam się, czy "Zuzi" też nie można by lepiej pomóc?

            Podaję link do strony na youtube, na której jest ten film, tam jest również kilka komentarzy.
            www.youtube.com/watch?v=C9Y3wiDa3p0&t=3782s
          • inka.fem Re: Film Sybil z 2007 roku 28.03.23, 22:24
            Chętnie obejrzę w wolnym czasie ten film. Dzięki za linka.
            • taniarada-k Re: Film Sybil z 2007 roku 31.03.23, 16:29
              Inaczej rozdwojenie jaźni .Niektórzy mają problem na tych forach i dużo czasu by się bujać .Tu polityka tam religia , niuanse psychologiczne .Przyszła wiosna i dalej to samo .Słowa ,słowa ,co one są warte w anonimowym świecie .Taka melancholia na ten piąteczek mnie ogarnęła😢
    • ta Re: Osobowość wieloraka 31.03.23, 10:22
      Bardzo ciekawy temat. Zaburzenie trudne do diagnostyki i jeszcze trudniejsze do leczenia.
      Ile czasu może poświęcić psychiatra na obserwację takiego człowieka i rozgryzienie jego problemu, poza nielicznymi zajmującymi się naukowo tym fenomenem.

      „Dr Jekyll and Mr Hyde”
      Autor Robert Louis Stevenson chyba spotkał kogoś o osobowości wielorakiej lub słyszał o takich przypadkach, podkolorował dla atrakcyjności fabuły i dobrze sprzedał.


      • yadaxad Re: Osobowość wieloraka 31.03.23, 15:42
        Mózg ludzki potrafi funkcjonować w sposób niezrozumiały dla znanej wiedzy. Pomysł grzeszenia myślą, co jest idiotyzmem, może z poczucia winy oddzielać potrzeby od przyjmowania ich przez świadomość.
      • yadaxad Re: Osobowość wieloraka 31.03.23, 17:30
        Na ogół osobość zła jest wiodąca ,terroryzująca tą, której to nie nie odpowiada, bo nie ma solidnych podstaw, przekonań o swojej racji. Na ogół z powodów przeżyć nie rozliczonych
        • yadaxad Re: Osobowość wieloraka 02.04.23, 17:38
          Coś we mnie wstąpiło, nie bywa rzadkim przypadkiem.
          • inka.fem Re: Osobowość wieloraka 05.04.23, 18:07
            Coś we mnie wstąpiło... Myślę, że każdy człowiek ma cały wachlarz zachowań w zależności od sytuacji i to jest jak najbardziej naturalne. Raz w życiu zdarzyło mi się wpaść w taką złość o którą nigdy bym siebie nie podejrzewała. Mogę powiedzieć, że wtedy coś we mnie wstąpiło. Ale jak się dobrze zastanowić, to myślę, że poczułam się wtedy zagrożona. Zazwyczaj reaguję na wszystko spokojnie. Myślę, że osobowość wieloraka, to stan chorobowy i daleki od "coś we mnie wstąpiło" jednorazowo.
            Tego filmu jeszcze nie obejrzałam z braku czasu.
            • adam.eu Re: Osobowość wieloraka 06.04.23, 19:38
              inka.fem napisała:

              . Myślę
              > , że osobowość wieloraka, to stan chorobowy i daleki od "coś we mnie wstąpiło"
              > jednorazowo.

              Podobno po audycjach radiowych, telewizyjnych o chorobach rzadkich, nie dotyczących psychiki, był znacznie zwiększony napływ pacjentów, który dostrzegali u siebie te objawy właśnie omawianej choroby. Podobno ludzie to sobie wkręcali.
              Ale jeżeli osobowość wieloraka może dotykać około 1,5% to już nie byłaby chorobą rzadką.

              Osobiście jak sięgnąłem pamięcią wstecz, to dwa razy w życiu, dawno temu, na trzeźwo przed pewien czas skutecznie wyparłem ze swojej świadomości czegoś, co faktycznie zrobiłem. Zorientowałem się po czasie, że nieświadomie kłamałem i to skutecznie, w żywe oczy.
              Nie lubię nazywać każdą indywidualność, czy odstępstwo od normy chorobą.
              • inka.fem Re: Osobowość wieloraka 06.04.23, 19:55
                Tak bardzo kłócił się ten czyn z Twoją osobowością, czy moralnie nie byłeś w stanie tego zaakceptować? Oczywiście tak sobie rozmyślam i nie oczekuję odpowiedzi. Ze mną jest tak, że gdy wpadłam ten jedyny raz w złość, to nie mogłam tego zaakceptować i mówiłam sobie, że to nie prawda, to chyba był sen.
                • adam.eu Re: Osobowość wieloraka 06.04.23, 20:22
                  Raz to było w szkole podstawowej, a drugi to już pracowałem. Nie tyle czyn, czyny kłóciły się z moim ja, co się wstydziłem i w zasadzie to w znacznym stopniu do tego się przyczyniłem.

                  Znam przypadki nieco inne, że ktoś nie do końca potrafić rozdzielić fakty z dzieciństwa, to co sam przeżył, a co zna z opowiadań, ale to już co innego.
                  • inka.fem Re: Osobowość wieloraka 06.04.23, 21:02
                    Wstydziłeś się, bo uznałeś te czyny za złe, chociaż obiektywnie mogły takie złe nie być. Odczucia są zawsze subiektywne. Ja bardzo przeżywam wszystko co "źle" zrobię.

                    Fakty z dzieciństwa. Rzeczywiście trudno czasami oddzielić to, co samemu się pamięta od opowieści. Moje wspomnienia, to odczucia. Pamiętam, co czułam w danym wspomnieniu. Jedno mnie przez lata nurtowało. Pamiętam, że jechałam z mamą do szkoły, oparłam głowę o szybę, byłam smutna. Nie mogę sobie przypomnieć dlaczego.
                    • adam.eu Re: Osobowość wieloraka 06.04.23, 22:09
                      inka.fem napisała:

                      > Wstydziłeś się, bo uznałeś te czyny za złe, chociaż obiektywnie mogły takie złe
                      > nie być. Odczucia są zawsze subiektywne. Ja bardzo przeżywam wszystko co "źle"
                      > zrobię.

                      Jak się teraz zastanawiam, to nie jestem pewny, czy za drugim razem, będąc już dorosłym i pracującym kłamałem nieświadomie, czy świadomie.

                      Ale przypomniał mi się humor. Mowy końcowe, sędzia pyta oskarżonego:

                      Przyznaje się Pan do winy?
                      Nie Wysoki Sądzie.
                      Ale wcześniej się pan przyznał.
                      Tak, Wysoki Sądzie, ale po wysłuchaniu mowy mojego obrońcy jestem pewny, że tego nie zrobiłem.

                      W moim przypadku też byłem broniony ;-)
                      • inka.fem Re: Osobowość wieloraka 06.04.23, 22:27
                        Zdecydowanie czasami lepiej posłuchać obrońcy i "nie pamiętać" o tym, co się zrobiło. Tak chyba działa nasz organizm, na zasadzie ochrony.
                        Z dziecięcych przewinień, to przypomniało mi się, jak zawsze po szkole chodziliśmy na jabłka do księdza. Ja w sumie nie wchodziłam do ogrodu, ale zdarzało się, że jadłam. Potem przed spowiedzią kombinowaliśmy jak tu zakłamać rzeczywistość tzn.jak wyznać grzech, żeby ksiądz nie zorientował się, że to jego jabłka;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka