Dodaj do ulubionych

Nie potrafie siebie zaakceptować

16.11.04, 21:41
Mam 18 lat i nie potrafie zaakceptowac swojej osoby i swojego wyglądu.Zawsze
kiedy rano patrze do lustra to widze tylko brzydką,nudną nastolatkę.Musi coś
w tym być bo nigdy nie miałam chłopaka ani wielu przyjaciół.Jak zmienić
postrzeganie własnej osoby?
Obserwuj wątek
    • Gość: filon Re: Nie potrafie siebie zaakceptować IP: *.acn.waw.pl 16.11.04, 21:52
      pieprzyc wyglad! a ch.. z nim! nie kazdemu dane wygladac super (a wlasciwie malo komu). a wogole, to nie gap sie w lustro, tylko rob dokladnie WSZYSTKO, na co masz ochote. odwagi!
    • aretha04 Re: Nie potrafie siebie zaakceptować 16.11.04, 23:02
      sloneczko_1 napisała:

      > Mam 18 lat i nie potrafie zaakceptowac swojej osoby i swojego wyglądu.Zawsze
      > kiedy rano patrze do lustra to widze tylko brzydką,nudną nastolatkę.Musi coś
      > w tym być bo nigdy nie miałam chłopaka ani wielu przyjaciół.Jak zmienić
      > postrzeganie własnej osoby?

      uśmiechnij sie, masz taki pogodny nick:)))
      z "brzydkiego kaczątka" za parę lat będzie śliczna, wesoła kobieta;)
      więcej wiary w siebie, bo w życiu nie liczy się tylko uroda, a to KIM jesteś i
      KIM będziesz, a wtedy znajdziesz i chłopaka i przyjaciół, czego Ci serdecznie
      życzę:)))
      pozdrawiam Cię słoneczko słonecznie
      A.
      • Gość: s. Re: Nie potrafie siebie zaakceptować IP: *.csk.pl 17.11.04, 09:42
        aretha04 napisała:
        > więcej wiary w siebie, bo w życiu nie liczy się tylko uroda, a to KIM jesteś i
        > KIM będziesz, a wtedy znajdziesz i chłopaka i przyjaciół,

        a co jesli ma sie poczucie, ze jest sie nikim, ze w niczym sie nie jest
        wystarczajaca dobrym zeby byc Kims
        ze niczym szczegolnym sie nie wyroznia?
    • wykrywacz.klamcow Re: Nie potrafie siebie zaakceptować 16.11.04, 23:19
      Inni w duzym stopniu postrzegaja Cie tak jak Ty postrzegasz sama siebie (oczywiscie w pewnym
      stopniu, uprzedzajac pulapki w stylu lopatologicznie rozumianego "pozytywnego myslenia")
      Bo rzecz nie w wygladzie, ale w calej otoczce - jak sie zachowujesz, jak traktujesz siebie, innych itd.
      Czasem pryszczata grubaska jest ponetniejsza (i o wiele ciekawsza) od szczuplej blondyny z duzym
      biustem.
    • Gość: kombi Re: Nie potrafie siebie zaakceptować IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.11.04, 09:56
      sloneczko_1 napisała:
      Jak zmienić
      > postrzeganie własnej osoby?

      Diagnoza: brak akceptacji własnej osoby
      Leczenie: polubic co sie da i jak sie da
      Dawkowanie: 3 razy dziennie najlepiej na czczo. Forma doustna i domyslna.Przed
      zazyciem pigułki warto buchnąc smiechem w lustro.
      za miesiac zgłosic sie do kontroli.
    • paco_lopez Re: Nie potrafie siebie zaakceptować 17.11.04, 10:08
      Wiesz co jest miedzy innymi tym co czyni ludzi ciekawymi ?
      Ich autentyzm.
      Znaczy to tyle, że jeśli lubisz fotografować to pokarz ciekawe zdjęcia
      Jeśli lubisz gotować to wysmaż cos zaskakujacego
      Jeśli grasz w futbola to wygraj chociaż jeden turniej w życiu
      Jesli chcesz mieć motocykl, to go miej i pieść
      Jeśli grasz na gitarze to zagraj mi solówke jakąś albo fajnego riffa
      Jesli piach z kupki na kupke przesypujesz to jesli bedziesz to sercem robić
      całym, to tez cos ciekawego tym temacie zapodasz
      itd
      i alleluja i do przodu
      i siać, siać
      jak mówi Ojciec Dyrektor
      • Gość: dobra wróżka Re: Nie potrafie siebie zaakceptować IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.04, 14:51
        pamietaj o odpisaniu w domu michel'u 2
        • Gość: tunia Re: Nie potrafie siebie zaakceptować IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.04, 18:34
          nie martw się... ja od 6 lat wciąż słyszę jaka jestem paskudna... na ulicy... w
          szkole... na obozach... i żyję z tym. boli. ale da się żyć.
      • Gość: betty Re: Nie potrafie siebie zaakceptować IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.04, 21:42
        Paco, jestes b. madry i super to ujales! Pozdrawiam i wszystkiego dobrego na
        Nowy Rok. Betty
    • zalozylam_nowe wiesz kto jest najmniej atrakcyjny? 17.11.04, 11:15
      ten, dla kogo on sam jest najciekawszy czyli najbardziej godny zainteresowania
      (w tym zamartwiania sie)

      pzdr :)
    • michel2 Rozumiem cie!!! 22.12.04, 16:08
      sloneczko_1 napisała:

      > Mam 18 lat i nie potrafie zaakceptowac swojej osoby i swojego wyglądu.Zawsze
      > kiedy rano patrze do lustra to widze tylko brzydką,nudną nastolatkę.Musi coś
      > w tym być bo nigdy nie miałam chłopaka ani wielu przyjaciół.Jak zmienić
      > postrzeganie własnej osoby?


      Naprawdę, wygląd nie ma żadnego wpływu na twoja wartość. Nie masz chłopaka ani
      kolegów dlatego ze ludzie tak się zapatrzyli w cielesność. Ze nie są w stanie
      dostrzec prawdziwego piękna. Jestem pewien ze jest ktoś kto cię lubi. Nie ma
      osoby której nikt na świecie by nie lubial (poza rodzina). Nie ma recepty na
      akceptacje samego siebie. Ja tez kiedyś miałem taki problem i wiele czynników
      złożyło się na to ze sobie z tym poradziłem. Na pewno potrzebna jest choć jedna
      osoba która będzie cię ceniła za twoje serduszko. Poza tym musisz sama chcieć
      siebie zaakceptować. Musisz sobie ciągle mówić ze jesteś bardzo wiele warta.
      (Ale nie przesadzaj, żebyś nie zaczęła wywyższać się nad innych). Poza tym,
      cały proces akceptowania własnej osoby musi trochę potrwać. I nawet kiedy już
      będzie ci się wydawało ze udało ci się. To i tak czasami będzie cię nachodzić
      myśl ze jesteś mało warta. Ale nie można się tym przejmować i należy gasić
      takie myśli. Powiem ci szczerze, nigdy nie pozbędziesz się całkowicie niskiego
      poczucia własnej wartości. Ale można jego skutki tak zminimalizować, ze nie
      będą dokuczliwe w życiu. Naprawdę wiem co czujesz bo ja tak miałem w gimnazjum.
      Pomyśl sobie ze zostałaś stworzona przez Boga. Już to czyni nas wszystkich
      istotami o olbrzymiej wartości. A czy mogłabyś mi opisać swój charakter. Może
      będę w stanie pomoc. Ale nie gwarantuje ze odpisze szybko.

      Ps: Dobrze widzi się tylko sercem, najważniejsze jest niewidoczne dla oczu.
      Antoine de Saint-Exupery
      • mirek28 Re: Rozumiem cie!!! 27.01.05, 18:53
        michel2 napisał:

        > Pomyśl sobie ze zostałaś stworzona przez Boga. Już to czyni nas wszystkich
        > istotami o olbrzymiej wartości. A czy mogłabyś mi opisać swój charakter. Może
        > będę w stanie pomoc. Ale nie gwarantuje ze odpisze szybko.

        Już ty miszel jej nie pomagaj. Zajmij się lepiej swoimi problemami. Na przykład
        zastanów się dlaczego jesteś taki głupi. A dziewczynie może po prostu
        przeznaczone jest być samotną. Może pojdzie do klasztoru i tam ją na pewno
        zaakceptują.






      • sloneczko_1 Do Michel2!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!! 27.01.05, 19:08
        To miło, że chcesz mi pomóc. Z góry dziękuje. Ale wole nie rozpisywać się na
        forum o moim charakterze i problemach, bo dużo osób jest bardzo nieszczerych.
        Potrafią się tylko śmiać i wyzywać, bo na forum są anonimowi. Widzę, że jesteś
        z tego co piszesz osobą podobną do mnie. Jeśli nadal chcesz mi pomoc to może
        pogadamy przez gg?Myśle, że oboje możemy porozmawiać o wielu sprawach i
        wymienić się doświadczeniami. Długo zastanawiałam się czy to napisać, ale
        przeglądnełam Twoje posty na forum i już jestem pewna, że jesteś osobą szczerą
        i wrażliwą. Postaram się poszukać Cię przez wyszukiwanie znajomych, ale nie
        wiem czy używasz tego samego nicka. Jesli możesz to odezwij się na numer gg:
        7844419.
        • mirek28 Re: Do Michel2!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!! 27.01.05, 19:15
          Widzę, że miszel wpadła Ci w oko. Kroi się jakaś wirualna miłość. Może jakiś
          wirtualny sex.
          • sloneczko_1 Re: Do Michel2!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!! 27.01.05, 19:20
            mirek28 napisał:

            > Widzę, że miszel wpadła Ci w oko. Kroi się jakaś wirualna miłość. Może jakiś
            > wirtualny sex.

            Jesteś obrzydliwy. Jak możesz tak traktowac ludzi. Widziałam co wypisujesz na
            michel2. Robisz tak, bo za komputerem jesteś bezpieczny. Ciekawe czy
            powtórzylbyś mu to prosto w twarz.To bardzo dobry i wrażliwy CHŁOPAK, a przez
            takich jak ty może się załamać i utracić swoje zalety. Jak ci nie
            wstyd!!!!!!!!!!!!
    • Gość: Hubert Re: Nie potrafie siebie zaakceptować IP: *.chello.pl 28.12.04, 18:35
      Jestes sloneczko1 i nie mozesz siebie zaakceptowac?
      nie rozumiem.

      Pozdrawiam Hubert
    • kaja86 Re: Nie potrafie siebie zaakceptować 27.01.05, 20:29
      Hej! Słoneczko, też mam 18 lat, no własciwie to niedługo ędę mieć 19 (cholera,
      starzeje się powoli), no, ale powiedzmy, że 18 na razie;)
      Własciwie to ja mam podobny problem, tylko, że ja własciwie nie mam problemu,
      to troszkę skomplikowane, ale zaraz wyjaśnie;)
      Obiektywnie mówiąc jestem brzydka, albo inaczej, nie jestem ładna, nigdy nie
      byłam i raczej już nie bedę;) i nie jest to moja subiektywna opinia, ale po
      prostu prawda. Ale trudno, jakos się tym nie martwię i o to chodzi, bo na pewno
      masz jakieś inne zalety, tego jestem w 100% pewna, ponieważ każdy ma. Tylko, że
      jesli myśli się tylko o swoim wyglądzie, to można zapomnieć o innych ważnych
      sprawach. Dlatego przestań wreszcie patrzeć tak często w to lustro i uzalać się
      nad sobą, bo to naprawdę do niczego Cie nie zaprowadzi. A tak poza tym to każdy
      wyglad mozna poprawic, wiesz makijaż, fryzura itp
      Ale tak naprawdę najlepszy to znaleźć kogoś, komu będziesz się podobać, ja
      znalazłam i ciąglę się zastanawiam, co on we mnie widzi;) On np mówi, że mam
      miła w dotyku skorę, sama bym na to nie wpadła;)I o to chodzi, trzeba znaleźć
      coś pozytywnego, wszystko jedno co i od tego czegs zacząć.
      Pozdrawiam ciepło Kaja
      • tweester Re: Nie potrafie siebie zaakceptować 28.01.05, 00:01
        Hehe tez miałem podobny problem ale to było spowodowane sytuacją w rodzinie.
        Ojciec alkoholik itp. Naprawde czułem się jakbym był nikim. Po jakims czasie
        zacząłem sobie zdawać sprawę że to ja sobie sam wkrecam tego doła. To że jestes
        zakompleksiona to naprawde widać na zewnątrz!


        Moja rada: głowa do góry. Moze to zabrzmi głupio ale: pamietaj ze kiedys byłas
        najszybszym plemnikiem.

        Pamietaj ze na całym swiecie nie ma takiej drugiej jak TY - jestes
        oryginalna.Nie udawaj kogos kim nie jestes - nie staraj sie zachowywac/ubierac
        jak osoby które uwazasz za "fajne".

        Bądź zawsze pewna siebie - ludzie to doceniają.

        Chrzan zdanie innych - ludzie potrafią być okropni, nie bierz do serca tego co
        mówią.

        I najwazniejsze - nie waż się wiecej myslec ze jestes taka czy owaka bo sama
        sobie szkodzisz.

        To tyle moich wypocin :) pozdrawiam gorąco

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka